Irak przejmie kontrolę nad granicami zewnętrznymi Kurdystanu

25 września 2017, 16:11
PPK Kurdystan
Fot. Kurdishstruggle/Flickr, CC BY 2.0

W związku z referendum niepodległościowym w Kurdystanie, premier Iraku Hajdar al-Abadi zapowiedział, iż zażądał przekazania irackim instytucjom kontroli nad wszystkimi przejściami granicznymi. Irak chce sprawować monitorować przepływ osób i towarów na granicy. Dodał że iracka prokuratura zajmie się urzędnikami zaangażowanymi w organizację referendum.

Iracki premier zażądał od Regionu Kurdystanu w Iraku przekazania irackim instytucjom federalnym kontroli nad wszystkimi przejściami granicznymi, w tym – portami lotniczymi, które obecnie są kontrolowane przez kurdyjskie organy regionalne. Chodzi w szczególności o dwa lotniska międzynarodowe w Irbilu oraz Sulejmani, a także cztery przejścia graniczne z Iranem, a także przejście graniczne z Turcją w Ibrahim Chalil. To ostanie przejście jest jednocześnie jedynym przejściem granicznym między Turcją i Irakiem.

Region Kurdystanu wprowadził na kontrolowanych przez siebie przejściach odmienne od irackich zasady wjazdu dla cudzoziemców. Chodzi m.in. o ruch bezwizowy na okres pobytu nie przekraczający 30 dni dla obywateli większości krajów europejskich, w tym Polski. Kurdystan, w przeciwieństwie do Iraku, zezwala również na wjazd na swoje terytorium obywatelom Izraela.

Premier Hajdar al-Abadi zapowiedział również przejęcie pełnej kontroli nad przepływem osób i towarów "do i z" Kurdystanu oraz wezwał inne kraje do dokonywania transakcji dotyczących złóż ropy i gazu w Kurdystanie wyłącznie za pośrednictwem irackich struktur władz federalnych. To ostatnie żądanie może jednak napotkać na szczególny opór ze strony Rosji.

W kwietniu 2017 r. Kurdyjski Rząd Regionalny (KRG) podpisał bowiem umowę z koncernem Rosnieft, zgodnie z którą Rosjanie zapłacili KRG 1 mld usd w ramach przedpłaty na zakup kurdyjskiej ropy. Umowa ta została uzupełniona kolejnymi porozumieniami, w tym m.in. w sprawie budowy przez Rosnieft gazociągu w Kurdystanie. Spowodowało to, że Rosja nie dołączyła do państw krytykujących kurdyjskie referendum niepodległościowe i choć nie zadeklarowała również poparcia, ale zachowuje daleko idącą wstrzemięźliwość.

Premier Iraku stwierdził również, że iracka prokuratura rozpocznie dochodzenie przeciwko wszystkim urzędnikom kurdyjskim zaangażowanym w organizację referendum.

Czytaj też: Nowa odsłona misji Wojska Polskiego w Iraku

Według Abadiego zapowiedziane na 25 września kurdyjskie referendum niepodległościowe jest niekonstytucyjne i nielegalne, a państwo, które miałoby w ten sposób powstać byłoby rasistowskie. Abadi oskarżył władze Regionu Kurdystanu o praktyki korupcyjne, związane z obrotem ropą, wydobywaną na terenach kontrolowanych przez Kurdów.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Logik007
poniedziałek, 25 września 2017, 21:46

Żądać to sobie Irak może tylko jak to wyegzekwuje? Najpierw trzeba mieć jakąś siłę negocjacyjną, a już ISIS pokazało, że armia Iracka to atrapa i że jest to de facto państwo upadłe. Już w tej chwili Kurdystan może być silniejszy i bardziej zdeterminowany niż Irak i w razie czego może pokazać Arabom gdzie ich miejsce w szeregu tak jak Izrael pokazywał już w latach 40tych i 50tych. Państwo Kurdyjskie stało się faktem i nawet Turcja za dużo tu zrobić nie może bo jej armia to tez bardziej atrapa i przechowalnia dla nieudaczników niż prawdziwa siła w regionie.

DSA
poniedziałek, 25 września 2017, 18:30

Nawet jeśli nie dojdzie do interwencji Iraku,Turcji i Iranu Kurdystan czeka los podobny do Kataru - blokada gospodarcza. Bez eksportu ropy Kurdowie mają zbyt słabą gospodarkę. A ta może być transportowana tylko przez terytorium wymienionych wcześniej. Turcja przez terytorium której wiodły do tej pory te szlaki (jeden z powodów sojuszu z Barzanim) na pewno nie zgodzi się aby w ten sposób zapewnić finansowanie Kurdom. Ciekawe jak tam Pan Witold sobie w Irbilu radzi? Pewnie niedługo dostaniemy jakiś ciekawy materiał z pierwszej ręki.

zuch6
wtorek, 26 września 2017, 10:48

Dlaczego miałoby dojść do interwencji Iranu? To że tam również jest mniejszość kurdyjska ale Rosja ma też coś do powiedzenia i w Iranie i w Turcji.

Preis
wtorek, 26 września 2017, 07:30

Jest jeszcze szlak syryjski do wykorzystania - co prawda sytuacja jest jeszcze niestabilna, ale tam też są Kurdowie

R
wtorek, 26 września 2017, 06:36

Jakie są szanse na wdrożenie tego planu?

Lewkon
czwartek, 28 września 2017, 10:57

Kurdowie są bardziej waleczni jak Arabowie. I brońa swojego nie jak Arab co czyni ich bardziej niebezpiecznymi żołnierzami jak w przypadku Armi Iraku

Tweets Defence24