Irak: proirańskie bojówki zaprzestały ataków na siły USA

12 października 2020, 10:42
160907-M-UK315-530_HIMARS_during_Operation_Inherent_Resolve_2016
Fot. Capt. Ryan Alvis/USMC
Reklama

Kilka wspieranych przez Iran irackich grup bojowych wstrzymało ataki rakietowe na siły USA pod warunkiem, że rząd Iraku przedstawi harmonogram wycofania wojsk amerykańskich z tego kraju — poinformowała w niedzielę jedna z tych grup.

Rzecznik szyickiej milicji Kataib Hezbollah, jednej z najpotężniejszych wspieranych przez Iran grup paramilitarnych w Iraku, przekazał, że grupy te nie przedstawiają konkretnej daty, ale gdyby siły USA "nalegałyby na pozostanie", to grupy te rozpętałyby znacznie brutalniejsze ataki.

Waszyngton, który powoli redukuje swój liczący 5000 żołnierzy kontyngent w Iraku, zagroził we wrześniu, że zamknie swoją ambasadę w Bagdadzie, jeśli iracki rząd nie zapanuje nad sprzymierzonymi milicjami, które zaatakowały cele amerykańskie przy użyciu rakiet i przydrożnych bomb. W związku z obawami o wzrost napięcia w kraju politycy z wielu różnych ugrupowań wezwali milicje, aby przestały prowokować Amerykanów.

"Frakcje ogłosiły warunkowe zawieszenie broni" - powiedział Reuterowi rzecznik Kataib Hezbollah, Mohammed Mohi. "Obejmuje on wszystkie frakcje (antyamerykańskiego) oporu, w tym te, które atakowały siły amerykańskie".

W sobotę milicje nazywające się Komisją Koordynacyjną Irackiego Oporu opublikowały oświadczenie mówiące, że wstrzymają ataki w zamian za jasny plan opuszczenia Iraku przez wojska amerykańskie. Mohi nie sprecyzował, które grupy przygotowały oświadczenie. Powiedział za to, że rząd iracki musi wdrożyć rezolucję parlamentu wzywającą do wycofania obcych wojsk.

Iracki parlament opowiedział się za wyjściem obcych wojsk, gdy 3 stycznia br. w amerykańskim nalocie na lotnisko w Bagdadzie zginął irański generał Kasem Sulejmani, dowódca jednostki specjalnej Al-Kuds irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, oraz Abu Mahdi al-Muhandis, dowódca szyickich Sił Mobilizacji Ludowej w Iraku. Do listopada br. amerykański kontyngent w Iraku zmniejszy się z 5,2 tys. do 3 tys. żołnierzy. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
Niuniu
poniedziałek, 12 października 2020, 22:50

Wybory - trzeba dać namiastkę sukcesu Trumpowi aby zwiększzyć jego szansę na ponowny wybór. No i udowadnia się, że jego taktyka wycofywania wojsk jest właściwa i daje efekty. Nie ma wojska to chłopaki w sandałach nie strzelają do Naszych chłopaków. Logiczne - prawda? No i jeszcze zaoszczędza kupę kasy której USA ma coraz mniej do marnowania. A Iraku i tak pilnować będą sojusznicy np. Polacy. Bo my naszych żołnierzy nie wycofujemy.

Jabadabadu
poniedziałek, 12 października 2020, 13:55

I tak po okaleczeniu kilku milionów ludzi, zabiciu około miliona, wypędzeniu prawie półtora miliona, zrujnowaniu całego kraju zakończy się wojna w Iraku. Oczywiście znaleziono broń chemiczną, która oficjalnie była przyczyną wojny. To biały fosfor i zubożony uran używane przez US Army. Norymberga?

Blob
wtorek, 13 października 2020, 13:30

Oczywiście że się nie skończy, nawet za Saddama nie było pokoju tylko inny rodzaj wojny.

Bat
poniedziałek, 12 października 2020, 21:20

Ale o której wojnie piszesz misio? Były dwie.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 12 października 2020, 12:53

Słusznie: przed wygaśnięciem embarga na sprzedaż broni do Iranu nie warto prowokować, tylko lepiej chwilę poczekać aż Iran się wzmocni o nowe uzbrojenie. :D

Tweets Defence24