Indyjskie T-90 z trałami przeciwminowymi. Wielki kontrakt

21 stycznia 2021, 15:45
1
Fot. Pearson Engineering

Indyjska spółka Pearson Engineering poinformowała, że otrzymała kontrakt od Ministerstwa Obrony Republiki Indii na dostawy trałów przeciwminowych, które mają zostać zintegrowane z czołgami podstawowymi T-90S/K. Pozwoli to na zwiększenie zdolności saperskich pododdziałów pancernych indyjskich wojsk lądowych.

Według komunikatu Pearson Engineering umowa dotyczy ponad 1500 egzemplarzy tych systemów saperskich, które zostaną dostarczone we współpracy z inną lokalną spółką — BEML Limited. Wcześniej analogiczne dostawy różnego rodzaju trałów przeciwminowych i ich integrację na rzecz indyjskiej armii wspomniana spółka realizowała z ciężkimi wozami bojowymi takimi jak bojowe wozy piechoty BMP-2 czy czołgi podstawowe T-72 i Ajrun Mk. 1.

Instalacja trału przeciwminowego na czołgu podstawowego T-90S/K pozwala na bezpieczne poruszanie się i oczyszczanie toru marszu pojedynczego czołgu lub całej kolumny pancernej. Głównym zadaniem trału przeciwminowego jest przeoranie pasa po którym posuwa się czołg w celu wypchnięcia min przeciwpancernych i innych ładunków wybuchowych poza tor jego ruchu lub ich przewrócenia, a co za tym idzie neutralizacji potencjalnego zagrożenia.

image
Reklama

T-90S/K jest jednym z podstawowych typów czołgów podstawowych eksploatowanych przez indyjskie wojska lądowe obok T-72 Ajeya oraz Ajrun Mk. I/II. Pierwsza umowa na zakup partii 310 egzemplarzy czołgów podstawowych T-90S została podpisana w 2001 roku. Od przełomu 2006 i 2007 roku kolejne zamówienia miały już być realizowane w lokalnych zakładach Heavy Vehicles Factory na podstawie umowy licencyjnej pod lokalnym oznaczeniem T-90M "Bhiszma" z terminem realizacji do 2020 roku. Łącznie na podstawie powyższych umów do służby w indyjskiej armii miało trafić 1640 egzemplarzy tego typu czołgów, ale produkcja ta nie została jeszcze w pełni zrealizowana.

W listopadzie 2019 roku zawarto dodatkowy kontrakt na licencyjne kolejnych 464 egzemplarzy, tym razem w zmodernizowanej wersji T-90MS. W marcu ub.r. podpisano kolejną umowę na dostawę 400 egzemplarzy T-90S zwiększy liczbę indyjskich T-90 do łącznie ponad 2400. Wszystkie wspominane dostawy mają zostać zrealizowane do 2028 roku.

Obecnie na uzbrojeniu indyjskich wojsk lądowych znajduje się 2410 egzemplarzy czołgów podstawowych T-72 Ajeya (w wersjach Mk. I i Mk. II), 1025 egzemplarzy czołgów podstawowych T-90 (w wersjach T-90MS, T-90M "Bhishma" i T-90S) oraz 242 egzemplarze czołgów podstawowych Ajrun (124 w wersji Mk. I i 118 w wersji Mk. II). Łączna liczba czołgów podstawowych znajdujących się na uzbrojeniu indyjskiej armii, czyni to państwo jedną z największych potęg na świecie w zakresie liczebności czołgów podstawowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
NIuniu
piątek, 22 stycznia 2021, 10:30

Wszystkie kontrakty na T90 w tym ich doposażenie są realizowane wspólnie ze stroną rosyjską. Indyjskie firmy zajmują się głównie montażem i logistyką, używane części i podzespoły nadal są produkowane w Rosji. To co robią na miejscu jest objęte umowami licencyjnymi tak więc od tej części podzespołów produkowanych na miejscu przez hindusów też Rosja dostaje kasę. W połowie zeszłego roku pula kontraktów na dostawy broni do Indii z Rosji przekroczyła 14,5 mld dolarów. A od tego czasu doszło kilka nowych kontraktów. jeszcze do niedawna również Polska realizowała dostawy sprzętu wojskowego na ten rynek - dziś chyba już nie. Jeśli się mylę to poproszę o sprostowanie.

LAKI
czwartek, 21 stycznia 2021, 17:47

To armia indyjska posiada już T-90MS?

Tani
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:59

Tak bo to T-90. T-72MS to przebudowany stary 72B Pierwszy T-90 S kupil Iran i produkowal na licencji. M oznacza moderke modelu s. T-90 oprocz Armaty sa to jedyne tanki produkowane fabrycznie.Ale takze sa moderki starych T-90 Inne to tylko lifting istniejacych dot mod 80 i 72

Rhotax
piątek, 22 stycznia 2021, 07:19

W każdym sklepie z czołgami są za beczkę spirytu jak Putin mówił w 2014 . To tanie czołgi .

Tani
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:11

Drogie nie sa. Klienci sa, produkcja idzie forsa jest. I w sumie o to chodzi. Nie jak z Turkami ,mial byc Altay bedzie Leo2A4 z wieza Altaya. Wlasnie minister wojny Turcji ogladal tego cudaka. Nie ma napedu nie ma Renka to jest taka hybryda. Forsy z tego nie bedzie. Czy sie lubi ruskich czy nie ,ten tank im wyszedl maja swoje za ,,damski pieniadz,,jak mowiona za komuny. Bo to o to chodzi nie sztuka wyprodukowac,sztuka to sprzedac i zarobic. Sam Rostech sprzedal za granice sprzetu wojennego za ekw 13mld dollarow. A reszta?

Tweets Defence24