Reklama
Reklama

Indonezja wybiera Su-35

9 września 2015, 11:17
Su-35
Su-35. Fot. www.sukhoi.org
Defence24
Defence24

Ministerstwo Obrony Indonezji potwierdza decyzje o wyborze eskadry Su-35 w miejsce 12 przestarzałych myśliwców F-5E/F Tiger II. Kluczowymi czynnikami, które zadecydowały o wyborze rosyjskiej konstrukcji,  jest ich podobieństwo z używanymi przez Indonezyjskie Siły Powietrzne Su-27 i Su-30, co pozwoli ograniczyć koszty eksploatacji. Dodatkowym atutem jest duży zasięg Su-35, co ma niebagatelne znaczenie dla zajmującej ogromny obszar wyspiarskiej Indonezji. 

Minister Obrony Indonezji Ryamizard Ryacudu potwierdził wybór Su-35 w miejsce 12 przestarzałych myśliwców F-5E/F Tiger II, które zostaną wycofane do 2020 roku. Według dostępnych danych w stanie zdatnym do lotu znajduje się obecnie nie więcej niż pięć wiekowych amerykańskich samolotów. Dżakarta kupi jedną eskadrę rosyjskich myśliwców Su-35, składającą się z 16 samolotów. Na przegranej pozycji pozostały rywalizujące z Rosjanami F-16C/D Block 52 i Saab Gripen NG.

Kluczowymi czynnikami, które zadecydowały o wyborze rosyjskiej konstrukcji, jest ich podobieństwo do używanych przez Indonezyjskie Siły Powietrzne Su-27 i Su-30, co pozwoli ograniczyć koszty eksploatacji. Indonezyjczycy potwierdzają też dobre doświadczenia z rosyjskimi maszynami, których obecnie mają 16 sztuk (pięć Su-27SK/SKM i jedenaście Su-30MKK/MK2). Dodatkowym atutem jest duży zasięg Su-35, co ma niebagatelne znaczenie dla wyspiarskiej Indonezji. Warto przypomnieć, że kraj ten zajmuję powierzchnię 1,919 mln km2, a jego rozciągłość wynosi: równoleżnikowa - 5110 km i  południkowa - 1750 km. Zakupowi myśliwców w Rosji ma towarzyszyć transfer technologii, a finalna umowa w tej sprawie ma zostać podpisana do końca miesiąca.

Obecnie jedynym użytkownikiem Su-35 są Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej, które w 2009 roku zamówiły 48 maszyn. Dostawy mają zakończyć się do końca 2015 roku, a koncern United Aircraft Corporation, do którego należy biuro konstrukcyjne Suchoja, oczekuje podpisania kontraktu na kolejne 48 myśliwców. Jedynym krajem, który potwierdził do tej pory wolę zakupu Su-35 są Chiny. 24 myśliwce mają trafić do Państwa Środka w latach 2017-2018, a chińscy piloci rozpoczęli już szkolenie na tym typie maszyn. Kolejnymi krajami, do których mogą trafić Su-35 są Korea Północna i Pakistan.   

(AH)

 

 

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
szyderca
środa, 9 września 2015, 12:56

Nawet tu musi być propaganda: "Kluczowymi czynnikami, które zadecydowały o wyborze rosyjskiej konstrukcji, jest ich podobieństwo z używanymi przez Indonezyjskie Siły Powietrzne Su-27 i Su-30, co pozwoli ograniczyć koszty eksploatacji". A podobieństwo F-16Block52 do używanych w Indonezji F-16Block32+, co pozwoliłoby ograniczyć koszty eksploatacji nie okazało się kluczowe? :-)))

Senkju
środa, 9 września 2015, 14:36

Nie można porównywać Su-35 do F-16 bo to inna klasa samolotów bojowych, zaprojektowana po prostu do innych celów militarnych. Su-35 to samolot przechwytujący z pewnymi możliwościami uderzeniowymi z pewnością także na potrzeby doktryny obronnej Indonezji. Natomiast samolot F-16 jest samolotem WIELOZADANIOWYM. Posiadana ilość maszyn wielozadaniowych F-16 jest widocznie wystarczająca dla potrzeb obronnych sił powietrznych Indonezji.

jacenty
środa, 9 września 2015, 18:19

z tą Koreą Północną jako klientem na Su-35 to żeście pojechali...

Odkłamiacz
środa, 9 września 2015, 23:12

Dlaczego? To kraj, który wprost siedzi na cennych surowcach i w barterze Rosji opłaca się Su-35 sprzedać i jeszcze ma tą zaletę, że raczej nie grozi z niego wyciek rosyjskich technologii na zewnątrz... Jak do Indonezji Rosja sprzedawała Flankery za olej palmowy (Polska PT-91 również!) to może i do Korei Północnej za fluoryt czy wolfram. Protestami amerykańskimi to akurat Rosja powinna się tak przejmować, jak USA protestami Rosji przeciw zbrojeniu przez NATO islamistów w Syrii.

Rafale
środa, 9 września 2015, 11:39

Podobieństwo do Su-27, czy Su-30? Czy aby tylko? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tuż obok owego podobieństwa sporą rolę odegrała cena. F-16 znając życie kosztował krocie, beznadziejny offset, reszty można się domyślać. Co do Gripena - ten samolot musi jeszcze chyba przejść sporo ewolucji, żeby mógł konkurować z ww. Wołodia się ucieszy, bo gnieciony sankcjami kraj wreszcie odniósł jakiś sukces (mały, ale zawsze). Do tego pokonał amerykańskiego i drugiego zachodniego rywala - cała Rosja teraz będzie wiwatować sukces!

Hammer
środa, 9 września 2015, 12:59

I mają się z czego cieszyć. Su-35 to bardzo dobra maszyna i bije na łeb F-16 i Gripena. My za to będziemy mieli "imigrantów" a o nowych maszynach dla nas zapomnij....................... To nie Rosja lecz UE wrogiem jest

Jac
środa, 9 września 2015, 17:25

Su-35 to udana konstrukcja. Bardzo mocny radar (aczkolwiek nie AESA), zdolność supercruise (tak twierdzą Rosjanie), przyzwoita awionika, a do tego najbardziej zaawansowane obecnie sterowanie wektorem ciągu czynią z niego groźnego przeciwnika. Jeśli w przyszłości wyposażą go w radar AESA tak mocny (o ile nie mocniejszy) jak Irbis-E, to żaden myśliwiec 4 i 4.5 generacji nie da mu rady.

Riddler
środa, 9 września 2015, 23:54

Zapomniałeś o najważniejszym, zasięgu. Flankery biją na głowę np. F15. Co do RCS, to nie ma tutaj żadnych możliwości zmiany, bo to wiązałoby się z przeprojektowaniem całego płatowca.

heh
środa, 9 września 2015, 21:12

mhmm tylko jescze niech zrobia cos z tym wielkim RCSem

Fencer
piątek, 11 września 2015, 20:54

I znów zadziała "polityka kopert"

xxx
środa, 16 września 2015, 17:23

Naprawdę rosyjski koncern lotniczy nazywa się United Aircraft Corporation? Jestem zszokowany, jak szybko Rosja przechodzi na angielski.

rizo
środa, 9 września 2015, 22:16

Czy ktoś z Państwa był w Indonezji? ( na pewno bardzo wielu Polaków było) i każdy który zobaczy Maleje, Indonezję wie, że dumna Europa jest 100 lat za tymi azjatyckimi Tygrysami... A oni byle czego nie kupują... I zdecydowanie odmówili sprzętowi amerykańskiemu ( może to o czymś świadczy, może nie...).Jakoś wszyscy, od bardzo dawna na amerykańskim sprzęcie niszczą państwo islamskie.... Efekt jakiś jest... Żaden... To albo bombardowania to fikcja albo ten amerykański sprzęt jest do bani...

wolfgang
czwartek, 10 września 2015, 12:10

Chrzanisz jak potłuczony - w Indonezji byłem 3 razy - w 2000, 2006 i 2014 roku. W Malezji w 2006 i 2014 roku. O ile Malezja jako tako wygląda (nawet poza Kuala Lumpur) to Indonezja to bieda. Zwłaszcza poza Dżakartą. Zresztą - skoro kupują na raty jedną eskadrę samolotów (a wcześniej kupowali pojedyncze sztuki) to widać, że kasy nie mają.

M1A1
czwartek, 10 września 2015, 02:02

Ja byłem w Indonezji i oni kupuja byle co. Na drogach króluja chinskie skuterki. Bo to zwyczajnie kraj na dorobku.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama