Indie testują swojego "Hellfire'a"

22 lipca 2020, 12:25
Zrzut ekranu 2020-07-22 o 13.58.28
Odpalenie lotniczej wersji ppk Nag/Dhruvastra ze śmigłowca Fot. www.drdo.gov.in

Trwają próbne strzelania nowego indyjskiego, przeciwpancernego pocisku kierowanego dla śmigłowców bojowych. Testy poligonowego ppk Nag/Dhruvastra miały obyć się w dniach 15-16 lipca tego roku, na poligonie ITR w Balasore (Odisha).

Nowy indyjski pocisk miał być testowany w zakresie bezpośredniego rażenia celu oraz przy zastosowaniu ataku z góry, na najsłabiej opancerzone części rażonego celu. Jego przeznaczeniem jest niszczenie celów ruchomych przeciwnika, w tym czołgów i pojazdów opancerzonych w pełnym spektrum warunków pogodowych, zarówno w dzień, jak i w nocy. Nag/ Dhruvastra ma mieć minimalny zasięg rażenia celów na poziomie 500 m, a maksymalny na poziomie 4 km. Ma on należeć do pocisków trzeciej generacji, wykorzystujących czujniki podczerwieni do obrazowania celu, w trybie namierzania. Później ma on działać zgodnie z zasadą „wystrzel i zapomnij”. Na razie strzelania odbywać się miały bez podwieszania i integracji pocisków z śmigłowcem. Niemal rok wcześniej również przeprowadzone zostały trzy testy indyjskiego ppk na poligonie w Pokhranu.

Co więcej, należy pamiętać, że historia ppk Nag/Dhruvastra sięga jeszcze lat osiemdziesiątych XX w. i Zintegrowanego Programu Rozwoju Pocisków Rakietowych, który miał być flagowym osiągnięciem Indii. W sumie, ppk Nag/Dhruvastra miał być jednym z pięciu priorytetów wspomnianego programu badań i rozwoju. Oprócz nadal rozwijanego ppk, w tym samym programie opracowywano chociażby pociski Agni, Prithvi i Akash.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Hipopotam
czwartek, 23 lipca 2020, 09:48

Hinduski HELL to na,pewno Dobra robota

dendro
środa, 22 lipca 2020, 20:35

4km to zasięg artylerii 30mm+ nie mówiąc o MANPADS. To jakaś kpina a nie lotniczy PPK

werte
czwartek, 23 lipca 2020, 13:33

Hindusi lubią full contact jak ostatnio z Chińczykami. W wersji lotniczej to jest mniej więcej taki dystans ;-)

Fanklub Daviena
czwartek, 23 lipca 2020, 12:45

Nie znam warunków indyjskich, ale popatrz w Polin: naprawdę sobie wyobrażasz, że nisko lecący helikopter będzie zdolny wykryć zamaskowany czołg na odległościach ponad 4km? Hellfire z 8km zasięgiem sprawdzi się na pokazach na płaskiej jak stół części pustyni w Nevadzie, ale nie naprawdę - z małym wyjątkiem - Hellfire może ktoś podświetlić cel z bliska, a maszyna odpalić Hellfire z bezpiecznej 8km odległości, ale skoro Nag/ Dhruvastra ma być "wystrzel i zapomnij" to niepotrzebne. I przy "wystrzel i zapomnij" możesz odpalić pocisk z 4km i spier... - może się to okazać bezpieczniejsze niż oświetlanie celu laserem z 8km, odpalanie Hellfire i czekanie aż przeleci 8km i trafi w cel. Owszem, rakiety o większym zasięgu też są potrzebne, ale większość celów będzie zwalczana na dystanse do 4km, więc sensowne ekonomicznie wydaje się posiadanie 2 rodzajów rakiet, np. 80% do 4km i 20% na dalsze odległości. Zauważ, że w Syrii rosyjskie maszyny szturmowe (przy małych stratach własnych!) robiły turbaniarzom "jesień średniowiecza" na dystansach poniżej 2km, dzięki czemu wystarczały rakiety niekierowane i działko 30mm a turbaniarze mieli i MANPADS i ppk z możliwościami przeciw helikopterom i multum ZU-32-2. Owszem, przeciw rosyjskiej OPL to by się nie sprawdziło, ale NATO ma OPL krótkiego zasięgu na poziomie islamistów z Syrii... Nawet gorszą, bo 12,7mm z Avengera AN/TWQ-1 nie dorównuje w żaden sposób ZU-23-2 a i 30mm z "przeciwlotniczego" Strykera z "szybkostrzelnością" 200 strz/min raczej nie powala i balistyka też nie lepsza od ZU-23-2... :)

bosz
niedziela, 26 lipca 2020, 14:04

Fanklub Daviena - Oświeć nas proszę na temat wyższości balistyki amunicji 23x151 mm nad 30x173 mm. Lepszy zasięg, pułap, skupienie?

LLd
czwartek, 23 lipca 2020, 16:37

Kompletne niezrozumienie tematu. "Turbaniarze" to nie regularna armia, a ta będzie miała możliwości niszczenia heli z odległości ponad 4 km. W naszych warunkach TYLKO: 1. Rozpoznanie dronami i satelitami 2. Niszczenie pociskami dużego zasięgu najlepiej naprowadzanymi radarowo jak Brimstone czy ew. Spike NLOS z helikopterów, ale głównie dronów lądowych i powietrznych. Jeśli pociski będą dopracowane, to na rosyjskie kolumny powinien spaść deszcz takich pocisków spoza zasięgu wykrywania przeciwnika. Do tego Brimstone w wersji przeciwradarowej na Pancyry i Tory oraz nasze panowanie w powietrzu. Wtedy wygramy.

Pytajnik
środa, 22 lipca 2020, 18:16

Ciekawe czy nasz przygotowywany Moskit o zasięgu 8-10km będzie próbnie wystrzeliwany ze śmigłowców Sokół, Mi 24?

Adam
czwartek, 23 lipca 2020, 09:56

Raczej nie ma sensu. Nie ma trybu fire and forget.

koniu
niedziela, 26 lipca 2020, 18:35

AGM-114 Hellfire od czasu powstania, czyli od 1984 również nie ma trybu FAF, tylko jest naprowadzany na ciągły, odbity promień lasera. Dopiero od wersji AGM-114L - czyli od 2000 roku jest w pełni samonaprowadzająca.

Davien
czwartek, 23 lipca 2020, 09:15

A tobie skąd się urodził taki zasięg Moskita??? Pocisk ma maks 4km zasiegu.

werte
czwartek, 23 lipca 2020, 13:29

Davien, Pytajnik ma pewnie dane które znam z ulotki WITU - "W wersji rozwojowej systemu po zakończeniu projektu wersji LR w ciągu 1-2 lata możliwe będzie opracowanie sytemu SR (...) oraz wersji ER o zasięgu 8-10 km".

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 21:15

Werte, a zobacz sobie czym rózną sie oryginały, czyli Spike LR od Spike ER??

Ferro
środa, 22 lipca 2020, 16:09

Pirat się uda czy podzieli uwalony los Irydy i Loary ? Ktoś coś ?

vvv
środa, 22 lipca 2020, 22:33

pirat jest juz prawie gotowy, wszystko zalezy od MON

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 07:57

Niestety!!!! A ci polskich wyrobów nie lubią i mnożą przeszkody jak mogą.

ganesia
środa, 22 lipca 2020, 15:57

Uzbroją w nie Vimany !

Tweets Defence24