Indie: marynarka wojenna ponownie w tym roku ćwiczy z Rosjanami

5 grudnia 2020, 12:58
120416-N-ZF681-220_(8092630181)
Zdjęcie ilustracyjne, fot. U.S. Navy Mass Communication Specialist 3rd Class Christopher Farrington

Indyjska marynarka wojenna jest ewidentnie otwarta na ćwiczenia z różnymi międzynarodowymi partnerami i w żadnym razie nie zamyka się jedynie na współpracę z blokiem państw tworzących QUAD - tworzonym przez Stany Zjednoczone, Australia, Japonia i właśnie wspomniane Indie. Dziś, tuż po głośnych tegorocznych ćwiczeniach Malabar, indyjscy marynarze ponownie prowadzą wspólne ćwiczenia z Rosjanami i to zapoczątkowane w święto tamtejszej floty. 

Tuż po zakończeniu manewrów morskich Malabar, w tym roku w formacie czterostronnym, a więc z udziałem flot Indii, Stanów Zjednoczonych, Japonii i Australii, indyjskie siły zbrojne zaprosiły również rosyjską marynarkę wojenną. Od piątku na wodach wschodniej części Oceanu Indyjskiego trwają bowiem bilateralne ćwiczenia. Ze strony rosyjskiej pojawić się miał na nich krążownik rakietowy Wariag, ale też niszczyciel rakietowy (klasyfikowany jako okręt przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika) Admirał Pantielejew. Wsparcie logistyczne ma Rosjanom zapewnić również jeden tankowiec. Indie wydelegowały do ćwiczeń ze stroną rosyjską fregatę rakietową Shivalik oraz korwetę (przeznaczoną do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika) Kadmatt. Wsparcie z powietrza mają zapewnić śmigłowce pokładowe należące do sił indyjskich.

New Delhi podkreśla, że wspólne manewry morskie z Rosją są nastawione na wypracowanie zdolności do interoperacyjności obu flot. Jak również mają pozwolić na lepsze zrozumienie się i wypracowanie dobrych praktyk w zakresie współpracy pomiędzy dwoma państwami i ich marynarkami wojennymi. Scenariusz ćwiczeń zakłada wspólne zwalczanie celów nawodnych oraz testowanie współpracy w zakresie wykrywania i niszczenia wrogich okrętów podwodnych. Zakłada się w ich trakcie przeprowadzenie strzelań oraz testowanie współpracy pomiędzy okrętami wojennymi a śmigłowcami pokładowymi, wspierającymi działania z powietrza.

Ćwiczenia mają również wymiar symboliczny, gdyż Indie i Rosja przeprowadzają je począwszy od 4 grudnia, a więc dnia indyjskiej marynarki wojennej. Samo święto zostało ustanowione na pamiątkę operacji floty indyjskiej przeciwko pakistańskim jednostkom morskim w toku wojny z 1971 r. Trzeba również odnotować, że strona indyjska opisuje współpracę szkoleniową dwóch państw, jako pochodną długoletnich, silnych strategicznych relacji pomiędzy New Delhi i Moskwą. Należy wspomnieć, że floty obu państw mają więcej okazji do wspólnych ćwiczeń. Wystarczy chociażby nadmienić, że w ramach 11 edycji manewrów „Indra Navy” we wrześniu w północnej części Oceanu Indyjskiego spotkały się – indyjski niszczyciel Ranvijay, fregata Shakti (później wycofana w trybie kryzysowy) oraz rosyjski niszczyciel Admirał Winogradow, niszczyciel Admirał Tributs. Obie floty wystawiły wtedy również tankowce.

Reklama

Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
kubilaj
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 00:11

INS Shakti to tankowiec, a nie fregata! Na zdjęciu zaś pokazana jest fregata INS Satpura projektu 17 - może to o nią chodziło?

Ech
niedziela, 6 grudnia 2020, 01:19

Warto wspomniec ze za Nixona , w 1971 w skutek wojny Indyjsko- Pakistanskiej, Usa poparly Pakistan wyslajac grupe Lotniskowocow "Task Force 74" z loniskowcem Enterpraise na czele. Dolaczyl do tego krazownik Australijski. 6 i 13 grudnia 1971, azeby wspomoc Indie, Rosjanie wyslali 2 grupy noszczycieli i krazownikow a takze atomowych okretow podwodnych. Sledzily one Amerykanow i rownowazyly ich wplyw. W Indiach do dzis za te pomoc dziekuja Rosjanom.

Monkey
sobota, 5 grudnia 2020, 20:16

Indie nie lubią się jak widać opowiadać za którąś ze stron konfliktów. Wolą żyć ze wszystkimi we względnej zgodzie, tak jak i od wszystkich kupować broń.

sjfkdsjfkdsjkf
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 12:43

Akurat, Rosja to naturalny przyjaciel Indii przeciwko Chinom. Stąd nikt nie daje wiary w tak zwaną przyjaźń Chińsko-Rosyjską.

tyu
niedziela, 6 grudnia 2020, 09:15

"Wolą żyć ze wszystkimi we względnej zgodzie, tak jak i od wszystkich kupować broń." HAhaHahaa. Pomijając Chiny i Pakistan czyli jakieś 1.7 miliada ludzi. Dobre żarty opowiadasz. Uśmiałem się.

poniedziałek, 7 grudnia 2020, 13:50

Bo Chiny i Pakistan to problem Indii. A problemy USA są problemami USA, a nie Indii. Problemy Rosji zresztą też są problemami Rosji, a nie Indii, z tym, że Indie opowiadają się (tak jak Rosja) za światem wielobiegunowym, bo chcą być w nim (tak jak Rosja) jednym z biegunów. Ponadto chcą z Rosją współpracować z uwagi na historię, gospodarkę, dążenie do zapewnienia Rosji możliwości zachowania większego dystansu od Chin i zapewnienia sobie równowagi gospodarczej, politycznej i wojskowej wobec współpracy z USA, wynikającej z rosnącej roli Chin. Występują przeciwko idei dominacji USA w świecie (bo nie ma w tej idei miejsca na Indie jako samodzielne mocarstwo), co nie przeszkadza im współpracować z USA z uwagi na gospodarkę i powstrzymywanie Chin, z którymi są wspólnie członkami SzOW i BRICS, z czego nie chcą zrezygnować z uwagi na dążenie do wzmocnienia pozycji w świecie i gospodarkę. Są jednym z mocarstw wschodzących (choć chyba trochę przereklamowanym) i mogą tak postępować i stać je na to.

tyu
środa, 9 grudnia 2020, 08:21

"Występują przeciwko idei dominacji USA w świecie (bo nie ma w tej idei miejsca na Indie jako samodzielne mocarstwo)" Pierwsze słyszę. Czym to się niby objawia i po co by to miało być? A nie jestem czasem tak że priorytetem dla Indii jest kontrowanie aspiracji Chin? Poza tym samo stwierdzenie być przeciwko dominacji USA i współpracować z USA brzmi sprzecznie. Nie wiem jak w dyplomacji można zrobić jednocześnie krok do przodu i do tyłu. Jak Chiny jawnie wyciągają łapę po Tajwan (polityką przeciwko dominacji USA) to raczej jest to już droga bez powrotu. Ciężko po czymś takim tydzień później jakby nigdy nic "współpracować z USA z uwagi na gospodarkę".

wtorek, 8 grudnia 2020, 09:00

PS. Ponadto bardzo poważnie traktują swoją suwerenność, nie są niczyim wasalem i nikt im nie będzie mówił, z kim mogą się przyjaźnić a z kim nie. I będą się przyjaźnić ze wszystkimi, z którymi chcą albo uważają za korzystne. Wiem, że w Polsce to brzmi dziwnie.

środa, 9 grudnia 2020, 08:16

My też traktujemy na poważnie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 5 grudnia 2020, 23:09

Bo to światowe mocarstwo mogą sobie na to pozwolić a nawet muszą.

Tweets Defence24