Indie kolejnym klientem na S-400?

30 grudnia 2017, 14:03
S-400 Triumf
Wyrzutnie systemu S-400 Triumf. Fot. mil.ru

 „Mamy nadzieję, że umowa z Indiami na S-400 wkrótce zostanie podpisana” stwierdził w wywiadzie dla telewizji Rossija 24 wicepremier Rosji, Dmitrij Rogozin.

O rozmowach poinformowała w połowie grudnia 2017 indyjska agencja PTI. Określono ich stadium, jako „bardzo zaawansowane”. Ich przedmiotem ma być nie tylko zakup systemu przeciwlotniczego w tym jego cena, ale również zakres szkolenia personelu i transferu technologii.

S-400 jest systemem przeciwlotniczym średniego zasięgu, który można przyrównać do zachodnich systemów takich jak SAMP/T, MEADS oraz Patriot. Charakterstyczną cechą systemu jest posiadanie w arsenale pocisków dalekiego zasięgu służących do niszczenia samolotów o małych zdolnościach manewrowych takich jak bombowce strategiczne, latające tankowce i samoloty typu AWACS (stąd jego „marketingowy” zasięg 400 km). Ustępuje jednak swoim zachodnim odpowiednikom w obszarze zdolności przeciwrakietowych. 

Czytaj też: Maroko zainteresowane S-400?

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Pisdzieli
sobota, 30 grudnia 2017, 15:06

Minister Kownacki tak powiedział ale skąd on wie .

Rotor
sobota, 30 grudnia 2017, 14:56

W tym akurat nie ma nic dziwnego.Indie od dawna są bardzo dobrym klientem rosyjskiej a wcześniej sowieckiej zbrojeniówki.

LL
sobota, 30 grudnia 2017, 14:24

Przepraszam, ale na jakich danych opiera się stwierdzenie że S-400 ustępuje swoim zachodnim odpowiednikom w obszarze zdolności przeciwrakietowych? Nawet nikt się nie podpisał pod tym artykułem,żeby można było go o to zapytać.

Davien
niedziela, 31 grudnia 2017, 13:41

S-400 jest limitowany do zwalczania rakiet balistycznych o zasięgu do 3000km, PAC-3MSE takiego ograniczenia nie ma. Co ciekawe THAAD-a na razie też testowali tylko do tego zasięgu

yaro
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:41

Pancyry S1 strąciły wszystkie rakiety (53 sztuki) wystrzelone z Gradów (grady i rakiety dostarczane przez Bułgarię) na strefy bezpieczeństwa baz Hmejmim i Tartus oraz 16 dronów które usiłowały zbliżyć się do nich. To bardzo dobra rekomendacja bo grad nie strzela jednym pociskiem tylko leci ich kilka. Jeśli Pancyr S1 radzi sobie tak dobrze to nie ma żadnego powodu by sądzić, że S400 radzi sobie gorzej.

Riddler
sobota, 30 grudnia 2017, 21:26

Po prostu nikt tutaj nie wierzy, ze ruski system zestrzeli Toczkę albo klona Scud'a. Ruskie na poligonach to pewnie strzelają do balonów.

taki sobie
sobota, 30 grudnia 2017, 18:55

LL to jak z Pancyrem ktory stracil wszystkie rakiety wystrzelone na lotniski i baze a mial byc taki zlom .mysle ze podobnie jest z S400 ale jego wartosc mozna byloby ocenic gdyby byl uzyty w warunkach bojowqych ten pierwszy sprawdzil sie w 100%.

prawieanonim
sobota, 30 grudnia 2017, 17:02

S-400 nigdy niczego nie zestrzelił nie mówiąc już o pociskach balistycznych. Jeśli ktoś posiada system zdolny do obrony przed rakietami to bez problemu to udowodni. Amerykanie to udowodnili, Izrael też a Rosjanie nigdy.

gh
sobota, 30 grudnia 2017, 16:31

nie ma takich danych, po prostu tak się pisze bo to jest trendy ... Jak do tej pory konkurencja zachodnia się nie popisała zbytnio więc w ramach dobre PR należy skrytykować to co rosyjskie ..

WW2
sobota, 30 grudnia 2017, 16:18

Może trochę z innej beczki,ile razy ten sławny S-400 był użyty bojowo?? ile samolotów bądź rakiet zestrzelił?? Ruscy mogli się nim pochwalić w Syrii i zestrzelić rakiety Trumpa które ten wysłał na syryjską bazę i jakoś tego nie zrobili.Pochwalili się tam Kalibrami,myśliwcami i bombowcami a S-400..... To już daje do myślenia że ten ich system nie jest taki super fajny jak sami to ogłaszają.

Davien wie lepiej
sobota, 30 grudnia 2017, 15:28

No cóż: Turcja stwierdziła, że S-400 bije Patriot pod każdym względem i nie ma jednego parametru w którym Patriot przewyższałby S-400, ale widać anonim autor wie "lepiej". Katalogowa zdolność zwalczania celów przez S-400 to do prędkości celu 4,8 km/s i 30 km pułap vs 3,5 km/s i 15km w najnowszej wersji PAC-3. No ale Patriot "jest lepszy".

Smutna Rosja
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 12:07

Dwie baterie na jeden z większych krajów świata a w Rosji podniecają się tym jakby kogoś za nogi złapali. Dwie baterie to wystarczą do ochrony supermarketu we wsi na wschodzie Turcji.

SMUTNE USA
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 19:06

Jakie dwie baterie, rozumiemy, że nie chce Ci sie czytać wypowiedzi tureckiego MON to są 4 dywizje, w sumie 32 wyrzutnie rakiet.

smutna rosja
wtorek, 2 stycznia 2018, 14:03

To co podaje Rosja o zawartych kontraktach dobrze jest podzielić przez 16 i to też da wynik tylko przybliżony. Turcją jasno określiła, że kupuje dwa zestawy, w tym jeden opcjonalnie.

yaro
sobota, 30 grudnia 2017, 19:08

To prawda, możliwości antybalistyczne S400 są póki co ograniczone, na poziomie Pac2, ale S500 ma już w tym temacie dorównywać systemom USA.

Davien
niedziela, 31 grudnia 2017, 13:39

Nie do końca, obecnie mozliwości S-400 sa prawie porównywalne jeżeli chodzi o zwalczanie celów balistycznych, natomiast S-500 będzie lepszy od Patriota w tej dziedzinie, to system o osiągach podobnych do THAAD. Do SM-3 jeszcze sporo mu co prawda brakuje ale zobaczymy.

yaro vel gh
niedziela, 31 grudnia 2017, 00:24

No cóż Turcją nigdy nie twierdziła, że S-400 jest lepszy tylko, że nie mieli kasy na nic lepszego. A S-400 to tylko S-300 ze zmienioną nazwą i drobnymi zmianami. W sumie to Turcy chcą zebrać trochę wiedzy i zrobić swój system

prostownik kłamstw
niedziela, 31 grudnia 2017, 13:19

" No cóż Turcją nigdy nie twierdziła, że S-400 jest lepszy" - 3 minuty w google i znajdziesz wypowiedź Erdogana, że S-400 przewyższa parametrami Patriot pod każdym względem.

gh_nie_podszywaj_się_pod_nicki
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:47

panie @gh Turcy sami nic nie zrobią bo do tego trzeba doświadczonej kadry, za to Turcy dogadają się z Rosja i ta zrobi im im szyty na nich system OPL, bo ze współpracy z Włochami i Francją nic nie będzie.bo całe to tureckie gadanie to pic na wodę i fotomontaż, żeby NATO się za mocno nie czepiało.

SMUTNE USA
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:36

I tu się mylisz podrabiaczu nicków @gh, otóż jeśli będzie transfer technologii to będzie również później współpraca Turcji z Rosja w sprawie budowy jej systemu OPL. Tak to właśnie się kończy, Amerykanie chcieli namieszać w Turcji a wyszło im bokiem, zresztą całemu NATO wyszło to bokiem, teraz będziemy obserwować dryf Turcji w stronę Rosji i Chin. Do tego Turcja coraz głośniej zadaje pytania jaki jest cel wojsk amerykańskich w Syrii.

Smuteczek
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:24

Turcja kase miała ... warunkiem jak pamietam miał byc transfer technologii i na to własnie sie zachodni sprzedawcy nie chcieli zgodzic

Jaro
sobota, 30 grudnia 2017, 18:24

S-400 będzie największym rosyjskim hitem eksportowym. Ciekawe ile jest wartę w porównaniu do amerykańskich i europejskich odpowiedników.

fan_club_Daviena
wtorek, 2 stycznia 2018, 12:22

Turcja kupiła od Federacji Rosyjskiej cztery dywizje S-400 za 2,5 miliarda dolarów – powiedział dyrektor generalny Rostechu Siergiej Czemiezow.

Davien
wtorek, 2 stycznia 2018, 19:39

No zobacz a Turcy twierdzą że to były dwie baterie S-400:)

zera
sobota, 30 grudnia 2017, 17:57

cena zawazyla. w sumie to nie jest taki zly system, poprostu ma swoje wady i nie jest najlepszy.

taki sobie
sobota, 30 grudnia 2017, 18:52

zera ,mozesz wymiwnic jego wady ?nigdzie nie moge sie dokopac do informacji na jego temat .?

Zapłakane USA
sobota, 30 grudnia 2017, 21:44

"...S-400 jest systemem przeciwlotniczym średniego zasięgu, który można przyrównać do zachodnich systemów takich jak SAMP/T, MEADS oraz Patriot..." To jakieś za przeproszeniem - jaja? Porównywanie S-400 do Patriota to jak porównywanie Mercedesa (S-400) do Trabanta (Patriot).

BUBA
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:33

Niestety co poniektórzy odjechali po Świętach. Trzeba wybaczyć... S-400 podobnie jak S-200 to systemy dalekiego zasięgu nawet jeżeli projekt rozwijano stosunkowo długo. nie maja odpowiedników na Zachodzie. Polska po wycofaniu S-200 Wega nie będzie w stanie zwalczać celów powietrznych dalej niż 150/160 km od wyrzutni a mając jedynie Patriot PAC-3+ to i tak jest bardzo wątpliwe czy ten system jest w stanie trafić cel w warunkach bojowych powyżej 100 km. Niecelność i nieefektywność Patriotów względem nowoczesnych celów powietrznych lub celów o niskiej powierzchni odbicia radiolokacyjnego jest wręcz legendarna. W przypadku systemu Patriot większość zestrzelonych obiektów było przestarzałych technologicznie lub nie zabezpieczonych przez środki WRE. Stąd co by nie pisać porównanie skuteczności systemu Patriot np z systemem KUB czy Newa wypada słabo, gdyż system ten nigdy nie działał w warunkach silnego przeciwdziałania elektronicznego i zmasowanej przewagi powietrznej na każdym polu. Zarówno Patriot PAC-3+, Patrriot NG/PL, MEADS jak i SAMP/T są systemami średniego zasięgu przy czym wersje która chce kupić docelowo Polska czyli Patriot Pac-3+PL to w zasadzie wersja krótkiego zasięgu bez możliwości prowadzenia ognia na dystansie znacząco wyższym niż 100 km czyli dystans na który prowadziły ogień pierwsze zestawy S-300 sprzed 1990 i najmniejszy zasięg prowadzenia ognia z wszystkich wymienionych systemów: "Po przyjęciu na uzbrojenie nowych rakiet i ich wyrzutni, co nastąpiło w 1988 r., Ukształtowała się ostatecznie struktura dywizjonu (systemu). Składa się on z baterii dowodzenia, czyli: stanowiska dowodzenia, radarów obserwacji okrężnej i sektorowej oraz czterech baterii (kompleksów), których radiolokatory śledzenia mogą być oddalone od SD dywizjonu nawet o ponad 10 km. W każdej baterii znajduje się do 6 wyrzutni i 6 PZU (zwykle 4 typu 9A83-1 i dwie 9A82 z dopasowaną ilością PZU), choć początkowo przewidywano i produkowano po jednym PZU na dwie wyrzutnie. Dodatkowo dywizjon ma baterię techniczną z wozami obsługi 9W878-1, 9W879-1 i lR15, samobieżnymi warsztatami 9W898-1 i lR16, magazynem części 9T447-1 i samochodami 9T85 transportującymi rakiety. W ten sposób dywizjon liczy do 55 pojazdów gąsienicowych i ponad 20 ciężarówek, ale może też odpalić z minimalnym interwałem czasowym aż 192 pociski - równocześnie mogą być ostrzeliwane 24 cele (po jednym na wyrzutnię), na każdy z nich da się naprowadzić po dwie rakiety z interwałem odpaleń od 1,5 do 2 s. W przypadku celów szczególnie groźnych możliwe jest ich równoczesne ostrzeliwanie przez dwie wyrzutnie. Liczba atakowanych symultanicznie celów balistycznych jest ograniczona możliwościami stacji 9S19 i wynosi do 16 pod warunkiem, że połowa z nich będzie przechwytywana przez mniej skuteczne rakiety 9M83. W razie konieczności każda bateria może działać samodzielnie, bez kontaktu z dowództwem dywizjonu, lub otrzymywać dane o celach bezpośrednio z dowództwa wyższego szczebla..." "Podczas jednego ze strzelań poligonowych zestrzelił on ponad 50 rakiet balistycznych ze skutecznością 98% oraz dwa samoloty-cele walki radioelektronicznej typu Tu-16 z odległości 200 km." S-300W: "Trójwspółrzędna, pracująca w zakresie centymetrowym stacja śledzenia 9S32-1, ma antenę ścianową z siecią przekaźników o polaryzacji fazowej, skanującą elektronicznie wiązką w zakresie pionowym od 0 do 42° (liczone od normalnej do płaszczyzny anteny w położeniu roboczym) i +/-30° w poziomie. Zakres orientacji anteny w poziomie wynosi 3400 i jest ona wstępnie ustawiana w kierunku wskazanym przez stanowisko dowodzenia, wiązka omiata wtedy przestrzeń w zakresie 5° w poziomie i 6° w pionie. W trybie pracy "samodzielne poszukiwanie celów" wykorzystywany jest pełny zakres możliwości skanowania poziomego, czyli +/-30°. Obiekt wielkości myśliwca na wysokości 5 km jest wykrywany wąską wiązką z odległości 150 km, głowica Pershinga ze 140 km, a automatyczne śledzenie jest inicjowane w odległości o 10-20 km mniejszej. W przypadku samodzielnego poszukiwania nie jest gwarantowane wykrywanie celów balistycznych, a dystans dla samolotów zmniejsza się o ok. 10% (dla myśliwca na wysokości 30 m wynosi 30 km). Podczas naprowadzania kombinowanego 9S32 określa także bieżące współrzędne odpalonych pocisków, niezbędne do wypracowania poprawek. Stacja określa współrzędne wskazanych przez stanowisko dowodzenia lub wykrytych samodzielnie celów, automatycznie śledzi do 12 obiektów, z których 6 może być równocześnie rażonych, a także, również automatycznie, kontroluje strefę w pobliżu powierzchni ziemi dla uniknięcia zaskoczenia przez obiekty niskolecące." Tak że niektórzy muszą wytrzeźwieć po świętach i nie pleść andronów...

Rzeszow
środa, 3 stycznia 2018, 01:41

S-400 jest prawdziwym zmieniaczem gry. Powodem jest wielokrotne pociski przechwytujące, które może wystrzelić system S-400. S-400 obsługuje cztery różne pociski - bardzo dalekiego zasięgu 40N6E (400 km), dalekiego zasięgu 48N6 (250 km), 9M96e2 (120 km) i krótkiego zasięgu 9m96e (40 km). Dla porównania amerykański system Patriot obsługuje tylko jedną rakietę przechwytującą o zasięgu 96 km .Ale jest coś więcej. 9M96E2 to jedna z klejnotów systemu S-400. Leci na Mach 15 (około 5000 metrów na sekundę lub 18.500 km / h), może zaatakować cele znajdujące się zaledwie 5 metrów nad ziemią i może manewrować pociąganiem do 20 G (człowiek może wytrzymać nie więcej niż 9 Gs kombinezony ciśnieniowe i hełmy i tylko przez kilka sekund). Przeznaczony jest do znoszenia przenikliwych samolotów i pocisków latających "z pokładu" lub tuż nad ziemią i neutralizowania pocisków samosterujących.

Tweets Defence24