Reklama
Reklama

IMDS 2017: Publiczna prezentacja nosicieli Kalibrów

30 czerwca 2017, 16:23
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Na odbywających się w Sankt Petersburgu targach wojennomorskich IMDS 2017 prezentowany jest mały okręt rakietowy Sierpuchow (563), jedna z dwóch jednostek projektu 21631 typu Bujan-M służących na Bałtyku. 

Okręty (wraz z bliźniaczym Zielony Doł) zostały zbudowane jako czwarta i piąta jednostka serii przez stocznię Zielenodoskij Zawod im. A. M. Gorkowo z Zielenodolska (Tatarstan). Latem 2016 roku trafiły one śródlądowymi drogami wodnymi do Noworosyjska, gdzie zrealizowany został cykl prób morskich.

Kalibr
Fot. Defence24.pl.

W połowie listopada przeszły do Sewastopola, gdzie 12 grudnia zeszłego roku podniesiono na nich bandery. A następnie, co było dużą niespodzianką, zostały przebazowane do Bałtyjska pokonując samodzielnie Morze Śródziemne, Zatokę Biskajską, kanał La Manche i Morze Północne.

Kalibr
Fot. Defence24.pl.

Należy przypomnieć, że takie same jednostki wchodzące w skład Flotylli Kaspijskiej, w nocy z 6 na 7 października ub. r.  zostały użyte do zwalczania celów na terytorium Syrii przy rakiet manewrujących systemu Kalibr-NK. Atak ten miał historyczne znaczenie nie tylko jako pierwsze bojowe użycie pocisków tego typu przez rosyjską flotę. Był też demonstracją siły i rosyjskiej odmiany "polityki Tomahawków".

Kalibr
Fot. Defence24.pl.

Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że użyte zostały w tym celu najmniejsze na świecie jednostki nawodne zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących dalekiego zasięgu czyli typu Bujan-M o wyparności niespełna 1000 t. Podczas gdy dotychczas nosiciele takiej broni utożsamiani byli z amerykańskimi krążownikami typu Ticonderoga oraz niszczycielami typu Arleigh Burke o około dziesięciokrotnie większej wyporności.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
zwykle tylko czytam
piątek, 30 czerwca 2017, 20:54

Odpowie mi ktoś na pytanie dlaczego tylna część burty jest malowana na czarno?

CB
sobota, 1 lipca 2017, 12:40

Bo jak zapewne zauważyłeś, niektóre dzisiejsze okręty nie mają klasycznych kominów. Spaliny wydobywają się właśnie po bokach kadłuba (czasami pod wodą), a na czarnym po prostu nie widać okopceń. Taka "moda" panuje także od niedawna u nas.

gregor
piątek, 30 czerwca 2017, 19:31

Norwegowie robią odpowiednik Tomka w klasie NSM i w to nasi powinni pójść tym bardziej że już mamy praktykę w strzelaniu na 200 km na norweskim poligonie. Przy nowych JSM te kalibry są jak broń z tamtej epoki.

riczard
piątek, 30 czerwca 2017, 23:10

Fajnie to wygląda, dywaniku cos czego jeszcze nie ma, ale norwegowie robią, a że norwegowie nie mają żadnego doświadczenia w porównaniu do Rosji w tej dziedzinievto tez się nie liczy. Może i norwegowie coś zrobią ale do kalibrów będzie im daleko.

olo
piątek, 30 czerwca 2017, 19:26

Sorry ale porównanie do Tomków to jak porównanie Ład do Merców. My mamy NSM dla których te łajby będą jak lizaki na strzelnicy.

sdery
piątek, 30 czerwca 2017, 23:26

Pod warunkiem, ze dokupimy jakis system wykrywania bo jak na razie to mozemy sobie postrzelac na 40km.

Polanski
piątek, 30 czerwca 2017, 22:42

Adekwatne porównanie.

As
sobota, 1 lipca 2017, 13:19

A nasz Ślązak za 10-20 lat jak będzie gotowy to nawet będzie miał tratwy ratunkowe wyświęcane. Więc co nam może zrobić taki okręt z kalibrami?

Piotrek
sobota, 1 lipca 2017, 00:59

Dla tych co piszą, że Bujany nie mają żadnego systemu PLOT, niech przyjrzą się na tył i zobaczą wieżę z dwoma sześciolufowymi armatami kaliber 30 mm!!!

BUC czyli Bardzo Uczciwy Człowiek
sobota, 1 lipca 2017, 12:00

Za główną armatą kaliber 100mm jest jeszcze wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych 3M-47 Gibka.

as
piątek, 30 czerwca 2017, 17:40

TO JEST TEN KIERUNEK DLA SIŁ NAWODNYCH NASZEJ Mar. Woj. - widać z ich podróży , że te okręty mają dużą dzielność morską , ciekawe jaka mogą rozwinąć szybkość ? Ktoś napisał , że to pływajace baterie..... Tak , ale jakże będą trudne do zniszczenia przy możliwości zadawania ciosów................ Skoro nasi admirałowie nie mogą się porozumieć co do kierunku rozwoju floty ....... to może tak podglądać co się dzieje u sąsiadów ?

realista
piątek, 30 czerwca 2017, 17:13

To nic więcej jak pływająca bateria do uprawiania polityki zastraszania pomniejszych państw. Bez osłony przeciwlotniczej i ZOP pozostaje jej działanie jedynie w rosyjskiej bańce A2AD (i to tej przeciwlotniczej). Dobry sposób na uchylenie się od traktatu INF i ostrzeliwania obiektów w Europie bez wychodzenia z portu.

Admin
piątek, 30 czerwca 2017, 17:03

Kierunek rozwoju naszej MW. Takie, tylko bardziej stealth (Visby) korwety z możliwością wystrzelenia nastu piguł w krótkim interwale, z dużą szybkością przemieszczających się w razie konieczności, z bardzo ułatwionym zaopatrywaniem (nawet z plaży/ niewielkie zanurzenie! Przygodnej bazy tworzonej ad hoc). Nic więcej. Wysoka automatyzacja = niewielkie koszty użytkowania = niewielkie straty osobowe w przypadku skutecznego przeciwdziałania przeciwnika. I nie, nie okręty rakietowe Murena, bo to wyspecjalizowana broń antyokrętowa, a bardziej uniwersalne (uderzeniowo), niewielkie korwety stealth. Przy 1500 ton wyporności (mniejsze od Ślązaka, który miał być i być może będzie "wielozadaniowy") zmieści się tam solidna piącha z piguł. Seria 5-10 jednostek w zależności od naszych możliwości budżetowych. Przy nastu pigułach to będzie konkret (plus to, co na op). MW będzie miała takie możliwości projekcji siły jakich nigdy wcześniej nawet w przybliżeniu nie miała.

Marek1
piątek, 30 czerwca 2017, 16:54

Czy się to komu podoba, czy nie - BARDZO udane jednostki klasy korwety do działań w zasięgu własnej oplot lub/i lotnictwa. Zazdrość bierze ...

polak mały
piątek, 30 czerwca 2017, 17:46

Dodaj jeszcze, że najlepiej poza zasięgiem środków rażenia przeciwnika, czyli... właściwie nie wiadomo gdzie, bo cały Bałtyk jest w zasięgu pocisków przeciwokrętowych,a te jednostki są wobec nich bezbronne. Osłona lotnictwa nic nie zmienia. To w praktyce jednorazowe, pływające wyrzutnie pocisków manewrujących.

Katodina
piątek, 30 czerwca 2017, 16:44

Sierpuchow zajęli Polacy w 1610 r. To twierdza na pd. od Moskwy.

niki
piątek, 30 czerwca 2017, 16:44

Świetne okręty. 8 takich dla Polski i wszyscy wrogowie nabierają szacunku.

Dociekliwy
piątek, 30 czerwca 2017, 18:51

Siłą okrętów klasy Bujan-M są pociski manewrujące z rodziny Kalibr, to taki rosyjski "Tomahawk". Mamy coś podobnego? Nie. Czy USA sprzeda nam Tomahawki? Wątpliwe.

pk79
piątek, 30 czerwca 2017, 16:42

I tak powinny wyglądać i być uzbrojone nasze okręty...

Wojciech
piątek, 30 czerwca 2017, 16:40

I to jest metoda! Małe, tanie, szybkie "osy" rakietowe. A nie jakieś bezbronne patrolowce i stare korwety do których się strzela jak do kaczek.

Tomasz
piątek, 30 czerwca 2017, 20:09

Za to my mamy duże, drogie i bezbronne, ale zgodne ze wszystkimi procedurami IU.

edi
piątek, 30 czerwca 2017, 19:28

Nie na Bałtyk bo z portu nie wyjdą w razie W.

Urko
piątek, 30 czerwca 2017, 18:59

"małe. szybkie" - 950 ton 25 węzłów. Podejrzewam, że gdy w grudniu pojawi się pierwsza korweta serii "Karakurt" - 800 ton 30 węzłów (przewidywana) i też uzbrojona w Kalibry, spodoba Ci się jeszcze bardziej...

xawer
piątek, 30 czerwca 2017, 18:14

Tylko te "osy" są całkowicie bezbronne i podatne na każdy atak:-) Służą(jednorazowo) jedynie do zastraszania innych, nad którymi ma się całkowitą dominację w powietrzu i na wodzie. Czy takie są naprawdę dla NAS?

Zawisza_Zielony
piątek, 30 czerwca 2017, 17:35

A na co te OSy bez opl.

Marek1
piątek, 30 czerwca 2017, 17:33

Nieśmiało przypomnę, że Bujany praktycznie NIE mają obrony powietrznej. Wymusza to ich działanie albo w strefach zasięgu własnej oplot(naziemnej) lub pod osłona większych jednostek. Jedyne co się tam udało upchnąć, to morską wersję syst. Igła-M o parametrach MANPADS.

szwili się
sobota, 1 lipca 2017, 16:42

Małe zwrotne , mogą byle gdzie zaparkować - ile tych rakiet posiadają 8-16-24-lub 32 kto to wie co kryje ten pokład a po klapach się pozna ? Genialny pomysł i sam o własnych siłach ( bez wozu strażackiego oraz holowników ) dopłynoł na Bałtyk . NO ? no . Cos nie wiarygodnego - takie przeciętne państwo z tak niskim PKB - a tyle buduje w zakresie wojska - o modernizacji już nie wspomnę ? Nawet amerykanie tylu nowości czy reorganizacji nie przeprowadzili w ciągu 1 roku ?

analityk
piątek, 30 czerwca 2017, 22:03

Tak mała jednostka może pływać po Wołdze, Donie i wielu innych rzekach Rosji. Posiada 8 pocisków manewrujących i jest praktycznym (zgodnym z prawem) obejściem traktatu INF. Obronę przeciwlotniczą na Wołdze, czy Donie ma zapewnioną z lądu, cumuje w każdym rzecznym porcie, a załadunek kolejnych 8 rakiet jest bardzo szybki. Pływając po Wołdze nie zostanie zaatakowana przez obce okręty, a wrogie samoloty muszą przedrzeć się przez naziemna obronę przeciwlotniczą i pokonać znaczne odległości. Dla takich małych okrętów Rosja ma połączenia wodne pomiędzy morzem Czarnym, Kaspijskim, Bałtyckim i Białym, dlatego taki okręt może być wszędzie w Rosji i jest w istocie lądowa wyrzutnia pocisków manewrujących, zgodną z traktatem INF. Pomysł genialny. Czemu w Polsce nie mamy takich rozwiązań?

Gantz & Rose
piątek, 30 czerwca 2017, 21:46

To mogą być całkiem udane jednostki ( o ile nie spotkają na kursie jakiegoś wiekowego parostatku z Nigerii)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama