Holendrzy zaprojektują i zbudują niemieckie fregaty

14 stycznia 2020, 15:10
bild-mtg-mks180-v22-23-5
Fot. BAAINBw/MTG Marinetechnik

Zwycięzcą przetargu na dostawę okrętów wielozadaniowych MKS 180 dla niemieckiej marynarki wojennej jest niderlandzka stocznia Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. Holendrzy wygrali w ten sposób z propozycją złożoną przez działające w Kilonii stocznie TKMS (Thyssenkrupp Marine Systems) i GNYK (German Naval Yards Kiel).

Niemieckie ministerstwo obrony poinformowało 14 stycznia 2020 r. o zakończeniu kolejnego etapu w programie budowy okrętu wielozadaniowego MKS 180 (Mehrzweckkampfschiff 180). Na podstawie zakończonej oceny ofert, federalne biuro ds. sprzętu wojskowego, technologii informatycznych i wsparcia logistycznego BAAINBw (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) wyłoniło zwycięzcę przetargu – niderlandzką stocznię Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. z Vlissingen.

Zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami Holendrzy będą współpracować w tym programie w ramach jednego konsorcjum zadaniowego z niemiecką stocznią Blohm&Voss z Hamburga. Według wydanego przez Damen komunikatu obok stoczni Blohm&Voss, okręty będą też powstawać w innych lokalizacjach grupy Lürssen na północnych Niemczech. W konsorcjum zadaniowym uczestniczy też Thales, a jego niemiecka spółka weźmie udział w pracach. Wszystko to przełoży się na alokowanie przez Damen około 80 proc. wydatków inwestycyjnych netto w Niemczech i wykonanie przez niemieckie firmy ok. 70 proc. usług związanych z kontraktem. Jego wartość szacuje się na 3,9 mld euro. 

Wygranie przetargu to duży sukces dla holenderskiego koncernu, ponieważ Niemcy powierzyli mu bardzo prestiżowe zadanie zbudowania niespotykanego dotąd w niemieckiej marynarce wojennej „uniwersalnego okrętu bojowego”. Jego unikalność polega na tym, że w wersji bazowej jednostka ta będzie typową jednostką pływającą klasy fregata. W razie potrzeby ma być ona jednak zdolna do wykonywania bardzo szerokiego zakresu zadań specjalistycznych, na co pozwolą specjalnie zaprojektowane moduły zadaniowe (Missionsmodule), przeznaczone do realizowania określonych misji wojskowych.

Takie rozwiązanie ma wiele zalet. Niemcy podkreślają, że niepotrzebne moduły zadaniowe można przechowywać i serwisować niezależnie od platformy okrętowej, co ułatwia wsparcie logistyczne i nie wyłącza ze służby okrętu w przypadku konieczności przeprowadzenia naprawy lub modernizacji sprzętu. Moduły nie muszą być dodatkowo zamawiane dla każdego okrętu MKS 180 i można je również zakupić niezależnie. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość wprowadzenia kolejnych rozwiązań dla innych misji (np. oceanograficznych).

image
Fot.BAAINBw/MTG Marinetechnik

Niemieckie ministerstwo obrony wyjaśniło, że taka koncepcja jest konsekwencją doświadczeń niemieckich sił zbrojnych z operacjami stabilizacyjnymi w zakresie zapobiegania konfliktom i zarządzania kryzysowego jak również wynika ze zobowiązań sojuszniczych nałożonych na Niemcy przy realizacji misji obrony sojuszniczej w Europie.

To właśnie dlatego wielozadaniowy okręt bojowy MKS 180 ma z jednej strony być zdolny do długotrwałego patrolowania dużych obszarów morskich na całym świecie, do monitorowania embarga i w razie potrzeby do ewakuowania obywateli niemieckich (i nie tylko) z sytuacji kryzysowych, a z drugiej strony mieć możliwość (jeśli to konieczne) walczyć na morzu z innymi okrętami nawodnymi i podwodnymi lub statkami powietrznymi w faktycznych działaniach wojennych – na Północnym Atlantyku lub w Morzu Śródziemnym. Niemcy podkreślają, że do tej pory żaden typ niemieckiego okrętu nie był w stanie wykonywać tak szerokiego zakresu zadań.

Jak na razie zakłada się opracowanie i wprowadzenie dwóch modułów misyjnych: do kierowania operacjami zwalczania okrętów podwodnych (moduł „ZOP”) oraz do prowadzenia operacji abordażowo-inspekcyjnych (moduł „aresztowanie”). W pierwszym przypadku chodzi o samoobronę przed atakami okrętów podwodnych oraz o tworzenie rozpoznanego obrazu sytuacji nawodnej i podwodnej. Mają w tym pomóc własne sonary oraz śmigłowiec w połączeniu z sensorami sojuszniczych samolotów rozpoznawczych i okrętów podwodnych.

Drugi moduł misyjny ma ułatwić realizowanie operacji nadzoru morskiego i kontroli embarga (z wejściem grup abordażowo-inspekcyjnych na pokład obcych jednostek pływających), na ewakuacja ludzi w sytuacjach kryzysowych, na ochronę statków handlowych oraz zarządzanie grupami zadaniowymi na morzu. Okręt MKS 180 będzie miał w tym celu m.in. specjalne miejsca na areszt np. dla tymczasowego zatrzymania piratów lub terrorystów oraz dodatkowe centrum medyczne pozwalające na badania lekarskie w warunkach kwarantanny.

Niemiecka marynarka wojenna w drugiej kolejności planuje wykonanie kolejnych dwóch modułów misyjnych. Pierwszy z nich ma pozwalać na wykonywanie prac podwodnych (będąc wyposażonym m.in. w komorę dekompresyjną dla nurków), a drugi na realizację zadań przeciwminowych (prawdopodobnie głównie w oparciu o bezzałogowe pojazdy podwodne i nawodne).

Wstępnie zakłada się, że na okręcie zostaną przygotowane trzy miejsca na moduły zadaniowe wyposażone w znormalizowane interfejsy. Pierwszy z nich będzie się znajdował standardowo na rufie – pod pokładem lotniczym. Kontenery ze sprzętem mają być tam dostarczane za pomocą zewnętrznego dźwigu, z góry, za pomocą luku ładunkowego. Dwa kolejne pokłady zadaniowe mają znajdować się w nadbudówce, mniej więcej w połowie długości okrętu. Dostęp do nich ma zagwarantować wielofunkcyjny dźwig kontenerowy.

image
Fot. Bundeswehr/BAAINBw/MTG Marinetechnik

Całość ma zostać tak zaprojektowana aby moduły mogły być wymieniane i uruchamiane szybko i na całym świecie, bez ingerencji w konstrukcję okrętu i bez pomocy zakładów stoczniowych (a więc tylko w portach). Zażądano również, że moduły muszą wytrzymać warunki klimatyczne i oceanograficzne panujące w danym obszarze zastosowania. Będzie to tym trudniejsze, że z założenia wielozadaniowy okręt MKS 180 ma również operować w tropikach i  posiadać klasę lodową do żeglugi po wodach polarnych.

Koncepcja tego rodzaju jednostek pływających powstała w niemieckiej marynarce wojennej, jednak szczegółowy projekt okrętu MKS 180 będzie stworzony dopiero w stoczni Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. Zadanie jest tym trudniejsze, że nowe okręty mają być przekazywane niemieckiej marynarce wojennej już od 2023 r. W sumie cały program MKS 180 przewiduje zbudowanie czterech okrętów MKS 180 za około 3,9 miliarda euro z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne dwie takie jednostki.

Jak na razie w niemieckiej marynarce wojennej szacuje się, że dla spełnienia wszystkich wymagań konieczny będzie okręt o długości 155 m i wyporności około 9000 ton. Będzie to więc jednostka większa o 2000 ton od największej obecnie niemieckiej fregaty typu Baden-Württemberg (Typu 125). Zasięg MKS 180 przy prędkości 18 w ma być nie mniejszy niż 4000 Mm, natomiast autonomiczność nie mniejsza niż 21 dni.

Okręt ma mieć jednak możliwość pozostawania w obszarze działania przez okres do dwóch lat. W tym czasie cała, około 110-osobowa załoga ma być wymieniana co cztery miesiące. Oprócz tej stałej załogi do obsługi modułów zadaniowych zakłada się zaokrętowanie dodatkowych 70 osób.

Reklama
Tweets Defence24