Reklama
Reklama

Holandia przywraca wojska pancerne. Kolejna brygada pod dowództwem Niemiec

17 września 2015, 17:00
Leopard holenderski
Holandia podjęła decyzję o przywróceniu wojsk pancernych do czynnej służby, ale będą one liczyć zaledwie 18 czołgów. Fot. Ministerstwo obrony Holandii.

Holendrzy zdecydowali się na przywrócenie do służby w siłach zbrojnych czołgów podstawowych Leopard 2. Holenderski pododdział w sile kompanii wejdzie w skład niemieckiego batalionu pancernego, który z kolei zostanie podporządkowany holenderskiej brygadzie. Integracja na tak niskim poziomie pozwoli na rozszerzenie zdolności współdziałania, ale też jest wynikiem ogólnej słabości sił zbrojnych Holandii.

Projekt, o którym poinformowały minister obrony Holandii i Niemiec, zakłada iż w skład niemieckiego batalionu pancernego (liczącego docelowo około 44 czołgów), stacjonującego w miejscowości Bergen-Hohne wejdzie kompania holenderskich żołnierzy. Batalion zostanie podporządkowany holenderskiej 43. Brygadzie Zmechanizowanej. Ta, z kolei, wejdzie w skład niemieckiej 1. Dywizji Pancernej.

Holendrzy będą wykorzystywać 18 czołgów Leopard 2. Holendrzy przekażą Niemcom szesnaście posiadanych maszyn typu Leopard 2A6NL, które jeszcze na początku bieżącego roku były wystawione na sprzedaż, a następnie będą wykorzystywać czołgi z „puli” udostępnionej przez Niemcy.

43. Brygada Zmechanizowana, której główne uzbrojenie stanowią BWP CV-9035, zostanie zintegrowana z wielonarodową jednostką pancerną. Nowa struktura ma osiągnąć pełną zdolność bojową w 2019 roku. Takie rozwiązanie pozwoli Holendrom na wykorzystanie zdolności piechoty zmechanizowanej wraz z czołgami podstawowymi. Podkreśla się, że decyzje o użyciu jednostki mają być podejmowane przez władze narodowe.

Integrowanie jednostek na tak niskim poziomie (wewnątrz batalionu) jest w pewnym stopniu wynikiem słabości holenderskich struktur wojskowych, które jeszcze niedawno zakładały całkowite wycofanie ze służby czołgów podstawowych. Przypomnijmy, że w świetle ostatnich redukcji, powodujących rozformowanie wszystkich posiadanych batalionów pancernych i podyktowanych przez ograniczenia budżetowe, Holendrzy sprzedali między innymi 100 nowoczesnych czołgów Leopard 2A6NL do Finlandii.

Oczywiście, stworzenie wielonarodowej jednostki może przyczynić się do zwiększenia zdolności współdziałania armii Niemiec i Holandii, a w tym ostatnim przypadku – również przywrócenia możliwości w zakresie wykorzystania czołgów podstawowych. W przeciwieństwie np. do projektu zakładającego wzajemne podporządkowanie polskich i niemieckich batalionów, Holendrzy nie będą dysponować własnymi zdolnościami na podobnym szczeblu, jak Niemcy.

Czytaj więcej: Polskie Leopardy pod niemieckim dowództwem. Grenadierzy Bundeswehry – pod polskim

W tym miejscu warto przypomnieć, że Holandia zakupiła pierwotnie łącznie 445 czołgów Leopard 2, a 180 z nich zostało zmodernizowanych do standardu A6. Co więcej, holenderska armia dysponowała w czasach Zimnej Wojny pancernymi związkami taktycznymi stacjonującymi na stałe w Niemczech – jeszcze na przełomie lat 80. i 90. w sile co najmniej jednej brygady.

Decyzja o stworzeniu niemiecko-holenderskiej jednostki pancernej wpisuje się w działania na rzecz odtwarzania konwencjonalnych zdolności krajów zachodniej Europy w świetle kryzysu na Ukrainie. Odbywają się one jednak na ogół za pośrednictwem istniejących, szczupłych struktur, które są jednak wzmacniane (czego przykładem jest dążenie do zapewnienia pełnego ukompletowania wszystkich jednostek pancernych w Niemczech).

W tym wypadku niemiecko-holenderska jednostka będzie najprawdopodobniej sformowana na bazie 414. batalionu pancernego, który pierwotnie był planowany jako jednostka rezerwowa. Jest to zbieżne z wcześniejszymi zapowiedziami Niemców dotyczącymi zmiany statusu jednego z dwóch rezerwowych batalionów pancernych na jednostkę czynną.

Działania Niemiec i Holandii wpisują się również w forsowany przez Berlin projekt stworzenia „europejskiej armii”, choć obecnie kontrola użycia wojsk pozostaje na poziomie narodowym. Sam projekt oznacza jedynie zwiększenie integracji obu armii.

Czytaj więcej: "Europejska armia" nie zastąpi własnych zdolności

Holendrzy już wcześniej podporządkowali niemieckiej dywizji szybkiego reagowania własną 11. Brygadę Aeromobilną. Obecnie dwie z trzech holenderskich brygad będą włączone w niemieckie struktury. Armia Holandii przeszła w ubiegłych latach szereg redukcji strukturalnych, czego skutkiem było nie tylko wycofanie zdecydowanej większości czołgów, ale też ograniczenie liczby pozostających w służbie, uznawanych za nowoczesne BWP CV-90, czy niemieckich haubic PzH 2000. Wobec kryzysu na Ukrainie zdecydowano o zwiększeniu wydatków obronnych, ale według komentatorów jego zakres jest niewystarczający nawet dla przywrócenia odpowiedniego poziomu zdolności istniejących struktur wojskowych.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
sylwester
piątek, 18 września 2015, 15:18

po co im wojsko , jak niedługo nie będzie narodu holenderskiego , będą osoby z dowodami holenderskimi którzy wcale nie będą sie utożsamiać z narodem historią i kulturą holenderską , wojsko ma służyć do obrony narodu czy budynków i instytucji , jeśli do obrony obywateli to szkoda kasy gdyż rodowitych holendrów nie długo nie będzie

Marek
sobota, 19 września 2015, 19:29

Jako odpowiedz na Twoje pytanie niech posłuży informacja, że do struktur siłowych(armia/policja/straż graniczna) w zach. krajach UE od roku 2010 jest przyjmowanych coraz więcej ich obywateli wyznających islam.

Chasim
czwartek, 17 września 2015, 20:05

Taa wszyscy podporządkujcie się Niemcą to wyjdziecie na tym...

panzerfaust39
piątek, 18 września 2015, 13:58

Zamiast NRDefenowi zawsze znowu możesz podporządkować się Rosji

Tomcat
czwartek, 17 września 2015, 19:37

Niemcy są potęgą gospodarczą i w tym obszarze ich rola wiodąca w europie nie podlega dyskusji, jednak wszelkiego rodzaju militarne przedsięwzięcia powinny być jak najdalej od Niemiec. Mówiąc prosto Niemcy " nie mają jaj" w tego typu przedsięwzięciach. Są narodem mocno "pacyfistycznym" i to szanuję dlatego nie widzę szans na wspólne przedsięwzięcia, szczególnie jeżeli będą one niezgodne z niemieckim interesem polityczno-gospodarczym. Dlatego jedynym rozwiązaniem jest NATO pod silnym przywództwem USA. W Europie jedynie Brytyjczycy są na tyle doświadczeni i pragmatyczni aby coś o charakterze militarnym przedsięwziąć.

sylwester
piątek, 18 września 2015, 15:21

Niemcy pacyfistyczni ? oni są jak wytresowany tygrys tak do końca nigdy nie wiadomo kiedy ci skoczą do gardła

Teodor
czwartek, 17 września 2015, 19:35

Wydaje mi się że Holendrzy w 1940r. poddali Holandię, a Belgowie próbowali walczyć... A może było odwrotnie?! Czyżby ta integracja była uprzedzeniem w działań Niemiec? Francja też posiada wspólną jednostkę z Niemcami.

JohnReese
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 01:36

Nie bylo ani tak ani tak.

Antek
czwartek, 17 września 2015, 18:47

Podstawową przesłanką do ruchów w kierunku modernizacji armii poszczególnych państw podawana jest w mediach Ukraina. Myślę, że to nie ta bajka. Dlaczego takiej fali dozbrajania się nie widzieliśmy po ataku Rosji na Gruzję ??? w 2008 r.Czym tamta agresja w której Rosja zajęła zbrojnie całe Państwo Gruzińskie różni się od agresji na Ukrainę , po mojemu niczym. . Sprawa zdaje się być o wiele poważniejsza niż nam się w mediach podaje. Można podejrzewać ,że świat szykuje się na nowy porządek . Przez ok 25 lat jedynym motorniczym było USA. Obecnie Chiny i Rosja dążą do zmiany tej sytuacji. Chiny rozszerzają swoje granicę w kierunku Indii a Rosja w kierunku Europy. Pozatym Chiny chcą uśmiercić dolara. Myślę , że jest to wystarczająca przesłanka do rozpętania 3 wojny światowej o nowy porządek świata. Osoby będące u władzy pewnie posiadają tę wiedzę a społeczeństwo nie.

sylwester
piątek, 18 września 2015, 15:26

najwięcej to islam zajmuje , co prawda po cichu ale do 2030 przejmie władze w Danii , Holandii , Szwecji , do 2050 będą pozostałe kraje starej unii , 2070 europa wschodnia , i zbrojenie sie nic nie da bo sami ich zapraszamy , a wojsko nie będzie atakować cywili

Bartek
czwartek, 17 września 2015, 23:18

Ta Chiny chcą uśmiercić dolara i siebie chyba razem z nim - przecież Chiny mają chyba z 2 biliony (jak nie więcej) dolarów w amerykańskich obligacjach. Szkodząc USA zaszkodzą też sobie - co za czasy że świstki papieru są bardziej niszczycielską bronią od broni jądrowej.

hej
czwartek, 17 września 2015, 23:12

antek poczytaj sobie friedmana . to ci omoże w zrozumieniu sytuacji

staszek
czwartek, 17 września 2015, 22:12

Roznica jest taka ze w 2008 rosja wystepowala jako obronca zolnierzy onz stacjonujacych w osetii gdzie agresorem byla gruzja, teraz agresorem jest rosja na ukrainie to i traktuje sie ja jako zagrozenie dla wolnego swiata

Teodor
czwartek, 17 września 2015, 19:37

W ciągu 10 lat ilość ludzi na Ziemi wzrosła o jeden miliard! Rexy szykują się na uszczuplenie populacji.

Steve
czwartek, 17 września 2015, 17:52

Holendrzy mieli trochę sprzętu, a teraz mają podporządkowanie strukturom niemieckim... Nie idźmy tą drogą. Niemiecki rzad nigdy nie zdecyduje się na aktywny udział swoich żołnierzy w walkach przeciw Rosji pod polskim dowództwem, jeśli kiedyś miałoby dojść do wojny,

Dwiatowid
czwartek, 17 września 2015, 17:27

Holenderska potega pancerna ! Powinnismy wziasc te holenderskie Leopardy, gdy sie na nie zdecydowalismy.

Extern
czwartek, 17 września 2015, 18:02

Boję się że za 20 lat odkupimy te 100 maszyn od Finów i że wciąż będą to najnowocześniejsze czołgi w arsenale Polskiej armii.

Naleczxxx
piątek, 18 września 2015, 11:29

Margaret Tacher powiedziała o UE ,że jest to narzędzie Niemieckiej hegemonii w Europie. Jak widzimy z działań Niemiec na wielu frontach Brytyjska premier wcale się nie pomyliła.

dropik
piątek, 18 września 2015, 11:20

Zawiła ta akcja z tymi jednostkami i czołgami. Żeby to zrozumieć trzeba chyba się czegoś napić! ;)

obserator
piątek, 18 września 2015, 07:46

No teraz czuje sie bezpieczniej. Pamietam holenderskich rycerzy ze Srebrenicy.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama