Reklama

Hiszpania wybiera samolot szkolenia podstawowego

1 grudnia 2019, 17:12
Pilatus-Aircraft-Ltd-header-PC-21
Fot. Pilatus [pilatus-aircraft.com]

Turbośmigłowe samoloty Pilatus PC-21 zastąpią w hiszpańskiej służbie dotychczas używane w podstawowym szkoleniu lotniczym odrzutowce CASA C-101 Aviojet oraz wyposażone w silnik tłokowy T-35C (w wariancie E.26 Tamiz).

Zakup poczyniony przez hiszpańskie siły powietrzne obejmuje 24 egzemplarze turbośmigłowych samolotów Pilatus PC-21. Lekkie płatowce szwajcarskiej produkcji wskazano jako najlepszą ofertę w wynikach przetargu na dostawę nowej generacji maszyn treningowych, mających zastąpić dotychczas użytkowane rodzime odrzutowce CASA C-101 Aviojet oraz wyposażone w silnik tłokowy T-35C (w hiszpańskim wariancie E.26 Tamiz). Propozycja Pilatusa rywalizowała w nim z takimi konstrukcjami, jak Beechcraft T-6A Texan II oraz Super Tucano firmy Embraer.

Zgodnie z komunikatem podanym 26 listopada w hiszpańskim systemie zamówień publicznych (PCSP), Pilatus dostarczy - poza samymi egzemplarzami PC-21 - także kompletny, zintegrowany system szkolenia. Będzie on obejmował m.in. trenażer z mechanizmem pozorowanego katapultowania, dwa skorelowane symulatory lotu, a także pakiet wsparcia logistycznego. Całkowity koszt zakupu ma wynosić 204,75 mln EUR, wobec przewidzianego na ten cel budżetu obronnego o wartości 225 mln EUR - kolejne transze należności mają być odprowadzane na przestrzeni trzech kolejnych lat (71,5 mln EUR w 2020, 71 mln EUR w 2021 oraz 62,5 mln EUR w 2022 roku).

Używane w Hiszpanii od 1980 roku odrzutowe C-101 mają być stopniowo wycofywane ze służby począwszy od września 2021 do 2027. W hiszpańskim użyciu znajdowało się jeszcze do niedawna 88 samolotów tego konkretnego rodzaju. Start szkolenia podstawowego z wykorzystaniem PC-21 spodziewany jest na przestrzeni lat 2021-22. Obejmie ono początkowo ograniczoną dostawę elementów nowego systemu, liczącą sześć maszyn PC-21 oraz jeden symulator, dostarczone najprawdopodobniej do marca 2020 roku. Na najbardziej wstępnym etapie ma przeszkolić się na nich pierwszych ośmiu instruktorów pilotażu.

Nie jest natomiast jeszcze jasne, czy zakupione samoloty Pilatus poza szkoleniem podstawowym obsłużą też szkolenie zaawansowane – realizowane obecnie w Hiszpanii na modelach C-101 i F-5B. Prawdopodobne jest, że zostaną zakupione na ten użytek nowe samoloty odrzutowe. Decyzja spodziewana jest w połowie przyszłej dekady.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
Wojmił
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:10

W ramach dziwnie realizowanego offsetu (najgorszy to ten na F16) bo odwrotnie niż powinno być za transportowce CASA producent tychże kupił zakłady PZL Wola producenta Orlików... ale nie miał zamiaru ich rozwijać (mimo, że polacy na to liczyli) i tylko dla Polski je utrzymuje, remontuje i modernizuje za naprawdę ciężkie pieniądze... Orlik brał udział w próbach w Indiach ale tam się podobno skompromitował... Szczegóły są owiane tajemnicą... wszakże nikt się nim nie interesuje jak widać... warto zapytać dlaczego i podjąć sprytną próbę zmiany ale nikomu ważnemu na tym nie zależy...

M.
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 14:09

Orlik jeszcze wzbije sie w powietrze nad zagraniczna ziemią - takie sa plany..

BUBA
niedziela, 1 grudnia 2019, 21:18

A Orlika to nikt niechce

puchacz zwyczajny
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 09:46

To najpierw spytaj Airbusa dlaczego go nie produkują.

M.
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 14:11

Konstrukcja wymaga modernizacji, dosyc głębokiej - obecnie takowe otrzymuje MON. W planach są nowe zastosowania, jednak dla zakładów to jest kilka lat pracy no i sporo funduszy...

Davien
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 09:34

W porównaniu do PC-21 czy Super Tucano, Orlik to nie ta liga.

michalspajder
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 01:02

Problem w tym, ze nikt nie bedzie chcial niczego od kogos, kto nawet chyba nie startuje w przetargu. Ciezko oczekiwac, ze klient, majac taki wybor bedzie sie prosil, zebysmy raczyli. Najgorsze jest to, ze PZL Okecie podlega pod EADS-CASA (dzis de facto Airbus), a przetarg byl w Hiszpanii... Naszym leniom sie po prostu nie chce, w koncu zamowienia od naszych sil powietrznych sa.

ANDY
niedziela, 1 grudnia 2019, 20:53

gdyby Polska była poważnym krajem to powinna zawrzeć deal z Hiszpanami ... my kupujemy wasze C-295 wy nasze Orliki ... tylko czy ktokolwiek w naszym kraju mysli takimi kategoriami ... które powinny być podstawą każdego zakupu uzbrojenia przez Polskę

Laik
niedziela, 1 grudnia 2019, 20:00

Nie znam się więc pytam. Czy my startujemy z Orlikiem w takich przetargach?

M.
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 14:12

NIE. Ale jest plan by to robić - najpierw kontrakt dla MON.

Gal
środa, 4 grudnia 2019, 21:55

Ale my tylko modernizujemy stare samoloty z pierwszej serii

King
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 12:45

Orlik już nie jest nasz a obecny właściciel ma go tylko po to aby sprzedawać Polsce.

hawk
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 01:11

nie jesteśmy w stanie zaoferować 24 Orlików + takiego jak Szwajcarzy zintegrowanego systemu szkoleniowego za taką kwotę na jaką opiewał budżet Hiszpanów /i w oczekiwanym przez nich terminie/. To o tyle dziwne, że pracownik Pilatus Aircraft zarabia 5-7 razy więcej niż pracownik PZL Okęcie

M.
wtorek, 3 grudnia 2019, 11:36

Nie był oferowany, bo nie był oferowany - najpierw trzeba wokół Orlika zrobic porządek techniczno-formalny. Zresztą jeżeli był wymóg cisnieniowanej kabiny, to nawet nie ma mozliwości startu w takim postępowaniu....

gnago
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 00:36

Nie jesteśmy producentem, PZL Okęcie to dziś Airbus a skoro on nie przedstawił oferty.........

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama