Hiszpania w programie europejskiego drona MALE. Niemcy liderem projektu

10 grudnia 2015, 13:18
Heron_1_UAV
Dron Heron klasy MALE wykorzystywany przez Bundeswehrę w Afganistanie. Fot. Rheinmetall

Europejska organizacja OCCAR, zajmująca się wspólnymi programami zakupów sprzętu i uzbrojenia, poinformowała o przystąpieniu Hiszpanii jako czwartego partnera do programu rozwoju europejskiego bezzałogowego systemu latającego klasy MALE. Ministerstwo obrony Niemiec zapewnia ponadto, że do końca roku ma zostać wybrane "pomostowe" rozwiązanie, pozwalające na utrzymywanie zdolności w tym zakresie do 2025 roku.

Niemcy, Francja i Włochy podpisały w maju 2015 r. porozumienie, mające na celu opracowanie do 2025 r. wspólnego bezzałogowego systemu latającego klasy MALE. Zgodnie z dokumentem władze tych krajów wspólnie przeprowadzą prace studyjne w celu przygotowania projektu rozwojowego maszyny. Hiszpania, która od początku wyrażała zainteresowanie przystąpieniem do programu (podobnie jak Polska), właśnie się na to zdecydowała.

Czytaj też: Porozumienie w sprawie europejskiego bezzałogowca.

Trwa obecnie pierwsza faza programu, planowana na dwa lata. W jej ramach mają zostać opracowane wymagania operacyjne uwzględniające interesy państw partnerskich, ocenione zostaną koszty realizacji i ewentualne ryzyko związane z niepowodzeniem lub opóźnieniem projektu. Udział w tej i w kolejnych fazach biorą Airbus Defense and Space, Dassault Aviation i Finmeccanica.

Dzięki połączeniu sił państw uczestniczących w projekcie, minimalizowane jest ryzyko jego niepowodzenia, zapewniony jest także pełen dostęp do opracowanych technologii dla wszystkich państw partnerskich.

Głównym zadaniem dronów klasy MALE ma być prowadzenie długotrwałych działań rozpoznawczych, przewidywane jest także użycie uzbrojenia w celu wsparcia działań naziemnych.

Nadal możliwe jest przystąpienie do projektu, mającego charakter otwarty. Liderem obecnej fazy badań są Niemcy, które zapewniają największe finansowanie (18,6 mln euro, 31%). Z kolei Hiszpania, Włochy i Francja zainwestowały po 13,8 mln euro (23% w wypadku każdego z państwa) W dalszych etapach programu wyłoniony zostanie główny producent sprzętu, pozostałe przedsiębiorstwa biorące udział w pracach otrzymają status podwykonawcy.

Hiszpania w ostatnim okresie prowadziła intensywne starania w zakresie pozyskania dronów klasy MALE. W październiku ministerstwo obrony tego państwa podało, że zakupi cztery nieuzbrojone bezzałogowce MQ-9 Reaper. Transakcja została już zaakceptowana przez amerykański Departament Stanu.

Siły zbrojne Francji korzystają obecnie także z amerykańskich dronów Reaper, Włosi używają amerykańskich Reaperów i Predatorów, natomiast Bundeswehra wykorzystuje wyleasingowane izraelskie drony MALE Heron (wyłącznie na potrzeby misji w Afganistanie). Ministerstwo obrony Niemiec poinformowało, że do końca tego roku wybrane ma zostać pomostowe rozwiązanie dotyczące zapewnienia zdolności w zakresie bezzałogowych systemów powietrznych klasy MALE - do czasu, aż gotowość osiągnie europejski system, czyli co najmniej do 2025 roku. To z kolei oznacza, że Bundeswehra już wcześniej otrzyma - w jakiejś formie - zdolność w zakresie bezzałogowców MALE, nie tylko na potrzeby misji w Afganistanie.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
panzerfaust39
czwartek, 10 grudnia 2015, 16:16

To co żaden z tych krajów nie jest wstanie samodzielnie zbudować takiego drona i potrzebna jest szeroka koalicja aby powstał jakiś multi-europejski potworek

Wojmił
czwartek, 10 grudnia 2015, 22:45

Tak. Każdy stan USA z osobna też by nie był w stanie zbudować takiego drona.

Maczek
czwartek, 10 grudnia 2015, 14:33

a u nas co tam? gryfy i zefiry? nic? jednak za drogo? jeszcze 2 lata analiz? może audycik jakiś jeszcze rok?

Rozwaga
czwartek, 10 grudnia 2015, 17:50

A czy nam jest potrzebny taki dron? Czy nam są potrzebne lotniskowce? Jest kilka pytań na które trzeba odpowiedzieć zanim postanowimy coś kupić.

Sky
czwartek, 10 grudnia 2015, 13:57

A Polacy jak zwykle - nie umieją i nie chcą współpracować, nawet jeśli mogłoby to się bezpośrednio przełożyć na technologie dla przemysłu i długofalowe zyski z projektu o bardzo dużej wartości dodanej. O zakupie samych dronów nie wspominając, bo na tym portalu ta opcja jest wyjątkowo niepopularna.

Extern
czwartek, 10 grudnia 2015, 17:18

A czy u nas jako MALE ma przypadkiem nie robić Watchkeeper na elektronice z WB Electronics? To po co nam przystępować do konsorcjum Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania skoro teraz sojuszniczo nam bardziej po drodze z USA i UK.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama