Hiszpania "na ratunek" australijskim niszczycielom

24 września 2014, 14:29
Budowa niszczyciela typu AWD – fot. www.anao.gov.au

Program budowy australijskiego niszczyciela obrony przeciwlotniczej AWD (Air Warfare Destroyer) jest na tyle zagrożony, że konieczne było wezwanie na pomoc specjalistów z hiszpańskiej stoczni Navantia.

Australijski rząd premiera Abbotta postanowił ratować wart 8,5 miliarda dolarów program AWD i poprosił hiszpańską stocznię Navantia o wysłanie w tym celu odpowiednich specjalistów. Ma to pomoc w zlikwidowaniu „haniebnego bałaganu w projekcie”, który spowodował że koszt budowy niszczycieli urósł o ponad pół miliarda dolarów, natomiast opóźnienie w programie przekroczyło już dwa lata.

Sytuację ma naprawić piętnastoosobowa grupa nadzorcza z hiszpańskiej spółki Navantia, która przeprowadzi program AWD przez etap integracji i testów oraz doprowadzi do oddania pierwszej jednostki w październiku 2016 r. Sprawa jest dla Australijczyków o tyle wrażliwa, że wcześniej wykluczono stocznię Navantia z konsorcjum budującego nowe niszczyciele.

Dla rządu Australii będzie to również lekcja, jak podchodzić do ambicji rodzimego przemysłu obronnego i jak podejmować przyszłe decyzje w sprawie zamówień wojskowych. To właśnie przypadek niszczycieli AWD prawdopodobnie wpłynął na rezygnację z samodzielnego budowania okrętów podwodnych i oparcie się w tym programie na kooperacji z partnerem zewnętrznym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Spawacz Mietek
czwartek, 25 września 2014, 00:07

To taki australijski Ślązak. Nie jesteśmy sami :-)

ja
czwartek, 2 października 2014, 02:55

"Dla rządu Australii będzie to również lekcja, jak podchodzić do ambicji rodzimego przemysłu obronnego i jak podejmować przyszłe decyzje w sprawie zamówień wojskowych. To właśnie przypadek niszczycieli AWD prawdopodobnie wpłynął na rezygnację z samodzielnego budowania okrętów podwodnych i oparcie się w tym programie na kooperacji z partnerem zewnętrznym." Polecam ten fragment pod bardzo głęboką rozwagę wszystkim naszym rodzimym fantastom domagającym się samodzielnej budowy okrętów podwodnych, czołgów, śmigłowców, samolotów, itp.

wqq
środa, 24 września 2014, 22:52

Mogli poprosić POLSKICH stoczniowców o pomoc .Projekt kosztowałby dwa razy tyle i trwał ze dwie dekady .I nie jest to wyssane z brudnego palca -GAWRON !.

prześmiewca
czwartek, 25 września 2014, 10:50

W Gawronie najmniej zawinili stoczniowcy. Winnych szukaj w MON.

Tweets Defence24