Reklama
Reklama

Hiszpania: Budżet wojska w górę. Wzrost o 80 proc. [ANALIZA]

3 stycznia 2018, 13:07
Leo Hiszp
Fot. copsadmirer@yahoo.es/flickr/CC BY SA 2.0.

Władze Hiszpanii planują skokowe zwiększenie wydatków na obronę narodową. Celem jest przybliżenie do poziomu 2 proc. PKB, zgodnego ze zobowiązaniami wobec NATO. Budżet zostanie zwiększony o około 80 proc. do połowy przyszłej dekady, co powinno pozwolić na znaczące wzmocnienie sił zbrojnych tego ważnego kraju członkowskiego Sojuszu.

Jak pisze El Pais, hiszpański budżet obronny ma zostać zwiększony o około 80 proc. do roku 2024, co pozwoli na osiągnięcie wskaźnika udziału w PKB na poziomie 1,5-1,6 proc. Oznacza to, że nakłady na obronę narodową mają wynieść około 18 mld euro. W latach 2012-2016 zgodnie z danymi NATO oscylowały one wokół kwoty 10 mld euro.

Hiszpański budżet obronny od lat znajduje się na relatywnie niskim poziomie w stosunku do PKB. W 2016 roku udział wydatków w PKB wyniósł zaledwie 0,81 proc. (choć miał zostać nieco zwiększony w roku ubiegłym). Dla porównania, w latach 2007-2009 nominalne wydatki na obronę wynosiły około 12 mld euro rocznie, co stanowiło około 1,2 proc. PKB. Widać więc wyraźnie, że nakłady na obronę Madrytu zostały mocno ograniczone w wyniku kryzysu gospodarczego.

Tak znaczące podwyższenie budżetu wojskowego może być okazją do przeprowadzenia szeregu programów modernizacyjnych. Będzie też dużym obciążeniem dla systemu finansów publicznych państwa, które zostało mocno dotknięte przez kryzys strefy euro, a obecnie boryka się z niepewnością związaną z separatystycznymi dążeniami Katalonii. Według „El Pais” do wydatków na obronę może zostać wliczonych część kosztów działań Gwardii Cywilnej, choć takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się tamtejsze ministerstwo obrony.

Warto jednak zauważyć, że nawet przy założeniu pewnych zmian w metodologii obliczania budżetu obronnego nominalne zwiększenie kwoty o aż 80 proc. będzie równoznaczne z przeznaczeniem na armię dużych, dodatkowych środków finansowych. W praktyce oznacza to między innymi więcej sprzętu dla tamtejszej armii.

Czytaj więcej: Hiszpańskie Leopardy nie dla Polski? „Wozy saperskie i mosty”  

Już obecnie hiszpańskie siły zbrojne dysponują nowoczesnym wyposażeniem, co w dużej mierze jest skutkiem programów modernizacyjnych rozpoczętych i w dużej części zrealizowanych przed kryzysem gospodarczym. Hiszpania dysponuje m.in. ponad 200 czołgami Leopard 2E (lokalna odmiana Leoparda 2A6), czy nowoczesnymi gąsienicowymi BWP Pizarro. Niewielka liczba tych pojazdów rozmieszczona jest na Łotwie, w ramach dowodzonej przez Kanadę grupy batalionowej, uczestniczy w niej też polski pododdział czołgów PT-91 Twardy. W marynarce wojennej służą fregaty typu F100 z systemem Aegis, czy śmigłowcowiec desantowy Juan Carlos, zdolny do obsługi myśliwców Harrier.

Do głównych projektów wieloletnich realizowanych obecnie należy zaliczyć między innymi pozyskiwanie śmigłowców NH-90 i Tiger, myśliwców Eurofighter, transportowców A400M, pocisków przeciwpancernych Spike czy manewrujących Taurus. Trwa też budowa nowych okrętów podwodnych S-80, opóźniona jednak w stosunku do pierwotnych planów. Należy też pamiętać, że – przynajmniej w części programów – ich zakres został ograniczony w stosunku do pierwotnych planów.

Przykładowo, Hiszpania zmniejszyła swoje zamówienie na myśliwce Eurofighter z 87 do 73. Efektem kryzysu gospodarczego były też przeprowadzone redukcje strukturalne, w wyniku których Hiszpanie kilka lat temu wycofali ze służby część z posiadanych czołgów Leopard 2A4, pozyskanych wcześniej z nadwyżek Bundeswehry.

Czytaj więcej:  F-35 polecą do Hiszpanii? 

Przez pewien czas brano pod uwagę ich odsprzedaż (wśród zainteresowanych jest polski MON), ale ostatecznie większość z nich zostanie przypuszczalnie przebudowana na pojazdy specjalistyczne. Planuje się bowiem przebudowanie 16 czołgów na mosty samobieżne i 24 na wozy wsparcia inżynieryjnego. Obecnie wozy wsparcia dla hiszpańskich Leopardów są osadzone na podwoziach starszych czołgów M60.

Wśród priorytetów hiszpańskich sił zbrojnych w następnej dekadzie mogą znaleźć się zakup nowych myśliwców, w celu zastąpienia wyeksploatowanych Hornetów, służących od 1986 roku, jak i Harrierów. Poważnym kandydatem jest F-35, również z uwagi na fakt, że dysponuje on wariantem skróconego startu i pionowego lądowania, zdolnym do operowania z okrętów typu Juan Carlos.

Planowany jest też zakup fregat F110, w celu zastąpienia jednostek typu Santa Maria, opartych na konstrukcji okrętów Oliver Hazard Perry, możliwe są również inne zakupy okrętów. Następców będą również wymagały zestawy przeciwlotnicze Hawk (w Hiszpanii są też używane nowsze systemy NASAMS), czy samobieżne haubice M109A5.

Czytaj więcej: Obrona budowana od zera. Dania wzmacnia pancerz i tarczę [KOMENTARZ]

Dodatkowe fundusze mogą też zostać przeznaczone na odtworzenie gotowości istniejących jednostek, zwiększenie zakresu szkoleń, płatności związane z realizacją istniejących programów itd. Jeżeli zapowiedzi władz Hiszpanii zostaną zrealizowane, zwiększenie wydatków na obronę w tak szerokim zakresie pozwoli na wydatne podwyższenie zdolności hiszpańskich sił zbrojnych, i odwrócenie skutków cięć wprowadzanych w ostatnich latach. El Pais podaje, że osiągnięcie wskaźnika udziału wydatków obronnych na wymaganym przez NATO poziomie 2 proc. może stać się możliwe dopiero około 2026-2028 roku, ale nawet zwiększenie go do ok. 1,5 proc. da dużą pulę pieniędzy.

Warto też zauważyć, że Madryt jest jednym z niewielu dużych krajów zachodniej Europy, który ma tak szeroko zakrojone plany zwiększania budżetu obronnego. Jak na razie najszybciej wydatki zwiększane są w krajach wschodniej flanki - w państwach bałtyckich czy w Rumunii, a także w Polsce, która od 2015 roku spełnia kryterium NATO wydawania minimum 2 proc. PKB na obronę. Inne państwa NATO również podnoszą swoje budżety na obronę, ale na przykład w Niemczech odbywa się to dużo wolniej.

Ponadto, Hiszpania może stać się bardzo atrakcyjnym rynkiem dla firm zbrojeniowych, choć dysponuje szeroko rozwiniętym własnym przemysłem. Na przeszkodzie planom w celu zwiększenia wydatków mogą jednak stanąć sytuacja gospodarcza i polityczna w kraju, włącznie z separatystycznymi dążeniami Katalonii. Jeżeli jednak omawiane założenia zostaną zrealizowane, to będzie można mówić o wzmocnieniu potencjału istotnego członka Sojuszu Północnoatlantyckiego, obecnego na wschodniej flance NATO. To z kolei będzie korzystne również dla Polski, jak i innych państw naszego regionu. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Xd Kek
środa, 3 stycznia 2018, 18:25

Defence24 możecie zrobić zestawienie ile poszczególne państwa NATO wydają na obronę %PKB wraz z planami ich zwiększenia.

ww2
środa, 3 stycznia 2018, 17:55

Mają Własną wersję Leoparda 2a6 a my kiedy do a6 dojdziemy jak teraz modernizujemy do wariantu 2a5

Extern
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:52

2PL jest trochę wyżej niż 2a5. Nie można zapominać że Hiszpanie mają licencje na leopardy od ich producenta a my się dopiero uczymy jak bez dokumentacji technicznej coś do nich dospawać.

Pavel
czwartek, 4 stycznia 2018, 14:46

To czemu pozbywają się Eurofighterów? W ich sytuacji to posiadanie takowych ma większa wartość niż te Leopardy. Czyżby chodziło o tłumienie wewnętrznych sporów? Do Katalonii je wyślą?

AA
piątek, 5 stycznia 2018, 09:23

Jaką wartość? Będziesz Eurofighterami bombardował Basków? Czołg zaś można postawić na placu czy skrzyżowaniu i efekt jest

rer
środa, 3 stycznia 2018, 17:13

Połowa Europy zachodniej pasożytuje na obronie NATO. Uczciwie byłoby aby Niemcy, Francja, Hiszpania i in. nie tylko zaczęły się natychmiast (!) wywiązywać ze swoich obowiązków, ale też powinny oddać pieniądze tym, którzy się wywiązywali z obowiązków.

kdncx
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:18

przede wszystkim powinno być podawane do wiadomości publicznej ile z tych mitycznych 2% PKB idzie na wypłaty, a ile naprawdę na szkolenia i modernizację. Rosja na wypłaty wydaje znacznie mniej niż Europa i USA - dlatego ich 4% PKB wydatków na armię to tak jak na Zachodzie -6-8%. A tyle wydaje tylko USA.

jo81
czwartek, 4 stycznia 2018, 14:30

Efekt referendum w Katalonii.

tak tylko...
środa, 3 stycznia 2018, 16:31

Ze swoim położeniem geograficznym Hiszpanie mogą się czuć bezpieczni, chyba że sami sobie krzywdę zrobią...

Teodor
środa, 3 stycznia 2018, 21:23

Skad w Hiszpanii wzieli sie Arabowie w pierwszym tysiacleciu? Otoz tworzyli osady handlowe, ktore byly rozwijane, a potem rozwijane na okoliczne tereny. Skad bylo dla nich poparcie? Kiedy przybyli na polwysep Iberyjski zniesli podatki dla autochtonow zyskujac w ten sposob poparcie. Bodajze po 100 latach Arabowie opodatkowali jednak te ludnosc, ale juz byli zainstalowani na polwyspie. Nie ma terenu bezpiecznego. (Kiedys znajomy twierdzil, ze Krym jest nie do zdobycia, a lokacja rodzin wojskowym miala rzekomo dodatkowo motywowac zolnierzy do obrony polwyspu na M. Czarnym.) Czasami widze w takiej arabskiej polityce strategie opanowywania rynku poprzez zagraniczne supermarkety.

AM
czwartek, 4 stycznia 2018, 00:13

Po co Hiszpanii czołgi? Przeciwko komu? Wydatki na wojka pancerne Hiszpania powinna przekazać krajom Europy wschodniej. Natomiast sama Hiszpania pininna skupić się na lekkiej piechocie, marynarce i lotnictwie. Tak przynajmniej rozumię wojska europejskie czyli armię UE. To samo Francja i Benelux. Oni powinni dotować naszą flankę a sami skupiać się na swojej specjalizacji.

ck
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:43

A czym mają straszyć Katalończyków i Basków jak nie super czołgami i BWP.

WW2
środa, 3 stycznia 2018, 15:57

Ponawianie mitu że Polska wydaje 2% PKB na wojsko jest śmieszne,z budżetu MON zostały kupione samoloty dla rządu,w tym roku pójdzie 400 milionów dla MSWiA,będą remontowane drogi,stawiane pomniki i będzie budowa strzelnic.Mineły dwa lata a żaden,powtarzam żaden najważniejszy kontrakt nie został podpisany,po raz kolejny przesunięto programy takie jak Wisła,Orka,Homar o śmigłowcach nie wspominając.

Extern
środa, 3 stycznia 2018, 23:57

Nie no zaraz a Regina? To jednak dosyć ważny program. Nie podpisano Wisły, Orki, Homara bo z nich pieniążki w większości powędrują jednak za granicę a najpierw trzeba było "nakarmić" usychające z braku zamówień krajowe firmy zbrojeniowe.

ivo
środa, 3 stycznia 2018, 20:31

ale jakby nie patrzeć, przez ostatnie dwa lata zakupiono i zrobiono więcej dla polskiej obronności, niż przez ostatnie 20 lat. chyba największym sukcesem jest to, że przestano niszczyć ową obronność przez demontaż armii, oraz przestano niszczyć polski przemysł obronny, nawet ze skutkiem przeciwnym.

Victor
środa, 3 stycznia 2018, 19:13

Na niezaleznej twierdzą, że mają przecieki o wyborze Francuzów ws. Orki.

Jam
środa, 3 stycznia 2018, 15:18

2% do 2025? To chyba teraz ledwie na paliwo im wystarcza... Kolejna europejska potęga na miarę afgańskich pasterzy...

Piokii
piątek, 5 stycznia 2018, 08:21

Porównaj co napisałeś 20 lat i dwa lata,sam sobie odpowiedziałeś.

Podziwiam
środa, 3 stycznia 2018, 21:48

Podziwiam ich za sprzet ktorego my nie mamy a ich syt. geopolityczna jest dużo mniej napięta a u nas tylko dyskusje I wytapianie czasu

ck
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:42

Czołgi i wozy bojowe są potrzebne Hiszpanii po to aby zastraszyć tych obywateli, co woleli by utworzyć własne państwa.

Ciekawski
piątek, 5 stycznia 2018, 08:10

A na co potrzebne są czołgi i wozy bojowe Rosji?

MK
środa, 3 stycznia 2018, 21:18

Można się jedynie drapać w głowę jak to jest możliwe, że wydając na wojsko więcej pieniędzy niż Hiszpania nasze zdolności i sprzęt są nieporównywalnie gorsze w prawie każdym obszarze. Ja bym zresztą chętnie obejrzał prawdziwy budżet MON (jego REALNE wydatkowanie) za np 2014, 2015, 2016, 2017. Taka choćby pobieżna 4 letnia analiza REALNYCH wydatków była by jak sądzę traumatycznym przeżyciem dla większości z nas, które miałoby ten dobry skutek że wielu forumowych marzycieli zeszłoby na ziemię w trybie natychmiastowym. Nie ma, nie było i nie będzie żadnej prawdziwej modernizacji wojska, nie ma takich planów i nigdy nie było. To co się u nas robi "od zawsze" to jest po pierwsze pozorowanie działań, po drugie utrzymywanie stołków w państwowych pseudo fabrykach broni , po trzecie realizowanie interesów państw trzecich za nasze podatki.

AA
piątek, 5 stycznia 2018, 09:26

Podstawową siłą zaczepno-obroną w naszym wojsku są emeryci LWP (tak to wygląda według wydatków, na to idzie najwięcej środków). Mazgułą ładuj!

Łuki
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:38

MK, nie musisz się drapać w głowę... w artykule jest informacja o tym, armia hiszpańska była głęboko modernizowana przed kryzysem 2008. była wtedy najszybciej rozwijającym się krajem Unii i budżet na armię miała na pewno wielokrotnie większy niż obecnie.

ncccccd
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:16

1. większość idzie na koszty osobowe - wypłaty i emerytury 2. reszta idzie na utrzymywanie zakładów pracy Skuteczność wojska ma trzecio, jak nie czwartorzędne znaczenie.

xDDD
środa, 3 stycznia 2018, 14:12

Wygląda na to, że Hiszpanie się obudzili po tym jak w ich oczy zajrzała wizja rozłamu państwa.

gyju
środa, 3 stycznia 2018, 17:17

Tak, pewnie zbroją się przeciwko przyszłym bojownikom o wolność Katalonii i Baskonii. A o uczciwości wobec USA i państw NATO, które się uczciwie wywiązują z obowiązków, to nie słychać. Powinni normalnie się rozliczyć. Parę miliardów Polska tez powinna wtedy dostać.

Marek1
środa, 3 stycznia 2018, 16:34

Wszyscy się budzą, wolniej lub szybciej, tylko u nas - sen błogi w realu trwa, leniwie toczą się i są odwoływane kolejne przetargi, plany/zamiary, postępowania, analizy. Ogłaszane są szumnie śmiałe plany, marzenia po czym umierają w ciszy i samotności. Za to w mediach trwa od 2 lat "wielka ofensywa zbrojeniowa" MON-u, od której jakoś "dziwnie" prawie NIE wzrasta podstawowy potencjał WP, NIE przybywa sprzętu, a ewidentne dziury w zdolnościach dot. obr. powietrznej, obr. ppanc, jakości amunicji, ect,ect maja się świetnie. MON mnoży różnej maści tematy zastępcze, wyszukuje rozpaczliwie gdzie by tu jeszcze opchnąć miliard, kilkaset mln zł, tak, by można było pochwalić sie elektoratowi, ze WYDANO całość budżetu. NA CO już prawie nikt nie pyta ...

Irek.I
środa, 3 stycznia 2018, 15:02

Zwiększając wydatki o 80% osiągną 1,5 PKB ! To ile wydawali do tej pory ?! To ja się nie dziwię Amerykanom że mają pretensje do sojuszników .

X
środa, 3 stycznia 2018, 14:43

A jak to sìę ma przełożyć na "nierozpad" ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama