Reklama
Reklama

Hełmy dla desantu wycofane ze skoków spadochronowych

29 marca 2016, 12:52
Jednostki powietrznodesantowe muszą nadal wykorzystywać do skoków spadochronowych hełmy starego typu. Fot. chor. Rafał Dębicki, kpt. Marcin Gil/6BPD
Fot. Maskpol/IU

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że podjęto decyzję o zawieszeniu możliwości wykonywania skoków spadochronowych z wykorzystaniem nowo pozyskanych hełmów, przeznaczonych dla jednostek powietrznodesantowych.

Jak poinformował Defence24.pl rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz, 29 lutego br. Dowódca Generalny RSZ podjął decyzję o zawieszeniu możliwości wykonywania skoków spadochronowych z użyciem nowo pozyskanych hełmów. Jest to następstwem uwag dotyczących jego stabilności, zgłaszanych przez użytkowników.

W toku eksploatacji, a dokładniej mówiąc, podczas szkolenia jakie prowadzone było pod koniec 2015 i na początku 2016 roku, użytkownicy zgłosili uwagi dotyczące stabilności hełmu, następstwem tego było wydanie przez Dowództwo Generalne RSZ, w dniu 29 lutego br. polecenia o zawieszeniu możliwości wykonywania skoków z wykorzystaniem HA-03, hełm jednocześnie może być nadal wykorzystywany do szkolenia naziemnego.

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Rzecznik MON zaznaczył, że hełmy kompozytowe HA-03 mogą wciąż być używane do szkolenia naziemnego. Inspektorat Uzbrojenia wystąpił do wykonawcy – spółki Maskpol S.A. – o usunięcie wad wykrytych w toku eksploatacji.

Jednocześnie dowództwo generalne wystąpiło z wnioskiem do Inspektoratu Uzbrojenia o zgłoszenie do producenta reklamacji w ramach posiadanej gwarancji, powołując się na zapis umowy dotyczący obowiązku usunięcia stwierdzonych wad, w tym powodujących ograniczoną funkcjonalność produktu. Nadmieniam, że 21 marca zamawiający (IU) wystąpił do wykonawcy o usunięcie stwierdzonych wad fizycznych zgodnie z warunkami gwarancji.

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Kontrakt na dostawę kompozytowych hełmów bojowych przystosowanych do wykonywania skoków spadochronowych został podpisany w kwietniu 2014 roku. Mają one zastąpić na wyposażeniu jednostek powietrznodesantowych przestarzałe hełmy wz. 63, które są wykorzystywane do wykonywania skoków spadochronowych. Siły Zbrojne pozyskiwały bowiem wcześniej znaczne ilości kompozytowych hełmów przeznaczonych m.in. dla Wojsk Lądowych, ale nie były one dostosowane do użycie w trakcie prowadzenia skoków spadochronowych.

Dlatego na wyposażeniu pododdziałów powietrzno-desantowych pozostają hełmy wz. 63. Celem zakupu HA-03 było umożliwienie wykorzystania jednego typu nowoczesnego, kompozytowego hełmu, zapewniającego wyższy stopień ochrony zarówno w trakcie skoków spadochronowych jak i w czasie działań bojowych.

Hełmy HA-03 od wiosny 2015 roku, czyli od czasu ich pozyskania, do stycznia br. były użytkowane na podstawie czasowej zgody na eksploatację, równolegle trwała procedura wprowadzania ich na wyposażenie SZ RP, która zakończyła się wydaniem polecenia nr 6 szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych z dnia 12 stycznia br., na podstawie decyzji nr 444/MON z 30 grudnia 2013 r.

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
panzerfaust39
wtorek, 29 marca 2016, 18:10

Dobre bo polskie :-))

rawat
wtorek, 29 marca 2016, 17:59

to nie było testów w jednostkach? Pewnie nie było. Najniższa cena rządzi, reszta jest nieistotna. To samo będzie z samochodami, armatami i całą resztą. Dziwi mnie tylko, że MSBS wzięli partię testową do jednostek, ale to wyjątek, wypadek przy pracy. Tylko najniższa cena, reszta się nie liczy.

Olek
czwartek, 31 marca 2016, 00:54

Rozczaruję Cię - gdyby liczyła się najniższa cena nie byłoby zamówień dla polskiej zbrojeniówki ;) Liczy się tylko presja związków zawodowych, które wymuszają zakupy z obejściem formy przetargowej. Dlatego tak często widzimy "zamówienia z wolnej ręki" oraz "zaproszenia do negocjacji". Wszystko byle nie dopuścić zagranicznych podmiotów, które wykoszą polską zbrojeniówkę ceną i jakością.

tak tylko...
wtorek, 29 marca 2016, 17:51

Jak to jest? W biznesie cywilnym, kiedy jakiś prezes, dyrektor popełni błąd, źle zarządza, to wywala się go na zbity pysk, by gdzie indziej szukał sobie roboty. Czy w wojsku, jak osoba na odpowiedzialnym stanowisku nie sprawdza się to czy wywala ją się na bruk z firmy, by gdzie indziej szukała zatrudnienia? Czy wojsko jest taką firmą, w której nie obowiązują normalne prawa rynku pracy? Tutaj prezesem/dyrektorem ( czytaj, generałem/pułkownikiem) jest się dożywotnio i idiotyzmy w firmie można robić bez żadnej konsekwencji wyrzucenia z roboty? Dopóki normalne prawa rynku pracy nie będą obowiązywały również w wojsku, będzie tam zawsze panowała patologia. Ja jak nie sprawdzam się w robocie to mnie wywalają, a w armii takiego nieudacznika hodują do emerytury. Ja bym dawał wilczy bilet i błogosławieństwo na drogę, niech szuka roboty gdzie indziej...po za armią.

Kris
środa, 30 marca 2016, 01:10

Poważnie na rynku cywilnym tak jest? Znam wielu dyrektorow-nieudaczników którzy trwają na stanowisku bo mają dobre relacje z przełożonymi a bledy przypisuja podwladnym albo losowi. Budzetowka-prywaciarza nie ma znaczenia

Jaksar
wtorek, 29 marca 2016, 17:15

Ależ to nie tylko ten problem dyskwalkifikuje te hełmy, mają one szereg innych istotnych dla żołnierzy mankamentów. Jednym z nich jest niemożność noszenia nie tylko aktywnych ale i pasywnych wygłuszaczy. Hełm jest tak skonstruowany, że żadne dostępne słuchawki nie pasują a przez to naraża się żołnierzy na uszczerbek na zdrowiu poprzez znacznyą utratę stopnia słuchu. W ten sposób, żołnierze staną się już po 3-4 latach niezdolni do pełnienia służby. Niestety, w MON siedzą desydenci którzy nie zważając na wnioski żołnierzy podejmująó decyzje by pokazań, że są skuteczni na swoich stanowiskach i przeznaczone fundusze na ich sektor, sąó w stanie wydać. W ten sposób funkcjonuje nasze MON od lat stąd stan armi jest jaki jest !

Zenobiusz
wtorek, 29 marca 2016, 21:47

Mondryś Pan inaczej jak mawiają Ci poprawni politycznie. W większości armii zachodnich podstawową ochroną słuchu żołnierzy pozostaje to: http://image.sportsmansguide.com/adimgs/l/1/144410_ts.jpg a nie wydumane przez Pana aktywne ochronniki słuchu. Reszta Pana postu to już takie bajki, że klawiatury szkoda.

Vosak
wtorek, 29 marca 2016, 17:06

H-Nape Head-Loc Helmet Chin Strap rozwiąże problem. Bo wydumane zawieszenie na 20 klamerek i regulatory to śmiech na sali ( jak i cały ten niby hełm) Ale tylko one spełniło wumagania IU MON, haha. Albo helm MICH H10 z Lubawy. A IU MON do rozformowania.

datr
wtorek, 29 marca 2016, 17:02

Sprzęt sprawdza się i testuje przed zakupem. W IU tego nie wiedzą?

grundy
wtorek, 29 marca 2016, 16:22

Czytam te komentarze, to sam nie wiem co myśleć. Ludziska skoro nigdy nie mieliście do czynienia choćby z wyprodukowaniem zapałki to darujcie sobie głupie komentarze. Jako wadę określono stabilność hełmu co wskazuje,że albo objawiła się wada w zapięciach/w układzie pasków (głowa, głowie nierówna i nawet testy nie wychwycą każdej konfiguracji). Za to pozytywem jest, że nie jest to wada wytrzymałościowa. Przy projektowaniu osobistego wyposażenia zawsze idzie się na jakieś kompromisy, coś kosztem czegoś. I to co czasem okazywało się mniej istotne w założeniach czasie użytkowania nagle staje się sprawą pierwszorzędną. Tym bardziej, na na samym końcu artykułu pisze wyraźnie, że dopuszczenie tych hełmów do eksploatacji było czasowe.

ursus
wtorek, 29 marca 2016, 16:12

Coś mi tu nie pasuje - dlaczego te usterki wykryto dopiero teraz?

Mahoń
wtorek, 29 marca 2016, 16:08

A mnie się wydaje, że problem leży w MONie, a w zasadzie w logistyce, w WOGach. Znając życie zamówili nie takie rozmiary i teraz hełmy są niestabilne.

Edmund
wtorek, 29 marca 2016, 15:29

Bo nie ma drogi na skróty. To co inne firmy zagraniczne opracowywały przez 10 lat nie można skrócić do 1 roku, Najpierw kompletna licencja na sprawdzony produkt (z kontrolą nie modyfikowania wymogów licencji) do nauki, a potem po nabraniu doświadczeń ewentualna własna produkcja. Przykładów jest wiele, że wymienię "zatruwającą" amunicję do czołgów produkcji Mesko.

qweqwe
wtorek, 29 marca 2016, 15:23

Nie ma się co dziwić.To wyjątkowo skomplikowana konstrukcja, hełm, Polak potrafi

Bfg
wtorek, 29 marca 2016, 15:01

Akurat maskpol powinien być tutaj ostatnim winnym rozumiem że wspaniały IU przetestowal produkt przed zakupem ktoś z nim skoczył że spadochronem???

czytelnik
wtorek, 29 marca 2016, 14:52

Maskpol to jeden z lepszych producentów w Polsce , ale była chyba partia próba do testowania w czasie skoków ??? Poprawione wady i uwagi użytkownika producent realizuje w produkcji seryjnej - tak jest na całym świecie . Sam Maskpol nie ma chyba skoczków spadochronowych na etacie .

Tomasz
wtorek, 29 marca 2016, 22:15

A chyba powinien, skoro produkuje sprzęt dla skoczków

TOM
wtorek, 29 marca 2016, 14:38

A producentem jest, tak wychwalany, sektor prywatny. Ktoś słyszał o udanych produktach maskpolu? Może prokuratura słyszała, skoro się tematem nie interesowała.

drutkolczasty
środa, 30 marca 2016, 23:05

sektor państwowy od 15 lat "produkuje" podwozia do KRABA...jakieś pytania?

paco
wtorek, 29 marca 2016, 17:33

Maskpol to nie sektor prywatny, to "świetna" grupa PGZ, pństwowa!

Antex
wtorek, 29 marca 2016, 14:17

Tak trzymać! chcemy budowac czolgi, rakiety, śmigłowce, drony, okręty .... a nie potrafimy zwykłych hełmów. Very, very Polish.

Extern
wtorek, 29 marca 2016, 17:05

To raczej jakiś drobiazg chodzi o stabilność hełmu, może wystarczy poprawić mocowanie albo wymienić wkładki. Nie ma co od razu rzucać nie wiadomo jakich oskarżeń na cały przemysł militarny w Polsce, który dopiero od dwóch lat nie jest kopany po kroczu przez polityków.

morgul
wtorek, 29 marca 2016, 14:15

no i tak to jest jak się coś produkuje zamiast robić wieczne konsultacje techniczne ... Po co komuś przyszło do głowy aby przekazać to do produkcji ?? słabe, drogie z opóźnieniem - dewiza naszej zbrojeniówki !!!! będą winni --- ???? NIE !!!

Ron
wtorek, 29 marca 2016, 22:47

Ciekawe czy zrobią miejsce na ochronniki słuchu

marek!
wtorek, 29 marca 2016, 14:09

to jest tak, jak sie porzadnie nie przetrzepie nowo pozyskiwanego sprzetu na poligonie....a co bedzie jak historia powtorzy sie z Karakanem, OP, Miecznikami i innym drobiem......nie mowiac o obronie powietrznej, podwoziach, samochodach terenowych, a nawet konserwach dla wojska.......

Paweł
wtorek, 29 marca 2016, 13:38

Konsekwencje patriotyzmu ekonomicznego a nie wymogów jakościowych. Tak trzymać...

Polak
wtorek, 29 marca 2016, 14:58

Przecież ktoa to w IU odbierał.....

pz
wtorek, 29 marca 2016, 14:52

Zgodnie z Twoim tokiem myślenia to amerykański THAAD to bubel. Poczytaj sobie ile testów z jego użyciem zakończyło się niepowodzeniem, a (być może) zrozumiesz, że frajerów od zwycięzców różni miedzy innymi to jak reagują na niepowodzenia. Albo Patrioty w Dhahran - zginęło około 30 żołnierzy USA - błąd oprogramowania. Mało tego Izraelczycy informowali Amerykanów o problemach. Hełmy do poprawki i wszystko będzie ok. A pieniądze zostaną w kraju. Siła armii to siła przemysłu zbrojeniowego.

ed
sobota, 2 kwietnia 2016, 09:29

zenada 5000 helmow do wymiany i wojsko niema w czym skakac

green
wtorek, 29 marca 2016, 13:24

rozumiem, że przed podjęciem produkcji zostały dokładnie przetestowane? ...

Dam
wtorek, 29 marca 2016, 21:53

Niech odtajnią SPECYFIKACJĘ ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA to wszystko będzie wiadomo, czy był zapis że te hełmy mają nadawać się do skoków. I co musi on zawierać. A tak to mydlenie oczów. Od samego początku pisałem że to jeden wielki bubel. Ale nikt nie chciał wierzyć. Za dużo jest tam błędów konstrukcyjnych. Lepiej rozpisać nowy przetarg, a te przekazać innym jednostkom.

Wacek
wtorek, 29 marca 2016, 13:06

20 lat prac, dialogu, certyfikowania i totalna kicha. Typowe dla MON. Kupcie w USA normalne hełmy Mich2000 skoro "polski przemysł obronny" nie potrafi nic. Zero. Do tego wyjdzie 3x taniej a i chłopaki we wojsku będą zadowolone. Przy okazji co na to prokuratura?

Chrzysztof
wtorek, 29 marca 2016, 15:51

Lubawa produkuje kopię MICH.

Eagle
środa, 30 marca 2016, 12:20

I ja słyszę, że chcemy "inwestować w polski przemysł", nowoczesne śmigłowce sami by najchętniej budowali, a nie potrafią hełmu albo pocisków dla Leo sami wyprodukować. Czekam na info co z MSBS aka klon ACR.

ciekawski
czwartek, 31 marca 2016, 14:58

A co MSBS ma sklonowane z ACR, pomijając jakieś tam zewnętrzne podobieństwo?

Olek
czwartek, 31 marca 2016, 00:51

Hahaa lepiej bym tego nie ujął! Po co latami tracić czas na badania w rezultacie których przyjmujemy na uzbrojenie śladowe ilości sprzętu skoro można zakupić licencję sprawdzonej konstrukcji i przenieść produkcję do Polski? Spójrzmy tylko na KRABA - ponad 15 lat badań, a rezultat taki, że zarówno wieża, jak i nośnik będą produkowane na licencji. Nie można było tak od razu? Dziś mielibyśmy w linii pełne dywizjony, a nie ich zalążki.

rambo
środa, 30 marca 2016, 12:14

Nie można skakać bez hełmów na głowie? Niech podczas skoku będzie przymocowany gdzies do brzucha czy uda a na ziemi sobie go żołnierz założy.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama