Hamas: mamy pociski zdolne do uderzenia w Tel Awiw

7 września 2020, 08:42
A_rocket_fired_from_a_civilian_area_in_Gaza_towards_civilian_areas_in_Southern_Israel
Fot. paffairs_sanfrancisco/CC BY-SA 2.0

Hamas ma pociski zdolne do uderzenia w Tel Awiw — ostrzegł w niedzielę Ismail Hanije, lider rządzącej w Strefie Gazy islamistycznej organizacji, w trakcie swej wizyty w Libanie. Spotkał się tam m.in. z przywódcą szyickiego i proirańskiego Hezbollahu Hasanem Nasrallahem.

Agencja AP przypomina, że pociski rakietowe Hamasu docierały już do Tel Awiwu, ale takie incydenty są rzadkie i uważane przez Izrael za poważną eskalację konfliktu. Miasto będące centrum gospodarczym Izraela znajduje się około 70 kilometrów na północ od Gazy. "Ruch oporu w Gazie ma dziś pociski, które mogą uderzyć w Tel Awiw i dalej" - powiedział Hanije, który odwiedził Liban po raz pierwszy od 30 lat.

Wygłosił on przemówienie w obozie dla uchodźców palestyńskich Ein el-Hilwe, gdzie został przyjęty jak bohater przez uzbrojonych mężczyzn, którzy nieśli go na ramionach, co widać na nagraniach zamieszczonych na Twitterze. Według Agencji ONZ ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) w 12 obozach dla uchodźców w Libanie mieszka ponad 475 tys. Palestyńczyków, pozbawionych praw obywatelskich i często żyjących poniżej granicy ubóstwa.

Jak zauważa agencja AP, Hanije był krytykowany podczas swojej wizyty w Libanie w mediach społecznościowych. W jednym z postów sarkastycznie zapytano, czy nie byłoby lepiej, gdyby groził Izraelowi z Zachodniego Brzegu Jordanu, gdzie władzę sprawuje skonfliktowany z Hamasem rząd Autonomii Palestyńskiej. Autor innego postu twierdził, że Liban ma w tej chwili wystarczająco dużo problemów i nie potrzebuje jeszcze Hamasu.

Hamas ogłosił w poniedziałek, że dzięki mediacji Kataru zawarł porozumienie z Izraelem, mające zakończyć trwającą niemal od miesiąca wymianę ognia. Armia izraelska ostrzeliwała Strefę Gazy prawie każdej nocy w odwecie za palestyńskie ataki rakietowe i wypuszczanie balonów ze środkami zapalającymi i wybuchowymi, które spowodowały ponad 400 pożarów w Izraelu.

Izrael od dawna rozwija systemy przeciwrakietowe, mające przeciwdziałać ostrzałowi m.in. z terenu Strefy Gazy. Należą do nich używany najczęściej Iron Dome służący do zwalczania rakiet o zasięgu do ok. 70 km (od granicy Strefy Gazy do Tel Awiwu jest ok. 60 km) oraz cięższy David's Sling. 

PAP/Defence24.pl.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
Andrzej Koraszewski
niedziela, 11 października 2020, 17:06

Hamas odgałęzienie Bractwa Muzułmańskiego - organizacji utworzonej w Egipcie na przełomie lat 20/30 ubiegłego wieku i ściśle współpracującej z nazizmem, dziś partie związane z Bractwem Muzułmańskim rządzą Turcją i Katarem. (Bractwo jest zdelegalizowane w Egipcie). Hamas mający swoją główną bazę w Gazie, jest w konflikcie z Organizacją Wyzwolenia Palestyny (przechwytując władzę w Gazie wymordowali ponad 500 ludzi Abbasa). Hamas jest finansowany głównie przez Katar, Iran i Turcję. Zaawansowaną broń dostarcza głównie Iran.

ziew
środa, 23 września 2020, 12:56

Hamas nie jest organizacją terrorystyczną. Są to siły zbrojne broniące Gazy przed okupacją, nielegalną blokadą i stopniowym ludobójstwem. Jeśli ktoś chce znaleźć terrorystów w tamtym regionie, polecam poczytać o ugrupowaniach Irgun oraz Lehi, choćby na wikipedii. Obydwa, odpowiedzialne za zamachy, rzezie i zabójstwa, stały się podwalinami pod siły zbrojne państwa na I. Z jednego z nich wywodzi się nawet partia Likud.

Marek1
wtorek, 8 września 2020, 08:04

Jak miło czytać, że org. terrorystyczna z małej enklawy arabskiej w Izraelu posiada rakiety taktyczne ziemia-ziemia o zasięgu prawie 2-krotnie przewyższającym wszystko co posiada armia prawie 40-milionowej RP. W tym kontekście łatwiej zrozumieć JAK "skutecznie" od 6 lat modernizuje i dozbraja WP tzw. dobra zmiana.

Raptor
poniedziałek, 7 września 2020, 19:50

Czyli mają Iskandery, telaviv ma się czego bać.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 08:25

NO padłem ze śmiechu:)) Skąd ci sie te Iskandery w Hamasie uroiły...

znafca
poniedziałek, 7 września 2020, 16:21

podskakiwać do kraju atomowego, to tak jakby kot fikał do krokodyla. może mają za dużo wolnych miejsc w szpitalach.

biały
poniedziałek, 7 września 2020, 17:45

islam demograficznie przejmie władze w izraelu , obecnie w Izraelu jest kilku milionowa mniejszość islamska , więc to tylko kwestia czasu

cynik
środa, 9 września 2020, 11:42

Arabowie stanowią 21%populacji Izraela. 46% z nich uważa się za "izraelskich arabów" , 19% za "izraelskich Palestyńczyków" a za Palestyńczyków tylko 14.% Większość arabów z Izraela chce się integrować z Żydami. Walczyć chcą arabowie z gett zarządzanych przez Hamas jak Zachodni Brzeg i Strefa Gazy.

parapsychol81
poniedziałek, 7 września 2020, 14:43

Wciąż skandal co Izrael wyprawia z Terytoriami Okupowanymi i Palestyńczykami !

Derwisz
poniedziałek, 7 września 2020, 14:10

Mediacja kataru to zastrzyk kasy ok 360mln usd Dla strefy gazy ale wszystko zabrał Hamsin A u ludzi BIDA

otymalizacja
poniedziałek, 7 września 2020, 11:51

Niedługo Hamas będzie dysponował lepszą techniką rakietową niz WP. Może już dysponuje. Mamy całe masy politechnik i instytutów naukowych. Co oni tam robią? Odciąć finansowanie tym instytucjom, które są tylko przechowalnią ludzi z tytułami, a pieniądze przekierować do tych, którzy maja wiedzę i chęci. Turcja, czy Iran startowali z dużo niższego poziomu niż nasz z końca PRL-u, teraz my oglądamy ich plecy.

Murf fanem Polski
czwartek, 10 września 2020, 02:40

Jak wypada flota czołgów Haas w porównaniu z polską? A ich lotnictwo? Ile mają armat artyleryjskich? Hamas rozwija rakiety, ponieważ nie ma innej opcji. Hamas w niczym w porównaniu z Wojskiem Polskim.

Marek1
wtorek, 8 września 2020, 08:10

Hamas i Hezbollah JUŻ dysponuje większymi możliwościami rakietowymi niż WP. O rakietach kierowanych w ogóle, a już o zas. 70 km to WP może sobie co najwyżej pomarzyć. Przynajmniej do czasu realnego pozyskania defiladowego dywizjonu Himars w 2024r. Ale nawet i wtedy symboliczna jedynie ilość zakupionej amunicji pozbawi dywizjon realnej wart. bojowej.

Sidematic
poniedziałek, 7 września 2020, 13:47

Jeśli MON nie potrzebuje (MON nie zamawia ani nie uczestniczy w pracach B+R czyli nie potrzebuje) rakiet to na siłę nikt im nie wciśnie. Tak samo było z dronami. Generałowie twierdzili, że zabawek nie będą kupować a na MALE ich nie stać. Teraz zamawiają zabawki w cenie MALE. Tak więc to nie jest brak kadry czy zdolności a brak myślenia w wojsku. Dla trepów każdy nowy sprzęt to WYŁĄCZNIE dodatkowy problem. Naprawę wojska trzeba rozpocząć od korpusu oficerskiego.

Edmund
poniedziałek, 7 września 2020, 13:41

To jest to samo co z Inspektorem Uzbrojenia i biurokracją z MON. To są specjaliści od ,,przekładania papierów" i niczego więcej. To głęboka tajemnica, dlaczego ten twór istnieje, ponieważ kierownictwo MON i specjaliści wewnątrz i na zewnątrz mają świadomość jego nieprzydatności. Zamówienia na którym naprawdę nam zależy, są uzgadniane i realizowane z pominięciem IU, a więc np. samoloty dla VIP, F-35, Patriot itp. IU pełni raczej rolę bufora i pokazywania, że coś się robi oraz pzrechowalni dla tymczasowo albo stale nieprzydatnych osób, których nie można zwolnić. Z drugiej strony szanująca się firma zagraniczna, ale i Polska - nie będzie bawiła się w berka z takim urzędem jak IU.

bms
poniedziałek, 7 września 2020, 13:35

Spostrzeżenie słuszne, tylko konkluzja błędna. Właśnie dodatkowe pieniądze dla politechnik i instytutów na badania naukowe spowodują, że przynajmniej niektóre dziedziny nauki mogą stać się polską specjalnością. Problemem jest brak nadzoru. Jeśli przekazuje się jakiś grant na badania, to należy określić jego zasady: przedmiot badań i ich termin. A potem z tego rozliczyć i w przypadku braku efektu nie współpracować już z taką instytucją. Ale to powinien zrobić donator, czyli polski rząd (MON). A ponieważ tego nie robi, to topi pieniądze i psuje rynek badań. Politechniki i instytuty muszą coś robić, żeby utrzymać się na rynku i skoro nie mają pieniędzy polskich, to wykonują badania za pieniądze i na zlecenia zagraniczne. Tylko, że Polska z tego nie korzysta, a wręcz traci potencjał naukowy. Jest to wina tylko i wyłącznie naszego rządu.

BadaczNetu
poniedziałek, 7 września 2020, 23:20

Kilka razy próbowałem zlecić opracowanie czegoś PW i najpierw była spychologia: my to nie, może ktoś inny, później długie namyślanie się ile to będzie kosztować a na koniec (po akceptacji ceny!!!) że jednak tego nie zrobią bo nie mają czasu. Znajmy, kreatywny, z ambicjami próbował coś robić na PW przez 8 lat - dał sobie spokój, otworzył własną firmę i teraz mocno żałuje że nie zdecydował się na to wcześniej. Sorry, ale nie wierzę że z naszymi uczelniami da się coś sensownego zrobić. Jak ktoś jest dobry, to ucieka do przemysłu.

Raptor
poniedziałek, 7 września 2020, 19:52

Pełna racja, mnóstwo fachowców odchodzi a ich siły są marnotrawione.

Sylt
poniedziałek, 7 września 2020, 23:17

Zapraszam do uczelni i instytutów. Pracuję w jednym i w drugim. Jako sztyft, doktorant, asystent. Nie zdajecie sobie Państwo sprawy z poziomu zaawansowania choroby. Nie problem w braku pieniędzy - te, które są, wcale niemałe, są na potęgę marnowane, wydawane bez sensu i pomyślunku (ewentualnie: idea - ile skubnąć przy okazji). Nie problem w braku genialnych jednostek czy zdolnych małych zespołów. Są. Upupione przez sitwę, wciskane w fikcję idiotycznych zadań bez sensu, zblokowane przez formalności, okradane z czasu przez grantologię, papierologię, politycznie wstawionych i zmienianych decydentów. Ta choroba pożre każde pieniądze, podetnie skrzydła i uprzeciętni każdego entuzjastę. Tylko totalne wyzerowanie i nowe otwarcie może przerwać trwanie tego systemu. Czyli - NIEMOŻLIWOŚĆ.

say69mat
poniedziałek, 7 września 2020, 13:25

Hmmm ... jakimi to kompetencjami w zakresie prac R&D dysponował przemysł zbrojeniowy naszego kraju, w okresie do 1989 roku??? Oczywiście poza licencyjną produkcją projektów opracowywanych przez przemysł zbrojeniowy ZSRR. Po drugie, Turcja podobnie jak Iran, jest beneficjentem wieloletniej współpracy z przemysłem zbrojeniowym USA. Po trzecie, jakim to cudem w efekcie wieloletniej - ścisłej - współpracy z przemysłem zbrojeniowym ZSRR, oglądamy plecy takich krajów jak Turcja lub Iran???

ahuramazda
poniedziałek, 7 września 2020, 14:31

Cooooo takiego !? Iran beneficjentem współpracy z przemysłem USA !!!??? Rewolucja islamska w Iranie miała miejsce 41 lat temu . 41 lat !! A przed rewolucją Iran (Szach Reza Pahlavi) kupował GOTOWCE . Iran poza kilkoma typami broni strzeleckiej nic nie produkował. Czas przestać biadolić ,że współpraca z ZSRR ( 31 lat po zmianie systemu) spowodowała iż jesteśmy w czarnej ...

Jabadabadu
poniedziałek, 7 września 2020, 14:15

"Hmmm ... jakimi to kompetencjami w zakresie prac R&D dysponował przemysł zbrojeniowy naszego kraju, w okresie do 1989 roku??? Oczywiście poza licencyjną produkcją projektów opracowywanych przez przemysł zbrojeniowy ZSRR. " Chyba niewiele pamiętasz z tego okresu. Lub być może nie chcesz pamiętać lub wiedzieć. O wiele wygodniej jest twierdzić, że było to przysłowiowe ściernisko. Nie będę rozwijał tego tematu. Tylko tyle, że "ściernisko" nie stało się "San Francisco". Ale - jak mawiał Kipling - to już całkiem inna bajeczka.

Davien
poniedziałek, 7 września 2020, 15:17

Jeżeli chodzi o broń rakietowa, to zadnymi bo było to zabronione przez ZSRS, wiec jak widac chyba nie zyłes w tamtym okresie.

kls
poniedziałek, 7 września 2020, 17:07

Rakiety z serii Meteor z przełomu lat 60 i 70 latały całkiem wysoko. Do dziś nie ma niczego podobnego. Owszem, to nie były rakiety wojskowe, ale to był dobry punkt wyjścia do dalszego rozwoju. Coś w tym PRLu jednak potrafiono, tym bardziej, że Meteory powstawały 20-25 lat po wojnie, więc punkt wyjscia był w okolicach zera jeśli chodzi o technologię.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 08:31

I ZSRS momentalnie zakazał produkcji Meteorów i kazał zniszczyc dokumentacje i oprzyrządowanie a rakiety meteorologiczne kupować w ZSRS. A co do specjalistów to jak upadał UW to mieli po ile lat, 50-60. Własnei chodzi o to że nie było w Polsce szkolenia takich ludzi. W Polsce powstał tez całkiem dobry samolot szkolny TS-11 Iskra i sończył się że ledwo Polska uzyskała zgodę na jego produkcje dla siebie( bylismy jedynym krajem w UW go uzywającym) i na eksport poza UW bo takim maszynami zajmować sie miała Czechosłowacja.

stary
poniedziałek, 7 września 2020, 15:03

A szkoda że nie będziesz rozwijał "tego tematu", bo powszechnie wiadomym jest fakt, że PRL-owski przemysł nie potrafił wyprodukować nic konkurencyjnego względem produktów zachodnich. Nikt nie chciał kupować polskich wyrobów, stąd palący brak "dewiz" i problemy z zaopatrzenie w importowane towary.

poniedziałek, 7 września 2020, 15:29

Hmmm to ciekawe co nasz przemysł zbrojeniowy produkował i sprzedawał że staliśmy tak wysoko na liście eksporterów w tej dziedzinie?

Davien
wtorek, 8 września 2020, 08:35

A niby co takiego nasza zbrojeniówka produkowała?? Kałachy, małpie wersje T-72, przeciętny smigłowiec średni na silnikach z Rosji, przestarzały lekki Mi-2?? Dopóki był UW to kupowali naze wyroby bo musieli, jak zdechł to nagle okazało się że z Zachodu maja tańsze i lepsze wyroby, zwłaszcza jak Pustynna Burza pokazała ile jest warte rosyjskei uzbrojenie

wtorek, 8 września 2020, 13:36

Właśnie, nie masz pojecia a się odzywasz. Doucz sie, potem zabieraj głos. A przestaliśmy produkować i rozwijac to co produkowalismy bo zakłady zamknieto zespoły badawcze rozwiazano. Bynajmniej nie chodzi o pare czołgów do Iraku.

poniedziałek, 7 września 2020, 22:11

Dlaczego więc PRL miał takie wielkie problemy finansowe, że komuna oddała władzę? Brakowało pieniędzy na wszystko, nie było z czego spłacać kredytów, nikt nie chciał nam pożyczać nowych bo nasza wiarygodność była zerowa a gospodarka w ruinie. Czy aby nie dlatego, że te produkty ( na radzieckiej licencji zresztą) były kiepskie i tanie, i kupowali je za grosze ci którzy nie mięli wyboru? Płacąc chyba daktylami :) Bo dewiz od tego najwyraźniej nie przybywało.

wtorek, 8 września 2020, 13:38

Słyszałeś kiedys o sankcjach jakie nałożono na PRL? Poucz się naszej historii potem zabieraj głos.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 08:37

Niektóre produkty były dobre i dopracowane ale albo przestarzałe albo zwyczajnie za drogie wporównaniu do analogicznych z Zachodu.

znafca
poniedziałek, 7 września 2020, 16:22

jeśli liczyć od końca , to wysoko

wtorek, 8 września 2020, 13:37

Poczytaj zachodnie dane, nie te podawane wtedy w DTV.

Tweets Defence24