Reklama

Gulfstream dla VIP w polskim malowaniu

2 marca 2017, 11:15
Gulfstream
Fot. Siły Powietrzne.

Siły Powietrzne zademonstrowały pierwszy samolot Gulfstream G550 w malowaniu polskiego lotnictwa wojskowego. Maszyny tego typu zostaną przeznaczone do przewozu VIP.

Zaprezentowana maszyna to jeden z dwóch samolotów Gulfstream G550, które zostaną dostarczone polskiemu lotnictwu jeszcze w czerwcu 2017 roku. Jeszcze w tym samym roku – według planów jesienią – osiągną one gotowość operacyjną i tym samym będą mogły być wykorzystywane do przewozu najważniejszych osób w państwie.

Czytaj też: Kownacki o zakupie samolotów VIP: To standard dla takiej klasy państw [Defence24.pl TV]

Maszyny G550 wejdą na wyposażenie 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Kontrakt na ich zakup został podpisany w grudniu 2016 roku. Obejmuje on nie tylko dostawę samych samolotów, ale też przeszkolenie personelu latającego (pilotów), pokładowego i naziemnego, czy dostarczenie pakietu logistycznego.

Czytaj też: Gulfstream G550 czyli samolot dla VIP z najwyższej półki. "Przełamanie impasu".

Same samoloty G550 to jedne z najnowocześniejszych maszyn tego typu na świecie, wyposażone w „szklany kokpit” z wyświetlaczem przeziernym HUD i system poszerzonej rzeczywistości EVS (Enhanted Visual System). Wspiera on pilota w trudnych warunkach, nakładając na obraz widziany przez pilota odczyty z umieszczonej pod nosem maszyny kamery termowizyjnej. Maszyny będą też wyposażone w wojskowy system identyfikacji swój-obcy w standardzie NATO IFF Mark XIIA.

Gulfstream
Fot. Siły Powietrzne via Facebook.

Czytaj też: Samoloty Gulfstream dla polskich VIP zakontraktowane. "Gotowość w 2017 roku"

 

Osiągnięcie gotowości przez maszyny Gulfstream G550 będzie równoznaczne z odzyskaniem przez polskie Siły Powietrzne zdolności do przewozu najważniejszych osób w państwie za pomocą specjalnych samolotów, utraconej po wycofaniu Tu-154M i Jak-40. Jednocześnie trwa postępowanie w celu pozyskania „średnich” samolotów do przewozu VIP. Inspektorat Uzbrojenia wysłał zaproszenia do składania ofert 20 lutego, obydwie propozycje (koncernu Boeing i konsorcjum Glomex-Lufthansa) dotyczą maszyn Boeing B737-800. Przewiduje się, że używany samolot „średni” mógłby zostać dostarczony jeszcze w tym roku, natomiast dwa nowe – w latach 2020-2021.

Finansowanie zakupu "małych" i "średnich" samolotów VIP odbywa się ze specjalnej rezerwy, ustanowionej uchwałą Rady Ministrów. Obejmuje ona kwotę 1,7 mld zł w latach 2016-2021, powyżej limitu wydatków na obronę na poziomie 2% PKB zgodnie z ustawą o przebudowie, modernizacji technicznej i finansowaniu Sił Zbrojnych. W wypadku niewykorzystania środków finansowych zaplanowanych na dany rok, pozostaną one w puli do wydatkowania na zakup maszyn dla VIP w latach następnych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 40
szpetocie stanowcze nie
czwartek, 2 marca 2017, 22:42

Kiepska i mocno amatorska grafika malowania. Napis przyklejony do szyb, prawie bez dystansu, a szachownica na czerwonym pasku. Tak się nie robi. Obowiązują strefy ochronne dla ważnych znaków, o godle czy szachownicy nie wspominając. Szkoda, że tak to wyszło. Samolot sam w sobie piękny.

Marco
czwartek, 2 marca 2017, 22:39

Wreszcie ktos przerwał węzeł gordyjski z samolotami dla VIP-ów...A samolot, w tym malowaniu rzeczywiście piękny.

BRZDĄC
czwartek, 2 marca 2017, 15:39

ok pięknie wracamy do normalności ...proponowałbym aby władze pomyślały o PZL M28 Skytruck/Bryza można go przystosować do przewozu naszych VIP-ów, czy innego ważnego elektoratu ,przedstawicieli...samolocik wyląduje nawet na powierzchni utwardzonej czy trawiastej...czyli wszędzie ...a byłby dobrym wsparciem by przedstawiciele władzy byli bliżej ludu..a nawet mogli się poruszać bo bliskiej zagranicy ..jest to dobra alternatywa ..biorąc pod uwagę "sytuacje na naszych drogach"...No i samolocik jest robiony w polskich zakładach .a to też ma jakąś "wymierną wartość"

kukuruźnik stealth
piątek, 3 marca 2017, 10:25

"bogata Norwegia nie posiada takiego problemu ponieważ król i premier od lat odbywają swoje podróże na pokładach maszyn rejsowych lub czarterowych. Debata na temat norweskich samolotów rządowych trwa od prawie 25 lat i za każdym razem partie polityczne po obliczeniu kosztów zakupu maszyn, utrzymania załóg, serwisu i ubezpieczenia dochodzą do wniosku, że zakup serwis i ubezpieczenia będą zbyt dużym wydatkiem dla norweskich podatników, a koszty wynajmu samolotów na konkretne podróże są o wiele niższe."

pepe
czwartek, 2 marca 2017, 17:54

Masz racje ale w sumie Polska to nie jest kraj aż tak wielki powierzchniowo żeby korzystać z samolotów obsługą lotniczą vipów wewnątrz kraju mogłyby się z powodzeniem zajmować salonki na bazie helikopterów biznesowych np takie jak s76 lub podobnych wprawdzie mamy salonki na bazie sokoła ale ponoć nie cieszą się one popularnościa wśród naszych polityków. Heli ma tą zalete nad samolotem że wyląduje na byle trawniku i nie musi być wykorzystywana cała flota samochodów do obstawy w drodze na i z lotniska.

Franky
czwartek, 2 marca 2017, 17:09

O ile mi wiadomo w 2008r. Mielec podpisał z rządem kontrakt na dostawę 12 szt. M28 w tym 2 w wersji VIP/SALON. Można prosić o potwierdzenie kogoś kumatego kto orientuje się czy takie latają. Aha w 2009 r. M28 w wersji salon rozbił się w Babich Dołach przy symulacji lądowania z jednym silnikiem, śmierć poniosła 4 os. załoga, jednak to była Bryza z 1993r wylatane miała 1500h

xyz
czwartek, 2 marca 2017, 15:36

Wygląda bardzo ładnie w tym malowaniu.

tomi
czwartek, 2 marca 2017, 21:53

Coś się delegacji wojskowej oryginalny projekt malowania samolotów rządowych rozjechał w pamięci.Pewnie pojechali na wycieczkę bez jakichkolwiek konsultacji . Wstyd. Linie na nosie powinny być zbieżne, a liternictwo i położenie napisów: Rzeczpospolita Polska i Republic of Poland tragiczne. Co na to autor oficjalnej szaty graficznej samolotów rządowych?

Luke
czwartek, 2 marca 2017, 14:58

Super piekna maszyna jeszcze 737 i bedzie git!

Blur
czwartek, 2 marca 2017, 14:58

Ja bym chętnie widział dodatkowo jakąś grafikę nawiązującą do np godła. Głowę orła czy coś podobnego. Taki czerwony pasek wzdłóż kadłuba wygląda przesadnie skromnie.

Tomcat
czwartek, 2 marca 2017, 17:40

dokładnie, powinni byli pomyśleć o unowocześnieniu tego malowania...

miron
niedziela, 5 marca 2017, 17:55

jakie dobre tereny narciarskie leżą w promieniu działania tego samolociku?

Franky
czwartek, 2 marca 2017, 14:40

Zastanawia mnie jedno, dlaczego zaraz po wyborze Gulfstreama nie wysłano pilotów na szkolenia na symulatorach i takich samolotach? Przecież po dostarczeniu w czerwcu pierwszego egzemplarza załoga byłaby gotowa.

Gosc
piątek, 3 marca 2017, 07:50

Za ta cene moga postarac sie o bardziej eleganckie malowanie a to na zdjeciu wyglada malo reprezentatywnie.

lajkonik
czwartek, 2 marca 2017, 13:41

Jeśli są wojskowe szachownice to dlaczego samolot nie jest oznaczony POLISH AIR FORCE? W przypadku samolotów rządowych innych państw sa takie oznaczenia np Luftwaffe.

As
piątek, 3 marca 2017, 07:05

Czy to tańsze w użytkowaniu niż Casa?

jasne
piątek, 3 marca 2017, 04:10

Fatalne malowanie, brak godła, litery zbyt nisko ze złym krojem pisma.as

Obserwator 2017
czwartek, 2 marca 2017, 12:00

Te samoloty ponadto co napisano powinny być wyposażone w laserowe oraz elektroniczne systemy ochrony przeciwrakietowej.

kapralek
piątek, 3 marca 2017, 15:21

Tak i pylony z rakietami powietrze - powietrze i powietrze - ziemia....

laser
czwartek, 2 marca 2017, 22:55

Samolot musiałby na miesiąc polecieć do Izraela. Oni montują te urządzenia. Ale biorąc pod uwagę smutne doświadczenia z pobytu 101 w Samarze może zrezygnowali. Urządzenia zdalnego sterowania i detonatory są coraz mniejsze.

lk5
czwartek, 2 marca 2017, 16:04

Zapytam się, a w jakim to celu?

LL
czwartek, 2 marca 2017, 15:33

Myślę, że są, mam taką nadzieję.

q
czwartek, 2 marca 2017, 12:40

Może i są - o takich rzeczach się nie informuje.

edi
czwartek, 2 marca 2017, 11:52

Piękny.

d
czwartek, 2 marca 2017, 18:51

Siedzę na tym portalu długie lata i widzę jak się zmienia. Samoloty dla VIP są kupione bardzo szybko, a na inne programy czekamy całe dekady. Wniosek jest taki, że nasi politycy nie dążą do modernizacji wojska w taki sam sposób jak z modernizacją floty samolotów VIP.

qwerty
czwartek, 2 marca 2017, 18:21

W końcu nasza dyplomacja będzie mogła być na światowym poziomie. Koszty wizyty są znacznie zmniejszone, a zasięg pozwala bez międzylądowania dotrzeć do każdego niemal zakątka świata (może poza Nową Zelandią). Spotkania dyplomatyczne mogą być częstsze i tańsze.

Schlesier
czwartek, 2 marca 2017, 22:57

Uwazasz ze po zakupie samolotow polska dyplomacja bedzie na swiatowym poziomie? Od kiedy to samoloty swiadcza o skutecznosci dyplomacji? Obojetnie co nie kupia polska dyplomacja pozostanie na dnie...

bender
czwartek, 2 marca 2017, 22:28

To latanie rzadowymi samolotami dyspozycyjnymi swiadczy o klasie dyplomacji? Ciekawe... zwlaszcza, ze teraz tez moga latac tylko wyczarterowanymi. Taniej i bezpieczniej, bo bez naginania przepisow (raz probowali w Londynie ale przewoznik sie postawil)

spy
czwartek, 2 marca 2017, 17:53

ciekawe czy jakieś "dodatkowe" sprzęty zostały tam zamontowane

say69mat
czwartek, 2 marca 2017, 20:00

Samoloty do przewozu najważniejszych osób w państwie są z reguły wyposażone w systemy defensywne, które nie są normą wyposażenia typowych bizjetów. Osobną kwestią jest celowość pozyskania maszyn z rodziny Gulfstream, skonfigurowanych w wersji CAEW lub w wariancie SEMA. Przeznaczonych do realizacji misji rozpoznania radioelektronicznego dalekiego zasięgu.

Franky
czwartek, 2 marca 2017, 19:49

Masz na myśli takie jakie zamontowali w Samarze

X
czwartek, 2 marca 2017, 17:26

Czy mamy do nich wyszkolonych pilotów ?

MPL
piątek, 3 marca 2017, 12:37

Pytanie także ile przewidziano załóg do szkolenia. Bo jak wprowadzą współczynnik 1,5 załogi na samolot, to znowu będzie kicha i "łapanka" na wyloty oraz problemy z KTP i aktualnością nawyków. Dwie załogi na samolot plus jedna rezerwowa, to minimum. No i bezwzględny wymóg minimum 10 lat służby jako pilot i minimalny nalot ogólny 1000 h, z czego nie mniej, niż 500 h jako dowódca załogi w lotnictwie transportowym (samolotowym, a nie śmigłowcowym). Gdzie załogi będą szkolić się na symulatorach? Mam na myśli certyfikowane symulatory lotów, a nie trenażery procedur kabinowych.

bender
czwartek, 2 marca 2017, 22:29

Na razie nie

Instruktor
czwartek, 2 marca 2017, 22:45

Oby dostali je w swoje ręce doświadczeni, spokojni i odpowiedzialni piloci - 35-40 latkowie, a nie młodzież wyłącznie z koneksjami rodzinnymi.

sojer
czwartek, 16 marca 2017, 21:10

O ile pamiętam to w 36. splt nie było 40-latków, bo wszyscy odchodzili wcześniej na emeryturę... kilka miesięcy przed katastrofą m.in. dowódca, który żalił się w TVN, że z tym sprzętem nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa VIPom.

B777
piątek, 3 marca 2017, 15:16

Skąd w Polsce weźmiesz pilotów doświadczonych na G550 ???

Azza
czwartek, 2 marca 2017, 16:52

Dlaczego u nas tak mało uwagi przywiązuje się do estetyki? Ok, wyglądem się nie lata ale koszt malowania jest pomijalnie mały a prezencja też jest bardzo ważna i to jest taka wisienka na torcie.

Ozi.
czwartek, 2 marca 2017, 18:12

Czy taki mały? Bym nie powiedział, to nie są farbki akrylowe, a biały kolor jest teraz na "topie" jeśli chodzi o linie lotnicze. Dodatkowo tworzenie nowych wzorów kosztuje trochę czasu.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama