Reklama
Reklama

Grupa Wagnera w ogniu. Kulisy klęski

27 maja 2018, 11:19
gunship
Fot. U.S. Air Force photo

Kilkanaście tygodni po starciu wojsk amerykańskich z grupą syryjskich żołnierzy podległych rządowi Baszszara al-Asada, wspieranych przez rosyjskich najemników dążących do opanowania pola naftowego Conoco, na światło dzienne wychodzą szczegóły tego starcia - opisuje je The New York Times.

Dziennikarze The New York Times dotarli do wywiadów i dokumentów zawierających relacje uczestników walki z 7 lutego 2018 r., w trakcie której oddział liczący ok. 500 żołnierzy sił wiernych rządowi Baszira Assada i rosyjskich najemników, pochodzących prawdopodobnie z tzw. Grupy Wagnera, wspierany przez czołgi, pojazdy opancerzone i moździerze, usiłował opanować pole naftowe Conoco położone w pobliżu miasta Dajr az-Zaur w prowincji o tej samej nazwie.

Z dokumentów, do których dotarli amerykańscy dziennikarze wynika, że w rejonie będącym celem operacji sił przeciwnika znajdował się posterunek sił kurdyjskich i arabskich, wspieranych przez oddział ok. 30 żołnierzy Delta Force i rangersów podległych Joint Special Operations Command. Stacjonowali oni w rejonie instalacji wydobywczych i byli bezpośrednią przeszkodą stojącą na drodze do opanowania pola naftowego przez oddział przeciwnika. Ok. 30 km od nich znajdowało się centrum wsparcia ich misji, obsadzone przez zespół amerykańskich komandosów i pluton Marines.

Wywiad amerykański z niepokojem od około tygodnia obserwował gromadzenie sił nieprzyjaciela, wśród których zidentyfikowano żołnierzy syryjskich i - będących w zdecydowanej większości - najemników rosyjskich, działających w Syrii z cichym przyzwoleniem Moskwy, wykorzystywanych często do zadań, za które Kreml nie chciał brać odpowiedzialności. Towarzyszyły im wozy pancerne, w tym czołgi, oraz działa i moździerze.

Amerykanie obawiali się starcia ze stroną rosyjską i jego konsekwencji. Strona amerykańska i rosyjska dysponowały możliwością bezpośredniej komunikacji, specjalnymi liniami telefonicznymi założonymi specjalnie w celu uniknięcia takich sytuacji. Amerykańscy wojskowi kilkukrotnie ostrzegali Rosjan o obecności swych sił na polu Conoco, prosząc o wycofanie oddziałów rosyjsko-syryjskich. W odpowiedzi słyszeli jedynie, że strona rosyjska nie dysponuje żadnymi możliwościami kontrolowania bojowników gromadzących się w pobliżu posterunku obsadzonego przez Amerykanów. Nasłuch kanałów łączności wykazywał jednak jednoznacznie, że komunikacja oddziałów przeciwnika odbywa się w języku rosyjskim. 

Amerykańskie dokumenty opisują siły stojące w gotowości do uderzenia na pole Conoco jako "ugrupowanie wierne rządowi Assada", w ich skład wchodziły pododdziały sił rządowych i członkowie prorządowych milicji, jednak - zdaniem strony amerykańskiej - zdecydowana większość sił składała się z rosyjskich najemników, zidentyfikowanych z dużym prawdopodobieństwem jako członkowie Grupy Wagnera. 

Sekretarz obrony Jim Mattis przesłuchiwany w sprawie starcia w Senacie w minionym miesiącu stwierdził, że dowództwo rosyjskie w Syrii zapewniło stronę amerykańską, że w siłach przygotowujących się do natarcia na pole Conoco "nie ma ich ludzi". Wobec takiego zapewnienia Przewodniczącemu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Josephowi Dunfordowi wydano polecenie "zniszczenia tych sił".

The New York Times przypomina, że o godzinie 15:00 czasu miejscowego siły przeciwnika oceniano na ponad 500 żołnierzy wspieranych przez 27 pojazdów, wśród których znajdowały się czołgi i transportery opancerzone. Jednostki najemników stopniowo zbliżały się do pozycji rebeliantów (m.in. trzy czołgi T-72). Ostrzał rozpoczął się około 22:30.

Pozycje bojowników kurdyjskich i arabskich, wspieranych przez amerykańskich specjalsów, stały się celem ostrzału prowadzonego przez czołgi, artylerię i moździerze. Mimo prowadzonego ostrzału Amerykanie przez kolejne 15 minut usiłowali porozumieć się ze stroną rosyjską, próbując doprowadzić do wycofania atakujących. Oddano też strzały ostrzegawcze.

W obliczu nadciągających sił wroga Amerykanie rzucili do walki swoje siły. Uderzenie lotniczo-artyleryjskie trwało trzy godziny i było prowadzone przez jednostki z trzech rodzajów sił zbrojnych. Zgodnie z danymi podawanymi przez media już w lutym i potwierdzonymi przez The New York Times atak przeprowadziły m.in. należące do USAF myśliwce F-22 i F-15E i bsp Reaper. W pobliżu pola walki krążyły też maszyny wsparcia AC-130 i bombowce B-52. Z kolei śmigłowce szturmowe AH-64 Apache należały do lotnictwa wojsk lądowych, natomiast wspierający z ziemi system artylerii rakietowej HIMARS - do US Marines. Już wcześniej było wiadomo, że jeden z czołgów T-72 został zniszczony przez bezzałogowiec Reaper. 

image
Fot. U.S. Air Force photo

Mimo miażdżących uderzeń z powietrza atakujący nie zaprzestali ostrzału Amerykanów i ich sojuszników, jednak ich chęć walki osłabła po pewnym czasie na tyle, że - stopniowo - ogień prowadzony w kierunku pozycji amerykańskich zmniejszył sie, a potem ustał niemal zupełnie. Pozwoliło to wysłanej wcześniej grupie reagowania na dotarcie do kolegów. W tym samym czasie pole starcia opuściła też część maszyn sił powietrznych - kończyło im się paliwo lub amunicja.

Wobec słabnącego ostrzału z powietrza, atakujący zdecydowali się przeprowadzić szturm na pozycje obrońców - najemnicy i Syryjczycy opuścili rejon zatrzymanych pojazdów i skierowali ku Amerykanom. Doszło do walki na lądzie, niedługo potem jednak w rejon starcia dotarła druga fala amerykańskich samolotów, naprowadzanych na cele przez kontrolerów wsparcia powietrznego, znajdujących się wśród broniących się żołnierzy na ziemi. Druga fala nalotów pozwoliła ostatecznie odeprzeć atak.

Nie odnotowano żadnych strat po stronie amerykańskiej, ranę odniósł jeden ze sprzymierzonych bojowników syryjskich. Co do strat rosyjskich najemników pojawiają się różne dane. Rosjanie początkowo przyznali się do śmierci tylko czterech obywateli rosyjskich. Dokumenty, do których dotarli amerykańscy dziennikarze oceniają straty nieprzyjaciela na 200 do 300 bojowników i najemników. Nie ma informacji o stratach wśród rosyjskich żołnierzy, ale duże straty poniosła prawdopodobnie Grupa Wagnera, jak i syryjskie siły rządowe/prorządowe.

Oficjalnie żadna ze stron nie zidentyfikowała "z całkowitą pewnością" sił najemniczych biorących udział w rozbitym ataku. Wywiad amerykański jest przekonany, że były to oddziały z Grupy Wagnera - wskazywać ma na to między innymi ich modus operandi. Już wcześniej najemnicy z tej grupy zajmowali instalacje przemysłowe na polach naftowych, przejmując je na rzecz reżimu syryjskiego i czerpiąc część dochodów z ich eksploatacji. Wywiad amerykański uważa, że najemnicy - oficjalnie działający poza strukturami rosyjskiej obecności wojskowej w Syrii - w rzeczywistości dość blisko współpracują z siłami rosyjskimi, ich dowódca przyjmowany jest na Kremlu, a sami kontraktorzy szkolą się w bazach rosyjskiego ministerstwa obrony.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 140
Grzesiek
wtorek, 29 maja 2018, 19:57

A tak w ogóle to jaka jest różnica między tymi rosyjskimi najemnikami wspierającymi wojska syryjskie, a Amerykanami którzy wspierali Kurdów i Arabów?

Bob
czwartek, 31 maja 2018, 05:54

Amerykanie są żywi i wykonali zadanie.

Boczek
środa, 30 maja 2018, 13:18

Jedni mówią po rosyjsku, a drudzy po angielsku.

Nemesis41
wtorek, 29 maja 2018, 16:50

Takie siły lotnicze B52, F22, samoloty wsparcia, śmigłowce przeciw 500 chłopa ze 27 starymi posowieckimi czołgami i kilkoma działkami, bez wsparcia lotniczego. Nie dziwię się że strona Syryjsko-rosyjska przegrała. Ciekawie by było jakby ruscy podesłali swoje wsparcie lotnicze. Dobrze że się powstrzymali.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:42

Tia, wysyłanie Su-35 i Su-30 kontra Raptory i F-15E:)) Czyli otwarcie sezonu na kaczki z Suchojami w roli kaczek:)

LP
wtorek, 29 maja 2018, 22:18

...dlaczego mieli by podsyłać cokolwiek ? Oficjalnie zaprzeczyli że w okolicy znajdowali się obywatele rosyjscy, skoro uznali ze trzy T-72 i 500 ludzi dadzą radę to proszę bardzo ...wolna droga :)

cremaster
wtorek, 29 maja 2018, 20:47

Nie mieliby już kilku SU-35. Tak więc dla ruskich dobrze wyszło, że się powstrzymali.

bender
wtorek, 29 maja 2018, 12:33

A mnie od lutego nie przestaje ciekawić dlaczego po wstępnym laniu zamiast się wycofać zdecydowali się na dalsze baty. Rozumiem, że brak zrozumienia sytuacji, że zakłócona łączność, że stałe oddziaływanie własnej propagandy nie pomogło w trzeźwej ocenie sytuacji, ale żeby pójść dać się wybić na własne życzenie... Dziwne.

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 16:04

Czyzby jakas współczesna wersja oddziałów zaporowych NKWD sie pojawiła w Syrii?

bender
wtorek, 29 maja 2018, 18:49

Ciekawy pomysł ;-) Dla mnie to wygląda jakby mimo trwającego lania wagnerowcy nie dopuszczali myśli, że w ostateczności mogą przegrać. Wydaje mi się, że byli tak pewni politycznego i militarnego wsparcia Kremla, że nie spodziewali się, że zostaną zostawieni sami bez wsparcia na pastwę amerykańskiego lotnictwa. Przerwę w bombardowaniu, mimo albo z powodu dalszego braku łączności, potraktowali jako rezultat działań Kremla lub rosyjskiego wojska. W ogóle im do głowy nie przyszło, że dostają szanse na wycofanie, bo sami nikomu takiej szansy by nie dali. Do głowy im nie przyszło też, że dostaną też dalsze lanie, bo przecież Rosjanie są niezwyciężeni i mają różne niewidoczne bańki. I w Donbasie wszystko uchodziło im na sucho. Ergo widzę to jako efekt braku racjonalnego myślenia dowódców i politycznej zdrady Kremla, który jednak zdecydował się poświęcić nieistotne pionki byleby utrzymać pozycje na regionalnej szachownicy. Ale jak ktoś ma inny pomysł to z chęcią poczytam.

Arek.Konski
niedziela, 3 czerwca 2018, 00:56

A jeśli Grupa Wagnery, czy czyi ludzie tam faktycznie dostawali w skórę, stała się zbyt pewna siebie / niewygodna i trzeba było im trochę sadła upuścić? Jakoś nie przemawia do mnie to, że dali się wybić na własne życzenie. Prędzej uwierzę w to, że obiecano im wszelkie wsparcie i że amerykańskie lotnictwo zostało odwołane na wskutek działań Kremla.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:44

Amerykanie sami odwołali lotnictwo chcąc dać Wagnerowcom szanse wycofania, żadnego działąnia Kremla tu nie było.

Rafał
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:13

Jak ktoś nie miał pewności to teraz już wie że demokracja jest tam gdzie tryska ropa.

bender
wtorek, 29 maja 2018, 13:23

Po to dobry Bóg wyposażył nas w umysł, żeby być krytycznym. Patrzę więc na listę krajów o największych potwierdzonych zasobach i co widzę: 1. Wenezuela – dyktatura na wzór rosyjskiego modelu komunizmu. 2. Saudyjczycy – monarchia absolutna. 3. Kanada – demokracja parlamentarna. 4. Iran – absolutyzm religijny w opakowaniu parlamentarnym. 5. Irak – raczkująca demokracja, wcześniej zamordyzm Saddama. 6. Kuwejt – monarchia dziedziczna z elementami parlamentaryzmu. 7. Emiraty Arabskie – monarchie dziedziczne. 8. Rosja – oligarchia. 9. Libia – bardzo świeża demokracja parlamentarna, wcześniej dyktatura. Jakoś nie wychodzi mi, że gdzie ropa tam pojawia się demokracja. Wychodzi mi za to, że duże zasoby naturalne umożliwiają różnego rodzaju niedemokratycznym satrapom na utrzymywanie swojej władzy przez długi okres czasu.

kravietz
piątek, 1 czerwca 2018, 00:34

Norwegia - nowoczesna demokracja z welfare state, 500 mld euro rezerwy budżetowej :)

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:45

Bo madrze gospodarują pieniędzmi, iloscia ropy i gazu do takiej Wenezueli czuy innej AS nawet sie nei zblizyli.

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 16:06

Dobre, ale zaraz ci pewnie odpisza cos w swoim stylu:)

ck16
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:05

Ta walka niestety pokazuje co by się działo z naszymi oddziałami WOT w razie wojny lub co by się działo z wszelkiej maści partyzantką w Polsce po zakończeniu wojny regularnej. Podobnie wygląda konflikt Izraela z Palestyńczykami i tylko dlatego, że kobiety w świcie muzułmańskim rodzą po 5-6 dzieci, to Palestyńczycy się jakoś trzymają.

KH
środa, 13 czerwca 2018, 17:33

Tak jak z lokalsami na wojnie w Afganistanie?

JSM
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:17

WOT nie jest do prowadzenia regularnej wojny. WOT ma zabezpieczyć tyły przed dywersją na tyłach. Np. 2 mln Ukraińców pracujących w Polsce.

red beret
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:09

Zupełnie nietrafione porównanie. Czy WOT ma na stanie czołgi i transportery opancerzone ? Po drugie Rosjanie - potencjalny przeciwnik WOT nie dysponuje tak sprawnym lotnictwem jak Amerykanie. Nie mieliby też w Polsce jakiegokolwiek poparcia wśród ludności cywilnej. Po trzecie wcale nie jest powiedziane że na korzyść WOT nie działało by lotnictwo bądź artyleria polska/natowska

AnalFatal
poniedziałek, 28 maja 2018, 22:31

Jakie lotnictwo i artyleria? WOT podlega bezpośrednio pod MON i na chwilę obecną nie ma możliwości współpracy z wojskami operacyjnymi.

kronan
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:19

Nie wiem czy nie trafione tak do końca.Co mieli na lądzie Amerykanie podczas tego starcia i w okolicach?Kilka oddziałów(plutonów).Całe starcie jednak,nie licząc systemu rakietowego HIMARS,całą robotę dla Amerykanów zrobiły środki napadu powietrznego.Wedle podobnego scenariusza mogły by działać przeciw naszym oddziałom OT sam pan wie kto.Proszę nie mieć co do tego złudzeń

psycholog
poniedziałek, 28 maja 2018, 08:45

Interesujący tekst.

Pirat
poniedziałek, 28 maja 2018, 06:34

Miło poczytać. Niezłe ruskich najemników posiekali.

zyg
poniedziałek, 28 maja 2018, 03:32

Kilka tygodni temu NYT i Reuters pisały o śmierci rosyjskiego dziennikarza który zbierał materiały o najemnikach Wagnera, rozmawiał z rodzinami i uczestniczył w ich pogrzebach. 36 latek oczywiście popełnił \"samobójstwo wyskakując\" z okna swego mieszkania na 5 piętrze.

bender
wtorek, 29 maja 2018, 13:07

Taka właśnie jest metoda na władzę w Rosji: skrytobójstwo i zastraszenie. Rozmawiałem niedawno ze znajomymi Rosjanami mieszkającymi na Zachodzie, ale często odwiedzającymi rodzinne strony. Powiedzieli, że niby oficjalnie naród jest za Putinem, ale tak naprawdę to ze strachu przed utratą pracy, wolności, czy nawet życia. Normalnie jak w PRL-u tylko w pseudo kapitalistycznym, imperialnym opakowaniu. Po mordach na opozycyjnych politykach nie ma tam żadnej liczącej się opozycji, nie ma alternatywy dla Putina, jest za to strach. Smutne miejsce… Tym bardziej dziwi, że znajdujemy w Polsce indywidua tak gorąco popierające morderców… Szacunek dla dzielnego dziennikarza Maksyma Borodina. RIP.

Piotr
niedziela, 27 maja 2018, 22:54

I mamy prawdziwe powody wojny. Amerykanie wspierają anarchistów w zamian za kontrolę złóż ropy. Walka o szyb naftowy z użyciem najnowszych technologii byle utrzymać kontrolę nad surowcami nawet wspierając dżihad.

Markonn
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:19

Kurdowie i dżihad. Nieźle musiałeś się nagimnastykować żeby to wypocić.

JOHN
poniedziałek, 28 maja 2018, 13:00

Kurdowie i dżihad ? Ciekawe ! Oczywiście Rosjanie staraj się zdobyć te złoża z pobudek humanitarnych ?!

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:51

Jak na razie to Rosja wspiera w Syrii terrorystów z Hezbollahu i dzihadystów a nei USA wiec powodzenia w bajkach.

bryxx
poniedziałek, 28 maja 2018, 19:42

Rosja nie wspiera żadnego hezbollahu Rosja od początku wspiera legalne władze Syrii, które były przez kupę czasu uznawane przez wszystkie kraje świata. Od początku to nie były tam żadne prodemokratyczne wystąpienia ani żadna Arabska Wiosna tylko próba przejęcia władzy przez skrajnie radykalne sunnickie organizacje, które od początku dopuszczały się zbrodni. Ta wojna pełna jest zbrodni wojennych ale takich rzezi na jeńcach i na przedstawicielach innych wyznań(alawici, chrześcijanie, jazydowie czy w końcu druzowie) czy narodowości (Kurdowie) jakich dopuszczają się wszyscy ci niby opozycjoniści to dawno nie było. Niestety to wiele organizacji wspieranych przez amerykanów dopuszczało się tych zbrodni. To chyba nie amerykanie pokonali w tej prowincji państwo islamskie tylko wojska rządowe, zresztą nie do końca bo walki ciągle trwają. Jakoś amerykanie nie bombardują islamistów. To Rosjanie zginęli właśnie w walkach z is. To jest zresztą dość ciekawe że właśnie w tym rejonie nagle is się ożywiło i dosyć celnie dwa razy w ostatnim czasie zaatakowało. Ciekawe skąd takie dokładne rozpoznanie u nich nagle.Skończyło się to sporymi Rosyjskimi stratami najpierw śmigłowiec(prawdopodobnie ratował sytuację jak islamisci przerwali front i się nadział na coś co nie powinno być tam gdzie się znalazło) teraz paru artylerzystów.

dropik
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:09

Amerykanie nie wspierają anarchistów tylko Kurdów. A ropy jest tam tyle co kot napłakał - jeśli porównać to z tym co jest w sąsiednich krajach.

janusz
poniedziałek, 28 maja 2018, 10:55

Coś ci się nie poprzestawiało rusofilu? Kurdowie i dżihad? Anarchiści? Oni przynajmniej sami walczyli z isis!

Bormann
niedziela, 27 maja 2018, 20:48

A może Rosjanie poświęcili tych ludzi aby zobaczyć jak wygląda amerykańska taktyka ??

kronan
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:35

Jeśli tak to USA też to wiedzą i niewykluczone że mają różne opcje przygotowane dla takich sytuacji.Niestety dopiero druga taka ustawka Rosji dałaby im dopiero jakiś obraz reagowania Amerykanów na stresowe sytuacje taktyczne.Ale po co marnować swoich ludzi skoro mogli się Syryjczykami posłużyć?Jak już mogli oni(Rosjanie) sprawdzić czy Amerykanie będą mieli skrupuły strzelania do Rosjan w okolicy.Agresywnych Rosjan....Widać po losie grupy Wagnera że USA nie zawaha się bronić cennych szybów naftowych :-).

bender
wtorek, 29 maja 2018, 00:59

Nie zapominajmy, że \"w rejonie będącym celem operacji sił przeciwnika znajdował się posterunek sił kurdyjskich i arabskich, wspieranych przez oddział ok. 30 żołnierzy Delta Force i rangersów podległych Joint Special Operations Command.\" Bronili sił swoich i sojuszniczych. To chyba lepsza wiadomość.

Palmel
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:00

a przede wszystkim WRE i echa na radarach efów, przecież po tym zdarzeniu USA się żali że mają kłopoty z łącznością w Syrii

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:47

Do czasu, juz zapewne zmienili protokoły albo w końcu jakis SH \"zgubi\" AARGM:)

Niezależny
poniedziałek, 28 maja 2018, 09:47

Ale po co jak to jest standardowa taktyka uzywana w i Iraku i Afganistanie?

ZZZ
poniedziałek, 28 maja 2018, 09:45

Amerykańska taktyka okładania nieregularnych sił pozbawionych ciężkiego wsparcia? Nie na wiele im się ta wiedza przyda.

Ed_mund
niedziela, 27 maja 2018, 19:31

Dlaczego autor nazywa wojska Asada reżimowymi?

ZZZ
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:37

Reżim to inaczej system sprawowania władzy. U nas się przyjęło określać tym słowem autorytarne systemy sprawowania władzy.

dropik
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:12

to to reżim i to autorytarny : ustrój polityczny, w którym władza jest skupiona w rękach przywódcy i jego najbliższego środowiska. Decyzje podejmowane przez przywódcę autorytarnego zatwierdzane są przez podporządkowany mu parlament. W systemie ważną rolę sprawuje cenzura, policja polityczna i wojsko, które są narzędziami do tłumienia przejawów działalności opozycyjnej i niezadowolenia społecznego. Choć ta definicja mało pasuje do tego zbrodniarza.

anda
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:29

a rozumiem, że władca AS i innych emiratów to wzór demokracji? To poczytaj sobie co może robić w w/w krajach a co w Surii

bender
wtorek, 29 maja 2018, 00:52

Król Saudów jest władcą dynastycznym, nie potrzebuje wyborów do legitymizacji swojej władzy. Asad w sumie też jest z dynastii, ale jeszcze świeżej, jest zaledwie prezydentem, potrzebuje elekcji, którą oczywiście wygrywa usuwając z definicji wyborów słowo \"wolne\".

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 21:16

AS uzurpuje sobie prawa do takiego twierdzenia? Nie. Zatem nie rozumiem co chciałeś przez Twój post powiedzieć.

janusz
poniedziałek, 28 maja 2018, 10:56

hmmm. może dlatego, że wladza tego pana to niedemokratyczny reżim mordujący swoich obywateli?

a niby co
poniedziałek, 28 maja 2018, 05:05

Bo takie są. Reżim Asada już parę lat temu by upadł bez rosyjskiej pomocy, zanim rozpanoszył się tam czeczeński ISIS i dawno byłby pokój. Podobnie w Wenezueli.

Palmel
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:05

To USA tak uważa bo nie zgodził się na rurę z gazem z Kuwejtu do europy, jakie mamy prawo uważać że rząd jakiegoś kraju został wybrany legalnie czy nielegalnie to jest wewnętrzna sprawa danego kraju, chyba że przeszkadza waszygtońskiej administracji i nie zgadza się z nią

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:50

A to ciekawe panie palmel bo USA nie walczy z Asadem, a w Syrii pojawili sie by zwalczac ISIS i al-Kaidę które rozwineły macki po tym jak Asad wypuscił z więzień setki dzihadystów. No ale co w tym dziwnego w końcu i Asad i założyciele iSIS to ta sama partia BAAS:) Interesów Gazpromu za to w Syrii bronią Rosjanie-wypowiedż rosyjskiego generała:)

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 21:18

A ktoś planował taką rurę? I dlaczego akurat przez rejony pełne gazu?

Jerry
czwartek, 31 maja 2018, 15:42

Planowano juz dawno i proponowano by szła przez terytoria różnych krajów. Był problem z akceptacją tych projektów. Rura ta mogłaby zdywersyfikować dostawy gazu do europy, znacznie zmniejszyć jego cenę na europejskim rynku. Taki scenariusz nie był i nie jest Rosji na rękę.

dim
poniedziałek, 28 maja 2018, 04:26

@Ed_mund. - Gdyż jest to oczywisty, opresyjny reżim. Podobnie zresztą jak i jego przeciwnicy. Kto, w dobrej wierze, zaprzecza, po prostu nie posiada podstawowych info o realiach.

Anatol
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:18

Bo rządy Asada są reżimem ?

halny
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:11

Pewnie dlatego, że Asad i jego wojska mają w zwyczaju bombardować cywilną ludność bombami beczkowymi.

bryxx
wtorek, 29 maja 2018, 22:57

A może dlatego że to ostatni kraj niezależny od międzynarodowych banksterów był? Miał gdzieś MFW?

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:51

Tia, jasne dawno takich fantazji nie słyszałem:) Nawet Rosja skamle by jej od SWIFT broń boże nie odcinać ...

turpin
niedziela, 27 maja 2018, 17:52

>> wskazywać ma na to między innymi ich modus operandi<< - ...czyli wpierw ślamazarne zbieranie się przez parę dni w okolicy, tak, że każdy widzi, potem atak na uprzedzonego i dobrze przygotowanego przeciwnika, a po spodziewanym pierwszym łupniu - ponowienie natarcia, bo a nuż za drugim razem się uda? \'Modus operandi\' to po łacinie. W przekładzie na rosyjski to będzie: \'liudiej u nas mnogo\'.

Obalaczmitow
niedziela, 27 maja 2018, 17:35

500 żołnierzy + 3 czołgi i aby odeprzeć atak trzeba 3 h nalotu himarsy , b52- i ledwo się udało bo trzeba było 2 nalot - co by było gdyby to była prawdziwa armia z 30 nowoczesnymi czołgami wsparta przez śmigłowce i z np jednym tor-em, toby Amerykanom samolotów nie starczyło - skuteczność armi jest żenująca . A o stratach 500 specjalistów NATO pod gouth-a cicho sza, chociaż wszędzie o tym pełno tak jak o schwytaniu brytyjskiego żołnierza

janusz
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:58

Zmasakrowanie waszych najemników bez strat własnych nazywasz żenującą skutecznoscią.... Od razu trzeba odbić piłeczkę wymyślając na poczekaniu bzdury o \"stratach specjalistów NATO\" w ilości - a jakże- większej od mielonych wagnerowców, żeby rozmyć wielkość porażki.... Typowe.

dropik
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:20

więc było to tak : para f22 sprawowała ochroną nad przestrzenią powietrzną . Para F15 zaatakowała cele typu czołgi . Potem nadleciał ac-130 i para ah-64 i jeden reaper. potem nadleciała kolejna para f15. Wg mnie to dobra skuteczność, a wg ciebie ?

Pilot
poniedziałek, 28 maja 2018, 06:38

A ile było samolotów? Powiec mnie? 100? Poza tym nie pisze autor że b-52 zrzuciły bomby.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:52

Wiesz oni chcieli ich odpedzic a nie zakopać 2m pod ziemia i jeszcze ja ubic na twardo:)

dim
poniedziałek, 28 maja 2018, 04:28

@Obalaczmitów... - a popatrz tak: doborowe oddziały zawodowców, w ciągu 3 godzin starcia, tracą 40-60 procent zabitych, nie będąc w stanie zabić nikogo po stronie przeciwnika.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:27

Oj panei obalacz, jakby USa nie chciało uniknąc konfrontacji to unicestwiliby Wagnerowców pierwszym atakiem a nie przerywali i liczyli ze idioci sie wycofaja. Jakby tam było 30 czołgo w i 10 TOR-ów to jedynie F-15 zyzyłyby parę Mavericków więcej i tyle by to dało. Pod Douma jedyni co zgineli to rosyjscy kontrolerzy Al-Kaidy ze Specnazu jak sie im dzihadysci ze smyczy urwali wiec ....

ja
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:00

27 pojazdów w tym 3 t-72

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:53

I wszystko to na 30-sto osobowy posterunek Kurdów i specjalsów z USA.

MnTr
niedziela, 27 maja 2018, 15:58

\"Nie odnotowano żadnych strat po stronie amerykańskiej, ranę odniósł jeden ze sprzymierzonych bojowników syryjskich\"........w niepodleglym panstwie wojsko USA wspiera bandy wywrotowcow przeciwko legalnym wladzom i jest OK,a jak Rosjanie wspieraja zielone ludziki to odrazu wrzask sie robi....

dropik
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:14

legalność władzy Assada jest dyskusyjna i to mocno, ale rozumiem że Saddam Husajn to był dla ciebie również legalną władzą.

Adam
poniedziałek, 28 maja 2018, 10:29

W Kambodży legalne władze wymordowały kilka milionów własnych obywateli właśnie dlatego że nikt nie reagował

Pirat
poniedziałek, 28 maja 2018, 06:39

Co to są legalne władze według ciebie?

no pytam
poniedziałek, 28 maja 2018, 05:15

No bo widzisz, jaki kraj takie możliwości. Od Rosji odrywa się kto tylko może i nie jest zmuszony jak nieszczęśni Białorusini, aby w tym cyrku siedzieć i oklaskiwać to marne widowisko. Dlaczego więc taki kraj ma mieć tyle samo do gadania co USA?

Dawid
niedziela, 27 maja 2018, 15:44

biedna i zacofana Rosja w starciu z prawdziwą armią-coś pięknego

dim
poniedziałek, 28 maja 2018, 04:31

@Dawid -... właśnie wcale nie piękne. Gdyż ci rosyjscy zawodowcy uzbrojeni byli mniej więcej tak, jak byłoby dziś Wojsko Polskie. Czyli i skutek jego starcia z agresorem zza Buga dziś mógłby być podobny. Czysta rzeź Polaków, w ciągu zaledwie kilku godzin.

bender
poniedziałek, 28 maja 2018, 21:03

Ale czym dokładnie chcesz nas przestraszyć? Bo z tego artykułu http://www.defence24.pl/rosyjski-su-57-uzyty-bojowo-w-syrii-wplyw-interwencji-na-rosyjskie-sily-powietrzno-kosmiczne wynika, że mała wojenka w Syrii wywołała (czy wywoła dopiero?) rewolucje w prowadzeniu operacji lotniczych w Rosji, a nasze porównywalne skalą komponentu lądowego zaangażowanie w Iraku i Afganistanie aż tak bardzo obowiązujących procedur nie obnażyło. Ergo moim zdaniem nie byłoby żadnej upokarzającej jatki. Ale fakt, że trzeba by unikać niewoli, bo przecież wiadomo co Rosjanie tradycyjnie robią z jeńcami wojennymi.

dim
wtorek, 29 maja 2018, 14:53

A więc czym walczyłbyś ? Widzisz jakiś nowoczesny, kompletny system opl ? Ciężkiej artylerii ? Walki radioelektronicznej ? Choć z milion nowoczesnych min ? - toteż twierdzę, że byłoby niemal dokładnie tak samo, jak w tamtym starciu. Poza tym nie rozumiem określenia \"porównywalne skalą\" ? Sądzisz, że jeśli zaatakuje nas Rosja, będzie ich pięciuset ? Albo czy w Iraku i Afganistanie zagrażała Polakom nawała z nieba ?

bender
wtorek, 29 maja 2018, 18:32

We wcześniejszym poście poniosła Cię fantazja z tą \"czystą rzezią Polaków w ciągu zaledwie kilku godzin\", więc grzecznie zapytałem czym niby mieliby nas Ci Rosjanie mordować? Bo chyba nie lotnictwem, które wg. nich samych aż tyle nowego się nauczyło w Syrii ponosząc kompromitujące straty pozabojowe (podałem link). W Polsce też mamy lotnictwo, a jako kraj członkowski Sojuszu (do którego sami wnosimy aktywny i cenny wkład) możemy liczyć na wsparcie lotnictwa zdecydowanie silniejszego niż rosyjskie. Nie próbuj proszę gry na porównywanie potencjałów Polski i Rosji czy kryptonimy nowych rodzajów uzbrojenia. Celem kremlowskiej propagandy jest przestraszenie społeczeństw, żeby nie stawiały oporu przed nieuniknionym podbojem, żeby trzęsły się ze strachu przed potęgą Moskwy i żeby wątpiły w sojusze i istniejącą architekturę bezpieczeństwa. My w Polsce widzimy to nieco inaczej i na tyle znamy naszego potencjalnego przeciwnika, żeby wiedzieć jak wciąż daleko mu w realu do mocy prezentowanej w sieci. Tak więc bez bajek proszę. A \"porównywalny skalą\" w mojej wypowiedzi to jest rozmiar rosyjskiego kontyngentu w Syrii do polskiego zaangażowania w Iraku i później w Afganistanie.

dim
czwartek, 31 maja 2018, 03:13

Jeśli nie pomogą Amerykanie... nie pomogą i Brytyjczycy, czy zgoda ? No to nikt inny także nie. Potęga lotnicza NATO w Europie to bajki. W Niemczech \"nic nie działa, jest w remoncie\" gdy tylko jest potrzebne, przykład niemieckich op, w trakcie ZAPADu i jednoczesnego zagrożenia Gotlandii... Włosi to najlepsi kuple handlowi i nie tylko Rosjan, Francja - wiadomo. Hiszpania/Portugalia bardzo daleko. Rumunia i Litwa ? Bułgaria ? Przecież nie zawsze sobą zaabsorbowane wzajemnie Grecja z Turcją ? Czyli bez USA, Rosja wygrywa tu miażdżąco i w tempie właśnie jak to podano w artykule. Gdyż tutaj to oni mają lotnictwo, drony, artylerię, dywizje pancerne - a my niemal nic. A naprawdę nie wiem dlaczego nie mamy niemal nic ? To jest... niesamowite.

Hansen
niedziela, 27 maja 2018, 14:49

Modus operandi wskazuje na Rosję. Tak jak na Krymie, gdzie pojawili się żołnierze, do których Kreml nie przyznawał się. Tak samo jest i w Syrii. Prywatyzacja wojny. Zlecamy wykonanie zadań najemnikom, których wyszkolimy i wyposażymy. Ale nie przyznajemy się do nich. A oni nie walczą pod naszymi sztandarami.

kubek
poniedziałek, 28 maja 2018, 09:30

A czy przypadkiem amerykanie nie robili tak samo w Iraku?

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:54

Doprawdy, a niby gdzie i kiedy? Bo Blackwater było tam za ochroniarzy a nie nielegalne oddziały wojskowe, bo tym z punktu prawa Rosji sa Wagnerowcy.

Logik
niedziela, 27 maja 2018, 14:45

To było typowe strzelanie do kaczek i każde starcie Rosjan z w miarę zaawansowanym technicznie przeciwnikiem wyglądałoby tak samo. Oni sami zresztą wiedzą jak słaby jest ich sprzęt i wyszkolenie dlatego w ramach propagandy dużo gadają o swoich wunderwaffe ale tak na prawdę liczą jedynie na to że nikt ich nigdy nie zaatakuje bojąc się atomu bo w klasycznym konflikcie są bez szans. A nawet atom coraz słabiej ich chroni bo Tarcza Antyrakietowa to zupełnie nowa jakość na polu walki i coś na co Rosjanie po prostu nie mają odpowiedzi ani przeciwwagi.

bryxx
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:18

O czym ty piszesz? Co ty bredzisz o jakiś tarczach o jakimś dennym sprzęcie i wyszkoleniu? Wyobraź sobie jakikolwiek oddział jakichkolwiek sił specjalnych świata namierzonych przez Rosjan w takim terenie jak tam , siły te pozbawione jakiejkolwiek osłony i wsparcia , powiedz co pozostałoby z nich po ataku wykonanym przez su-34, su- 24 potem su- 25 w międzyczasie ostrzelanych przez grady na koniec przeorałyby ich ka-52 albo mi-28 albo nawet poczciwe mi-24. Co by z nich zostało? Zresztą nie trzeba sobie wyobrażać bo na terenie Syrii widać było parę razy co zostawało po takim zestawie z przeciwnika nawet przygotowanego i wyposażonego nawet w środki opl. Owszem środki opl bowiem wszelkiej maści radykałowie sporo takich środków mieli od początku konfliktu. Więc przestań bajki opowiadać.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:57

Widzisz panei Bryxx, ale zadne siły specjalne nie działają bez wsparcia, no chyba ze rosyjskie mieso armatnie. I na pewno USA czy Francja nie twierdziłyby że ich tam niet. Tak wiec te Su-34/24 zderzyłyby sie z Raptorami i F-35 a naMi-24/Ka-52 polowałyby Vipery lub Tigery wiec powodzenia :)

dim
wtorek, 29 maja 2018, 14:59

@Davien - ale to przy założeniu, że sojusznicy faktycznie zadziałaliby. A popatrz na historię niemal wszystkich polskich problemów militarnych z Rosją ? A zobacza jak Polskę sprzedano na Kremlu, 10 X 1944 (i po to potrzebny był upadek PW), w zamian za Grecję. Którą też wtedy schandlowano, jednak głównych partyzantów (ponad 90%) w ogóle o tym nie poinformowano. Że są na rozwałkę. Podobnie zresztą jak na rozwałkę było, co pozostało z AK. Bo to są tacy właśnie sojusznicy, znamy ich dawno, tyle są warci. Amerykanów tylko jeszcze nie znamy.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:57

Panie dim nigdy do tej pory nie bylismy w pakcie wojskowym takim jak NATO, którego istniej\\nie opiera sie na wzalemnej pomocy i jest bardzo potrzebne dla państw w nim uczestniczących. Nieudzielenie komus pomocy oznacza że pakt straci wiarygodność i sie rozsypie a na to ani USA ani Europa nie pójdą. Polski nikt nie sprzedał, Stalin juz ja zajął a państwa zachodnie nie były zdolne do następnej wojny wiec powodzenia:)

Polanski
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 16:19

Jak najbardziej były zdolne. Amerykanie toczyli wojnę na dwa fronty i dali radę. Rosja też musiała by podzielić swoje siły. Tu nie o siłę chodziło. Opinia publiczna nie zrozumiała by przesłania. To ona decyduje czy państwa demokratyczne toczą wojnę czy nie. A opinia publiczna w państwach Zachodu wojny nie chciała. To wszystko. Z militarnego punktu widzenia kolejna wojna była bez problemów wygrana.

Davien
wtorek, 5 czerwca 2018, 14:07

Po pierwsze panie Polanski, to USA w II wojnie swiatowej nic nam nie gwarantowało, mielismy sojusz z Anglia i Francja, a w jakim one były stanie w 1945r to chyba wiesz. Do tego Roosevelt był prorosyjski a Stalin manipulawał nim jak chciał, Truman natomiast nie poszedłby na wojne z ZSRS z powodu małego państwa w Europie i tak juz zajętego pzrez Rosjan.

bender
wtorek, 29 maja 2018, 23:07

Coś jednak o Amerykanach wiemy. Pamiętasz dlaczego dywizjon 303 \'Kościuszkowski\' miał taki symbol jaki miał czyli gwiazdki i pasy? Albo bardziej współczesne poświęcenie sierżanta sztabowego Michaela H. Ollisa? Przyjaźń Gromowców z SEALSami? Znamy się od początku ich państwowości i dla wielu Polaków Ameryka stała się domem. Również współcześnie.

bryxx
środa, 30 maja 2018, 15:07

Czasy się zmieniają, nikt nie odmówi zasług amerykańskim lotnikom z wojny z bolszewikami i ich wkładowi w tworzenie naszego lotnictwa, ale dzisiaj już amerykanie zapomnieli ile zawdzięczają naszym przodkom. .Amerykanie traktują nas jak pariasów. Za wszystko płacimy drożej , nawet za ich bazy zapłacimy. Wizy jak to z nimi jest? Zobaczymy jeszcze gdzie te bazy będą i wszytko jasne będzie. Ustawa 447, masz coś w tym temacie do powiedzenia? Prezydent Obama mówiący o polskich obozach-przeprosił ktoś za to? Tak cos wiemy o Amerykanach. Dlatego wolałbym zamiast baz amerykańskich widzieć zakupy dla wojska, konkretne, nie instrumenty dla orkiestry reprezentacyjnej i durne patrioty. I czytać o ile nasz sprzęt jest lepszy od czyjegoś niż badziewne przekrzykiwania o cudzym.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:00

panie bryxx jakbyś chociaz przeczytał ustawę o której nieudolnie piszesz to bys takich bzdur uniknął. Za te 2mld zł kupisz cokolwiek na poziomie brygaty pancernej? A co do Patriotów to oczywiście wasze S-300/400 sa znacznie lepsze ale tylko w twoich marzeniach. Ja wiem ze wy w Rosji uważacie że u wasz wsio łutsze ale to tylko kolejny sen z którego warto sie obudzić:)

Polanski
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 16:20

Śpią kamiennym snem sprawiedliwego. Nie ma szans na pobudkę.

Krzys
niedziela, 27 maja 2018, 23:40

Coś w tym Jest

Grzegorz C
niedziela, 27 maja 2018, 22:55

Taki urok bycia najemnikiem, w razie kłopotów nikt sie do niego nie przyzna, a najemnicy nie mają żadnych torów czy pancyrów, no bo jak by to wyglądało... wtedy już by nie wyglądali na najemników. A co do \"tarczy\" to oczywiście nie jest to żadne pole siłowe jak by propaganda USA chciała, nie obroni ich przed zmasowanym atakiem, ani tym bardziej przed najnowszą rosyjską bronią hipersoniczną. Na papierze większe możliwości od amerykańskiej tarczy będzie miał S-500, którego właśnie wdrożono do produkcji masowej. A jako że amerykańskie ICBM są przestarzałe, więc tu w dziedzinie obrony przed rakietami Rosja również może mieć przewagę. Także ja bym nie wysuwał wniosków, że można zdobyć Moskwę, ponieważ gdzieś tam na pustyni C-130 strzelał do ludzi uzbrojonymi jedynie w karabiny i moździerze :)

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 01:10

Panie Grzegorz, amerykańskei Minutemany III były modernizowane do roku 2009 wiec są w lepszym stanie niz rosyjskie nigdy nie modernizowane Topole-M czy inne Wojewody:) S-500, który nawet nie wszedł jeszcze do słuzby to system wykorzystujący modernizację rakiet i radarówz S-300WM i S-400 i kilka nowo opracowanych hit to kill o mozliwościach porównywalnych z THAAD-em( w końcu) Do SM-3 czy GBI to nawet sie nie zbliża, zreszta Rosja nigdy nie miąła systemu o osiagach SM-3 i długo miec nie będzie . Co do broni hipersonicznej, to biorac pod uwage że żaden pocisk hipersoniczny nie pobił osiągów X-51 Waverider a Rosja nawet nie ma działajacego silnika scramjet to bajek nie opowiadaj

bender
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:47

Zagadka: czym różni się najnowsza rosyjska broń hipersoniczna od wciąż nowoczesnej rosyjskiej broni balistycznej? Odpowiedź: malowaniem. Zagadka: jak wprowadza się do masowej produkcji zaawansowany system OPL S-500? Odpowiedź: dekretem. Rosyjska propaganda to niewyczerpane źródło inspiracji dla komików.

Jonasz
niedziela, 27 maja 2018, 20:19

Aha, bo w konflikcie symetrycznym Rosjanie nie użyliby lotnictwa, śmigłowców bojowych, rakiet szczebla taktycznego...

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:30

Ico wysla swoje Su-35 jako cele dla raptorów? No ciekawy ruch, a co do konfliktu symetrycznego to poprzedziłyby go roje Tomahawków i CALCM lecacych w rosyjskie bazy i lotniska bez szans na adekwantną odpowiedż Rosji

bryxx
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:12

Człowieku w ataku na Irak poleciały roje wszystkiego i na wszystko a potem jednak okazało się że z tych niby zniszczonych lotnisk sporo samolotów wystartowało część aby zwiać do Iranu część jednak podjęła walkę i o zgrozo coś tam strąciła co przy takiej przewadze jest upokorzeniem, obrona pl także niby zniszczona tym rojem jednaki strzelała i o zgrozo coś tam strąciła. Więc zgadnij co te roje byłyby w stanie zrobić Rosji i jej opl a także co by spotkało ewentualnie próbujące wlecieć w jej przestrzeń samoloty agresora.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 19:58

No co potrafi OPL made in Russia to widzielismy w Syrii:)) A na Irak nie leciało naraz po kilkaset pocisków , do tego manewrujacymi nikt w pasy startowe poza tobie podobnymi nie stzrela, więc panie bryxx... Co do wlatywania w przestzreń,Rosji: a po co zasieg CALCM to 2400km, JASSM-ER 1000 wiec powodzenia w wysyłaniu Suczek kontra F-15E i F-22, bo rosyjska OPL powyzej 120km w mysliwce sobie nie postrzela:)

bryxx
wtorek, 29 maja 2018, 01:32

No oczywiście po co atakować lotniska szczególnie wojskowe. No a atak na stanowiska opl to czysty bezsens. Nie na Irak to może ze 3 pociski leciały no i to były te v-2 co amerykanie z niemiec po wojnie wywieźli to je tam zutylizowali. Oczywiście suczki to tylko będą za cele robiły. Rosja ma zbudowana warstwową obronę i dopiero w obronie takie mig-29 będą mogły pokazać po co je skonstruowano. Zobaczyłbyś wtedy jak to działa. Mam nadzieje tylko ze nigdy do tego nie dojdzie. A tacy mędrkowie jak ty niech graja dalej w swoje karcianki i się niech przekrzykują że na ich karcie to f-15 ma plus 100 za manewrowość plus 200 za rakietki i wszystkich rozwala. Teoretycznie to wypisując na takich karteczkach dane samolotów to Polscy piloci nie mieli prawa jednego Niemieckiego myśliwca strącić we wrześniu 39, a tu masz Polak na p-7 takiego me-110 strącał. No i i jak to było możliwe panie Davien? Takie karcianki jak pan uprawiasz to zabawa dla przedszkolaków. Nie poważna rozmowa.W Wietnamie to amerykanie byli tak pewni że ich lotnictwo zdmuchnie i to bez strat przeciwnika i co? W 2 lata operacji stracili 1200 prawie samolotów.A jaka teoretycznie mieli przewagę.

Bigger
piątek, 1 czerwca 2018, 01:47

Niemieckie lotnictwo myśliwskie stracło 79 samolotów a 94 zostały uszkodzone i w wiekszości skasowane. Polskie samoloty mysliwskie zestrzeliły 10 - Bf 109 i uszkodziły 1 oraz zestrzeliły 13 - Bf 110 (w tym 2,5 przez P.7a) i uszkodziły 3. Załogi polskich bombowców zestrzeliły 13 Bf 109, w tym łosie - 5, Karasie - 8. Jeden Bf 109 rozbił się przy ataku na samolot szkolny PWS.26.

bryxx
piątek, 1 czerwca 2018, 19:57

itam Zgodnie z obietnicą przedstawiam analizę przeprowadzoną przez Jerzego B.Cynka przedstawioną w książce której tytuł podałem wcześniej.I tak jeszcze raz: Zniszczone 258 sztuk Uszkodzone 263 sztuki Razem 521 sztuk Autor w przypisie twierdzi że obliczenia zostały oparte na komunikatach:brytyjskich,francuskich i niemieckich. A teraz cytat...\"Ponieważ około 60% uszkodzonych samolotów nie powróciło do służby,Luftwaffe poniosła na froncie polskim rzeczywistą stratę około 415 maszyn ze wszystkich przyczyn,średnio jedną na 80 lotów.Uwzględniając średnio10% strat z przyczyn innych niż działanie nieprzyjaciela,należy przyjąć,że około 230 niemieckich samolotó,czyli jeden na 143,5 lotu,uległo więc całkowitemu zniszczeniu przez polskie myśliwce i obronę naziemną,a z maszynami uszkodzonymi,które ostatecznie skasowano,liczba ta wzrastała do 370-375 samolotów,czyli jeden na około 89 lotów - z tego utratę 165 - 170 samolotów,czyli jeden na około 200 lotów,należy przypisać działaniom polskich myśliwców...\" koniec cytatu. Potem następuje opis jak prowadzono ewidencję zgłoszeń zwycięstw polskich myśliwców oraz to że w latach wojny listę zwycięst zestawiło Biuro Historyczne Lotnictwa Wielkiej Brytani na podstawie zachowanych raportów jednostek,odtworzonych z pamięci sprawozdań oraz oświadczeń pilotów.Po ostatecznej weryfikacji i korektach w 1945 roku przez specjalną \"Komisję do ustalenia zwycięstw pilotów w kampanii wrześniowej\" pod kierunkiem płk.Jerzego Bajana,oficjalna lista zwycięstw obejmowała 126 samolotów zniszczonych na pewno,10 prawdopodobnie i 14 uszkodzonych,przy czym 105 (80%) potwierdzonych zwycięstw przypadło na pierwszych sześć dni wojny.Komisja w tym czasie nie miała dostępu do źródeł niemieckich. Własne badania Jerzego B.Cynka dokumentów polskich (i tu podkreślam niemieckich) wykazały że w pierwszych 6 dniach wojny niemcy stracili 80 samolotów ze względu na działania polskich myśliwców.Kolejnych 20 samolotów niemieckich i trzy radzieckie myśliwce zestrzeliły w dniach 7-17 września.Kolejnych 10 zgłosiły załogi Łosi i Karasi. Reasumując: według analiz Jerzego B Cynka, piloci myśliwscy w wojnie obronnej w 1939 roku przez 17 dni zdołali wykonać 1373 loty bojowe i uzyskać 100 zwycięstw powietrznych w tym 3 przeciwko samolotom radzieckim za cenę 120 samolotów i 50 zabitych,zaginionych i rannych. Najlepsi polscy myśliwcy według zestawień wspomnianej wcześniej Komisji: ppor.Stanisław Skalski - 4 i 1/4 zwycięstwa ppor.Hieronim Dudwał - 4 zwycięstwa ppor.Czesław Główczyński - 3 i 1/2 zwycięstwa ppor.Włodzimierz Gedymin - 3 i 1/2 zwycięstwa kpt.Mirosław Leśniewski - 3 zwycięstwa Potem następuje długa analiza dotycząca działalności Eskadr bombowych,której tu nie będę przytaczał.Myślę że to co napisałem chyba wystarczy. Przepraszam że nie bardzo w temacie, ale nie wolno na takim forum zaniżać osiągnięć naszych pilotów.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:06

Wg niemieckich dokumentów co tez cytował pan Cynk zostało zniszczone 258 niemieckich maszyn we wrześniu nad Polską.

Polanski
poniedziałek, 28 maja 2018, 18:09

Nic by nie spotkało.Nawet by nie wiedzieli, co ich atakuje. W razie konfliktu symetrycznego NATO-wskie lotnictwo rozsmaruje lotnictwo i obronę przeciwlotniczą Rosji, a potem atak będzie tylko narastał.

bryxx
wtorek, 29 maja 2018, 00:13

Taaa nasz su-22 niemieckie uziemione tornada i co tam jeszcze takie spustoszenie będzei czynić? A ha narastająco \"nasze\" mastery uderzą potem nasze zmodernizowane mi-2. Oczywiście wszystko to po 6 miesięcznej mobilizacji.

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 10:37

Nie F-15 i F-22 plus EF-2000 i nasze Jastrzębie zajma sie wybijaniem rosyjskich MiGów i suczek a B-1B F-15E czy Tornada RAF-u przy wsparciu F-35 wyeliminuja siły naziemne . Witamy w nowoczesnej wojnie:)

dim
wtorek, 29 maja 2018, 15:05

właśnie wątpliwość podstawowa (trolli pomijam) jest ta, czy się tym zajmą ? 2 wś też można było zgasić bardzo szybko, ale najpierw nikt tego nie zrobił, a 14 września zdecydowano, że żadnego ataku nie będzie w ogóle \"bo przecież nie są gotowi\".

Polanski
wtorek, 29 maja 2018, 20:39

Analizując to gotują się już teraz. Raczej wszyscy wyciągają wnioski z Historii.

Logik
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:16

Skoro poleciały roje wszystkiego to strącenie czegoś z tych rojów nie jest sukcesem tylko statystyką.

Victor
niedziela, 27 maja 2018, 19:33

To nie takie proste. Jak jest zapewnione wsparcie lotnictwa, śmigłowców i dronów to OK. Zwłaszcza jaj Rosjanie nie mają własnego wsparcia. Ale jak się tego nie ma to wynik może być różny. Poczytaj o kotłach pod Iłowajskiem i Debalcewem na Ukrainie. Fakt, że Rosjanie nie oszczędzają ludzi. Swoich i obcych.

półnikt
niedziela, 27 maja 2018, 19:22

Rosja jeszcze istnieje ze względu na pradawny arsenał atomowy który jeszcze może ich jakimś cudem obronić (chociaż w dobie zaawansowanej broni cybernetycznej to nie jest takie pewne) oraz surowcami które na dobrą sprawę nie są wieczne a nawet pokusiłbym się o stwierdzenie ,że inicjują konflikt (Chinom jest na rękę zdobycie syberii)

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:05

1/ <Rosja jeszcze istnieje ze względu na PRADAWNY ARSENAŁ ATOMOWY (podkreśl. moje), który jeszcze może ich JAKIMŚ CUDEM (podkreśl. moje) obronić ... >. ----------------------------------------------------------------------------------------------- No cóż, pozostaje mi jedynie zapytać: czy Pan sam doszedł do takiego wniosku, czy w tym przypadku - posiłkował się analizą kwartalną - opracowaną przez Sztaby Generalne Sił Zbrojnych Luksemburga, Mauritiusa i Gabonu, która po raz pierwszy została udostępniona publicznie na Maderze podczas ubiegłego lata? 2/ < ... inicjują [tj. surowce naturalne Rosji] konflikt (Chinom jest na rękę zdobycie Syberii) >. ----------------------------------------------------------------------------------------------- Hmm! Nie wiem czy faktycznie, rosyjskie surowce naturalne inicjują jakiekolwiek konflikty w skali globalnej bądź regionalnej i czy Chinom, rzeczywiście jest na rękę zdobycie Syberii? Na tyle nie jestem biegły w zagadnieniach dot. światowych stosunków gospodarczych. Ale ... Jeżeli Chińczycy, autentycznie marzą o zdobyciu Syberii (w jakikolwiek sposób!), to niech spróbują ją zdobyć. Pożyjemy, zobaczymy?

Yugol
niedziela, 27 maja 2018, 19:11

Odpowiedź boje się adekwatna nastąpi jak tylko nadarzy się okazja.Jak narazie Zachód to jest mocny w gębię bo ma mocne media.

Patcolo
poniedziałek, 28 maja 2018, 08:53

Yugol zachód dostaje po tyłku bo ma media i opinie społeczną i tyle w temacie

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:31

I co zrobia zaryzykuja odpowiedz USA ? Za kogos kogo tam nawet nie powinno byc ? To zakończy sie zapewne wtedy rosyjska obecność w Syrii jak pójda z Koalicja na wojenke.

bryxx
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:15

Kurdowie już odpowiedzieli za to. Trochę ich to kosztowało.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:00

No własnie odpowiedzieli, razem z USA masakrując Wagnerowców tak ze w Moskwie wyhamować nie mogli:) A co do Afrin to NIGDY nie był pod ochrona USA wiec znowu wtopa panie bryxx:)

bryxx
wtorek, 29 maja 2018, 15:26

Teraz pod czyją kontrolą się znajduje? Trochę im się nie opłaciło nadstawić dupska zza koncerny naftowe i stracić umocniony bastion. Wystarczyło ze Rosja otwarła niebo dla Turków i latami budowane umocnienia nic nie pomogły. Tak na tym Kurdowie wyszli . Tak samo jak na ochronie amerykanów w Iraku wyszli. Ciekawe kiedy odpłaca amerykanom. No i gdzie to niby Kurdowie masakrowali wagnerowców? Wtopa karciarzu.

Davien
wtorek, 5 czerwca 2018, 14:19

A kiedykolwie panie bryxx Amerykanie bronili Afrin??? Moze juz skończ zmyślać argumenty jak ci prawdziwych brakuje. Za Afrin to Kurdowie podziękuja Asadowi i Rosji z która pzreciez podobno zawarli układ, a ta jak zwykle ich do wiatru wystawiła. I to tyle z twoich kłamstewek zostało.

Anatol
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:19

W odpowiedzi, Rosjanie wprowadzą sankcję na sprowadzane z USA leki :-)

Banan
niedziela, 27 maja 2018, 18:03

Tak się kończy, każde starcie asymetryczne gdzie jeden przeciwnik dysponuje tylko siłami lądowymi a drugi dysponuje lotnictwem.

Anatol
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:20

Przecież w Syrii stacjonuje rosyjskie lotnictwo. Spadł im nawet jakiś helikopter.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 17:43

Nie do końca tak jest. Tarcza np nie ma szans przechwycić znaczącej wiekszości ICBM-ów i głowic, całkiem sporo dotrze do celu, w druga strone jednak dotrą prawie wszystkie.

Extern
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:57

Tarcza w Radzikowie w ogóle nie leży na trasie przelotu Rosyjskich ICBMów, które leciały by gdzieś nad Norwegią i tam powinny być pociski przechwytujące, gdyby tarcza miała rzeczywiście być lekarstwem na Rosyjski atak odwetowy, czego najbardziej boją się Rosjanie.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:01

Nie mówię o bazie w Redzikowie ale o AEGIS BMD na morzu, o wyrzutniach GBI na Alasce, wyrzutniach THAAD i setkach patriotów PAC-3

AM
niedziela, 27 maja 2018, 16:47

Każde starcie Rosjan z w miarę zaawansowanym technicznie przeciwnikiem wyglądałoby tak samo? Może jakieś przykłady?

Morgul
poniedziałek, 28 maja 2018, 15:40

świetnym przykładem jest milionowa armia Iraku wyposażona przez Rosjan od A do Z wspierana przez wywiad rosyjski i specjalistów vs siły NATO - kilka dni i po tańcach :) z drugiej strony wojna z 2,5 milionową Czeczenią - sukcesem Rosji nazwać tego się chyba nie da mimo zwycięstwa w 2 wojnie i zajęciem kraju.

Pamiętliwy
poniedziałek, 28 maja 2018, 13:03

Mmm pomyślmy.. masakra setek ruskich czołgów w gruzji ?

Myśliciel
poniedziałek, 28 maja 2018, 15:47

Dodaj jeszcze samoloty,helikoptery, które spadaly gdy gruzini dostali polskie gromy. Nawet nie wiedzieli co ich pykło, dopóki nie przejęli gruzińskiego brdm-a z polskimi rakietami. Dostali je od Lecha Kaczyńskiego. Dlatego go Putin nienawidził

Aleksander
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:58

szukałem długo setek i znalazłem 3 udokumentowane: (T-72 B (M) - 9-08, T-62M 10-08 i T-72B z 14-08. Wesprzesz mnie jakimiś dodatkowymi źródłami

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:03

Pierwsza wojna czeczeńska i masakra Teciaków w Groznem a nie druga sprawdż lepiej:)

Aleksander
wtorek, 29 maja 2018, 11:41

rozmawiamy o Gruzji a ty cofasz się o 12 lat i przesuwasz o jeden kraj na zachód, może następnym razem bedziesz posiłkował się stratami wojsk rosyjskich z wojny krymskiej - przypomnę, że wtedy Rosja straciła straciła coś koło 0,5 mln żołnierzy (zabici, ranni, zaginieni)

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 16:16

Sorry ,zle spojrzałem, moja wina.

Aleksander
wtorek, 29 maja 2018, 17:30

Rozumiem, dzięki tobie poczytałem więcej o I czeczeńskiej

bryxx
poniedziałek, 28 maja 2018, 14:17

Ile to tych czołgów w tej Gruzji??? Ruskie te wraki poniewierały się po tym konflikcie? Coś słabiutko z ta pamięcią.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:06

To tak na poczatek w pierszym ataku ponad 150 czołgów i pojazdów opancerzonych z czego min 40 potwierdzonych czołgów i ok 1000 zabitych a 131 Majkopska Brygada Zmechanizowana praktycznie przestała istniec. Wystarczy czy bawimy sie dalej.?

Aleksander
wtorek, 29 maja 2018, 11:29

Davien pomyliłeś Gruzję z Czeczenia i przełom roku 1994/95 z 2008 - nie wiesz co piszesz

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 16:18

Wiem co pisze ale zle spojrzałem. Co do Gruzji to tez nie przypominam sobie zadnej masakry czołgów, było kilka zestzreleń samolotów ale na ziemi Gruzini nie mieli większych szans

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama