Gripen nowej generacji w powietrzu

15 czerwca 2017, 14:09
Gripen E
Fot. Saab.
Reklama

Prototyp myśliwca nowej generacji Gripen E wykonał swój pierwszy lot. Od 2019 roku maszyny mają być dostarczane szwedzkim i brazylijskim siłom powietrznym.

Saab poinformował, że Gripen E wystartował w swój pierwszy lot z lotniska Linköping. Trwał on około 40 minut. W jego trakcie wykonano szereg sprawdzeń i czynności testowych, w tym chowania i wyciągania podwozia.

Przedstawiciele Saab podkreślają, że nowy samolot w trakcie lotu wykorzystał w pełni kwalifikowane oprogramowanie dla systemu awionicznego. Sam lot przebiegł natomiast zgodnie z oczekiwaniami.

Maszyny Gripen nowej generacji zostały jak na razie zakontraktowane przez Szwecję (co najmniej 60 jednomiejscowych myśliwców Gripen E) i Brazylię (36, w tym osiem dwumiejscowych). Ich dostawy rozpoczną się od 2019 roku.

Czytaj więcej: Saab chwali się myśliwcem Gripen E [FOTO] 

Gripeny nowej generacji będą wyposażone w radary z aktywnym skanowaniem elektronicznym AESA ES-05 Raven, systemy wykrywania i śledzenia celów w podczerwieni IRST, pasywno-aktywne zintegrowane systemy samoobrony czy urządzenia transmisji danych, które mają umożliwiać operowanie w środowisku sieciocentrycznym. Będą też zdolne do wykonywania lotów z naddźwiękową prędkością przelotową. Uzbrojenie mają stanowić przede wszystkim kierowane środki powietrze-powietrze i powietrze-ziemia, w tym na przykład używane już na zmodyfikowanych Gripenach starszej wersji pociski rakietowe Meteor.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
tom
czwartek, 15 czerwca 2017, 21:14

Ten samolot dopiero doskoczył możliwościami do F-16, ale i tak dalej jest przeciętność, dostał mocniejszego F414... ale masa urosła do 8t.

Podbipięta
piątek, 16 czerwca 2017, 07:46

Nie doskoczył.....

ccc
czwartek, 15 czerwca 2017, 17:54

No rewolucji to ten samolot nie czyni nawet w Szwecji.

Fox
czwartek, 15 czerwca 2017, 17:52

Gripen dla Polski !!!

X
czwartek, 15 czerwca 2017, 23:45

Gripen dla WOT!!!!, aż chce się zakrzyknąć :)))

Willgraf
czwartek, 15 czerwca 2017, 17:09

w systemach sieciocentrycznych wyprzedzili amerykanów Gripen E potrafi to czego F-35 do tej pory nie potrafi ,z uwagi na wady oprogramowania .. f-35.nie działa w środowisku sieciocentrycznym mimo zapewnień Lockheeda

gts
czwartek, 15 czerwca 2017, 20:55

A gdzie o tym przeczytales? Jakos po ostatnich Red Flag wrecz chwalili sie ze dzieki inofrmacjom z Lighninga zniwo zbieraly Raptory... Gripen szalu w stealth nie czyni. Przy nasyceniu radarami obrony przeciwnika ograniczenie RCS nie jest fanaberia lecz niezbedna koniecznoscia. Kazdy kto rozumie na czym to polega wie ze taka jest brutalna rzeczywistosc. Im lepsze radary tym wieksze musza byc zdolnosci do unikania namierzenia i zaklocania tego namierzania. Szkoda, ze szwedzi nie do konca to rozumieja w swoim nowym produkcie. Widocznie tylko dwie firmy na swiecie maja odpowiednia technolgie, LM i NG, reszta caly czas je deprecjonuje udajac ze sa w stanie zaproponowav produkt rownorzedny, a prawda jest taka ze Red Flag czy testy Zumwalta pokazaly ze Stealth dziala lepiej niz zakladano i namierzenie tych konstrukcji jest niemozliwe. Owszem niektore radary potrafia dostrzec takiego lighninga, ale nie sa w stanie namierzyc go, a co dopiero wpakowac mu jakiegos "efektora" pod kuper. W obecnej sytuacji od kolejnej lekkiej maszynki do patrolowania, wolabym albo F-35, albo cos z mysliwca "omni role" jak Rafale.

fog
czwartek, 15 czerwca 2017, 19:35

A jakies błędy 0-day już są znane...?

JW
czwartek, 15 czerwca 2017, 19:00

W czasie Red Flag 17-1 F-35A tworzyły ściśle współpracujące formacje bojowe z F-22, EA-18G i RC-135 Rivet Joint. Oprogramowanie w wersji 3I pozwala bezproblemowo współdziałać z innymi statkami bojowymi. Nie wiem gdzie kolega się naczytał bzdur o braku możliwości działania w środowisku sieciocentrycznym przez F-35.

Trollhunter
czwartek, 15 czerwca 2017, 18:43

A Gripen E niby działa w środowisku sieciocentrycznym ? Czy może wykonał dopiero swój pierwszy lot ?

anakonda
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:31

samoloty to podstawa każdej armii i polska powinna ich mieć conajmniej 200 plus kilka sztuk F 35 do nauki

racjonalnie
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:10

Widać że Węgry i Czechy postawiły na lepszego konia.

tom
czwartek, 15 czerwca 2017, 21:17

Wytłumacz dlaczego dzierżawa kilkunastu sztuk Gripena w podstawowej wersji to "postawienie na lepszego konia" i względem czego?

Dyzio
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:06

I taki właśnie samolot, w zamian za SU 22 powinien być oferowany wojsku. Ze Szwedami dogadalibyśmy się łatwiej, w sprawie offsetu i ewentualnie przeniesienia produkcji do naszych zakładów pracy, niż z amerykanami.

gts
czwartek, 15 czerwca 2017, 21:01

I komu sprzedasz potem mysliwca bez technologii Stealth? Dzis czasem wylbrzmymany a czasem wysmiewany termin to w wymaganiach pierwszy punkt, od ktorego zaczyna sie poszukiwanie samolotu. Sory ale takie sa realia. Na ruskich radarach taki Gripen jest widoczny jak Nowojorska choinka swiateczna w Boze Narodzenie, ma mniejszy RCS od F-16... ale jednak na dzis dzien szanse na utrzmanie sie w powietrzu w bezposredniej odleglosci rosyjskego OPL ma tylko F-22 i F-35... cala reszta udaje ze sobie poradzi.

wojtas
piątek, 16 czerwca 2017, 07:27

To bardzo dobra i przede wszystkim bardzo perspyktywiczna maszyna. Szwedzi rozwijają ją szybko i sukcesywnie. Ponadto są,( w stosunku do USA), bardzo otwarci na współpracę i transfer technologii w ramach offsetu, co daje szanse polskiej myśli technicznej i przemysłowi. Jego możliwości operowania z DOL również są diametralnie większe niż maszyn amerykańskich. Potencjalnemu przeciwnikowi trudniej przecież zlikwidować kilkadziesiąt a nawet kilkaset km. potencjalnych pasów startowych na autostradach czy drogach szybkiego ruchu niż kilkanaście km. pasów startowych na lotniskach.

re
czwartek, 15 czerwca 2017, 14:29

Mała Szwecja potrafi produkować zaawansowane samoloty, a Polska? Powinniśmy wreszcie wybrać kilka rodzajów uzbrojenia i być w nich we światowej czołówce.

gieniu112
sobota, 17 czerwca 2017, 12:17

Protestancka etyka praca plus realizm, pragmatyzm i egalitaryzm. U nich nikoo nie dziwi że szef zarabia nie dużo więcej od pracownika, dla nich państwo to część własnego życia a uczciwe płacenie podatków to moralny obowiązek. W Polsce jak pracowałem w urzędzie i nie chciałem przyjąć dowodów wdzięczności to koleżanki patrzyły na mnie jak na kosmitę. W Szwecji minister idzie do pracy pieszo lub komunikacją zbiorową u nas Macierewicz wszędzie lata casa albo opancerzoną limuzyną. U nas miliardy idą na pominiki, miesięcznice pamiątkowe tablice ku czci słusznie poległych, zmiany nazw ulic a u nich na edukacje badania naukowe . Oczywiście to nie jest żaden raj bo państwo decyduje o kazdej sferze życia i tak jak w przypadku uchodźców nawet wbrew większości

b
piątek, 16 czerwca 2017, 04:45

Ta Szwecja zostawila w tym momencie Rosje w tyle na lata, teraz to tylko kwestia czasu kiedy zaczna przejmowac rynki, ktore byly zamkniete dla samolotow amerykanskich i tradycyjnie "zapelniane " SU czy MIGami.

styropian
czwartek, 15 czerwca 2017, 17:01

Nie mieli komuny i tzw odzyskania niepodległości połączonego z wyprzedażą przemysłu.

kriss
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:44

Nie rozwijaliśmy się tak jak Szwecja :) Mielismy lata rozbiorów,wojny okupację mordowanie elitę narodu i lata komunizmu! I tak świetnie sobie radzimy :) A tak prawdę mówiąc upadek Rzeczpospolitej zaczął się od potopu szwedzkiego w którym nasz kraj doznał ogromnych zniszczeń!

Dropik
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:06

To już ostatni . Więcej nic nie zaprojektuja. Bajka się skonczyla

Arek
piątek, 16 czerwca 2017, 00:35

Skoro Szwecja potrafiła stworzyć Gripena NG i nawet tacy Czesi mają L-39NG to najwyższy czas na Polskę. Myślę dobrym wyborem byłby M-28NG Super Skytruck. Platforma gotowa, wsadzić radar Soła, rakiety przeciwlotnicze nowej generacji Piorun oraz system minowania narzutowego Baobab. Niewykrywalność zapewnią polskie siatki maskujące Berberys. Taki samolot mógłby też atakować taktyką "roju dronów" zrzucając na przeciwnika łaziki marsjańskie zaprojektowane przez studentów Politechniki Częstochowskiej.

gru
piątek, 16 czerwca 2017, 16:55

Zapomnialeś o zbiornikach H2Oś.

CB
piątek, 16 czerwca 2017, 07:30

Nudne to już z tą Bryzą... Ile można... A "tacy Czesi", to produkują samochody i samoloty praktycznie nieprzerwanie od momentu ich powstania.

mike
czwartek, 15 czerwca 2017, 22:42

Wg. mnie byłby to idealny następca SU-22. Nie jest to myśliwiec V-generacji ale też cena jest relatywnie niższa. To przekłada się na ilość maszyn jaką Polska mogłaby zakupić. Kluczowe są też dwa atuty: 1. Start z DOL'i (fajnie jakby wróciły do łask) lub utwardzonych trawiastych pasów. 2. Minimalnie mała grupa obsługi naziemnej pomiędzy kolejnym startem i lądowaniem. Do tego w pakiecie kilka AWACS'ów ze Szwecji. Gripeny+AWACS, to wg. więcej niż właściwości Stealth(Nie kwestionuje, że działają ale atuty, które podałem są wyraźnie ważniejsze). F-35 to przydałoby się dosłownie kilka sztuk pionowego startu z Jassm-ER, jako zakamuflowane samoloty strategiczne i non stop przemieszczane : - ).

BUBA
piątek, 16 czerwca 2017, 00:25

Na dziś i jutro to najlepsza oferta za Su-22 - koszt zakupu/jakość/koszty eksploatacji. Szczególnie jeżeli chodzi o dostęp do nowoczesnych technologii dla WZL-2 - głównego ośrodka malowania F-16. F-16 jako samolot najlepiej wymienić na F-35 za 10 lat. I mamy na stanie dwa nowoczesne samoloty IV+ i V generacji. Obydwa z systemami uzbrojenia V generacji. Tylko kilka F-16 Block 52 musi zostać by zbudować system szkolenia dla pilotów F-35 w Dęblinie na wzór Izraela. Aby mieć kontrolę nad własnym uzbrojeniem należy kupić samolot z tak zaawansowanym zapleczem technicznym jak ma teraz w Polsce MiG-29 i Su-22, a nie "polską małpią wersję" obsługi technicznej tylko z malarnią i prawem głównie do wymiany podzespołów. Poza tym Gripena będzie miała Bułgaria mają Węgrzy i Czesi. Gdzieś to należy serwisować więc Bydgoszcz miała by zajęcie w wynegocjowanym zakresie wokół przynajmniej kilkudziesięciu maszyn, a Dęblin w porozumieniu z Szwedami mógł by szkolić/współszkolić pilotów. Zresztą wersja offsetu Szwedów przy Gripenie z 2003 roku była poważna, a jak podeszli do offsetu Amerykanie to widać do dziś. Jak zrobimy inaczej to nie stać będzie nas na utrzymanie tych maszyn i szkolenie pilotów, obsługi naziemnej itp za granicą. Jak tak jak piszę powyżej to za 10/15 lat mamy bardzo nowoczesne lotnictwo jak nie najnowocześniejsze w okolicy. Tylko F-35(Za F-16) i Gripen E(Za Su i MiGi-29). Na szczęście dla Rosjan taki scenariusz jest mało prawdopodobny i u nich będzie latał PAK-FA a u nas F-16.

sojer
sobota, 17 czerwca 2017, 22:44

Zapomnijmy o Gripenach. Gdyby w 2001 wybraliśmy Grinpena C/D to fajnie, należałoby mówić o zakupie Gripenów E dla zastąpienia naszych zabytków. Tymczasem kupiliśmy hamerykańskie i musimy się tego trzymać. Do nas należy tylko decyzja, czy F-16V lub mniej F-35A. Nie ma sensu kupować F-16C/D (10 lat, a w chwili zakupu nie były nawet tak nowoczesne jak F-16E), skoro nawet MON mówi o konieczności ich modernizacji.

Davien
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 01:06

Sojer, F-16E nie były dostepne dla nikogo poza ZEA, a wersja którą kupilismy była wtedy najnowocześniejszą wersja Falcona w ogóle dostepną. Gripen był od niego gorszy pod każdym wzgledem, poza kosztami uzytkowania, ale czenu się dziwić. Obecnie to byłbym za F-16V a w przyszłości za F-35, bo obecnie ich kupowanie zanim rozwiążą problemy nie jest idealnym pomysłem.

Tweets Defence24