Reklama
Reklama

Greckie śmigłowce z nadwyżek US Army. Chinooki dostarczone

15 listopada 2016, 12:42
Ch-47 Chinook Grecja
Fot. stefg74/CC-BY-2.0

Do greckiego portu w Pireusie dotarły pierwsze trzy z dziesięciu maszyn Boeing CH-47D Chinook zakontraktowanych w 2015 roku za sumę 125,8 mln dolarów. Maszyny pochodzą z zapasów US Army, która obecnie wymienia swoją flotę ciężkich śmigłowców CH-47D na znacznie nowocześniejsze CH-47F. 

Dostarczone do Pireusu maszyny należały wcześniej do Gwardii Narodowej stanu Waszyngton i są to CH-47D przebudowane z wcześniejszej wersji „C”. Śmigłowce te zasila niebawem skład 4. Batalionu Śmigłowców Transportowych greckich wojsk lądowych, który posiada na wyposażeniu flotę 15 maszyn w wersjach CH-47DG i CH-47SD.

Czytaj też: Grecja znalazła pieniądze na ciężkie śmigłowce Chinook

Grecy długo czekali na „nowe” śmigłowce ciężkie, gdyż decyzja o zakupie 10 maszyn zapadła w 2013 roku. Zezwolenie Departamentu Stanu USA na tą transakcję zostało udzielone w grudniu 2014 roku. Obejmuje ono nie tylko same śmigłowce, ale też części zapasowe (w tym 23 silniki T55-GA-714A, 20 zabudowanych na śmigłowcach i trzy zapasowe) i zaawansowane systemy radioelektroniczne oraz wsparcie logistyczne i szkolenie.

Kolejny rok zajęło greckiemu rządowi wyasygnowanie niezbędnych środków i zawarcie ich w budżecie. Łącznie jest to 125,8 mln dolarów, które Ateny będą przekazywać do roku 2022, w miarę realizacji dostaw. Pierwsza transza została przekazana jeszcze w 2015 roku. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 17
cyprys
środa, 16 listopada 2016, 11:11

Właśnie entuzjastycznie został OBAMA przyjęty na ulicy przez GREKÓW ?

Arado
wtorek, 15 listopada 2016, 17:26

A jak im Europa znow nie pozyczy kasy na splaty kredytow wyjda na ulice.Cwany narod ale w interesie USA jest utrzymywanie wzglednej rownowagi miedzy Turcja i Grecja.

fort
wtorek, 15 listopada 2016, 15:36

Dlaczego Polska nie może kupować sprzętu używanego tam gdzie stosunek koszt efekt jest oplacalny. Kupujemy raz na ruski rok "wypasione" zabawki w minimalnych ilościach bo na więcej nas nie stać, które w razie wojny nam nic nie dadzą bo będzie ich za mało albo nie kupujemy nic tylko odkładamy na kolejne lata ( i nie mówię tu o obecnym wstrzymywaniu projektów modernizacyjnych ze względu na to że poprzedni rząd zabezpieczył na nie 1/3 potrzebnych środków ale ogólną tendencję która utrzymuje się w polskim wojsku od lat )... Przede wszystkim powinniśmy jak najszybciej wzmocnić wojska pancerne, artylerie i lotnictwo bo to w naszych warunkach podstawa, potem liczebność wojsk i OPL oraz możliwość realnego odstraszania 1) kupić i zmodernizować 600 używanych abramsów od USA żeby uzupełnić lukę w wojskach pancernych na najbliższe 10 lat. Dzieki temu w krótkim czasie ograniczylibyśmy ilość używanych rodzajów czołgów z trzech do dwóch i blisko trzykrotnie zwiększyli siłę wojsk pancernych. Twarde można w tedy przekazać krajom bałtyckim ( np 2 bataliony dla Litwy i po jednym dla Łotwy i Estonii ) co z jednej strony zwiększało by nasze bezpieczeństwo oraz pozwalało nam bardziej efektywnie udzielić im w razie czego pomocy, bo jak co do czego przyjdzie to i tak spadnie to na nas, a lepiej dosłać 200-300 czołgów do 230 które już tam będą niż samemu musieć zapewnić calą obronę - dodatkowo kraje te same musiały by te bataliony utrzymać a zawsze to dodatkowe 230 czołgów w regionie. Dodatkowo można im zaproponować modernizacje do ostatniej propozycji Bumaru + późniejszy serwis. To samo z T72 tylko dla Ukrainy. 2) Równolegle pozyskać licencje na ciężki czołg podstawowy - najlepiej od korei płd i następnie przeprojektować go na tej samej zasadzie jak podwozie do kraba przy udziale koreańskich inżynierów, do naszych potrzeb tak aby był na poziomie przynajmniej leo 5/6 oczywiście z pełną licencją tak aby mozna było go dalej rozwijać samemu. Gdyby podjąć te działania w tym roku do pierwsze czołgi można by zacząć produkowac koło 2020 co przy produkcji 50/60 rocznie dało by około 250-300 nowoczesnych ciężkich czołgów około 2025 i w tedy można by powoli wycofywać do magazynów leo albo ambramsy (według uznania) ewentualnie wejść we współpracę z niemcami nad leo 3 ale to ostatnie tylko jeżeli będziemy rownoprawnymi udzialowcami i będziemy mieli kompleksowy zakład w Polsce żeby móc 100% produkcji realizować na miejscu - w przeciwnym razie nie ma co wchodzić we współprace z niemcami nad czołgiem III generacji bo to zbyt duże ryzyko - bo jak im się coś odwidzi to zostaniemy z ręką w nocniku - już w 1939 zamawialiśmy u nich czołgi... 3 ) Kupić od USA 2-3 eskadry używanych F-16 i też podobnie jak abramsy wyremontować w Stanach ( do versji V ). Dodatkowo można kupić eksadre f-35 - koszt jednej powinnien mieścić się w cenie niedawnych caracali więc jedną powinniśmy dać rade, tym bardziej jeśli dzięki temu udalo by się wynegocjować lepsze ceny w pozostałych kwestiach ale to opcja dodatkow. Poza tym ponoć jest dużo zamówień więc nie dostali byśmy ich tak szybko więc płatność też by się opóźniła 4) dodatkowo kupić 2-3 tys spyków + 500 wyrzutni do nich. Połowe do OT (np: kompanie na wschód od wisły po jednej wyrzutni, a w najbardziej newralgicznych woj. północno-wschodnich - te które zostaną utworzone w tym i przyszłym roku - po 2 ), reszta do wojsk operacyjnych 5) Jeśli chodzi o OT to jej liczba w mojej ocenie powinna być zwiększona do 50tys ( podwojenie liczebności kompanii na wschód od Wisły ) co być może już nastąpiło, natomiast wojska operacyjne powinny zostać zwiększone do minimum 120-130 tys żołnierzy a najlepiej 150 tys ( po skasowaniu NSR ) i nowi żołnierze powinni trafić w całości do wojsk lądowych co oznaczało by praktycznie ich dwukrotne zwiększenie 6) jeśli chodzi o gepardy to moim zdaniem można je traktować co najwyżej jako dodatek ( i to w tej cięższej wersji ). Można nad nimi pracować ale przede wszystkim potrzebujemy ciężkich czołgów a wozy wsparcia będzie można produkować najwyżej jak już nam się skończą limity na normalne czołgi - natomiast zastepowanie ciężkich czołgów wozami wsparcia czy nawet lekkimi czolgami jest moim zdaniem bledem. Przy takim limicie jaki mamy oraz przewadze ilościowej potencjalnego wroga bądź wrogów każda nasza jednostka musi być możliwie najmocniejsza. 7) Co do borsuka to wydaje mi się że najlepszą opcją jest wyprodukowanie go w dwóch wersjach: lekkiej - pływającej ( z możliwością dopancerzenia tak jak rosomaki ) dedykowanej do użycia w rojenie północno-wschodniej Polski oraz cięższej - niepływającej ( z możliwością brodzenia ) do działania w pozostałych częściach kraju w proporcjach np:1:2 8) Zwiększyć zamówienie na kraby i kryle tak aby posiadać przynajmniej około 1/3 zapasów ( czyli mniej więcej po dwa dodatkowe bataliony ), żeby nie było sytuacji że posiadamy dokładnie taką ilość jednostek jak potrzebujemy w linii bo wydaje się że w razie wojny może się zdarzyć że będą się uszkadzać, a nie wyprodukujemy potem w tydzień kilkudziesięciu sztuk i dobrze było by też dokupić drugie tyle raków bo proporcje 2 wozy bojowe na jeden wóz dowodzenia to trochę marnowanie potencjału a znowu tak bardzo dużo ich nie ma. 9 ) Pozatym co do helikopterow może by tak kupić śmigłowce z wolnej ręki od USA w ramach umowy międzyrządowej tak jak to zrobiła Słowacja i zamiast brać okrojoną wersję blackhawków wziąć wersje dla US Army? Słowacja zaplacila za swoje 9 sztuk ponad 1,5mld zł - jak byśmy wzieli z 80 to wyszlo by pewnie taniej za jeden i zmieścilibyśmy sie w okolicach 10 mld + jakieś 2 mld za wersje specjalistyczne. Tylko wymóc na USA produkcje w mielcu i można zamawiać. Dodatkowo połączyć ten zakup z kupnem 32 kruków, patriotów, homarów i jednej eskadry F35 i w ten sposób wynegocjować przejęcie po taniości wyżej wymienionych 600 abramsów i z 2-3 eskadr używanych F16 ( i tak by były poźniej remontowane wiec Stany stratne by nie były bo teraz i tak pewnie rdzewieją gdzieś na pustyni ). Skoro i tak pewnie weźmiemy to wszystko ze Stanów to można te wszystkie zakupy połączyć i zaoszczędzić kilka miliardów które można by ewentualnie przeznaczyć na dodatkowe wyrzutnie do Patriota bo po 2 na baterie to trochę mało... Do całości można jeszcze dorzucić JASSMy o zasięgu 1000km i niech USA nam wymienią Hekulesy na nowsze ( tak ze 20 letnie ) bo te już chyba dobiły do 50tki A niezależnie od tego można się bawić w odbudowę polskiej fabryki śmigłowców ( ewentualnie wykorzystać wsparcie USA do w miarę taniego odzyskania świdnika, co zresztą nawet bez ich pomocy mogło by nie być specjalne trudne bo jeśli Polska jasno zadeklaruje chęć tworzenia własnej maszyny to obecność Włochów w Polsce traci rację bytu więc mogą chcieć się pozbyć Świdnika i wcale nie musieli byśmy jakoś bardzo mocno przepłacać ) DODATKOWE POMYSŁY NA FINANSOWANIE MODERNIZACJI ARMII 1) wprowadzić dodatkową opłatę do paliwa wysokości 20gr za litr która w całosci była by wydatkowana na modernizację wojska. Wydaje się że biorąc pod uwagę stosunkowo niską obecnie cenę paliw oraz niewielką wysokość opłaty ( która na dobrą sprawę może się zmienić w ciągu kilku dni w wyniku zwykłych wahań na rynkach ) jak i fakt że środki te były by w całości przeznaczane na modernizację wojska wydaje się że było by to akceptowalne społecznie. Obecnie w Polsce sprzedaje się około 30mld litrów paliw rocznie co dawało by dodatkową kwote rzędu ok 6 mld złotych czyli ponad 60% więcej niż obecnie jest na ten cel przeznaczane. Środki z powyższej opłaty trafiłały by w calości na fundusz modernizacji armii i mogły by być wydane tylko na ten cel. Niewykorzystane pieniądze przechodziły by na kolejny rok. Kwota ta nie była by również doliczana do 2% PKB oraz nie zmieniała by planowanego podniesienia wydatków na wojsko do 2,5% PKB do 2022 roku. 2) wymóc na USA/NATO utworzenie specjalnego funduszu wsparcia dla modernizacji armii Polskiej/krajów środkowo-europejskich. Możliwe jest kilka wariantów: Przy zwróceniu się do NATO: 1-tylko Polska - 1mld euro 2-Polska + kraje baltyckie + 1mld euro dla Polski i 0,5mld do krajów bałtyckich 3-Polska+kraje bałtyckie+ grupa wyszechradzka i Rumunia ( ewentualnie jeszcze Bułgaria ): odpowiednio 1mld; 0,5mld; 1mld do podziału dla pozostałych krajów V4 + 0,5mld dla Rumuni ( i ewentualnie powiedzmy 0,33mld dla Bułgarii ) Wariant wybrać w zależności od chęci współpracy pozostałych krajów regionu. Oczywiście wariant ten będzie trudny do realizacji w ciągu najbliższego roku, dwóch ze względu na ustalenia z Warszawy i będzie trzeba trochę odczekać. Nie mniej jest to teraz najlepszy moment. Jako zachęte można wprowadzić zasadę że kwota ta może być wydana tylko w krajach które by się do niej składały ( w przypadku gdyby było to kilka najzamożniejszych krajów NATO ) lub po prostu "zagranicą" w przypadku całości NATO. Dodatkowo aby wydać te środki panstwo któremu zostały przydzielone musiało by wyłożyć drugie tyle swoich funduszy, co bylo by dodatkową zachętą dla krajów które by sie do tego przedsięwzięcia dokładały ze względu na późniejsze korzyści dla ich gospodarek oraz wpływów z podatków W wariancie z USA ( gdyby pierwszy się nie powiodł ) negocjować już raczej jako sama Polska kwotę rzędu ok 0,5mld dolarów. Warunki skorzystania z tych środków mogły by być jak wyżej. Czyli np USA wykłada 0,5mld dolarów, my dokładamy drugie pół i kupujemy u nich sprzęt wojskowy np eskadrę samolotów F-35 ( 4mld zł przez 3-4 lata ). USA ma zagwarantowaną produkcje w swoich zakladach oraz wpływy z podatków które pokrywałyby znaczną część ich wkładu 3) trzeci pomysł to bardziej rodzaj zabezpieczenia aby wraz ze wzrostem nakładów na armie wzrastały środki przeznaczane na jej modernizację czyli zmiana ustawowo wymaganej wielkości z 20% do 30%. Obecnie jest to około 27% więc zmiana nie byla by wbrew pozorom drastyczna ale zapobiegła by spadkowi tego udziału w przyszłości. Obecnie przełożyła by się na jakiś 1 mld w przyszłym roku Tak więc realizacja tylko 1 i 3 pkt przyniosła by od przyszłego roku zwiększenie środków na modernizację wojska w okolicach 7 mld złotych czyli o ponad 70% więcej niż obecnie. Tak więc w perspektywie roku 2022 było by to przynajmniej dodatkowe ok 45 mld. Natomiast przy założeniu realizacji również punktu 2, np: od roku 2019 dodatkowe 8-16mld złotych Środki te wystarczyły by więc nawet w wariancie minimalnym ( pkt 1 i 3 ) na zakup dodatkowo używanych czołgów, licencji na nowe, zakup używanych samolotów f16, eskadry samolotów F35. kupno 3tys rakiet Spike + 500 wyrzutni do nich, zwiększenie zamówień na kraby ( tak aby były dwa zapasowe dywizjony ) czy szybszą modernizację BWP a modernizacja armii mogła by następować prawie dwa razy szybciej, przy minimalnym i prawie nie odczuwalnym zwiększeniu obciążeń społecznych

Roshedo
wtorek, 15 listopada 2016, 14:41

Czemu nie da się u nas? przecież ten cały Inspektorat Uzbrojenia to normalnie jest jakaś jednostka dywersyjna na usługach... no właśnie kogo? Bo na pewno nie WP... Ps. My pewnie kupimy AW149 w ilości 25 sztuk za ca. 250 mln USD- a co tam stać nas :-)

Intelligence Advisers
wtorek, 15 listopada 2016, 15:52

Jest to pierwszy przypadek na świecie wbudowanie obcej jednostki dywersyjnej w oficjalną strukturę organizacyjną MON. Ta jednostka dywersyjna jest zabezpieczona odpowiednimi procedurami, tak aby nie można było formalnie postawić jej zarzutów. Nie jest jedyna w MON. Korzysta ze wsparcia innych jednostek dywersyjnych w MON-ie. "Interes publiczny, offset" to dobre hasła, tarcze do prowadzenia działalności dywersyjnej.

edi
wtorek, 15 listopada 2016, 14:35

Biedna Grecja w kryzysie potrafi kupić śmiglaki tej klasy a my dalej na ruskich złomach którym kończą się resursy.

cena do możliwości
wtorek, 15 listopada 2016, 14:32

A Tajlandia wymienia CH-47 na najnowsze Mi-17...

spr
wtorek, 15 listopada 2016, 19:22

Kolega chyba nie będzie zaskoczony jak napiszę ,że Tajlandia nie jest członkiem NATO.

woj
wtorek, 15 listopada 2016, 14:18

No i proszę - za 125 mln mają 10 ciężkich helikopterów. Da się???

B777
wtorek, 15 listopada 2016, 21:23

A za ile my dostaliśmy nasze Herkulesy czy OHP? Da się pod warunkiem że bierzesz złom..

andrzej.wesoly
wtorek, 15 listopada 2016, 13:37

U nas byłoby to niemożliwe. Przeczytajcie sobie wywiad z gen Dudą z IU MON. Są kompletnie spętani przepisami i skomplikowanymi procedurami, do tego inne są interesy polityków, inne gestora, inne dwóch ministerstw, cały czas kontrole CBA, dodajmy jeszcze interesy związków zawodowych i już mamy pełny obraz, no... chyba że Antek pójdzie po bandzie i zamówi je na cito dla młodzieży z Obrony Terytorialnej

bee
wtorek, 15 listopada 2016, 13:19

Ja już nic nie rozumiem Grecja bankrut kupuje śmigła a u nas jak zwykle wszystko uwalone rozgrzebane jakaś masakra.

Tom
wtorek, 15 listopada 2016, 13:09

Może to jest jakiś pomysł na transportowe śmigła dla WP ?

ccc
wtorek, 15 listopada 2016, 12:51

Tymczasem w Polsce ... trwają sympozja, opracowuje się założenia, odbywają się narady, opracowuje się założenia techniczne, rozpoczyna i zrywa dialogi, ogłasza przetargi które trwają po kilka lub kilkanaście lat, przepuszcza się pieniądze z MON-u na inne sprawy, a w rolniczej Grecji będącej praktycznie bankrutem kupuje się z roku na rok śmigła jakże nam są potrzebne na wczoraj bez tego wszystkiego co u Nas ! Jak to możliwe ?

Marek
wtorek, 15 listopada 2016, 13:38

Jak chcieliśmy, to przecież załatwiliśmy sobie "Herculesy".

ppp
wtorek, 15 listopada 2016, 12:50

I w tym kierunku powinny iść nasze oczekiwania dla zastąpienia MI8/17 (CH-47F). Porównać teraz proszę możliwości transportowe tego śmiglaka z np, propozycją włoską.

cena do możliwości
wtorek, 15 listopada 2016, 14:34

A Tajlandia właśnie z uwagi na możliwości i cenę wymienia CH-47 na Mi-17 w najnowszej wersji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama