Reklama
Reklama

Zełenski zgadza się na specjalny status Donbasu. Protesty w Kijowie

3 października 2019, 11:45
aae30e7a69b19b9046273812f2f0508a_1569951267_extra_large
Fot. president.gov.ua

Kilka tysięcy ludzi przyszło w środę wieczorem przed siedzibę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Kijowie, by zaprotestować przeciwko jego decyzjom w sprawie rozwiązania konfliktu w opanowanym przez prorosyjskich separatystów w Donbasie. Podobna akcja odbyła się w Charkowie na wschodzie kraju. Uczestniczyło w niej ok. 300 osób. Hasło obu protestów było wspólne: "Nie dla kapitulacji!".

We wtorek w Mińsku na Białorusi Ukraina zgodziła się na tzw. formułę Steinmeiera, która dotyczy przeprowadzenia wyborów i specjalnego statusu dla terytoriów ukraińskich, znajdujących się pod kontrolą wspieranych przez Rosję separatystów. Część Ukraińców uznało, iż oznacza to kapitulację przed Rosją.

Formuła Franka-Waltera Steinmeiera, byłego ministra spraw zagranicznych, a obecnie prezydenta Niemiec, przewiduje procedurę przyznania kontrolowanemu przez separatystów Donbasowi specjalnego statusu. Najpierw ma być on tymczasowy, a następnie, po przeprowadzeniu tam wyborów lokalnych władz i zaaprobowaniu ich przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR), ma być wprowadzony na stałe.

W następnej kolejności Donbas mieliby opuścić, zabierając stamtąd uzbrojenie i sprzęt, obywatele rosyjscy walczący po stronie separatystów. Prezydent Zełenski zapewnił we wtorek, że wyborów w Donbasie nie będzie, dopóki nie zostaną stamtąd wycofane obce wojska.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Smiechow
piątek, 4 października 2019, 05:27

Prezydent Afganistanu błagał USA ,by się nie wycofywały ,bo bez nich rząd afgański utrzyma się najdalej pół roku...i to rząd mający pod bronią rzekomo 200 tys. armię uzbrojoną przez Amerykanów po zęby. O wycofaniu wojsk Zachodu podczas wyborów w tym kraju mowy być nie mogło ,dlaczego :)

Maj.
środa, 16 października 2019, 11:03

Nadżibulach po wycofaniu się Rosjan utrzymał się jeszcze 3 lata i gdyby nie zdrada Dostuma i upadek ZSRR, to pewnie dalej by rządził. Słąby ten rząd w Kabulu.

Asd
piątek, 4 października 2019, 01:06

Przecież to było do przewidzenia że Ukraina prędzej czy później przytuli się do Rosji, powiązania gospodarcze, kulturowe i historyczne nie pozostawiają żadnych wątpliwości. A dzięki naszej "pożal się Boże " polityce zagranicznej znów zostaniemy z ręką w nocniku. (a odbiegając nieco od tematu ciekawe czy Ukraina wznowi śledztwo w sprawie morderstwa w Odessie? jako akt dobrej w celu normalizacji stosunków z Rosją )

Davien
piątek, 4 października 2019, 13:17

Asd, i znowu zmyslasz na potege. Nie było żadnego morderstwa w Odessie bo rosyjscy terrorysci sami podpalili budynek gdzie siedzieli i jeszcze strzelali do strazaków wiec słusznie wygrali nagrode Darwina. A co do powrotu Ukrainy do Rosji to szybciej Zeleński wyjedzie na taczkach niz do tego dojdzie ale możesz sobie pomarzyc:)

sjm
środa, 16 października 2019, 11:10

Ukraina jest już państwem upadłym. A jedynym kto może jeszcze ją wziąć na utrzymanie jest Rosja. To tak długoterminowo. A na razie widać było po wynikach wyborów na Ukrainie Wschodniej (bynajmniej nie tej separatystycznej/okupowanej przez Rosję - niepotrzebne skreślić), że jakby miejscowa ludność woli Rosję od Kijowa. I Zelenski chyba to rozumie. Ma do wyboru podział kraju lub autonomię dla Wschodu i zapewne Południa. WIadomo, że wybierze to drugie.

klawiaturski
piątek, 4 października 2019, 00:43

Nasze "elyty" też były ? to pewnie te 300 osób

Rudaemi
czwartek, 3 października 2019, 23:17

Niemcy tak grają żeby Rosji dobrze zrobić a Ukraińcom za pośrednictwem tego pana komika na dobrych wyjść. Łatwo szachowac nie swoją ziemią. To tyle nt. Niby sojuszników z zachodu.

-CB-
piątek, 4 października 2019, 06:11

A gdzie są Amerykanie? Przecież to podobno żandarm świata i największy obrońca "wschodniej flanki"!

Kuba
piątek, 4 października 2019, 15:25

..."wschodniej flanki" NATO

Obserwator
czwartek, 3 października 2019, 22:28

Facet mówi realnie. To co się da trzeba utrzymać. Resztę zostawić przyszłości.Jeśli Ukraina zacznie się dwa razy szybiej rozwijać niż Rosja wtedy Donbas sam poprosi o powrót.

piątek, 4 października 2019, 00:34

Jakoś w PRLu nikt nie odważył się poprosić o oddanie kresów.

chateaux
czwartek, 3 października 2019, 23:24

Donbas ma w tej sprawie tyle do gadania co Ty. Putin poprosi Ukraine o powrot Donbasu do Ukrainy?

Marek
piątek, 4 października 2019, 09:21

No dokładnie.

pomz
czwartek, 3 października 2019, 22:26

A kto poniesie koszta odbudowy tego zbuntowanego regionu? I Ukraincy beda mieszkancom płacić emerytury?

...
piątek, 4 października 2019, 12:19

Póki co to wschód Ukrainy utrzymywał zachód

Adam S.
piątek, 4 października 2019, 14:25

Bajki. Donbas od początku ukraińskiej niepodległości jest deficytowy, więcej dostawał, niż wkładał do budżetu. Kopalnie węgla i tak były do zamknięcia. Najwięcej dochodu do budżetu daje Kijów i Połtawa.

michalspajder
czwartek, 3 października 2019, 17:33

Jak to juz pisalem komentujac wymiane jencow (calkiem niedawno) pomiedzy Rosja i Ukraina,Putin na pewno uzyskal jakies koncesje.Teraz juz wiemy jakie.Przeciez wiadomo,kto wygra wybory w Donbasie,jesli wiekszosc ludnosci mowi tam po rosyjsku...Z utrata Krymu juz sie chyba pogodzil pomimo szumnych deklaracji,ze jednak nie.

sjm
środa, 16 października 2019, 11:29

Język o niczym nie decyduje. Poza Lwowem we wszystkich większych miastach mówi się po rosyjsku. Nawet bolszewikom w latach 20 podczas ukrainizacji nie udało się wprowadzić ukraińskiego w miejsce rosyjskiego. Jeżyk a narodowość to dwie różne sprawy.

Obiektywnie
czwartek, 3 października 2019, 17:13

Czyli protestowało tylu co nic.

krasnystaw
czwartek, 3 października 2019, 16:40

Dobre posunięcie. Sama formuła jest jest z błędem prawnym bo Rosja nie dopuści do wolnych wyborów, tylko do wyborów pod lufami karabinów a takie będą nie ważne. Załęski idzie na całego i tym posunięciem postawi Rosjan pod ścianą. Wygląda na to że w wyniku tej rozgrywki Ukraina odzyska Donbas tak jak chce.

Marek
piątek, 4 października 2019, 09:20

Naprawdę? A skąd ty wiesz kim naprawdę jest i do czego dąży ten facet? Wyskoczył ze swoją partią o ładnie brzmiącej nazwie niczym diabełek z pudełka pod koniec 2017 roku. W 2018 roku zaczęło nagle rosnąć mu poparcie. Ktoś to musiał sfinansować i przygotować. Ciekawe kto to był i jaki ma w tym interes?

asf
czwartek, 3 października 2019, 22:24

Tia... problem w tym, że zachodni politycy, pod dyktando koncernów już przebierają nogami, żeby pod byle pretekstem móc wznowić handel z Rosją. Wynika z tego prosty wniosek, że Putin nie będzie musiał się wywiązywać ze swoich zobowiązań a i tak osiągnie co będzie chciał.

leon
czwartek, 3 października 2019, 20:01

Jeśli do wyborów dojdzie, to strzelą sobie w stopę. Większość opowiedziałaby się za Rosją a Ukraina straciłaby roszczenia do tych terenów.

Are
czwartek, 3 października 2019, 23:03

Jakie roszczenia? Putin nie chce oderwania tych terenów od Ukrainy, tylko by za pomocą kontrolowanych przez siebie polityków z tych terenów blokować wszelkie niekorzystne dla siebie reformy i ruchy w ukraińskim parlamencie. O to się toczy gra, a nie o tereny które są w głębokim kryzysie gospodarczym i które musi dotować funduszami których mu brakuje.

Kiks
czwartek, 3 października 2019, 17:32

Dobre? Oddanie części terytorium? Bo tak to skończy się. I jak ty będziesz chciał podważyć te wybory, skoro ruscy nie uznają żadnych instytucji i papierów? Dla mnie to raczej szybki koniec kadencji tego pana. Choć czuję w tym raczej działania Niemców, a z niego zrobiono pionka.

Box123
czwartek, 3 października 2019, 16:38

I to jest dobra lekcja dla wszystkich miłośników naszych europejskich sojuszników, a w szczególności tych z zamiłowaniem do podbijania świata. Przy pierwszej okazji sprzedadzą nas Rosji żeby tylko dalej robić z nią deale. Tylko stany Zjednoczone być może udziela nam pomocy. Ale aby tak się stało konieczna jest silna Polska armia, która posiada znaczne ilości uzbrojenia, a nie śladowe, ciesząc się że jest nowoczesne. Do tego potrzebne są trzy punkty: 1) podniesienie udziału wydatków na modernizację w budżecie mon do 30% od 2020/21 i 35% od 2024 roku 2) wpisanie wydatków na armię (z dojściem do 2,5%pkb), liczebności armii oraz wyżej wymienionych udziałów wydatków na modernizację do konstytucji, żeby nie można było tego zmieniać zwykła ustawa 3 ) utworzenie specjalnego funduszu modernizacyjnego wysokości 10mld rocznie który trafiał by tylko na wsparcie modernizacji (np wprowadzając 20gr opłatę do litra paliwa co, jest niewielka kwota a powinno dać ok 6,5mld i 30gr opłatę od torby plastikowej co powinno dać ok 3,5mld). 10mld rocznie to przez 5 lat: trzecia eskadra f35 (ok 7mld zł), 140 kolejnych wyrzutni himrams (ok 10mld zł + ofset abysmy mieli nie himramsy ale homary, przynajmniej z transferem rakiet 80km ale też produkcja u nas ich nowej wersji 150km oraz podstawowej wersji o wydłużonym zasiego tj 300km 12mld), 800 nowoczesnych czołgów ( ok 28mld licząc po 35mln za sztukę). Zostają 3mld za ktore można zmodernizować wszystkie grady do langust i kupić 500 wyrzutni Spike z 3tys rakiet do nich do rozmieszczenia na prawo od Wisły. Kolejne 5 lat to następne czwarta eskadra f35 do 2030 roku (7mld), 200 ciężkich transporterow na bazie Andersa, 40mm, 45+ ton ( ok 6mld zł), kolejne 200 czołgów (7mld) i zostaje 30mld np na odbudowę przemysłu smiglowcowego czy odkupienie swidnika (przynajmniej żeby produkować własne śmigłowce transportowe; małe dla służb, średnie zamiast blackhawkow i duże zamiast mi17). Można by też średnie brać z Mielca, a małe i duże transportowe opracować z odkupionym lub przejętym np w 49% Świdniku + np uderzeniowe jeśli było by to bardziej optymalne niż kupowanie apachy, bo takich helikopterów potrzebujemy przynajmniej 80-120 sztuk, a nie ma takiej opcji żebyśmy kupili więcej niż 32 apachy lub ewentualnie jako drugi rodzaj śmigłowca uderzeniowego który miał by je uzupełniac. Polska potrzebuje minimum 300 różnych smiglowcow więc te pieniądze szybko by się zwróciły. Oczywiście poza powyższym do dyspozycji były by normalne budżety MONu które przy założeniu przyjęcia progu 35% powinny pozwolić przeznaczyć na modernizację ponad 20mld juz 2024 roku. Tak więc spokojnie wystarczyło by na realizację wszystkich pozostałych projektów modernizacyjnych od Wisły, narwii z pełnym transferem technologii, borsukow, dofinansowaniu naszej marynarki wojennej, kupieniu okrętów podwodnych czy dokupieniu kolejnego ndr-u. Co ważniejsze wszystkie projekty modernizacyjne nadrabiajace dziesięciolecia zaniedbań skończyły by sie na początku lat 30tych, a wszystko niewielkimi przesunięciami środków oraz minimalnym opłatami. Warto tu pamiętać że wszystko co Polska i Polacy wypracuja, stworzą i wybudują, niezależnie ile setek miliardów to będzie kosztować, nie będzie nic warte jeśli będziemy chcieli przyoszczędzić tych kilkudziesięt miliardów na armii, bo będzie mogło być w sekundę zniszczone. Dlatego 20gr dopłata do litra paliwa czy 30gr do reklamówki w sklepie jest za to niewielka ceną

Stary Grzyb
piątek, 4 października 2019, 15:50

Pogratulować rozsądnego wpisu.

trust
czwartek, 3 października 2019, 17:36

Jakiej pomocy udzieli Ci USA .... przestań nikt nie udziela pomocy na tak wielkie odległości ...

Rudaemi
czwartek, 3 października 2019, 23:18

Fakt. Japonia Tajwan Korea swego czasu Wietnam Izrael itd

-CB-
piątek, 4 października 2019, 06:15

To dlaczego nie udzielą pomocy Ukrainie? Przecież mieli podobno bronić wschodniej flanki, więc niepodległa Ukraina też jest w ich interesie.

Fort
piątek, 4 października 2019, 11:11

I właśnie dlatego my mamy mieć u siebie ich bazy i wojska oraz rozwijać współprace gospodarczą. Zresztą porównywanie sytuacji z Ukraina jest niepowazne. Czy Ukraina jest w NATO albo w UE?

PiotrEl
czwartek, 3 października 2019, 16:17

"prawdziwy" Ukrainiec ma jedną wizję rozwiązania konfliktu z "obcym rasowo elementem" taką samą jak na Wołyniu w 1943 i potem... Z Ruskim nie za bardzo wyszło teraz poszukają słabszego wroga...

Dudley
czwartek, 3 października 2019, 18:40

Tak samo jak "prawdziwy polak" ma wizje rozwiązywania konfliktu z "obcym rasowo elementem" obco narodowościowym, obco religijnym, i elementem o innej orientacji seksualnej. Nazioli i innych oszołomów na świecie nie brakuje. Przy czym Ukraińców mogę zrozumieć, bo mają u siebie wojnę i wciąż walczą o swoją tożsamość narodową , natomiast naszych tych lepszych Polaków " patriotów" zrozumieć nie mogę.

Marek
piątek, 4 października 2019, 09:07

Powoli drogi kolego. Powoli. Zagalopowałeś się trochę zważywszy, że w ostaniach przynajmniej czasach nie urządzaliśmy nikomu czegoś na kształt rzezi na Wołyniu. Tak więc wyprzęgnij trochę ze swoimi naziolami i innymi bzdurami, które zarówno ty sam jak i niektórzy inni podobni tobie ciekawi ludzie raczą wypisywać. I tak do twojej wiadomości. Ostatnia kara śmierci poprzez nabicie na pal była wykonana po DWS w wyniku wyroku sądowego przez miłujących pokój jugosłowiańskich lewicowych internacjonalistów. Lepiej uświadom sobie, że świat nie funkcjonuje tak jak mówią niektórzy politycy i dziennikarze w popularnych stacjach telewizyjnych.

Mikroszkop
piątek, 4 października 2019, 14:08

Była akcja odwetowa na Ukraińcach za pogromy, była polityka kolonialna wobec kresów, II Rp powstała na skutek podbojów sąsiednich krajów itd. Nie jesteśmy wyjątkiem wiec nie ma co się kreować na jedynego sprawiedliwego jak i bić się przesadnie w piersi.

jk
wtorek, 8 października 2019, 01:53

Jak porównujesz reakcje na pogromy oskarżaniem Polaków o nazizm i wykonujesz takie manewry retoryczne to najpierw poznaj rzetelnie historię co rzeczywiście się wydarzyło i jaki miało przebieg w XX wieku, bo takie porównania nie są tylko bardzo niestosowne ale poprostu fałszywe.

Niuniu
czwartek, 3 października 2019, 16:14

Dla czego wprost nie piszecie, że jest to krok w kierunku realizacji porozumień Mińskich których realizacjię dotychczas blokował Kijów? Krok uważany za przełomowy ale jak znamy Ukraińców i ich wewnętrzną walkę polityczną zapewne jeszcze daleko do jakiś efektów. Ale niemniej jest to jakieś światełko w tunelu pokazujące, że może da się zakończyć ten konflikt i Ukraina oraz w efekcie Rosja i UE aczną w miarę normalnie funkcjonować. Ale tylko w "miarę" gdyż pozostanie problem Krymu a tu rozwiązań czy jakiegokolwiek kompromisu nie widać. I kol. John to nie Rosja tym razem uzyskała co chciała. Ona to uzyskała gdy podpisano porozumienia Mińskie. A gdyby nie te "prozumienia" to pogrom Ukraińskiej armii nie został by przerwany i tereny zajęte przez Separatystów zapewne objęły by teren całego Donbasu. Podpisanie wtedy tych porozumień uratowało Ukrainę.

Marek
piątek, 4 października 2019, 08:56

Twierdzisz, że akceptowanie rozbojów dokonywanych przez bandytę to właściwa droga do normalnego funkcjonowania UE i Rosji? Zważywszy na to, że swego czasu w podobny sposób mówiono o bandycie kiedy zajmował najpierw Austrię a później Czechosłowację zarówno twój, jak i unijny punkt widzenia określiłbym jako wręcz genialny. Sama UE zaś zachowuje się tak, jak kiedyś powiedział Rusek Lenin. Czyli dostarcza Rosji sznur. Jak tak będzie dalej, to Rosja ją na nim powiesi.

Stary Grzyb
piątek, 4 października 2019, 15:52

10.

John
czwartek, 3 października 2019, 17:35

A kto te porozumienia wymyślił .... przecież współtworzyła je Rosja z Niemcami ....

Marek
czwartek, 3 października 2019, 15:52

Wiedziałem, że tak będzie. I takie małe pytanie. Ktoś jeszcze chciałby opierać się na ukraińskiej technologii jeśli nie jest w pełni spolonizowana?

John
czwartek, 3 października 2019, 14:53

Czyli znów Rosja uzyskała to co chciała ....

werte
czwartek, 3 października 2019, 17:57

I zauważ że przy pełnej akceptacji a wręcz namowie, naszego strategicznego sojusznika w którym pokładamy wszystkie nasze nadzieje. Jak widać niczego się z historii nie nauczyliśmy.

Vdv
czwartek, 3 października 2019, 16:46

A czy kiedys ktos w to powatpiewal? Alternatywa bylo zaangazowanie sie militarne panstw 3 po stronie ukrainy. A kto na to mial ochote, zwlaszcza w europie. Moze tylko kanada poniewaz tam ukraincy stanowa silna mniejszosc.

Polo
czwartek, 3 października 2019, 16:10

Przykre... a przecież Niemcy uważają się za takie „praworządne”..

Marek
piątek, 4 października 2019, 08:48

Jakie praworządne? Oni dążą do tego samego, do czego dążyli od czasów cesarza Wilhelma II.Tyle tylko, że po tym jak dostali dwukrotnie nauczkę robią to innymi środkami. Mamy takiego pecha, że jesteśmy gdzie jesteśmy. Ukraińcy zresztą mają większego pecha, bo są teraz na celowniku Rosji. A ona także konsekwentnie robi to co robi. Na dodatek w odróżnieniu od Niemców jeszcze nigdy nie dostała odpowiedniej nauczki.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 16:09

Nie,nic nie uzyskała, bo po uregulowaniu statusu Ukrainie nic nie broni wstapic do NATO i UE a Rosjanie będą się musieli stamtad wynieść. Zakładając oczywiście że sam Zelenski zaraz nie wyleci ze stolka.

leon
czwartek, 3 października 2019, 20:04

Przecież nie ma szans na to by Ukraina została przyjęta w grono państw członkowskich UE czy NATO. Nie przynosi to żadnych korzyści, może tylko sprawić kłopoty.

Davien
piątek, 4 października 2019, 13:26

Beda chcieli to przyjma, korzysci jest masa. I nie Rosja tym decyduje:)

akcjonariusz Burismy
czwartek, 3 października 2019, 19:49

Marzy ci się kolejny majdan?Zapewne bedzie lepiej.Zważywszy ze wedlug ostatnich badań polowa Ukraińców chce wyjechac na stałe. Same sukcesy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama