Reklama

Wenezuela: Nieudany zamach na prezydenta Maduro

5 sierpnia 2018, 08:50
Cabello,_Maduro,_Flores
Fot. Cancillería del Ecuador
Defence24
Defence24

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro bez szwanku wyszedł z zamachu, który w sobotę został przeprowadzony na niego w czasie uroczystości wojskowej w stolicy kraju Caracas. O zamach na jego życie Maduro oskarżył kolumbijskiego prezydenta Juana Manuela Santosa. Prezydent Wenezueli w telewizyjnym wystąpieniu poprosił także o pomoc Donalda Trumpa. "Dziś próbowano mnie zabić" - powiedział Maduro w państwowej telewizji.

Zamach miał miejsce w czasie przemówienia Maduro wygłaszanego podczas uroczystości wojskowej w stolicy Wenezueli Caracas. Wśród uczestników uroczystości eksplodowało kilka dronów, a jeden z wybuchów miał miejsce w pobliżu prezydenckiej platformy. Maduro przerwał przemówienie i uniknął niebezpieczeństwa, ale rannych zostało siedmiu żołnierzy.

Zdaniem prezydenta Wenezueli za atakiem tym stał przywódca Kolumbii Juan Manuel Santos. Maduro uważa także, iż źródło finansowania tego zamachu jest w Stanach Zjednoczonych i poprosił prezydenta USA Donalda Trumpa o pomoc w tej sprawie. Zapowiedział także szereg aresztowań w związku z próbą zabicia go.

"To był atak na moje życie, dziś próbowano mnie zabić. Nie mam wątpliwości, że za tym atakiem kryje się nazwisko Juana Manuela Santosa" - powiedział Maduro w telewizji. "Pierwsze wyniki śledztwa wskazują, że źródło finansowania tego zamachu znajduje się w Stanach Zjednoczonych, na Florydzie. Dlatego poprosiłem o pomoc prezydenta Donalda Trumpa. Mam nadzieję, że jest on gotów walczyć z terrorystami" - dodał prezydent Wenezueli.

Na oskarżenia te natychmiast zareagowała strona boliwijska. Według agencji AFP źródła zbliżone do rządu Boliwii stwierdziły, że "oskarżenie Santosa o udział w ataku na Maduro jest bezpodstawne".

Minister komunikacji Jorge Rodriguez poinformował, że Maduro jest w kontakcie z najważniejszymi urzędnikami państwowymi oraz dowództwem armii w celu wyjaśnienia okoliczności zamachu.

Prezydent Maduro w maju tego roku wspominał o "spisku" w szeregach wenezuelskich sił zbrojnych. Wydał wówczas jako naczelny zwierzchnik sił zbrojnych rozkaz, aby oficerowie podpisywali deklaracje lojalności wobec najwyższych władz politycznych.

Nicolas Maduro w maju został wybrany na drugą kadencję. Przez przeciwników i społeczność międzynarodową jest oskarżany o podważanie demokracji. Zdaniem obserwatorów założeniem reżimu Maduro jest ustanowienie bardziej kontrolowanego, jak na Kubie, systemu politycznego.

Kolumbijski prezydent prowadzi kampanię międzynarodową przeciwko Maduro, określając go jako dyktatora.

W wywiadzie w poniedziałek dla AFP w Bogocie prezydent Kolumbii powiedział, że byłoby lepiej, gdyby Maduro upadł, jeśli to możliwe w "sposób pokojowy".

W Wenezueli szaleje inflacja, która, według MFW, ma osiągnąć w tym roku milion procent. Według ekonomistów reprezentujących opozycyjną większość parlamentarną, boliwar, waluta wenezuelska, traci codziennie na wartości 2,8 proc.

Mimo że Wenezuela jest krajem o największych na świecie zasobach ropy naftowej, przeżywa od czterech lat pogłębiający się kryzys gospodarczy, który objawia się m.in. brakami w zaopatrzeniu w żywność, leki, części zamienne do maszyn i pojazdów, a nawet banknotów w obiegu (inflacja), nie mówiąc już o załamaniu się sektora usług.

Kolumbia ma wspólną z Wenezuelą granicę o długości 2200 km.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Będzie ciekawie
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 16:36

To może być takie samo przedstawienie jak w Turcji. Nie wiem jak to wyglądało, ale skoro pana prezydenta nawet nie zadrapano to może być coś na rzeczy.

mikh
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:53

Najciekawsza w tym zdarzeniu jest reakcja żołnierzy: ratuj się kto może. Ludzie nie potrafią przeciwstawić się bezosobowej technologii.

Kiks
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:38

@xd chłopcze, może dlatego, że USA wiedziały, że ten oszołom od razu oskarży ich o to? A wenezulskiej ropy już dawno nikt nie chce kupować. Z drugiej strony wielka szkoda, że nic z tego nie wyszło. A oburzonych zachęcam do przeniesienia się do Wenezueli.

Xd
niedziela, 5 sierpnia 2018, 22:11

Ciekawostką jest to że niedługo po tym zajściu usa wydały oświadczenie że nie mają z tym nic wspólnego ciekawe czemu takie oświadczemie toć usa zmame są ma całym świecie z nie ingerowania w sprawy innych państw szczególnie trzymają się z daleka od państw z ropą naftową czy pierwiastkami ziem rzadkich

Una Persona
niedziela, 5 sierpnia 2018, 19:27

Paradoksalnie Maduro był najmniej wartościową osobą na tym placu.

:-)
niedziela, 5 sierpnia 2018, 16:47

Boliwia czy kolumbia?

fefko
niedziela, 5 sierpnia 2018, 14:00

szkoda ze sie nie udalo.

kot
niedziela, 5 sierpnia 2018, 11:38

warmate atakuje

Ajatollah
niedziela, 5 sierpnia 2018, 11:31

Można by powiedzieć \"co za piękna prowokacja\". Nie wiadomo tylko z czyjej strony. A co do Trumpa to jeśli zgodzi się pomóc, to zapewne w stylu syryjskim, więc trzymajcie się z dala od takiej pomocy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama