Reklama

Wenezuela: haubice na granicy z Kolumbią. Po drugiej stronie US Army?

29 stycznia 2019, 16:24
Msta
Rosyjskie haubice Msta-S/SM. Fot. mil.ru.

Władze Wenezueli rozmieściły w rejonie granicy z Kolumbią dodatkowe jednostki wojskowe, w tym także uzbrojone w nowoczesne rosyjskie haubice 2S19 Msta. Z kolei Amerykanie jako jedną z opcji biorą pod uwagę rozlokowanie w Kolumbii kilku tysięcy żołnierzy, choć żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

W mediach społecznościowych od kilku dni pojawiają się informacje o koncentracji jednostek wenezuelskiej armii w rejonie granicy z Kolumbią. Na udostępnionych materiałach widać między innymi nowoczesne rosyjskie haubice Msta-S. Z kronikarskiego obowiązku warto dodać, że tamtejsza artyleria dysponuje również wyrzutniami rakietowymi BM-30 Smiercz, o donośności 70-90 km.

Serwis The Drive poinformował też, że sprawujący dyktatorską władzę Nicolas Maduro brał udział w pokazowych ćwiczeniach z udziałem m.in. jednostek pancernych i zmechanizowanych (w tym na BMP-3 i BTR-82), a także piechoty morskiej wyposażonej w chińskie transportery opancerzone. Wzmożona aktywność wenezuelskiej armii, choć z pewnością przynajmniej w części ma charakter demonstracyjny, jest związana z kryzysem w tym państwie.

Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami rozważają różne opcje reakcji. Choć otwarta, pełnoskalowa interwencja jest uznawana za mało prawdopodobną (sceptycznie wobec takiej możliwości wypowiadali się m.in. przedstawiciele władz Kolumbii), to Amerykanie najwyraźniej rozważają rozmieszczenie ograniczonego kontyngentu wojskowego właśnie w Kolumbii, aby zwiększyć swoje możliwości reakcji.

Podczas jednego z briefingów prasowych amerykańscy dziennikarze zauważyli w notatkach doradcy prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa Johna Boltona zapis „5,000 żołnierzy do Kolumbii”. Taki kontyngent raczej nie wystarczyłby do przeprowadzenia zakrojonej na dużą skalę operacji, ale mógłby wesprzeć różne działania wojskowe Stanów Zjednoczonych i sojuszników w regionie. Jego rozmieszczenie byłoby też znaczącym sygnałem politycznym wobec stron kryzysu, świadczącym o zaangażowaniu i determinacji USA.

Z wojskowego punktu widzenia Stany Zjednoczone są w stanie szybko przygotować kontyngent podobnej wielkości do rozmieszczenia w Kolumbii. Jedną z potencjalnych opcji (ale nie jedyną) byłoby w takim wypadku uruchomienie tzw. Global Response Force, czyli jednej z brygad 82 Dywizji Powietrznodesantowej US Army, pozostającej wraz z elementami wsparcia w 96-godzinnej gotowości do rozmieszczenia drogą powietrzną w dowolnym miejscu świata. Amerykanie mogliby też użyć innych jednostek, z różnych rodzajów sił zbrojnych i służb (US Marine Corps, jednostki specjalne). Na razie jednak żadne decyzje nie zostały podjęte, a administracja deklaruje, że rozważa różne warianty, nie wykluczając żadnego.

W ubiegłym tygodniu przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Juan Guaido proklamował objęcie urzędu tymczasowego prezydenta. Poparły go już między innymi USA, Kanada, Brazylia, Chile, Argentyna, Australia, Panama, Peru, Ekwador, Gwatemala i Honduras. Niedawno Waszyngton zdecydował też o zaostrzeniu sankcji wobec rządu Maduro.

Niektóre kraje UE, w tym Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania i Francja wezwały w ubiegłym tygodniu do przeprowadzenia w Wenezueli wyborów. Jeżeli to nie będzie mieć miejsca, również one uznają Juana Guaido jako prawowitego prezydenta. Nicholas Maduro jest z kolei wspierany przez Rosję, ChRL, Iran i Kubę oraz Turcję. Dla utrzymania Nicholasa Maduro przy władzy kluczowe znaczenie ma poparcie szeroko rozbudowanych struktur armii i służb bezpieczeństwa.

Protesty w Wenezueli są następstwem katastrofalnej sytuacji gospodarczej w tym kraju. Inflacja sięga ponad miliona procent, brakuje podstawowych dóbr i usług, w tym żywności i leków. Brakuje również paliwa, mimo posiadania przez Caracas dużych zasobów ropy naftowej. Z kraju uciekło 3 miliony osób – duża część z nich pieszo, bezpośrednio do sąsiednich państw. Reżim Maduro dokonuje też naruszeń praw człowieka. Według danych ONZ w ostatnich dniach zginęło około 40 osób, a około 850 zostało aresztowanych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Mobilny
czwartek, 31 stycznia 2019, 23:28

Siedzik a skąd wiesz że Moskwa wysłała żołnierzy? Jakieś potwierdzone info ty masz ? CIA tam pewnie nie ma co? To pewnie wiesz?

Stalker____
czwartek, 31 stycznia 2019, 23:26

kolego C.I.A. to masz problem bo Legalnych w 100% no ale w momencie kiedy ktoś nie przyzna wam racji to kończy się demokracja. Podobnie było na Ukrainie? Syrii? O czymś zapomniałem? Tam też nie było legalnych? W Polsce? Spoko nasi się już wystraszyli (choćby przykład ustawy o IPN) i wszystko wróciło do normy.

Siedzik
czwartek, 31 stycznia 2019, 13:22

@sża - Chińczycy są już tam od dłuższego czasu i szacuje się, że wpompowali w reżim Maduro ponad 10 mld dolarów. Najaktywniejsi są oczywiście oligarchowie z Kremla z ludźmi Rosnieftu na czele - ich inwestycje szacowane są na 17 mld dolarów.

mac
czwartek, 31 stycznia 2019, 03:48

Nie ma znaczeni kto będzie rządził i tak ludzie będą cierpieć a rosja musi w tym mieszać by ropa nie taniała

petarda
czwartek, 31 stycznia 2019, 00:35

Wenezuela ma słabą armię z Kolumbią to się mogą poszarpać choć Kolumbia ma lepsze położenie geograficzne ale wystarczy że do gry wejdzie Brazylia i komuchy gryzą piach.

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 17:55

Panie ito wybory zostały uznane za sfałszowane i nieważne bo Maduro powsadzał wszystkich kandydatów poza soba do wiezień i ogłosił wielka wygrana. Pierwsze wybory wygrał cudem mając niecały 1 procent przewagi. i masz rację , jak w Syrii tyle ze Maduro jeszcze nie doszedł do takiego stopnia mordowania cywilów jak Asad w Syrii ze aż się mu własna armia zbuntowała.

sża
środa, 30 stycznia 2019, 17:34

Gwoli prawdy, to Wenezuela nie posiada złóż ropy naftowej, a złoża bituminów. Aby uzyskać z nich ropę naftową, to należy je wcześniej rozcieńczyć. Rozcieńczalniki Wenezuela kupowała w USA, gdzie zresztą eksportowała większość uzyskanej w ten sposób ropy naftowej. Sankcje USA na ten kraj + drastyczny spadek cen ropy spowodowały, że wydobycie stało się nieopłacalne. Wenezuela ma jeszcze rezerwy złota - np w UK całe 31 ton, ale Brytyjczycy od ponad roku nie chcą im tego złota oddać. Jeżeli Chińczycy nie wejdą tam mocno ze swoim kapitałem, to już po Maduro...

Siedzik
środa, 30 stycznia 2019, 17:00

@Janusze różniej maści - zamach stanu to zbrojne obalenie legalnej władzy. W Wenezueli nie mamy do czynienia ani z próbą zbrojnego obalenia, ani z legalną władzą. O pierwszym aspekcie nie ma co mówić, bo opozycja nie używa przemocy i to nie USA, a Moskwa wysyła swoich żołnierzy do Wenezueli. Drugi aspekt również jest oczywisty, bo od lat obserwujemy jak rządząca klika fałszuje wybory, a gdy im się to nie udaje jak np. w przypadku wyborów parlamentarnych to rozpędza się go przy pomocy bojówkarzy i powołuje niekonstytucyjną konstytuantę do stworzenia nowej konstytucji, a niejako przy okazji zastąpienia parlamentu. Tak jak Solidarność nie zorganizowała zamachu stanu na niby legalną władzę w Polsce, tak samo naród Wenezueli tego nie robi.

obserwator
środa, 30 stycznia 2019, 16:40

Wojna z Kolumbią to by było jakieś tymczasowe rozwiązanie dla Maduro. Pewnie podszepty z Moskwy.

Saracen
środa, 30 stycznia 2019, 14:57

Wenezuela - ma ropę naftową i ... upada. Inflacja roczna w wysokości miliona procent. Taki jest efekt wenezuelskiej dobrej zmiany u władzy. Mieszanina populizmu i socjalizmu nawet z eksportera ropy naftowej uczyni bankruta.

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 14:48

Panie Janusz w 2018r były kolejne wybory które Maduro sfałszował wsadzajac do wiezienia każdego kto mógł z nim kandydować i nie zostały one uznane ani w USA ani w UE. Oczywiście Rosja je uznała jak każdego dyktatora więc juz naprawdę... Ani USA ani UE nie wspiera jakos siłowego rozwiazania w Wenezueli choc jakby Trump chciał to po Maduro nawet wspomnienie by nie zostało W Hiszpanii katalończycy ogłosili niepodległość łamiąc hiszpańskie prawo , w Wenezueli to Maduro je złamał, widzisz taką 'małą' róznicę?

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 14:39

Panie PiotrEL czyli awansuja o 100 lat w przód bo Maduro z Rosjanami cofneli ich min o 200 lat:))

ito
środa, 30 stycznia 2019, 13:30

Tyle, że wybory już były i wygrał je Maduro. I chyba nie bardzo jest co tym wyborom zarzucić, skoro nikt nawet nie wspomina o fałszerstwie, tylko od razu o odsunięciu Maduro od władzy. Coś jak w Syrii- Zachodowi nie podoba się głowa państwa- to co z tego, że miejscowym się podoba? Choć trzeba przyznać, że w Wenezueli nie jest to takie oczywiste, jeszcze chwila, i trochę amerykańskiego mieszania, i będą mieli wojnę domową na całego.

Stalker_____
środa, 30 stycznia 2019, 13:15

No no ale najpierw przez wiele lat USA gospodarczo izolowaly pokojowo pomagając zejściu na dno. Kuba była pierwsza. Tak robi się z opornymi.

Kiks
środa, 30 stycznia 2019, 12:41

@Janusz Jak Maduro doszedł do władzy to chyba nie pamiętasz. Demokracja? Daruj sobie. A teraz też masz demokrację, kiedy popiera go tylko wojsko, oczywiście nie za darmo? Przed czym wojsko go broni? Wiesz jak taki ustrój nazywa się? Dlatego daruj sobie swoje filozofie obrońco sowieckich interesów.

tylko Uzupełniam
środa, 30 stycznia 2019, 12:25

@jhkjhkljl Czy Arabia Saudyjska lub Norwega poddawane są wieloletnim Amerykańskim sankcjom ???? Czy może Arabii Saudyjskiej lub Norwegii Bank Anglii odmówił zwrotu zdeponowanego tam złota ??? Takie coś spotkało Wenezuelę. Nicholas Maduro ma poparcie nie tylko armii ale też i szerokiego grona mieszkańców, zwłaszcza tych kilku milionów, którzy otrzymali mieszkania budowane ze środków Państwa. Co n ie zmienia faktu, że ich Państwowy koncern naftowy zarządzany jest fatalnie... ps. Do lotu zdatne są tylko i wyłącznie Su. Sprzęt USA czyli F-16 od dawna nie z powodu sankcji, czyli USA przestały dostarczać części zamienne i serwisować...

C.I.A.
środa, 30 stycznia 2019, 11:36

@Stalker ''Znow rekoma ''malutkich'' czyt. ''sojusznikow'' USA daza do obalenia legalnych wladz'' Serio !? ''legalnych'' powiadsz ??? W zyciu nie slyszalem wiekszych bzdur, lub jak mawial F.Kiepski ''glupich glupotow''

fff
środa, 30 stycznia 2019, 11:35

Z Polski uciekło 2,5 mln. Wenezuela wygrywa z nami.

Lukas
środa, 30 stycznia 2019, 11:32

Do lotu zdatne są 4-6 f-16 jest też kilka f-5

jhkjhkljl
środa, 30 stycznia 2019, 10:32

@Stalker____ Jesli kraj jest potencjalnie tak bogaty, jak Norwegia lub Arabia Saudyjska, a panuje w nim nędza i ludzie głodują, to naprawdę nie trzeba żadnej agentury, żeby ludzie się buntowali.

PiotrEl
środa, 30 stycznia 2019, 09:38

Jak by nie było Wenezuela cofnięta zostanie o 100 lat. Dla demokracji i dobra ludu...

Ja66
środa, 30 stycznia 2019, 09:25

@Stalker: "USA dążą do obalenia legalnych władz" > To tak samo "legalnie" wybrane władze jak na Krymie.

ktos
środa, 30 stycznia 2019, 09:12

Stalker - twoja teoria spiskowa jest calkiem ciekawa ale oderwana od zeczywistosci. Wenezuela jest w obecnej sytuacji bo kraj polegal wylacznie na wydobyciu ropy, nie produkujac nic innego. Gdy cena ropy poszla w dol gospodarka sie zalamala i nie maja pomyslu jak postawic ja na nogi bez likwidowania socjalu i przywilejow. To sie nie podoba opozycji i stad caly problem. Natomiast udzial USA polega na tym ze wspieraja ta strone ktora nie jest zwiazana z Rosja.

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 07:21

Stalker, a po co maja bawić się w interwencje w Wenezueli? Jakby chcieli to dawno po Maduro nie byłoby sladu.. A teraz wystarczy że poczekaja jeszcze troche a wenezuelska armia sama do nich przyjdzie by mieć co zjeść.

chateaux
środa, 30 stycznia 2019, 04:37

@Stalker____ Na czym stalkerze - tak a'propos, ten nick to celowo? Nalezy odczytywac go dosłownie? - polega legalność rzadu Maduro? Na unieważnieniu wyborów które się przegrało?

Janusz
środa, 30 stycznia 2019, 01:07

Obecnie Maduro to może i dyktator, ale chyba już zapomniano, że mimo wszystko został on wybrany w wyborach w 2013, w których legalność chyba nikt nie powątpiewa, skoro uznano go wówczas na arenie międzynarodowej (to, co obecnie robi, aby przy tej władzy się utrzymać, to oczywiście kwestia na osobny wpis). Wg mnie poparcie byle samozwańca przez USA oraz ich zauszników jest więc wsparciem faktycznego zamachu stanu. Na upiorną ironię zakrawa fakt, że USA i reszta nazywa ten zamach stanu "demokratycznymi przemianami" i to takimi, które trzeba wspierać, najlepiej siłowo. A gdzie było USA i cała UE, gdy Hiszpanie tłukli pałami Katalończyków oraz zdelegalizowali i powsadzali za kraty przedstawicieli ich parlamentu, a wszystko to pod płaszczykiem walki z rzekomym zamachem stanu właśnie?. Co, może (ich) pokojowe referendum nie jest przejawem demokratycznych przemian? Pewnie, lepiej poprzeć samozwańca, byle tylko dobrać się w zamian do ropy i gazu. Ot, dekadencja i hipokryzja tzw. "Zachodu" w całej okazałości...

jw
wtorek, 29 stycznia 2019, 23:35

Jak to jest że Wenezuela ma nowoczesne rosyjskie haubice a ludzie umierają z głodu?Rusofile-co o tym sądzicie?

grzegorzb3
wtorek, 29 stycznia 2019, 22:33

Historia zna wiele przykładów kiedy kraje próbowały rozwiązywać swoje problemy wewnętrzne małą zwycięską wojenką z sąsiadami. Na ogół takie próby kończyły się klęską. Nigdy jeszcze kraj w rozsypce gospodarczej nie wygrał wojny. Ostatni raz gdy hordy głodnych barbarzyńców odniosły sukces to był upadek cesarstwa rzymskiego. Teraz to trzeba mieć przynajmniej pieniądze na paliwo i amunicję na kilka miesięcy, prócz tego płacić żołd armii. A tego Wenezuela nie jest w stanie zrobić. Głodni żołnierze chętnie poddadzą się tym, którzy ich nakarmią.

Stalker____
wtorek, 29 stycznia 2019, 22:29

I znowu rękoma "malutkich" czyt. "sojuszników" USA dążą do obalenia legalnych władz- nieżyczliwych sobie poprzez zorganizowanie zamachu stanu. Jak ten nie wypali to interwencja zbrojna. Teraz jest jasne czemu nasi są wujkowi "S"tak życzliwi :-) a ONZ jako organizacja marionetkowa jest tylko narzędziem mającym przyklepać ich działania.

AWU
wtorek, 29 stycznia 2019, 20:19

"Przypadkowo" pokazana notatka "Columbia 5000 troops" ma najprawdopodobniej dać do myślenia dowódcom sił zbrojnych Wenezueli gdyby brali pod uwagę wysłanie wojska przeciw własnemu narodowi. W przypadku interwencji USA i państw Ameryki Łacińskiej zabrałoby to podobnie jak w Panamie ok 30 godzin. Jak pamiętamy ówczesny prezydent Panamy a zarazem jeden z głównych druglordów Ameryki Środkowej Noriega uciekł do nuncjatury Watykanu którą otoczył pluton Humvees psychops US Army nadając 24/7 muzykę heavy metal z głośników o mocy tysięcy watów , raz na jakiś czas pytając Noriegę czy chciałby zamówić jakiś kawałek. Pełna lista kawałków dostępna w sieci w archiwum George Washington University .... "The troops' playlist came care of the Southern Command Network, the US military radio in central America. It featured hits picked for their irony value, including I Fought The Law by The Clash, Panama by the stadium rock band Van Halen, U2's All I Want Is You, and Bruce Cockburn's If I Had A Rocket Launcher. Guns'N'Roses and The Doors both played starring role" Jeśli natomiast chodzi o przemyt narkotyków z Wenezueli do USA, to jest to dziedzina niemal całkowicie zmonopolizowana przez rosyjską mafię będącą filią rosyjskich służb.

Racjonalista
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:42

Najbardziej prawdopodobny jest tutaj scenariusz libijski, czyli zbrojna opozycja na lądzie i intensywne amerykańskie wsparcie lotnicze plus ostrzał z morza pociskami manewrującymi. Świadkami czegoś takiego będziemy najprawdopodobniej w przeciągu kilku miesięcy. Armia Maduro ma co prawda trochę nowoczesnego rosyjskiego sprzętu, jednak w symbolicznych ilościach. To co może amerykanom w jakiś sposób sprawić kłopoty, to m.in 24 wielozadaniowe Su-30MK z rozszerzonymi możliwościami zwalczania celów nawodnych, kilka baterii Buk M2 i zmodernizowanych Peczora-2M2, kompleks S-300VM do ochrony stolicy Caracas. Pozostały sprzęt to złom i nie jest w stanie w żaden sposób zagrozić siłom amerykańskim. Około 20 wenezuelskich F-16 jest od kilku lat uziemiona z braku części zamiennych i napraw serwisowych. Najprawdopodobniej po kilku / kilkunastu dniach intensywnych bombardowań armia Maduro pójdzie w rozsypkę, a straty po stronie amerykańskiej będą zerowe lub symboliczne.

xyz
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:02

Gdyby tam nie było jednych z największych złóż ropy naftowej na świecie, to nikt by się Wenezuelą nie interesował.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama