Reklama

USA: Patrioty dla Turcji z offsetem. Zamiast S-400? [KOMENTARZ]

19 grudnia 2018, 14:50
Patriot Holandia
Fot. Ministerstwo obrony Holandii.

Amerykańska administracja zgodziła się na sprzedaż Turcji zestawów rakietowej obrony powietrznej typu Patriot. Pakiet zatwierdzony przez Departament Stanu uwzględnia możliwość zawarcia porozumień offsetowych. Potencjalna transakcja może być postrzegana jako próba skłonienia Ankary do rezygnacji z pozyskania rosyjskiego systemu przeciwrakietowego S-400.

Zgodnie z komunikatem agencji DSCA Turcja otrzymała zgodę Departamentu Stanu na pozyskanie czterech jednostek ogniowych Patriot wraz 80 pociskami MIM-104E GEM-T oraz 60 PAC-3 MSE. W ich skład wchodzą cztery radary AN/MPQ-65 (sektorowe), taka sama liczba stacji kontroli Engagement Control Stations, 20 wyrzutni M903, 10 jednostek łączności Antenna Mast Group, pięć systemów generowania energii elektrycznej EPP wraz z elementami wyposażenia dodatkowego, wsparcia eksploatacji, szkolenia i integracją systemów.

Łączna, maksymalna wartość pakietu uzbrojenia przeznaczonego dla Turcji została wyznaczona na 3,5 mld USD. Głównymi wykonawcami będą Raytheon (producent i integrator Patriotów oraz pocisków PAC-2/GEM-T) oraz Lockheed Martin (wytwórca pocisków PAC-3/MSE).

W komunikacie zaznaczono, że kupujący wnioskował o offset, jednak w chwili obecnej porozumienia offsetowe nie zostały określone. Zwrócono też uwagę, że potencjalna transakcja „wzmocni bezpieczeństwo kluczowego sojusznika NATO na linii frontu walki z terroryzmem”. Podkreślono, że Ankara odgrywa też ważną rolę w wysiłkach USA w celu rywalizacji z innymi mocarstwami, zgodnie z nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego.

Zwrócono też uwagę na fakt, że Turcja ma na swoim terytorium radar TPY-2, ważny dla ochrony obszaru Europy przed zagrożeniem ze strony irańskich rakiet balistycznych. Ewentualna sprzedaż Patriotów jest „spójna z inicjatywami USA udostępniania kluczowym sojusznikom nowoczesnych systemów, zdolnych do połączenia w sieci, aby bronić się przed regionalną niestabilnością” – dodano.

Ankara otrzymała więc zgodę na dostawę czterech baterii PAC-3+ wraz z relatywnie niewielką jednostką ognia (obejmującą jednak również najnowsze pociski PAC-3 MSE), z uwzględnieniem pewnego zakresu transferu technologii.

Co ciekawe, dekadę temu Turcja otrzymała wstępną zgodę na zakup aż trzynastu jednostek ogniowych Patriot, m.in. z 48 wyrzutniami M902. Wtedy jednak nie uwzględniono offsetu. Zmiana może być związana z próbą nakłonienia Turcji do rezygnacji z pozyskania rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400.

Zakupy systemów obrony powietrznej przez Ankarę są od dawna przedmiotem sporów między Turcją a NATO. Jeszcze w 2013 roku wybrano w programie T-LORAMIDS chiński zestaw HQ-9. Tamto postępowanie zostało anulowane, pod naciskiem państw sojuszniczych.

Po nieudanej próbie przewrotu wojskowego w 2016 roku Turcja zacieśniła współpracę z Rosją i zdecydowała się na zakup systemu S-400 w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Turecki minister obrony jeszcze pod koniec 2017 mówił, że zestaw ten ma być dostarczony jeszcze w 2019 roku. Jednocześnie Ankara podjęła współpracę z francusko-niemieckim konsorcjum Eurosam, w celu budowy własnego systemu obrony powietrznej.

Decyzja Turcji o zakupie rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej wywołała sprzeciw państw NATO, a w szczególności Stanów Zjednczonych. Może to bowiem oznaczać, że rosyjski system, a co za tym idzie – również rosyjscy specjaliści uzyskają dostęp do krytycznych systemów uzbrojenia Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym myśliwców F-35. Co prawda tureckie S-400 prawdopodobnie nie zostaną zintegrowane z systemem obrony powietrznej NATO, ale sam fakt obecności nowego rosyjskiego systemu, i związanej z tym współpracy z przemysłem Federacji niesie ze sobą istotne ryzyka dla państw NATO. W komunikacie agencji DSCA napisano, że zakup Patriotów zwiększy interoperacyjność Turcji z USA i Sojuszem Północnoatlantyckim, czyniąc ją „cenniejszym partnerem w coraz ważniejszym obszarze świata”, co prawdopodobnie odnosi się pośrednio do sytuacji, w której Turcja rezygnuje z rosyjskich zestawów na rzecz amerykańskich.

Pod koniec listopada br. Pentagon dostarczył zlecony przez Kongres raport dotyczący udziału Turcji w programie F-35. W dokumencie stwierdzono, że status Ankary jako jednego z państw partnerskich projektu zostanie zbadany, jeśli ta ostatecznie zdecyduje się na zakup rosyjskich systemów przeciwlotniczych. Władze USA wielokrotnie przestrzegały Turcję przed finalizacją transakcji.

Jest więc prawdopodobne, że uzyskanie zgody na dostawy systemu Patriot wraz z potencjalnym offsetem ma pozwolić na wprowadzenie tego systemu w miejsce rosyjskich S-400. Wcale nie jest jednak przesądzone, czy tak się stanie. Według doniesień agencyjnych przygotowania do dostaw S-400 są już dość zaawansowane. Świadczy o tym plan przekazania pierwszych systemów w przyszłym roku. Władze w Ankarze wielokrotnie deklarowały wcześniej, że będą kontynuowały zakup, tym bardziej że kontrakt został już podpisany, pojawiały się nawet doniesienia o możliwości równoległego pozyskania rosyjskich i amerykańskich zestawów.

Z drugiej strony, naciski Stanów Zjednoczonych w połączeniu z ofertą offsetową mogą przekonać Turków do ograniczenia lub rezygnacji ze współpracy przemysłowej z Rosją, jeśli chodzi o obronę powietrzną. Wreszcie, trzeba pamiętać że notyfikacja złożona do Kongresu jest ważnym krokiem w procesie sprzedaży uzbrojenia w trybie FMS, ale nie jest równoznaczna z jego sfinalizowaniem.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Yugol
niedziela, 30 grudnia 2018, 13:19

Umizgi w stronę wcześniej krytykowanego Erdogana i starania bileby zmodernizowany S-400 i F-35 nie znalazły się w jednej armii bo Turcy mogą zweryfikować bajeczki z Syrii.

MAZU
niedziela, 23 grudnia 2018, 17:21

I tak się prowadzi negocjacje. Możemy uczyć się od Turków.

Davien
czwartek, 20 grudnia 2018, 16:02

Oj panie Bajarz tak sie skompromitowac:) Turcy kupili dwie baterie S-400, zaraz potem zrezygnowali ze współpracy z Rosją w sprawie OPL i poszli do EUROSAM-u oraz z prosba do USA o Patrioty wiec jak nie wiesz to po co głos zabierasz:) A co do newsów to może podaj wiarygodne żródło zamiast zmyslac bo jak na razie nie chca więcej S-400, co za peszek:))

Amigo
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:35

Chiny , i jeszcze raz Chiny . Dziś nie są jeszcze na poziomie US lub FR , ale experci z TT przewidują, iż w ciągu 10 lat żółci dogonią czerwone twarze . Zobaczycie . A my jak zwykle obudzimy się z ręką w nocniku . Dzisiejsze baksy Trampoliny za dekadę, góra dwie będą nic nie warte, tak jak jego słowa . A UE i tak się rozpadnie w ciągu 10-20 lat , NATO również w podobnym okresie . Trzeba zbratać się z Chinami , a nie z US, czy UE, które i tak na przestrzeni wieków wystawiały nas do wiatru . Q...wa , dlaczego my nie uczymy się nic z historii . Może należy ten przedmiot wycofać ze szkół , bo chyba jesteśmy jedynym narodem, który przez wieki popełnia wciąż te same błędy , eh. Z nami coś nie tak .

Miłośnik bajek znanego bajarza.
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:33

@Davien, Turcja wcale nie rezygnuje z S400 mimo groźb sankcji. Dzisiejszy news. Nie chcą tego Patriota nawet z ofsetem. A to ci dopiero:).

GUMIŚ
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:00

Turcy zamierzają zbudować własny system obrony plotn. w oparciu o technologie zaimplementowane z innych krajów. Dlatego obecnie kupują wszystko co jest na rynku , by wybrać najlepsze dla siebie systemy. Turcy oprócz S-400 i Patriota zainteresowani są również SAMP/T. Po przeprowadzeniu odpowiednich testów systemów OPL , wybiorą z nich to co ich interesuje i zbudują własny co przy zaawansowaniu technicznym ich firm produkujących rakiety i systemy radarowe jest całkiem realne.

dropik
czwartek, 20 grudnia 2018, 09:45

"z uwzględnieniem pewnego zakresu transferu technologii." co niby to ma znaczyć ? jaki tam transfer przy tak minimalnym zamówieniu

df
czwartek, 20 grudnia 2018, 06:21

Teraz widać jak na dłoni "osiągnięcia" negocjacyjne poprzedniego szefa MON. Polska z uwzględnieniem kosztów IBCS podanych przez NG przepłaciła za 4 jednostki ogniowe ok 1 mld dolarów w porównaniu do Szwecji i Rumunii (a skala zobowiązań offsetowych dla Polski wyniosła jedynie kilka procent wartości kontraktu), Turcja dostanie pewnie jeszcze taniej. 2 etapy Wisły (8 baterii) to horrendalny koszt ponad 15 mld dolarów i nadal mikroskopijny offset bo technologii Skyceptora nie będzie a IBCS będzie dostępny z poziomu użytkownika. Podstawowe błędy MON to: rozbicie Wisły na 2 etapy, kupno radarów sektorowych na kilka lat (prawdopodobnie 4 używanych wycofywanych przez US Army w miejsce testowanych radarów 360), niepołączenie przetargu na PAC3-MSE z zakupem HOMAR-a, integrowanie na siłę Narwi z IBCS bez określonego poziomu dostępu w IBCS w 2gim etapie Wisły, brak wcześniejszego zakupu efektorów (kompatybilnych z IBCS) dla Narwi i budowy własnego systemu kierowania ogniem Narwi z wymaganiem zintegrowania go przez Amerykanów w raz z posiadanym efektorem Narwi z IBCS

Haek
czwartek, 20 grudnia 2018, 01:27

Tymczasem Amerykanie wycofują się z Syrii, dziwne, jeszcze niedawno budowali tam lotniska, bazy nawet jakieś miały być, czy zbudowali to dla Asada, czy może wysadzą je gdy będą uciekać ? :)

bmc3i
czwartek, 20 grudnia 2018, 01:12

#kot Zapewne wiec Izrael mysli o tym aby zasypac Europe pociskami balistycznymi, skoro Rosja obsawila sie od tej wlasniej strony radarami antybalistycznymi jak na zadnym innym odcinku swojej granicy, i tam wlasnie utrzymuje 3 z 6 swoioch najwiekszych jednostek pociskow antybalistycznych.

dim.
środa, 19 grudnia 2018, 23:25

@Witomir - chyba miał Pan na myśli samoloty nie izraelskie, a greckie ? Gdyż Turcy nie napadają na silniejszych od siebie. A jeszcze mogłaby wtedy ad hoc powstać cała koalicja antyturecka Izraela, Greków, Kurdów, może nawet Armenów, po czym lokalną mocarstwowość Turcja znów miałaby z głowy, na kolejnych 100 lat. Turcja jest silna, niemniej wokół ma wyłącznie wrogów, a wszystkich na własne życzenie.

MiP
środa, 19 grudnia 2018, 23:20

Niech Polski nieudolny MON patrzy i się uczy i gdzie są teraz ci wszyscy wielbiciele dojnej zmiany..... Najgorszy MON od wielu,wielu lat

Voodoo
środa, 19 grudnia 2018, 22:50

@strategiczny.....za dużo Batterfield...."ruscy" wiedzą o Patriocie więcej jak sami jankesi....resztę dowiedzą się w PL . I nie zapominaj że Triumf w wersji tureckiej ma się tak do wersji rosyjskiej jak polski T72M do "ruskiego" T72B

kot
środa, 19 grudnia 2018, 22:27

tiaaa, Iran o niczym innym nie myśli niż zasypać europę rakietami balistycznymi (nieważne, że nie posiada rakiet o takim zasięgu)

Davien
środa, 19 grudnia 2018, 22:20

Majster, to sami Turcy jak zobaczyli w realu S-400 to zakończyli zakupy w Rosji i wystapili do USA o Patrioty wiec kijek nie był nawet potrzebny:))

Witomir
środa, 19 grudnia 2018, 21:55

Z S400 w moim rozumieniu problem polega na tym, że będzie mógł strzelać do samolotów izraelskich, bo Patriot pewnie nie może. A z F35 w rękach tureckich analogiczny problem. F35 to będzie swego rodzaju test ile jest w stanie poświęcić USA na żądanie Izraela. To nie jest aktualny problem, ale niektórzy niszczą wszystko co nawet hipotetycznie mogłoby im zagrozić. Na przykład większość sąsiednich państw. Nie swoimi rękami oczywiście.

22
środa, 19 grudnia 2018, 21:14

Turcy w dziedzinie taktyki negocjacyjnej wyprzedzają nas o lata świetlne. :(

Syriana
środa, 19 grudnia 2018, 20:40

Czyli donald trump zdradził Syryjskich Kurdów, za 3,5 mld dolarów od Erdogana, ciekawe jaką ma cenę za Polskę ....

realista
środa, 19 grudnia 2018, 19:20

Do polskiego MONu patrzcie i uczcie się od Turków jak się robi interesy z USA bo do tej pory nawet nie jesteście na klęczkach, wy leżycie plackiem przed USA.

Majster
środa, 19 grudnia 2018, 19:17

Kijek okazał się za krótki, to teraz USA próbują z marchewką.

Patriota
środa, 19 grudnia 2018, 19:01

Turcja postraszyła zakupem systemu S-400 i amerykanie musieli zmięknąć. I wyjdą na tym lepiej niż my z Wisłą.

Michnik
środa, 19 grudnia 2018, 18:56

Jedno trzeba przyznać Erdoganowi... umie się targować. A Patriotów im bym nie sprzedawał. Turcy są zbyt chwiejni i niestabilni, aby im zaufać.

rozczochrany
środa, 19 grudnia 2018, 18:44

Polska kupiła by systemy Patriot i samoloty F-16 za połowę ceny, gdyby dopuściła do przetargu systemy rosyjskie i chińskie.

strategiczny
środa, 19 grudnia 2018, 16:26

Turcja w żadnym wypadku nie zrezygnuje z S-400, choć kupi i Patriot. S-400 jest im potrzebne na Grecję, Izrael i USA a Patriot na Rosję. My kupując Patriot nie mamy się czym bronić przed Niemcami. Grecja też ma Patriot na Rosjan i S-300 na Turcję.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama