Reklama
Reklama

Trzynastka chętnych na myśliwiec dla Chorwacji

30 września 2019, 12:54
Zmodernizowany na Ukrainie chorwacki MiG-21 bis w nowym malowaniu
Zmodernizowany na Ukrainie chorwacki MiG-21 bis w nowym malowaniu - fot. Croatian Air Force and Air Defence

Chorwacka międzywydziałowa komisja ds. zakupu wielozadaniowego samolotu bojowego poinformowała, iż otrzymała pięć odpowiedzi dotyczących możliwości sprzedaży fabrycznie nowych maszyn i osiem związanych z samolotami używanymi. Czy tym razem Zagrzebiowi uda się sfinalizować procedurę przetargową?

Wspomniana komisja została ustanowiona na początku lipca, a jej celem jest szybkie podpisanie kontraktu na nowe samoloty bojowe. Sprawa jest pilna, jako że Chorwacja eksploatuje obecnie pojedynczą eskadrę przestarzałych technicznie i moralnie myśliwców MiG-21, z których co najwyżej kilka nadaje się do prowadzenia działań operacyjnych. W ostatnich latach Chorwaci próbowali pozyskać nowe samoloty i to mimo sugestii sojuszników, którzy im to odradzali. Argumentowano, iż tak duże środki mogłyby zostać efektywniej spożytkowane np. na chorwackie wojska lądowe. Dla Chorwatów, w wyniku doświadczeń wojny domowej z lat 90., kwestia posiadania własnych myśliwców to jednak sprawa polityczna, szczególnie że sąsiednia Serbia także odbudowuje w ostatnim czasie potencjał własnego lotnictwa bojowego.

Ostatnia podjęta próba zakupu nowocześniejszych samolotów przez Zagrzeb zakończyła się zwycięstwem Izraelczyków, którzy oferowali używane samoloty F-16C/D Barak. W styczniu bieżącego roku podpisanie kontraktu storpedowali jednak Amerykanie, którzy nie wyrazili zgody na reeksport tych maszyn. W tej sytuacji Zagrzeb znowu znalazł się w punkcie wyjścia i sprawa pozyskania samolotów jest obecnie niezwykle pilna.

Prace komisji międzywydziałowej przebiegają jak dotychczas sprawnie. Już po miesiącu prac rozesłano zapytania do 26 potencjalnych dostawców samolotów nowych bądź używanych i do końca wrześnie uzyskano wspomniane odpowiedzi. Zainteresowane podmioty pochodzą, zgodnie ze spekulacjami lokalnych mediów z: Włoch, Francji, Szwecji, USA, Norwegii, Danii i Izraela. Łącznie to 13 ofert, w tym pięć dotyczących samolotów nowych i osiem używanych. 

Wygląda więc na to, że w grę wchodzą znowu używane Baraki, ale także skandynawskie używane F-16AM/BM, używane bądź nowe Typhoony (włoskie), być może używane Mirage 2000 i//lub używane bądź nowe Rafale, Gripeny (wedle tych spekulacji wersji C/D) oraz nowe amerykańskie F-16 Block 70/72 a nawet F-35A.

Kto tym razem wygra i na co tak naprawdę stać Chorwatów? Czas pokaże. Wiadomo, że jednym z ważnych parametrów rozpatrywanych ofert jest możliwość szybkiego dostarczenia samolotów. Kontrakt Chorwacja chciałaby podpisać przed końcem 2020 r.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
Roshedo
środa, 2 października 2019, 13:35

A ja mam pytanie czemu nikt nie rozważa maszyn made in China ? JF-17np. to dobra alternatywa dla Chorwacji czy polski ( no i nie uzależniasz się od USA jak kiedyś od ZSRR)? A czy w ramach współpracy z Chorwacją i Rumunią moglibyśmy reaktywować któryś z naszych programów: Irydę- w wersji M-99 oczywiscie, PZL Szerszeń, PZL 230 Skorpion czy EM-10 Bielik? jakie według was są szanse na reaktywacje tych ptogramów?

Davien
środa, 2 października 2019, 18:55

Panie Roshedo, ale wiesz ze dla nas JF-17 to cofanie sie w tył?? Wiesz że tu uzalezniasz się ponownie od rosyjskich RD-93, od Chińskiego uzbrojenia które musisz kupić itp. A co do nasztch programów to obecnie ani Iryda ani EM-10 nie amją wiekszego sensu bo mamy juz M-346 a Iryda obecnie jest bardziej przestarzała od naszych MiG-29. A co do PZL Scorpion to tu nie wiem. Koncepcja była ciekawa ale niewykonalna wtedy a obecnie samolocik szturmowy z 4-ema tonami udżwigu.... Jakby wyszło tanio a maszyna okazałaby sie dobra...

Jajo
środa, 2 października 2019, 12:50

Dobrze że idziemy w F35 ale w 2030 roku będziemy mieli 3 eskadry F16, 2 eskadry F35. 1 eskadre mig 29. myślę że warto rozważyć dokupienie 1-2 eskadr używanych F16 C/D tak by posłużyły do 2040 i zastąpiły w pełni migi 29. Zakup używanych F16 pozwoliło by nam na stosunkowo szybkie podniesienie zdolności bojowych sił powietrznych ,dało by czas na wprowadzenie i integracje F35.

Navigator
środa, 2 października 2019, 10:25

Norwegia odda im jedna eskadreF16ab na szkolenie wstępne Bezpłatnie Chorawaci byli w Dęblinie ale MON im odmówiło Paranoja

Marcin
środa, 2 października 2019, 02:37

Dwie opcje najciekawsze to MiG-35 lub JF-17 , samoloty tańsze i w cenie bardzo skuteczne, w praktyce to byłyby najnowocześniejsze samoloty w krajach pojugosłwiańskich , Jako fabrycznie nowe na lata zabezpieczają potrzeby Chorwacji.

Davien
środa, 2 października 2019, 18:57

Taak, Mig-35 gorsze od Polskich jastzrebi czy JF-17 napoziomie F-16C block 30-40 z rosyjskimi silnikami i chińskim uzbrojeniem:) No istotnie"kapitalna" propozycja:)

Zastanawiający się
poniedziałek, 30 września 2019, 23:23

Tutaj widać jakie są opcje na rynku na już za nasze Migi/Su, bo do F-35 jeszcze daleko, a poza tym chyba nie będą one stacjonować w Malborku i Mińsku Mazowieckim. Z artykułu wynika, że są dostępne na rynku prawdopodobnie używane F-16 A/B MLU Duńskich i Norweskich sił powietrznych, używane Włoskie Eurofightery tranche 1 , używane Izraelskie f-16 C/D Barak, Francuskie używane Mirage 2000, do rozważenia jeszcze Mastery F/A, Gripeny C/D. Trudny wybór ponieważ wszystkie te samoloty są gorsze od naszych jastrzębi, m.in. pod względem wielozadaniowości. Co by można było zaproponować pod względem koszt/efekt. Najpierw należy doprowadzić do sprawności operacyjnej maksymalną liczbę jastrzębi. Do Malborka i Mińska po 8 szt. Gripenów w leasingu, a za SU-22 można rozważyć 16 szt. Masterów F/A. Duńskie, Norweskie, Izraelskie F-16 są po prostu stare i prawdopodobnie wyeksploatowane, Eurofightery tranche 1 są drogie w utrzymaniu i w modernizacji, o Francuskich samolotach można chyba zapomnieć po uczeniu ich posługiwania się widelcem. W związku z opóźnieniem programu F-35, nie ma chyba na runku Amerykańskich F-16, a te z pustyni to raczej bez sensu.

bobo
środa, 2 października 2019, 13:15

zostają tylko mastery

BUBA.
środa, 2 października 2019, 11:15

Zakup F-35 jest bardzo istotny dla PSP ale w aspekcie odtworzenia możliwości uderzeniowych eskadr Su-22. F-35 może wykonywać uderzenia na stanowiska dowodzenia, OPL, obiekty strategiczne, prowadzić walkę elektroniczną i rozpoznanie WE/WRE. Czyli wszystko to co do tej pory robiły Su-22. Na następce MiGów-29 się nie nadaje. To nie jest samolot frontowy o niskich wymaganiach bazowania w warunkach polowych.,................................................................................................................... .......................................................................................................................................................... Krótko mówiąc F-35 to królowa hangaru z niska gotowością do walki, niższą od naszych MiGów-29 przed objęciem władzy w MON przez Macierewicza i wyrzuceniem ludzi gen. Majewskiego czyli fachowców. ........................................................................................................................................................................ Potrzebny jest nam samolot przewagi powietrznej za MiGa-29 czyli Eurofighter, F-15, F-18 a nie słabe F-16A/B MLU czy Gripeny. Gripen podobnie jak F-35 to doskonały następca Su-22, tyle że bardziej ekonomiczny i dający realne korzyści dla przemysłu w Polsce czyli WZLi. F-35 nie da prawie nic. Jest to transfer miliardów dolarów z Polski do USA jak w przypadku F-16. A w perspektywie 20 lat pieniądze z serwisu 80 samolotów PSP dla Lockheeda Martina i kooperantów. "Przetarg" stulecia na wypompowanie kasy z Polski latami.

Marcin
środa, 2 października 2019, 02:34

F-35 mają iśc obie eskadry do Łasku, a ich F-16 do Mińska, bazy w Świdwinie i Malborku do likwidacji. Do czasu dostaw F-35 nic pomostowego nie będzie. MiG-29 do złomowania - najprawdopodobniej.

oskarm
wtorek, 1 października 2019, 13:45

@Zastanawiający się - nim kupisz te używki, przeszkolisz na nie pilotów i obsługę, certyfikujesz jednostki, to już będziesz musiał rozpoczynać szkolenia na F-35... Na kupowanie używanych F-16 A/B MLU był czas 10-15 lat temu.

Zastanawiający się
wtorek, 1 października 2019, 20:27

Dokładnie. Masz racje, też o tym pisałem, ale fakt, trochę zagmatwałem. Ale jaki masz pomysł na Malbork, Mińsk Mazowiecki i Świdwin?, bo chyba tam nie będą stacjonować w przyszłości F-35.

KOSA
poniedziałek, 30 września 2019, 18:41

A dlaczego myjnię zaoferujemy naszych mi 29? Myślę że i cena byłaby konkurencyjna i pozbycie się wszystkich i migów sprawiłoby by te pieniądze poszły na modernizację pod przyjęcie nowych maszyn. Dopóki nasze samoloty MiG 29 mają jakąkolwiek wartość. Nasi decydenci w te pędy powinni złożyć ofertę dla chorwatów

Ja
wtorek, 1 października 2019, 15:47

A czym będziemy wypełniać zobowiązania sojusznicze? Jaszczębi nie wystarczy do wszystkiego

Bodzio
wtorek, 1 października 2019, 00:35

Migy spadają na potęgę, kto by je chciał.

BUBA
środa, 2 października 2019, 11:32

Ostatnio więcej spadło jednak F-16. Polska to wyjątek na świecie jeżeli chodzi o spadające MiGi-29. jesteśmy mistrzami w skali świata w tym wypadku jeżeli chodzi o intensywność strat samolotów (Tempo niszczenia własnego sprzętu).

Davien
środa, 2 października 2019, 18:59

Ostatnio jakos poleciał kolejny Mig-29 na słowacji a co do rekordów w rozbijaniu Mig-ów to nam duzo brakuje chocby do Rosji czy Indii.

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 30 września 2019, 15:24

I tak wygląda procedura przetargowa: to oferenci biją się o rynek a nie kupujący pokornie prosza aby im cos sprzedac.

Ar
poniedziałek, 30 września 2019, 17:06

Porównywanie nas z chorwatami, którzy nieudolnie od lat szukają następcy na Mig 21, gdzie mu od kilkunastu lat mam 48 F16, będących ich następstwem, a przygotowujemy się do kupna kolejnej generacji, jest co najmniej śmieszne. Trawnik sąsiada jest zawsze bardziej zielony....

mosze
poniedziałek, 30 września 2019, 21:51

Kiedy wybierano w Polsce samoloty, za czasów skompromitowanego i skorumpowanego SLD, to rozpisano konkurs, w którym rywalizował Mirage 2000, Gripen i F16. Wygrał ten ostatni. Za czasów prawego i sprawiedliwego rządu minister po prostu wymyślił sobie F35. Bez konkursu, bez rywalizacji, bez offsetu.

Davien
wtorek, 1 października 2019, 12:42

Mosze wymogiem Harpii jest samolot V gen. Więc podaj moze jakie inne maszyny V gen mogłyby w tym przetargu startowac i być dostepne w 2024r.

bender
wtorek, 1 października 2019, 12:34

Należy jednak przyznać, że bez przetargu wybrał jedyny dostępny na rynku samolot 5 generacji. Tak samo zresztą jak inne kraje z poza programu JSF czyli Izrael, Japonia, Korea i Belgia

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 30 września 2019, 17:37

Problemem Chorwatów jest kasa, nie zas procedury. I tego dotyczy mój komentarz.

Beba
poniedziałek, 30 września 2019, 17:28

Przeczytaj jeszcze raz co napisał Zawisza_Zielony. Tu nie chodzi o porównanie potencjału dwóch państw tylko o formę przetargu. Masz kasę, wolę polityczną i jesteś w odpowiednim sojuszu to możesz wybierać oferentów a nie z góry ustalać co wybierzesz bez względu na koszty. Taka procedura bez przetargu zamyka ci nie tylko możliwość właściwego wyboru, porównania charakterystyk produktów konkurencji ale także usztywnienia innych oferentów w ewentualnych przyszłych przetargach. Nie wszystko jest sens kupować w jednym kraju. Za przykład powinniśmy jako kraj wzorować się np. na Szwajcarii i jej przetargu na nowe myśliwce.

Tomasz32
poniedziałek, 30 września 2019, 21:36

Ale Polska planuje kupić myśliwiec 5 -tej generacji. A ten jest póki co jeden. O F-22 który nie jest dostępny w sprzedaży nie mówię. Więc o jakim przetargu mówisz? Rozumiem że na wschodzie jest to niemile widziane, no ale cóż..........

-CB-
wtorek, 1 października 2019, 03:15

Nic nie stoi na przeszkodzie, by w przetargu (czy jakiejkolwiek innej formie rywalizacji) uczestniczyły samoloty zarówno 5 jaki 4+ generacji, tak jak to robią inni. Większość krajów rozpatruje różne propozycje, tylko my od razu zamykamy sobie wszelkie pole manewru i osłabiamy do minimum naszą pozycję negocjacyjną.

Davien
środa, 2 października 2019, 04:04

Panie CB ale po co bawic się w fikcyjny pretarg jak i tak wiadomo że wygra f-35. Po prostu jest to obecnie najlepszy dostepny mysliwiec wielozadaniowy z cechami które dla nas sa szczególnie wazne.

Tomasz32
wtorek, 1 października 2019, 19:42

To teraz napisz ile krajów chcących kupić F-35 organizowało taki przetarg? On ma konkretne możliwości których nie mają samoloty 4+.

Davien
środa, 2 października 2019, 04:03

Belgia ale w przetargu F-35 zmiazdzył konkurencję czyli m innymi Eurofightera

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 15:19

Stoi na przeszkodzie bo 4-ta generacja jest tylko stratą pieniędzy. Polska nie ma forsy na wyrzucanie w błoto więc będzie 5-ta generacja.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 21:32

Beba, jesnym warunków na Harpię jest maszyna V gen, wiec poprosze o jakis inny samolot V gen dostepny w handlu przed 2024r?

Beba
wtorek, 1 października 2019, 23:51

Davien ok warunkiem jest samolot V generacji. Pytanie jest więc inne. Czy to konstrukcja ,która jest dla nas najlepsza z punktu widzenia militarnego? Czy nie lepiej by było najpierw w ramach rozpisanego przetargu zdecydować się na kolejne F-16 block 70/72 w przypadku których mamy już dostępną infrastrukturę. Kolejne samoloty są dla nas potrzebne i to nie podlega dyskusji. Jednak potrzeb dla wojska jest bardzo dużo i nie są to tylko samoloty a tym bardziej F35 , które wymagać będą nowych drogich inwestycji. Zapewne są one potrzebne tylko kwestią jest czy chcemy wydatkować kasę na F35, nową infrastrukturę drogie szkolenia na raptem 32 szt. Biorąc pod uwagę przykład z wdrażania do naszego wojska nowych F16 śmiem twierdzić ,że po zakupie F35 pełną gotowość bojową tych maszyn będziemy mieć zapewne około roku 2030 lub nawet później. Nam potrzebna jest przede wszystkim sieciocentryczna obrona powietrzna każdego szczebla, różnorodny sprzęt p-panc oraz artyleria rakietowa i to w dużej ilości. Czy starczy na wszystko środków po zakupie F35? Jeszcze jedna sprawa. Decydując się na "szybszy" zakup F35 tak koło 2025 r jak mówią niektórzy możemy popełnić błąd wybierając F35 wersję F3 (oby tak się nie stało). Nowa pełna wersja F4 powstanie około roku 2024 więc szanse ,że otrzymamy ją w 2025 są niezbyt realne. I na koniec nie jestem przeciwnikiem F35 i z pewnością chciałbym zobaczyć F35 na stanie naszych sił zbrojnych.

Davien
środa, 2 października 2019, 04:13

Pnaie Beba, odpowiedz na pana pytanie to Tak, F-35 jest najlepszą dla nas maszyna z dostepnych własnie ze wzgledu na nasze połozenie i sytuacje militarną. Pod F-16C block 70/72 nie mamy infrastruktury, to nowa wersja i nie obsłuzysz jej na stanowiskach pod 20-sto letnie jastrzebie. Belgia poniosła inwestycje w infrastrukture ok 400mln usd. teraz co do wersji: USA juz wyraznie zapowiedziało że dostajemy wersje block 4 która wchodzi nie w 2024 ale w latach 2021-23. Co do kosztów to F-35 kosztue tyle samo co F-16V, koszty obsługi w 2024-26 będa tez podobne, uzbrojenie i tak musimy kupic cz wezmiemy F-16 czy F-35 albo jakiegos Tejasa. Infrastrukture pod nowe eskadry musiy i tak zbudować a mozliwości F-35 sa wielokrotnie większe niz Vipera.

Red is Bad
wtorek, 1 października 2019, 12:54

I to byl wlasnie blad, ze jednym z warunkow na ''HARPIE'' byl samolt Vgen. amerykanie spewnoscia zaoferowaliby takze konstrukcje F-35, a wtedy mielibysmy zupelnie inna pozycje negocjacyjna, a tak z gory okreslilismy jaka maszyne chcemy i ustawilismy z gory na przegranej pozycji w negocjacjach

-CB-
wtorek, 1 października 2019, 03:19

Ale ten warunek jest właśnie postawiony po to, żeby się ograniczyć tylko do tej jednej maszyny. Jakoś innym krajom nie przeszkadza stawianie obok siebie maszyn różnych generacji i rozpatrywanie różnych propozycji, żeby mieć jakiekolwiek pole manewru i silną pozycję negocjacyjną. My jednym ruchem pozbywamy się tego wszystkiego.

Davien
środa, 2 października 2019, 04:07

Panie CB, to teraz prosze sobie na spokojnie porównac mozliwości, i cenę F-35 w stosunku do reszty konkurentów, no powiedzmy z przetargu w Belgii i odpowiedziec sobie jaki mógłby być wybór. A co do zamykania mozliwosci negocjacyjnych to po wyborze F-35 w Belgii miałes identyczna jak u nas. Dostajesz cene maks i kombinuj jak ja zmniejszyć. Belgia dostała taka sama jak my.

Ja
wtorek, 1 października 2019, 15:54

Inne kraje nie przewidują walki z przeciwnikiem z wielokrotną a może nawet kilkunastokrotną przewagą liczebną

Antex
środa, 2 października 2019, 03:06

Naprawdę wierzysz że kilkanaście F-35 poradzi sobie w warunkach kilkunastokrotnej przewagi liczebnej ???

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 15:20

Pozbawiamy się wszystkiego to znaczy czego konkretnie? Udziału w produkcji nieperspektywicznych maszyn na które nie ma zamówień?

SOWA
wtorek, 1 października 2019, 13:34

Fakt decydując się na samolot 5 generacji nie mamy silnej pozycji negocjacyjnej. Jednak z tygodnia na tydzień coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że F-35 to najlepszy wybór. Inną kwestią jest to w jakim stopniu wykorzystamy możliwości tego najnowocześniejszego samolotu. Bardziej mnie jednak niepokoi mała ilość F-16 w naszych siłach zbrojnych i bierność MON kiedy Grecy oferowali nowiutkie F-16.

Davien
środa, 2 października 2019, 04:15

SOWA, Grecy nie mają nowych F-16. Ich najnwsze maszyny sa w wieku naszych Jastrzebi a oddawali najbardiej zajechane szesnastki których nie opłaca im się modernizować bo uparli się sami to robić a to kosztuje sporo wiecej niz np Tajwan płaci za swoje.

Ja Grot
wtorek, 1 października 2019, 13:26

Jakoś wszyscy kupują F-35 czyli wynika żę nie stawiająż obok siebie 4+.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama