Trump: "Czas, by uznać, że Wzgórza Golan należą do Izraela"

22 marca 2019, 11:45
1024px-Border_crossingpoint_Golan_highs
Posterunek graniczny na Wzgórzach Golan / Fot. wikipedia CC BY-SA 3.0

Prezydent USA Donald Trump oznajmił w czwartek, że nadszedł czas, by uznać, że Wzgórza Golan należą do Izraela; napisał na Twitterze, że ma to "kluczowe strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa Izraela i stabilności regionu". Rosja, Syria i Iran protestują.

Trump udzielił w ten sposób politycznego poparcia premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu na cztery dni przed jego wizytą w Waszyngtonie i niespełna trzy tygodnie przez izraelskimi wyborami parlamentarnymi - komentuje AFP.

Po 52 latach nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone w pełni uznały władzę Izraela nad Wzgórzami Golan

Prezydent USA Donald Trump na Twitterze

 Netanjahu - również na Twitterze - podziękował Trumpowi za "śmiałe uznanie suwerenności Izraela nad Wzgórzami Golan".

W czasach, gdy Iran dąży do wykorzystania Syrii jako platformy do niszczenia Izraela, prezydent Trump odważnie uznaje suwerenność Izraela nad Wzgórzami Golan. Dziękuję, Prezydencie Trump

Premier Izraela Beiamin Netanjahu na Twitterze

 Netanjahu przyjedzie do USA, by spotkać się z Trumpem i wystąpić przed Amerykańsko-Izraelskim Komitetem Spraw Publicznych (AIPAC).

Izrael zajął znaczną część Wzgórz Golan podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie wcielił je administracyjnie do swego terytorium; decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową, a prawo do tego obszaru rości sobie Syria. W 2017 roku ONZ przyjęła rezolucję, w której Izrael został skrytykowany za okupację Wzgórz Golan.

W trakcie kampanii wyborczej w Izraelu Netanjahu podkreśla swe bliskie związki z administracją Trumpa i przedstawia je jako źródło wielkich korzyści dla kraju i osobisty sukces - pisze AFP. Już podczas pierwszego spotkania z prezydentem Trumpem w lutym 2017 roku Netanjahu - jak podaje Reuters - zabiegał o to, by USA uznały Wzgórza Golan za terytorium izraelskie. 

Cytowane przez państwową agencję źródło w syryjskim ministerstwie spraw zagranicznych oceniło, że wypowiedź Trumpa świadczy o "ślepej stronniczości Stanów Zjednoczonych" na korzyść Izraela, ale nie zmienia "faktycznego stanu rzeczy, że Golan były i pozostaną syryjskie, arabskie".

Naród syryjski jest zdeterminowany, by wyzwolić ten cenny kawałek syryjskiej ziemi wszelkimi dostępnymi środkami

Syryjskie ministerstwo spraw zagranicznych

Jak dodało, stanowisko USA w sprawie Wzgórz Golan stanowi rażące naruszenie rezolucji ONZ w tej sprawie.W piątek także MSZ Rosji, która w toczącym się w Syrii konflikcie zbrojnym jest kluczowym sojusznikiem syryjskiego reżimu, oceniło, że zmiana w statusie Wzgórz Golan naruszałaby decyzje podjęte w ich sprawie przez ONZ. Negatywnie zareagował także resort spraw zagranicznych Iranu

nielegalne i nieakceptowalne uznanie (Wzgórz Golan jako terytorium należącego do Izraela - PAP) nie zmienia faktu, że należą one do Syrii".

Rzecznik resortu dyplomacji Iranu Bahram Kasemi, cytowany przez państwową telewizję irańską,

 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
Palmel
sobota, 23 marca 2019, 14:22

Jeśli USA tak obstają za tą ustawą 447 za zasadną to niech pamiętają że Rosja leży bliżej niż USA a w Ałtaju są nasze słowiańskie korzenie a nie w Ameryce Północnej

Kris
sobota, 23 marca 2019, 11:59

Nasz naj naj naj...największy amerykański sojusznik, dla Izraela jest gotów pójść na największe bezeceństwo i zrobić wszystko,by sankcjonowano je prawnie. Wobec nas , też skrupułów mieć nie będzie...a raczej już nie ma. Przyszykujmy się na realizację ustawy 447, dojenie Polski własnie się zaczyna!

rex
sobota, 23 marca 2019, 03:58

Departament Stanu otwarcie choć nie bezpośrednio mówi o tym że czas uznać roszczenia wobec Polski sformułowane w ustawie 447 za zasadne. Sprawa łączona jest z bazami w Polsce czego nie ukrywa amb. Mosbacher mówiąc także że sprawa jest negocjowana ze stroną polską.

hym108
sobota, 23 marca 2019, 03:32

Pierwsze to Izrael ma nieleganie bron atomowa. I to nie jakies sladowe ilosci jak Korea. I ma ja dzieki pomocy USa. Drugie to izrael ma dysktrykt kraju ktry sie nazwa "terrytria okupwane" - zwczajnie taka nazwa, ale jak tak dalej pojdzie przemanuja na "Terytria wyzwolne" Zawsze mnie dziwilo jak wiele osob ma podatnosc na lapanie sie na falszwa historie.

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:11

Panie hym, i czemu zmyslasz:) Izrael ma broń atomową jak najbardziej legalnie, nie byli członkiem układu o jej nierozpowszechnianiu jak ja zdobyli i nie dzięki pomocy USA ale głównie Niemiec, dokładniej Siemensa.

Marek T
niedziela, 24 marca 2019, 09:17

Panowie Hymn i Davien się mylą... O ile izraelską broń atomową jest legalna, to technologie i źródło jej pozyskania są francuskie. Siemens udostępnił techniczne możliwości rozwinięcia jej na okrętach podwodnych. Pzdr

zaciekawiony
niedziela, 24 marca 2019, 02:32

Ale zdajesz sobie sprawę, że w istniejącej formule prawnej nie istnieje właściwie pojęcie "legalności" wejścia w posiadania broni A? Niepodpisanie układu przeciw rozprzestrzenianiu tego rodzaju również nie przydaje jej jakiejkolwiek "legalności". Skąd bierzesz te swoje interpretacje?

Davien
poniedziałek, 25 marca 2019, 14:04

Panie zaciekawiony moze przeczytaj najpierw post niejakiego hym108 zanim zaczniesz komentowac:) Broń jądrowa Izrael ma legalnie,bo nie złamał zadnego układu zakazującego jej posiadania ani uchwały ONZ. I to by było na tyle:)

zaciekawiony
poniedziałek, 25 marca 2019, 16:23

Przeczytałem. Odnosiłem się jednak do treści Twojej wypowiedzi. Po pierwsze jak może ktokolwiek uznać, że Izrael posiada "legalnie" broń A skoro się do jej posiadania wciąż nie przyznał? To jakaś forma boskiej predykcji? A po drugie próbowałem Ci wyjaśnić, że w obowiązującym normatywie prawnym właściwie nie ma czegoś takiego jak "legalność" wejścia w posiadania broni jądrowej. Wróżysz i udowadniasz coś co nie istnieje. Nie pierwszy raz.

Szept
sobota, 23 marca 2019, 00:26

Nie udało się Amerykanom robić Syrii to starają się chociaż ją trochę uszczypnąć. Ja tam rozumiem że ideał wolności i demokracji czyli USA kieruje się regułą że silniejszy ma zawsze rację. Reguła jest prosta tylko dlaczego nasi politycy jej nie rozumieją bez przerwy becząc a to o NS2, a to o Krym.

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:12

Szept, to Syria wywołałą wojne z Izraelem po której straciłą wzgórza Golan, dawno mogła je odzyskać ale odmówiła podpisania pokoju i wielokrotnie łamała rozejm wiec znowu się osmieszyłeś.

bum
piątek, 22 marca 2019, 23:04

Jestem za!

22
piątek, 22 marca 2019, 22:36

Czyli za moment pan Putin powie , że Donbas i Krym należą do Rosji. Tramp nie wie co zrobił .

otto
piątek, 22 marca 2019, 21:23

młody grzyb, no nie, Rosja będzie protestować aby uznać Krym za rosyjski.

Z namiotu na Wzgórzach Golan...
piątek, 22 marca 2019, 16:45

USA należą do ONZ i jednocześnie mówią światu, że mają Kartę ONZ gdzieś. Za posunięciem Trumpa kryje się myśl, że USA wynajmują od dziesiątek lat bazy na terenie różnych państw. Jeżeli świat zaakceptuje jako prawo stanowisko USA w/s Golan, czyli że to USA decydują jakie terytorium należy do jakiego państwa, to od "rzemyczka, do koniczka" i USA powiedzą np. że już nie wynajmują swej bazy na wyspie Diego Garcia od UK, lecz, że to jest teraz terytorium USA. Podobnie Guantanamo nie jest wynajmowane za dolary od Kuby, lecz jest własnością USA. Deficyt w handlu zagranicznym z RFN USA wyrównają przyznając RFN polski Sląsk. Itp. Itd. Syryjczycy mogą się pocieszyć, że za jakiś czas USA ogłoszą, że teraz połowa Izraela należy do Syrii.

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:15

Po pierwsze swiat tego nie zaakceptuje, ONZ juz się w tej sprawie wczesniej wypowiedziała, a metode o której mówisz to stosuje Rosja nie USA no ale jak widać....

kamyk
sobota, 23 marca 2019, 00:11

A co jeśli to się zrealizuje?...

absmak
piątek, 22 marca 2019, 15:41

Tylko patrzeć, jak to samo powie o Krymie! Okazuje się, że wystarczy napaść na sąsiada, zagrabić część terytorium, trochę odczekać i gotowe.

gość.
piątek, 22 marca 2019, 15:32

Kwestia czasu jak się doigrają od Arabów.

Johann
piątek, 22 marca 2019, 14:59

Czyli sakcjonując zdobycze 50 lat temu Izraela...można przyjąć iż Krym czeka to samo...

Davien
piątek, 22 marca 2019, 16:56

Johann agresorem to była Syria która po przegranej wojnie do tej pory nie podpisała pokoju i wielokrotnie łamała rozejm, a co do krymu, to tu sytacja jest jasna: Rosja jest agresorem , okupuje Krym i nikt w ONZ poza agresorem tego nie uznał.

To prawda
sobota, 23 marca 2019, 07:38

Syria? Naprawdę. Przecież to był Izraelski atak wyprzedzając. Tak mówi Izrael. Hitler też tak mówił

Boczek
sobota, 23 marca 2019, 16:07

Wojna sześciodniowa to 1967. Przedtem była pierwsza wojna '48-49 z wkroczeniem na terytorium Izraela w Palestynie. '49-56 - ataki terrorystyczne i ostrzeliwanie przez Syrię ze Wzgórz Golan ...i dziesiątki innych wydarzeń. Tak że nawet tu nie można mówić o pretekście,a jedynie o wymuszonej reakcji.

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:20

Doprawdy? . Wojne rozpoczeły Egipt i Syria za podpuszczeniem ZSRS atakując osiedla Izraelskei ogniem artyleryjskim i wysyłając oddziały dywersyjne. A to ze Izrael był przygotowany bo Arabowie bawili sie w prowokacje od dłuzszego czasu skończyło sie błyskawiczna masakrą napastników.

hym108
sobota, 23 marca 2019, 03:29

Davien - ONZ jest po stronie Syrii, jak ONZ jest po stronie Ukrainy to Ci pasuje jak po stronie Syrii nie. Moze zdecduj sie co uwazasz za autrytet a przeciwo czmeu wystepujesz?

boxer
piątek, 22 marca 2019, 14:18

A na jakiej podstawie - przez zasiedzenie czy jak?

Infernoav
piątek, 22 marca 2019, 13:59

Kolejny element rozmontowywania dotychczasowego ładu światowego. USA robi to bardzo skutecznie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 22 marca 2019, 21:02

Niema i nigdy nie było czegoś takiego jak ład światowy szczególnie w XX wieku! sojusze i rozkład sił się zmienia w czasie a prawo międzynarodowe jest dla słabych.

TX2
piątek, 22 marca 2019, 13:23

Najbardziej wiarygodne jest stanowisko Rosji, kraju który zajął i inkorporował Krym.

To prawda
sobota, 23 marca 2019, 07:39

Czym się od nich różni nasz przyjaciel USA

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:27

Może tym że nie kradnie cudzego terytorium dla siebie jak robi to Rosja?

Victor
piątek, 22 marca 2019, 18:34

Tak, tylko że Rosja dostała właśnie wspaniały argument do międzynarodowego uznania inkorporacji Krymu. Tak samo jak uznając Osetię Płd i Abchazję powoływała się na casus Kosowa. A tak naprawdę to sytuacja wygląda jak z komedii Bareji: "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi".

Davien
sobota, 23 marca 2019, 11:26

Victor, nic nie dostała ponieważ to Rosja napadła na Ukraine i okupuje jej terytorium, a przy Wzgórzach Golan agresorem była Syria która straciła ten teren w wyniku wywołanej przez siebie wojny. Przyczyny zupełnie inne ale decyzja ONZ taka sama, Natomiast deczyja Trumpa to jak dla mnie czysty idiotyzm,ale on akurat z tego słynie.

młody Grzyb
piątek, 22 marca 2019, 13:04

Jesli USA ma takie "mądre" pomysły to czas by uznało również Krym za integralna cześć Rosji ...

Tweets Defence24