Reklama
Reklama

Straty rosyjskiego Specnazu w Syrii [ANALIZA]

22 września 2019, 09:21
Zrzut ekranu 2019-09-22 o 09.18.18
Fot.: http://eng.mil.ru

We wrześniu 2019 r., w czasie akcji rozpoznawczej, trzech rosyjskich żołnierzy poniosło rzekomo śmierć na minach. MO FR dementuje tę informację, jednak potwierdzają je rosyjskie media. Żołnierze – według nieoficjalnych informacji – służyli w jednostce specjalnej elitarnych Sił Specjalnych Operacji (ros. SSO).

Do Syrii, na zasadzie rotacji, wysyłano wiele pododdziałów różnych jednostek specjalnych. Od początku interwencji syryjskiej zaangażowane były w niej dwa podstawowe elementy sił specjalnych – pododdziały z brygad specjalnego przeznaczenia (Specnaz GRU/GU SzG) oraz, utworzonych kilka lat temu, elitarnych Sił Specjalnych Operacji (SSO).

image
Fot.: eng.mil.ru

 

Siły Specjalne wykonywały w Syrii szeroki zakres działań, w tym m.in.: naprowadzały ataki lotnicze oraz rakietowe; osłaniały i ochraniały dziennikarzy i VIP-ów, bazy i konwoje; prowadziły działania rozpoznawcze; wykonywały bojowe operacje specjalne na tyłach przeciwnika, likwidowały liderów rebelianckich i islamistycznych ugrupowań zbrojnych itd. Zadania te wiązały się także – co jest oczywiste – ze stratami. Dokładne informacje dotyczące zabitych w Syrii specnazowców z brygad specjalnego przeznaczenia i specjalistów z Sił Specjalnych Operacji nie są łatwe do zdobycia. Czasami są informacjami oficjalnymi (Kreml ujawnia to co chce lub czasami musi), często pozostają informacjami nieoficjalnymi, medialnymi.

Siły specjalnego przeznaczenia różnych struktur siłowych rozwinięto w Syrii jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii z końcem września 2015 r. 1 października 2015 r. zginął sierżant 346 Brygady Specjalnego Przeznaczenia z Kabardyno-Bałkarii – była to bodaj pierwsza strata Specnazu w Syrii.

Niedługo później straty poniosły jednostki wchodzące w skład Sił Specjalnych Operacji, wykonujących najbardziej złożone i tajne zadania. W pierwszej kolejności było to naprowadzanie uderzeń lotnictwa (w tym strategicznego) i rakiet skrzydlatych systemu Kalibr (3M-14). 19 listopada 2015, w trakcie zadania bojowego (naprowadzanie uderzeń lotnictwa strategicznego) zginęli dwaj specjaliści SSO – kapitan Soroczenko i kapitan Żurawliew. Obaj byli specjalistami Centrum Specjalnego Przeznaczenia „Sienież”. Można więc założyć, że grupa rozpoznawczo-dywersyjna (naprowadzająca) z tej jednostki została wykryta i musiała przyjąć bój. W takiej sytuacji zapewne nie obyło się także bez rannych.

Wraz z intensyfikacją kampanii lądowej i wydłużaniem czasu interwencji rotacja rozszerzała się także na inne brygady specnazu. Prawie każda brygada specjalnego przeznaczenia odnotowała straty w zabitych, natomiast jednostki wchodzące w skład SSO („Sienież” i „Kubinka-2”), z racji skali trudności wykonywanych zadań, nieco więcej – po kilku specjalistów (oficerów). Można mieć pewność, że przez Syrię przewinął się niemal pełny skład osobowy jednostek specjalnego przeznaczenia, przy czym niektórzy specnazowcy, zwłaszcza oficerowie, odbyli więcej niż jedną misję. Szczególne doświadczenie nabyli oficerowie z wyższych kręgów sił specjalnych, wywodzący się zarówno z jednostek specjalnego przeznaczenia, jak i Sił Specjalnych Operacji. Kampania w Syrii stała się dla wielu z nich powodem do odznaczeń i awansów.

Na misję wysyłano całe zwarte oddziały specjalnego przeznaczenia, z poszczególnych brygad Specnazu. Świadczy o tym fakt, że 22 marca 2017 r. do rodzinnego Nowosybirska wrócił z Syrii – bez strat - zwarty oddział ok. 300 specnazowców 24 Brygady Specjalnego Przeznaczenia.

image
Fot.: eng.mil.ru

 

Szczególną rolę swoistego skalpela odgrywali w Syrii operatorzy, tzw. specjaliści, z utworzonych na wzór zachodni Sił Specjalnych Operacji, którzy debiutowali na większą skalę na Krymie i od początku są aktywni także w Syrii. Operatorzy SSO są elitą specnazu, wykonują więc zasadniczo te same zadania co wymienione powyżej, jednakże o największej skali trudności i szczególnego znaczenia. Działają w niewielkich, kilku i kilkunastoosobowych grupach, są doskonale wyposażeni i wyszkoleni.

Ostrożnie szacując można stwierdzić, że w Syrii zginęło ponad 20 komandosów ze struktur MO FR – specnazowców z brygad Specnazu i specjalistów z SSO. 2 sierpnia 2017 r., prawdopodobnie w wyniku ostrzału z moździerzy, zginął oficer 3 Brygady, kapitan Kasumow. Jeden z medali poległego oficera, „Za wyzwolenie Palmyry”, sugeruje, że pododdział specnazu z tej brygady brał udział w walkach o Palmyrę w marcu 2016 r. Medal uchwalony przez ministra obrony FR rozkazem nr 273 z 14 maja 2016 r. mogą otrzymać m.in. „żołnierze Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej bezpośrednio uczestniczący w operacji bojowej wyzwolenia Palmyry...”. Informacje oficjalne (rzadziej) i nieoficjalne (częściej) potwierdzają w wielu przypadkach straty w wyniku akcji bojowych (kontakt ogniowy, miny/IED, ostrzał moździerzowy etc.)

Ciosem dla rosyjskich sił specjalnych operujących w Syrii była katastrofa An-26 lecącego 6 marca 2018 r. z Aleppo do Latakii (Chmejmim). W rozbitym samolocie zginęło 33 pasażerów z generałem na czele, w tym także czterech komandosów – dwóch specnazowców 45 Brygady Specnazu WDW oraz 2 z 346 Brygady. W Syrii straty poniosło także Dowództwo Sił Specjalnych Operacji – m.in. dwóch pułkowników KSSO zmarło jakoby w wyniku zatrzymania akcji serca w 2018 r.

Ostatnie straty poniesiono niedawno – 3 września br. Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji medialnych ośmioosobowa grupa rozpoznawcza wieczorem wyszła na zadanie bojowe. Musiało mieć to miejsce w strefie działań bojowych w prowincji Idlib. Grupa operowała w dwóch podgrupach, przyczynami strat były jakoby wyskakujące miny przeciwpiechotne OZM-72. Pierwsza podgrupa weszła na pole minowe, druga próbowała udzielić pomocy, nastąpił jeszcze jeden wybuch. W akcji zginęli rzekomo trzej oficerowie SSO (starszy lejtnant Nikonow, kapitan Syskow i major Micyk), dwa inni komandosi odnieśli rany. Śmierć Nikonowa potwierdziła rodzina, napisała o nim lokalna prasa. Tymczasem 5 września MO FR zaprzeczyło jakoby w Syrii 3 września zginęli w rejonie posterunku obserwacyjnego rosyjscy żołnierze. Minoborona stwierdziła, że w tym rejonie nie ma punktów obserwacyjnych i oskarżyła dziennikarzy o rozpowszechnianie fałszywych informacji.

Mimo oficjalnego zakończenia aktywnych operacji bojowych w Syrii straty sił specjalnych mogą się jeszcze zwiększyć. Rosyjscy komandosi operują nie tylko w rejonie niespokojnego Idlibu (doradcy, ochrona, naprowadzanie ognia, operatorzy ppk, grupy snajperskie, osłona posterunków itd.), ale także w innych rejonach tzw. „SARatowa” (od SAR – Syryjska Arabska Republika). Kilka dni temu upubliczniono zdjęcia grupy komandosów z ciężkim sprzętem (BTR-82A, Tigr-M SpN), która ochraniała rosyjskich politologów i dziennikarzy przebywających w Palmyrze. Niemal w tym samym czasie inna grupa specjalnego przeznaczenia ochraniała dziennikarzy w rejonie Khan Shaykhun w Idlibie, gdzie dopiero co wygasły ciężkie walki. Można się spodziewać jeszcze długiej, być może liczonej w latach, aktywności rosyjskich sił specjalnych w Syryjskiej Arabskiej Republice.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 142
Reklama
to przypominam o
wtorek, 1 października 2019, 22:47

ruskich najemnikach grupy Wagnera 300 w pół godziny w natarciu na amerykańskie pozycje.Dalej chcecie pieprzyć bzdury? I jak wypadł słynny specnaz? od razu odpowiem tak samo jak podczas 1-ej wojny czeczeńskiej w szturmie Groznego dostali w 3,14 zdę.

sża
czwartek, 3 października 2019, 13:04

W czasie pierwszej wojny czeczeńskiej, Ruscy zaatakowali silnie bronione miasto siłami wojsk pancernych, bez odpowiedniego wsparcia i się na tym mocno przejechali. Drugi raz już tego błędu nie popełnili. W Syrii pozycje amerykańskie nie atakowały regularne oddziały rosyjskie, a jacyś najemnicy i też bez odpowiedniego wsparcia. Swoją drogą, czy Amerykanie mają mandat ONZ na operowanie w Syrii?

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:16

Eche, za drugim razem zrównali miasto z ziemią za pomocą artylerii i lotnictwa. Nie, że nauczyli się walczyć w mieście czy poprawili taktykę, tylko po prostu zostali zbrodniarzami. I tak dobrze, że atomówki nie walnęli, bo przecież mogli, kto by im zabronił.

gnago
piątek, 27 września 2019, 21:03

Tak czy siak zginęli broniąc obcego państwa, za zgodą jego rządu. Internacjonalistycznie. To pod wpływem Rosji została zmieniona koncepcja z opanowania państwa na wzór Iraku Libii na koncepcję rozbiorów tj. utworzenia Kurdystanu i docelowo wydobycia ropy i budowy na tych terenach rurociągu do Europy. Oczywiścei Kurdowie nie będa cieszyć się z nacjonalizacji na co mają wielką ochotę bo towarzystwo dosyć rewolucyjnie nastrojone i podzielone. Zobaczymy co się będzie działo jak zniknie wspólny wróg. Na razie Turcja się wnerwiła na postepowanie wielkiego brata i staje okoniem bo kawał Kurdystanu ma u siebie . Dlatego obserwujemy dywersyfikacje uzbrojenia i niesnaski między Turcją a USA. Słyszałem, czytałem że soft do F16 Turcy mają rozkminiony całkowicie. A nowe efy imperialne oprogramowanie dopiero po monitach mają zrobić wersję zamkniętą na meldowanie i manipulowanie do USA. A kiedy ta wersja międzynarodowa powstanie? Na razie ze 111 błędów ważnych rozpracowali/naprawili ok 40 z tych przedstawionych w raporcie dla kongresu

ciekawy
piątek, 27 września 2019, 11:09

To wszystko powinno być uważnie studiowane choćby przez Wojska Obrony Terytorialnej, bo to ich zadaniem będzie zwalczanie posterunków obserwacyjnych, grup rozpoznawczych , czy oficerów naprowadzających samoloty i artylerię.

sża
czwartek, 26 września 2019, 11:40

Liczą się fakty, a te są takie, że Rosji w ciągu 1 roku udało się zlikwidować ISIS i ich sojuszników na prawie całym terytorium Syrii. Straty jakie przy tym ponieśli są wręcz symboliczne i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. A do tego zdobyli doświadczenie bojowe, jakiego nie zapewni żaden poligon, o wymiarze geopolitycznym już nie wspominając.

GB
piątek, 27 września 2019, 14:10

Tylko trzeba dodać że siły zbrojne Asada i Rosji nie działają na wschód od Eufratu, a tam PI zostało pokonane przez Kurdów i wspomagającą ich koalicję państw zachodnich. Wszelkie próby działania na wschód od Eufratu, czy atakowania Kurdów kończą się reakcją USA - patrz pogrom Wagnerowców, czy zestrzelenie rządowego Su-22 przez samolot amerykański.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:25

Taak, tylko tak sie składa że ISIS rozbili Kurdowie z SDF i Koalicja a Rosja w tym czasie była zajeta zabijaniem cywilów w Aleppo( ponad 14 tys ofiar z czego 5000 dzieci) i w Doumie. A co do strat to jak na ataki z duzego pułapu i brak całkowity OPL poza MANPADS to ich straty sa potezne.

sża
sobota, 28 września 2019, 16:04

Davien, masz nieaktualne informacje. Według miarodajnych źródeł, Rosja zabiła w Syrii nie 5 tysięcy, ale 50 tysięcy dzieci. A podczas dywanowych nalotów zniszczyła 1500 szpitali i 25 tysięcy szkół, gdy w tym czasie Kurdowie, z pomocą Koalicji oczywiście, wyzwolili całą Syrię z pod panowania ISIS.

Łowca trolli
czwartek, 26 września 2019, 23:10

W pełni zgadzam się z wypowiedzią Kolegi sża w przedmiotowym temacie. Rosja osiągnęła w Syrii zakładane przez siebie cele i to nie tylko w skali regionalnej, ale przede wszystkim w wymiarze geopolitycznym. Czytając wpisy propagandystów z tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji, to można odnieść wrażenie, że frustracja wśród nich narasta coraz bardziej. Nawet nieudolne stosowanie chwytów socjotechnicznych i wklejanie propagandowych sloganów, to nie jest w stanie przesłonić wymowy rzeczywistych faktów...

GB
piątek, 27 września 2019, 14:40

O ile zgadzam się że Rosja osiągnęła póki co swoje cele w Syrii, to jakoś nie widzę ich w wymiarze geopolitycznym. Celem USA było pokonanie PI, więc cel ten był zgodny także z interesem Rosji. Na ten moment Syria jest podzielona na 3 części - część opanowaną przez wojska rządowe i Rosję, bojowników protureckich (trzeba to jasno powiedzieć) i Kurdów wspomaganych przez USA. Istotne jest to że jak na razie to USA osiągnęło swoje cele - zniszczenie PI, także Kurdowie - mają swoje terytorium oraz to na terenie przez nich zajętym są najzasobniejsze pola naftowe. Asad uratował się ale w stosunku do sprzed wojny nie opanował całego terytorium Syrii. Druga sprawa tereny opanowane przez Asada wymagają odbudowy, a więc pieniędzy. Asad pieniędzy nie ma i z Rosji ich nie dostanie, a to znaczy że tam nadal może trwać wojna domowa, którą Rosja będzie musiała finansować - jak długo i ile to będzie Rosję kosztować???

sża
sobota, 28 września 2019, 09:35

Celem USA od 2011 roku było obalenie Asada, bo ten nie podobał się Izraelowi. I tego celu nie udało się Amerykanom osiągnąć.

pol
czwartek, 10 października 2019, 21:26

Gdyby USA chciało obalić Asada , to już dawno Asada by nie było - proste.

pol
czwartek, 10 października 2019, 21:26

Gdyby USA chciało obalić Asada , to już dawno Asada by nie było - proste.

bender
czwartek, 26 września 2019, 16:52

To był typowy 'ruski rok' więc trwał nasze cztery lata. Bombardując cywili i szpitale zdobyli unikalne doświadczenie bojowe, a i tak ponieśli 'symboliczne straty', które w normalnym państwie doprowadziły by do zmiany rządu, a w Rosji zaowocowały tylko zakazem poruszania tematu.

sża
piątek, 27 września 2019, 12:15

Wyraźnie pomyliłeś działania Rosji w Syrii, z tym co robią Saudowie w Jemenie. Odnoszę wrażenie, że robisz to celowo i z premedytacją.

Davien
piątek, 27 września 2019, 21:03

Doprawdy?? Bo jakos nie przypominam sobie w Jemenie nalotów dywanowych bombowców strategicznych na miasta, celowego niszczenia szpitali i szkół czy przeprowadania przez sojuszników Saudów ataków bronia masowego rażenia a Saudów tuszujących to. A to i wiele innych rzeczy wyprawia Rosja w Syrii.

GB
piątek, 27 września 2019, 14:42

Nie zauważyłem aby Saudowie używali broni chemicznej przeciwko cywilom, A wojska Asada wspomagane przez Rosję używały przeciwko cywilom broni chemicznej.

rycky
poniedziałek, 30 września 2019, 04:16

Ciekawie opowiadasz, szkoda że nieprawdę. Kto uzywał broni chemicznej teraz uz wszyscy wiedzą, tajemnica pozostaje jak broń chemiczna skonfiskowana przez CIA czyli przez USA dostała się w ręce pewnych sił w Syrii.

Davien
wtorek, 1 października 2019, 01:00

Panie rycky tak zmyslac:)) Asad miał pod dostatkiem broni chemicznej i zniszczono pod nadzorem ONZ jedynie to do czego się przyznał wiec pierwsza wtopa. W Syrii broni chemicznej opartej na chlorze ale i sarinu uzywał wyłacznie Asad co przypadkiem potwierdzili Rosjanie po jednym z ataków sarinem. Czyli druga wtopa:)

Młam
czwartek, 26 września 2019, 12:40

Dużo doświadczenia szczególnie zdobyli pokonując lotnictwo przeciwnika, przełamując jego opl, miażdżąc jego zagony pancerne, itd.....zaraz, czy coś jednak pomyliłem?

Yugol
czwartek, 26 września 2019, 22:09

USA nawet tego nie chcieli dokonać bo jakby mogli przeciwko podwykonawcy

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:18

Zgubiłem sens Twojej wypowiedzi. Czego USA nie mogło wykonać?

DialogTechniczny
czwartek, 26 września 2019, 16:06

Akurat doświadczenie zdobyte przez Rosjan w Syrii i na Ukrainie jest bezcenne, tak samo jak doświadczenie Ukraińskie z Donbasu.

Popkorn
czwartek, 26 września 2019, 15:02

Kpienie z tej akcji jest niepoważne. Rosja swoimi działaniami w Syrii wróciła na arenę międzynarodowa i uzyskała wiele narzędzi do oddziaływania w geopolityce.

bender
czwartek, 26 września 2019, 17:04

Miej pretensję do sża, to on wyraźnie kpi. A poza tym jakie narzędzia Rosja uzyskała w geopolityce? Bazy w Syrii? Ujawnienie Kalibrów? Po stronie kosztów za to mamy utratę jedynego lotniskowca (dalej by sobie dryfował gdyby nie udział w akcji w Syrii), w wypadku zginął cały chór Aleksandrowa (w drodze do Syrii), padł mit rosyjskiej OPL i bańki A2AD (zwłaszcza Pancyra, S-300 i S-400) oraz Su-57 jako samolotu V generacji. W powyższym artykule mówią o stratach wśród specjalsów. Kolokwialnie mówiąc w Syrii Rosja weszła w kupę. Dla nas i pokoju na świecie to świetnie, ale specjalnego zaskoczenia nie ma: od początku było wiadomo jak to się potoczy.

luksus
wtorek, 1 października 2019, 13:20

Ostatnio proszę pana padł mit amerykańskiego Patriota który nie był w stanie wykryć a co dopiero zestrzelić starożytną rokietę produkcji radzieckiej. Rakieta przeleciała przez amerykańskie bazy w Kuwejcie ( wojsko made in USA okazało się bezsilne) a potem uzbrojona w sprzęt superamerykański Arabia Saudyjska ich system Patriot.

Davien
środa, 2 października 2019, 12:46

Luksus, o nie był Patriot ale S-400 który nie był w stanie wykryc lecacych im nad głowami w Hmiejmin amerykańskich rakiet, bo koło saudyjskiej rafinerii Patriotów nie było. Jak widac twoje zmyslanie łatwo obalic:)

Obserwator
czwartek, 26 września 2019, 22:56

"Dla nas"... Czyli dla kogo? Dla państw i narodów, które chcą żyć w pokoju, to bardzo dobrze, że Rosja odgrywa coraz większą rolę w walce z terroryzmem światowy. Oczywiście są pewne siły na Zachodzie i Bliskim Wschodzie, którym jest to kolokwialnie mówiąc nie na rękę. Rosyjski kontyngent wojskowy w Syrii doprowadził do przełomu w toczącej się tam wojnie. Po pokonaniu tzw. Państwa Islamskiego pozostało jeszcze tylko dobicie islamskiej rebelii w prowincji Idlib. Natomiast jeżeli ktoś w coś wdepnął, to Amerykanie w Afganistanie i nie tylko...

Davien
wtorek, 1 października 2019, 01:02

Panie obserwator, Rosja z terrorystami nie walczy ale ich wspiera i sama jest panstwem terrorystycznym co pokazuje Donbaz. dopiero jak jakas organizacja urwie sie jej z łancucha t coś robia. Rosjanie w syrii nei rozbili ISIS, zrobili to Amerykanie i SDF a w tym czasie Rosja była zajeta zabijaniem bezbronnych cywili w Aleppo i Doumie a przez ISIS uciekali.

Yugol
czwartek, 26 września 2019, 22:21

Dokładnie od początku było wiadomo że podwykonawca ISIL zostanie na lodzie

pol
sobota, 28 września 2019, 14:53

największym terrorystą na świecie jest właśnie Rosja !

sża
sobota, 28 września 2019, 20:25

Bardzo słuszna i celna uwaga. Takich wyważonych opinii nam tu na forum brakowało. Ale zapomniałeś dodać, że Amerykanie w tym samym czasie i za swoje pieniądze, wprowadzali demokrację w kilkunastu krajach na świecie...

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:08

Zmyślasz, ale wydaje się, że z powodu kompletnego niezrozumienia tematu. Otóż nie da się siłą wprowadzić demokracji. Da się siłą obalić dyktaturę, ale nie zmusić ludzi do współpracy czy aktywnego uczestniczenia w życiu publicznym. Do tego trzeba zachęt. To dość klarowanie pokazała "arabska wiosna". Wydaje się, że za 'demokracje' bierzesz fasadowe systemy w typie tego co wprowadza Rosja na okupowanych przez siebie terenach.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:32

A co Rosja uznała że Spełniki swoja rolę to sie pozbyła ISIS i al kaidy jak widac;)) Kiepsko to wrózy hezbollahowi czyli kolejnym terrorystom wspieranym przez Rosje;)

DialogTechniczny
czwartek, 26 września 2019, 19:24

W sumie zabawne jest to, że wszyscy poważniejsi analitycy komentujący temat przyznają że zarówno na Ukrainie jak i w Syrii Rosja ma świetna okazję przećwiczyć żołnierzy, przetestować swoje systemy, dopracować je, przeanalizować taktykę. Mają przez to doświadczonych bojowo komandosów, pilotów, jednostki artylerii, a także oddziały zmotoryzowane i brygady pancerne (przecież to one masakrowały Ukraińską armię pod Iłowajskiem). Wiedzą jak z nich korzystać w warunkach bojowych. Oczywiście, totalna porażka, nie to co nasze wsparcie amerykanów w ramach kontyngentu w Afganistanie, tam to dopiero pokazaliśmy siłę, aż zielone berety leciały z głów... :)

Obserwator
czwartek, 26 września 2019, 05:20

Po zapoznaniu się z przedmiotową analizą, to należy mieć nadzieję na to, że kolejna będzie dotyczyła strat poniesionych przez zachodnie jednostki specjalne w Syrii i Afganistanie. Należy przecież zachowywać równowagę w zakresie poruszanej tematyki i w pełni profesjonalny obiektywizm. Nieprawdaż?

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:34

Jakich strat?? Bo jak widać z przebiegu walk wynik jest z reguły do zera na korzyść Zachodu:)

gnago
piątek, 27 września 2019, 21:12

Wśród tych do których się przyznają owszem, ale ci co robili za doradców ISIL i pokrewnych to poszli w jeńców a co Asad znimi zrobił to nie wiem. Nie wiem nawet czy ich rządy do nich się przyznały

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:26

Czyli nic nie wiesz, nie masz nawet cienia dowodu czy jakiegokolwiek pojęcia, ale na wszelki wypadek i tak coś pozmyślasz na chwałę ukochanej Rosji. Bardzo wielu tutaj tak robi wyraźnie nie zdając sobie sprawy, że kłamstwo, nawet publiczne, nie jest żadnym argumentem w dyskusji. Jest odwrotnie: im bardziej fantazjujesz tym bardziej robisz się niewiarygodny.

N.Dęba
poniedziałek, 23 września 2019, 20:11

No to może my bysmy nogli pomóc w zwiększeniu tych strat ,wypróbywując te nowe drony ,albo ten nowy robocik z dwoma wyrzutniami (Piratów/Blyskawic) !? :D

sża
czwartek, 26 września 2019, 13:37

@N.Dęba, czy aby nie sugerujesz aby polska zbroiła ISIS?

Łowca trolli
środa, 25 września 2019, 19:06

Zamiast tracić czas na bezproduktywne stukanie w klawiaturkę, to mógłbyś dowiedzieć się czegokolwiek na temat, w którym nieudolnie próbujesz się wypowiadać. W innym przypadku narażasz się na śmieszność i to w najlepszym przypadku...

asd
poniedziałek, 23 września 2019, 17:58

U nich co pododdział to bardziej elitarny od reszty. A prawdę pokazali o ich specnazie amerykanie, gdy wbili w glebę oddział najemników "Wagner" (a więc teoretycznie najlepszych z najlepszych).

DialogTechniczny
wtorek, 24 września 2019, 01:17

Litości, w nich uderzyła rakieta. Co to ma do elitarności?

Davien
wtorek, 24 września 2019, 14:44

Panie dialog, nie rakieta ale ostrzał artylryjski wsparty AC-130, kilkoma Apache'ami i dwoma Raptorami.

środa, 25 września 2019, 10:49

Wow, to dopiero sukces. A tak w ogóle, czy ty widzisz różnicę między najemnikami a regularną armią?

Laba
środa, 25 września 2019, 14:53

Stracili około 200 chłopa. I 90% pojazdów T72 i jakieś bwp. Mieli też artylerię. Amerykanów było mniej niż 50, ruskich z 500. Amerykanie stracili 0 żołnierzy. nawet Talibowie stanowią większe zagrożenie.

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
czwartek, 26 września 2019, 12:09

A z której to książeczki cyklu "Poczytaj mi mamo" pochodzą te "dane"?

bender
czwartek, 26 września 2019, 17:07

Doczytaj sobie na Defence24, w końcu komentujesz na tym portalu. Https://www.defence24.pl/grupa-wagnera-w-ogniu-kulisy-kleski

Laba
czwartek, 26 września 2019, 15:01

Wikipedia - Battle of Khasham. Pisał też o tym chyba NYT.

czwartek, 26 września 2019, 11:24

A to oni mieli zestrzelić AH-64, AC-130, F-22 czołgami i karabinkami AK? Oni zostali tam zmieleni z powietrza. Zamiast bezproduktywnie stukać w klawiaturę, to może najpierw poczytałbyś o tamtych wydarzeniach.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:38

Taak, tyle ze zanim zaczeła sie ta masakra to Amerykanie zadzwonili do Rosjan czy sa tam ich wojsa albo najemnicy, odpowiedż Moskwy-nie ma nikogo. Godzine pózniej Moskwa dzwoni i prosi o przerwanie ognia by mogli zabrać SWOICH zabitych i rannych.

bender
czwartek, 26 września 2019, 17:12

A co, mieli w nich rzucać kamieniami? Mój ulubiony moment to kiedy Amerykanie dzwonią do Rosjan z prośbą, żeby zatrzymali wchodzące na ich teren wojska, a Rosjanie odpowiedzieli, że "ich tam niet". Skoro niet, to niet, słowo stało się ciałem.

Laba
czwartek, 26 września 2019, 15:13

Zobacz na wiki Battle of Khasham. Na ziemi mieli mniej niż 50 specjalsów. Nie stracili nikogo chyba jakiś Kurd został poszkodowany (udar od słońca;). Oczywiście, że USA ma wsparcie lotnicze i Himars to nie są przecież amatorzy. No i to ruskie ich zaatakowały więc nie rozumiem o co Ci chodzi - przecież wiedzieli, że idą na USA. Najzabawniejsze, że najwięcej ofiar podają rosyjskie źródła powiązanie z najemnikami. No ale oni pewnie osobiście znali poległych.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:39

Kurdowie mieli dwóch rannych, Amerykanie zero strat.

Davien
środa, 25 września 2019, 12:52

Panie ichtamniet Wagnerowców wspierała regularna armia Syrii czyli SAA. Do tego Wagnerowcy to nie zbieranina z całego swiata ale wyszkolone oddziały wykorzystywane przez Rosje w wielu miejscach na swiecie.

Wania
poniedziałek, 23 września 2019, 13:41

Pogrom wagnerowcow na tle tych strat wygląda jak katastrofa.

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
poniedziałek, 23 września 2019, 21:41

Pomijając już totalny bezsens porównywania działań oddziałów specjalnych (z całym militarno-logistycznym zapleczem, "świadomością sytuacyjną", wsparciem naziemnym a przede wszystkim lotniczym itd.) z działaniem najemników: może w końcu coś więcej napiszesz o tym "pogromie" bo nijak poza wymianami "przemyśleń" przez członków pewnego towarzystwa nijak się doszukać faktów a przecież "net" to potęga. "Stymulujecie" się wzajemnie jedną informacją amerykańskiej telewizji (nawet chyba nie CNN czy innego BBC) która zniknęła tak szybko jak się pojawiła i której nikt (w tym Pentagon) w żaden sposób nie potwierdził a za to pojawiło się "miliony teorii spiskowych".

GB
wtorek, 24 września 2019, 13:15

O pogromie wagnerowców świat dowiedział się od Rosjan.

środa, 25 września 2019, 10:51

A czy ty rozumiesz różnicę między najemnikami a regularną armią? Rozumiesz jakie konsekwencje pociągał by za sobą atak na regularną armię?

GB
piątek, 27 września 2019, 14:45

A czy ja gdzieś piszę o regularnej armii? Piszę o wagnerowcach i o tym kto o ich pogromie poinformował. Rozumiesz o czym piszę czy nie bardzo?

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:41

Panie ichtamniet wiec jakim cudem nielegalni najemnicy( w rosji jest to zakazane) maja wsparcie armii rosyjskiej , korzystaja z jej baz i srodków transkportowych. No albo to najemnicy i sama Rosja powinna ich wsadzic do paki albo to oddziały armii rosyjskiej.

Stirlitz
czwartek, 26 września 2019, 12:17

A ty rozumiesz, że ci "najemnicy" ćwiczą w bazach armii rosyjskiej, dostają wsparcie rosyjskiej oficjalnej armii? Dla putina to tylko etykieta. Jednego dnia jednostka jest bez oznaczeń wojskowych, następnego dnia je ma, kolejnego dnia może ich znowu nie mieć.

Lech
poniedziałek, 23 września 2019, 12:44

Poligon, doświadczenie, itp... I bardzo dobrze niech tam się szkolą, trenują i giną. Im mniej ich wróci tym lepiej dla Europy.

Trzaskowianka
niedziela, 22 września 2019, 22:48

Bezcenne doświadczenie

ja to ja
niedziela, 22 września 2019, 22:44

Nie są duże.

bender
poniedziałek, 23 września 2019, 16:50

Kilkudziesięciu specjalsów w ciągu czterech lat to nie są duże straty? Małe straty to miały nasze TF49 i TF50 w Afganistanie. W Syrii rosyjscy specjalsi giną bardzo często.

DialogTechniczny
wtorek, 24 września 2019, 01:18

Zupełnie inny poziom intensywności walk.

bender
wtorek, 24 września 2019, 12:14

Intensywność walk nie miała wpływu na straty na minach, których zresztą w Afganistanie nie brakuje. Wysokość strat specnazu związana jest z bezsensownie szerokim zakresem obowiązków: od służby wartowniczej przez konwojowanie do dalekiego rozpoznania i akcji bezpośrednich. Używanie specnazu jako zapchajdziury to takie typowe sowieckie czy perelowskie dziadostwo mentalne, którego wynikiem są właśnie wysokie straty. Fakt, że nasze wojska specjalne odnoszą właściwie incydentalne straty to wynik wyszszkolenia i używania zgodnie z przeznaczeniem czyli lepszego dowodzenia. Budując nasze siły specjalne lepiej odrobiliśmy lekcje jak ich używać.

DialogTechniczny
wtorek, 24 września 2019, 18:54

Czeskie czy irlandzkie siły specjalnie odnoszą jeszcze mniejsze straty. Oni to dopiero odrobili lekcje.

bender
środa, 25 września 2019, 12:14

Koniecznie chcesz dowieść, że Rosjanie to walczą, więc giną, a wszyscy inni to grzebią palcem w nosie. A ja mówię, że w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszło tysiąc operatorów polskich Sił Specjalnych brało udział w wojnach i misjach. I to w takich akcjach, że sojusznicy z SEALS i Delta Force uchylają kapeluszy. Ale nasi używani są rozważnie, planowanie operacji jest naprawdę ważne, dzięki czemu nie mamy tak wysokich strat jak Rosjanie w Syrii. Od lat wiadomo, że istnieje zależność między ilością potu wylanego na poligonie a ilością krwi straconej w walce. W wypadku sił specjalnych do tego równania trzeba też dodać czas i wysiłek włożony w planowanie akcji. W artykule wspomniano o rosyjskich specjalistach SSO zabitych w akcji. Pomyśl jak źle musiało pójść planowanie i realizacja tej misji, żeby dać sobie zastrzelić dwóch JTAC podczas pracy. To właśnie jest nieodrobiona lekcja.

gnago
piątek, 27 września 2019, 21:18

A jaki to Polska miała interes w ich działaniu poza realnymi ćwiczeniami? Działała wbrew prawu polskiemu i międzynarodowemu. W polskim prawie stanowi że tylko sojusznicze sa dozwolone a jakie prowadziło wojny NATO. Tak oficjalnie?

Laba
środa, 25 września 2019, 15:02

Ruskie specnazy to raczej dywersja i terroryzowanie ludności na okupowanych terenach. To nie są w żadnej mierze jednostki porównywalne z specjalsami USA czy Polski czy UK.

DialogTechniczny
środa, 25 września 2019, 13:59

Nic nie próbuję dowieźć, po prostu zwracam uwagę na to że Rosjanie częściej i w większych liczbach angażują swój specnaz w konflikty niż Polska swoje siły specjalne, więc i straty mają wyższe. Do tego można przypuszczać że posyłają je w rejony intensywniejszych walk (Syria, Ukraina). To ty zaniżasz poziom rozmowy tekstami o uchylaniu kapelusza przez Delta Force i SEALS.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:43

Panie Dialog, jakos nasz Grom dizałał w Iraku w warunkach nieporównywalnych do tych z syrii i nie przywozili trupów.

antyBender
poniedziałek, 23 września 2019, 21:20

Bzdura w Syrii była regularna wojna z regularnymi oddziałami dowodzonymi przez oficerów a w Afganistanie tego nie było ... straty są bardzo małe ...

bender
wtorek, 24 września 2019, 12:24

Straty na minach nie wynikają z intensywności walk, a straty w wyniku wymiany ognia to źle zaplanowanie i przeprowadzenie akcji. Bycie operatorem wojsk specjalnych to znacznie więcej niż duże bicepsy i cyrkowe umiejętności strzelania podczas salta, jak się to na Wschodzie wciąż wydaje. Rosjanie dość szeroko używają specnazu jako zapchajdziury do całej gamy niekoniecznie komplementarnych działań.

Marek666
niedziela, 29 września 2019, 17:44

Ha ha Panie Bender jakbyś miał jakieś pojęcie jeszcze. Jakieś pół roku temu w Mali w zasadzkę wpadła grupa amerykańskich kombatantów z SOF. Terroryści urządzili sobie na nich polowanie jak na indyki. Na którymś serwisie jest filmik z kamery taktycznej jednego z operatorów. Tam to było zaplanowanie akcji 80 % strat.

bender
wtorek, 1 października 2019, 18:56

Historia o której wspominasz zdarzyła się równo dwa lata temu, ale to też przykład złego planowania i wykonania. I nie była to żadna akcja specjalna, ale patrol lekko uzbrojonych specjalsów z lokalsami w Toyotach. Oryginalny plan zakładał wykorzystanie śmigłowców i zespołu uderzeniowego do pochwycenia lokalnego przywódcy ISIS, ale w wyniku twórczych adaptacji sztabowców i nacisków wyższego dowództwa lekko uzbrojona grupa 10 amerykańskich specjalsów mentorujących 35 żołnierzy z Nigru znalazła się w wiosce Tongo Tongo, gdzie w ogóle być nie powinni. Miejscowa starszyzna zainicjowała jakieś rozmowy, które miały dać czas islamistom na przygotowanie pułapki. I faktycznie zaraz po opuszczeniu wioski przez Amerykanów rozpoczął się atak. Wydaje się, że Amerykanie nie musieli podejmować walki, ale jednak ją podjęli, tylko że superior firepower tym razem była jednak po stronie terrorystów. Straty to tylko 4 Amerykanów, 5 lokalnych żołnierzy i ponad 20 islamistów. W przypadku rosyjskich strat nie znamy żadnych bliższych okoliczności, ale skoro pozabijano cennych specjalistów, to przecież nie w wyniku planowania. A historia z wiochy Tongo Tongo praktycznie ilustruje moją tezę, że straty wśród sił specjalnych są przede wszystkim wynikiem złego planowania lub złego wykonania.

Wojmił
niedziela, 22 września 2019, 21:32

Blackwater sobie lepiej radził w gorszych nawet warunkach...

Davien
poniedziałek, 23 września 2019, 03:38

Blackwater w Iraku robił za ochroniarzy a nie za jednostki specjalne wiec nie zmyslaj panei Wojmił.

Smuteczek
poniedziałek, 23 września 2019, 17:24

Pomijajac juz to ze narobił sporo incydentów ktore napsuły im reputacje

Mikroszkop
poniedziałek, 23 września 2019, 22:01

Pomijając to że to zwyczajni najemnicy a nie specjalsi.

Pawel
poniedziałek, 23 września 2019, 02:38

Watpie.Wiemy ze Blackwater tez ponosil straty oraz popelnial zbrodnie wojenne.No i wojny zadnej nie wygral.

Davien
wtorek, 24 września 2019, 14:49

Paweł, Blackwater robił za ochroniarzy, Amerykanie nie wysyłali go na front, od tego maja własne jednostki specjalne.

Mikroszkop
wtorek, 24 września 2019, 22:21

A gdzie przebiegał front? Blackwaterowcy załatwiali misje zbyt niebezpieczne dla żołnierzy. Można ich było nie wykazywać w stratach przez co wojna lepiej wyglądała w mediach. Ciekawe po co ochroniarzom samoloty szturmowe.

Davien
środa, 25 września 2019, 12:57

Panie Mikroszkop, nikt nie wykorzystywał Blackwater do zadnych dziwnych zadań , w Iraku byli zwykłymi ochroniarzami dla ViP-ów i to włąsnie jako ochroniarze narobili sobie takich kłopotów ze Blackwater juz nie istnieje. Nikt ci na Zachodzie nie wysle ochroniarzy jako oddziałów specjalnych bo sie do tego zupełnie nie nadaja, w Iraku panie Mikroszkop działali Rangersi SEAL i Delta. Blackwater nie miała samolotów szturmowych ale zwykłe śmigłowce co prawda z uzbrojeniem, a czemu? Bo mogli miec i w sytuacjach jak w Iraku z terrorystami często za każdym rogiem były przydatne, ale nie były to AH-64 czy UH-60L DAP ale maks MD-500 lub stare UH-1.

Mikroszkop
piątek, 27 września 2019, 01:34

Blacwater nadal istnieje. Nazywa się teraz Academi i ma w swojej flocie Super Tucano.

Davien
piątek, 27 września 2019, 21:07

Panie Mikroszkop, korporacja Blackwater ostała rozwiazana po wypadkach w Iraku. To że zmienili nazwę i dalej działaja jako firma ochroniarska to ich sprawa. A co do Super Tucano to maszyna szkolno treningowa a nie szturmowa jak pisałeś. A maja bo ich stac i przepisy nie zakazuja?

Mikroszkop
sobota, 28 września 2019, 18:46

Wikipedia jest innego zdania. Piszą o zmianach nazwy a oddziały firmy nadal mają w nazwie Blackwater. Ta sama wikipedia nazywa Super Tucano samolotem szturmowym przeciwpartyzanckim. W Iraku firma zajmowała się ochroną linii transportowych, tych samych przy których tak pięknie wybuchały ajdiki.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:31

Panie Mikroszkop samolot Embraer Super Tucano jest wersja rozwojową samolotu szkolnego Tucano i jest maszyna szkolno-treningową. Moze byc uzywany jako tzw samolot przeciwpartyzancki ale na pewno nie jest maszyna szturmową A co do Academi to jest to nowa kompania powstała od podstaw po zakupie jednego z centrów szkolenia byłego Blackwater,

Troll i to wredny
niedziela, 22 września 2019, 15:50

Gdyby bojownicy kupili przez pośredników karabinki Barrett M468 (6,8*43 mm) oraz pistolety FN (5,7*28 mm), to straty specnazowców były by o wiele większe. Rechot losu, gdy specnaz ginie na minach OZM...

suawek
poniedziałek, 23 września 2019, 11:32

Oprocz posiadania broni przydaje się także umiejętność posługiwania się nią.

Jaro
niedziela, 22 września 2019, 14:17

Ciekawa analiza, ponoć siły zbrojne FR dążą do rotacji jak największej liczby oddziałów. Już większość personelu najważniejszych oddziałów brało udział w wojnie syryjskiej.

GB
poniedziałek, 23 września 2019, 13:56

Ale to znaczy że żołnierzy jest znacznie więcej niż te około 2000 o których mówi Moskwa.

Smutny
niedziela, 22 września 2019, 13:21

Nasz,"Ślązak" z grupą bojową grom już się czai ukryty w zaroślach zatoki perskiej w oczekiwaniu na rozkaz ataku od samego Benjamina. Dziękuję!

FR technologiczne imperium
poniedziałek, 23 września 2019, 09:05

Za dużo teorii wielkiego spisku , za mało własnego myślenia :)

Gulden
niedziela, 22 września 2019, 11:56

Co jak co,ale poligon to FR ma i na Ukrainie,i w Syrii,już o Kaukazie nie wspomnę.I to na ostro.Kadry są przeszkolone,gotowe do działań.Ja tak się zastanawiam,czy w Polsce dałoby radę przealokować na bojowo choćby oddział w sile pułku z południa kraju,na północ, na poligon.Z całym majdanem.Już nie wspomnę o tym, jakby wyglądała mobilizacja.

bender
poniedziałek, 23 września 2019, 14:06

Rosjanie w organizacji swoich sił zbrojnych akurat w dużym stopniu wzorują się na naszym Dowództwie Komponentu Sił SPecjalnych. Od czasów wojny w Iraku poprzez konflikt w Afhanistanie i na Mali setki jeśli nie tysiące specjalsów uczestniczyło w działaniach wojennych. Jak na razie z minimalnymi stratami. Wydaje się, że tę lekcję odrobiliśmy lepiej.

1917
wtorek, 24 września 2019, 08:58

Zaden konfikt i misja nie sa porownywalne.

bender
wtorek, 24 września 2019, 13:13

Konflikty rozumiane jako ludzkie tragedie zapewne nie są porównywalne. Ale już dla nauk militarnych są porównywalne i to bardzo szczegółowo, są bowiem tylko polem bitwy na którym zastosowano konkretną taktykę i uzbrojenie.

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
poniedziałek, 23 września 2019, 21:46

"Rosjanie w organizacji swoich sił zbrojnych akurat w dużym stopniu wzorują się na naszym Dowództwie Komponentu Sił SPecjalnych...". Szok. Naprawdę???

Davien
wtorek, 24 września 2019, 14:51

Patrząc na działąnia Gromu przeciwko regularnej armi Iraku i potem przeciwko islamistom ...

bender
wtorek, 24 września 2019, 13:21

Tak, naprawdę. Stworzyliśmy mocny, komplementarny komponent sił specjalnych swego czasu certyfikowany jako dowództwo ramowe do prowadzenia operacji specjalnych w wymiarze narodowym i sojuszniczym. To było duże wyzwanie, wymagało wiele pracy, ale w efekcie stworzono nową jakość. Dość unikalną w naszym zakątku świata. Rosjanie chcieliby rozwijać podobne umiejętności jeśli chodzi o dowodzenie i używanie swoich sił specjalnych, stąd powstanie SSO. Z drugiej strony w Syrii widać, że wciąż używają specnazu do sporo za szerokiej gamy zadań.

DialogTechniczny
wtorek, 24 września 2019, 20:40

Bender starasz się przeanalizować temat, ale nie wiesz nawet że specnaz to bardzo szerokie pojęcie po rosyjsku i znaczy dokładnie tyle co służby specjalne - a tych Rosja ma wiele rodzajów. Ciężko więc mieć pretensje do Rosjan o to że ich specnaz(siły specjalne) są używane do szerokiej gamy zadań :) Do następnych analiz proszę się lepiej przygotować.

Davien
środa, 25 września 2019, 12:59

Panie Dialog Specnaz to jednostki wojskowe GRU przeznaczone do dywersji i sabotazu, mylisz z jednostkami OSNAZ.

DialogTechniczny
środa, 25 września 2019, 23:40

No własnie nie Davien, pora poduczyć się rosyjskiego i zapoznać się z rosyjską terminologią. Do ponownej analizy ;)

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:45

Panie dialog jak nie wiesz nawet czym jest Specnaz to jaki sens ma ta dyskusja?? Pora panu wracac do Moskwy i poczytac w archiwum głównym Armii Czerwonej:))

bender
środa, 25 września 2019, 11:45

Chcesz powiedzieć, że nie powinno się określać jako siły specjalne wartowników bez specjalnych umiejętności poza tężyzną fizyczną? Zgadzam się. Wyszkolenie operatora to wielkie pieniądze, a dobrze wyszkolony operator to spora wartość dodana. Ale sztab genialny w Rosji nie za bardzo to rozumie i specnaz w dużej części to po prostu wojska aeromobilne, a nie specjalne. Co potwierdza moją tezę, że wysokie straty w Syrii to efekt wyszkolenia i taktyki użycia.

DialogTechniczny
środa, 25 września 2019, 13:56

Nie, chodzi o to że Rosjanie mają różne grupy sił specjalnych do różnych zadań. A że angażują je do tych różnych zadań w wielu miejscach i w sporych liczbach, to też nie ma co się dziwić że ponoszą większe straty niż kraje które mają mniejsze wojska specjalnie i mniej je angażują. Próbujesz udowodnić coś czego udowodnić się nie da, pisanie o tym który kraj ma lepsze siły specjalne na podstawie tego że ktoś wybuchł na minie w Syrii a ktoś nie wybuchł na minie w Afganistanie jest bez sensu i nie ma nic wspólnego z porządną analizą tematu.

bender
czwartek, 26 września 2019, 11:59

Dla jakiś przyczyn chcesz przekonać czytelników, że nic się nie stało, wszystko jest w porządku, a kilkudziesięciu zabitych to luzik. Może w Rosji. Ale nie u nas.

Laba
poniedziałek, 23 września 2019, 11:48

Ukraina to porażka dla rosji nie poradzili sobie z dużo słabszym krajem, stracili element zaskoczenia i mają straty takie jak Ukraincy (przy znacznej przewadze sprzętowej).

ja
poniedziałek, 23 września 2019, 21:52

LABA z czym sobie nie poradzili na Ukrainie ,?

Laba
środa, 25 września 2019, 16:05

Przygotowali wojska inwazyjne, ściągnęli około z 70 brygad z całego kraju nawet z dalekiego wschodu(?!). Ukraińcy mieli 75% wojsk na ZACHÓD od Dniepru. Najbardziej gotowa bojowa brygada UKR miała 50% obsadzenia ludźmi i 40% sprzętem. I tak wyposażona 'armia' UKR stawiła zaciekły opór. 'Wyciekł' pełen plan ataku na Ukrainę (nie tylko na republiki) opracowany w ruskim sztabie . Na początku analizy szacowały (biorąc pod uwagę siły), że Ukraina wytrzyma 48h może 4 dni. Obecnie konflikt trwa prawie tyle co II WŚ i ciągle giną ludzie a w Donbasie jest kryzys humanitarny. Jak chcesz wiedzieć więcej i poza ruskim i polskim znasz ang to obejrzyj wykład Dr. Phillip Karber on the Russian Way of War.

ja
czwartek, 26 września 2019, 09:08

LABA juz pisalem ze gdyby Rosjanie chcieli zajac Ukraine zrobili by to w ciagu kilku dni tylko po co im ta cala Ukraina wzieli to co chcieli a raczej jest im potrzebne a jesli chodzi o wyklad tego pana to daj sobie spokuj z nim to samo dotyczy tutaj wiekszosci komentujacych oni lepiej znaja parametry sprzetu niz producent ,konflikt tam bedzie trwal jeszcze bardzo dlugo wszystko przez zachod a dokladnie USA ktore podburza Ukraincow przeciwko Rosji dlatego ze ci drudzy zepsuli im plany jakie to chyba wiesz .tyle w temacie radze wlaczyc myslenie nie sugerowac sie wykladami osob ktore negatywnie nastawione sa do calego wschodu .

GB
piątek, 27 września 2019, 14:48

Jasne... A efektem będzie Ukraina w UE i NATO.

Laba
czwartek, 26 września 2019, 15:29

Tak serio to putin działa na waszą niekorzyść. Rosjanie mogą być częścią Europy bogaci kapitalizmem, cywilizowani, demokratyczni ale muszą pozbyć się obecnych władz które ich izolują od świata. Dla waszych władz człowiek się nie liczy - stare tradycje jeszcze od stalina.

wert
wtorek, 24 września 2019, 19:58

ze zdobyciem Mariupola, utworzenia korytarza na Krym? na przykład

Davien
wtorek, 24 września 2019, 14:52

Z osiagnieciem załozonych celów czylipoddaniem Ukrainy ponownie władzy rosyjskiej, wystarczy?

ja
środa, 25 września 2019, 23:11

Davien gdyby Rosjanie chcieli zajac Ukraine to zrobiliby to w ciagu tygodnia lub mniej juz o tym pisalem tylko po co im ta cala Ukraina zabrali co chcieli Krym zobacz w jaki sposob to zrobili bez strat bez zadnej wojenki to jest sztuka gdybys wlaczyl myslenie to nie pisalbys bzdur to co obecnmie dzieje sie w Dombasie , Mariopolu niczego nie swiadczy o Rosjanach bo jak pisalem wczesniej zajac kraj to nie problem tylko co z nim dalej robic dopiero wtedy by sie zaczelo uwierz mi zachod nawet palcem by nie machnol w obronie Ukrainy .

GB
piątek, 27 września 2019, 14:50

A niby w jaki sposób by to zrobili? Rosja obszar wielkości dwóch powiatów zajmowała pół roku i to obszar gdzie dominowała ludność rosyjska (tak jak na Krymie). Im dalej na zachód to jakoś im nie szło. W takiej Odessie tak się bali Ukraińców że rosyjscy terroryści woleli spalić się żywcem niż dostać w ręce Ukraińców.

DialogTechniczny
sobota, 28 września 2019, 01:00

Dokładnie, zwłaszcza po klęsce pod Iłowajskiem Rosjanie zostali zmuszeni do odwrotu i zawarcia bardzo niekorzystnych dla nich porozumień Mińskich... ;)

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:35

To wtedy Rosjanie mimo zawieszenia broni zlikwidowali wycofujące się ukraińskie kolumny czy to jakaś inna bitwa?

DialogTechniczny
wtorek, 24 września 2019, 20:42

Jakby nie patrzeć udało się Rosjanom oderwać Ukrainie Krym i stworzyć na wschodzie de facto 2 niezależne republiki, którym to Ukraina jeszcze wypłaca emerytury. I to mówimy o Ukrainie która ma własne wojska rakietowe, silny przemysł zbrojeniowy i duża armie.

Davien
środa, 25 września 2019, 13:05

Panie Dialog i kosztowało ich to zrobienie sobie z Ukrainy wroga po wsze czasy, załapaniu się na sankcje i wpakowaniu się putina w takie bagno że nie am jak się z tego teraz wycofać by nie wyjść na słabeusza a ciagniecie tego dalej tylko pogarsza sytuacje Rosji. Aha kiedy sie to działo to Ukraińska armia była pełna rosyskich agentów i beznadziejnie dowodzona. Natomiast co do Donbasu i Ługańska to bez stałych dostaw terrorystów z Rosi i pomocy regularnej armii dawno by nie istniały. Podobnie ajecie Krymu Rosji nic nie daje poza problemami i proszę bez historyjek jak to NATO chciało tam swoje bazy zakładać bo sami Ukraińcy zanim Rosja tam wlazła by ich pogonili.

i tyle...
czwartek, 26 września 2019, 10:30

@Davien Oczywiście , że zrobili sobie "wroga" z "Ukrainy" po "wsze czasy",i z tego powodu miliony Ukraińców nadal pracują w Rosji. Tam też wyjeżdzją specjalisci z bankrutujacych Ukraińskich firm. Nadal 50% społeczeństwa rozmawia "w domu" po Rosyjsku.Żeby ograniczyć ruch z Rosją, zamykają przejścia. Referendum na Krymie i przyłączenie Go wraz z Sewastopolem dało im wgląd w strategiczny rejon Bliskiego Wschodu , zabezpieczyło południową flankę a dodatkowo dostęp do złóż naturalnych. davien, Putin pisze się z dużej litery, piszesz o przywódcy jednego z ościennych państw, Jego tytuł to Prezydent, takie są zasady Polskiej pisowni. Czy ci się to podoba czy nie, kraje Europy robia interesy z FR a problem Ukrainy obecnie porównywalny jezt z problemami bantustanu w zapadłym miejscu Afryki. ps. Seklerzy i tak otrzymają autonomie więc :)

DialogTechniczny
środa, 25 września 2019, 23:46

Analiza oczywiście poprawna, długoterminowo Rosja stworzyła sobie znaczącego przeciwnika, który nie tylko skierował wektor na zachód ale również zdecydowanie rozwinął swoje wojsko (stając się de facto militarnie obok Rosji regionalnym liderem), więc tu masz rację, co nie zmienia faktu że Rosjanie skutecznie przeprowadzili operację w 2014 roku i osiągnęli krótkoterminowe militarne cele.

andys
środa, 2 października 2019, 12:34

Sukces Rosji w/na Ukrainie nie jest krótkoterminowy, jest historyczny i ostateczny. Dlaczego tak mysle? Popracie dla Zeleńskiego na wyborach to nie milość do popularnego kabareciarza , a oczekiwanie na zmiany, na zasadzie - każdy, w miare rozsądny (czyli nie ci , którzy uczestniczyli w rzadzeniu przez 30 lat) , dajacy szanse na zmiane polityki Poroszenki, a wiec w domyśle, na zakończenie wojny w Donbasie oraz polepszenie sytuacji ekonomicznej. Zeleński obecnie sie miota, robi głupstwa i jakby zapomniał o swoich obietnicach, czyli Ukraina to nadal chory "człowiek Europy". Amerykanie wycofuja poparcie dla takiej Ukrainy - korzyści mało (Rosja wytrzymała atak Zachodu, przede wszystkim USA, po zajeciu Krymu) , a szanse na jakieś globalne dogadanie sie z Rosją nie są oceniane w USA jako zerowe (zreszta Amerykanie nie mają wyjścia, poparcie USA na świecie dramatycznie spada, co warto odnotować). Jakieś antyrosyjskie szturchańce Ukrainy maja coraz mniejsze znaczenie dla wszystkich, a nawet stanowią dla wielu geopolityczny kłopot. Nie mysle, aby zachodni wektor Ukrainy dawał jakieś konkretne korzyści Ukraińcom. Widzą oni , że Rosja ( i Białoruś zreszta też) rozwijają sie nieźle (pisze o perspektywie z jakiej patrzą Ukraińcy) . Nie wnikajac w szczegóły, myśle, że poprawa stosunków Ukrainy z Rosją jest historycznie pewna. Kiedy to bedzie - nie wiem, ale na pewno bedzie. Zaryzykuje teze, że leży to w interesie Europy, jako calości (bardzo mocno zależy) oraz USA (słabiej, w końcu takich Ukrain mają na swiecie wiele) , które koncentrują sie na historycznym starciu z Chinami.

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:38

Aha, w wyniku historycznego i ostatecznego sukcesu przyjazny im naród przejrzał na oczy. Normalnie jak tysiącletnia Rzesza i jej ostateczne sukcesy.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:53

Cos sie panu kierunki pomyliły:) a co do celów Rosji to poza zajeciem Krymu i wpakowaniem sie w bagno to nie osiagneli nic a tylko pogorszyli swoja sytuację Celem Rosji nie były Donbas i Ługansk ale zagarnięcie z powrotem Ukrainy pod swoje skrzydła i to całkowicie nie wypaliło. Podobnie z Donbasem: maja na karku dwa pseudopaństewka bandyckie utrzymywane jedynie dzięki dostawom najemników i terrorystów z Rosji i nie maja jak się z tego wycofać by nie wyjść na słabeusza.

GB
wtorek, 24 września 2019, 13:15

Z jej zajęciem.

antyGB
środa, 25 września 2019, 10:58

Cel osiągneli. Ukraina w swojej obecnej sytuacji nie masz na członkostwo w NATO, mają Krym. Oni niczego nie chcieli zajmować. Gdyby chcieli, to by zajęli w 2014. Proste

Davien
środa, 25 września 2019, 22:34

Nic by ni3 zajeli bo zwyczajnie nie mają siły na wojne o Ukraine z USA i WB a do tego by doprowadziła pełnoskalowa agresja Rosji( memorandum Budapesztańskie się kłania) Dlatego Rosja jak może udaje że ich tam niet ale wychodzi im to żałośnie

antyGB
czwartek, 26 września 2019, 11:35

Jeszcze raz. Cel osiągneli. Ukraina w swojej obecnej sytuacji nie masz na członkostwo w NATO, mają Krym bez jednego wystrzału i nigdy go nie oddadzą Oni niczego nie chcieli zajmować. Gdyby chcieli, to by zajęli w 2014. Proste? Zajęcie ukrainy to pewnie zajęło by im tydzień. Tylko co potem? A jak myślisz że USA czy UK rozpoczęło by wojnę z Rosją to jesteś bardziej dziecinny niż myślałem. Twoja wypowiedź o Memorandum Budapesztańskim to kolejna twoja kompromitacja. Odpowiedz na pytanie kto teraz włada Krymem? O i to by było na tyle w temacie twoich bajek.

GB
piątek, 27 września 2019, 14:57

Jeszcze raz. Celu nie osiągnęli - Ukraina obrała kurs na zachód, a nie w kierunku Rosji. Rosja ma teraz państwo wrogie u swoich granic, a co więcej z tych granic jest kilkaset km do Moskwy. Zachód mało obchodzi Krym za to sankcje podcinają gospodarkę Rosji, która przestała się faktycznie rozwijać i jest tam po prostu stagnacja. Do tego Rosja musi finansować armię i znów idzie to kosztem gospodarki i ludności. Brak technologii zachodu będzie w kolejnych latach także negatywnie odbijał się na różnych działach rosyjskiej gospodarki. Będzie rosyjski Krym - będą sankcje.

pol
poniedziałek, 30 września 2019, 13:06

Dokładnie ! Przypomnę że ruskie mają się tak dobrze, że jakiś czas temu Putin piał wszem i wobec że Rosja będzie w pierwszej 5 największych gospodarek świata ( była na 7 miejscu ) Teraz jest na 12 i dalej spada ups... :)

Młody
wtorek, 24 września 2019, 19:47

Pytanie: oni chcieli ją zająć, czy zrobić sobie z poligon doświadczalny oraz tester reakcji zachodu?

Davien
środa, 25 września 2019, 13:07

Chceli poddać ją z powrotem władzy rosyjskiej co dało odwrotny efekt i jedynie zrobiło z Ukrainy zaprzysięgłego wroga Rosji.

Ja
poniedziałek, 23 września 2019, 11:11

"Dowódca WOT, generał dywizji Wiesław Kukuła odniósł się m.in. do ćwiczenia Palisada, w którym terytorialsi (łącznie 1100 ludzi) wspierali ćwiczenia 12 Brygady Zmechanizowanej. Przybyła na ścianę wschodnią (Podlasie i województwo lubelskie) z Pomorza Zachodniego. „Wspieraliśmy proces przemieszczenia tych batalionowych grup bojowych poprzez zabezpieczenia krytycznych punktów na drogach marszu, wpieraliśmy ich logistycznie i wprowadzaliśmy w przewidziane rejony ich operacyjnego przeznaczenia. (…) Oczekiwanym przez nas stanem końcowym było osiągnięcie zdolności do prowadzenia wspólnych działań obronnych.” – referował generał." https://www.defence24.pl/reagowanie-kryzysowe-i-palisada-doswiadczenia-terytorialsow-w-sejmie

wtorek, 24 września 2019, 01:27

To niby 12 brygada przybyła na podlasie? Hmmm, kiedy to niby? Kto ich tam widział?

czwartek, 26 września 2019, 21:21

Taka brygada na drodze, to wielokilometrowa kolumna

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama