Reklama
Reklama

Stoltenberg o MH17: apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność

25 maja 2018, 18:03
Buk
Ilustracja: Dutch Safety Board/Youtube

"Apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność i w pełni współpracowała we wszystkich wysiłkach w celu ustalenia winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166" - głosi komunikat Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga. Do wzięcia odpowiedzialności za tragedię wzywa też Moskwę Unia Europejska. Rząd Holandii oświadczył już, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.

"Holandia i Australia ogłosiły, że uznają Rosję odpowiedzialną za udział w zestrzeleniu" malezyjskiego boeinga 17 lipca 2014 roku - czytamy w oświadczeniu Stoltenberga. "Apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność i w pełni współpracowała we wszystkich wysiłkach w celu ustalenia winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166" - głosi komunikat.

Szef NATO przypomniał, że czwartkowy raport międzynarodowej ekipy śledczej wykazał, iż pocisk wykorzystany do zestrzelenia maszyny pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku.

Stoltenberg nazwał zestrzelenie samolotu wykonującego lot MH17 "światową tragedią" i podkreślił, że "ci, którzy byli za nią odpowiedzialni, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności". "NATO wielokrotnie wyrażało pełne poparcie dla wysiłków podejmowanych przez holenderskie władze i inne strony, by rzucić światło na to, co wydarzyło się w tym strasznym dniu i by osiągnąć sprawiedliwość dla 298 osób, które zostały zabite i dla ich bliskich" - dodał.

Także Rada Europejska w wydanym oświadczeniu wskazała, że śledztwo ponad wszelką wątpliwość wykazało, że pocisk, który strącił malezyjski samolot pasażerski należał do rosyjskiej armii. Unia Europejska wezwała Rosję do wzięcia odpowiedzialności za tragedię i pełnej współpracy w wysiłakach zmierzających do ustalenia jej zakresu. 

Holandia i Australia wskazują na role Rosji w zestrzeleniu

Rząd Holandii oświadczył w piątek, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.

"Holandia i Australia zwróciły się dzisiaj do Rosji o podjęcie dialogu w celu znalezienia rozwiązania, które oddałoby sprawiedliwość ogromnym cierpieniom i szkodom spowodowanym przez zestrzelenie samolotu" - podano w oświadczeniu.

"Wzywamy Rosję do wzięcia odpowiedzialności i do pełnej współpracy w ramach procesu ustalania prawdy i dochodzenia sprawiedliwości dla ofiar lotu MH17" - powiedział holenderski minister spraw zagranicznych Stef Blok. Jak dodał, istnieje bezpośredni związek między rakietą, która trafiła w samolot i rosyjską armią.

Minister powiedział też, że Holandia domaga się także "odszkodowania dla rodzin ofiar".

Międzynarodowa ekipa śledcza poinformowała w czwartek, że szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił Boeinga 777-200ER linii Malaysia Airlines, pochodził z rosyjskiej jednostki wojskowej. Wilbert Paulissen z policji holenderskiej powiedział, że pocisk pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Nie wskazano jednak, kto dokładnie wystrzelił rakietę.

Samolot lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony na obszarze kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wówczas wszyscy pasażerowie i cała załoga; większość ofiar to obywatele Holandii, na pokładzie byli też m.in. Malezyjczycy i Australijczycy.

Już w 2016 roku międzynarodowa grupa śledczych z Holandii, Australii, Belgii, Malezji i Ukrainy ogłosiła, że samolot Malaysia Airlines został zestrzelony pociskiem, który pochodził z Rosji. System rakietowy Buk, z którego wystrzelono ten pocisk, powrócił następnie do Rosji - oświadczyli wówczas prokuratorzy.

PAP/AH

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
nvb
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:47

To że Rosja zastrzeliła Boeinga nie ulega dyskusji.Pytanie jest dlaczego ci idioci nie wiedzieli ,że celują do samolotu cywilnego? stare radary czy coś innego?

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 13:05

Jak był tam sam pojazd wyrzutnia to mogli nie wiedzieć, w systemach rosyjskich wszystko bez włąsciwego IFF to wróg.

lalak
sobota, 26 maja 2018, 23:07

dopiero teraz.....troche trzeba bylo czekac

wed
sobota, 26 maja 2018, 14:33

Apelować można do państw cywilizowanych, uznających racjonalne reguły postępowania. Kraj barbarzyński nie tyle nawet będzie odrzucał taki apel, co go po prostu nie zrozumie.

-CB-
niedziela, 27 maja 2018, 01:18

Akurat to jest tendencja ogólnoświatowa. My też jako kraj nie przyznajemy się do wielu niefajnych rzeczy (nawet i zbrodni). tak samo Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Grecy, Turcy i tak można wymieniać do ...

Patcolo
niedziela, 27 maja 2018, 19:51

Wymień te niefajne rzeczy

pip
niedziela, 27 maja 2018, 13:37

Jest dokładnie odwrotnie. Francuzi, nie mówiąc o brytyjczykach przyznają obywatelstwa mieszkańcom krajów, które kiedyś kolonizowali i powołują dziesiątki fundacji zajmujących się przepraszaniem za kolonializm, Amerykanie robią to samo wobec Indian, przyznając im dodatkowo ogromne przywileje podatkowe, niemieckie odszkodowania dla Izraela nie wymagają komentarza, a i w Polsce raczej jest problem z przyznawaniem o zbyt wielu rzeczy, a nie odwrotnie. Nawet Turcja nie kwestionuje mordów na Ormianach - chce je tylko określać inaczej niż ludobójstwem. Tymczasem w Rosji nikt nie widzi problemu w pomnikach Lenina i marszach z wizerunkami Stalina (w Niemczech za najmniejszą publiczną pochwałę Hitlera można w najlepszym wypadku stracić szansę w polityce a w najgorszym trafić do więzienia) udając, że sowieckich zbrodni nie było - a ci, którzy o nich piszą - kłamią. Ten sam niecywilizowany sposób zachowania dotyczy zestrzelenia przez Rosję pasażerskiego samolotu, o którym mowa w artykule.

anda
sobota, 26 maja 2018, 14:14

Zamiast apelować to może jakieś konkretne dowody? np. uzasadnienie dlaczego kontrolerzy lotu zmienili trasę przelotu i kazali obniżyć pułap? czy ich przesłuchano? kto im nakazał to zrobić? a pierwsze pytanie gdzie oni są? bo jak na razie to nic takiego nie przedstawiono

Marek
sobota, 26 maja 2018, 13:37

Przecież to są teorie spiskowe. Rosja nie może odpowiadać za to, że na Ukrainie wyrósł bardzo wysoki buk, którego gapowaty pilot samolotu nie zauważył. Dlatego też zamiast wzywać Rosję do wzięcia odpowiedzialności, należy postąpić po europejsku tak jak my kiedyś. Czyli zrobić niedźwiadka z wujaszkiem Putinem i później nawzajem radośnie klepać się po plecach.

Stary Grzyb
sobota, 26 maja 2018, 13:07

\"Rząd Holandii oświadczył już, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.\" Niezupełnie. Rząd Holandii (i analogicznie rząd Australii) stwierdził, że \"Na podstawie wyników przeprowadzonego śledztwa, Holandia i Australia są przekonane, iż Rosja odpowiada za rozmieszczenie systemu \"Buk\", użytego do zestrzelenia MH17. Obecnie realizujemy następny krok, polegający na formalnym postawieniu Rosji w stan oskarżenia.\" To jednak zupełnie coś innego, niż stwierdzenie, że \"Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny\". Poza tym - i Holandia, i Australia zamierzają formalnie wystąpić o odszkodowania od Rosji dla rodzin ofiar. Nawet, jeśli Rosja zignoruje wyrok, to szkód dozna poważnych.

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:51

1. Bravo. To jeden z poważnych problemów w Polsce - przekręcanie sformułowań lub rozumienie ich życzeniowe. 2. Rosja możne sobie ignorować, ale to nic nie da. Podobnie było z Chodorkowskim. Przyznano odszkodowanie w wysokości 24 mld $ - Rosja ignorowała wszelkie procesy. Po wyroku jednak okazało się, że komornik za granicą może zająć majątek państwowy Rosji. Wykluczone są placówki dyplomatyczne, ale nie np. własność firm, w których państwo ma udziały (to samo dotyczy również nas, czego PiS i zwolennicy nie rozumieją) - Gazprom, Rosneft etc. we Francji i Niemczech wytypowane zostały już obiekty, które mogły by zostać spieniężone i dopiero wtedy Rosja w panice zaczęła się odwoływać. Putin zdaje się zapomniał o stosunku Merkel do niego i Rosji.

Redrum
sobota, 26 maja 2018, 01:15

Federacja Rosyjska jest państwem bandyckim, co z góry przekresla jakąkolwiek możliwość szczerego jej dialogu z kimkoliwek.

m.B
piątek, 25 maja 2018, 23:32

Rosja oczywiście będzie twierdziła, że takie pociski można kupić w każdym sklepie sportowym!

sdf
sobota, 26 maja 2018, 21:35

Nie, FR twierdzi że rakiety wyprodukowane w 1986 zostały u nich już dawno zezłomowane, po przekroczeniu 25 lat.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 07:57

A to ciekawe bo odłamki pochodziły z wersji rakiety nie dość ze uzywanej jedynie w FR to jeszcze do tego w czasie jak zestzrelono MH-17.

halny
niedziela, 27 maja 2018, 02:14

FR twierdzi, że II wojna rozpoczeła się 22 czerwca 1941r.

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:53

... i że to Niemcy wywołały II WŚ, no i wmawiano i wmawiają nam, że tę wojnę wygraliśmy.

dobryl
piątek, 25 maja 2018, 21:34

No jasne, już widzę jak kremlowscy przyznają się do winy. Tak samo jak przyznali się do zamachu na Litwinienkę i wydali Brytyjczykom Ługowoja. Kremlowscy to taki typ człowieka, że gdy złapiesz go za rękę, którą grzebie w twojej kieszeni to szybciej ją obetnie niż przyzna, że to jego.

melasa
piątek, 25 maja 2018, 21:05

grubo.

Davien
piątek, 25 maja 2018, 20:58

No to czekamy na ruch drugiej strony.

czepialski
sobota, 26 maja 2018, 13:21

Odpowiedzi już jest i to prawie natychmiast jedna z MONFR to nie my i Putina zapoznamy się i zobaczymy. Nic nowego taki standarcik.

Stary Grzyb
sobota, 26 maja 2018, 13:20

Jaki \"ruch drugiej strony\"? W relacjach z Rosją nigdy nie ma żadnej \"drugiej strony\", zawsze jest Rosja, czyli sprawca - stale usiłujący się wyłgać, choć jego wina od początku nie podlega najmniejszym wątpliwościom.

komentator
piątek, 25 maja 2018, 20:29

A może Panie Stoltenberg, nim wyda Pan wyrok, to może przedstawi Pan jakieś dowody potwierdzające winę Rosji? Bo \"śledztwa\" na podstawie analizy \"materiałów zamieszczonych w internecie\" chyba nie bierze Pan poważnie?

Victor
sobota, 26 maja 2018, 15:09

Ja posiadam opinię głównie na podstawie \"materiałów zamieszczonych w internecie\". I pamiętam jak najpierw zestrzelono kilka samolotów ukraińskich w tym transportowiec z żołnierzami koło Ługańska. I jak separatyści piali z zachwytu nad skutecznością swojej obrony plot. I jak zaraz potem zestrzelono MH17 to separatyści ogłosili kolejny sukces. Dopiero jak okazało się, że zestrzelono samolot pasażerski to nagle ucichli. Pamiętam krętactwa Rosji, fałszywe zdjęcia satelitarne pokazujące rzekomo ukraiński myśliwiec odpalający rakietę w kierunku MH17. Pamiętam aktywność w sieci rzekomego hiszpańskiego kontrolera lotów, pracującego w Kijowie, który okazał się rosyjskim agentem. A w kwestii rzetelności śledztwa to ja jednak bardziej wierzę Holendrom niż Rosjanom.

Givi
sobota, 26 maja 2018, 14:45

Złapali was za rękę a wy krzyczycie ze to nie wasza ręka. Ilu dowodów by nie przedstawiano to dalej będziecie iść w zaparte. Dowodów jest wiele. Są analizy przestrzelin wskazujące na rosyjska wersje Buk\'a, są analizy balistyczne pokazujące skąd strzelano. Są zdjęcia baterii z której strzelano, zarówno przed jak i po (bez jednej rakiety) zestrzeleniu. Są tez zdjęcia satelitarne dostarczone przez USA. Sa materiały z podsłuchanych rozmów w których przyznajecie się do zestrzelenia. Dowodów jest masa. wszyscy wiedzą ze to wasza robota. Pora się przyznać i pociągnąć zbrodniarzy do odpowiedzialności.

Scrutinizer
sobota, 26 maja 2018, 14:16

Jeżeli dobrze pamiętam, chodzi też o odłamki, których ukraińskie BUK nie generują, a jedynie wersja stosowana w Rosji.

Marek
sobota, 26 maja 2018, 13:50

Kiedyś w prawdzie cytowano już taką komentatorkę. O ile sobie przypominam, pochodziła z kołchozu i nie używała słowa \"Pan\". Jak sobie przypominam, wstępniak brzmiał mniej więcej tak: \"towarzyszu Reagan, nie ładnie mówić tak o Związku Radzieckim\".

Fanuel
sobota, 26 maja 2018, 11:39

Nie pisz glupot prosze ,jedynym argumentem Rosji jest to iz \"nie byla pelnoprawnym czlonkiem tego sledztwa\".To tak jakby glownego podejrzanego o zabójstwo dopuscic do wszystkich elementow prowadzonego postepowania.

dobryl
sobota, 26 maja 2018, 02:12

@komentator - Widzę, że bawisz się w Devil\'s Advocate. Jakich dowodów oczekujesz i skąd wiesz, że takowych nie posiadają. Jak już napisałem kremlowskim ciężko się przyznać do błędu. Nie wiem ile masz lat i czy pamiętasz tragedię KAL 007. Możesz jednak o tym poczytać. Kremlowscy szli wówczas w zaparte z uporem maniaka. Wyłowione czarne skrzynki oddał Koreańczykom dopiero Jelcyn ale po... 9 latach od zestrzelenia. Zresztą Osipowicz, który jednym naciśnięciem guzika pozbawił życia 269 osób do dzisiaj uważa, że nie zestrzelił pasażerskiego B-747 tylko szpiegowski RC-135. Natomiast Kornukow, który wydał rozkaz zestrzelenia nie dość, że został w końcu dowódcą czerwonego lotnictwa to do śmierci twierdził, że nie żałuje swojej decyzji. Taka jest mentalność ludzi kremlowskich więc niezmiernie bym się zdziwił gdyby teraz Ławrow lub Szojgu posypali głowy popiołem.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 01:24

Panie komentator, wystarczy jeden dowód choc jest ich wiecej: jak np odłamki z głowicy pocisku Buk w wersji uzywanej wyłacznie przez armie rosyjska czy miejsce wystzrelenia pocisku znajdujące sie w srodku terenów separatystów wiec naprawdę ....

Nie schowacie się.
sobota, 26 maja 2018, 20:37

Ha, dokładnie. Nie tylko typ pocisku można stwierdzić. I do tego nie trzeba nawet super tajnych danych z super tajnych satelitów USA. Wkrótce po zestrzeleniu sfotografowano smugę dymu którą zostawił pocisk, kierunek w którym obserwowano wystrzał jest zgodny z tym co widać na wykonanych już po zdarzeniu obrazach pochodzących z cywilnych satelitów obserwacyjnych- świeżo wypalona podczas startu pocisku trawa, świeże ślady pojazdów gąsienicowych. Bateria stała oczywiście na terenie opanowanym przez \"separatystów\" (Rosję). Mało z tego, ze względu na wymuszoną niebezpieczeństwem dróg powszechność kamer i aparatów wśród wschodnich kierowców siły inwazyjne Rosji w transporcie fotografowano i nagrywano wielokrotnie w drodze na i z Ukrainy! I, uwaga uwaga wielokrotnie w możliwych do dokładnego zlokalizowania miejscach została także uwieczniona podróż winnej baterii BUK. Nawet dokładnie można ustalić która wyrzutnia strzelała, pokonała ona tą samą trasę z Kurska w okolice miejsca zdarzenia i spowrotem, w drodze powrotnej... brakowało 1 pocisku. A skąd można być pewnym że to ta sama wyrzutnia? Ano przed inwazją ruskie na szybko zamalowywały wszystkie znaki identyfikacyjne i każdy pojazd ma niepowtarzalne niedoróbki w malowaniu. W dodatku ze względu na ogólny stan rosyjskiej armii większość pojazdów ma charakterystyczne dla siebie ubytki i ślady użytkowania związane ze swoim wiekiem i jakością rosyjskiego serwisu. Z całą pewnością można więc stwierdzić, że prześledzone podróże nie tylko wyrzutni ale też czołgów i innych pojazdów są wiarygodne.

piotr
sobota, 26 maja 2018, 16:45

Moze zacznijcie od poczatku kto i dlaczego skierowal samolot w rejon walk a pozniej oskarzajcie .

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 18:08

To była jedna ze 160 maszyn tego dnia.

dobryl
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:40

Nikt nie skierował bo tam prowadził normalny korytarz, którym tego dnia przed MH 17 przeleciały dziesiątki samolotów !!!! Ględzenie o jakiejś celowej zmianie kursu to kolejny propagandowy bełkot. Kremlowscy przekombinowali i tyle. Chcieli upolować któryś z ukraińskich transportowców - wcześniej im się to udało co najmniej dwa razy - ale tego dnia coś poszło nie tak i spadł cywilny liniowiec z kupą ludzi na pokładzie. Jeżeli dobrze poszukasz to znajdziesz zapis z Flightradar z tego tragicznego dnia. Zobaczysz, że do MH 17 tą trasą leciał sznurek samolotów i dopiero potem zmieniono trasę bardziej na południe.

Żorż Ponimirski
sobota, 26 maja 2018, 15:35

To dlaczego USA nie pokazują zdjęć satelitarnych z tego incydentu, chociaż twierdzili że je mają i że wskazują jasno na winnego?

Piotr
niedziela, 27 maja 2018, 10:56

bo dowodów jest taka masa , że nie są potrzebne :P

prawnik
sobota, 26 maja 2018, 11:38

No USA twierdziło że ma zdjęcia satelitarne miejsca skąd poleciała rakieta i je ujawni - i co? ....... i nic do tej pory cisza. USA największy wróg Rosji siedzi cicho jak trusia i ani słowa o tym locie. - ciekawe - a jedyne dowody to zdjęcia z portali społecznościowych - i TO WSZYSTKO i nic więcej. I Ukraińcy i Separatyści mieli BUK-i - więc i jedni i drudzy mogli to zrobić - a zdjęcia z Faceb... dobre. A najlepsze jest to że jak przeczytasz dokładnie co napisano w artykule to zrozumiesz - że NATO PROSI Rosję o podjęcie współpracy w WYJAŚNIENIU - więc chyba te dowody nie są takie mocne.

anda
sobota, 26 maja 2018, 11:15

Panie Davien a co robił samolot na tej trasie? jak normalna była gdzie indziej - jednym słowem kto go wystawił. Powtórka z koreańczyka. a skoro są części to niech je pokażą udowodnią, ze to z rosyjskich

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:58

\"jak normalna była gdzie indziej\" - Wg. rosyjskiej propagandy tak. W rzeczywistości był to kolejny samolot w tym korytarzu.

ObalaczMitów
niedziela, 27 maja 2018, 02:12

A może odpowiedz dlaczego jak napisał Der Spiegel Rosjanie opublikowali sfałszowane zdjęcia sateliterne z katastrofy MH17 ? Zdjęcia zostały antydatowane i cyfrowo zmienione w programie Adobe Photoshop CSS. Der Spiegel informuje, że 10 badaczy potwierdziło fałszerstwo Rosjan. Uczeni bardzo wnikliwie zanalizowali zdjęcia satelitarne przedstawione przez Moskwę już w kilka dni po zestrzeleniu MH-17. Okazuje się, że Rosjanie po prostu dodali do zdjęcia chmury. Co więcej fotografie pochodzą nie z lipca, kiedy doszło do katastrofy, ale z czerwca… Wreszcie Rosjanie przesunęli też baterie rakietowe i dodali niewystrzelone pociski do jednej z nich. Dzięki temu mogli dowodzić, jakoby MH-17 został zestrzelony przez BUK-a należącego do Ukraińców. Na rosyjskich zdjęciach nie było bowiem żadnego BUK-a po stronie rosyjskiej.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 15:42

I tak w tych fałszerstwach najlepsze było pokazanie zdjecia Su-27 jako ukraińskeigo Su-25 i przeróbki rosyjskiej wikipedii o Su-25 tylko jak zwykle zapomnieli przerobic danych oficjalnych Suchoja;)

-CB-
niedziela, 27 maja 2018, 01:22

Nie prawda, bo znajdował się w standardowym korytarzu. Natomiast można dyskutować, dlaczego go nie zamknięto, wiedząc o niebezpieczeństwie.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 15:40

Korytarz był zamkniety do wysokości 10000m. MH-17 leciał wyzej.

anda
niedziela, 27 maja 2018, 15:33

Niestety nie, leciał kilkadziesiąt km na północ od wyznaczonej trasy i obniżonej wysokości, bo jakby leciał na planowanej wysokości to by go rakieta niedosięgła.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:51

Panie Anda, Buk moze zwalczac cele aerodynamiczne nawet na 20km wiec daruj sobie kremlowska propagande. Leciał tez wyznaczonym korytarzem , nie trudno to sprawdzic>

komentator
sobota, 26 maja 2018, 10:32

Panie Davien, problem w tym, że do tej pory nikt nie pokazał dowodu na to, że ten pocisk wystartował z miejsca znajdującego się w środku terenu zajmowanego przez separatystów. Co do głowicy, to też konfabulacje. Na konferencji prasowej Holendrzy pokazali silnik rakiety która rzekomo zestrzeliła ten samolot. Jest na nim data produkcji, 1986. Wie Pan w którym roku rozpadł się ZSRR? Pomijam zaskakująco dobry stan silnika który zaliczył upadek z 10 km i nie doznał żadnych odkształceń. A więc?

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 08:03

Panie komentator są i zdjęcia i slady w miejscu odpalenia pocisku a koronnym dowodem nei był silnik ale odłamki z głowidcy w kształcie występującym jedynie w głowicach pocisków Buk bedących na wyposażeniu FR wiec jak zwykle nieudolnie usiłujesz manipulowac

anda
niedziela, 27 maja 2018, 15:34

Problem w tym, że nie ma nic, bo jakby cokolwiek było to by dali sprawę do sądu a nie apelowali

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:52

Własnie oddaja sprawę do sadu a apeluja by dac Rosji szansę wyjscia z twarzą, choc ....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama