Słowik: PGZ uruchamia prace nad nowym czołgiem

14 maja 2019, 14:43
Witold Słowik PGZ offset Wisła Zielonka
Prezes PGZ Witold Słowik. Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl

Polska Grupa Zbrojeniowa uruchamia prace badawczo-rozwojowe nad ciężkim czołgiem dla polskiej armii – powiedział we wtorek podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezes PGZ Witold Słowik. W jego ocenie to projekt niezbędny dla polskiej obronności.

PGZ chce do tego projektu przystąpić, przygotowuje się. Ma potencjał w tym zakresie” – oświadczył Słowik podczas debaty poświęconej przemysłowi obronnemu. Prezes przypomniał, że w poprzednich latach prowadzono w Polsce prace nad lekkim czołgiem Gepard. „Niestety, gdy on został stworzony, armia go nie chce kupić i doszła do wniosku, że potrzebuje w tej chwili czołgu ciężkiego” – wskazał.

W tej chwili w porozumieniu z armią uruchamiamy projekt prac badawczo-rozwojowych, chcemy uzyskać finansowanie z NCBR-u na ciężki czołg, taki jaki chce polska armia (..) Chociaż na pewno, tak jak przy Krabach (armatohaubicach - przyp.red), przy Rakach (samobieżnych moździerzach - przyp. red.) nie będzie to produkt w całości polski, tylko bardziej będzie projekt składany z różnych elementów, ale chcemy, żeby to był produkt całkiem nowy

Prezes PGZ Witold Słowik

W jego ocenie, bazowanie w dalszym ciągu na Leopardach, które mają średnio 32 lata, oraz modernizacji innych wysłużonych czołgów to działanie „dość krótkoterminowe” i żeby uzyskać wymagany potencjał w perspektywie wieloletniej trzeba postawić na nowy produkt.

Jest też zresztą taka wola MON-u. Mam nadzieję, że po uruchomieniu tych prac będzie konsekwencja MON-u i projekt się zakończy sukcesem i wdrożeniem

Prezes PGZ Witold Słowik

Gepard, którego projekt ruszył pod koniec 2013 r., miał być wozem wsparcia bezpośredniego o masie około 35 ton, uzbrojonym w armatę 120 mm. Jego główną cechą – dzięki niższej masie, ale kosztem słabszego pancerza - miała być większa mobilność niż w przypadku spotykanych dotychczas czołgów podstawowych. 

Realizacja tego projektu była jednak przez kilka lat wstrzymana, a w Sztabie Generalnym zdecydowano o redefinicji wymagań operacyjnych. Jednocześnie MON zadeklarował dążenie do realizacji programu czołgu nowej generacji, w ramach współpracy międzynarodowej, w projekcie Wilk.

Pod koniec 2018 roku pojawiły się jednak informacje o przygotowaniach do powrotu Geparda. Z kolei pod koniec marca br. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju poinformowało Defence24.pl o podpisaniu aneksu do umowy na pracę rozwojową. Na jej realizację wykonawcy pracy, czyli konsorcjum kierowanemu przez gliwicki OBRUM, przyznano dodatkowe środki finansowe w kwocie nieco ponad 16 mln zł, a termin zakończenia pracy został wyznaczony na rok 2024. Z kolei MON poinformował 21 marca Defence24.pl, że „program GEPARD został czasowo wstrzymany, do czasu zakończenia przez SG WP identyfikacji potrzeb dla zdolności operacyjnej”.

Z powyższego wynika więc NCBiR dokończy finansowanie programu Gepard, choć nie wiadomo w jakim kształcie będzie on realizowany (choć założenia uległy zmianie w stosunku do pierwotnych). Nie wiadomo też, czy opracowany w wyniku pracy pojazd trafi do służby. Przeprowadzenie tego projektu do końca (zakończenie pracy rozwojowej) powinno pozwolić przynajmniej na podtrzymanie kompetencji konstrukcyjno-rozwojowych przy budowie innych nowych platform, na przykład właśnie czołgu podstawowego nowej generacji. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób wspomniany przez prezesa Słowika program odnosi się do projektu Gepard.

Uczestnicy wtorkowej debaty – przedstawiciele spółek zbrojeniowych i generałowie – podkreślali konieczność stworzenia Agencji Uzbrojenia, która uprości i zracjonalizuje proces zakupowy oraz będzie zajmować się promocją zagraniczną i handlem. Jak przekonywali, polskie firmy zbrojeniowe mają co najmniej kilka hitów eksportowych – jak systemy łączności, bezzałogowe i dowodzenia - które jednak potrzebują wsparcia na rynkach zagranicznych. Postulowali ustalenie trwałych priorytetów w ramach technicznej modernizacji polskiej armii oraz wieloletnie planowanie inwestycji i zakupów. Podkreślali też, że przemysł obronny jest często kołem zamachowym gospodarek, m.in. dzięki transferom do sektora cywilnego nowych technologii.

PAP/JP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 228
Reklama
tech.
niedziela, 19 maja 2019, 12:43

Pan Prezes był uprzejmy zaproponować nowy typ czołgu: "czołg ciężki". Cały świat produkuje (produkował) lub konstruuje MBT a nie HBT lub LBT.

asd
poniedziałek, 20 maja 2019, 18:22

Oj tam oj tam. Taki błąd werbalny dyletanta. Wcześniej było dużo mowy o czołgu lekkim - "Gepard" który miał zastępować t-72, więc żeby podkreślić że tym razem nie chodzi o lekki czołg powiedział o czołgu ciężkim. Wiadomo o co chodzi, ale zawsze się komuś coś nie spodoba.

ito
niedziela, 19 maja 2019, 09:59

Goryl, Anders, Gepard, Wilk... kompetencje cały czas mamy, tylko czołgu nie, Przy okazji lata temu zakończyliśmy produkcję czołgów- licencyjnych i starszego pokolenia, ale jednak. Większość ludzi, którzy brali w niej udział jest już na emeryturze, większość narzędzi na złomie. Na razie przemysł musiał kupić licencję na KTO, który od czołgu jest pojazdem znakomicie prostszym. Haubicę samobieżną z trudem złożył z elementów importowanych. Z BWP- em walczy, co z tego wyjdzie się okaże. A do tego wygląda, że jednak, ze względu na wojaków, prościej będzie kupić za granicą- w kontaktach z własnym przemysłem koncepcje będą zmieniać co rok- dwa, bo przecież tak naprawdę nie wiedzą ani czego im trzeba, ani czego chcą, tak naprawdę w ogóle nie mają pojęcia, co na wojnie, która będzie jakoś inna od II WW, im się przyda, a przy zakupie gotowego produktu dostaną to, co jest i będą musieli się dostosować.

Grzyb
piątek, 17 maja 2019, 11:44

No i bardzo dobrze! HSW jako jedyny podmiot w Polsce ma kompetencje do budowy czołgu. Widocznie postanowili wykorzystać doświadczenie z prac nad Krabem, Rakiem, Borsukiem i ZSSW. Mają też lufownię, automaty do spawania wielkich gabarytów i mnóstwo miejsca. No powiedzcie mi, jak nie oni to kto?! I nawet jak to będzie składak, tak jak w przypadku Kraba, to będzie to nasz składak.

Gts
piątek, 17 maja 2019, 09:05

Zwolennikom budowy czołgu przynajmniej bez udziału podmiotu zagranicznego polecam zapoznać się z planami wozów na zachodzie... na wschodzie zresztą też. Uświadomią może sobie w ogole o czym mowa i przestaną siać fantasmagorie o zdolnościach PGZ. PGZ to co najwyżej może sobie 20 lat prototyp sama budować, albo wiążąc się z takim producentem typu Hanwha zbudować spolonizowana modernizacje K2. To mniej więcej oznacza zaoszczedzone środki np na ochrone, żeby wprowadzić jakiś medialny element nowoczesności. Bez współpracy z gigantami nasz projekt będzie odstawał pod każdym względem, ba wprowadzimy go znacznie później niż sojusznich swoje dopracowane wersje. Będzie to też więcej kosztowało, bo za chwilę okaże się że trzeba zbudować 4 farbyki do masowej produkcji. Owszem należy się starać, ale może liczyć siły na zamiary niż budować coś co nie spełni wymagań wojska. Nie chodzi mi tu o jakąs magiczna wyciągniętą z czapy wlaścicowość, ale najbardziej podstawowe parametry. Lepiej będzie wyciągać wnioski z pracy innych niż z naszych nieudolnych prób. Nam powinno zależeć na współpracy z poważną firmą dysponującą know how już na przyszlość, żeby ten nasz przyszły czołg dało się dostosować do opracowywanych właśnie rozeiązań. Myślę tu np. o armatach 130, 140mm. Zbudujemy sobie sami coś co nie będzie w standardzie, a potem bez wybebeszenia połowy wozu nie bedzie sie dało go w żaden sposób zmodernizować.

zxc
niedziela, 19 maja 2019, 17:13

O kaliber to ty się nie martw, bo to zapewne jako pierwsze będzie ustalane z NATOwskimi sojusznikami. Działa pewnie też sami nie będziemy produkować, silnika też, ale to nie jest nic nadzwyczajnego. Z resztą sobie spokojnie poradzimy. Optykę z PCO mamy pierwsza klasa, zawieszenie hydropneumatyczne z Krabów jest. Turcy jakoś Altaya wyrzeźbili, więc nasi nie powinni być gorsi. To czego nie potrafimy zbudować trzeba kupić, ale podwozie i wieża MUSZĄ być nasze(+jak najwięcej innych elementów), żebyśmy w przyszłości nie mieli takiej jazdy jak z integracją SPIKEa we włoskiej wieży. Zakłady zbrojeniowe muszą się z czegoś utrzymywać, a remonty są tego główną częścią. Kupując gotowce skazujemy się na zagraniczne remonty, lub płacenie części kasy obcej firmie. Przy takiej ilości sprzętu jaki potrzebujemy, nie ma mowy o jakimkolwiek zakupie z "półki", czy 100% licencji. Kasa za czołgi ma zostać w większości w Polsce.

WRZECIONO
piątek, 17 maja 2019, 03:06

Wersje dla Polski to oprzeć się o podwozia Krabów z zamontowaną bezzałogową jordańską wieżą Falcon lub druga opcja to podwozie Kraba zbudowanego w konwencji szwedzkiego Stridsvagn 103 z zamontowaną 155 mm armatą zaczerpniętą z armatohaubicy Kraba...na obu wersjach widziałbym automatyczny wielolufowy system WLKM 12,7 mm ( produkuje Tarnów) do czyszczenia przedpola i niskiej opl... są to najtańsze propozycje możliwe do wykonania przez przemysł polski w trybie niemalże od zaraz ( skorupę ,lufy , amunicje PGZ produkuje) co ważne odpowiadające dzisiejszej rzeczywistości ... i tak opcja z 155mm armatą i amunicją zaczerpnięta z Kraba mimo że bez wieżowa ale kaliber , amunicja i zasięg niszczyła by wszystkie dzisiejsze czołgi i co ważne na odległościach większych niż zasięg rażenia współczesnych "wypasionych" obcych czołgów zniknąłby czuły i słaby punkt wszystkich czołgów a mianowicie wieża której całą masę i opancerzenie scedowałbym na wzmocnienie i opancerzenie kadłuba czołgu ... natomiast opcja z jordańską wieżą posiada armatę i stosuje amunicje jak nasze Leopardy ....

lol
poniedziałek, 20 maja 2019, 18:26

Ludzie zacznijcie odróżniać PODWOZIE od ZAWIESZENIA! Czołg to można zbudować na zawieszeniu hydropneumatycznym kraba, ale podwozie to trzeba sobie zaprojektować. Podwozie, to jest cała wanna. Jak chłopie wyobrażasz sobie taką pokrakę z olbrzymim podwoziem i zerowym pancerzem?

Naiwny
piątek, 17 maja 2019, 02:27

Świetny pomysł. Jak zauważył jeden z Kolegów warto go podłączyć do krajowego programu elektromobilności. Taki czolg na baterie to jest to. I do tego zero emisji. Równolegle z pracami koncepcyjnymi proponuje na polach i łąkach wschodniej Polski stawiać sieć stacji do jego ładowania.

Kosciuszko
czwartek, 16 maja 2019, 23:35

Pgz powinno zmienić nazwę na Revell oni także mają szeroką gamę uzbrojenia i ciągle robią coś nowego.

Cegielski + K2
czwartek, 16 maja 2019, 21:20

Prochu nie wymyślicie polecam sprawę nowego polskiego czołgu budować z Cegielskim podpisał on porozumienie z konsorcjum koreańskim w sprawie budowy czołgu K2 trzeba teraz tylko decyzji nie bujać w obłokach i nie gadać głupot o nowym polskim czołgu który to zrobi pgz bez licencji.

lol
piątek, 17 maja 2019, 11:34

Idź dalej bujaj w obłokach. Jakby Ursus podpisał umowę z koreańczykami, to leciałbyś do Ursusa, bo "majo umowe w rękach"? Bumar czy HSW też potrafi podpisać umowę z zagranicznym kontrahentem i mają coś więcej niż Cegielski - wieloletnie doświadczenie w budowie pojazdów gąsienicowych. Cegielski niczego w tym zakresie nie odkrył, i w niczym nie przewyższył reszty zakładów z PGZ. Nie ma szans na ten kontrakt. Tyle w temacie.

Trepusz
czwartek, 16 maja 2019, 20:03

Jeszcze nam kasy na bwp nie starczy

dokk
czwartek, 16 maja 2019, 17:30

I tak to się kręci moi państwo. A sprzętu jak nie było, tak nie ma i nie będzie.

Greg
czwartek, 16 maja 2019, 17:13

W założeniu ma pływać, wystrzeliwac między kontynentalne rakiety balistyczne i będzie na pewno niewidzialny. Taki miś na miarę naszych możliwości.

As
czwartek, 16 maja 2019, 17:12

To ja też uruchomię pracę nad nowym czołgiem. Sprawdzę kto ma tokarkę w okolicy.

plokij
czwartek, 16 maja 2019, 16:56

Prace nad nowym czołgiem zawsze warto prowadzić, przynajmniej perspektywicznie będzie dostęp do technologi które można używać w nadchodzących projektach, ale to z myślą o produkcji za 15 lat. Na razie jest Gepard, jest polonizowany K2, dopracować Borsuka i w sumie jest wszystko co potrze na chwilę obecną w wojskach pancernych etc. Nowe czołgi to można za 15 lat budować dostosowane do przyszłych technologii i pola walki starając się być w awangardzie.

w matrixie?
piątek, 17 maja 2019, 11:50

A gdzie jest ten polonizowany K2?

Maniek
czwartek, 16 maja 2019, 16:28

Bezcelowe marnotrastwo środków. Według Mnie Inspektorat Uzbrojenia powinien dokonać przeglądu zagranicznych konstrukcji pod kątem przydatności do naszych celów i wybrać dla nas konstrukcję którą będziemy mogli produkowac na licencji. A PGZ conajwyżej powinien przeglądnąć swoje zakłady pod kątem możliwości realizacji tego zadania i ewentualnie poprosić o dofinansowanie gdzie ma jakieś braki. Tak ja to widzę, ale co ja tam wiem...

ASK
czwartek, 16 maja 2019, 15:48

Wilczur K2PL byłby pięknym wyborem. Brać od Koreańczyków i jazda. Nie ma czasu do stracenia.

Mariusz
czwartek, 16 maja 2019, 15:23

Baju, baju będziesz w raju! Obecnie technologia jest tak zaawansowana, że Polacy nie mogą średniej klasy auta wyprodukować a co dopiero najnowocześniejszego czołgu!!!

Gts
piątek, 17 maja 2019, 09:06

Wystarczy poczytać jakie są plany i technologie w USA, Niemczech, Francji czy UK i okaże się że ten nasz projekt już na starcie jest przestarzały i z naszym zaawansowaniem technologicznym szans na poprawe nie będzie.

dropik
czwartek, 16 maja 2019, 14:49

kiedyś była kiełbasa , teraz jest "czołg wyborczy". Z pewnością sami nie opracujemy żadnego czołgu. możemy cos tam opracować co da się wykorzystać w jakimś międzynarodowym projekcie.

Ok bajdur
czwartek, 16 maja 2019, 03:35

Rozwiązanie jest. Ma je Cegielski. Wystarczy jedna decyzja i za dwa lata będą pierwsze egzemplarze. W trakcie produkcji można pracować nad kolejnymi wersjami. Szkolenie załóg na t72 także dużo kosztuje a ten stary czołg jest zwykłą tarczą dla nowoczesnych czołgów i bwp.

inż.
piątek, 17 maja 2019, 10:31

Ja w sprawie tarczy, polecam kurs dowódców plutonów (kompani) czołgów. Można sobie zamodelować sytuację taktyczną, w której armata p-panc 85 mm lub nawet T-34 "wyłączą" z walki nawet Abramsa. W sprawie 2 lat: 2 lata to może opracują WTT jak dobrze pójdzie. Samo doprowadzenie dokumentacji konstrukcyjnej, technologicznej i wykonawczej, montażowej, prób, eksploatacyjnej itd. do PN, nie mówiąc o tłumaczeniu to lata pracy setek inżynierów (ilu w PL to potrafi koreański/polski.) Nawet zakładając, że pierwsza partia będzie montowana w PL to bez dokumentacji i oprzyrządowania się nie obędzie (3-4 lata intensywnej pracy setek znających się na tym inżynierów). Ilu takich mamy w PL?

lol
czwartek, 16 maja 2019, 18:24

Cegielski to ma, ale dobrych specjalistów od PRu, nic poza tym. Ile czołgów zbudował w przeszłości? Jakieś wagony pancerne czy silniki okrętowe to nie czołgi. To, że ich lobbyści skaczą od jednego zagranicznego dostawcy do drugiego, nie oznacza że sami potrafią coś od zera zbudować. Cegielski to jest montownia, ale nie ma kogoś kto im pokaże co i jak mają montować. My nie potrzebujemy, żeby Cegielski nam budował jakiś w 100% licencyjny czołg. My chcemy budować własny, żeby jak najmniej zależeć od zagranicznych licencji. Ogarniasz to? Tylko Bumar i HSW się liczą w tej dziedzinie. Własny czołg to też późniejsze remonty, z których nasze zakłady zbrojeniowe mają się utrzymać, mówię tu o HSW czy Bumarze. Cegielski który co chwilę wyskakuje jak Filip z konopi z jakimś zagranicznym dostawcą za nim, niech wraca na szczaw. Jak nie potrafi nic własnego budować, to niech szuka szczęścia w innej dziedzinie, bo zagraniczny sprzęt to możemy kupić sami bez pośrednika za jakiego Cegielski tu robi.

zwłaszcza z tym bumarem!
piątek, 17 maja 2019, 11:53

Ogarniasz to, co napisałeś?

lol
niedziela, 19 maja 2019, 22:56

Ogarniam. Nawet przy ich problemach z podwoziem Kraba, mają więcej do powiedzenia w tej dziedzinie od Cegielskiego. A kontrakt na nowy czołg to jest to czego Bumar(we współpracy z HSW) potrzebuje żeby się zmodernizować i nie upaść. Potencjał wciąż jakiś mają(projekt Gepard/Anders), więc nie ma co spisywać ich na straty, po wpadce z pękającym podwoziem, na którą złożyło się trochę więcej czynników niż sam brak umiejętności trzymania spawarki.

Gts
piątek, 17 maja 2019, 09:09

Też mam wrażenie że z dobrych planów zrobiło się mydło i powidło. Po prostu Cegielski wystepuje jako lider konsorcjum i jest wytrychem dla producenta z mocą prosukcyjną, technologią i forsą na prowadzenie projektu. Cegielski wydaje się wieć, takim kwiatkiem do kożucha.

Okręcik
czwartek, 16 maja 2019, 00:58

Znowu jakiś składach i pewnie ze 3X droższy niż odpowiedniki? Własnego samochodu nie byliśmy i nie jesteśmy w stanie wyprodukować a co dopiero czołg. Francuzi i Niemcy maja wspólny projekt i dobrze byłoby się do nich dopiąć, ale ten rząd woli uczyć jednych jedzenia widelcem, a drugich nękać reparacjami. Izrael tez ma niezły sprzęt, ale mam wrażenie że ktoś celowo zaognia nasze z nimi stosunki. Oby nie było tak jak w tej bajce co to wśród przyjaciół szczerych zjadły go wilki.

Harry 2
czwartek, 16 maja 2019, 18:14

"Francuzi i Niemcy maja wspólny projekt i dobrze byłoby się do nich dopiąć," To ONI będą spijać śmietankę przez dziesięciolecia, a nie my. Nas do projektu nie dopuszczą w stopniu dla nas zadowalającym. " Izrael tez ma niezły sprzęt, ale mam wrażenie że ktoś celowo zaognia nasze z nimi stosunki." To ONI sami są narodem roszczeniowym, niepewnym w relacjach politycznych i zapewne w dalszej kolejności gospodarczym/biznesowym. To już prędzej kooperacja z Koreą która jest do nas pozytywnie nastawiona, a ujrzeliśmy to przy zakupie licencji do podwozia KRAB.

Okręcik
poniedziałek, 20 maja 2019, 00:52

Kolega jak widać uszczypliwy, tyle ze operuje stereotypami. Oni śmietankę ... tak bo oni to nowoczesna technologia itp. a my? Ale lepiej zebrać te okruchy niż paść z głodu. Izrael roszczeniowy, może, ale umiejący handlować, tak aby obie strony były zadowolone. To, że się kogoś nie lubi to nie powód, aby nie zrobić z nim dobrego biznesu, skoro obie strony mogą na tym skorzystać. Kooperacja z Koreą, no cóż daleko, a poza tym co im zaoferujemy?

Harry 2
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:07

" a poza tym co im zaoferujemy?" Kasę. Nie ma nic za darmo. Korzyść będzie obustronna. Z Izraelem, państwem i narodem dla nas nieprzychylnym nie można robić interesów.

Okręcik
sobota, 25 maja 2019, 16:05

kasę to można dać każdemu, tylko że za kasę to będą woleli sprzedać gotowy wyrób, a nie wchodzić w jakieś kooperacje. Izrael jest nam nieprzychylny, może, ale pieniądz nie śmierdzi i jak wyczują interes to go zrobią.

asd
niedziela, 19 maja 2019, 22:59

Sprzęt Izraela jest dobry, ale w ich warunkach. Z jakimi czołgami Merkawa miała do czynienia? Od Izraela można pozyskać wybrane elementy wyposażenia np. system ochrony aktywnej. Ale tylko na dobrych warunkach licencyjnych, nie za wszelką cenę.

Waldemar
środa, 15 maja 2019, 23:28

Dajcie sobie spokój sami nic nie zrobicie - licencja na K2 bo inaczej skończycie jak Bumar z tymi podwoziami do kraba stracicie kasę i czas i przyjdzie otrzeźwienie że trzeba zakupić licencję na k2, lepiej od razu ją kupcie bez straty kasy i czasu bądźcie mądrzejsi przed szkodą i zaoszczędzacie sobie wstydu.

mick8791
niedziela, 19 maja 2019, 15:12

Dajcie już spokój z tym K2! To jest czołg stworzony pod specyficzne koreańskie warunki i nie jest przystosowany do naszego teatru działań wojennych. K2 ma pancerz tylko z przodu, boki to w zasadzie tyko płyty pancerne. Poza tym jak Koreańczycy mają nam sprzedać licencję na ten czołg skoro sami są licencjonobiorcą lub importerem wielu jego elementów?

MR
środa, 15 maja 2019, 23:21

A może czołg elektryczny? W końcu mamy doświadczenie z produkcji miliona samochodów.

Harry 2
czwartek, 16 maja 2019, 18:16

Czołg o napędzie Hybrydowym. Gdy trzeba podejść skrycie do przeciwnika, to używać silnika elektrycznego. Gdy jest to niepotrzebne to spalinowy.

Slayer
środa, 15 maja 2019, 21:56

Kolejny Skok Na Kasę. Ręce opadają

Harry 2
środa, 15 maja 2019, 21:14

Jak się ma uruchomienie prac nad nowym czołgiem wobec tego: https://www.defence24.pl/sroda-z-defence24pl-projekt-budowy-unijnego-czolgu-z-polskim-udzialem-dezinformacyjny-portal-uderzajacy-w-sz-rp-tworza-rosjanie-wywiad-z-wiceszefem-raytheon-kosztowna-propozycja-niemiec-dla-mw-rp-falszywe-alarmy-bombowe-obnazyly-slabosc-sluzb To wreszcie nasz czołg czy unijny, kosztowny w utrzymaniu i z miliardowymi transzami dla Niemców/Francji?

chłodno patrzący
środa, 15 maja 2019, 20:53

Znów byle gonić króliczka... Szaleństwo... MIŚ P.Bareji wiecznie żywy... Lepiej niech Borsuka opracują w 100% i wieże z ppk. wyposażone w polskiego Pirata o zasięgu powyżej 5km.. różnorodną precyzyjną amunicję do Kraba o razeniu do100km.. precyzyjną amunicję do Raka.. precyzyjne sterowane rakiety do Langusty o zasięgu do 200 km.. sterowane Hydry 70... Zrobić Loare 3.. z pasywnym i aktywnym radarem dla Pioruna 2.0 do 25 km i programowaną 2x35 na podwoziu K9... Wyprodukować Radary pola walki Liwiec 2.0 GaN.. dać pasywne radary dla baterii NMS oraz zamontować i połączyć link16 Radary M28Bryza dla zwiększenia ich zasięgu do 220km..zamontować system wykrywania okrętów podwodnych już opracowany w portach zatoce gdańskiej, zalewie wiślanym, szczecińskim oraz wzdłuż linii polskiej strefy przybrzeżnej..wdrożyć wszędzie Jasmina i inne naszej produkcji systemy pola walki i rozpoznania, które są docenione na świecie.. oraz zacząć prace nad kilkoma satelitami łączności i zwiadu etc. Więc PGZ ma co robić !!! Abyśmy nie kupowali gotowców z USA.. co do budowy czołgu, to tylko na licencji koreańskiej np. K2 z nową armatą 130-140mm może uda się wprost przeskalować wieże ze 120mm i opracować przez Dezamet nową amunicję.. o i tak powstałby nowy produkt.. Czołg prawie Polski.. ALE PRZECIEŻ TU CHODZI O GONIENIE KRÓLICZKA...

Ok bajdur
piątek, 17 maja 2019, 09:24

Tak jakby sam to napisał. PGZ nie zależy na produkcji nowoczesnego sprzętu a na rzece gotówki na niemożliwe do pociągnięcia do odpowiedzialności za porażkę projekty.

pyt
czwartek, 16 maja 2019, 20:26

100% racja. powoli odechciewa się śledzić nowości. chcemy być leaderem, z pobłażaniem mówimy o Turkach, Serbach, Czechach, Ukraińcach, Turcy zaraz będą mieli rozpoznawcze samochody z napędem hybrydowym i uzbrajają swoje drony w swoje rakiety, na deskach kreślarskich mają drugą generację śmigłowców uderzeniowych. Śmigłowce lada moment będą latać u Czechów, a eksport uzbrojenia Serbii (!!!) jest prawie dwa razy większy od naszego. A leader spod znaku RPIV nie potrafi WYBRAĆ samochodu !!!! My myślimy o opracowaniu samodzielnym czołgu ?!? zajadów ze śmiechu dostanę ....

Weteran
czwartek, 16 maja 2019, 19:44

W pełni popieram post.

Harry 2
czwartek, 16 maja 2019, 18:19

"Radary M28Bryza dla zwiększenia ich zasięgu do 220km.." To może lepiej, taniej, bezpieczniej nasze drony z radarami o takim zasięgu.

Zniesmaczony
czwartek, 16 maja 2019, 17:10

TAK powinien wyglądać nasz naprawdę nowy PMT na najbliższe 10 lat!! Ale ...MON nie umie/nie chce kupić do WP nawet ... kamizelek taktycznych, hełmów, kevlarów, butów, terenówek!! Kupione niby 200 granatników z Dezametu, MON oprotestował i odmówił przyjęcia. O nowoczesnych granatnikach ppanc to nasi żołnierze to mogą sobie w prospektach i komiksach poczytać. Ot , cała prawda o nich.

mick8791
niedziela, 19 maja 2019, 15:16

Granatników z ZM Tarnów, a nie Dezametu.

w.o.n.
środa, 15 maja 2019, 19:23

sezon wyborczy, więc co chwilę jakaś wrzutka pokrywająca stanowisko rzeczywistych konkurentów na scenie politycznej: co to zrobimy dla obronności, jak to nie zapłacimy odszkodowań, jacy to jesteśmy niepodlegli... no to przypomnijmy sobie co zapowiadali przed wyborami w 2015 i np. przy podmiance premierów. Bajarze.

Gts
środa, 15 maja 2019, 19:10

Cieszę się, że nie daliście sie na te wyłudzenie dotacji nabrać, co wnioskuje z komentarzy. Nie chce być, malkontentem, ani krytykantem, ale nie ma na to szans. Tak jak szans nie ma na razie żaden produkt PGZ w konfrontacji z rzeczywistością, a zwłaszcza konkurencją.

Zenek
środa, 15 maja 2019, 18:07

brzmi to jak uruchomienie prac nad nową klamrą do pasa żołnierskiego. Oczywiście służy ten "projekt" tylko i wyłącznie do wyciągania kasy i markowania, że się coś robi.

Trzeźwy
środa, 15 maja 2019, 18:04

Cóż za zabawna figura retoryczna: najpierw pada zdanie że "... PGZ rozpoczyna pracę nad czołgiem ciężkim bo.... wg jego opinii jest to projekt przemysłowi niezbędny". Potem kolejne zdanie :"PGZ chce do tego projektu przystąpić, przygotowuje się...". To znaczy że PGZ wygenerowano sobie NAJPIERW ten "projekt" do którego TERAZ "chce przystapic"??? Dobre!! Czyli oficjalnie nikt go nie zgłasza, nie potrzebuje, nie planuje w żadnym horyzoncie czasowym ale... PGZ ma fantazję i bierze się szparko do realizacji tego nieistniejącego zapotrzebowania. Mało tego, PGZ twierdzi że dopiero się przygotowuje ale... już ma zamiar wyżebrać na ten faktycznie niepożądany przez nikogo projekt kasę z NCBR-u!! Bo tak uważają!! No to jest super!! Porównajmy przy tym : poszło 80 mln dotacji dla HSW TYLKO na samą wieżę do Borsuka i "całe" 16 mln w perspektywie aż 5 lat na dokończenie Andersa???? Na jakim świecie my żyjemy??? Kto rozdaje nasze podatki i na co???

MajorMajor
środa, 15 maja 2019, 17:48

To przed wyborami przydała by się makieta ze sklejki i blachy falistej, aby przedstawiciele narodu mogli robić sobie zdjęcia na jej tle. Tak poważnie, to chyba sobie żartujecie...

Antek
środa, 15 maja 2019, 16:58

Nasz nowy czołg już ma funkcję niewidzialności :) Zostało już niewiele do dopracowania :)

Zniesmaczony
środa, 15 maja 2019, 16:49

Oceńcie "polski" sposób dzialania! Na kontynuację programu Gepard NCBR "szczodrą" ręką sypnął... 16 mln na... 5 lat. Czyli kosztem aż... 3mln rocznie (!!!!) konsorcjum pod OBRUM ma dopracować PROGRAM GEPARD!!! Tymczasem TYLKO na wieżę do Borsuka HSW dostało... 80 mln!!!! Ludzieeee, kto to nam robi???

rurek
czwartek, 16 maja 2019, 13:28

Ponieważ program Gepard to typowa kroplówka finansowa dla zbrojeniówki. Nie ma realnych możliwości aby Gliwice zrealizowały projekt. Natomiast wieża to realny i wykonalny projekt naszej zbrojeniówki. PS: dzisiaj przeczytałem że PGZ "bierze sie" za projekt czołgu ciężkiego. Z tresci wypowiedzi Pana Słowika wynika zaś, że chcą zaprojektować 100% składaka z zagranicznych części. Czyli reasumując- dajcie nam kasę a my narysujemy coś co po skreceniu w Polsce 4 śrub będzie niesprawdzonym ale za to 50% droższym erzacem.

Gustlik
czwartek, 16 maja 2019, 09:04

Te 16 baniek to tylko na konserwację żeby nie zardzewiał do czasu kiedy MON się zdecyduje czego właściwie chce. A, że się nie zdecyduje bo minister nie ma bladego pojęcia o wojsku to dlatego aż 5 lat. Przyjęli założenie że wygrają wybory w listopadzie :-)))

Dominik
środa, 15 maja 2019, 16:45

Tak czytam, czytam i już wiem .... że najpierw wymyślą nazwę "lew" albo "lampart" potem zbudują makietkę .... następnie uruchomią program za kilka miliardów zł, który potrwa z 15 lat. Po tym czasie okaże się, że podwozie się rozpada, armata się nie nadaje a silnik trzeba gdzieś kupić .... i wtedy ktoś się ocknie i stwierdzi, że trzeba zacząć modernizację posiadanych leopardów i może dokupić te, które właśnie Bundeswehra wymienia. Kiedy już to zrobimy, to okaże się, że tak naprawdę potrzebujemy zdalnie sterowanego drona - niszczyciela czołgów .... a będzie to rok 2045 ;)

Kuba
środa, 15 maja 2019, 16:06

Wziąć pieniądze z NCBiR i opracowywać. A pan prezes modli się oby zawiesili projekt bo mogłoby się okazać, że za otrzymane pieniądze nic nie opracowano. Zastanawiam się czy przerwane lub zawieszone projekty przeszły ewaluację, czy na etapie projektu w którym przerwano projekt były zrealizowane jego cele, czy też przez czas do przerwania/zawieszenia projektu powstała jedynie jakaś wizualizacja. Wie ktoś może jak to z tym jest ?

Paranoid
środa, 15 maja 2019, 22:19

Niestety, mimo, że publiczne pieniądze to nic się nie upublicznia, czasami artykuły naukowe. Dotyczy to też cywilnych projektów. Przydałby się porządny audyt projektów/NCBIR, ale jak to mawiał klasyk "who cares.."

On
środa, 15 maja 2019, 15:58

Przecież PGZ na razie to nawet dobrego wojskowego pistoletu nie jest w stanie zaprojektować i wyprodukować :)

Matołusz
środa, 15 maja 2019, 15:34

najpierw nie zintegrują wieżę Rosomaka ze Spike

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 16:12

Temat integracji jest zamknięty. Przynajmniej na ten moment.

łuki
środa, 15 maja 2019, 18:39

co to znaczy, że jest zamknięty? mieli być już na finiszu ?

Dkskdjdeoro
środa, 15 maja 2019, 15:26

Czołg dwuwieżowy, z moździerzem, z miotaczem płomieni i ładunkiem wydłużonym. Pływający. Opcjonalnie latający/STOVL.

Antex
czwartek, 16 maja 2019, 03:41

A dlaczego tylko dwuwieżowy? Co tak skromnie? Dwuwieżowe Vickersy E już kiedyś produkowaliśmy. Teraz stać nas na dużo więcej. Nie ma to jak czołgi pięciowieżowe np T-35 lub Vickers A1E1 . To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić.

werte
środa, 15 maja 2019, 21:01

Bez broni laserowej i wyrzutni pocisków hipersonicznych? Bez działa elektromagnetycznego i opcji wystrzeliwania satelitów? Żyjesz w poprzedniej epoce. Dwie wieże to czasy krasnoludów i orków...

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 15:08

Idealnym podsumowaniem wypowiedzi pana od PGZ jest: a świstak siedzi i zawija w te sreberka.

Gość
środa, 15 maja 2019, 14:38

Warto mieć kompetencje i produkować własny czołg. Nie należy zapominać e na dzisiejszym polu walki będą rozstrzygać rakiety i bezzałogowce.

vvv
środa, 15 maja 2019, 23:24

rakiety jezeli czolgi i bwp beda mialy ASOP? :D bezzalogowce jezeli wprowadza lasery o wysokiej mocy? :)

leszek
środa, 15 maja 2019, 14:16

he he he,"Rudy" wróci po remoncie?

Vaniek
środa, 15 maja 2019, 14:09

Prace - nad czym? skoro nie ma WTT, Panu Prezesowi ku rozwadze: Opracowanie i zatwierdzenie WTT - 3 lata, Konstrukcja - 3 lata, Prototyp - 2 lata, Badanie prototypu - 2 lata, Partia próbna i badania państwowe -3 lata, Rozpoczęcie produkcji seryjnej (1. wóz - 2 lata po zakończeniu badań państwowych). Koszt do zatwierdzenia badań państwowych: 6-10 mld zł.

Stroopwaffel
środa, 15 maja 2019, 14:08

Biedne Niemcy i Francja muszą współpracować przy projekcie i produkcji nowego czołgu podczas gdy potężna i jak, że licząca się Polska jest w stanie to zrobić sama! Musiałem przespać moment gdy zmieniliśmy się z kraju którego europejczycy nie potrafią wskazać na mapie do europejskich Chin.

Victor
środa, 15 maja 2019, 21:17

Nie pisz w ten sposób, bo jeszcze niektórzy niezorientowani wezmą to za prawdę objawioną.

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 14:02

Kabaret, chodzi o to żeby gonić króliczka nie złapać, kasa będzie szła będą udawać że coś tam robią przez lata potem się uwali projekt bo nic z tego jak wiadomo nie wyjdzie. Litości nie macie technologi ani kompetencji żeby zrobić ciężki czołg. Zacznijcie od licencji na K2 i wspólnie z Koreańczykami możecie zmodyfikować K2 do naszego pola walki nic innego wam nie wyjdzie szkoda kasy i pieniędzy.

Tomek pl
środa, 15 maja 2019, 22:19

Wszystko co produkuje PGZ jest na licencji k2pl to jest czołg na teraz wyprodukujmy z 500 sztuk i wtedy można pomyśleć nad nowszą wersją

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 17:54

Oczywiście miało być szkoda kasy i czasu:)

werte
środa, 15 maja 2019, 20:54

A myślisz że dlaczego on to teraz ogłosił? Parę dni po deklaracji Zakładów Cegielskiego? 1. Żeby było widać że PGZ też może (choć nie może) 2. Żeby było międzynarodowo skoro to składak. Może się producent podwozia albo armaty sam zgłosi do kooperacji? 3. Najważniejsze - żeby przypadkiem ktoś nie wziął K2PL poważnie i nie dał zielonego światła. Bo po Policach to kolejny obszar gdzie można z Koreańczykami współpracować. Nawet Kaczyński coś chlapnął przy otwarciu fabryki. No to zrobiło się nerwowo w PGZ i jak widać słowiki zaczęły swoje trele (i morele)...

Popular Economist
środa, 15 maja 2019, 12:49

Pierwotna płaszczyzna zakupow w Polsce to chęć utrzymania u nas polskiego przemysłu obronnego jako m.in. potencjalnego motoru postępu technologicznego (w cywilizowanym świecie np. laptopy jako efekt "demobilu" komputerów pola walki oraz nawigacje samochodowe jako efekt demobilu systemow pozycjonowania na polu walki), po wtóre zdawałoby się logicznego obniżania kosztów uzyskania sprzętu przy zapewnieniu krajowej dostępności na czas W. Po trzecie chęć utrzymania kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. Dotąd moim zdaniem całkowicie logiczne - przy posiadanym potencjale przemysłowym - wydaje się lokowanie zamówień w Polsce. Ale gdy obligatoryjnie z przyczyn politycznych rząd "z góry" wybiera konkretnego dostawcę - to "wyznaczony" podmiot mając już gwarancję zamówienia staje na pozycji "wyciśnięcia" z MON maksimum kasy by podmiot na tym tak trudnym i ograniczonym rynku przetrwał. Przestaje się wtedy liczyć dla tego podmiotu pierwotna płaszczyzna interesu Narodowego, a podmiot dba przede wszystkim o swój własny partykularny interesik!! Dlatego np. walcząc o rządowe granty firmy "sprzed decyzji" głoszą czego to one nie zrobią. Jak rząd wyda decyzję to dany podmiot głównie "bije pianę" nie narażając się na zbędne koszty, a zlecone projekty realizuje zupełnie bez pośpiechu bo wszak jest już "bezpieczny". A że każdy projekt dodatkowo MON ( ponieważ jak od lat już wiemy nigdy nie zależy mu na czasie) zmienia, modyfikuje, uaktualnia, (*dowolne skreślić), taki podmiot ma spokój na wiele lat "projektowania" - czytaj: nic nie robienia!!! I tak oto połączenie niekompetencji MON z niewydolnymi przedsiębiorstwami przemysłu obronnego daje nam efekt szumnych zapowiedzi przy zerowych wdrożeniach przemysłowych! Poza tym dziś ani MON ani Polska nie ma środków na opracowanie nowego MBT. Natomiast sam przemysł przez ostatnie 60 lat nie zrealizował żadnego poważnego polskiego projektu. Pomijam tu Raka, jako wyjątku potwierdzającego regułę, a zrealizowanie tego projektu jest dla mnie po prostu cudem.

As
środa, 15 maja 2019, 12:44

Czas szybko leci. Za 30 lat powstanie najdroższa makieta na świecie. Biedny ten nasz podatnik.

pan pancerny
środa, 15 maja 2019, 12:41

kolejna nowa koncepcja ktora bbedzie dyskutowana przez kilka nastepnych lat. poza dyskusja ne bedzie oczywiscie zadnych dzialan, bo po co? i pozniej pojawi sie nowa koncepcja. zeby nie byc goloslownym: mialy byc kupione uzywane leopiardy, pozniej chyba udzial w ojropejskim projekcie czolgu, pozniej modernizacja t72 a teraz z kolei nowy polski czolg. nie bede wnikal w oplacalnosc i sens wspomnianych koncepcji - chcialem tylko zwrocic na to, ze takich koncepcji bylo juz wiele, niz z nich nie wyniklo, nie wyniknie i z tej.

Taka prawda !
środa, 15 maja 2019, 12:35

No to będzie kolejna przechowalnia dla kolesi i protegowanych z PiS (liczą na kilka kolejnych kadencji) na kilkanaście lat za gargantuiczne pieniądze i założę się, że jak zwykle z efektem ZERO finalnego wyrobu !!!

Felo
środa, 15 maja 2019, 17:00

Nie jest sensowne mieszanie tu polityki skoro przed 4 laty TEŻ kompletnie nic się nie działo, poza deklaracjami, zapowiedziami, dialogami etc. Od 20 lat mamy np. nie zmodernizowane do standardu Langusty jakieś 100 Starych Bm21/Rm70. Już przed PiS em Mi24 straciły "zęby" i ani Komorowski, ani Klich ani Siemoniak TEŻ nic z tym nie zrobili. Groty kupił PIS, chyba nie zaprzeczysz? Więc daruj sobie politykę. Przy okazji litościwie pominę nazwisko bliskiego współpracownika Siemoniaka, który po rozłożeniu finansowym BUMARU, miękko wylądował na intratnym stanowisku zagranicznej firmy w Polsce. Daruj sobie więc politykę. Żadna z opcji politycznych - jak dotąd- wiele nie pokazała!!

Paranoid
środa, 15 maja 2019, 22:23

Niby racja, ale miało być lepiej, no i ta reindustrializacja, repolonizacja, re... :)

akh
środa, 15 maja 2019, 21:11

Tylko przecież miała być dobra zmiana, a jest de facto tą argumentacją pokazywanie, że PIS robi to samo co PO więc o co chodzi ludziom?

Willgraf
środa, 15 maja 2019, 12:18

Wystraszyli się tylko utraty stołków, bo Cegielski już pracuje na bazie K2 i tworzy Wilka, zatem to tylko strach a nie planowe działania

w corelu
piątek, 17 maja 2019, 12:02

A gdzie Cegielski tworzy tego wilka?

tut
środa, 15 maja 2019, 17:22

Tym samym torpedują prace HP

Kangal
środa, 15 maja 2019, 13:52

pewnie rację masz..... tak czy siak o ile zrobią (a pewnie nie zrobią) to uczynią to na podwoziu już obecnego np. Leo

Jan
środa, 15 maja 2019, 11:57

żaden z bogatych europejskich krajów nie chce tego robić w pojedynkę bo to będzie kosztowało krocie ale oczywiście jest jeden wyjątek - ale znam efekt tych prac miliardy w błoto a efekt końcowy daleki od rzeczywistości albo jedynie tekturowe obwoźne "cuś" tzw demonstrator technologii

Covax
środa, 15 maja 2019, 13:46

Program w całości finansowany z NBCiR, razem 116 mln zlotych. Tak czołg przyszłości to "Ciezki Gepard" czyli de facto Anders z bezzałogową wieża 120 mm, na zawieszeniu hydropneumatycznym. Jezeli bedzie to 45T to słabo, jeżeli 55 T już całkiem rozsądnie.

Willgraf
czwartek, 16 maja 2019, 12:45

Skoro tak to raczej czolg średni i zapewne na nie czołowym podwoziu od Kraba ...wzmocnionym, inaczej nic nie skleca w tej cenie

Covax
piątek, 17 maja 2019, 14:00

Jest jeszcze opcja ze to ma być kij na przyjaciół od widelca i biera cos jak hiszpanie w programie mysliwca 5 gen

Covax
piątek, 17 maja 2019, 13:58

Podwozie Andersa wbrew pozorom nie jest złe 6 par kół nośnych, mozna ciagnac na 50+ a moze i 60+ Anders ma dość ciekawą komore silnikowa która była projektowana pod kątem trzech rożnych P-P ( mtu, 6TD i cos jeszcze nie pamietam) , są dwa zawieszenie Hydro Koreanskie i Obrumowskie ( te drugie w jakiś tam testach ). Mamy dość stali pancernych ( od 400 do ponad 600 hb) i ceramiki ( na dzień dzisiejszy, nasza 61 kg/m2,[120 tyś euro tona ] a niemiecka 46 kg/m2[ 500 tyś euro tona] ) żeby zbudować sensowny pancerz zasadniczy Problemem jest elektronika, SKO Drawa od 30 lat nie rozwijane, stabilizacji BRAK, armaty brak, wiezy bezzalogowej brak. Jeżeli Obrum pokaże w metalu z sko,armata i stabilizacja i wieża w ciagu 2 lat to za 5 lat mamy pierwszego "Leo 2a6+ made in obrum" ( i możemy mowić ze to gen 4- ;-) ) i jest sens robienia. Jeżeli nie to mamy SKOK na Kase

Stefan
środa, 15 maja 2019, 11:40

Czyli zrobimy sobie najdroższy czołg świata. Zamiast spróbować dopiąć się do projektu niemiecko-francuskiego. Plus podpiąć się pod kasę na projekt z UE, to będziemy odkrywać Amerykę. Pod projekt unijny podepną się dotychczasowi użytkownicy Leopardów plus Francja, czyli wyjdzie im ok. 1500-2000 czołgów. A my przy krótkiej partii produkcyjnej wywalimy sobie tak cenę w kosmos, ze będzie nas stać na 50-100 szt. Jak się załatwia takie tematy pokazali Hiszpanie. Miał być nowy samolot francusko- niemiecki. Będzie francusko-niemiecko- hiszpański. Hiszpanie będą mieli mniejszy udział procentowy ale biorą udział w projektowaniu plus będą robili produkcje na swoje potrzeby u siebie plus komponenty dla innych klientów. Ale żeby załatwiać takie tematy, to trzeba mieć zdrową politykę zagraniczną. A nie machać widelcem.

Markonn
czwartek, 16 maja 2019, 09:13

Gdybyś trochę czytał to byś wiedział, że Niemco-Francuzi wypięli się na Polskę i nasz udział w tym projekcie. Nie są zainteresowani. Może gdybyśmy mieli wsparcie Króla Europy (DT) i Wysokiej Komisarz d/s Przemysłu (EB) to coś by z tego wyszło ale na to też nie ma co liczyć.

CdM
czwartek, 16 maja 2019, 20:42

Może gdybyśmy mieli cokolwiek do zaoferowania, chciałeś raczej powiedzieć.

w
środa, 15 maja 2019, 21:12

niemcy i Francuzi nas nie chcą. Nie po to zainwestowali w łapówki zeby zniszczyc prawie cały polski przemysł aby ta resztka sie odbudowałaa

ghj
czwartek, 16 maja 2019, 18:31

Otóż to!!! Bierzmy Koreę.

andy
środa, 15 maja 2019, 18:53

jak można się dopiąć do kogoś kto jasno powiedział że nas nie chce jako udziałowca ... !!! - tylko nabywcy ichniejszego gotowego wyrobu ( oczywiście nie taniego i produkowanego bez jakiegokolwiek udziału naszego przemysłu ...)

CdM
czwartek, 16 maja 2019, 20:44

Realnie oceniają nasz wkład (~0) oraz możliwości kreowania problemów (+10)... Ja też bym nie chciał PGZ w żadnym projekcie gdybym takowy prowadził!

Rez
środa, 15 maja 2019, 11:38

Bardzo dobry pomysł stać Polskę na swój czołg, a nie ciągle remontować stare Leopardy ,pieniądze transferować zagranicę.

Victor
środa, 15 maja 2019, 21:26

Słyszałem od jednego ministra, że zbudujemy świetne śmigłowce we współpracy z Ukrainą, a nie będziemy kupować od wstrętnej Francji. Wiesz oczywiście jak to się skończyło.

Despero
środa, 15 maja 2019, 12:52

I tak pieniądze wydane będą za granicę, radzę przeczytać artykuł.

Markonn
czwartek, 16 maja 2019, 09:16

Wymyślasz.

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 12:39

I od razu ciężki, a co!

Covax
środa, 15 maja 2019, 11:20

Anders 2.0 vel. Gepard (ale tutaj pogubilem sie w numerkach ) cyrka 45 ton DMC.

Kangal
środa, 15 maja 2019, 11:12

Chcą iść drogą podobną jak Turcy i dobrze. Będzie długa (ale to nie dziwi) Czy się uda to nie wiem ale możliwe do wykonania. Wszystko zależy od woli politycznej. Nowy MBT niezależnie jaki by nie był musi być spolonizowany i zapewniać pełną suwerenność eksploatacyjną.

Skitarii
środa, 15 maja 2019, 12:40

Nie, Turcy opracowywali MBT my będziemy pracować nad czołgiem CIĘŻKIM! Lepsiejszym!

Kangal
środa, 15 maja 2019, 13:51

hehe.....Czytaj ze zrozumieniem. Geparda czyli WWO nie chcieli bo......chcą cięższy czyli MBT- czołg podstawowy

łuki
środa, 15 maja 2019, 11:10

Bardzo dobra decyzja, kolejny krok w pozyskiwaniu kompetencji, a może raczej w odbudowywaniu utraconych kompetencji. Pamiętajmy tylko, że nie jest to temat do ukończenia w ciągi najbliższych 10 lat i trzeba to w taki długoterminowy i konsekwentny sposób traktować. Taka Turcja, nieco bogatsza od Polski, z na pewno dużo lepszym przemysłem zbrojeniowym, tworzy Altaya już od ponad 12 lat i nadal nie wszedł on do seryjnej produkcji. Tak wiec trzeba się uzbroić w cierpliwość.

kanonier
czwartek, 16 maja 2019, 23:12

A kiedyż to te "kompetencje" posiadaliśmy? Tłukąc licencyjne T72 w Łabędach? Litości...

lex
czwartek, 16 maja 2019, 14:25

Turcja nieco bogatsza od Polski ? Coś mi umknęło w ekonomii ?

CdM
środa, 15 maja 2019, 12:27

Oczywiście do najbliższej zmiany priorytetów, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ale rzecz jasna "z niczego nie rezygnujemy" no bo jakże. Efekt: dwie baterie Wisły, 20 wyrzutni Himars, pewnie z 8 F-35 i 100 Warmate.

Jasio
środa, 15 maja 2019, 15:14

Bo to co wyprawia obecny MON to niema być wzmocnienie armii tylko kupowanie po kilka sztuk na parady i tym samym pokazanie że my niby coś robimy,głosujcie na nas :)

skiud
środa, 15 maja 2019, 11:09

Przedwyborczy czołg PGZ.

rydwan
środa, 15 maja 2019, 10:53

Patrząc na to z perspektywy wspólpracy z ukraińcami to projekt raczej skazany na powodzenie wszak ukraińcy wiele rozwiązan maja już wdrożonych ,my dolożymy wózek ( też mamy niedaleko i powerpack który bedziemy musieli zakupic u niemców no i mam nadzieje że popracujemy razem nad nową dużo wieksza i pojemniejsza wieża gdzie nic nie bedzie sterczało na zewnatrz .

Victor
środa, 15 maja 2019, 21:27

Z Ukrainą już zbudowaliśmy śmigłowce.

Jasio
środa, 15 maja 2019, 10:39

Wybory idą to jeszcze dużo tego typu bajek będziemy słyszeć.... a po wyborach projekt znowu będzie uwalony

Gość
środa, 15 maja 2019, 10:22

Uważam ze w PGZ podjęto dobrą decyzję. Może to przynieść dużo korzyści ,tak dla armii jak i naszej zbrojeniówki.

SzeregowyRyan
środa, 15 maja 2019, 10:11

"Krab w całości polski" większej głupoty nie słyszałem.

Covax
środa, 15 maja 2019, 12:59

Licencja kupiona przez Polske ? Wyprodukowany w Polsce ?

Kormoran
środa, 15 maja 2019, 16:14

W Polsce robimy też Coca Cole na licencji... Polski to napój?

AndyP
czwartek, 16 maja 2019, 14:36

koncentrat też robimy?

Covax
czwartek, 16 maja 2019, 12:18

Nie robimy coca coli, tak jak mielec i swidnik to nie polskie firmy

Szalom
czwartek, 16 maja 2019, 09:20

Nie robimy na licencji Coca Coli. Coca Cola sama sobie robi. Pomyliłeś czasoprzestrzenie. A Kraba robimy w całości tak jak to się robi we współczesnym świecie czyli co ma sens to sami a co nie ma to się kupuje. Mnie boli brak polskich silników. Tysiące ciężarówek i innych wozów wchodzą do wojska a wszystkie na niemieckich silnikach.

Manolo
środa, 15 maja 2019, 09:38

Czołg ciężki? Proponuję uciec wszystkim jeszcze bardziej do przodu: Zbudujmy czołg kroczący!

Jakub
środa, 15 maja 2019, 09:36

Pragnę przypomnieć ministrowi Błaszczakowi, że i on - kiedy nadejdzie na to czas, będzie rozliczany za marnotrawstwo publicznych środków w nierealne projekty.

Marek
środa, 15 maja 2019, 14:50

A człowieka, który budował beznakładowo okręt wojenny, doprowadzając do upadku stoczni nie chcesz waść rozliczać?

Paranoid
środa, 15 maja 2019, 22:26

A co z giga lotniskiem i giga PLL LOT? A co z 1 mld na lotnisko w Radomiu? Chyba mówimy o innych pieniądzach ...

Bruno
środa, 15 maja 2019, 09:33

PGZ- Socjalizm wiecznie żywy. Całkowite oderwanie od rzeczywistości. Marnotrawstwo czasu i pieniędzy.

Orm Bywaly
środa, 15 maja 2019, 06:59

do projektu francusko -niemieckiego nie wejdziemy , bo najzwyczajniej na świecie mamy być ich petentem i to największym ( tak po rosji i turcji mamy największe siły pancerne w Europie-ilościowo), więc oni nas nie przyjmą bo kasa ucieknie, inne rozwiązanie ,wejść w projekt K3 razem z koreą,,a tymczasowo w ramach współpracy wystarać się o licencję modernizacyjną i wspólnymi siłami zacząć klepać seryjki po 5 sztuk k2 modernizując go na rynek europejski nabywając potrzebnych kompetencji,, dla Korei to możliwość wejścia do Europy , innej nie mają

Antex
środa, 15 maja 2019, 05:38

Jeżeli będzie to jedynie polonizacja K2 lub Altaya - to ma sens, jeżeli coś więcej - to strata pieniędzy podatników (a zysk związkowców i polityków).

Lord Godar
środa, 15 maja 2019, 03:08

Nie ma modernizacji T-72 , tylko jakaś tam bidabudżetowa modyfikacja , więc PGZ potrzebuje kroplówki na kilka najbliższych lat lub dłużej nie istotne czy i z jakim rezultatem ... A w sumie to chyba naszemu państwu jest to na rękę , bo to wyjdzie taniej niż dokonanie konkretnego zakupu , a w każdej chwili można zrezygnować , nikt na tym nie straci , nikt się nie poskarży czy pójdzie do sądu ...

Karkses
środa, 15 maja 2019, 02:30

O rany i znowu ta sama śpiewka o kole zamachowym przemysłu zbrojeniowego. Problem polega na tym, że taki przemysł zbrojeniowy jaki my mamy to może być kołem ale raczej takim na którym łamane są pieniądze podatnika. Zrobili sobie czołg Gepard, który jak widać jest do niczego niepotrzebny nawet polskiej armii i to ma być argument za tym, żeby budować nowy czołg. Zwłaszcza, że czołgi to broń raczej ofensywna na dodatek na dzisiejszym polu walki średnio przydatna. Dużo lepiej byłoby te pieniądze wydać na drony czy rakiety które będą eliminowały czołgi przeciwnika. Wspomniane Kraby to raczej była porażka polskiego przemysłu. W założeniu to miała być całkowicie polska produkcja ale po immanentnie pękającym podwoziu zdecydowano się na ściągnięcie rozwiązań z Korei i w sumie nie wiem czy w Krabie zostało coś polskiego oprócz nazwy? A na końcu najlepsze - kolejna Agencja dla znajomków królika żeby mogli sobie pojeździć na koszt podatnika po świecie oczywiście zdobywać kontakty na nasze niepolskie konstrukcje składane z różnych rozwiązań i analiz koncepcyjno-wdrożeniowych. Moim zdaniem to PGZ powinna zostać zaorana i zakopana a przemysł zbrojeniowy powinien być całkowicie w prywatnych rękach, państwo winno być tylko zamawiającym. Przykład WB Elektronic pokazała, że nawet w tak niegościnnych jak polskie warunki może powstać nowoczesne prywatne przedsiębiorstwo zbrojeniowe które tworzy prawdziwe hity eksportowe o których mówił prezes PGZ. Można z całą pewnością założyć, że gdyby ułatwić funkcjonowanie i zachęcić prywatne przedsiębiorstwa przemysłowe do rozwoju w Polsce zyskalibyśmy prawdziwie nowoczesny sprzęt w bardzo dobrej cenie oraz mogli stać się w jakimś stopniu eksporterem zbrojeniówki. Z niewydolnym de facto państwowym molochem przeżartym związkami zawodowymi jakim jest PGZ możemy dalej produkować nikomu niepotrzebne czołgi czy inne "cuda" techniki za pieniądze podatników oczywiście.

Marek
środa, 15 maja 2019, 14:49

Z Gepardem było przecież tak, że nie przemysł, tylko MON wydalał kolejne zmieniające się wymagania a później z niego zrezygnował. W Krabie zaś masz wreszcie to, co powinno w nim od początku być. Czyli zmodernizowane przez Koreańczyków angielskie podwozie, które od początku było dedykowane do tego właśnie działa. W Obrumie zaś, za śmieszne pieniądze potrafiono zbudować działający demonstrator technologii w postaci Andresa. Owszem. Można się czepiać. Ale trzeba się czepiać z sensem.

clash
środa, 15 maja 2019, 02:17

Jeszcze niech pan prezes oglosi ze zbuduje rakiete ktora na Marsa doleci…. Po co sie rozdrabniac

Gras
środa, 15 maja 2019, 01:55

Ciekawa wiadomość już kilka lat temu Obrum pracował nad założeniami dla Wilka. Wiadomo ze silnik na pewno nie będzie nasz armata prawdopodobnie tez nie nasza. Z nowoczesnym pancerze tez może być kiepsko. Wiec zostają system obserwacji i wykrywania może napedy. Ja życzę im powodzenia kto nie podejmuje wyzwania ten się cofa.

Arek
środa, 15 maja 2019, 01:44

I co kolejne pieniąde pójdą w błoto ? Kolejne lata zmarnowane ? A nawet jak zrobią ten czołg to go uwalą bo stwierdzą, że nie spełnia warunków pola wali i tak dalej i tak dalej... Polska za badania i produkcję takich sprzętów jak czołg i samolot bojowy powinny trzymać się z daleka bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Strata czasu, nerwów i pieniędzy...

Vald
środa, 15 maja 2019, 01:33

To jest straszna informacja. Lata strat (czasu, pieniędzy i dynamiki decyzji). Wiadomo jaki będzie koniec działań PGZ nad tak wielkim projektem. Niestety, przez czas trwania projektu wiele decyzji będzie stało w oczekiwaniu na rezultaty projektu... A te wiadomo jakie będą. Czyli z powodu zabawy kilku (zapewne prawdziwych) patriotów którym coś tam się zdaje w kwestii własnych możliwości zablokowane zostaną inne, sensowne projekty. Liczba lat trwania tego projektu będzie liczbą lat straconych. Albo będziemy mieli "sukces" w postaci lepszego zrozumienia tego co po projekcie na gotowo (bo na nic innego nie będzie już czasu) kupimy od innych...

Tupet
środa, 15 maja 2019, 01:29

PGZ już ma opracowany pancerz kompozytowy: karton/gips/karton/gips/ karton/przygnieciony szczur/gips/karton...........

MajorMajor
środa, 15 maja 2019, 18:00

Hahah! Pancerz biologiczny :D

Zawisza_zielony
środa, 15 maja 2019, 01:29

Ciekawe skąd wezmą na to pieniądze jak nawet na bieżącą prokukcje nie mają..

xyz
środa, 15 maja 2019, 01:29

PGZ to esencja państwowej spółki zbrojeniowej. Drogo, wolno i beznadziejnie. Jeżeli oni będą odpowiedzialni za ten nowy czołg to można śmiało się spodziewać kolejnego "misia" na miarę Ślązaka.

mati69
środa, 15 maja 2019, 01:08

dofinansowanie PGZ ? przecież wiadomo, że sami nic nie zrobią, nawet jeśli dać im miliardy zł. jedyne wyjście to współpraca z zagranicznym partnerem i produkcja na licencji, tak jak to jest przy Krabach czy Rosomakach. koniec tematu.

Lis
środa, 15 maja 2019, 00:37

„PGZ chce do tego projektu przystąpić, przygotowuje się. Ma potencjał w tym zakresie” – oświadczył Słowik podczas debaty poświęconej przemysłowi obronnemu. Prezes przypomniał, że w poprzednich latach prowadzono w Polsce prace nad lekkim czołgiem Gepard. „Niestety, gdy on został stworzony, armia go nie chce kupić i doszła do wniosku, że potrzebuje w tej chwili czołgu ciężkiego” – wskazał. To się w głowi nie mieści zaczęli tworzyć prototyp i nawet nie zapyli wojskowych o zdanie.

Marek
środa, 15 maja 2019, 00:02

No pewnie że potrzebujemy ciężkich czołgów do obrony granic RP czas zapomnieć o ekspedycjach, zresztą do ekspedycji koalicyjnych mamy rośki.

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 00:00

Chciałbym w to uwierzyć ale jakoś nie mam tyle wiary, lepiej już kupcie tą licencję na K2 i razem z Koreańczykami zmodyfikować do potrzeb naszego pola walki.

Jimbo
wtorek, 14 maja 2019, 23:43

Co ten gość bierze?

KAR
wtorek, 14 maja 2019, 23:40

To są jaja!!! Sami nie wiedzą czego chcą!!! Za rok lub dwa ciężki czołg im się odwidzi i powrócą do czołgu lekkiego. K.....wa - kabaret....

tagore
wtorek, 14 maja 2019, 23:34

Bez wejścia w układ z Koreańczykami w wspólnym projekcie K2 słabo to widzę.

Victor
wtorek, 14 maja 2019, 23:15

"PGZ... Ma potencjał w tym zakresie” . Szkoda, że p. Słowik nie zdradził jakie. Ale to pewnie tajemnica.

Victor
wtorek, 14 maja 2019, 23:06

Czy ktoś wie o co tu naprawdę chodzi?

msh
wtorek, 14 maja 2019, 23:04

Wcześniej Cegielski, tera PGZ, poczekajmy jeszcze na WB, o 'ełuropejskim' MBT nie wspominając.. Każdy będzie miał swój czołg. A MON i tak w najlepszym razie kupi Leopardy starszej wersji..

Rafał
wtorek, 14 maja 2019, 22:53

A co z K2PL?

Harry 2
wtorek, 14 maja 2019, 22:51

A teraz panowie z PGZtu pora również na LOARA 2. Tu pod tym linkiem jest utracona szansa dla krajowej zbrojeniówki. https://www.defence24.pl/koreanski-system-opl-pokonal-rosjan Czas powrócić do tematu także dlatego, że armia nie posiada skutecznych zestawów do obrony wojsk w marszu. BIAŁA na dzisiejsze czasy jest mało skuteczna. a LOARĄ 2 mogą zainteresować się także inni nabywcy niż nasze wojsko.

Harry 2
wtorek, 14 maja 2019, 22:38

"Polska Grupa Zbrojeniowa uruchamia prace badawczo-rozwojowe nad ciężkim czołgiem dla polskiej armii" Noooo! Nareszcie słuszna decyzja! Oby tylko została doprowadzona do finału. Mamy potencjał, mamy doświadczenie, mamy inżynierów techników, robotników i szkoda byłoby to wszystko zmarnować. Na rynku krajowym i zagranicznym są dostępne gotowe komponenty. Praca będzie na lata (konserwacje, modernizacje przeglądy). Nieocenione jest to, że wprowadzanie zmian w czołgach będzie zależało tylko od nas, a nie od widzimisię obcego producenta! "Czymam" kciuki!

MI6
wtorek, 14 maja 2019, 22:22

Blablabla własny projekt skończy się jak Gepard-niczym po wielu latach, trzeba wejść natychmiast do projektu Leoclerc i nie kombinować. I tak część podzespołów tego naszego cuda trzeba będzie kupować u Niemców (patrz czołgi tureckie czy koreański)

Dudley
wtorek, 14 maja 2019, 22:15

Ciąg dalszy klejenia kartonowych czołgów za miliony złotych z naszych podatków. Światowe giganty zbrojeniowe łączą siły, by podołać wyzwaniu budowy nowego MTB, a tu firma "krzak" bez żadnego doświadczenia i zaplecza naukowo-technologicznego wyskakuje z taką propozycją. Nie wiadomo śmiać się czy płakać. A może wysłać prezesa, pasać krowy bo chyba jaja sobie robi z ciężko pracujących obywateli.

Łukasz
wtorek, 14 maja 2019, 22:08

Kolejne zmarnowane pieniądze. Popróbują a na końcu tj. tak za 10 lat stwierdzą ze jednak nie dadzą rady i trzeba kupić coś z zagranicy :(

Zastanawiający się
wtorek, 14 maja 2019, 21:54

Dobry pomysł, ale żeby taki czołg miał sens musi być co najmniej na poziomie K2. Zapewne będzie to jakiś mieszaniec: podwozie Koreańskie, powerpack MTU, niemiecka przekładnia, Polskie SKO, Niemiecka armata, Obra, jakiś zagraniczny ASOP z półki,itp, taki trochę lepszy Leo 2PL.

CdM
środa, 15 maja 2019, 12:29

I będzie jak Krab - może i niezły tylko nietypowy i 2x za drogi, a więc niesprzedawalny. Uruchamianie programu dla 100 czy 200 czołgów (jestem jak widać optymistą) - jak to się w ogóle skalkuluje...?

Extern
środa, 15 maja 2019, 12:23

Armata będzie raczej z Polski, może jakaś licencyjna odmiana Rh-120, albo już coś na 130 mm, ale zdolności produkcyjne już podobno w HSW mamy.

Jasio
środa, 15 maja 2019, 10:37

Trochę lepszy od Leo 2PL.... Powinien być o niebo lepszy od tej bieda modernizacji Leoparda 2a4 do wersji 2a5+ szumnie nazwanej Leopard 2PL.Niemcy już mają Leo2a7+ więc my jesteśmy daleko w tyle,więc jak brać się za produkcję czegokolwiek to czegokolwiek porządnego.

Morgul
wtorek, 14 maja 2019, 21:33

no i to są pomysły na miarę naszych możliwości ... czekam na ogłoszenie produkcji atomowych okrętów podwodnych i samolotów generacji 5++ Made in Poland - a może chociaż jakiś dobry granatnik ???

sky is the limit
środa, 15 maja 2019, 14:33

pierwszy polski bojowy laser - taki ktorego wiazka porusza sie po torze parabolicznym jak np pocisk mozdzieza! albo railgun, albo kolonizacja marsa zanim zrobia to lewaki!

SzeregowyRyan
środa, 15 maja 2019, 10:13

Może na początku zacznijmy od najważniejszej rzeczy czyli mundur polowy

22
wtorek, 14 maja 2019, 21:10

To jakiś żart? Ale prima aprilis już był w tym roku. Jak można budować czołg nie mając kluczowych technologii?

Pance
wtorek, 14 maja 2019, 20:42

10 lat PGZ tworzył karabinek Grot to na czołg dwa pokolenia trzeba liczyć. Stać nas realnie na 200 szt. Zwrot następuje zwykle przy 700

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 04:40

Tak samo z Grotem jak i z Gawrono-Ślązakiem. Wszystko zależy od kasy jaką przeznaczy MON. Gdyby MON nie obcinał wydatków to dzisiaj nie byłoby takich problemów bo Gawrony już by dawno były gotowe, Grot by zastąpił kałachy a t-72 dawno byłyby zmodernizowane przynajmniej do Twardego. Podobnie jak dziesiątki innych projektów, które poległy z braku finansowania. Nasze firmy są za biedne żeby wdrożyć produkt we własnym zakresie, a są biedne bo państwo polskie nie zamawia broni. I koło się zamyka. Próbował to trochę rozruszać Szalony Antoni ale go nasi Sojusznicy odstrzelili bo chciał za dużo ugrać.

biały
wtorek, 14 maja 2019, 20:31

Przeprowadzenie tego projektu do końca (zakończenie pracy rozwojowej) powinno pozwolić przynajmniej na podtrzymanie kompetencji konstrukcyjno-rozwojowych przy budowie innych nowych platform, na przykład właśnie czołgu podstawowego nowej generacji. I to jest jedyny i główny cel , bo żadnego czołgu nie będziemy produkować

Z Ukosa
środa, 15 maja 2019, 12:59

Praktyka dotąd był taka, że np. OBRUM Gliwice miał praktycznie gotowy projekt Anders, ale pewien obcy lobbysta na ważnym stanowisku w jednostce nadrzędnej czyli BUMARZE utrącił całkowicie Andersa forsując w tym samym czasie w MON "swój" własny projekt czyli współpracę jego BUMARU z BAE w celu wdrożenia zamiast polskiego Andersa zagranicznego CV90. Ostatcznie z Cv90 też nic nie wyszło, ale istotnym efektem tychże działań lobbystycznych było zatrzymanie i zamknięcie prac nad Andersem przez OBRUM.

Extern
środa, 15 maja 2019, 12:29

Może jednak nie masz racji. Gepard to prawie już czołg. Przy konstrukcji prawdziwego MBT będzie można wziąć wiele gotowych rozwiązań z tamtego projektu. Pewno po to w sumie odmrażają Geparda bo najwyraźniej nie mają realnych planów go w wojsku wdrażać. Może trochę jednak szkoda bo obecnie na świecie można zaobserwować pewien zwrot w kierunku lekkich tańszych platform.

Zxxc
wtorek, 14 maja 2019, 20:15

Przepraszam , ale nie wierze ze wojsko zakupi MBT w polskich zakładach. Po Skorpionach, Irydach, Gepardach, Gawronach, Wilkach, Hipopotamach, Dzikach, Zubrach nie wierze w najmniejsza nawet Łasiczkę czy Nutrię

Extern
środa, 15 maja 2019, 12:31

To może uwierz w skorupiaki.

Paranoid
wtorek, 14 maja 2019, 20:09

Szkoda, że nie ma dołączonych jakichś materiałów. Jeżeli coś jest "hitem" eksportowym to chyba nie wymaga wsparcia rządu? O jakich kosztach mowa? W necie koszty developmentu czołgu K2 podaje się na poziomie 260 mln i więcej. W jakich to elementach PGZ jest taki dobry? Czy jest jakiś złożony projekt który PGZ by w znacznej części opracował a następnie wyprodukował? W jakim stopniu PGZ dokłada się do gospodarki, chętnie bym się dowiedział. Gdzie latają te bezzałogowce PGZ i ile ich jest w służbie, jeżeli to taki super produkt.

gerwazy
wtorek, 14 maja 2019, 20:00

Kasa płynie, gadanina a efektów brak. PGZ jest tylko po to aby związkowcy mięli pracę a w razie W i tak cała obrona kraju spadnie na zwykłych ludzi czyli pospolite ruszenie.

MateuszS
wtorek, 14 maja 2019, 19:52

Już za 4 lata, już za 4 lata.. Polska zrobi .. Myśliwiec przewagi powietrznej .. Ehhh czy ktoś w tym PGZcie myśli co jest realne, a co jest abstrakcją? To Francuzi i Niemcy się skumali żeby robić czołg, a my zrobimy sami? Hmm ktoś tu się myli..

Sternik
środa, 15 maja 2019, 04:46

Amerykanie wyrzucili w błoto grubo ponad miliard dolarów i kilkanaście lat pracy na system kierowania ogniem, który nasi spece zrobili w kilka lat o niebo lepszy niż hamerykański. I to za kilka milionów PLN a nie za prawie 1,5 mld USD. Mam na myśli TOPAZ oczywiście. Niemcy na skonstruowanie Pumy wydali miliard Euro a my na Borsuka 100 mln PLN. Oczywiście Puma jest lepsza ale czy na tyle lepsza?

w
wtorek, 14 maja 2019, 19:29

"uruchamia prace B+R" ?? A co dotychczas robili ???? Bedą prowadzic badania az odpowiednia klika zwycięzy i kupiona zostanie licencja w Sierra Leone

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 12:40

Prowadzili fazę analityczno koncepcyjną dla prac badawczo rozwojowych.

ObywatelRP
wtorek, 14 maja 2019, 19:13

Samodzielne projektowanie czołgu średniego to rzucanie się z moryką na słońce. Leżało by raczej wejść do projektu francusko-niemieckiego następcy leclerc'ów i Leopardów. Wtedy będziemy faktycznie mogli cieszyć się czołgiem najnowszej generacji.

Extern
środa, 15 maja 2019, 12:52

Pomyśl lepiej o geopolityce, za 10 lat gdy Niemcy już zupełnie pokłócą i uniezależnią się od USA będziemy prawdopodobnie w odrębnych blokach sojuszniczych niż Niemcy i Francja. A w tym bloku państw nazwijmy to "Oceanicznych" do którego się zapisaliśmy to jednak właśnie się Niemieckiego LEO2 nie używa.

man42
środa, 15 maja 2019, 16:49

Dzięki spoko Jeśli pozwolą nam się sasiedzi uzbroić i poczekają osiem lat To polska bedzie istnieć Jak wiemy rzadko atakuje się silnego W dłuższej perspektywie mamy pewny konflikt z wolną przestrzenią od Paryża do Władywostoku Sytuacja jest poważna bo niemcy Nie Uznają mniejszosci polskiej A u nas bardzo dużo jest nipewnego elementu opłaconego przez sąsiadów

Marek
środa, 15 maja 2019, 09:33

Ile razy trzeba pisać, że do tego projektu, o którym piszesz wnieść możemy jedynie fundusze na zakup gotowców? No i skąd mniemanie, że ktoś w PGZ zamierza projektować czołg samodzielnie? Weźmy takiego Rheinmetalla, który miał ochotę na wejście w temat. Myślisz, że ta firma ruszy palcem w bucie jeśli nie będzie kasy na to, co planowali tutaj robić?

Fort
środa, 15 maja 2019, 03:40

Chyba Niemcy i Francuzi będą się cieszyć że finansujemy im przemysł. A my będziemy mieli 100 czołgów które do niczego nie wystarczą, bo na więcej nas nie będzie stać. Trzeba wejść we współpracę z koreanczykami nad K2 albo to z nimi opracować nowy czołg i razem go sprzedawać

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 13:13

Chyba Koreańczycy będą się cieszysz że finansujemy im przemysł. A my będziemy mieli 100 czołgów które do niczego nie wystarczą, bo na więcej nas nie będzie stać.

Marek
środa, 15 maja 2019, 14:39

Z tym tylko że w odróżnieniu od kupowania czegoś od niemiecko - francuskiego koncernu, bazując na dotychczasowych doświadczenia z Koreańczykami wielce prawdopodobne by było, że te 100 czołgów produkowalibyśmy u siebie.

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 16:19

Komentarz jedynie wskazywał hipokryzję powyższego komentatora... z konsorcjum Niemiecko-Francuskim nie "bo finansujemy im przemysł" ale finansowanie przemysłu Korei jest już ok. W obu przypadkach będziemy składać coś z podzespołów dostarczonych z jednego lub drugiego regionu. I to właśnie jest dotychczasowe doświadczenie, podwozia do Krabów do których zapewne pijesz składamy z elementów dostarczonych w większości od zewnętrznych dostawców. I płacimy oczywiście opłatę licencyjną za każde z nich.

Dalej patrzący
wtorek, 14 maja 2019, 19:06

Zagrywka PR PGZ. Za jeden nowy czołg, który na polu walki zniszczy [przy dobrych układach] może 3-4 czołgi przeciwnika, można kupić 100 najnowszych pozahoryzontalnych, wielomodalnych najnowszych kierowanych pocisków przeciwpancernych [z głowicami tandemowymi, a wkrótce trypletowymi], które zniszczą przynajmniej 50 czołgów nieprzyjaciela. Niestety nasi "specjaliści" znają się na kalkulacji koszt-efekt mniej więcej tak samo jak na strategii - czyli w ogóle nie rozumieją, że naszym strategicznym celem jest obrona Polski, a nie atak. Teraz króluje masowa broń pozahoryzontalna, precyzyjna, naprowadzana sieciocentrycznie z chmur dronów - a nie stare mamuty do walki na dystansie bezpośrednim. Projekt i produkcja nowego czołgu może miałby sens - ale sporo, sporo przed rokiem 2000. Teraz to anachronizm - ZWŁASZCZA na Polskim Teatrze Wojny - i marnowanie środków potrzebnych na rozwój strategicznych systemów obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej całego kraju [saturacyjna strefa antydostępowa A2/AD], oraz zdalnych precyzyjnych środków pozahoryzontalnych do walki lądowej.

Extern
środa, 15 maja 2019, 12:58

Tu się akurat nie zgodzę. Właśnie u nas, gdzie dominują lasy, liczne zabudowania, często niskie zachmurzenie, mgły, gdzie widać góra na 2 kilometry do najbliższej linii drzew lub zabudowań, gdzie będzie bardzo silna OPL wymiatająca znad głów wszystko co lata, to właśnie mobilne czołgi wyjeżdżające na przeciwnika z miejsc z których się ataku nie spodziewa, dalej będą główną siłą przełamującą.

Amator
środa, 15 maja 2019, 11:34

Może jednak błędnie rozumujemy. Może strategicznym celem Polski jest jednak atak (a przynajmniej taka sygnalizacja strategiczna). Nie mówię żebyśmy od razu na Moskwę szli hehe :-) ale... zresztą na pewno wiesz o czym mówię. To o czym mówisz jest ważne ale jednak at the end of the day na kierunku wschodnim bez przyzwoitego czołgu nie da się wiele zdziałać. Dużo płaskiego terenu aż się prosi o czołg do wony manewrowej (oczywiście przy odpowiedniej osłonie systemowej o której piszesz). Oczywiście na wszystko kasy nie ma ale chyba na odpuszczenie sobie czołgów to nas nie stać. Ale ja oczywiście amatorem jestem.

anakonda
środa, 15 maja 2019, 11:03

bo tandemowa głowica nie zatrzyma piechoty która za czolgami zwyjle sie porusza.

kamyk
środa, 15 maja 2019, 05:07

Znasz to? "Walczyć należy na terenie przeciwnika."

Markonn
środa, 15 maja 2019, 04:49

Ulubione określenie: pozahoryzontalna :-))

Davien
środa, 15 maja 2019, 13:20

Co biorąc pod uwage ze pociski F&F nie omijaja przeszkód terenowych...

jurek5551
środa, 15 maja 2019, 00:29

Jesteśmy za słabi żeby się bronić, musimy atakować- to nadal aktualne słowa Piłsudskiego. A do kontrnatarcia potrzebny jest czołg a nie WOT czy coś tam "pozahoryzontalne". A jak już się "pozahoryzontalnie" obronimy rakietami to jak odzyskany utracony teren?

Rex
wtorek, 14 maja 2019, 19:04

Dogadać się z Rheinmetall i Ukraińcami i można stworzyć naprawdę dobry i w miarę tani produkt.

Ha
środa, 15 maja 2019, 13:03

Całe niegłupi pomysł. Taki konglomerat dobrej technologii "reńskich" z wybranymi pomysłami z Ukrainy mógłby być ciekawym wyborem. Osobiście nie widzę potrzeby by nasz czołg nie miałby być "składakiem"! Jak jego " klocki" będą dobre to projekt jako całość może być bardzo udany!

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 12:41

Tani to Matiz jest a nie czołg.

Victor
środa, 15 maja 2019, 00:49

Z Ukraicami już było dogadane w sprawie wspólnej budowy śmigłowców. Nie słyszałeś w 2016?

asdf
środa, 15 maja 2019, 00:48

Bo jeszcze brakuje nam pytać się ich o zgodę przy byle wymianie śrubki?

Danisz
wtorek, 14 maja 2019, 18:41

Jaki PGZ ma potencjał w tym zakresie, skoro od dekady nie potrafią nawet zintegrować Spike z wieżą do Rosomaka? Jakie z resztą inne prace rozwojowe wykonano na Rośkach? Kolejny raz uruchamia się prace badawczo-rozwojowe tylko po to by drenować kasę z budżetu!

Marek
środa, 15 maja 2019, 14:36

Z ZSSW-30 Spike jest zintegrowany, więc nie pleć bzdur. Jeśli chodzi o włoskie wieże, to powinieneś wiedzieć, że musielibyśmy ponieść dodatkowe koszty na rzecz Włochów związane z ingerencją w wieżę. Nie mówiąc już o tym, że po zainstalowaniu spajków zmienia się jej wyważenie i trzeba się już bawić z samym Rośkiem żeby nadal pływał i wymiana także kosztuje. O montażu dodatkowej kamery, bo oryginalna nie jest kompatybilna ze spajkiem i wymianie silników do wieży, bo te, które teraz są już ledwo wyrabiają nie wspomnę.

Extern
środa, 15 maja 2019, 13:05

Przecież wiadomo że główne problemy z integracją Spika stworzył licencjodawca. Poza tym gro problemów Polskiej zbrojeniówki stwarza kapryśny i niekonsekwentny MON. A jeśli chodzi o produkcję uzbrojenia to właśnie w broni ciężkiej mamy największe kompetencje. Samoloty i śmigłowce sobie już odpuściliśmy, no trudno, ale to samo zrobić z wozami bojowymi które u nas są najbardziej potrzebne, to po prostu nic innego jak sabotaż naszych głównych potrzeb. Bo aż tyle wozów z zagranicy ile potrzebujemy po komercyjnych cenach nigdy nie kupimy.

Szalom
środa, 15 maja 2019, 04:51

Danisz, nie powtarzaj bzdur. Wszyscy już wiedzą, że ze Spikami to blokada ze strony Izraela a nie niemoc naszych firm. Nawet minister Błaszczak o tym mówił w Sejmie a ty dalej te banialuki.

Eeetam
środa, 15 maja 2019, 13:40

Blokada, nie blokada co za różnica?? Blokują Spike? To trzeba było by MON kupił wtedy inny ppk i zintegrować. A "nieintegrowalne" Spike instalować razem po np. 4 sztuki obok siebie na czymś jak Wirus od Concepta i korzystać z pojedynczego zespołu celowniczego. Zero konieczności inegrowania. Problem leży w tym, że MON już ponad 11 lat NIE jest w stanie rozwiązać problemu czyli "domknąć" w całości projekt Rosomak. Ale sadzą się na tak skomplikowany projekt jak czołg???

Pjoter
wtorek, 14 maja 2019, 18:05

Licze ze bedzie to k2 z Poznania

zwykły obserwator
wtorek, 14 maja 2019, 17:54

Raczej coś małego mobilnego przeciwpancernego potrzeba. Choć parę uderzeniowych czołgów też się przyda, Berlin niedaleko, ale głównie to tani przeciwpancerniacy są potrzebni, no i odpowiednio liczni aby w Moskwie i Berlinie 100 razy zastanowili się.

Marzyciel
środa, 15 maja 2019, 13:57

Na pewno by nam się zdało!! Bo przecież my w ogóle nie mamy poza "spajkobusami" żadnej mobilnej broni ppanc, a same "spajkobusy" to totalna porażka!!! Ale cóż gdy MON nie chce nawet kupić terenowek???? A mamy przecież też gotowe pojazdy z AMZ, może Wawrzaszek by też coś wymyślił? Mamy też nawet zamówione już rozpoznawcze Wirusy od Concepta. Zatem już w Polsce mamy gotowe podwozia, więc nic tylko wybrać INNE rakiety ppanc niż Spike i hajda do roboty. Żadna wszak filozofia poza przełamaniem "sabotażowych ciągot" wrogich sił w MON-ie!! Z fajnych podwozi to widziałbym jakiegoś opracowanego "polskiego" Ripsawa2, oraz jakąś polską wersję taktyczną Swingcar e-Spider'a. Obejrzyjcie na YT oba te "podwozia" jak fajnie radzą sobie w terenie!! Na szybkie, mobilne nośniki rakiet ppanc byłyby moim zdaniem idealne!! Tylko ten nieszczęsny MON....

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 04:52

A co powiesz na izraelskich żołnierzy z długą bronią na Okęciu? Może to nie Moskwa i Berlin są problemem?

robertpk
wtorek, 14 maja 2019, 17:41

PGZ i czołg podstawowy ...?? - w makietach są dobrzy, pociągną kilka lat udając, ze coś robią ...

Vvv
wtorek, 14 maja 2019, 17:37

To będzie mis na miarę naszych możliwości :) kolejne lata „badań i rozwoju” gdzie uznany że sami nic nie potrafimy ale za to zbudujemy makietę! Na dodatek nasz czołg będzie najlepszy bo najpolszy i to kosztem 0,001% kosztów powstania następcy leoparda 2 i leclerca

tyle
wtorek, 14 maja 2019, 17:32

Tego typu informacje , już nawet nie irytują. Wywołują co najwyżej ziewnięcie. Chciałbym zacytować Cejrowskiego , ale nie przechodzi

Zatroskany
wtorek, 14 maja 2019, 17:28

Czołg ciężki?. To może proponuję zacząć prace nad skopiowaniem niemieckiego KingTiger. Każdy sposób skoku na kasę jest dobry. Dlaczego nie zaproponują budowy krajowego wahadłowca do podboju kosmosu. Taka sama skala trudności, a środki do wyciągnięcia od państwa dużo większe.

tut
wtorek, 14 maja 2019, 17:18

Czy ktoś ogarnie ten bałagan? Na prawdę, z punktu widzenia Państwa nie można "poprosić" firmy aby się dogadały? Nie ma nogi co tupnie? Jedynie szybka droga to czołg - K2. I perspektywiczna - K3.

Tomek pl
wtorek, 14 maja 2019, 17:17

To świetnie HCP może teraz sobie pomarzyć o k2pl a PGZ zbuduje prototyp za 10 lat i okaze się że wojsko polskie go nie chce. Brawo PGZ dajcie sobie spokój z tym czołgiem. K2pl to coś dla nas za 5 lat A nie prace koncepcyjno badawcze 10lat i tak nic z tego nie będzie

werte
wtorek, 14 maja 2019, 17:10

"chcemy uzyskać finansowanie " i to są jedyne objawione słowa prawdy. Reszta to oprawka medialna. Teraz dyplomowani zaczną zabawę w klocki Lego - co do czego pasuje albo się da z czym przykleić wiertarką oczywiście za ciężką kasę. Zamiast brać i tłuc K2PL z Cegielskim i Koreańczykami. Bo poza PGZ nie może istnieć żadne życie...

Lolek
środa, 15 maja 2019, 00:42

Akurat Cegielski w temacie MBT ma dokłanie takie same możliwości co PGZ.

werte
środa, 15 maja 2019, 20:30

Raczej nie. Dzięki Koreańczykom mają już gotowy produkt który jeździ i strzela. Odpada proces projektowy, zostaje adaptacja i wdrożenie. PGZ będzie dopiero kombinować co z czym, dlaczego kolejny raz kończy się jak z podwoziem do KRABA, skąd wziąć następną dotację i dlaczego związkowcy znowu czegoś chcą? Jakoś wolę opcję Cegielskiego...

Imperial Palace
środa, 15 maja 2019, 13:14

Mniejsze, PGZ ma przynajmniej w składzie zakłady które co nieco o czołgach wiedzą.

werte
środa, 15 maja 2019, 20:38

Fakt, koreański producent K2 wie o czołgach tyle co nic. Pewnie przez przypadek wyszedł mu jeden z najlepszych czołgów na świecie. Nie to co PGZ. Jak już coś mówią ze zrobią to mówią że zrobią. Tylko nerwus chciałby efektów po dekadzie albo dwóch. Tu trzeba czasu i wiedzy. Nie każdy taką ma. Zwłaszcza taką jak PGZ...

Grześ
wtorek, 14 maja 2019, 17:00

Zbudują go na podstawie k2. Razem z podwoziem Kraba dostali technologię budowy nowoczesnego zawieszenia hydropneumatycznego . To jest to samo zawieszenie co w Koreańskim czołgu. Zakłady Cegielskiego mają gotową propozycję Polonizacja wieży z wykorzystaniem naszej elektroniki(systemy obserwacji , radiostacje , system łącznosci). Nie beż przyczyny HSW stworzyła możliwość produkcji luf. Zastanawiacie się od jakiej firmy kupili maszyny. Niemcy z Francuzami chcieli im upchnąć gotowce beż serwisu i praw produkcji.

Wojciech
środa, 15 maja 2019, 05:31

Tokarka jest niemiecka Wohlenberg a honownica amerykańska firmy Sunnen.

dim
wtorek, 14 maja 2019, 17:00

Ogary poszły w las, gonić kolejnego królika. Przecież nikt na świecie nie oferuje gotowego barzo dobrego czołgu, łącznie z częścią lub kompletem know-how, wedle życzenia kupującego. Zrobi to dopiero PGZ. Co tam cyrk ? Cyrk to byłby przy radosnej działalności PGZ kiepski pogrzeb. - Podatnicy, jesteście gotowi ? Gotowi ! No to przypomnijmy jeszcze historię "polskiego" Kraba. Najpierw kupiliśmy samą wieżę... potem męczyliśmy podwozia, aż kupiliśmy i podwozie. Więc co jest polskie ? - radiostacja ? To po cholerę zmarnowano tyle pieniędzy i lat ? A i tak nie przygotowano nawet jeszcze amunicji ? - Ale czołg ciężki jest oczywiście znacznie prostszy w porządnym zaprojektowaniu i wykonaniu konstrukcji od haubicy samobieżnej. Czołg przyszłości ! A nie jakieś tam KRÓTKOTERMINOWE Leopardy, dajmy na to, podniesione do A7+.

Extern
środa, 15 maja 2019, 13:21

Polska potrzebuje bardzo dużo czołgów, więc jeśli jakieś projekty mają u nas sens to akurat czołgowe mają. Nigdy nie będzie stać naszej gospodarki aby wytransferować na zewnątrz takich ilości pieniędzy jakie trzeba by przeznaczyć na kupno po cenach komercyjnych coś koło 800-1000 czołgów u zewnętrznych producentów, a tyle minimum byśmy potrzebowali skoro potencjalny przeciwnik ma ich coś koło 3 tysięcy.

dim
piątek, 17 maja 2019, 08:38

- nie wiem "dużo", czy "mało", ale wiem, że bez ich właściwego maskowania, bez idealnej osłony opl i przeciwdronowej, w ruchu, bez znakomitego zwiadu , bez dodania im środków walki z celami daleko spoza horyzontu wizualnego, bez osłony dalekosiężnej artylerii itp. - ile by tych czołgów nie było, zostaną raz-dwa "wygniecione jak pluskwy" przez nieporównanie liczniejszego agresora. Czyli musi być tych nowoczesnych czołgów tyle, ile będziemy w stanie osłonić i wspomóc. Dotyczy nie tylko czołgów. Znając akcyjność czysto wyborczą polskich polityków, ich stałe, standardowe przedkładanie interesu partyjnego i karier osobistych, nieraz też materialnych zysków osobistych, ponad patriotyzm - jestem pesymistą. A juą co do państwowego molocha PGZ... "Matko Boska !" - to wojsko jest dla nich, nie oni dla wojska. A osoby, które metodami administracyjnymi, a nie konkurencyjnością, preferują zamówienia z tego molocha, winny siedzieć we więzieniach, nie w fotelach prezesów, z pensją i ochroną. Choć oczywiście są i dobre zakłady, wszyscy wiemy które to są. Tyle, że to nie zasługa PGZ, a ich załóg.

Gustlik
środa, 15 maja 2019, 05:34

Oferują Koreańczycy. Z pełną polonizacją. Ich k2 po niewielkich "poprawkach" może być wystarczającym czołgiem dla naszej armii na najbliższe 15-20 lat. A w międzyczasie k3 albo coś innego.

dim
środa, 15 maja 2019, 13:06

Wiem, ale nie zauważyłeś sarkazmu ? Oczywiście potrzeba decyzji politycznej. Niemniej bezczelne sięganie tego pana po kolejne środki podatnika uważam za niesmaczne. Gdyż wiadomo to i bez ich "prac nad...", co w Polsce możemy, a co trzeba dokupić z zewnątrz.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama