Reklama

Samoloty transportowe trochę później

27 czerwca 2019, 11:34
C-130E Hercules Powidz
Polski C-130E Hercules lądujący w 33. BLTr. Fot. U.S. Air Force

24 czerwca Inspektorat Uzbrojenia poinformował o przesunięciu terminu zgłaszania się potencjalnych oferentów w postępowaniu Drop. Tym samym zmianie uległy terminy fazy analityczno-koncepcyjnej dla tego programu.

Termin przesunięto z końca czerwca br. na koniec lipca. Stało się tak na wniosek podmiotu, który zgłosił chęć wzięcia udziału w postępowaniu. W związku z tym faza analityczno-koncepcyjna dotycząca programu ma trwać od września 2019 do maja 2020 r., a nie - jak planowano wcześniej - od sierpnia 2019 do kwietnia 2020.

W ramach postępowania Drop ma zostać wybrany samolot transportowy, który prawdopodobnie zastąpi pięć użytkowanych obecnie C-130E Hercules. Niewykluczone też, że następcy obecnie eksploatowanych maszyn zostaną wybrani szybko (np. w ramach pilnej potrzeby operacyjnej) i będą to samoloty używane, tyle że młodsze i w nowszej wersji. W tej sytuacji Drop dotyczyłby zakupu samolotu bardziej perspektywicznego, który ostatecznie zakończyłby erę prowizorki w tym segmencie wojskowego lotnictwa transportowego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Muniek
piątek, 5 lipca 2019, 13:47

a400M powinien przynajmniej być przeanalizowany....

Zbigniew
piątek, 5 lipca 2019, 05:14

Wspaniała to okazja do przemyślenia pozytywnych konsekwencji podjęcia wspólnego z Ukrainą programu budowy serii wojskowych samolotów transportowych, tak jak współpracują Francuzi z Niemcami czy Hiszpanami.

Darek61
piątek, 28 czerwca 2019, 14:59

Po co przetarg,jak i tak bedzie 130J ?

wieslaw nowak
piątek, 28 czerwca 2019, 13:13

Co by nie mówić, praktyczny wybór jest niestety jeden C-130, tylko wersja która Partnerzy z UE pokazali już kto jest ważniejszym dla nich, decyzją Parlamentu Europejskiego

Imperial Palace
piątek, 28 czerwca 2019, 20:53

A jaką to niby decyzję podjął Parlament Europejski?

KOSA
czwartek, 27 czerwca 2019, 17:15

Normalnie Skąd ja to znam to tylko pseudo specjaliści z montag potrafią a obudzą się kiedy pierwszy samolot spadnie. I zamiast tracić czas na fazy analizy analityczno koncepcyjne powinni już dawno wysłać zapytanie w temacie zakupu pięciu sześciu nowych maszyn Herkules tak jak zrobiła to francja-niemcy. Powinni się skupić tylko na jednej rzeczy żeby serwis zarówno silników płatowca żeby to wszystko odbywało się w Polsce i kiedy będzie już to zapytanie to powinni zadbać o zapas podstawowych części. Dodatkowe silniki dodatkowe silniki tak by w razie awarii można było szybko wymienić silnik i przywrócić maszynę do służby a w międzyczasie remontować sam silnik. Ale znając na szron znowu zrobił coś głupiego na przykład zakupią wersję h a to byłaby już nie tylko Prowizorka ale i porażka a nawet zdrada to skandal że w służbach jest tyle niekompetencji

Jerry
czwartek, 27 czerwca 2019, 16:41

Prowizorka to jest w lotnictwie smigłowcowym tu mamy dopiero eksponaty Mi-2 które mają po 45 lat i nadal latają temu trzeba by się przyjrzeć i wymienić je w pierwszej kolejności

Zawisza_Zielony
czwartek, 27 czerwca 2019, 14:51

Tylko przetarg nie zaś pilna potrzeba operacyjna, inaczej będzie kolejna prowizorka.

GAPS
czwartek, 27 czerwca 2019, 14:19

Przesunięty, czyli standard

Gts
czwartek, 27 czerwca 2019, 14:14

Przecież o to chodzi, żeby zakup zrobić w ramach pilnych potrzeb od podmiotu który jest nam na ręke. PiS to samo robi teraz z drogami. Najpierw był szok że wykonawcy schodzą i chcą dopłat do kontraktów z powodu inflacji w budowlance na poziomie 70-100%. Potem gdzieniegdzie rozpisywanie przetargów z jeszcze niższą ceną kosztorysową... a dziś przepchnie się ustawę, która pozwoli dać z wolnej ręki szwagrowi budowę za 3x takie pieniądze jak budowano za PO, ponoć drogo. Tu też będzie kilku następców Herculesa z Kawasaki, Embreaerem, Airbusem czy Leonardo na czele, a wybiorą z wolnej ręki produkt LM?!

say69mat
piątek, 28 czerwca 2019, 09:25

??? Czy Japonia v/s Brazylia zapewni naszym siłom powietrznym wsparcie techniczne w przypadku 'w'??? No więc gdzie jest problem??? A400??? Jakimś cudem zarówno Francja jak i Niemcy budują wspólnotę operacyjną w oparciu o potencjał samolotów LM C130J. I nikt nie widzi problemu, że kooperantem Niemiec i Francji jest amerykański przemysł lotniczy. Nawet Airbus nie protestuje ;)))

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama