Reklama
Reklama

Rusza dostawa S-400 do Turcji. Jakie konsekwencje? [ANALIZA]

9 lipca 2019, 09:31
S400
Fot. mil.ru.

Dostawa zakupionego przez Turcję od Rosji systemu S-400 rozpoczęła się. Oznacza to, że Turcja zignorowała ostrzeżenia USA, które zapowiedziały nałożenie sankcji na ten kraj i wykluczenie jej z programu F-35. Tymczasem w ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia o możliwym wznowieniu procesu pokojowego między Turcją i PKK, który byłby prowadzony pod auspicjami USA.

Tureckie media podały w poniedziałek, że pierwsza partia rakiet S-400 zakupionych przez Turcję od Rosji jest już w drodze i dotrze do tego kraju jeszcze w poniedziałek lub najpóźniej we wtorek. Teraz piłka znajdzie się po stronie USA, które od miesięcy starały się namówić tureckiego przywódcę Recepa Tayyipa Erdogana do rezygnacji z tego zakupu. Jak widać bezskutecznie.

Administracja Trumpa może mieć wciąż nadzieję, że dostarczony system nie zostanie aktywowany, co sugerował zresztą kilka dni temu szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu. Twierdził on, że S-400 jako system defensywny nie musi być aktywny do czasu zaistnienia takiej potrzeby. Zostało to jednak szybko zdementowane przez rzecznika tureckiego rządu Ibrahima Kalina, który wykluczył możliwość złożenia nieaktywowanych rakiet w magazynie lub odsprzedania go państwu trzeciemu.

Faktem jest jednak, że Rosjanie rozpoczęli szkolenia tureckich żołnierzy z zakresu operowania systemem dopiero w maju, a turecki minister obrony Hulusi Akar stwierdził niedawno, że instalacja systemu zacznie się dopiero w październiku. Jest rzeczą oczywistą, że Erdogan nie mógł zrezygnować z dostawy S-400 pod wpływem nacisków USA, gdyż zaszkodziłoby to jego wizerunkowi silnego lidera (i tak nadszarpniętemu po wyborach w Stambule). Zwłaszcza, że według badania opinii publicznej przeprowadzonego przez turecki Uniwersytet Kadir Has 44 proc. respondentów stwierdziło, że Turcja powinna zakupić system S-400 mimo zastrzeżeń NATO i zapowiedzi nałożenia sankcji przez USA. Tylko 25 proc. jest przeciwnego zdania.

W badaniu tym zadano też pytania o ocenę stosunków Turcji z USA i Rosją. Aż 81 proc. respondentów uznało USA za zagrożenie dla Turcji, podczas gdy Rosję oceniło tak 44 proc. badanych (mniej niż Francję, Niemcy czy Wielką Brytanię). Mniej niż 5 proc. pytanych stwierdziło, że USA (a także Wielka Brytania i Francja) to przyjaciele Turcji.

Warto jednak zauważyć, że Donald Trump bynajmniej nie śpieszy się z nakładaniem sankcji na Turcję w związku z zakupem rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej, choć zobowiązuje go do tego ustawa uchwalona przez Kongres w 2017 r. tj. Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act (CAATSA). Zgodnie z tym prawem sankcje powinny być nałożone na każdy kraj, który dokonuje poważnej transakcji z rosyjskim sektorem obrony lub służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej. Tymczasem transakcja dot. S-400 miała miejsce w końcu 2017 r. i USA już wtedy mogły nałożyć sankcje.

Konsekwencje dostarczenia S-400 dotyczą trzech lub czterech kwestii. Po pierwsze chodzi o F-35, po drugie o udział Turcji w systemie NATO-wskich ćwiczeń, po trzecie o sankcje wynikające z CAATSA. Po czwarte mogą również objąć inne tematy sporne między USA a Turcją np. kwestię kurdyjską czy problem cypryjskich złóż gazowych.

Jeżeli chodzi o pierwszą kwestię to sprawa jest jasna i nie widać tu żadnej możliwości kompromisu. Turcja zostanie odsunięta od programu F-35 i nie otrzyma tych samolotów ze względu na zagrożenie uzyskania przez Rosję informacji na temat tego projektu po aktywacji S-400. Niedopuszczalność przekazania Turcji tych maszyn została zapisana też w wielu ustawach uchwalonych przez Kongres, który jest znacznie bardziej krytyczny wobec Turcji niż sam Trump. Turcja zapowiedziała odwołanie się do międzynarodowego arbitrażu w tej sprawie. Według ekspertów może najwyżej uzyskać odszkodowanie, ale nie ma szans na to by USA zostały zmuszone do przekazania samolotów.

Zakup S-400 może też ograniczyć skłonność innych państw NATO do udziału w ćwiczeniach NATO na terenie Turcji przy wykorzystaniu najnowszego sprzętu, jeśli będą się obawiać by określone tajemnice nie wpadły w ręce Rosjan.

Znacznie bardziej złożona jest jednak kwestia sankcji wynikających z CAATSA. W trakcie czerwcowego szczytu G-20 w Osace doszło do spotkania Trump-Erdogan, po którym turecki prezydent stwierdził, że Trump poparł tureckie stanowisko w sprawie S-400 i F-35 i zapewnił że żadne sankcje nie zostaną wprowadzone. Oczywiście pozostaje kwestia wiarygodności relacji Erdogana z rozmowy z Trumpem, gdyż obaj przywódcy wielokrotnie sugerowali zupełnie różne rzeczy wynikające jakoby z ich rozmów. Możliwość ominięcia sankcji wykluczył niezwłocznie po wypowiedzi Erdogana kluczowy sojusznik Trumpa w Kongresie sen. Lindsay Graham, choć dodał tradycyjną formułkę o tym jak ważnym sojusznikiem jest Turcja.

Wstrzymanie dostaw myśliwców F-35 dla Turcji wydaje się przesądzone, ale w grę wchodzą również inne konsekwencje. Fot. Staff Sgt. Marcy Copeland/USAF
Wstrzymanie dostaw myśliwców F-35 dla Turcji wydaje się przesądzone, ale w grę wchodzą również inne konsekwencje. Fot. Staff Sgt. Marcy Copeland/USAF

Sam Trump rzeczywiście stwierdził po spotkaniu w Osace, że „Turcja nie była traktowana uczciwie” sugerując, że za wybór S-400 przez Turcję odpowiada Obama bo jakoby odmawiał sprzedaży Patriotów do Turcji. Trump chwalił też Turcję za wypuszczenie pastora Brunsona w październiku ub. r. i deklarował, że obroty handlowe między Turcją a USA powinny być zwiększone z 75 mld usd do 100 mld usd.

Deklaracje Trumpa można odczytywać dwojako jednak z całą pewnością nie jako zgodę na instalację S-400. Wręcz przeciwnie, mogła być to ostatnia marchewka, która miałaby zachęcić Erdogana do rezygnacji z dostawy. Z drugiej strony przywołanie casusu Brunsona może wskazywać na możliwość jeszcze innego rozwiązania. Warto bowiem pamiętać, że choć Erdogan dba o swój publiczny wizerunek nieustępliwego przywódcy to jednak, jeśli ma szansę wycofania się rakiem z pewnych decyzji, to jest w stanie to zrobić. Tak właśnie było z Brunsonem. Sankcje nałożone na Turcję były bardzo bolesne ale Turcja wyszła z problemu z twarzą bo szybko skazała Brunsona na tyle więzienia ile już przesiedział, po czym go deportowała.

Podobna sztuczka została zastosowana wobec Joe Robinsona, byłego żołnierza brytyjskiego, który walczył w szeregach kurdyjskiego YPG w Syrii przeciwko Państwu Islamskiemu (co według Turcji jest działalnością terrorystyczną). By zapobiec kryzysowi dyplomatycznemu tureckie służby specjalne umożliwiły Robinsonowi „ucieczkę”. Turcja wypuściła też nagle w maju z więzienia Serkana Golge, który za kratkami spędził 3 lata. Golge to naukowiec pracujący dla NASA i mający podwójne, w tym amerykańskie, obywatelstwo i jego sprawa była też przedmiotem legislacji Kongresu, który powiązał uczestnictwo Turcji w programie F-35 m.in. z wypuszczeniem Golge z więzienia. Golge wciąż nie może jednak opuszczać Turcji.

Jeśli Turcja sądzi że USA uzna te kroki za wystarczające to prawdopodobnie spotka ją spory zawód. Turcja zagroziła też uczestnictwem w rosyjskim programie S-500, a także zakupem rosyjskich Su-57 lub chińskich J-20. Jeżeli jednak do tego dojdzie do prawdopodobnie oznaczać będzie przekroczenie Rubikonu i początek końca tureckiego członkostwa w NATO. Wcale jednak nie jest to przesądzone bo być może w przypadku S-400 zostanie zastosowany „wariant Brunsona” i Turcja będzie zwlekać z instalacją tego systemu, by po kilkunastu miesiącach się  go pozbyć.

Na to liczą najprawdopodobniej Amerykanie ale Turcja raczej gra na czas licząc, że dzięki temu uniknie sankcji do czasu instalacji, a w międzyczasie to Amerykanie ustąpią. Turcja nie może sobie bowiem również pozwolić na konflikt z Rosją, gdyż popadła w bardzo silne uzależnienie od Moskwy. Rosja, w przypadku tureckiej rezygnacji z instalacji S-400 może bowiem dać zielone światło na inwazję na syryjską prowincję Idlib, a być może również na tereny okupowane przez Turcję w Syrii, w tym wyzwolenie przez Kurdów zajętego przez Turków Afrinu.

To wiąże się z czwartą konsekwencją kryzysu związanego z S-400. Jedną z kluczowych kwestii spornych między Turcją i USA jest kwestia kurdyjska w Syrii Północnej. Po tym, jak w grudniu 2018 r. Trump zapowiedział wycofanie stamtąd wojsk USA (co do dziś nie nastąpiło) Turcja zaczęła szykować się do inwazji (która też nie miała miejsca). Dla USA zdominowane przez syryjskich Kurdów oddziały Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) to sprawdzony sojusznik w walce z Państwem Islamskim, tymczasem dla Turcji to „terroryści” tożsami z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Trump stwierdził jednak po spotkaniu w Osace, że tureckiej inwazji nie było i nie będzie bo przekonał Erdogana (który oczywiście tego nie potwierdził, tak jak Trump nie potwierdził że nie będzie sankcji).

Dziewiąty prototyp Su-57 z nowym silnikiem. Fot. mil.ru
Dziewiąty prototyp Su-57 z nowym silnikiem. Fot. mil.ru

Z kwestią tą łączy się również sensacyjna informacja podana przez niektóre tureckie i kurdyjskie media jakoby we wrześniu miał zostać wznowiony proces pokojowy między Turcją i PKK, a gwarantami tego procesu miałyby być USA oraz Kurdyjski Rząd Regionalny w Iraku. Zawarcie takiego porozumienia pozbawiłoby Rosję silnej karty przetargowej: Kurdów, których raz Rosja wydaje się wspierać by przycisnąć Turcję, a gdy otrzyma co chce pozwala Turcji atakować. Mogłoby również radykalnie zmienić układ sił w Syrii.

Z punktu widzenia USA byłoby to niewątpliwie bardzo korzystne rozwiazanie ale wątpliwe by istniała taka realna szansa. Erdogan jest bowiem zakładnikiem swojego nacjonalistycznego elektoratu. Poza tym bardziej prawdopodobne jest to, że «negocjacje» będą prowadzone z uwięzionym liderem PKK Abdullahem Ocalanem. Tyle, że Ocalan to symbol i większość Kurdów, w tym w szczególności dowództwo polowe PKK i kierownictwo legalnej HDP, nie ma wątpliwości, że po latach izolacji Ocalana jego oświadczenia są efektem nacisków tureckich władz. O gotowości Turcji do realnych rozmów nie świadczy też dobrze zabicie kilka dni temu w nalocie na znajdujące się w Iraku góry Kandil jednego z kluczowych dowódców polowych PKK Diyara Xeriba. Jeśli zatem «proces pokojowy» będzie polegał na wydaniu przez Ocalana oświadczenia nakazujacego Kurdom zaakceptowanie tureckiej okupacji północnej Syrii i rozbrojenie SDF to zostanie to całkowicie zignorowane przez Kurdów.

Kwestia kurdyjska to nie jedyna kwestia gdzie turecka gra w układzie międzynarodowym jest sprzeczna z amerykańskimi interesami. A w ostatnich dniach Turcja nasiliła swoje działania w tych obszarach. Być może chodzi o «podbijanie stawki», ale nawet jeśli tak jest to Turcja może się przeliczyć, zwłaszcza, że w Kongresie zwolenników ostrzejszego kursu przeciwko Turcji jest coraz więcej.

Chodzi między innymi o intensyfikację współpracy turecko-irańskiej i turecko-chińskiej. Turcja od dawna naciska na Iran w celu zwiększenia współpracy wojskowej i podjęcia wspólnych operacji przeciwko Kurdom. W ub. tygodniu Erdogan odwiedził natomiast Chiny, gdzie nie tylko podkreślił strategiczny charakter relacji chińsko-tureckich ale dodał, że kwestia ujgurska, mająca od dekad fundamentalne znaczenie dla Turcji, nie powinna mieć wpływu na relacje dwustronne.

Sprzeczne z interesami amerykańskimi były też działania tureckie w Afryce, gdzie na przełomie 2018 i 2019 r. Erdogan zaczął rozwijać strategiczne partnerstwo z objętym międzynarodowymi sankcjami (z inicjatywy m.in. USA) sudańskim dyktatorem Omarem al-Baszirem. Celem miało być m.in. założenie tureckiej bazy w Sudanie ale obalenie Baszira spowodowało, że nic z tych planów nie wyszło. Turcja zwiększa jednak w ostatnich tygodniach wsparcie dla libijskiego rządu w Trypolisie przeciwko ofensywie gen. Haftara, który nawiasem mówiąc jest obywatelem USA.

Znacznie poważniejsze znaczenie dla relacji Turcji z USA i europejskimi państwami NATO ma jednak podjęcie przez Ankarę nielegalnej eksploatacji gazu z cypryjskich złóż. Eskalacja napięć w tym zakresie również nastąpiła w ostatnich dniach co nie wskazuje na ugodową postawę Ankary. W pierwszych dniach lipca Turcja przerzuciła na kontrolowaną przez siebie część wyspy ponad 40 czołgów Leopard 2, a następnie wysłała w ten rejon drugi statek wiertniczy Yavuz. Cypr odpowiedział oskarżeniem o naruszenie jego suwerenności, a USA i UE wyraziły zaniepokojenie.

Kumulacja agresywnych działań Turcji w ostatnich dniach może być próbą podbijania stawki, a sygnały dotyczące procesu pokojowego z Kurdami niezręcznym pokazaniem «marchewki». Tyle że to niekoniecznie musi zadziałać. USA również mogą zintensyfikować działania represyjne, a to może zakończyć się dla Turcji katastrofą jeśli USA uznają, że kraj ten nie jest już ich sojusznikiem. Sankcje gospodarcze będą zresztą bardzo dotkliwe dla Turcji i w przypadku ich zaostrzenia mogą dobić turecką gospodarkę.  A jeśli Turcja znajdzie się poza NATO to z całą pewnością bardzo szybko PKK zostanie zdjęta z listy organizacji terrorystycznych, a to będzie dopiero początek. Tempo tych wydarzeń nie będzie jednak początkowo zbyt szybkie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 168
Reklama
realista
poniedziałek, 15 lipca 2019, 20:08

turcja dba o interes o swoj interes nie to co polska jankesi mysleli ze postrasza ich a ci beda kupowac bron na lewo i prawo od jankesow ?to nie polska ze bez zadnych korzysci gospodarczych a co do f-35ktory ma duzo problemow pisze o tym amerykanska prasa to jedynie zaplaca odszkodowanie Turcji albo pod stolem sie dogadaja

wtorek, 16 lipca 2019, 12:34

Póki co, kolego to Turcja jęczała o broń od Stanów.

Mniej niż 10 sekund
sobota, 13 lipca 2019, 23:24

Witam. Bardzo dziękuję panie Witoldzie za artykuł, pierwsza tu chyba próba ogarnięcia tematu S-400 i Turcji i zarazem bardzo zgrabna! Od siebie chciałbym dodać kilka uwag dot. sytuacji Turcji. Po pierwsze kalendarium: Erdogan może czuć się niezagrożony do następnych wyborów w 2024r. i tyle ma mniej więcej czasu by się uwinąć z gospodarką. Ważne plany to: elektrownia atomowa od rosjan, zdecydowanie zwiększająca możliwości tureckiej gospodarki, i stanie się hubem gazowym Europy Południowej. Erdogan zapewne oblicza, iż przez te kilka lat przeczeka administrację Trumpa i uodporni się w miarę na ewentualne sankcje amerykańskie. Jest jeszcze i druga, awanturnicza strona Turcji dotycząca jej polityki właśnie wobec Cypru, Grecji czy Syrii. Sama Syria to niesamowit ból głowy. Tutaj Erdogan na własne życzenie zapędził się w kozi róg i padł ofiarą oportunistycznej polityki Rosji dot. Bliskiego Wschodu. Rosjanie w tym rejonie świata siadają do stołu z każdym, niezależnie jakimi despotami i mordercami by byli, oferując swoje usługi i broń. Sprzedaż broni to uzależnienie i dalsze kontakty i w przypadku niewypłacalności pobierane są aktywa kraju opłacalne dla Kremla. Zaznaczyć trzeba że Moskwa nachyla ucha każdemu, i dla każdego ma jakieś rozwiązanie, choćby tymczasowe. Takie podejście daje im dużą przewagę nad Amerykanami. Wracając do Syrii i Turcji, to ta ostatnia jest maksymalnie uzależniona od tego co zrobi, bądź raczej nie zrobi. Twarda ofensywa na Idlib oznacza dla Turcji przede wszystkim kolejną falę uchodźców, z którymi to właśnie ona będzie sobie musiała poradzić (w Turcji jest najwięcej syryjskich uchodźców i są dużym ciężarem dla Ankary). To może zaważyć na losie każdej władzy. Rosja ma więcej haków: Turkish Stream, rosyjscy turyści, wspomniana elektrownia atomowa, handel między oboma krajami... Turcja boi się Rosji bardziej niż amerykańskich sankcji. Zbliżenie obydwu krajów to wynik strachu (o utrzymanie władzy?) Erdogana. Marchewką w tym tańcu jest Turkish Stream i Turcja jako hub (nie tylko) rosyjskiego gazu w Europie Południowej. Takie rozwiązanie to duże wpływy polityczne w regionie, tyle że, nie oszukujmy się, z nadania Kremla. Bardzo to przypomina NS2 i Niemcy od północy.... Na koniec sprawa z Chinami: każdy już widzi chyba jaką politykę zagraniczną prowadzą Chiny (debt trap) i gdyby w tym kierunku zdecydował się uderzyć Erdogan, to byłoby to oznaką desperacji. Reasumując: Erdogan gra va banque, a to czy mu się uda okaże się za kilka lat, czy przełknie gospodarka turecka sankcje CAATSA i czy Rosja da jej szansę wyjście z tarapatów. Zobaczymy, czy turecki wierzchowiec zrzuci dżokeja i pozostanie wolny, czy pójdzie na postronku Kremla.

Polak
czwartek, 11 lipca 2019, 11:17

A ktoś nie wpadł na pomysł że to USA dostanie dostęp do S400 dzięki Turcji? Rozbiorą na kawałki u siebie jak to robili z V2.

Fanklub Daviena
czwartek, 11 lipca 2019, 17:40

USA zakupiły licencje i plany RD-180 z zamiarem produkcji w USA. Ale nie kupili technologii produkcji i mimo ponad 20 lat usiłowań nie są w stanie skopiować tego silnika a przynajmniej jego najważniejszej części: wysokotemperaturowej pompy paliwowej umożliwiającej pracę w najbardziej ekonomicznej technologi - zamkniętego cyklu gorącego, którą od lat 60. USA chce opanować, ale nie potrafi... :)

JMK
piątek, 12 lipca 2019, 01:07

Jeszcze w latach 90-tych było parę takich kwiatków więcej, np. spawanie tytanu. Rosjanie opanowali do perfekcji robienie kadłubów OPOP z tytanu, które zanurzały się do 1000m. Nie wiem czy Amerykanie juz zgłębili tą technologię? Mieli z tym problem. Jest i torpeda "Szkwał", którą próbują skopiować. Znam i inny rosyjski "wynalazek" - metodykę robienia wynalazków. Prawda, że brzmi śmiesznie? Sam się śmiałem, kiedy mi o tym powiedziano.

prawieanonim
piątek, 12 lipca 2019, 16:25

Ciekawe z czego wykonany był SR-71? To odnośnie tego opanowywania robienia kadłubów z tytanu. A to było ponad 50 lat temu.

BUBA
sobota, 13 lipca 2019, 09:49

To wszystko nie jest takie proste: Defence 24: "Rosyjski tytan niezbędny amerykańskiej zbrojeniówce"............................................................................................ ................................................................................................................................................ "Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, iż w czasie Zimnej Wojny, gdy powstawał samolot szpiegowski SR-71 Blackbird, Amerykanie również mieli problem z pozyskaniem odpowiedniej do jego produkcji ilości tytanu. Kadłub SR-71 jest niemal w całości wykonany z tego lekkiego metalu. Ostatecznie problem powierzono CIA, która, nie zważając na możliwe konsekwencje dyplomatyczne, sprowadziła tytan do produkcji SR-71 z... ówczesnego ZSRR.".................................. ........................................................................................................................................... Czytałem gdzieś że były to już gotowe półprodukty do "poskładania" w Lockheedzie. Amerykanie mieli problem z obróbką niektórych elementów i zrobili to Rosjanie...nie bardzo wiedząc do czego to robią:)

trust
sobota, 13 lipca 2019, 01:45

Sr71 jest nitowany i skręcany, spawów tam nie ma.

prawieanonim
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:11

Jaki znowu skręcany? Ekstremalne obciążenia jakim był poddawany ten samolot podczas lotu nie pozwalały na jakiekolwiek skręcanie. Ponad 90% tytanu w tym samolocie było spawane.

JW
sobota, 13 lipca 2019, 20:27

Naprawdę. 93% materiałów użytych wewnątrz i zewnątrz konstrukcji to tytan którego poszczególne elementy były spawane. Nity zwiększają RCS samolotu w dodatku przy wysokich prędkościach i nagrzewaniu płatowca po prostu nity by odpadły.

nLL
piątek, 12 lipca 2019, 15:18

Wspomniany przez ciebie okręt podwodny z tytanu zanurzył się nawet nieco głębiej i dziś te jego 8000 ton tytanu leży na głębokości 1500 metrów. Mowa oczywiście o OP "Komsomolec", w marynarce rosyjskiej w tamte czasy nieformalnie nazywany "złotą rybką" ze względu na cenę. Z tych samych powodów nikt inny nie kopiował podobnych pomysłów. Po zatonięciu "Komsomolca" marynarka winą za katastrofę obarczała przemysł za badziewne wykonanie systemów okrętu, a przemysł winę zwalał na brak wyszkolenia i nonszalancję załogi. I chyba obie strony miały rację. To by było na tyle o tej "perfekcji" w wykonaniu okretów podwodnych z tytanu.

Kiks
piątek, 12 lipca 2019, 13:08

Tytan jest bardzo trudny w obróbce. Trudno, żeby nie mieli opanowanej jego obróbki, skoro są jednym z głównych źródeł jego pozyskiwania. Bardziej by mnie zdziwiła odwrotna sytaucja. Ale od tytanu odchodzi się.

bania Wania
piątek, 12 lipca 2019, 17:08

Tak tytan coraz częściej w konstrukcjach lotniczych zastępowany jest przez drewno ogorzałki wełnistej (popularna "balsa") jest lekkie i "stealth".

BUBA
czwartek, 11 lipca 2019, 01:10

Dodam że Polska mogła by na tym konflikcie ugrać ciekawe technologie z mocno zagrożonego Izraela i odgrywać jego "zamorski" i bezpieczny poligon technologii np. dla IAI ale obecny rzad jest za cienki na takie strategie. Jego specjalność to jęczenie przed Białym Domem w oczekiwaniu na wizytę...ci ludzie nie są zdolni do samodzielnego strategicznego myślenia na lata do przodu.

RZESZOW
czwartek, 11 lipca 2019, 00:54

USA i Israel naciskają na Turcję zaprzestała wierceń na złożach ropy i gazu u wybrzeży Cypru ----system S-400 mimo zastrzeżeń Turcja zignorowała ostrzeżenia USA---

Fanklub Daviena
czwartek, 11 lipca 2019, 17:42

Izrael zignorował ostrzeżenia by nie wiercił na palestyńskich wodach...

say69mat
piątek, 12 lipca 2019, 09:48

??? a co powiesz w temacie eksploracja i eksploatacja złóż roponośnych na terytorium Baszkirii???

piątek, 12 lipca 2019, 17:49

Nic ci nie powie podobnie jak w przypadku G5 Huawei, NSA i szpiegostwa uprawianego przez swoich mocodawców a także w sprawie E. Snowdena w innych tematach.

Kangal
środa, 10 lipca 2019, 21:38

Dostaną S-400. Stracą F-35. Zyskają Su-57 lub J-20 a może z czasem opracują swój i samolot i system opl do czego niewątpliwie dążą. A co zrobi NATO? UE? Pytam tak łO bo myślę że niewiele. Nie mają wyjścia zbytnio. Pogadają, coś ustalą a i pewnie F-35 poleci do Turcji. Trampek niebawem opuści White Hause. Wygra Demokrata i ............:-) Z Iranem porozumienie osiągną a i Z Turcją się dogadają. Trumpek wojuje z Chinami bez sukcesów. I z UE ma na pieńku. I z Turcją pokłócony a i przedstawienia teatralne z Kimem odwala, który ma czerpie z tego niezłą zabawę. Ameryka po trampku płakać nie będzie. Wysiadam jak to czytam. Panie Kiks. Ja bywam w Turcji często. Wiem co Turcy myślą i wierz mi pan lub nie ale Erdogan ma pełne poparcie w narodzie, również wśród inteligencji. Twoje wypociny niczego nie zmienią. Turcja dąży do bycia mocarstwem w regionie to fakt ale pamiętajcie że to polityka USA względem Ankary doprowadziła do tego kryzysu który z czasem zostanie przez amerykanów naprawiony, za pewne z ustępstwami po stronie Turcji ale jednak. Selamlar

Tom
sobota, 13 lipca 2019, 18:41

Żebyś się nie zdziwił jak drugą kadencję rozpocznie

vvv
czwartek, 11 lipca 2019, 15:06

endrogan nie ma poparcia w narodzie oraz wiele Turkow go nie popiera i mowie tutaj o przedsiebiorcach. turcja niedlugo wpadnie do wlasnego dolka ktory kopie pod USA i UE a jak USA sie wkurzą to przykręcą im śrubę na częsci zapasowe dla f-16 i calej floty smiglowcow bazujących na amerykanskich silnikach.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 01:31

Kangal, Turcja juz wyleciała z dostaw F-35, wchodzi CAATSA jak tylko pokaza sie tam S-400 a Kongres od którego to zalezy jest znacznie bardziej cięty na Turcje niz Trump. A pamietasz kto ma wiekszość w Kongresie? Turcja nawet nie zobaczy Su-57, do 2028r Rosjanie bedą próbowali zbudować dla siebie te 76 sztuk. J-20 panie kangal nie ma byc na eksport, na eksport Chiny opracowuja J-31 czyli podróbkę , dosć keipska zreszta F-35. A tymczasem w Turcja osiagneła status smieciowy, gospodarka im leci na łeb na szyje w dół, udało im się własnei porządnei wkurzyc Niemcy i UE

prawieanonim
czwartek, 11 lipca 2019, 21:51

Do tego jeszcze dojdą sankcje UE za wiercenie koło Cypru. Jak Rosja przyjdzie Turcji z pomocą to nawet piachu w Turcji zabraknie.

Turboptyś
piątek, 12 lipca 2019, 13:04

Turcy mają tajną broń w postaci kilku milionów uchodźców w obozach filtracyjnych. Jak Unia będzie za bardzo fikać, to Turcy im pokażą którędy idzie się na zachód...

prawieanonim
piątek, 12 lipca 2019, 16:27

Pokażą im i co? Kto ich niby wpuści? Uchodźcy na terytorium Turcji to tylko i wyłącznie turecki problem.

vvv
piątek, 12 lipca 2019, 18:05

Grecja zamknela granice, Bułgaria, Węgry i Rumunia też. Jak Włosi zamkną to którędy będą migrować?

piątek, 12 lipca 2019, 17:51

I ruszą a wypuszcza ich ci z Brukseli wszak tak trzeba. I nie to nie jest Turecki problem tylko i wylacznie

tylko fakty
czwartek, 11 lipca 2019, 19:57

Davien właśnie wróciłem z wczasów w Turcji i hotele pełne turystów, Turcy zadowoleni i mają znacznie większy optymizm niż Polacy. Teraz fakty: w 2017 r. wzrost PKB Turcji 7,4%, w roku 2018 wzrost PKB 2,6% (faktem jest, że wzrost był w I polowie roku, a w II połowie roku Turcja doznała technicznej recesji). Lira potaniała, to mają inwazję turystów (sam w Turcji zostawiłem ponad 1000 USD poza ceną wczasów). W 2019 roku prawdopodobnie będzie również wzrost PKB. Teraz ciekawostka, w tureckich sklepach była wołowina marmurkowa z rasy Hereford, czy Aberdeen Angus której w Polsce nie ma, bo Polaków nie stać na tak drogie mięso (polędwica Hereford to koszt około 180 PLN za kilogram). Widziałem jak Turcy tą wołowinę kupowali i chciałbym takiej biedy w Polsce, aby Polaków było stać jeść wołowinę Hereford, a nie chemiczne polskie kurczaki.

Taka prawda !
piątek, 12 lipca 2019, 11:03

Wiesz w Moskwie czy Sankt Petersburgu jest jeszcze lepiej i majętniej ale wyjedź na prowincję, a przekonasz się ile wart jest dany kraj...nie pisz już więcej takich bzdur !

Kangal
piątek, 12 lipca 2019, 17:51

Jak sie nie ma co odpowiedzieć to temat trzeba zmienić

prawieanonim
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:14

No jasne. Nie ma to jak ocieniać kondycję gospodarczą kraju na podstawie ilości turystów w hotelach. Może rosyjscy ekonomiści faktycznie tak robią i dlatego Rosja wygląda jak wygląda ale za to jakie ma hotele i turyści też w nich są.

Pavel
czwartek, 11 lipca 2019, 15:18

Niebawem USA z Turcją dogadają się a więc Wilk syty owca cała. Turcja jest zbyt ważnym ogniwem w trybiku by USA z niego zrezygnowało. Sprawa choć poważniejsza przypomina tę z Huawei. Trump na każdym froncie ponosi klęskę. To aktor słabego talentu

Turecki Kebab
środa, 10 lipca 2019, 12:52

Qatar finansuje Turcję 3mld rocznie Także kaska jest na godzinę W Turcja rozwija swoją baze na terytorium Qataru i tam postawi S400

pirx
środa, 10 lipca 2019, 12:46

Chwila, kongres USA zabezpieczył, administracja musi się zastosować więc F35 zabezpieczone. Teraz to Rosja ustawi swoje cenne S400 na terytorium NATO. Domyślam się że teraz Rosja zrobi wszystko aby ich system nie został uruchomiony na obszarze NATO (pomimo przyjęcia kasy).

Darfiq
środa, 10 lipca 2019, 07:35

Prawdą jest, że to Irak (Saddam),zdestabilizował tą kruchą,sytuację w tym regionie atakiem na Kuwejt ,potem to już poszło efektem domina .Irak miał piątą armie lądową na świecie (sic.). Nawet nowoczesną w tamtych czasie . Była krucha stabilizacja ,Irak -Iran , Arabia Sałudów,gdzieś tam w środku za kasę, od USA swój spokój (nie widzący łamania praw człowieka ) Plus Turcja która,w tej chwili ma najmocniejszą armie i się na rozgrywającego pisze ,z jednej strony , i Izrael z drugiej . To się musiało skończyć zaproszeniem , wszystkich burde...lem na skale co najmniej regionalną . Czytałem taki parę lat temu ,to już do was po czytać go, futurolog Georg Friedman,Pisał że Rosja z Turcją, tam wojny.

Igi
sobota, 13 lipca 2019, 18:21

Nowoczesną? Z posiadanym uzbrojeniem armia Sadama mogła uchodzić za nowoczesną co najwyżej w latach siedemdziesiątych ale nie osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

mobilny
czwartek, 11 lipca 2019, 10:06

Saadam nie zdestabilizował sytuację na bliskim wschodzie. Zrobiły to Stany ku uciesze Izraela a Zachod patrzył z czasem bedac bez wyjscia przyłączył sie do tego. I tak to trwa po dziś dzień

biały
środa, 10 lipca 2019, 16:02

piątą armię świata ??? usa , chiny , indie , pakistan , i co Irak był następny ?

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:17

Irak miał armie sporo silniejsza od pakistanu w tym czasie.

;llld
środa, 10 lipca 2019, 21:26

od konca

hym108
środa, 10 lipca 2019, 14:53

Irak z Iranem nie dal rady. Choc ciewostka ze Irak byl wspierany przez kraje arabskie, takze Usa I WB, takze ZSRR bylo przchulne irakowi, a np POlska spzredala do Iraku 400 czolgow (nie pamitam juz jakich) Donald Ramsfeld fratulowal dla Saddama ataku na Iran a jednak i tak nie dali rady. Ciekwostka jest ze gdy Saddam wiedzial ze wojna jest w zasadzie nie do wygrania zapropnwal dla Iranyu wsplny atak na Izrael (co mialo go zrechabitowac w oczach Arabow) i Chomeini nie zgdzil sie. PO wojnie Irak mial dlugi a najekszym pozyczkodawca byl Kuwejt. Saddam uznal ze zamiast splacac dlyg zajmie Kuwejt. Ps w tym samym czasie byla synna afera Iran- Kontras w usa

Sssssssssss
środa, 10 lipca 2019, 17:23

Wszystkie irackie T-72 były polskiej produkcji. Lekko zubożone w stosunku do naszych. Nie dostaliśmy za nie większości zapłaty.

Smuteczek
środa, 10 lipca 2019, 14:38

Nawet wtedt ta 5ta armia to zajmowała swoje miejsce tylko pod wzgledem liczebnosci. Tak samo dzisiaj mozesz postawic Koreanczykow z polnocy w pierwszej trojce. Jezeli jednak o faktyczne zdolnosci bojowe sprawa wyglada juz inaczej

Wojmił
środa, 10 lipca 2019, 00:19

Ufff... jak dobrze, że UE grała na czas w końcu odmówiła akcesji tego kraju z Azji Mniejszej..

Kiks
środa, 10 lipca 2019, 12:24

Nie do końca tak. To Turcja niespecjalnie chciała wejść. Bo sama by sobie zaszkodziła osłabiając UE. A słaba UE to złe perspektywy dla Turcji.

Młam
czwartek, 11 lipca 2019, 12:15

A w jakiż to sposób osłabiła by unię? Co wy tu za bajki opowiadacie! Turcja nie weszła do unii na własne życzenie, odmawiając przeprowadzenia u siebie reform. Zabrakło im determinacji albo myśleli, że zrobią UE w konia. Znając ich naturę, to stawiam na ich awanturnictwo.

mobilny
czwartek, 11 lipca 2019, 10:07

Zgadzam sie

sten
wtorek, 9 lipca 2019, 23:30

Turcja gra vabanque, ale karty ma slabe. Doskonale pokazaly to wachania kursu liry w zeszlym roku. Militarnie nie sa tez tak mocni, jak Erdogan straszy ...

Naiwny
wtorek, 9 lipca 2019, 23:24

Nie będzie żadnych sankcji. Program F35 zostanie na jakiś czas zamrożony po czym w dogodnym propagandowo momencie zostanie bez rozgłosu wznowiony. Oczywiście USA i zaprzyjaźnione "demokracje" zachodnie zintensyfikują długo terminowe działania zmierzające do odsunięcia od władzy Erdogana i zastąpienia go bardziej pro amerykańskim politykiem, może wybuchnie kolejna kolorowa rewolucja a może znów zbuntuje się armia a może będzie jakiś nieszczęśliwy wypadek. Oczywiście decyzja Turcji utrzymana wbrew wyraźnym życzeniom Hegemona podkopuje jego autorytet i pretensje do bycia jedynym supermocarstwem ale to jakoś da się załatwić przy pomocy "wolnych" mediów i ew. jakiejś małej spektakularnie wygranej interwencji typu "grenada". o i może Rosja przy okazji dostarczy ten swój złom do kilku kolejnych Państw. A tak przy okazji gratuluję kol. Davienowi informacji o tym czym jest system S500 bo mnie się dtychczas wydawało, że takiej wiedzy poza wąską grupą rosjan nikt inny nie dysponuje. Zresztą to bez znaczenia bo Rosja wielokrotnie zapewniała, że nie przewiduje sprzedaży S500 do innych Państw.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 14:57

Naiwny, może już bajek nie opowiada:0 Trump podpisał juz usunięcie Turcji z dostaw F-35, Kongres przegłosował CAATSA które wchodzą z urzedu jak w turcji pojai się pierwsza bateria S-400. A c do S-500 panie Naiwny to system był juz prezentowany na pokazach, podano co wchodzi w jego skład i jakos tak dziwnie się składa że te wszystkie elementy to są wziete z S-300WM( pociski 9M82 i 9M83 oraz radary wczesnego wykrywania i naprowadzania) i z S-400( pociski 48N6 i 40N6-jak go skończa oraz radary 92N6 i 96L6).Aha i dochodzi jeden "nowy" pocisk 77N6 w wersji hit to kill.

Stefffan
wtorek, 9 lipca 2019, 22:01

Wyjście Turcji z NATO, oznaczałoby geopolityczną katastrofę dla USA. Jakie jest znaczenie Turcji, to wystarczy spojrzeć na mapę, Klucz do panowania na Bliskim Wschodzie, brama między Europą a Azją, kotrola wejścia na Morze Czarne. Dlatego USA nie może sobie pozwolić na utratę Turcji. Ale jak ją utrzymać w swojej strafie wpływów? Z pozycji siły, czy kompromisem? Próba usunięcia Erdogana w 2016 roku się nie powiodła. Można próbować go usunąć za pomocą sankcji gospodarczych, ale USA ma już tyle otwartych frontów, że otwieranie kolejnego konfliktu jest zbyt ryzykowne. Dlatego pozostaje tylko kompromis z Erdoganem. Tym bardziej, że on chce pozostać w sojuszu z USA, ale domaga się tylko trochę szacunku. Amerykanie muszą zrozumieć, ze Turcja ma swoje interesy i muszą je zacząć brać pod uwagę. Myślę, że Trump to rozumie, gorzej z niektórymi „jastrzębimi” generałami i senatorami, którzy „grają” przeciwko Trumpowi utrudniając mu porozumienie z Erdoganem.

Danisz
środa, 10 lipca 2019, 10:13

USA jest w sojuszniczych relacjach z większością krajów Bliskiego Wschodu, więc nie potrzebuje Ankary by jak to zupełnie nietrafnie nazywasz "panować" nad tym regionem. Poza tym od rozpadu ZSRS strategiczne znaczenie Turcji znacznie zmalało i jest obecnie nieporównanie mniejsze niż np. Tajwanu. Bramą między Europą i Azją jest Kanał Sueski - jakbyś nie wiedział, gro transportu odbywa się drogą morską, a nie za pomocą Orient Ekspresu. Morze Czarne (podobnie z resztą jak Bałtyckie) to niewielki i mało znaczący akwen z pkt. widzenia globalnego mocarstwa, bo nie prowadzą tamtędy żadne kluczowe szlaki handlowe, ryzyko dla operujących tam jednostek jest duże, a potencjalne zyski niewielkie. W dodatku Turcja nie może zablokować cieśnin, bo dobrze pamięta, że jak ostatni raz to zrobiła (akurat okrągłe sto lat temu) to niemal przypłaciła to ich utratą - nie kontrolowała ich ani w czasie Zimnej Wojny, ani po zestrzeleniu ruskiego Su gdy Moskale ostentacyjnie prezentowali rakiety przeciwlotnicze przepływając przez Stambuł. Także kolejny raz pudło kolego. Dalej: próba usunięcia Erdogana w 2016 to niemal na pewno mistyfikacja mająca umocnić władzę Erdogana po tym jak jego obóz polityczny zaczął przegrywać wybory. Sankcje gospodarcze nie są potrzebne, co pokazały ostatnie dwa lata - wbrew wieloletniej propagandzie sukcesu turecka gospodarka okazała się tak słaba, że nawet napędzane plotkami spekulacje na jej walucie omal nie doprowadziły jej do załamania. Zachód nie musi wywierać żadnej presji na Erdogana - ostatnie wybory w Stambule pokazały, że wystarczy poczekać. Kompromis nie jest wbrew temu co piszesz jedynym rozwiązaniem, a co najwyżej rozwiązaniem najbardziej prawdopodobnym, bo Zachód ma go podobnie jak pojęcie win-win game w swoim DNA. Nie rozumie tych pojęć natomiast cywilizacyjnie wschodni Erdogan, który nie negocjuje, tylko się domaga i próbuje stosować metodę faktów dokonanych, a czym starszy, tym bardziej nieskory do współpracy. Szacunek okazuje się Turcji gdy zaprasza się ją do G-20, choć gdyby patrzeć na gospodarkę, to równie dobrze mogłaby zastąpić np. Holandia, a nie poprzez przymykanie oczu na łamanie demokracji i praw człowieka. I nie, Amerykanie ani UE nie muszą przyjąć do wiadomości, że Erdogan, bo nie Turcja, ma ma swoje interesy w wydobywaniu ropy na wodach terytorialnych innego kraju, w zabijaniu kurdyjskich sojuszników Zachodu, w handlu ropą najpierw z ISIS a teraz z Assadem, we współpracy wojskowej z Iranem, czy w kupowaniu sprzętu wojskowego z Rosji objętej sankcjami za napad na niepodległe państwo. Albo jesteś z Zachodem, albo jesteś kolejnym wschodnim satrapą - tu kompromis może polegać tylko na wycofaniu się z twarzą z głupich decyzji. Jednym słowem popełniłeś wyjątkowo niemądry wpis.

Stefffan
środa, 10 lipca 2019, 22:40

Podtrzymuje swoją opinię, że wyjście Turcji z NATO byłoby katastrofą dla sojuszu i dla USA. Pohukiwania, na tym forum, żeby wyrzucić Turcję z NATO to absurd. Erdogan ma świadomość, jakie jest znaczenie Turcji dla globalnego układu sił, dlatego może ostro licytować z Amerykanami. A ci będą musieli w końcu zgodzić się na kompromisy. A spraw konfliktowych jest wiele. Co do S-400 i F-35, to mamy tutaj komfortową sytuację, bo w ciągu najbliższych kilku tygodni będziemy mogli zweryfikować groźby Amerykanów. Najprawdopodobniej będzie tak, jak przewiduje Naiwny - z wielkiej chmury mały deszcz.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 01:35

Steffan, jakie komfortowe połozenie Turcji?? Takie to było ponad 30 lat temu w czasie zimnej wojny ale nie obecnie. A co do F-35 to wczoraj trump podpisał rozporządzenie usuwajace Turcje z mozliwosci zakupu i dostaj jakichkolwiek F-35, Kongres przegłosował CAATSA wiec tym razem Erdogan wpadł na gruba sciane i nikt z nimcackać się nei zamierza.

Wanisz
środa, 10 lipca 2019, 13:15

Bzdura z samego założenia, gdzie AS i Kuwejt czy Qatar jak się distaniesz z tamtej strony nad Morze Śródziemne. To Turcja jest dla USA bramą na bliski wschód.

Danisz
czwartek, 11 lipca 2019, 15:55

Słyszałeś kiedyś o Kanale Sueskim? A jak już się upierasz przy transporcie lądowym, to o Egipcie albo o Izraelu? Tak się dostaniesz "z tamtej strony nad Morze Śródziemne". Albo samolotem... Także nazywasz bzdurą coś czego chyba nie rozumiesz i w dodatku używasz bzdurnych argumentów. Poza tym prawda jest taka, że Turcja nie jest już od dawna żadną bramą do tzw. Bliskiego Wschodu - używanie średniowiecznych zachodnioeuropejskich pojęć do opisu sytuacji Stanów Zjednoczonych w XXI w. jest nonsensem.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:20

Wanisz, po prostu przepłyne Kanałem Sueskim albo przez Ciesnine Gibraltarską. A na Morze Czarne dostane sie normalnie przez Bosfor i dardanele, bo ostatnie co Turcja by chciąła zrobic to zerwanie traktatu z Montreaux i powrót umowy z Lozanny:)

Andrettoni
wtorek, 9 lipca 2019, 21:53

Myślę, że to nie są wszystkie wątki, ale artykuł pokazuje skale komplikacji i w zasadzie niemożność przewidywania jak rozwinie się sytuacja. Wszystko zależy od tak wielu zmiennych... Mimo wszystko Turcja jest wartościowym członkiem NATO, a jej utrata zmieni całkowicie balans sił.

Sailor
wtorek, 9 lipca 2019, 19:24

Turcja jeszcze niedawno pchała się do UE, a tu się okazuje, że jej członkostwo w NATO to jedno wielkie nieporozumienie. Może przyszedł czas aby tą pomyłkę naprawić.

środa, 10 lipca 2019, 01:16

Bo? Nie rozumiem. Czytasz artykul1 ze zrozumieniem tekstu?

Niuniu
wtorek, 9 lipca 2019, 17:38

Dostawy jeszcze się nie zaczęły tak więc wszystko teoretycznie jest możliwe. Amerykanie mocno się napięli i tym samym znaleźli się w fatalnej pozycji. Co sobie reszta świata pomyśli jeśli mimo tak potężnych gróźb Turcja (kraj sojuszniczy a wręcz wasalczy USA) wprost mówi USA "walcie się"? Ewentualnych sankcji USA nie ma co demonizować. W końcu USA nie może próbować doprowadzić do znaczącego kryzysu ekonomicznego swego kluczowego sojusznika bo może przestać być tym sojusznikiem. A ekonomiczne miejsce USA w relacjach z Turcją chętnie przejmą np. Chiny. Perspektywa wyjścia Turcji z NATO dla NATO i USA w peaktyce nie istnieje. To by była największa klęska USA od wojny Wietnamskiej. Powstanie antyrosyjskiej Kuby czy Wenezuela to pikuś w porównaniu z utratą przez USA Turcji. W Moskwie, Pekinie a pewnie i Teheranie prze rok by nie trzeźwieli ze szczęścia. Najprawdopodobniej po dostawie S400 do Turcji USA wykona kilka symbolicznych ale nie mających żadnego praktycznego znacenia anty tureckich ruchów i za kilka miesięcy nastąpi powrót do dotychczasowych relacji. Program F35 dla Turcji na te miesiące zostanie zamrożony o później przywrócony. A Rosja w efekcie dostanie kilka kolejnych zamówień na S400 od innych państw. Długo falowo USA zwiększą wysiłki zmierzające do zmiany rządów w Turcji na bardziej spolegliwe najlepiej złożone z byłych wojskowych. Czyli niby nic się nie zmieni. Tylko na wizerunku Supermocarstwa pojawi się kolejne pęknięcie.

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 09:46

Tylko, że Turkowie "walcie się" usłyszeli po raz pierwszy z Europy. A konkretnie od Niemców i od Austriaków. Tak więc Amerykanie będą tylko kolejnym zachodnim państwem, które pokaże im środkowy palec. I coś mi się widzi, że jak chłopaki będę pogrywać tak dalej, to zobaczą jaszcze kilka środkowych paluszków.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:05

Niuniu i znowu musze cie rozczarówać. Trump juz usunał Turcje z programu F-35, sankcje sa gotowe i wejdą w zycie jak tylko w Turcji pokaże sie S-400, nikt na Zachodzie się z Erdoganem nie ma zamiaru cackać. Gospodarka Turcji sięgneła dna( status smieciowy obligacji), Erdogan własnei zadarł dodatkowo z Niemcami i USA łamiac kolejny układ jaki podpisałi tyle panie niuniu. A wyjscie Turcji z NATO to dla NATO niewielki problem, dla Turcji katastrofa gospodarczo -polityczna

Kangal
środa, 10 lipca 2019, 21:40

Wyjście Turcji z NATO to WIELKI problem dla Zachodu. Strata zarówno polityczna i gospodarcza zapewne tak ale nie KATASTROFA.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 01:36

Kangal, jaki wielki problem? Wielki to on byłby w czasie Zimnej Wojny ale nie obecnie. natomiast dla Turcji to potezna katastrofa

Nostradamus
czwartek, 11 lipca 2019, 13:10

Nie sądzę

tagore
wtorek, 9 lipca 2019, 17:33

Turcja przygotowuje się do opuszczenia w wygodnym momencie NATO i przejęcia całości Cypru. USA za dużo się wydaje.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 00:22

Tagore, to jak śądzisz jak skończy turcja zazynająca wojnę z NATO? Podpowiem ci, zostanie z nich niewiele.

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 19:52

Sankcje, embarga itd. Myślisz, że jak długo pociągnie Turcja bez wymiany z UE? USA tak dużo się wydaje, że przytarli nosa Huawei, myślisz że przejmą się podskakującym Erdoganem? Bo to z nim jest problem. Gorzej dla niego jak tym razem faktycznie ktoś pomoże się go pozbyć. A w armii powsadzał chorągiewki.

Turkish blues
środa, 10 lipca 2019, 11:15

Trump tak przytarł nosa Huawei że zaowocowało to stworzeniem przez chińskiego potentata swego sysyemu operacyjnego. Niedawno trampek wycofał się z tego genialnego pomysłu.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:08

I co z tego że Huawei stworzył sobie nowy OS inni tez to robili, a teraz ich OS-y sa przypiskami w historii, Jak ARM decyzji nie zmieni, a na razie tego nie zrobił to nie będzie nowych smartfonów Huawei. A teraz pomysl co Trump dostał w zamian za wycofanie się z sankcji wobec Huawei bo na ładne oczy tego nie zrobił:)

mobilny
czwartek, 11 lipca 2019, 10:09

1. Co dostał? 2. Trump się ośmieszył tym krokiem a Huawei urósł w siłę. Paplaj dalej sobie te bzdury zdrów

Barley
środa, 10 lipca 2019, 18:47

System operacyjny zrobili, już go testują w środowisku otwartym. Kwestia czasu jak go zaaplikuja. Natomiast Trump zniósł sankcje przeciw Huawei i powiedział jasno dlaczego je znosi. Z powodu wielkich strat jakie to embargo przynosiło firmom amerykańskim będącymi dostawcami Huawei. Proste.

Pavel
środa, 10 lipca 2019, 01:17

Przytarli nosa Huawei? Chłopie to porażka USA zresztą naprawiona ale porażka

Fanklub Daviena
czwartek, 11 lipca 2019, 18:01

Nienaprawiona: nawet UE wyklucza amerykańskie firmy z unijnych programów zbrojeniowych jeśli nie przekażą własności intelektualnej a każdy nieamerykański konstruktor 10x się zastanowi nim użyje amerykańskich rozwiązań, wiedząc, że USA będzie mieć prawo weta. To nie strzał w stopę przez USA - to przestrzelenie sobie tętnicy udowej... :)

Rzeszow
wtorek, 9 lipca 2019, 16:31

: obrona przeciwlotnicza w turcji nie istnieje -- są pod kontrolą ...usa...teraz wszystko się zmieni ...

Milutki
wtorek, 9 lipca 2019, 14:43

Amerykanie zdradzili Turcję wspierając ich wroga w północnej Syrii czyli odnogę PKK. YPG jest odnogą PKK, jest to wiadome poza wszelką wątpliwość. USA musi się nauczyć że na sojusze się pracuje a sojusz nie jest wasalizacją. Turcja ma dużo możliwości ruchu, nie jest tylko skazana na USA. Turcja broni Turków na Cyprze przed połączeniem Cypru z Grecją i w dłuższej perspektywie wysiedleniu lub eksterminacji Turków. PKK, YPG czy jakkolwiek by nie nazywać tych komunistów nie mają szans w starciu z Turcją jakakolwiek nie byłaby sytuacja miedzynarodowa

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 09:57

Tylko, że w eksterminacji to nie Grecy się specjalizują tylko ktoś zupełnie inny.

Milutki
piątek, 12 lipca 2019, 11:29

Grecy stosowali eksterminację i wysiedlenia, tak było wcześniej z Krętą a jeszcze wczesniej z resztą Grecji podczas walk niepodległościowych, Grecy walki o niepodległość zaczęli od mordowania tureckiej ludności cywilnej mieszkającej tam od pokoleń. Niestety przekłamany obraz jest taki że to Turcy mordowali Greków a ci się bronili

Milutki
środa, 10 lipca 2019, 13:40

@Davien, @Gts, Państwo Cypr stworzyli Brytyjczycy wycofując się stamtąd , nie ma narodowości cypryjskiej, jest tylko grecka i turecka. Grecy próbowali przyłączyć Cypr do Grecji a Turków uznać za instruzów, w dłuższej perspektywie się ich pozbyć, Turcja to powstrzymala, słusznie ignorując prawo oderwane od rzeczywistości marginalizujące Turków cypryjskich. YPG tylko formalnie zerwało z PKK na potrzeby miedzynrodowego wizerunku aby nie być posadzonymi o terroryzm, to jest sprawa oczywista.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:35

Panie milutki, znowu... Cypr panie milutki to grecka wyspa zamieszklała przez Greków którą Turcja zajeła siła w 1570r, a straciła ostatecznie w 1914r występując przeciwko Anglii i francji w I wojnie swiatowej W 1950r cała praktycznie ludnośc Cypru głosowała za przyłaczeniem do grecji ale WB której Cypr był kolonia to zignorowała, Nikt Turków sie nei chciłą pozbywać, przeciwnie po uzyskaniu nie podległości współrzadzili wyspą, mimo ze było ich mniej niz 1/5 ludnosci. W 1974r Turcja dokonała inwazji popełniając liczne mordy i zbrodnie wojenne na cywilach i to nie mogac odnieśc sukcesu musieli sie zgodzic na zawieszenie broni, które zaraz pózniej zreszta zerwali od tamtego czasu okupujac 37% wyspy prowadząc tam czystki etniczne i mordy. Nikt na świecie nei uznaje Cypru północnego, nawet twoja Rosja.

Milutki
czwartek, 11 lipca 2019, 09:33

Davien, Grecy od starożytności zajmowali różne ziemie siłą przyszło że pewne też siłą tracili , również Cypr. Turcy mieli jeszcze do coś do powiedzenia po uzyskaniu niepodległości bo jeszcze Cypr był pod wpływem Wielkiej Brytanii, dlatego właśnie w 1974 r junta wojskowa przeprowadziła zamach stanu w Grecj i na Cyprze aby Cypr przyłączyć do Grecji. Turcy byliby wtedy obcym elementem do usunięcia, inwazja turecka powstrzymała ten proces. Cypr Północny istnieje tylko dlatego że coś politycznie musi istnieć, Turcja nie miała zamiaru zajmować całego Cypru, czystki etniczne i mordy prowadzili Grecy. Referendum przyłączeniowe w takim dwunarodowym kraju jak Cypr nie działa bo część ludzi będzie mocno pokrzywdzona, w tym przypadku Turcy. Zresztą referendum można zrobić w innym formacie, zapytać samych Turkow czy chcecie aby tam gdzie mieszkacie przyłączyć do Turcji, jak odpowiedz będzie pozytywna to podzielić Cypr

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 16:08

Milutki, znowu... To zaczynamy: W 1914r Turcja straciła Cypr, w 1925r zrzekli sie go cąłkowicie w Lozannie Zamach stany był w Grecji w 1967r( dyktatura czarnych półkowników) a w 1974r był zamach na Cyprze odsuwający od władzy wlasnie ta dyktaturę( władzę objeli umiarkowani). Propozycja by Cypr przyłaczyc do Grecji i zmiana konstytucji to rok 1963 . Natomiast najazd Turecki nastapił 18 dni po objeciu rządów przez umiarkowanych. Czystki i mordy to dizeło wyłacznei Turków. Turcja chciała zajac cały Cypr ale zwyczajnie nie dali rady, zatapiając sobie przy okazji niszczyciel:) Panei milutki, jak widać pomieszał pan i poplatał co tylko mógł, dodał kupe zmysleń by tylko oszukac fakty, ale te ne dadza sie oszukać. A co do referendum, to naprawde załosna manipulacja, niech najpierw Turcja sie wyniesie z Cypru to wtedy te całe 18% Turków jakie tam byo moze cos próbować zrobić w referendum ale dotyczacym całej wyspy, sowieckie zagrania tu nie przejdą. Nie bedzie zadnego podizału Cypru a jak Turcja będzie za mocno skakała to tym razem USA jej z pomoca jak w 1974 nie przyjda.

Milutki
piątek, 12 lipca 2019, 11:24

Davien, nie doczytałeś historii. Wewnątrz junty wojskowej w Grecji nastąpił wewnętrzny przewrót w 1974, po pół roku nastąpił zamach stanu na Cyprze po to aby połączyć Cypr z Grecja.Turcja gdy zobaczyła bierność Wielkiej Brytanii wobec złamania zasady niepodległości Cypru samodzielnie przeprowadziła inwazję, wcześniej liczono na brytyjską interwencję. Do twoich opowiastek o mordach i czystkach nie będę się rozpisywał, masz do przyswojenia dużo bardziej elementarną wiedzę.

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 23:52

Turcja skolonizowała już Cypr Turkami z kontynentu, gdy autochtoniczna Turko-Cypryjska młodzież, kto tylko znich zdoła zaczepić się, ucieka za granicę. Po stronie okupowanej przez Turcję, na jednego dorosłego mężczyznę Turko-Cypryjczyka przypada już kilku wojskowych, policjantów lub paramilitarnych Turków, przybyłych z kontynentu. To byłoby w wielkim skrócie.

wtorek, 9 lipca 2019, 16:27

Brednie.

Kangal
wtorek, 9 lipca 2019, 16:09

Dokładnie

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 15:36

Milutki, to obalamy mity: YPG nie jest odnoga PKK ,dawno zerwali wszelkie kontakty z PKK. Turcja na Cyprze jest całkowicie nielegalnie jako okupant ale do tej pory jakos im to uchodziło, teraz własnie złamali porozumienia z Niemcami i USA odnosnie broni na Cyprze wiec jak widac wbrew twoim bajkom Turcja własnei wyladowała na równi pochyłej i bedie się tylko staczała:)

Milutki
środa, 10 lipca 2019, 20:55

Davien, YPG zerwało z PKK tylko dla celów wizerunkowych aby nie być posądzonymi o terroryzm. To jest sprawa oczywista. Cypr jako państwo założyli Brytyjczycy wycofując się stamtąd, nie ma narodowości cypryjskiej, Grecy chcieli przylaczyc Cypr do Grecji, Turcy to powstrzymali aby chronić Turków, zajęli tylko część wyspy.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 01:44

Milutki YPG zerwała z PKK nie z powodu pr-u ale z powodu róznicy zdań co do metod działania. Cypr panie milutki był częścią Grecji do podboju go przez Turków w 1570r a Turcja straciła go ostatecznie w I wojnie światowej. Turcy po napaści na niepodległy Cypr chcieli zajac go cały ale mając 2,5x wieksze siły i wsparcie USA nie byli w stanie i jedynie zdrada łamniąc zawieszenie broni zajeli 37% wprowadzając od razu czystki etniczne i mordyna cywilach. Nikogo nie chcieli chronić wiec nie kłam chcieli zatrzymać układ zjednoczeniowy z Grecją wiec panie milutki bez żałosnej manipulacji proszę.

Milutki
piątek, 12 lipca 2019, 16:12

Davien, odpowiedziałem w innym poście na temat twoich bajek o Cyprze, aczkolwiek każdy myślący człowiek sam znajdzie informacje jak było i jest naprawdę. YPG jest odnogą PKK przyznał to nawet amerykański senator obrony Ashton Carter gdy USA zaczęły ich wspierać. Formalnie YPG musi zerwać z PKK bo inaczej ich sponsorzy będą mieli problem ze wspierają terroryzm, jakiś powód , nawet najbardziej idiotyczny muszą podać.

SOWA
środa, 10 lipca 2019, 00:13

Obecnie tego typu dyskusje nie mają sensu. Ważne jest to jak Turcja zachowa się podczas ataku USA na Iran bo szanse na pokojowe rozwiązanie są coraz mniejsze.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:11

SOWA, a na miejscu Erdogana cos bys robił?? Bedzie siedział na tyłku podobnie jak Rosjai i Chiny i ogladał przedstawienie. Ma teraz znacznie większe zmartwienie niz pakowanie sie w starcie w którym może oberwac od dowolnej ze stron całkiem sporymi odpadkami.

SOWA
środa, 10 lipca 2019, 21:06

Atak na Iran może oznaczać wzmocnienie Kurdów. Tych w Syrii oraz połączenie się Kurdów irackich z irańskimi. Turcja może więc zdecydować się na okupację części terytorium Iranu. Amerykanie? Amerykanie nie zaatakują Turków. Nie będzie to dla nich wymarzona sytuacja ale z drugiej strony chyba lepiej jak na części kontrolowanego terytorium będą ginąć Turcy a nie Amerykanie? To źle by wyglądało w CNN a no i jeszcze tam gdzie będą Turcy nie będzie Rosjan. Proste może zbyt proste.

cynik
środa, 10 lipca 2019, 12:30

Jako, że Turcja traktuje Iran jako rywala w świecie arabskim to raczej będzie kibicować takiemu atakowi USA O ile on kiedykolwiek nastąpi bo na to się nie zanosi.

Gts
wtorek, 9 lipca 2019, 15:22

Napiszę ci tak. Manipulujesz gościu. Turcja ma prawo podejmować suwerenne decyzje, ale ma też prawo ponosić ich konsekwencje. Wsparcie dla Kurdów było realizowane w czasie działań w Syrii, a że Turcy ubzdurali sobie że trwa również na ziemiach Tureckich to ich problem. YPG i PKK nazywasz rownocześnje komunistami, a są tam duże stronnictwa bedące różnych wyznań i o różnych sympatiavh polotycznych. Komuniści? Chyba dużo Maoistów, zwolenników chinskiej wersji kapitalizmu. Cypr? Raczysz waśc kpić, bo Turcy tam są okupantami od lat 70 kiedy postanowili sobie napaść na suwerenną wyspę. Do tej pory takie, rzeczy uchodziły im płazem, teraz Turków przycisną nawet w niemczech. Erdogan szybko doprowadzi kraj na srkaj nędzy i zdziwi się bratnią pomocą ruskich. Będzie ich na kolanach prosił by tę pomoc zostawili u siebie jak robi to Łukaszenka, jak robili to nasi komuniści i wszyscy, którzy w przyjaźń z rosją weszli. To że Erdogam ma wysokie poparcie wśród nizin społecznych gwarantujacych mu dyktature nie znaczy, że go lepiej wykształceni od władzy nie odsuną kiedy Zachód zabierze technologie i sprzęt z fabryk, a Turcję uderzy fala bezrobocia. Turcja cofnie się o dekady przez rzady Erdogana.

anda
środa, 10 lipca 2019, 01:11

Proponuje zapoznać się z genezą konfliktu na Cyprze a nie wypisywać głupot. Tu akurat to grecy zawinili - a raczej nie spodziewali się takiej odpowiedzi Turcji. A jakie fabryki ma zachód w Turcji? to Turcy maja dużo zakładów na zachodzie nie licząc silnej diaspory. Tak się mści na Uni odwlekanie przyjęcia Turcji

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 10:00

Myśmy kiedyś "zawinili" tak samo jak Grecy. Kilkoma powstaniami przeciwko zaborcom.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:16

Anda, znowu> To Turcy dokonali inwazji na Cypr pod całkiwicei zmyslonym pretekstem i zajeli sora część wyspy okupując ją. Anda samo wprowazenie CAATSA oznacza klęske dla przemysłu wojskowego Turcji( gospodarka juz ma status smieciowy wiec niewiele je zaszkodzi, niżej byc nie mozna), a tu jeszcze zadarli własnie porządnie z Niemcami. No ale dla was w Rosji to swieto:)

123
wtorek, 9 lipca 2019, 23:30

Póki co wyśmienita destynacja na wakacje, jak na te rejony bezpiecznie no i ta ich waluta już poleciała 30% . Póki co...

sum
wtorek, 9 lipca 2019, 14:14

Oni kupują S 400 ale też mają zapewniony udział w tworzeniu S 500 a to jest już zupełnie nowa jakość. To może im się opłacać choć grają o wysoką stawkę.

prawieanonim
czwartek, 11 lipca 2019, 21:58

Turcja ma zapewniony udział w tworzeniu S-500? Ciekawe co zrobi. Wyklepie pokrywki do wyrzutni czy pomaluje wszystko farbą?

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 10:01

Zapomniałeś o napompowaniu kół.

Bolo
wtorek, 9 lipca 2019, 20:48

Jaka jakość ?Bo tego nie rozumiem!

kjljklhjkg
wtorek, 9 lipca 2019, 15:56

He, he Jeśli technologie USA mogą przeciekać w kierunku USA>Turcja>Rosja, mogą także przeciekać w kierunku Rosja>Turcja>USA.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 15:38

Sum, jaka nowa jakość? S-500 to lekko zmodernizowany s-300WM z dodanymi radarami 92N6 i 96L6 od S-400 i pociskami 48N6 z S-400 i to wszystko. Ma miec jeden nowy pocisk ABM czyli 77N6 ale to na razie jak 40N6 taki Yeti.

R
środa, 10 lipca 2019, 13:44

A Davien jak zawsze byl i widzial.

mobilny
czwartek, 11 lipca 2019, 10:11

On wie wszystko kto z kim za co kiedy i dlaczego. Geniusz

Smuteczek
wtorek, 9 lipca 2019, 13:47

A jak to bylo własciwie z tym zajetym Iranskim tankowcem koło Gibraltaru? Bylo to legalne własciwie czy nie? Szwecja zdaje sie stawac tutaj po stronie Iranu, Hiszpania ma watpliwosci. Mozna poprosic o jakas analize na ten temat?

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 23:54

i nie "irańskim" tankowcem, a w świetle prawa panamskim. Czy Panama zgłasza może jakieś pretensje ? - ja nie słyszałem.

aSADAS
wtorek, 9 lipca 2019, 23:44

Co to jest do analizy? Zwykłe piractwo i tyle.

zaciekawiony
wtorek, 9 lipca 2019, 19:31

Analizę musiałby przeprowadzić ktoś znający od podszewki prawo morskie i strukturę prawną aktów autorstwa Rady UE. Mało jest w Polsce takich osób. Brytyjczycy zatrzymując tankowiec powołali się nie na sankcje wymierzone w Iran a na sankcje nałożone na Syrię. Twierdzą, że tankowiec mógł zmierzać właśnie do Syrii. Jeśli by tak było to oznaczałoby, że byli w prawie dokonując zatrzymania. Rzecz w tym, że muszą mieć na to dowody i niezwłocznie je ujawnić, a dowodów na razie nie zaprezentowali. Może to jeszcze zrobią. Na razie, z każdym kolejnym dniem ich racje wyglądają coraz słabiej. Tym bardziej, że pojawiły się głosy, że jednostka wymiarowo nie pasuje do syryjskich portów (nie wiem czy to potwierdzone). Jeśli Brytyjczycy nie udowodnią złamania przez jednostkę prawa unijnego to zapewne ją zwolnią i będą musieli liczyć się z wypłatą odszkodowania za czas aresztowania jednostki.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 15:39

A to zalezy czy był na wodach terytorialnych Gibraltaru czy nie. jak tak to mogli go zatrzymac za przemyt, jak nie to nie mieli prawa .

acc
środa, 10 lipca 2019, 05:42

Znowu, jesteś osobą która nie rozróżnia takich pojęć jak orzeczenie i rezolucja ale próbujesz dać wykład nt. prawnych aspektów zaboru statku. Mocne.

acc
środa, 10 lipca 2019, 15:52

To było skierowane do Daviena, rzecz jasna.

Jan
wtorek, 9 lipca 2019, 19:44

David prawo ma ten który jest silniejszy tak było jest i tak zostanie

@
wtorek, 9 lipca 2019, 13:38

jedna bateria dla usa,druga dla japonii ,trzecia dla izraela a czwartą my weżniemy?

Polish blues
wtorek, 9 lipca 2019, 13:31

Konsekwencją powinno być usunięcie Turcji z NATO, jako nowego sojusznika Rosji. Turcja ma święte i niezbywalne prawo do podejmowania własnych decyzji, ale ma równie święte i niezbywalne prawo do ponoszenia konsekwencji tychże decyzji. Czas przerwać zaklinanie i pudrowanie rzeczywistości. Nie można jednocześnie dwóm panom służyć...

hkjhkg
wtorek, 9 lipca 2019, 15:59

Raczej to zła decyzja, trzeba ocalić Turcję w NATO. Natomiast może wystapić pewne rozluźnienie lub dłuższe negocjacje. Na razie Turcja przestrzega zobowiązań sojuszniczych, wyjątkiem jest sprawa Kurdów i próba niezależnego zabezpiecznia Turcji w przypadku ataków powietrznych ze strony USA lub Izraela. Jest to na razie tylko jeden element sporny.

123
wtorek, 9 lipca 2019, 23:32

Nie zapominajmy o Cyprze. Jeśli te kulfony zaatakują terytorium UE to może się piękny smrodek z tego zrobić...

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 13:30

Wykopanie Turcji z NATO to będzie dla niej katastrofa. Bo z pewnością pociągnie to za sobą bardzo silną inwigilację tureckiej agentury w Niemczech, która teraz jest jako tako tolerowana, ale po tym zostanie uznana za wrogą. Jeżeli dojdą sankcje unijne to gospodarczo Turcja leży, bo w dużej części jest zależna od wymiany z UE. A co do tych sondaży, nie wiem wśród jakiej grupy były one robione, ale u nas ten pis ma niezwykle wysokie poparcie, tylko głównie wśród niespecjalnie wykształconych grup społeczeństwa. Tam jest podobnie, bo możecie być pewni, że ta wykształcona częśc tureckiego społeczeństwa, która zna turecką historię, badzo krzywo patrzy się na ruskich. Nawet bardziej niż my.

wtorek, 9 lipca 2019, 22:01

Niemcy na swoim terenie pozwalają działać każdej agenturze wiec czemu mają nagle przeszkadzać tureckiej zwlaszcza ze Niemcom dziś bliżej do sojuszu z Rosją niz USA i NATO Można śmiało powiedzieć ze Niemcy sa dziś agentura wpływu Rosji w NATO

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:19

Ponieważ chocby dlatego ze Turcja zrobiła z nich... łamiąc umowę na podstawie której dostawali broń z USA i właśnie Niemiec. azaden rząd nie lubi jak sie z nieg robi głupka przed całym swiatem.

trust
wtorek, 9 lipca 2019, 15:36

Usunięcie Turcji z NATO to katastrofa dla USA, wszelki ruch okrętu na morze Czarne będą musieli zgłaszać na pół roku wcześniej, nastąpi utrata bazy Incirlic czyli zostanie USA bez sensownej bazy na bliskim wschodzie, utrata Turcji o poważne osłabienie NATO bo to druga armia w tym sojuszu, utrata Turcji to przystąpienie jej do sojuszu Rosja-Chiny. Czyli Turcja mniej straci niż całe NATO.

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 10:37

Prędzej czy później nadejdzie taki dzień, w którym Chińczycy dojdą do wniosku, że nie ma sensu płacić Rosji za coś, co mogą mieć za darmo. No i ten piękny sojusz skończy się dla Rosji gorzej niż wcześniejszy z Adolfem Hitlerem.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 00:25

Panie trust, to wtedy nastapi zerwanie traktatu z Montreux, który prewiduje do tego co piszesz 2 tygodnie i wróci Lozanna, czyli cos co dla Turcji jest najgorszym koszmarem i marzeniem Rosji. Nie ma żadnego sojuszu Rosja-Chiny, bo Rosja dla Chin to jedynie dostawca paliwa i technologii, wiec marz dalej:)

SOWA
środa, 10 lipca 2019, 00:21

Doliczmy jeszcze kilka milionów nowych uchodźców w EU którym Turcja otworzy granice. Widzę tutaj masę gorących głów z Turcją należy rozmawiać a nie wyrzucać bo to odczuje także Polska.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 15:21

SOWA jak Turcja wyleci z NATO to na pewno granica z nią zastanie zamknieta wiec nie będzie tak łatwo jej przemycac uchodżców. A na morzu juz sa problemy z ich ratowaniem wiec oznacza to tragedie dla tych ludzi ale państwa UE tak tego nie odczują, a juz na pewno nie Polska.

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 10:38

Z ratowaniem? Przecież to nie jest żadne ratowanie tylko udzielanie pomocy przy operacji desantowej.

asdf
wtorek, 9 lipca 2019, 23:47

Niestety nie wiem co musiałoby się stać co mogłoby powstrzymać katastrofę USA w dłuższym terminie. Teraz jedynie pozostaje pytanie kto pierwszy kopnie hegemona :-)

Maciek
wtorek, 9 lipca 2019, 23:38

Ale bzdury wygadujesz. Bosfor jest dostępny dla okrętów wojennych wszystkich państw na mocy umowy. Turcja byłaby głupia gdyby ja złamała. A czegoś takiego jak sojusz Rosja Chiny nie ma. Sowieci mogą w tej chwili Chińczykom buty czyścić i tak są traktowani.

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 19:46

Wierzysz w to co piszesz? Dla USA to będzie tylko duża niedogodność. Dla Turcji potężna katastrofa. Również gospodarcza, bo nie myślisz chyba, że po czymś takim jej stosunki gospodarcze z UE ocieplą się. Poinformuję cię również, że same przepychanki z wejściem Turcji do UE to były tylko pozory. Turcji jest to nie na rękę. Wiesz dlaczego? Bo by rozsadzili UE od środka i mocno ją osłabili, gdyby wcześniej czy później nastąpił wolny przepływ towarów, usług i ludzi. A słaba UE jest bardzo nie na rękę Turcji. Turcja od lat napina się, ale to wydmuszka. Duża, ale wydmuszka, a zwłaszcza po tym jak Erdogan zdziesiątkował kadrę dowódczą Turcji. Turcja jest druga armią w NATO, ale na papierze. A już twoje bajki o sojuszach turecko-chińskicho-rosyjskich tylko śmieszą. Ta trójka ma tak rozbieżne cele, że prędzej przepłyną Atlantyk na słomianym pontonie. I nie wiem skąd bierzesz informacje o miłości turecko-rosyjskiej. Z budki z turecką żywnością?

Ja Grot
wtorek, 9 lipca 2019, 13:13

No to chyba jest paczątek końca Turcji. Erdogan chciał odtworzyć państwo Ottomańskie to upadło nim powstało.

wtorek, 9 lipca 2019, 19:47

A RP? Trzyma się?

prawieanonim
czwartek, 11 lipca 2019, 22:00

A co? Nie trzyma się?

czwartek, 11 lipca 2019, 01:24

I to jak!

Chłodna kalkulacja
wtorek, 9 lipca 2019, 12:49

Turcja ma paskudne doświadczenia historyczne z Zachodem, zwłaszcza z WB stąd ostentacyjne zakupy i bratanie się z RU... . Nie wspomnę o próbie wysadzenia Erdogana z polityki w pewnym sensie.... a to boli. Turcja jest potęgą w regionie i na pewno nikt im nie podskoczy, pozostaje kwestia po której staną stronie w razie czego.....

Marek
piątek, 12 lipca 2019, 10:53

Ja bym powiedział, że od 1453 roku Zachód ma paskudne doświadczenia z Turcją.

kronan
wtorek, 9 lipca 2019, 21:35

A kto ma sięz nimi bić niby?Panie.Dzisiaj zakręca się strumyk z pożyczkami,inwestycjami,rynki zbytu i technologię.Chętnie zobaczę jak armia Turecka obroni przed tym Turcję :-).Zerknij sobie historycznie 200-300 lat wstecz że nie będzie to pierwszy raz kiedy zachód spokojnie sobie poczeka jak ten kraj sam się zapadnie w marazmie.I jeszcze jedno.USA.Chiny.Rosja.....Turcja to nie ta liga panie :-).

Kangal
środa, 10 lipca 2019, 01:22

FR. 2014. Donbass wcześniej Krym. Sankcje. Wróżki wrozyly upadek FR i? Eh wy

złośliwy
środa, 10 lipca 2019, 13:54

I Rosja w kilka lat spadła do roli chińskiego wasala bo przez te śmieszne sankcje nikt nie chce na zachodzie dać waluty ani technologii rosyjskim koncernom paliwowym...

nauczyciele powinni zdecydowanie zarabiać więcej
czwartek, 11 lipca 2019, 12:17

I pewnie dlatego ,że "nikt nie chce dać waluty ani technologii" rosyjskie rezerwy walutowe przekroczyły grubo 500 mld. USD (518,4 mld. USD stan na 05.07.2019) i Rosja dalej jednym z trzech największych producentów ropy na świecie z wydobyciem ok. 11 ml baryłek dziennie?

prawieanonim
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:43

Tylko do czasu aż rosyjski pupil w Wenezueli będzie zarzynał tamtejszy przemysł aftowy.

billabongpl
wtorek, 9 lipca 2019, 18:37

Nie no z rosja to turcy sie historycznie kochaja :)

tadek
wtorek, 9 lipca 2019, 12:20

Po co Turcji tak szybka dostawa S400 ? Odpowiedz jest bardzo prosta .Ten system doskonale obroni ich od tego co posiada na stanie IRAN . Turcja w potencjalnej wojnie stanie po stronie tych co zaatakują Irańczyków.

xyz
wtorek, 9 lipca 2019, 14:12

Nie, Turcja nie stanie po stronie Iranu saszka. Co do S400 wlasnie trafia on w nasze rece ;) takze tentego thanks mate!

bbb
wtorek, 9 lipca 2019, 15:38

Jeszcze raz,bardzo powoli proszę przeczytać komentarz kolegi tadka zwracając szczególną uwagę na ostatnie zdanie.

Bogusław Łysy
wtorek, 9 lipca 2019, 14:04

No... nie wiem.

asd
wtorek, 9 lipca 2019, 13:53

Turcy chcą skopiować S-400. Tylko po to jest im to potrzebne.

piątek, 12 lipca 2019, 11:27

Nic z tego nie będzie, bo nie urodzili się w Chinach.

hasg
wtorek, 9 lipca 2019, 12:09

Turcy poznali sie na "przyjaźni" z usa. Tak trzymac.

beee
wtorek, 9 lipca 2019, 14:38

No to poznają "przyjaźń z rosją.

ceee
wtorek, 9 lipca 2019, 15:38

Zgadza się jak na razie same plusy z nią mają.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 00:27

Tia, takie jak status smieciowy gospodarki, utratę na początek 12 mld usd z samej produkcji częsci do F-35 a w perspektywie utrate handlu z uE i USA. No dla Rosji to same plusy, dla Turcji najgorszy koszmar.

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 19:53

Jakie? Kilkudziesięcioprocentową inflację? I S400? Fakt, plus. Ciekawe jak ludzie długo wytrzymają.

zaciekawiony
czwartek, 11 lipca 2019, 03:40

Póki co, z tego co widzę, tegoroczne szacunku pwc i Banku Światowego szacują, że wciągu najbliższej dekady tureckie PKB wzrośnie ponaddwukrotnie. Dzięki czemu w roku 2030 Turcja ma być wg pierwszych 16 gospodarką świata, wg tych drugich nawet 14. Całkiem niezłe perspektywy.

piątek, 12 lipca 2019, 11:28

Takie cuda jak ponad dwukrotny wzrost PKB to tylko u Balcerowicza.

Whiro
czwartek, 11 lipca 2019, 20:45

PKB w 10 lat dwukrotny wzrost? Czyli wzrost PKB co rok o 20%?. Bzdury.

zaciekawiony
piątek, 12 lipca 2019, 00:51

Dwukrotny wzrost w 10 lat oznacza dla Ciebie coroczny wzrost o 20%? Serio? Szczęśliwie i Bank Światowy i pwc są lepsi w liczeniu od Ciebie...

Turkish blues
środa, 10 lipca 2019, 11:16

Rosji od 2014 wrozysz upadek i?

złośliwy
środa, 10 lipca 2019, 13:55

Przecież Rosja upadła i stała się z mocarstwa wasalem Chin... Kolega przespał ostatnie lata?

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 14:05

Turcy czy Erdogan trzęsie się? Jak tak dalej pójdzie i w ślad za USA straci cierpliwość UE to niespecjalnie co Turcja będzie miała co trzymać.

jljkgljkljk
wtorek, 9 lipca 2019, 16:14

Może się mylę, ale stawiam, że UE nie straci cierpliwości co do Turcji, natomiast będą dyskusje pomiędzy Grecją i Włochami, a Niemcami, być może między Grecją/Włochami/Francją, a Niemcami, tak to wygląda.

piątek, 12 lipca 2019, 11:29

Już straciła.

wtorek, 9 lipca 2019, 16:07

Pobożne życzenia

Kiks
wtorek, 9 lipca 2019, 19:48

Porozmawiaj sobie z Turkami. Tylko tymi wykształconymi i którzy mieszkają w Turcji co o tym wszystkim myślą.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 15:42

Niemcy juz traca jak im Turcja własnei przewozem Leo 2 na Cypr pokazała wielki srodkowy palec łamiac umowę na jakiej w ogóle dostali te czołgi.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama