Reklama
Reklama

Rosyjscy zwiadowcy na terenie Norwegii

30 września 2019, 16:41
upryazhki5-900
Rosyjska Flota Północna ćwiczy w każdych warunkach. Fot. mil.ru

Rosyjscy żołnierze jednostek rozpoznawczych i wywiadu Floty Północnej zostali wykryci podczas działań zwiadowczych w pobliżu infrastruktury i kluczowych obiektów na dalekiej północy Norwegii. Oddziały, które zostały wykryte działały na wyspach archipelagu Svalbard (którego największa wyspą jest Spitsbergen), ale również na obszarze kontynentalnej Norwegii.

Działania wywiadowcze małych grup rosyjskich żołnierzy zostały wykryte przez służby kontrwywiadowcze i jednostki rozpoznawcze NATO, w tym prawdopodobnie samoloty US Navy. Jak podaje norweski dziennik Aldri Mer, informacje te potwierdził w źródłach wśród służbach wywiadowczych i sił zbrojnych trzech krajów niezależnie. Aktywność małych grup, które przeniknęły na wyspy należące do Norwegii oraz na jej terytorium na kontynencie korzystały ze wsparcia formacji paramilitarnych noszących cywilne ubrania i wyposażenie. Ich aktywność powiązano z trwającymi w ostatnim czasie ćwiczeniami i innymi działaniami Floty Północnej na Morzu Barentsa.

Celem rosyjskiej infiltracji mają być kluczowe dla funkcjonowania w tym rejonie instalacje, jak również cele wojskowe, takie jak bazy czy lotniska. Norweskie służby odpowiadają na pytania mediów, że mają świadomość tych działań i ich trwania w czasie. Rosyjscy żołnierze i szpiedzy mają regularnie pojawiać się w północnej Norwegii, na przykład przerzucani na pokładzie kutrów rybackich, ale też pretekstem wizyt turystycznych i innych działań. Ich zainteresowaniem cieszy się szczególnie Svalbard, wysunięty 800 km na północ archipelag od najdalej na północ wysuniętej części Norwegii kontynentalnej, położony relatywnie blisko należących do Rosji wyspy Ziemi Franciszka Józefa. Znajdują się na niej rosyjskie instalacje wojskowe i stacjonują m.in. systemy przeciwlotnicze S-400.

image
Ćwiczenia nurków rosyjskiej Floty Północnej. Fot. mil.ru

Część mediów sugeruje, że w działania Rosjan na północy Norwegii mogą być zaangażowane formacje, które w 2014 roku operowały na Krymie i wschodniej Ukrainie. Norweskie służby uspokajają, że sytuacja jest znana i znajduje się pod kontrolą. Jednak Morze Barentsa, na którym leży Svalbard, to obszar wydobycia gazu i ropy naftowej, którego podział stanowił przez długi okres kwestię sporną pomiędzy Norwegią a Rosją. Nie jest wykluczone, że w przyszłości Moskwa może planować przejęcie siłą kontroli nad tym akwenem i jego bogactwami naturalnymi, korzystając ze sprawdzonych na Ukrainie metod.

Obecnie Rosjanie silnie inwestują w formacje zdolne do działania na dalekiej północy, czego najlepszym dowodem jest administracyjne i organizacyjne wydzielenie Floty Północnej na warunkach odpowiadających odrębnego, piątego okręgu wojskowego. Obszar dalekiej północy i Arktyki to kierunki, na których można spodziewać się dalszej militarnej i ekonomicznej ekspansji Rosji. Dlatego zachowując czujność, obserwując działania Moskwy, jednak bez histerycznego tonu, który może spowodować, że w porę nie zostanie dostrzeżone realne zagrożenie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 77
Reklama
Andrettoni
poniedziałek, 7 października 2019, 10:33

W artykule brakuje informacji. Jest to terytorium zależne, które jest zdemilitaryzowane, ale z jego zasobów mogą korzystać różne kraje. W praktyce korzysta z tego Norwegia i Rosja. Zgodnie z prawem Rosja posiada tam kilka osad i chyba kopalnie węgla. Są tam również polskie stacje badawcze. Oczywiście wojska rosyjskie są naruszeniem traktatu, ale przydałby się pogłębiony obraz sytuacji. To nie jest infiltracja innego kraju tylko jego terytorium zależnego - coś w rodzaju kolonii. Czym innym jest "wizyta" FR we Wrocławiu, a czym innym w naszej polarnej stacji badawczej. Są to wrogie działania, ale o całkiem innej skali. Ogólnie zamieszkuje tam może 3 tyś. ludzi z kilku krajów, głownie Norwegii, Rosji i Ukrainy. Na tym terenie żyją między innymi niedźwiedzie polarne, więc nikt nie powinien poruszać się nieuzbrojony. Pytanie czy są to komandosi czy np myśliwi. Warto dodać, że w przypadku naruszenia neutralności tereny mogą być zajęte przez NATO zgodnie z traktatem. Oznacza to, że może to być celowa prowokacja mająca na celu sprawdzenie czy NATO tam jakieś wojska wyśle. Byłby to dobry "papierek lakmusowy".

gnago
czwartek, 3 października 2019, 14:59

No nie chce byc krwiożerczy ale czy na szpicbergenie nie moznaby czasowo otworzyć poligonu artyleryjskiego ? A potem testy ogniowe jakiejś serii pocisków i problem nastepnych infiltracji rozwiązany

Davien
sobota, 5 października 2019, 15:02

Gnago, nie nie mozna, to teren zdemilitaryzowany i Norwegia w przeciwieństwie do Rosji układów przestzrega.

Gość
środa, 2 października 2019, 00:31

A stroje wzorem Ukrainy kupili w sklepie myśliwskim.

Pani Jelonek
środa, 2 października 2019, 15:44

Norwegia sobie to lekceważy A tamci rozpoznanie w terenie

biały
czwartek, 3 października 2019, 18:26

to nie jest rozpoznanie tylko zwykłe ćwiczenia , coś w rodzaju testów dla wojsk rozpoznania , Norwedzy wiedzą ze Rosjanie są dziwni i nie reagują na ich pajacowanie i dziecinada bo tak należy określić te działanie Rosjan

kamyk
piątek, 4 października 2019, 03:48

Jakby uzbrojeni Rosjanie robili sobie zdjęcia w Suwałkach lub Siedlcach to też można mówić że to tylko zabawa?

Orm Bywaly
wtorek, 1 października 2019, 21:37

No i mamy następny obszar agresji miłującej pokój Rosji, Ukraina się wzmocniła , kraje bałtyckie do ruszenia tylko za Deal z Usa a na razie nic poważnego rosja nie ma do zaoferowania amerykanom, w momencie gdy wyszkolą odpowiednią ilość wojsk arktycznych skasują Swalbard i rozciągną strefe ekonomiczną na całą arktykę , to dlatego Trump nieudolnie napomknoł o Grenlandii by postawić tamę przeciw tylko że amerykanom ręce krępuje demokracja, a Rosjanie mają dodatkową siłę w Syberii( nie myśleć o regionie) raczej o tym co my Polacy nazywamy białymi niedzwiadkami

Lord Godar
wtorek, 1 października 2019, 21:17

Ciekawe ... Jeśli by na ich drodze pojawił się AC -130 i zrobił z nich gruz , to czy Rosjanie przyznali by się do nich ?

Lord Vader
środa, 2 października 2019, 00:37

Ciekawe... Jeśliby na trasie lotu samolotu wsparcia AC-130H/U Spectre/Spooky pojawił się pocisk rakietowy 9M336 wystrzelony z zestawu przeciwlotniczego 9K333 Wierba i zrobił z niego płonący wrak, to czy Amerykanie przyznaliby się do tego?

gnago
czwartek, 3 października 2019, 15:02

Za dużo zmiennych. terytorialnych i czasowych. jak głęboko w terytorium Rosji jankesi przełknęlibyśmy . Wrozliczeniach ludzkich sa jeszcze winni kupę ludzi za kursk i panikę jednego ze swoich dowdców podwodnej floty. Ale o tym to oficjalnie dowiedza się wasi praprawnukowie

Davien
czwartek, 3 października 2019, 02:05

Taak a ta biedna Wierba zostałaby załatwiona przez system ochrony aktywnej a zaraz potem tam skad ją wystzrelono wmeldowały sie pocisk 105mm i po sprawie:)

biały
czwartek, 3 października 2019, 18:28

ta a Norwegia wpadłą by na pocisk jadrowy , a ziemia wpadłą by na asteroidę o średnicy kilku kilometrów a nasz układ słoneczny znalazł by się w pobliżu czarnej dziury

Lord Godar
środa, 2 października 2019, 20:51

A co kolega taki nerwowy ? Zależnie od wersji AC-130 i uzbrojenia to samolot ten może działać poza zasięgiem Wierby , a użycie broni przez Rosyjski Specnaz na terenie innego państwa na pewno nie skończyło by się dla nich dobrze .

Kiks
środa, 2 października 2019, 14:25

Chyba za dużo Star Wars, chłopcze.

Robi
wtorek, 1 października 2019, 19:39

Myślę że Norwedzy wiedzą co mają zrobić tylko nie sieją paniki .

Tomasz
wtorek, 1 października 2019, 13:56

Myślę, że Norwegowie tylko oficjalnie to bagatelizują. Tak naprawdę są w stanie bliskim paniki. Zastanawiają się jak postąpić, ale nie chcą iść na otwartą konfrontację. Rosja z kolei ma tutaj kilka celi. Najmniejszy to szkolenie oddziałów specjalnych w okolicznościach bliskim rzeczywistości, a bardziej poważny, to testowanie jak daleko mogą się posunąć. Może uda się oderwać część Norwegii a Waszyngton i Londyn nie będą chciały za to ,,umierać". Bo Paryż, Berlin i Rzym na pewno nie. W końcu piją szampana za kontynuację projektów energetycznych i sami głośno domagają się zniesienia sankcji. Podobnie byłoby z Polską tylko, że my uwzględniliśmy taki scenariusz, mamy trochę sojuszniczego wojska rozlokowanego w różnych miejscach, WOT - który oczywiście nie jest równorzędnym przeciwnikiem wobec Specnazu. Przede wszystkim mamy jednak bardzo sprawne, nowoczesne i dobrze wyposażone służby graniczne, znające doskonale swój teren. Nie jest wykluczona skryta współpraca z dużym komponentem wojsk specjalnych USA w Polsce. Tym nie mniej powinniśmy wzmocnić ochronę kluczowych obiektów wojskowych.

juko
czwartek, 3 października 2019, 10:48

Znów będzie ograniczona terytorialnie "opreracja pokojowa" z użyciem wszelkich dostępnych środków poza nuklearnymi.

brawo ty !
wtorek, 1 października 2019, 19:53

Służby graniczne.

Maciek
wtorek, 1 października 2019, 12:45

Jeśli te informacje są prawdziwe, to jest to po prostu skandal. Skandaliczne jest też zachowanie Norwegów, którzy najwyraźniej bagatelizują te działania sowietów.

Stary Grzyb
wtorek, 1 października 2019, 09:22

Rosja, rzecz jasna, kategorycznie zaprzeczyła, że to byli jej ludzie. Ponieważ jednocześnie nie byli to Norwegowie ani ludzie przez nich zaproszeni, to jasne jest, że infiltracji dokonała jakaś poważna, ale jednak bezpaństwowa, organizacja terrorystyczna. W tej sytuacji niezrozumiałe pozostaje, dlaczego natychmiast po ich wykryciu, bojówkarze (i wspierające ich jednostki pływające) nie zostali zniszczeni uderzeniem lotnictwa? W końcu to się już zdarzało, np. w Syrii (nie mające nic wspólnego z Rosją) Ichtamniety w sile batalionu zaatakowały pozycje Kurdów, wspieranych przez Amerykanów, skutkiem czego amerykańskie lotnictwo i artyleria dokonały kompleksowej eksterminacji napastników, po czym zupełnym przypadkiem nastąpił transport ładunku znanego jako "Gruz 200" do Rosji. Oby następnym razem Norwegowie zareagowali bardziej sprężyście, najlepiej we współpracy z Amerykanami, w ramach wojny z terroryzmem.

sas
wtorek, 1 października 2019, 19:55

To nie Donbas.

juko
czwartek, 3 października 2019, 10:50

Nowy Donbas. Pokój jest tylko przedłużeniem wojny innymi środkami.

Szach mat w jednym ruchu.
wtorek, 1 października 2019, 09:20

Zdjęcie propagandowe typowe dla poprzedniego ustoju! Wyposażenie śmieszne ala lata 80-te. Patrzac na to i chłopaków z Lublińca to przepaść!!! Tu ak-47vel stg-44 tam HK 416 itd?

czwartek, 3 października 2019, 01:27

A jak wyglądają nasi chłopcy z AKMS w ręku i hełmach wz. 67 na głowie?

kamyk
piątek, 4 października 2019, 03:53

Tamci chłopcy z kbkakms byli szkoleni do zabijania a ci już nie są.

czwartek, 3 października 2019, 13:12

Dużo lepiej.

znudzony propagandą
wtorek, 1 października 2019, 04:06

Spitsbergen ma prawnie taki status, że jak byli po cywilnemu to im wolno, tak jak każdemu innemu mieszkańcowi Ziemi. Dodatkowo Rosja może tam otwierać kopalnie.

Jacek
wtorek, 1 października 2019, 15:34

Taaa... A Norwegia kontynentalna jaki ma wg ciebie status?

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 13:47

Faktycznie jestem znudzony twoją propagandą. Skoro byli tam "po cywilnemu" to jak ich zidentyfikowano? I to jeszcze z samolotu.

gnago
czwartek, 3 października 2019, 15:33

domysłem, wyposażeniem , położeniem geograficznym. Za mało danych. Mogła to być nawet grupa migrujących Yeti. Ot na bezludziu gdzie nikogo nie ma prawa być ( każdy melduje się na wyjściu o celu i czasie wyjścia i po powrocie ) pojawiła się grupa osobników, najbliższy ląd to rosyjski stąd naturalny domysł. Drugą myslą polarnika jest jakaś katastrofa statku śmigłowca i naturalna chęć pomocy domniemanym rozbitkom

michalspajder
wtorek, 1 października 2019, 01:50

Zaczynaja juz podgryzac "zywe cialo" NATO... Swoja droga, tlumaczenie Norwegow jest, ujmujac to grzecznie, nienajmadrzejsze. To tak jakby mnie zarl jakis robal, a ja bym twierdzil, ze wszystko ok, ze go widze, ze jest to pod kontrola. Rece opadaja...Ich wikinscy przodkowie spadaja z Valhalli.

Ja
wtorek, 1 października 2019, 01:16

Może wypadało by napisać że w Niemczech zwykły radar wykrył f,35 niewidzialne myśliwce to dopiero sensacja

Ryś
wtorek, 1 października 2019, 17:11

Wykryć a namierzyć to dwie różne rzeczy.

Ja
środa, 2 października 2019, 13:18

Spokojnie skoro wykryli niby niewidzialny to i namierza go .

asdf
środa, 2 października 2019, 16:24

co w zwiazku z tym? niemcy rezygnuja z budowy nowego mysliwca stealth? w koncu powinni jak ich nowy radar wykrywa takie samoloty.

Kiks
wtorek, 1 października 2019, 16:29

A co to ma wspólnego z tematem? Poza tym jest już artykuł. I ten radar nie jest taki zwykły. Ponadto to nic dziwnego, bo to nie są niewykrywalne samoloty, a te 150km to i tak bez znaczenia. Gdyby to było 400km to co innego, ale nie jest. Nie rozumiesz zasady działania stealth.

M596
wtorek, 1 października 2019, 13:59

A nie pomyślałeś, że wykrył bo miał wykryć? F-35 w warunkach pokoju używają systemów maskujących cechy stealth, czyli są widoczni na radarach jak pochodnia w nocy.

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 13:48

Wykrył bo latają z włączonymi transponderami i radarowymi reflektorami.

Marek
poniedziałek, 30 września 2019, 23:31

Czyli Rosja uznała, że następnym krajem, z którym nie chce graniczyć jest Norwegia.

Kapustin
wtorek, 1 października 2019, 01:27

Stacjcr radarów to cel tych rajdów

nick
poniedziałek, 30 września 2019, 21:27

Jeśli Norwegowie tak lekceważąco do tego podchodzą ,choć jak sami twierdzą ,że dzieje się to regularnie, to będą mieć kolejne coraz bardziej bezczelne wizyty.Nie można przecież wykluczyć ,że ruscy testują jak daleko bezkarnie mogą się posunąć.Moim zdaniem Norwegowie popełniają błąd bagatelizując takie działania.

Informacjs
wtorek, 1 października 2019, 10:16

Przecież nawet nie wiemy jakie działania podjęła Norwegia.

Nick
wtorek, 1 października 2019, 17:01

Skoro jak twierdzą to nie pierwszy raz, to oznacza,że nie podejmują żadnych działań.Tylko obserwują.

PL
wtorek, 1 października 2019, 14:47

Ale wiemy jakie działania podjęłą prasa - poinformowała społeczność międzynarodową o hasaniu zwiadowców RU po terytorium członka NATO w pobliżu infrastruktury wojskowej. Tym samym mocna odpowiedź w terenie stała się wymuszona. Jej brak oznacza w tym przypadku bezwładność decyzyjną lub uległość i jest zaproszeniem do eskalacji.

dim
poniedziałek, 30 września 2019, 21:00

Jasne, że gdyby nie mieli inwazji w planach, nie prowadziliby tych działań na norweskim terytorium. Trenowaliby tylko u siebie. Czekają na sprzyjającą sytuację międzynarodową. Przyznam, że jestem zdumiony, jak mało starannie przygotowuje się na zaistnienie takiej sytuacji Polska. Choć od 2014 najpóźniej sprawy są jasne. Dawniej były to "krakania pesymistów", teraz jest oczywistość, a wojska rosyjskie ktoś policzył, że w historii już ponad 60 razy wkraczały na polskie terytorium. Wyjaśnię wprost, ta prawie bierność obronna, w istniejącej, konkretnej sytuacji, to jest wielka naiwność, beztroska, głupota.

darfiq
środa, 2 października 2019, 03:47

jak gdzieś facet na rowerze wiechał w kaliningrad bo się zgubił to jak my strzeżemy własnej granicy

kamyk
piątek, 4 października 2019, 04:00

Nie ma przypadków. Przypadkowe naruszenie granicy to jest jeden na sto. Cała reszta to rozpoznanie.

pk79
poniedziałek, 30 września 2019, 20:38

dlaczego nie zostali złapani i zneutralizowani ??????????

Puffin
poniedziałek, 30 września 2019, 19:56

No to konieczna jest militaryzacja Svalbardu. Inaczej będzie pozamiatane

DSA
wtorek, 1 października 2019, 03:59

obowiązuje Traktat Paryski. Strefa zdemilitaryzowana. Rosja wydobywa na wyspie węgiel kamienny to i o infiltrację łatwo. Polska zresztą też teoretycznie może to robić jako sygnatariusz.

wtorek, 1 października 2019, 15:10

Traktat Paryski może obowiązywać tak, jak Memorandum Budapeszteńskie

DSA
środa, 2 października 2019, 01:51

Czyli postulujesz by Norwegia,czy szerzej NATO, złamała traktat tak jak Rosja na Ukrainie?

asdf
środa, 2 października 2019, 16:29

chodzi o ten traktat co go Rosja wlasnie zlamala na Svalbardzie? chyba juz po trktacie.

kriss
poniedziałek, 30 września 2019, 19:49

O to do czego prowadzi odbieranie funduszy na armie,zielone ludziki wchodza sobie kiedy i jak chca do obcego panstwa a Norwegia nabiera wody w usta.To takze ostrzezenie dla nas zeby pieniadze madrze inwestowac w armie moze zamiast WOT lepiej bylo utworzyc na kierunku kaliningradzkim i bialruskim jednostki specjalne ktore potrafilyby walczyc z takim wrogiem bo WOT z calym szacunkiem do tych ludzi ale to nie sa zolnierze i watpliwa sprawa by dali rade specnazowi.

A.
wtorek, 1 października 2019, 23:32

Historia Festung Breslau dobitnie pokazuje jak skutecznie może się bronić garnizon złożony ze starców, dzieciaków i "elementu niezdolnego do służby", twierdza nigdy nie została zdobyta, co więcej Sowietom, mimo dywanowych nalotów, słabo szło, twierdza poddała się dopiero po upadku Berlina (który nota bene został wzięty szturmem, bo był słabo broniony przez zdemoralizowane ss i niedobitki "armii zawodowej"). Z tego wynikają dwa kluczowe wnioski: 1. znając teren masz przewagę 2. Najlepszym żołnierzem jest facet który broni domu i rodziny. Tak więc WOT to SĄ żołnierze, z całym szacunkiem właśnie.

gnago
czwartek, 3 października 2019, 23:24

Historia mojego miasta dowodzi zbydlęcenia ówczesnego dowództwa politycznego i wojskowego Wrocławia. Wygnanie pieszo ludności w siarczysty mróz doprowadziło że niemowlęta zamarzały opatulone w pierzyny na rękach matek. A i dekadę temu w Starych Bielanach W. odkryto pamiątkę po tym marszu. Pochowaną w glinie zamarzniętą nastolatkę upływem czasu zmienioną w wosk trupi. Odkryta przy kopaniu opaski odwadniającej pod oknem. A obrona czy miała sens? W końcu jedyny tytuł do chwały to kapitulacja po Berlinie. A puste parcele po zburzonych domach łatane do dziś

Jansen
piątek, 11 października 2019, 10:44

Ludności nie wygnano tylko ewakuowano, by nie padła ofiarą starcia wojsk obu stron lub czerwonoarmistów.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 02:09

Pani A tyle ze od czasu II swiatowej mineło troche czasu a dzis mamy nieco wyzszy poziom techniki. Te dywanowe naloty nie wykonywałyby T-2 czy inne DB-3 z 2-ma tonami bomb ale np Tu 22M3 przenoszace ich po 20 ton. jak sądzisz jak długo by obrońcy wytrzymali pod takimi nalotami. To nei Aleppo gdzie trzymali sie długo ale Europa.

kklkjlkjlkjk
wtorek, 1 października 2019, 19:25

Dywersja na bronione tyły nieprzyjaciela, jest bardzo niebezpieczna, właśnie dlatego robią to specjalnie dobrani i przeszkoleni żołnierze, np.: specnaz. Przy braku WOT, prawdopodobieństwo, że mała grupa specnazu wróci cało z zadania to ok 80%, przy istnieniu WOT to prawdopodobieństwo spada do 10-20%.

gnago
czwartek, 3 października 2019, 23:26

przy rozsądnym założeniu strat WOT 5 do 1 zielonego ludzika. Zwyczajnie ludzik szkolony przez kilka lat ciągle . A wojak WOT kilkadziesiąt godzin rocznie

Jansen
piątek, 11 października 2019, 10:56

Ale taka jest zasada nie tylko w przypadku WOT, że dywersanci są nieliczni i bardzo dobrze wyszkoleni, a działania przeciwdywersyjne prowadza główne zwykłe formacje, których przewaga wynika z liczebności i nasycenia terenu tak, by obcym trudno było niezauważenie przemknąć - a nie na sparringach 1 na 1. To przykre, ale normalne, że mała grupa komandosów może zadać duże straty osaczającym ich żandarmom, rezerwistom czy piechocie, ale niejedna kończy w niewoli lub wybita do nogi. Mega Navy SEAL też tak kończyli gonieni po górach przez niezbyt wyszkolonych talibów, że cudem przetrwał jeden z patrolu - mogą się pochwalić, że wystrzelali sporo Afgańczyków, ale i tak większość patrolu elity elit zginęła. A dziesiątki razy komandosi nie podejmują działań dlatego, że liczą się właśnie z takim przeciwdziałaniem. I o takie odstraszanie, utrudnianie, zmniejszanie szans na powodzenie akcji sił specjalnych przez gęste obstawienie terenu nawet przeciętnymi obrońcami chodzi, a nie o jakieś pojedynki specnazu z WOT wg wyobrażeń amatorów.

Extern
wtorek, 1 października 2019, 13:16

Dlaczego to niby nie mają dać rady specnazowi? Specnaz gdy już zostanie wykryty staje się trochę tylko lepszą, lekko uzbrojoną piechotą. WOT Będzie u siebie z całym zapleczem i wsparciem miejscowej ludności i nawet własnej armii. Będąc na miejscu, zwiąże walką wykryte oddziały zwiadowcze nie pozwalając im na swobodę poruszania się a reszty dokona wezwany z najbliższej jednostki wojskowej pluton zmecholi.

Steve
wtorek, 1 października 2019, 01:34

Większość operacji specjalnych demaskowana jest przez cywilów. Nieregularne formacje paramilitarne zawsze mają przewagę liczebną nad jednostkami specjalnymi nieprzyjaciela. Jak uczy historia, wystarczy nawet niewielka przewaga liczebna i determinacja, aby ograniczyć swobodę działania jednostki specjalnej, a nawet ją zniszczyć. Przekonali się o tym boleśnie Amerykanie i Brytyjczycy. WOT spokojnie może pokrzyżować plany dywersantów/ specnazu. Kluczowe jest nasycenie terenu własnymi siłami. Inaczej wygląda sprawa, gdy Specnaz poprzedza tylko uderzenie sił głównych. Wówczas rzeczywiście można chyba tylko przyblokować atak i czekać na własną "kawalerię". Dlatego też rozwijamy artylerię.

Fred
poniedziałek, 30 września 2019, 19:38

dlaczego nie zlikwidowano tych dywersantów?

gnago
czwartek, 3 października 2019, 23:30

Może dlatego że Norweigi kończą się złoża i z Rosją układają się na wspólne wydobycie na morzu Arktycznym. A jak wybudujemy dywersyfikującą rure od Norwegów Baltic pipe to będziemy mieć stamtąd gaz. No wiem logicznie to niezbyt, ale jak dywesyfikacja to dywersyfikacja nawet większym kosztem

say69mat
wtorek, 1 października 2019, 09:59

Dopóki nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla ludzi oraz infrastruktury, można obserwować i analizować sposób działania rzeczonych jednostek specjalnych.

Rosyjski bywalec
wtorek, 1 października 2019, 14:35

Niestety już stanowią. Przez ujawnienie faktu infiltracji Norwegii kontynentalnej i braku reakcji państwa, siany może być brak wiary w państwo i w dalszej kolejności panika. Właśnie najpóźniej teraz służby norweskie MUSZĄ spektakularnie zadziałać, inaczej pokażą kompletny brak zainteresowania i otworzą stronie rosyjskiej drogę do dalszych prowokacji bądź nawet rzeczywistych działań. Chyba, że w Norwegii nikogo to nie obchodzi, ale wówczas żal mi Norwegów.

wtorek, 1 października 2019, 01:06

Może Norwegia nie ma oddziałów zdolnych do szybkiej reakcji?

WOT
wtorek, 1 października 2019, 11:04

Ale za to mają wyśmienite służby odbierające dzieci rodzicom!

hegemon
poniedziałek, 30 września 2019, 19:10

Love that skórzana kabura i pogięta barierka!

Marek1
wtorek, 1 października 2019, 01:00

A wiesz CO jest w kaburze ? ... podwodny pistolet strzałkowy SPP-1. No i o CZYM wg. ciebie świadczy owa pogięta barierka ?? Ps. Kabura NIE jest skórzana, tylko plastikowa.

Rosyjski bywalec
wtorek, 1 października 2019, 13:54

Pogięta barierka świadczy o tym samym, o czym inne pogięte barierki na postsowieckich blokowiskach: o fatalnym stanie infrastruktury mieszkalnej, drogowej i wszelakiej w Rosji. Całość koresponduje niestety ze stanem rosyjskiego społeczeństwa. Ukazaną na fotografii zdeformowaną, pamiętającą jeszcze Breżniewa poręcz zestawiono ze stosunkowo nowoczesną bronią. Uważny obserwator na tej podstawie wysnuje wnioski dotyczące priorytetów rozwojowych współczesnej Rosji.

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 13:50

Wygląda na to że nie wiesz jak wygląda kabura z plastiku.

Extern
wtorek, 1 października 2019, 13:26

Gloria Victis. "hegemon" pewnie czuje przewagę cywilizacyjną nad "Ruskim". Podobnie pewno myśleli Rzymianie patrząc na ubranych w skóry Galów zajmujących im stolicę, a potem musieli im się opłacać złotem i zmilczeć że podczas warzenia byli oszukiwani.

Śpioch
wtorek, 1 października 2019, 10:39

Barierka jest pogięta bo specludzik niechcący się o nią oparł. A jak to nazywasz kabura - jeśli jest z plastiku to robili ją na zgrzewarce do worków foliowych.

klawiaturski
wtorek, 1 października 2019, 10:34

Daj spokój, to typowy polski fachowiec

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama