Reklama
Reklama

Rosyjscy specjalsi chwalili się zdjęciami z Norwegii?

2 października 2019, 16:32
pynezi_20160113SFdiver039001
Ćwiczenia nurków rosyjskiej Floty Północnej. Fot. MO Rosji

Funkcjonariusze rosyjskiego specnazu z formacji w Czeczenii publikowali w mediach społecznościowych materiały, z których wynika, że pojawiają się w Arktyce, w tym w jej norweskiej części, od 2016 roku — podała w środę niezależna "Nowaja Gazieta".

O aktywności Rosjan w Norwegii pisały wcześniej media w tym kraju, a MSZ w Moskwie zaprzeczało tym doniesieniom. "Nowaja Gazieta" powołuje się na zrzuty ekranu z publikacji zamieszczanych przez funkcjonariuszy czeczeńskiego specnazu. Z dat, danych geolokalizacji i komentarzy wynika, że członkowie tej formacji działają w Arktyce od 2016 roku — relacjonuje gazeta.

W podpisach jest m.in. mowa o towarzyszach ze służby, którzy "jeździli do Norwegii" w 2016 roku "służbowo". Jeden z użytkowników Instagrama zamieścił selfie na tle ośnieżonego lotniska najprawdopodobniej na Spitsbergenie; mężczyzna na zdjęciu nosi mundur z naszywkami ośrodka spadochroniarskiego DZ Grozny. Ten sam użytkownik zamieszczał wiele zdjęć z hasztagiem @ruspetsnaz, odnoszącym się do działającej w Czeczenii prywatnej uczelni szkolącej funkcjonariuszy sił specjalnych.

Jednostka specnazu w Czeczenii, o której pisze "Nowaja Gazieta", należy do struktur rosyjskiej gwardii narodowej (Rosgwardii), czyli dawnych wojsk wewnętrznych. Czeczeńscy specnazowcy nazywają swoją formację "latającym oddziałem Kadyrowa", czyli przywódcy tej kaukaskiej republiki, Ramzana Kadyrowa. O ich działaniach w rosyjskiej Arktyce, a nie w Norwegii — mówił sam Kadyrow. Niemniej, w czeczeńskim segmencie internetu można znaleźć zdjęcia z geolokalizacją w Norwegii. Na Spitsbergenie specnazowcy "bywali najwyraźniej nie raz; z bronią w ręku i tego nie ukrywają" - ocenia "Nowaja Gazieta". 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
wRG
piątek, 4 października 2019, 19:17

Nie zostało napisane, że Rosjanie byli widziani również w kontynentalnej Norwegii. Wykryci byli np z powietrza. Widziani tam byli wspólnie z członkami nielegalnych organizacji paramilitarnych. To już jest o wiele bardziej poważne niż Spitzbergen.

MICHAŁ
czwartek, 3 października 2019, 13:42

A jak dla mnie to logiczne każdy działa na różnych terenach. Czepiacie się Rosjan ale nie widzicie amerykańskich baz w kraju...

Davien
czwartek, 3 października 2019, 18:24

Tyle że te bazy USA sa tam na zuczenie tego państwa więc daruj sobie żałosne manipulacje.

Marek1
czwartek, 3 października 2019, 12:02

Jak widać Norwegowie nie mają z tym problemu. Ich przyjaźnie neutralne nastawienie do putinowskiej Rosji najlepiej pokazuje głośny parę lat temu norweski serial pt. Okupacja

Pirat
czwartek, 3 października 2019, 03:33

I na co Rosji ta cała zabawa. Dziecinada nic więcej. Ile Chińczyków nielegalnie wkracza do Rosji co roku? A ile z nich są agentami wywiadu?

Tomek
czwartek, 3 października 2019, 15:46

Znaczy to nie Chińczycy zbudowali mur, żeby odgrodzić się od protoplastów współczesnych Rosjan? Było odwrotnie.

anda
środa, 2 października 2019, 21:26

Po pierwsze nie w Norwegi a na Spitsbergenie a to jest różnica i to znaczna.

anda
piątek, 4 października 2019, 01:43

Oj Panowie ale z was naiwniacy, czy wy naprawdę wierzycie, że w Norwegii był specnaz bez zaproszenia Norwegów? Wyspa Spitsbergen nie jest terytorium Norwegi mimo, że tak się pisze, Norwegia sprawuje jedynie zwierzchnictwo administracyjne i policyjne a członkowie Układu mogą tam przebywać, bez żadnych "papierów" każdy z nas, jeżeli jest obywatelem Polski jak chce może się osiedlić na wyspach. Mimo, że oficjalnie jest to strefa zdemilitaryzowana to przez lata tylko wojsko czy to norweskie czy to radzieckie/rosyjskie było w stanie zapewnić odpowiedni transport. Na stałe przebywają tam Norwedzy, Polacy i Rosjanie. Teraz się to zmienia i coraz częściej cywilne jednostki dostarczają zaopatrzenie. Od czasu do czasu ćwiczą tam niewielkie oddziały norweskie, rosyjskie, sporadycznie amerykańskie - oczywiście nie mogą posiadać sprzętu ciężkiego a bez broni osobistej to nie wolno wychodzić poza osiedla. Co ciekawe nawet w czasach Breżniewa, zdarzało się że jednostki radzieckie ćwiczyły wspólnie z norwegami.

Davien
piątek, 4 października 2019, 13:36

Jak widac był i to bez zaproszenia, ale pewnie zaraz napiszesz że znowu zapomnieli kompasów jak ci w Donbasie co ich Ukraińcy złapali:)

pojecie trzeba miec !!!
czwartek, 3 października 2019, 11:24

@anda Po pierwsze kolego, bywali zarowno na Spitsbergenie jak i w kontynetalnej Norwegi, o czym pisal red. Juliusz Sabak 30 wrzesnia 2019 r. w artylule pt. ''rosyjscy zwiadowcy na terenie Norwegi'' na defence24. Pisala o tym rowniez ''Rzeczpospolita'', i takze pisali o tym sami norwegowe na portalu Aldrimer.no

xxx
czwartek, 3 października 2019, 10:06

Faktycznie jak by specnaz robił sobie zdjęcia w Katowicach to by to było na śląsku a nie w Polsce.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 00:56

Anda, na Spitzbergenie tez nie mieli się prawa pokazac to strefa zdemilitaryzowana.

Asd
czwartek, 3 października 2019, 18:02

Davien, proste pytanie - byli tam jako żołnierze czy turyści? a może jako ochrona. Następne pytanie co mieli inwigilować skoro nie ma tam instalacji NATO ? (a może jednak są). Czekam na jakąś błyskotliwą odpowiedź

Davien
piątek, 4 października 2019, 03:04

Asd, prosta odpowiedz: jak ich zidentyfikowano to byli jako zołnierze w mundurach i z bronia. i tak mieli szczescie jakby polezli w cywilu z bronia to mamy kolejnych terrorystów z Rosji:) Wystarczy czy bawimy sie dalej:)

pol
piątek, 4 października 2019, 00:42

prosta odpowiedz - a wizy ??? I od kiedy turyści są uzbrojeni ???

Asd
piątek, 4 października 2019, 02:03

W takim razie byli ochroną turystów przed białymi niedźwiedziami , albo polowali na renifery

Davien
piątek, 4 października 2019, 13:37

W obu przypadkach złamali prawo, a jak byli bez odpowiednich oznaczen t mamy terrorystów których można rozwalic bez słowa i to w zgodzie z konwencjami.

qwert
piątek, 4 października 2019, 18:03

A kto miałby ich rozwalić? Na jakiej podstawie i kto tym rozwalaczom wydał by zezwolenie na posiadanie broni na tym terenie, ?

Davien
wtorek, 8 października 2019, 19:28

Na podstawie konwencji haskiej o szpiegach, a tym sa zołnierze z bronia bez odznak przynaleznosci panstwowej( patrz Krym i Donbas) Aha co do traktatu to juz go Rosja złamała więc...

Gts
środa, 2 października 2019, 19:35

Norwegowie sami im bazy udostepniaja. Są tak naiwni, że w głowie się nie mieści.

Marfew
środa, 2 października 2019, 18:55

Akurat na Spitsbergenie nie posiadając broni, można paść łupem niedźwiedzia polarnego.

kjlhkjh
czwartek, 3 października 2019, 11:21

Ale kałachy nie służą do obrony przed niedźwiedziami. Do tego służy broń myśliwska, a nie wojskowa.

andys
środa, 2 października 2019, 23:56

Ta uwaga nie dotyczy czczeńskiego, a może nawet ogólnie rosyjskiego , specnazu. Taki niedźwiedź nie zaryzykuje konfliktu z brodatym drabem.

Moskiewski Szachista
czwartek, 3 października 2019, 13:46

Słuszna uwaga, przecież taki niedźwiedź nieświadomy tajemnic specnazu jakie wyjawił Suworow nie dość, że nie jest wstanie tych komandosów odnaleźć (za sprawą butów z odwróconymi podeszwami) to jeszcze w każdej chwili mógłby zostać zastrzelony strzelającym nożem, zupełnie tego się nie spodziewając!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama