Reklama
Reklama

Rosjanie mają więcej "zakazanych" rakiet manewrujących?

11 lutego 2019, 11:38
iskander R-500
Start rakiety manewrującej R-500 z wyrzutni Iskander, fot. mil.ru

Liczba posiadanych przez Rosję pocisków manewrujących, których zakazuje układ o likwidacji rakiet pośredniego i średniego zasięgu (INF), jest większa niż sądzono - podał w niedzielę niemiecki tygodnik "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Powołując się na anonimowego funkcjonariusza wywiadu jednego z państw zachodnich, gazeta poinformowała, że pociski oznaczane przez Zachód jako SSC-8 (rosyjskie oznaczenie 9M729) znajdują się na wyposażeniu czterech batalionów. Poza batalionem szkolnym na poligonie rakietowym Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim są to trzy bataliony liniowe, stacjonujące w Kamyszłowie na wschód od Jekaterynburga, w Mozdoku w Osetii Północnej oraz w miejscowości Szuja w pobliżu Moskwy.

Każdy z batalionów dysponuje czterema samobieżnymi wyrzutniami na podwoziu kołowym z zapasem czterech rakiet każda. Rosja ma zatem obecnie co najmniej 64 pociski SSC-8, których zasięg z głowicą nuklearną wynosi 2350 kilometrów, a z półtonową głowicą konwencjonalną 2 tys. kilometrów - relacjonuje "FAS".

1 lutego sekretarz stanu USA Mike Pompeo poinformował, że Stany Zjednoczone zawieszają przestrzeganie zawartego w 1987 roku z ówczesnym Związkiem Radzieckim układu INF i za pół roku wycofają się z niego, jeśli Rosja nie zacznie się stosować do jego zapisów. Pociski manewrujące dalekiego zasięgu SSC-8 mają być lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson (wersja rozwojowa lotniczych pocisków cruise Raduga Ch-55) lub rakiet 3N14 Kalibr, a INF zakazuje sygnatariuszom posiadania wystrzeliwanych z lądu pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5,5 tys. kilometrów. Rosja twierdzi jednak, że rakieta o indeksie 9M729 (czyli w terminologii zachodniej SSC-8) nigdy nie była wypróbowywana na odległość, jakiej układ zakazuje. 

Do tej pory władze USA oficjalnie nie poinformowały, ile pocisków SSC-8 wprowadzono już do służby. Pod koniec listopada Dyrektor Wywiadu Państwowego (DNI) Daniel Coats oświadczył na konferencji prasowej, iż Rosja "rozmieściła kilka (multiple) batalionów pocisków 9M729, które stanowią bezpośrednie konwencjonalne i nuklearne zagrożenie dla większości (obszaru) Europy oraz (różnych) części Azji"

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Rafal
czwartek, 14 lutego 2019, 12:46

@Davien "...zmieniona głowice i jest najprawdopodobniej wersja powstała na podstawie..." najprawdopodobniej, uwielbiam to slowo tlumaczy wszystko jak sie nic nie wie a chce wykazac.

Davien
środa, 13 lutego 2019, 22:43

Panie Rafał, niestety mylisz się Pocisk Ch-555ma inny, ulepszony system naprowadzania , zmieniona głowice i jst najprawdopodobniej wersja powstała na podstawie Ch-65 i Ch-SD które powstały przed Ch-555 w programie pociski konwencjonalnego na bazie Ch-55 Niejest to po prostu Ch-55 z inna głowica ale znacznie nowoczesniejszy pocisk wywodzący sie z niego.

Rafal
środa, 13 lutego 2019, 11:37

@Davien pisz co chcesz rzeczywistosci nie zmienisz, Ch-555 to nic innego tylko Ch-55 z konwencjonala glowica.

Davien
wtorek, 12 lutego 2019, 15:56

Panie Rafał i znowu kłamiesz. Ch-55 sa jedynie z głowicami jądrowymi, wersja Ch-555 jest całkiem oddzielna wersja tej rakiety podobnie jak Ch-1002, Ch-SD czy kilkanascie innych. W Syrii odpalane były z Tu-95 pociski Ch-101i Ch555, Tu-160 odpalały wyłącznie Ch-101. Równie dobrze mógłbys napisac ze Ch-55 może zwalczac cele ruchome i okrety, bo i taka wersja z niej rozwinieta istnieje, ale nie jest to Ch-55:)

Davien
wtorek, 12 lutego 2019, 15:52

Linik,może juz nie wciskaj kitu:) Fregata została rozjechana przez kilkanaście razy większy od niej tankowiec bo jej załoga zlekcewazyła większośc procedur, uznali tankowiec za stała częśc portu i nawet jak na nich płynał nie zmienili zdania. Do tego GPS panie linik jest tylko systemem pomocniczym wiec powodzenia:))

linik
wtorek, 12 lutego 2019, 12:33

Davien - a słyszałeś o zakłócaniu sygnału GPS . Tego Norwegowie doświadczyli - zatapiając super jednostkę u swych wybrzeży .?

Rafal
wtorek, 12 lutego 2019, 11:24

@Davien jaz zwykle bzdury pisze, (nic nowego zreszta) Ch-55 nie sa tylko i wylacznie z glowiacmi atomowymi, i tak Ch-555 czyli z glowica konwencjonalna byly odpalane z Tu-95 do celow w Syrii, nawet ich resztki pokazywano w TV.

Majster
wtorek, 12 lutego 2019, 10:23

Akurat Davienku zagłuszanie sygnału GPS ruskie mają opanowane całkiem niezłe. Jeszcze niedawno USAAF roniło gorzkie łzy ze im GPS w Syrii ruskie trolle psują. W takich warunkach CEP TACAMS-a będzie mniej więcej taki jak R-11 z 1951 roku.

Davien
wtorek, 12 lutego 2019, 07:04

Panie ha ha , a niby jak Rosjanie maja wyłaczyc ten GPS jak powyzj 50km to nie moga w nic strzelać poza terenem Moskwy:)) To własnie Stany moga Rosjanom wyłaczyc GPS i zostanie jedynie mniej precyzyjny GLONASS:))

ha ha
poniedziałek, 11 lutego 2019, 21:47

Polska będzie się mogła pochwalić 30 rakietami atacms ale dopiero za 4 lata pod warunkiem że Rosjanie nie "wyłączą" GPS

rr
poniedziałek, 11 lutego 2019, 21:45

Trump chcąc "zaszkodzić" opornym Niemcom i zyskać nowe rodzaje uzbrojenia w wyścigu na Pacyfiku z Chinami wystawił się Rosji. Faktem jest że Rosja i tak łamała INF ale teraz będzie mogła rozwijać i testować uzbrojenie masowo i legalnie. 9M729 to nic innego jak lądowa odmiana Kalibra a Rosjanie mają je w różnych wersjach przeciwokrętowe, z silnikiem rakietowym itp ale bez ramjet. Efekt jest taki że mogą celowo dezinformować podając dane różnych wersji tyle że jeśli rakieta ma zasięg ponad 2500km to jest to klasyczny pocisk manewrujący. Ocenia się że lekko wydłuzony SSC8 ma zasięg 3000km w zasięgu rakiet odpalanych z okilic cieśniny Beringa znajdzie się prawie całe amerykańskie zachodnie wybrzeże w tym oczywiście instalacje antyrakietowe na Alasce, bazt na terenie Japonii itp.

Davien
poniedziałek, 11 lutego 2019, 21:10

Felus, 3M14 nie ma nic wspólnego z Ch-55 których nie odpalono ani jednej w Syrii, to pocisk z głowica jądrową. Tu-160 odpalał Ch-101 tez nie majaca nawet bladego zwiazku z 3M14.

Dropik
poniedziałek, 11 lutego 2019, 20:18

Rosjanie mają ok 10 brygad Iskanderów po 12 wyrzutni i każda może przenosić po 2 rakiety lub pociski manewrujące. W zapasie jest jeszcze 2 salwa na ciężarówkach, a w magazynach kolejne. Produkują do 30 pocisków manewrujących miesiecznie. Te 64 to zwykła bajka

Daro
poniedziałek, 11 lutego 2019, 19:10

Jeszcze trochę a anonimowe źródła doniosą że Rosjanie w każdym domu mają "zakazane" rakiety.

Davien
poniedziałek, 11 lutego 2019, 15:03

Zacznijmy od tego ze traktat INF w przypadku pocisków manewrujacych nie wymaga testowania. Sam fakt prac nad takim pociskiem powoduje jego złamanie. Testowanie dotyczy wyłacznie balistycznych

Hans Kloss
poniedziałek, 11 lutego 2019, 14:45

Wystarczy popatrzeć na lokalizację jednostek uzbrojonych w nowe rakiety 9M729, by stwierdzić, że ich zasięg musi być większy niż deklarowane 500 km. Jedna z jednostek leży około 350 km na wschód od Moskwy, więc po co im byłyby rakiety o zasięgu 500km? Do szachowania rezydenta Kremla? ;) Raczej wątpliwe. Muszą mieć zasięg kilku tysięcy km, żeby był sens umieszczania ich w głębi terytorium rosji.

feluś
poniedziałek, 11 lutego 2019, 14:44

Można domniemać iż ma ich więcej ? Skoro Kalibr 3N14 sprawdził się z morza Kaspijskiego oraz jako rakieta z TU-160 Raduga Ch-55 ... To dlaczego mają ich mieć kilka sztuk ? Magazyny trzeba zapełnić a zakład je produkujące ma mieć obsługę na trzy zmiany ( obywatele nie mogą stracić pracy ) ? W kapitalizmie co innego wyzysk jest inny - w Unii pracuje się na jedną zmianę . Ot i cały sekret produkcji ich rakiet .

smutna_prawda_ale_prawda
poniedziałek, 11 lutego 2019, 13:22

"Powołując się na anonimowego funkcjonariusza wywiadu jednego z państw zachodnich, gazeta poinformowała, że pociski oznaczane przez " - anonimowo to wszystko można powiedzieć, nawet to, że ma się Gwiazdę Śmierci ....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama