Reklama

Rosja umacnia się w Syrii. Rozbudowa baz i S-300 dla Asada [KOMENTARZ]

30 października 2018, 14:57
Su-30 Syria
Fot. mil.ru

Jak wynika ze zdjęć satelitarnych, dostarczone przez Rosję systemy S-300PM zostały rozmieszczone przez syryjskie siły zbrojne w rejonie miasta Masjaf, ale nie są jeszcze gotowe do działania. Trwają tam prace nad czterema bateriami. Natomiast w rosyjskiej bazie lotniczej Chmejmin, jak wynika z danych wywiadowczych, trwa rozbudowa, która obejmuje m. in. konstrukcję schronów dla samolotów bojowych.

Zdjęcia opublikowane przez ISI (ang. ImageSat International), komercyjnego dostawcę i interpretatora danych rozpoznawczych z Izraela, potwierdziły iż syryjskie siły zbrojne zbudowały instalację dla systemów obrony powietrznej S-300PM. Jest ona ulokowana w rejonie miasta Masjaf, około 60 km na północny-wschód od portu Tartus. Cztery baterie rakiet przeciwlotniczych zostały już rozmieszczone, ale nie osiągnęły jeszcze gotowości i nie są aktywne. Jak podaje ISI, elementy systemu S-300 dostarczone z Rosji drogą powietrzną były przez pewien czas składowane w bazie lotniczej Chmejmin, która jest centrum rosyjskich operacji powietrznych nad Syrią.

image
Fot. ISI

W odpowiedzi na te informacje służby dyplomatyczne i wojskowe Izraela poinformowały, iż uważają dostarczenie systemu S-300 przez Rosję za „nieadekwatną” reakcje na zestrzelenie przez syryjskie S-200 samolotu rozpoznawczego Ił-20M, o którego spowodowanie Moskwa oskarża Jerozolimę.

Czytaj też: Rosja dostarczyła S-300 dla wojsk Asada [WIDEO]

Jednocześnie jednak minister obrony Izraela Awigdor Lieberman zapowiedział, że jego kraj nie zamierza atakować syryjskich baterii S-300 o ile nie będą one zagrażać operacjom izraelskiego lotnictwa przeciw siłom Hamasu, co jak podkreślono „już zdarzało się w przeszłości” a system S-300, „nie będzie miał w tej kwestii immunitetu”. Jest to najprawdopodobniej ostrzeżenie skierowane do Rosji, aby jacyś „doradcy wojskowi” nie zostali zabici lub ranni jeśli izraelskiego lotnictwo odpowie na próbę użycia wyrzutni z Masjafy.

Rozbudowa bazy Chmejmin

Rosjanie równolegle z dalszym zbrojeniem Asada wyraźnie przygotowują się na długotrwałą obecność w bazie Chmejmin a być może zwiększenie intensywności działań. Jak wynika z opublikowanych danych wywiadowczych rosyjskie lotnisko wzbogaciło się o  dłuższy, przystosowany do większych obciążeń pas startowy, przeznaczony przede wszystkim dla ciężkich samolotów transportowych, przewożących uzbrojenie i inne kluczowe materiały bezpośrednio z Rosji. Szybka realizacja prac wskazywać może na planowane zintensyfikowanie operacji powietrznej rosyjskiego lotnictwa nad Syrią.

image
Ciężkie samoloty transportowe Ił-76, a przede wszystkim An-124, stanowiły tak duże obciążenie dla pasa startowego w bazie Chmejmin, że wymagał on wzmocnienia i wydłużenia. Fot. mil.ru

Na plany permanentnej i długotrwałej obecności wskazuje natomiast rozpoczęciem prac nad budową stałych, odpornych na bomby i pociski artyleryjskie schronów-hangarów dla stacjonujących w Chmejmin samolotów bojowych. Z jednej strony może to być związane z tegorocznymi atakami na bazę z użyciem dronów i moździerzy. Z drugiej jednak strony, pomimo znacznie większej aktywności bojowników walczących z Asadem, od początku operacji rosyjskiego lotnictwa nad Syrią samoloty stały pod gołym niebem.

Decyzja o budowie schronów i hangarów może więc świadczyć o spodziewanym zwiększeniu zagrożenia atakami powietrznymi sił zewnętrznych, takich jak np. Izrael czy USA. Nie bez znaczenia jest też z pewnością czynnik atmosferyczny – baza Chmejmin leży zaledwie kilka kilometrów od morza i efekt wiatru, wody, słońca oraz piasku może być odczuwalny dla maszyn operujących tam stale. W takim wypadku jednak nie byłoby potrzeby budowy schronów, ale wystarczyłyby półotwarte hangary.

Inwestycje w rosyjską bazę lotniczą oraz budowa instalacji dla systemów rakietowych S-300 w pobliżu granicy z Libanem może wskazywać na planowane zwiększenie aktywności i kierunek ewentualnych wspólnych działań rosyjsko-syryjskich. Można spodziewać się, że takie działania zbiegną się w czasie z osiągnięciem gotowości przez syryjską obsługę baterii przeciwlotniczych S-300 w Masjaf, które planowane jest na początek przyszłego roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 65
Gosia
czwartek, 15 listopada 2018, 16:29

Nie wydaje się logiczne aby USA czy Izrael próbowali użyć samolotów F-22 lub F-35 przeciwko S-300. Po pierwsze ryzyko utraty samolotu oraz co jest najgorsze, wizerunku "niewidzialnych" dla radarów myśliwców jest zbyt duże. Obecnie miejsce dyslokacji systemów rakietowych S-300 w Syrii jest powszechnie znane i każdy może je sobie zobaczyć W razie potrzeby współrzędne celu wystarczy wprowadzić do komputera rakiety i na pewno dotrze gdzie trzeba. To potrafi nawet moja nawigacja samochodowa w nie najnowszej już Toyocie. Zresztą nawigacja samochodowa ma trudniej bo musi uwzględniać ulice skrzyżowania dopuszczalne tonaże i regulacje ruchu np ulice jednokierunkowe, zakazy skrętu, korki i wiele wiele innych spraw. Myślę że Izrael już otrzymał od USA pociski , np JASSM-ER. 900km zasięgu, naprowadzanie satelitarne albo jakiś odpowiednik. Dla kawału polatają F-35 gdzieś niedaleko od Syrii i zawrócą, a daleko w tyle dużo dalej, i niżej lecący bombowiec odpali cichaczem taki JASSM a póżniej pejsaci z kowbojami będą się chwalić w prasie że S-300 jest bezradny wobec F-35.

aaron meller
poniedziałek, 12 listopada 2018, 01:30

Davien na komentowanie twoich bajek może i szkoda czasu, ale niech tam. Ił-20 spadł około 20 km od wybrzeża Syrii i trasa przelotu przecinała bardzo blisko obszar w którym działały F-16 będąc w dodatku na podobnym pułapie. S-200 tak jak to miało miejsce nad Morzem Czarnym w 2001 r. przesterowała się na cel bardziej kontrastowy radiolokacyjnie.

Synek
niedziela, 11 listopada 2018, 18:50

@Rafal: jednak póki co to jest gadanie. A w Syrii dalej jest jedna bateria. To że pojadą 3 bataliony też słyszałem, zobaczymy. Jak dla mnie to pojadą, czemu nie. Zasadniczo, to te S-300 nie będą przeciwko Żydom, choć jak widzę jaka jest nagonka to aż śmiać się chce. Cała sytuacja z Iłem dała Rosji argument do ręki (układ z Izraelem?) by te S-300 w końcu do Syrii wypchnąć. Moim zdaniem nie zmieni to działań IAF, bo ten działa przeciwko Iranowi w Syrii, zaś sama Syria i Rosja nie mają obowiązku bronić irańskich bojówek, gdyż te nawet regularnym wojskiem nie są... Celem działań Rosjan/Syryjczyków jest amerykańska baza w al-Tanf będąca solą w oku Putina. Dopiero pozbycie się Amerykanów z Syrii będzie końcem wojny domowej i ostatecznym zwycięstwem Rosji nad USA(w Syrii), póki co propaganda żywi się tylko ochłapami. To byłby dopiero kąsek! No cóż, po raz kolejny Żydzi komplikują życie Amerykanom. Przypomina mi to trochę Stuxneta, kiedy izraelska strona zmieniła kod wirusa przed wprowadzeniem do elektrowni, po czym wszystko zostało wykryte.

Rafal
piątek, 9 listopada 2018, 00:37

Jednak nie 4 wyrzutnie tylko 3 bataliony po 8 wyrzutni PMU-2.

Davien
czwartek, 8 listopada 2018, 13:08

Panie john, jakim cudem F-16 odległy o kilkaset kilometrów nagle znalazł sie przy Ił-20 ?? Panei John, rosyjskich bajek nawet nei ma sensu analizować by nei paść ze śmeichu. I tak, najpierw Rosjanie oskarżyli Francuzów, wiec znowu sie skompromitowałes do szczętu.

Davien
czwartek, 8 listopada 2018, 13:05

Panie fun funów i znowu kłamiesz:) Cytat moze i pochodzi z Magnum ale oparty jest w całości o rosyjska wypowiedż i przedstawia rosyjski punkt widzenia nie majacy nic wspólnego z rzeczywistością. Bredni o atakach spoza Syrii nie ma nawet sensu komentowac, wystarczy proste porównanie zasiegu uzywanego do tego uzbrojenia by funek znowu sie skompromitował do reszty. Dalej jakos nie wyjaśniłęs teleportacji F-16 o kilkaset kilometrów, czekam:))

Fun funów USA
środa, 7 listopada 2018, 17:39

Wskazany cytat pochodzi z artykułu opublikowanego w renomowanym polskim czasopiśmie o tematyce lotniczej to raz. (To, że np. "Davien" czy inny "Naprawdę"nie jest w stanie przyjąć tych informacji do wiadomości wcale mnie nie dziwi. Jemu - wzorem klasyka nikt przecież nie wmówi, "że białe jest białe a czarne jest czarne"). Dwa: w przedstawionym fragmencie nie ma mowy o "kryciu się w cieniu radarowym" Iła ale o "przecięciu" jego ścieżki schodzenia która z uwagi na potencjalne zagrożenie ze strony zestawów MANPADS skonfigurowana jest tak aby dolot do pasa na niskiej wysokości nad lądem był jak "najkrótszy". I po trzecie na koniec: izraelskie ataki wykonywane są w zdecydowanej większości z poza syryjskiej przestrzeni powietrznej (brednie Daviena i innych miszczóf piszących o tym jak to izraelskie F-35 latają 10 m nad dachami budynków w Damaszku przemilczę z czystej litości). Bomby czy rakiety odpalane są znad morza z dala od brzegu lub z nad terytorium Libanu. Świadczy to z jednej strony o "możliwościach" izraelskiego lotnictwa mogącego precyzyjnie razić cele z odległości wielu dziesiątek kilometrów a z drugiej o "tchórzliwej" taktyce, która wprawdzie ogranicza straty do minimum ale naraża na niebezpieczeństwo wszelkie inne samoloty w tamtym rejonie gdyż Syryjczycy mogą kiedyś w końcu zacząć strzelać do izraelskich maszyn znajdujących się "daleko" nad Libanem czy na morzem daleko od syryjskiej przestrzeni powietrznej ale "zbliżających się" a nie jak dotychczas "uciekających" po ataku.

John
środa, 7 listopada 2018, 16:07

@wania z oświadczenia MON Rosji wynika, że jeden F16 leciał w cieniu Ił20 ... Izrael nie mówi prawdy tak samo jak Ty nie mówisz, że Rosja oskarżył Francję o to, Rosja powiedział, że Francuski okręt strzelał rakietami w cele, w Syrii.

wania
środa, 7 listopada 2018, 13:03

do Fun funów USA. Z oświadczenia MON Izraela wynika, że w momencie zestrzelenia rosyjskiego samolotu myśliwce F-16 znajdowały się już w przestrzeni powietrznej Izraela. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że taką taktykę stosowano już ponad 200 razy. Przy takim profilu ataku niedorzeczne jest, aby samoloty próbowały "kryć się" w cieniu radarowym czegokolwiek, a szczególnie powolnego samolotu turbośmigłowego lecącego na znacznie większej wysokości. Doświadczenie izraelskich ataków pokazuje też, że nie było potrzeby, aby stosować tak ryzykowną taktykę. I tyle w temacie. Rosja tuż po zestrzeleniu winiła francuski okręt podwodny, który miał rzekomo zestrzelić Iła. To co cytujesz jest zwykłą rosyjską dezinformacją.

Davien
wtorek, 6 listopada 2018, 10:58

Panie Synek, generalnie PMU-1/2 to praktycznie nowa jakość w S-300: zupełnie nowe pociski 48N6, nowe radary, zmienione centrum dowodzenia itd. Z P/PM łaczy je praktycznie tylko nazwa

Davien
wtorek, 6 listopada 2018, 01:46

No funku dosłownie padłem ze smiechu:)) S-300PM to wersja z 1985r ze starymi rakietami i radarami, będąca lekka modernizacja postawowej S-300P a wersja S-300PMU-2 Faworit to wersja z 1997r z o wiele nowszymi rakietami, radarami , będaca modernizacja S-300PMU-1 . Ty w ogóle czytasz co wypisujesz:)))

Davien
wtorek, 6 listopada 2018, 01:43

Panie chorazy jak widze zabrakło argumentów to i popłakać sobie musisz:) O przebiegu zdarzenia z Iłem i głupocie Rosjan ze nawet kodów IFF nie dali syryjczykom czytałem i jakos dalej nie wiem jakim cudem wg ciebie F-16 sie teleportował w kilka sekund kilkaset kilometrów prosto w rój rakiet, no ale dla ciebie te wszystkie bajki to prawda:)

Synek
wtorek, 6 listopada 2018, 01:28

@fan club Daviena i innych mitszuf:"@Davien S-300PMU-2 to wersja eksportowa słabsza, a PM to wersja dla wojsk rosyjskich ... czemu tak bredzisz bez sensu ..." na twierdzenie Daviena:"twierdzenie Szojgu że wysyłają najnowsze S-300PMU-2 a docieraja przestarzałę antyczne PM". S-300PM to 1985r. a S-300PMU-2 to 1997r. Twierdzenie, że PM jest na poziomie PMU-2 jest zdecydowanie nie na miejscu. Pomijam już daty, po prostu pmu2 jest którąś z kolei modyfikacją, i to znaczną, wersji pm. Gdyby Davien napisał PM-1, lub PM-2, to tak, zgodziłbym się. Z tego co można wygrzebać, to jednostka 36226, z której stanu pobrano sprzęt miała wersje PS i PM(SA-10).

fan club Daviena i innych mitszuf
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:50

@Davien S-300PMU-2 to wersja eksportowa słabsza, a PM to wersja dla wojsk rosyjskich ... czemu tak bredzisz bez sensu ...

chorąży :)
poniedziałek, 5 listopada 2018, 13:56

@Davienku - czytałeś artykuł jaki proponowałem ? Czytałeś o rzeczywistym przebiegu zdarzenia z Ił-em ??? ps. ujawniono, że kolejny F-16 sufa miał "problemy techniczne" i nie wyhamował na lotnisku, wprawdzie IAF twierdzi, ze to był lot szkoleniowy, ale na podwieszeniu widać bombę szybującą w "wersji" bojowej .....

Synek
poniedziałek, 5 listopada 2018, 12:18

@pol: ale te s300 nie jest jeszcze operacyjne, i to jest jedna bateria w okolicy Masjaf. Nie róbcie znowu propagandy jak ostatnio, o bańkach A2/AD, zamkniętym niebie itp. A za jakiś czas IAF oświadczy że działało jak zwykle i wykonywało akcje jak zwykle... i nic im za bardzo nie przeszkadzało. Kwestią niejasną jak na razie jest to, czyja jest ta bateria. Bo póki co, wszystko wskazuje na to że jest to rosyjska instalacja, która będzie działać jak inne do tej pory, czyli dość wstrzemięźliwie, że tak powiem.

Naprawdę
poniedziałek, 5 listopada 2018, 10:57

pol, Izrael to jednak mały kraik a Moskwa bije przeciw niemu w tam-tamy wojenne, więc nic dziwnego że się wstrzymują. Z drugiej strony nie ma żadnych działań od strony Syrii. Wyciąganie przez ciebie daleko idących wniosków jest więc bezpodstawne. Faktem jest że sojuzniki sami sobie zestrzelili tego Iła a teraz dorabiają do tego niestworzone historie.

Davien
poniedziałek, 5 listopada 2018, 10:38

Panie pol jak na razie to jest totalna kleska wizerunkowa Rosji: Zagmatwanie we własne kłamstwa dotyczace Iła, twierdzenie Szojgu że wysyłają najnowsze S-300PMU-2 a docieraja przestarzałę antyczne PM, co rozkradli po drodze ? Po co Izrael ma atakowac cos co mu nie zagraża a te S-300 o zabóczym zasiegu 90km i wyposazeniu z lat 80-tych.... A nad Syria lataja jak chcą i kiedy chcą, że nie trąbia o tym na prawo i lewo..

pol
niedziela, 4 listopada 2018, 21:47

Faktem jest że od miesiąca lotnictwo izraelskie zamarło na froncie syryjskim gdy wcześniej dokonywało ataków co 1-2 dni. Zdaje się że Żydów totalnie sparaliżowało...Nawet Lieberman zapowiada że nie będą atakowali tych wyrzutni (co oczywiście oznacza że zaatakują gdy tylko uznają to za technicznie możliwe). Póki co totalna klęska prestiżowa także dla eksportowego hitu czyli F-35 który przy nie najnowszych S-300 okazuje się bublem.

Davien
niedziela, 4 listopada 2018, 20:59

Panie naprawdę, tyle ze taki Fun funów i reszta tego towarzystwa święcie wierza we wszystko co powie im Konaszenkow, nawet w teleportujące sie pociski plot i samoloty:)

Naprawdę
niedziela, 4 listopada 2018, 14:20

Fanie fanów prawdy moskiewskiej, F16 były już daleko, w powietrzu nad obszarem Syrii było gęsto od rakiet, gdy jeden z nich zawraca i hiperdźwiękiem wlatuje w sam środek tego mrowiska aby przeciąć trasę lądującego Iła. Nie wątpię że miliony Rosjan to łykają jak ciepły syrop ale może na Europę wymyślcie coś bardziej inteligentnego?

Fun funów USA
sobota, 3 listopada 2018, 14:55

@Davien: no to taki cytat: "...Ił-20M wystartował z Humajmim o 20.31, aby przeprowadzić lot na strefą deeskalacji konfliktu nad prowincją Idlib, gdzie toczą się walki przeciwko antyrządowej rebelii. Tymczasem znad morza do brzegów Syrii na odległość 90 km zbliżyły się cztery izraelskie samoloty F-16 z zamiarem przeprowadzenia uderzenia na cele położone w mieście i prowincji Latakia. Niemal równocześnie Rosjanie otrzymali ostrzeżenie o nadchodzącym ataku. Krótką rozmowę z przedstawicielem izraelskiego dowództwa zarejestrowano pomiędzy godziną 21.39 a 21.42. Jako cel miano wskazać północne rejony Syrii. Izraelskie samoloty, wciąż pozostając nad wodami międzynarodowymi, o 21.40 z odległości około 70 kilometrów wypuściły niedawno zakupione bomby szybujące GBU-39. Oznacza to, że piloci F-16 w fazie ataku musieli wybrać wysoki profil lotu, aby bomby uzyskały maksymalny zasięg. Po wykonaniu uderzenia myśliwce zawróciły na zachód, włączając urządzenia zakłócające. Syryjska obrona przeciwlotnicza zareagowała na izraelski atak z dużym opóźnieniem, nie mając przedtem powodu do otwierania ognia do samolotów przebywających poza własną przestrzenią powietrzną. Pierwsze rakiety przeciwlotnicze odpalono prawdopodobnie dopiero w chwili, gdy bomby zbliżyły się na tyle blisko, że możliwe było ich wykrycie (same bomby mają bardzo niewielkie rozmiary i powierzchnię odbicia) lub gdy zaczęły wybuchać u celu. Przeciwko atakującym Izraelczykom użyto rakiet ziemia–powietrze systemów S-200 oraz 9K37M1-2 Buk, nie spowodowały one jednak strat wśród F-16. W tym czasie izraelskie samoloty prawdopodobnie zdołały już zawrócić i wyjść z zasięgu syryjskich rakiet, ale Syryjczycy nadal prowadzili ogień, starając się zestrzelić bomby oraz nadal zlokalizować zrzucające je samoloty. Nagle, z nieznanych przyczyn, o 21.59 pojedynczy F-16 z grupy atakującej ponownie skierował się w stronę wybrzeża, przecinając tor lotu lądującego Iła. Przypuszczalnie w tym momencie na stanowisku dowodzenia rakiet 49. Pułku Obrony Przeciwlotniczej z rejonu Majsaf padł rozkaz odpalenia rakiety S-200. Feralny pocisk trafił rosyjski samolot o 22.03..." Jak zadasz sobie trochę trudu to nawet przy całej "odporności na wiedzę" może najdzie Cie odrobina refleksji i przestaniesz dalej bredzić.

w Syrii mróz
piątek, 2 listopada 2018, 22:49

Arabskie rurociągi do Europy zostaną <> zablokowane...

Rafal
piątek, 2 listopada 2018, 14:51

@Davien a tak pozatym poraz kolejny blysneles brakiem wiedzy, S-300PM to S-300PMU-1(nazwa eksportowa i tyle). S-300 PT/PS to maja starsze rakiety 5W55K a potem 5W55R, S-300PM to juz rakiety 48N6. Czytaj czasmi cos innego niz Wiki.

Davien
piątek, 2 listopada 2018, 14:25

Nie ja Rafałku ale ISI czyli firma zajmujaca sie zawodowo tego typu rzeczami wiec wyszło ci jak zwykle:))

Rafal
piątek, 2 listopada 2018, 10:09

Tak Davien na podstawie tych slabej rozdzielczosci zdjec jestes w stanie ocenic jakie kontenery sa na wyrzutniach i inny sprzet w szczegolnosci pod siztkami maskujacymi :)

sża
czwartek, 1 listopada 2018, 12:14

Jakoś ostatnio nie słychać o nalotach Izraela na Syrię...

Hanys
czwartek, 1 listopada 2018, 02:46

Davienku, wiemy że S-300 obojętnie w jakiej konfiguracji to bezużyteczny złom, tak samo jak samoloty SU, karabinek AK i wszystko w zasadzie co posiada Rosja jest do niczego i czyni ją bezbronną a Izraelowi nie zagraża, Izrael jakby chciał to za tydzień jest w Moskwie, wiemy wiemy, nie musisz sie powtarzać :) Tylko że skoro Rosja nie może zagrozić Izraelowi, no to nie może tym bardziej zagrażać całemu NATU, chyba więc... no a my już miesiąc czekamy aż Izrael zniszczy te S-300 jak zapowiadał, a z tego co tu piszą to teraz byłoby łatwiej skoro S-300 jeszcze "nie działają", dziwne... czekają aż będą w gotowości ? Co prawda Reuters coś tam pisze, że nadal Izrael sobie lata nad Syrią, no ale jakoś przestał zrzucać bomby, więc jakim symulatorze się te loty odbywają ?

Synek
czwartek, 1 listopada 2018, 00:45

Witam. Co do ilości sprzętu, który poleciał do Syrii, to minister Szogun raportował dzielnie Putinowi 2 października o 4 WYRZUTNIACH, pośród 49 elementów systemu. I to wszystko widzieliśmy ładnie na filmiku z RT. Davien się tu z prawdą nie mijał. Takie były raporty i na tym bazujemy, dopóki nic innego nie wypłynie. Sprzęt przyleciał z Olenegorska, a w jednostce tej na stanie mają S-300PS i PM (po 2 bataliony). Spotkałem się jednak ze wzmianką, że w 2009 roku stan wynosił 2 bataliony S-300PS i 2 S-300PMU (SA-20), ale to było przed reorganizacją sił powietrznych i opl. Na 99 procent ten system będzie obsługiwany przez Rosjan, pewnie też z 583 regimentu, chociaż, jak sami Rosjanie się chwalą to rotacja będzie tam też duża. Nie wiem skąd w tym artykule teraz jest mowa o 4 bateriach, może to pomyłka. Jest różnica między 4 wyrzutniami a 4 bateriami (do 8 wyrzutni każda);)))). Szybki lukacz na źródła podane w powyższym artykule i wiadomo;), to jedna bateria z 4 wyrzutniami, uff. Jednak pomyłka;). Co do latania F-35 po syryjskim niebie, jak z resztą i F-16 lub innych, to nie patrole, rekonesansy czy latanie po bułki do sklepu. To zaplanowane akcje z konkretnym celem, zaplanowanym przelotem, uwzględniającym opl i inne zagrożenia. Proszę nie liczyć na jakieś natknięcie się Su-35 na eFa;) Marasek nie rób sobie jaj z tym IRST Suchoja i "bezcennymi danymi" zbieranymi przez S-300, ileż można mielić takie bzdury... nie będą wysyłać lotnictwa do Syrii, żeby się ganiało z izraelskim, po to właśnie jest opl by utrudnić dostęp. Czas pokaże jak Izrael poradzi sobie z Iranem w Syrii. Przecież Rosji nie zależy za bardzo na obronie irańskich interesów w Syrii, bo oni nie są tam po to, a to jest celem ataków Izraela. Takie tam zmiany balansu i gierki po to by coś wcisnąć lub wycisnąć. I tak wszystkie strony szarpią za szmaty. I tyle. I póki co, to Rosja tylko zyskuje. Wzmocnienie baz to nic dziwnego, w końcu mają je w dzierżawie do forever, mogą się zaś szykować do przyjęcia większego kontyngentu z widokiem na Libię, której też chcą "pomóc". Alleluja i do przodu!!!

say69mat
środa, 31 października 2018, 23:11

@rozsądny i nieromantyczny - podobnie, jak w przypadku sprzedaży mieleckiej WSK koncernowi United Technologies. Tak w przypadku Fort Trump, rzecznicy 'dobrej zmiany' widzą jedynie to co chcą widzieć. Na ten przykład ... marchewkę. Problem polega na tym, że jako permanentni idealiści nie widzą tego co jest. Co oznacza, że kontemplując marchewkę nie widzą wędki, na której rzeczona marchewka ... wisi. Efekt jest następujący, zamiast licencyjnej produkcji amerykańskich śmigłowców w polskiej fabryce na potrzeby Ministerstwa ON. Mielecka filia LM/Sikorsky Aircraft Corporation produkuje śmigłowce dla potrzeb sił zbrojnych Chile, Kolumbii, Turcji. Obawiam się, że w przypadku Fort Trump efekt będzie podobny.

Davien
środa, 31 października 2018, 15:53

Marasek, Su-35 to moze zobaczy F-35 jak mu ten przed nosem w zasiegu wzroku przeleci bo Irbis nie ma szans by uchwycić Lightninga II dalej niz na jakieś 30-40km zakładając ze dokładnie wie gdzie ten sie znajduje. O Su-30 szkoda w2 ogóle mówić temu to F-35 musiałby przedefilować przed kabina z wypuszczonymi klapami i podwoziem( sporo gorszy radar niz w Su-35) F-35 juz sobie spokojnie latały pod nosem Rosjan a ci sie dowiedzieli jak im Syryjczycy powiedzieli bo widzieli go nad Damaszkiem. Panie Marasek, obecnie to Rosja nie ma czym zagrozic Izraelowi a juz na pewno powstrzymać lotów F-35, ale jak chca tracić Flankery wysyłając je na F-35 to ich sprawa.

j1
środa, 31 października 2018, 14:47

@Fanklub Daviena Ale skąd właściwie wynika, że Liebermann cokolwiek twierdzi na temat kontynuowania ataków na Syrię? Nie spotkałem żadnej jego oficjalnej wypowiedzi na ten temat od czasu zdarzenia z zestrzeleniem rosyjskiego Iła-20. Na razie to tylko Reuters tak twierdzi, powołując się na izraelskiego emeryta, który od dobrych 20 lat jest poza czynną służbą i zajmuje się polityką, jadąc przy tym na nazwisku, gdyż przypadkiem jest krewnym Mosze Dajana.

Adam S.
środa, 31 października 2018, 14:33

Jeśli Rosjanie trzy razy mówili o wycofaniu sił z Syrii, to jest chyba oczywiste, że się umacniają.

Mirek
środa, 31 października 2018, 14:17

Lepiej by zabezpieczyli swoją Syberię

abc
środa, 31 października 2018, 14:02

@Fan Klub Daviena.Reuters powołał się na wypowiedź wysokiej rangą przedstawiciela rządu Izraela. Izrael nigdy oficjalnie nie podaje szczegółów swoich operacji w Syrii.

Marasek
środa, 31 października 2018, 12:47

Ralf, Wierzysz ze beda to obsługiwac syryjczycy? Rosjanie moga tam zainstalowac dowolne systemy radarowe i WRE. Paradoksalnie zestrzelenie Iła dało im pretekst do instalacji dowolonych systemów pod granica Izreala. Rosja za chwile zacznie korzystac z tego ze stracila samolot i kilkunastu ludzi. Dane zbierane przez te systemy beda bezcenne. I tak naprawde nie musza strzelac wystarczy ze tam są.

Marasek
środa, 31 października 2018, 12:47

ZAden F-35 nie pojawi sie w zasiegu operowania Su-35. Izreal ma wszystko policzone i F-35 nie podleci tak blisko zeby Su-35 wystartował i go dogonił zeby go chwycic OLS-em. A Rosjanie wg mnie znaja zgrubne namiary lecacych F-35. Moze nie sa w stanie ich zestrzelic z wiekszej odleglosci ale spokojnie moga wyslac w ten rejon Su-35 lub Su-30. Tak wiec Izrael juz dba o to zeby nie podlatywac za blisko. Przypuszczam ze jak Su-35 lub 30 sa w powietrzu i gdzies w poblizu to F-35 wygrzewa sie w hangarze. rosjanie maja za malo nowoczesnych samolotow w syrii. Gdyby ich mieli strzelam ze 30 to mogliby miec stale patrole w poblizu granicy Izraela a wtedy Zadzi mieliby sporo czasu na konserwacje F-35 w hangarze. Rosja o tym wie i Izrael o tym wie. Myle ze kolejnym krokiem eskalacji tego konfilktu moze byc dostarczenie kolejnych Su-35 i Su-30 (nie wiem jakie mozliwosci ma baza w Chmejmin). Przy dzisiejszej rosyjskiej obsadzie lotniczej trudno jest osłonic Damaszek i okolice z powietrza. Jednak pofantazjujmy sobie i zalozmy ze Rosjanie stale lataja w okolicach Damaszku. Wtedy zaden F-35 nie zapusci sie w poblize a ewentulany ostrzal bedzie tylko z terenu Izraela lub Libanu.

rozsądny i nieromantyczny
środa, 31 października 2018, 12:46

@say69mat: "Perspektywa budowy Fortu Trump w Polsce budzi liczne kontrowersje." - a jak ma nie budzić, jak PiSowcy są gotowi płacić (z naszych kieszeni oczywiście) 2 mld rocznie (!) kontrybucji na jego utrzymanie. Dla porównania Chińczycy za 5,6 mld (całość) wybudowali największą na świecie fabrykę pamięci komputerowych (DRAM). Oczywiście natychmiast USA obłożyły ją sankcjami by ratować własne fabryki, ale to inna sprawa.

Uczciwy i obiektywny
środa, 31 października 2018, 12:42

@Ralf_S: to niech się Izrael i USA czy Turcja tam nie szwendają, to nie będzie problemu z syryjskimi S-300.

Davien
środa, 31 października 2018, 12:20

Karol taki jeszcze dodatek co do tej wypowiedzi : S-300PMU-2 nie uzywa pocisków 48N6E3 które sa na wyposazeniu wyłacznie S-400 o zasiegu 250km ale 48N6E2 o zasięgu 195km

Davien
środa, 31 października 2018, 12:16

Panie chorązy jak zwykle sie pan ośmiesza:) Iła zestzrelili Syryjczycy kilkanaście miniut po tym jak Falcony odleciały( rosyjskie prezentacje) wiec daruj sobie bajeczki. Rosjanie twierdzili od lat że pociski 40N6 są na wyposażeniu S-400 az ostatnio sami obalili swoje wczesniejsze zmyslenia. Jak widac zdjecia satelitarne pozwoliły zweryfikować kolejne rosyjskie przechwałki, bo panie"chorąży" wyrzutnie S-300PM róznią sie od S-300PMU-1/2 wiec powodzenia w fantazjach.

Davien
środa, 31 października 2018, 12:13

Karol, Rosjanie tez wiele lat twierdzili że S-400 ma na stanie 40N6 az ostatnio wyszło szydło z worka. Wyrzutnie S-300PM i PMU-1/2 dośc łatwo odróznic właśnie po rakietach. czy radarach.

Davien
środa, 31 października 2018, 12:10

Rafał, chocby kształt pojemników na rakiety na wyrzutniach, radary, centrum dowodzenia róznią sie w PM i PMU-1. Jakbys nie zauwazył baterie sa juz rozmieszczone wiec mozna to dość łatwo rozpoznać.

Ralf_S
środa, 31 października 2018, 11:34

Tak czy owak S-300 dowolnej wersji w rękach Syryjczyków, to jak dać małpie karabin maszynowy... Oni będą walić do wszystkiego, co znajdzie się w ich zasięgu...

Fanklub Daviena
środa, 31 października 2018, 11:25

@Kiks: a ile z 7 irańskich dronów, które dokonały nalotu na amerykańskich islamistów w "amerykańskiej strefie okupacyjnej w Syrii" zestrzeliły amerykańskie Patriot? :)

Fanklub Daviena
środa, 31 października 2018, 11:24

@abc: "Izrael dokonywał ataków na Syrię po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu." - tak twierdzi Lieberman. Ale nie podaje gdzie i kiedy, nie podaje też tego Syria ani nikt inny. Z innych twierdzeń Liebermana to mamy np. F-35 latające nad Syrią, F-35 latające nad Iranem i oczywiście tak "niewidzialnie", że nikt tego nie zauważył. Ale Dawien w to wierzy. :)

Rafal
środa, 31 października 2018, 11:04

"Zdjęcia opublikowane przez ISI (ang. ImageSat International), komercyjnego dostawcę i interpretatora danych rozpoznawczych z Izraela, potwierdziły iż syryjskie siły zbrojne zbudowały instalację dla systemów obrony powietrznej S-300PM" a niby na jakiej podstawie wiadomo ze to S-300PM a nie S-300PMU? Wszedzie indziej pisza, ze to zestawy S_300PMU1

say69mat
środa, 31 października 2018, 10:24

Podczas gdy budowa Fortu Putin w Syrii trwa w najlepsze. Perspektywa budowy Fortu Trump w Polsce budzi liczne kontrowersje.

Jastrzębiec
środa, 31 października 2018, 09:16

Rosjanie prawdopodobnie planują wspieranie nasilonej nielegalnej migracji z Syrii do Europy, to jest w ich planie pozawojskowego niszczenia siły i sprawności struktur Unii Europejskiej i NATO. Taki typ wojny stosują!

ktos
środa, 31 października 2018, 09:08

@odporny na propagandę - to ze o czyms nie wiesz nie znaczy ze sie nie dzieje.Generalnie Izrael nie informuje o swoich dzialaniach, chyba ze ma taka ochote.

Jack Idema
środa, 31 października 2018, 06:25

To w końcu dostali S-300 PMU-2 czy S-300 PM?

karol123
środa, 31 października 2018, 04:24

Davien Zgoda, biorac doslownie informacje z artykulu powyzej a wiec, ze sa to S-300PM bez zadnych dodatkowych literek. Ale rownoczesnie nalezy pamietac, ze wczesniej mowiono np tak: "Shoigu did not specify what type of S-300 system the Russians had delivered but did say, it would have a maximum range of just over 124 miles, which observers noted would be in line with the specifications of the PMU-2 variant using the 48N6E3 missile. The S-300PMU-2, also known as the Favorit, is the most advanced export version of the system that Russia has produced."

chorąży
wtorek, 30 października 2018, 23:50

@Davien Zlituj się i przestań wreszcie bredzić. ps. Polecam Ci artykuł na temat ostatniego zestzrelenia Iła z ostatniego "Raportu"....

Gort
wtorek, 30 października 2018, 23:05

Ciekawe, czy to aby nie te z Krymu?

Wania
wtorek, 30 października 2018, 20:56

Czyli jednak worek bez dna. Piewcy rosyjskiej interwencji i właściwie błyskawicznego zakończenia misji po wygranej Assada chyba muszą chwilę pomyśleć co napisać. Przecież już ostatni bastion przeciwników prawie legł w gruzach... A tu powiększenie bazy, schrony, dłuższy pas startowy, więcej samolotów zapewne. Koszty tej wojny ciągle rosną. I oby Rosja tam była jak najdłużej. Jak w Afganistanie.

Wania
wtorek, 30 października 2018, 20:48

Do odporny na propagandę. Otóż Izrael lata tam gdzie chce, tak samo jak przed strąceniem rosyjskiego samolotu. Informuje Rosję na starych zasadach. Nic się nie zmieniło poza jednym - nie ma samolotu walki elektronicznej z rosyjską gwiazdą na ogonie.

df
wtorek, 30 października 2018, 19:46

Ano właśnie, co dostali Syryjczycy S300 PM czy eksportową wersję PMU2 czyli Favorit. Jeśli to pierwsze to Syria osiągnęła możliwości bojowe OPL .... Białorusi. PS: ze zdjęcia widać że stare R27 mają się w rosyjskich wozdosznych siłach całkiem dobrze

abc
wtorek, 30 października 2018, 19:04

@odporny na propagandę. Naprawdę? "Reuters: Izrael dokonywał ataków na Syrię po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu."

Davien
wtorek, 30 października 2018, 18:37

Panie odporny, biorąc pod uwagę ze F-35 to rosyjskie systemy nie mają szans zobaczyć dopóki sobie nad nimi nie lata to nic dziwnego że jak zwykle nicf nie widzieli:)

Rafal
wtorek, 30 października 2018, 18:21

4 baterie a nie 4 wyrzutnie jak tu niektorzy probowali wiedziec lepiej.

Kiks
wtorek, 30 października 2018, 17:20

Chyba ruscy nie ufają swoim technologiom :D

odporny na propagandę
wtorek, 30 października 2018, 16:58

Izrael "S-300 się nie boi" ale jakoś nikt nie widział by od zestrzelenia Ił-20 jakiś izraelski samolot szwendał się w ich zasięgu...

Niuniu
wtorek, 30 października 2018, 16:36

Rosjanie zapowiedzieli rozbudowę baz w Syrii a w szczególności bazy morskiej w Tartusie już chyba rok temu. A wobec nasilających się prób ataków z użyciem dronów to na co mają czekać? Wsztstkie te schrony są mniej warte niż jeden Su34.

As
wtorek, 30 października 2018, 16:15

Amerykanie przegrają wyścig. Tu potrzeba zdecydowania, odwagi i przebiegłości, a to wszystko domena Rosji.

Davien
wtorek, 30 października 2018, 16:05

Czyli jednak nie dostali PMU-2 ale stare S-300PM z lat 80-tych z pociskami 5W55 o zasiegu do 90km. Ciekawy ruch Rosi , niby dac S-300 ale takie co nie stanowi najmniejszego zagrożenia dzis dla kogokolwiek.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama