Rosja przeanalizuje wyniki śledztwa ws. zestrzelenia MH17

25 maja 2018, 09:37
Zrzut ekranu 2018-05-25 o 09.35.35
Ilustracja: Dutch Safety Board/Youtube

Rosja przeanalizuje wnioski śledczych w sprawie zestrzelenia w 2014 roku malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad wschodnią Ukrainą - powiedział w czwartek prezydent Władimir Putin. Według międzynarodowej ekipy śledczej pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił samolot linii Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą, pochodził z rosyjskiej jednostki - 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. 

Putin zastrzegł, że nie zaznajomił się z dokumentem międzynarodowej grupy śledczej. "Nie wiemy, na czym oparte jest to, co pisze ta komisja" - podkreślił. Ocenił, że aby Rosja uznała przedstawione ustalenia, powinna brać pełnowartościowy udział w śledztwie.

Jednak - jak zastrzegł - Rosja przeanalizuje te wnioski i sformułuje swoje stanowisko w tej sprawie.

Rosyjski resort obrony oświadczył z kolei, że zapoznał się z ocenami międzynarodowej ekipy śledczej ogłoszonymi na konferencji prasowej w czwartek. Ministerstwo dodało, że odrzuca - jak to ujęło - "insynuacje strony ukraińskiej o tym, jakoby żołnierze rosyjscy mieli związek z katastrofą".

"Żaden zestaw rakietowy sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej nigdy nie przekraczał granicy rosyjsko-ukraińskiej" - oznajmił resort obrony. Ocenił, że przekazane przez niego Holandii i międzynarodowej ekipie śledczej dowody i dane "jednoznacznie wskazywały na związek ukraińskiej obsługi (zestawów rakietowych) Buk z zestrzeleniem nad Ukrainą pasażerskiego boeinga (lecącego) z Holandii".

Ministerstwo obrony zarzuciło śledczym holenderskim próby "uzasadnienia swoich wniosków poprzez wyłącznie wykorzystanie obrazów z mediów społecznościowych". Według resortu chodzi o informacje fałszywe, które rosyjscy eksperci w przeszłości już dementowali. Istnieją "liczni świadkowie tragedii w niebie nad Ukrainą" i ludzie ci udzielali wywiadów, także mediom europejskim i zachodnim - głosi komunikat opublikowany w Moskwie. Zarzucono w nim śledczym holenderskim, iż nie uwzględniają lub dementują zeznania tych ludzi, mieszkańców miejscowości leżących w pobliżu miejsca katastrofy.

Według rosyjskiego ministerstwa ludzie ci mówili, iż pocisk rakietowy został wystrzelony z terytorium, które znajdowało się pod kontrolą armii ukraińskiej.

Międzynarodowa ekipa śledcza: Boeinga zestrzeliła rakieta sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej

Jak ogłosiła w czwartek międzynarodowa ekipa śledcza, szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił samolot linii Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą, pochodził z rosyjskiej jednostki - 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Przedstawiciel policji holenderskiej powiedział, że wszystkie pojazdy w konwoju wiozącym ten pocisk rakietowy należały do rosyjskich sił zbrojnych.

Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines, wykonujący 17 lipca 2014 roku rejs MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą. Zginęło 298 osób, wszyscy pasażerowie i cała załoga.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
AWU
piątek, 25 maja 2018, 20:19

Typowe podejście Rosjan, Zbrodni Katyńskiej zaprzeczali przez 50 lat i przyznali się do niej w \"chwili słabości\" i jestem pewien że Putin i jego kompani do dziś żałują żałują przyznania się , (dokumenty zbrodni przekazał RP tak opluwany dziś w Rosji prezydent Jelcyn a nie Gorbaczow). Rosjanie wynaleźli \"sport\" zestrzeliwania neutralnych samolotów pasażerskich. W 1940r 14 czerwca dwa sowieckie DB-3 zestrzeliły neutralnego fińskiego pasażerskiego Ju-52 w drodze z Tallina do Helsinek. Na pokładzie był amerykański konsul w Estonii który wg niektórych zródeł przewoził materiały wywiadu dotyczące układu Ribbentrop-Mołotow i Zbrodni Katyńskiej. Był to pierwszy w historii przypadek zestrzelenia NEUTRALNEGO samolotu pasażerskiego. Ogólnie Rosjanie są odpowiedzialni za zestrzelenie 7 samolotów pasażerskich i ostrzał jednego gruzińskiego na ziemi podczas gdy pasażerowie wchodzili na pokład. Łączna ilość ofiar to ponad 800 ludzi. O ile zestrzelenie MH017 było w mej opinii wynikiem głupoty+marnego wyszkolenia obsługi Buka to zestrzelenie KE007 było zbrodnią popełnioną z zimną krwią. Oświetlony jak choinka cywilny 747, gdyby pilot sowiecki podleciał na kilkadziesiąt metrów jak to mają w zwyczaju przechwytując alianckie samoloty zwiadowcze w międzynarodowej przestrzeni powietrznej widziałby w oknach twarze pasażerów których zamordował. Będąc lotnikiem mogę tylko powiedzieć że mjr Osipowicz pilot Su-15 który zestrzelił 747 nie zasługuje na miano ŻOŁNIERZA ani lotnika a jedynie mordercy.Wg prawa międzynarodowego ŻOŁNIERZ ma nie tylko prawo ale OBOWIĄZEK odmówienia rozkazu dokonania czynu klasyfikującego się jako zbrodnia wojenna. Znane są przypadki żołnierzy/oficerów niemieckich którzy podczas 2 w.ś. skorzystali z tego prawa i nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności (po prostu przewód sądowy wykazałby że podążając wzwyż struktury dowództwa ultymatywnie odpowiedzialny za wydanie zbrodniczego rozkazu jest naczelny dowódca czyli Fuehrer).Z ludzkiej strony znając realia rosyjskie mając do wyboru zamordowanie nawet ponad 400 niewinnych pasażerów (na pokładzie KE007 było 269 \"dusz\" w tym załoga) czy pluton egzekucyjny na ziemi raczej wybrałbym to drugie. Rosjanie odmówili wydania \"czarnych skrzynek\" (skąd my to znamy) zwrócono je dopiero w 1991r. Dochodzenie wykazało że pasażerowie żyli w momencie uderzenia samolotu w wodę, czyli doznali przed śmiercią kilka minut horroru gdy samolot spadał. I jak zwykle Rosjanie zaprzeczali swej odpowiedzialności. Zapomniany fakt że zestrzelenie KE007 spowodowało że prez Reagan udostępnił dla lotnictwa pasażerskiego do tamtej pory tajny system GPS. 5 lat wcześniej rosyjskie Su-15 zestrzeliły inny samolot koreański KE902. Posiekany pociskami z działek 707 wylądował jednak na lodzie jeziora koło Murmańska. Jedynie dwoje pasażerów zginęło a 107 osób przeżyło. Po tragedii MH017 wyszedł na jaw jeszcze inny incydent. 23 grudnia 1987 Rosjanie odpalili S-125 na rejsowy samolot Finnair AY915 NTA-HEL. DC-10ER znajdował się w norweskiej przestrzeni powietrznej nad Svalbardem. Pocisk wybuchł 20 sekund przed trafieniem w cel. Sprawę ówczesny rząd Finlandii wyciszył (efekt tzw Finlandyzacji) a piloci przypomnieli sprawę po zbrodni na MH017 co spowodowało burzę w mediach fińskich. Reasumując Rosjanie są niekwestionowanymi Mistrzami Świata jeśli chodzi o zestrzeliwanie samolotów cywilnych. Z uzbrojonym przeciwnikiem już od czasów początków lotnictwa i I w.ś. idzie im raczej marnie jako że lotnictwo NIE TOLERUJE byle jakości, chodzenia na skróty czyli wszechobecnego rosyjskiego \"bardaku\". Potwierdzają to nie tylko ich horrendalne straty podczas 2 w.ś. przeciw Finom i III Rzeszy (Niemcy 6356 maszyn straconych na Ostfroncie w boju i z przyczyn wypadków, natomiast ZSSR wg zródeł rosyjskich 122 tys w tym 70 tys w walce) ale również Korea, Egipt, a ostatnio Syria. Gdy 1942r Luftwaffe musiała obciąć godziny treningu pilotów myśliwskich z 320 do 150 godzin młodych adeptów wysyłano na front wschodni aby się poduczyli na Rosjanach w ramach treningu zaawansowanego zanim przenoszono ich do obrony Reichu przed Aliantami (w tym przeciw Polakom). Pozostaje jeszcze kwestia prawna zbrodni na MH017. Rodziny ofiar złożyły już pozew przeciw Rosji w sądzie federalnym w Chicago oraz Europejskim Sądzie Praw Człowieka. Dziś rządy Holandii oraz Australii oświadczyły że formalnie oskarżą Federację Rosyjską. Największą ironią jest że Malezja zdołała przegłosować w RB ONZ ustanowienie niezależnego Trybunału ONZ który przeprowadziłby dochodzenie w sprawie MH017. Zostało to jednak zawetowane przez \"niewinną\" Rosję.

bropata
sobota, 26 maja 2018, 13:12

Wypowiedź o dużym ładunku emocjonalnym, przez co jednoznacznie tendencyjny. Wymaga paru odniesień. Zestrzelenie fińskiego Ju-52 wcale nie było wyjątkowym przypadkiem w latach 1940. W dniu 01.06.1943 roku pojedynczy brytyjski cywilny samolot pasażerski DC-3 został zestrzelony przez 8 niemieckich samolotów Ju-88 w czasie przelotu z lotniska Portela w Lizbonie do Bristolu. Portugalia była państwem neutralnym, samolot należał do cywilnej linii lotniczej British Overseas Airways Corporation. Zginęło 17 ludzi - wszyscy na pokładzie. Jedna z wersji mówi, że atak był celowy, gdyż Niemcy podejrzewali, iż samolotem mogli lecieć brytyjscy szpiedzy lub sam Winston Churchill. Moim zdaniem jest tu podobieństwo do sytuacji z fińskim samolotem. Nikt rozsądny nie neguje, że 01.09.1983 roku koreański samolot został pasażerski Boeing 747 został zestrzelony przez radziecki samolot Su-15. Tylko trzeba obiektywnie przyznać, że było to skutkiem długiego łańcucha błędów. Wprawdzie bezpośrednią odpowiedzialnością za katastrofę obarcza się ZSRR, ale złożyło się na nią wiele czynników, w tym wykorzystywanie przez amerykańskie maszyny zwiadowcze tras uczęszczanych przez samoloty pasażerskie czy błędy, popełnione przez załogę koreańskiego samolotu, wreszcie przelot na ważnymi strategicznymi obiektami militarnymi b. ZSRR. Warto przypomnieć,ze podobny incydent z koreańskim samolotem pasażerskim miał miejsce już 20.04.1978 roku. Wówczas Boeing 707 południowokoreańskich linii lotniczych lecący z Paryża do Seulu z międzylądowaniem w Anchorage na Alasce wleciał w radziecką przestrzeń powietrzną i został zidentyfikowany jako amerykański samolot zwiadowczy Boeing RC-135. Wysłane Su-15 poprawnie zweryfikowały cel jako samolot pasażerski. Ponieważ koreańscy piloci nie zastosowali się do poleceń pilotów radzieckich myśliwców, został on ostrzelany. Trafiony jedną rakietą, został ciężko uszkodzony, jego pilotom udało się jednak wylądować na tafli zamarzniętego jeziora. Zginęły tylko 2 osoby spośród 110 będących na pokładzie. Tu warto przywołać wcześniejszy identyczny incydent, który miał miejsce 21.02.1978 roku. Libijski samolot pasażerski Boeing 727 lecący z Tripolisu do Kairu wskutek załamania pogody oraz awarii przyrządów nawigacyjnych samolot wleciał w przestrzeń powietrzną Izraela. Został przechwycony przez dwa izraelskie myśliwce F-4 Phantom. Izraelscy piloci również zidentyfikowali go jako samolot pasażerski. Został on jednak zestrzelony, bo libijscy piloci odmówili wykonania ich poleceń. Tu zginęło 113 ludzi. Co do ostrzału samolotu gruzińskiego. Faktycznie było dwa takie przypadki, za które obarcz się odpowiedzialnością Abchazów. Istnieje podejrzenie, że przynajmniej w drugim przypadku w dniu 22.09.1993 roku, kiedy zginęło 132 ludzi, gruziński Tu-154 transportował żołnierzy. Sugerowanie, że ktoś zrobił sobie dyscyplinę sportową ze strzelania do samolotów pasażerskich jest nadinterpretacją. Abstrahując już od szeroko omawianego przypadku zestrzelenia malezyjski Boeinga-777, warto przypomnieć kilka innych przypadków: 27.061980 roku nad Morzem Tyrreńskim z nieznanych przyczyn eksplodował włoski samolot DC-9. Zginęło 81 ludzi. Po ponad 30 latach włoski sąd uznał, że DC-9 został przypadkowo zestrzelony rakietą przeciwlotniczą w czasie ćwiczeń NATO. W dniu 03.07.1988 roku lecący cywilnym korytarzem powietrznym nad Zatoką Perską irański samolot pasażerski Airbus A-300 został zestrzelony rakietą przez niszczyciel rakietowy USS Vincennes, który zidentyfikował go jako wrogi irański F-14. Zginęło 290 ludzi. Amerykański niszczyciel w momencie otwarcia ognia do samolotu pasażerskiego amerykański okręt wojenny znajdował się na wodach terytorialnych Iranu. 04.10.2001 roku nad Morzem Czarnym w pobliżu Krymu ukraińskie wojsko zestrzeliło omyłkowo rakietą S-200 rosyjski rejsowy samolot pasażerski Tu-154, który leciał z Tel Awiwu do Nowosybirska. Leciał on prawidłowo - wytyczonym korytarzem powietrznym. Zginęło 78 ludzi.

wania
piątek, 25 maja 2018, 17:36

Dlaczego mnie nie dziwi, że Rosja nadal kłamie? Putin sprawdza, czy operatorzy już są w ziemi czy na Syberii....

yaro
piątek, 25 maja 2018, 17:31

Dziś Holandia i Australia formalnie oskarżyły Rosję o zestrzelenie tego Boeinga.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama