Rosja i Turcja o ataku w Syrii

28 lutego 2020, 15:38
Vladimir_Putin_and_Recep_Tayyip_Erdoğan_(2015-06-13)_5
Fot. kremlin.ru

Minister obrony Turcji Hulusi Akar oświadczył w piątek, że do walk w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii doszło pomimo ustaleń z rosyjskimi przedstawicielami na miejscu. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził z kolei, że jego państwo jest gotowe pracować nad zapewnieniem bezpieczeństwa żołnierzy tureckich w Syrii.

Naloty trwały pomimo ostrzeżenia wydanego po pierwszym uderzeniu. [...] Ostrzelane zostały również ambulansy.

minister obrony Republiki Tureckiej Hulusi Akar

Minister poinformował również, że w wyniku tureckiego odwetu zginęło 309 syryjskich żołnierzy z armii prezydenta Baszszara al-Asada, wspieranego przez Rosję. Według rosyjskiego resortu obrony, 27 lutego rządowe oddziały syryjskie odpowiedziały ogniem na atak bojowników ugrupowania terrorystycznego Hajat Tahrir asz-Szam; znajdowali się tam również żołnierze tureccy.

Akar zaprzeczył rosyjskim informacjom. "Podczas tego ataku w pobliżu naszych żołnierzy nie było żadnych grup zbrojnych" - oświadczył turecki minister. W czwartkowych atakach rządowej Syryjskiej Armii Arabskiej, zginęło według najnowszego oficjalngo komunikatu 33 tureckich żołnierzy.

Z kolei Ławrow stwierdził, że jego zdaniem incydent w Idlibie nie daje podstaw do uruchomienia artykułu traktatu NATO o zbiorowej obronie. Na konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Luksemburga Jeanem Asselbornem Ławrow przekazał, że w piątek rozmawiali telefonicznie prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan.

Przywódcy omówili możliwość kontaktów na różnym szczeblu w związku z sytuacją w Idlibie — poinformował minister. Przedstawiciele Rosji kontynuują rozmowy na temat Idlibu w Ankarze — dodał Ławrow. Szef MSZ Rosji złożył kondolencje w związku ze śmiercią w Idlibie tureckich żołnierzy, zabitych w ostrzale syryjskich sił rządowych.

Składamy kondolencje i - powtarzam raz jeszcze - robimy wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo żołnierzy tureckich, którzy zapewniają reżim deeskalacji w strefie Idlibu. Nasi wojskowi na miejscu są gotowi wesprzeć tę pracę

minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow

Szef dyplomacji Rosji oświadczył, że Moskwa potwierdza "pełne zaangażowanie" na rzecz ustaleń rosyjsko-tureckich dotyczących Idlibu. Dodał zarazem, że armia syryjska ma "pełne prawo odpowiadać terrorystom", a Rosja nie może jej w tym przeszkodzić.

W pierwszych komentarzach rosyjscy politolodzy wskazują, że Moskwa unika ostrych sformułowań w sprawie incydentu. "Faktycznie trwa pełnowartościowa wojna Syrii i Turcji. Istnieje niebezpieczeństwo, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Po stronie Syrii jest Rosja, za plecami Turcji stoi NATO. Bezpośrednie zaangażowanie się i tych, i tamtych nie jest nikomu potrzebne" - powiedział portalowi RBK znany ekspert spraw międzynarodowych Fiodor Łukjanow.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Are
sobota, 29 lutego 2020, 18:31

"Z kolei Ławrow stwierdził, że jego zdaniem incydent w Idlibie nie daje podstaw do uruchomienia artykułu traktatu NATO o zbiorowej obronie." A kto jego prosił o zdanie? Jeżeli złodziej się wypowiada co jest kradzieżą a co nie, to go nikt nie traktuje poważnie. Ale minister spraw zagranicznych to nie złodziej, więc się go cytuje. Tylko po co?

LAIK
sobota, 29 lutego 2020, 11:30

I co są ludzie za ropę w stanie zrobić... I to się nazywa cywilizacja... miliony ludzi którzy musieli uciekać przed wojną; ludzie którzy muszą sprzedawać własne organy żeby rodzina miała co do garnka włożyć... a Ci grają w grę... jedni wspierają Syryjski rząd drudzy jakieś dziwne organizacje, straszą że uchodźców będą do Europy puszczać żeby wywżeć na nią nacisk... Jeśli ktoś myśli że mamy złote czasy po wojnach światowych niech otworzy szeroko oczy bo to tylko naparstek tego co się dzieje na świecie...

Ech
sobota, 29 lutego 2020, 00:09

chyba tak "sam na sam" to Turcja jest siniejsza niz Syria...Z Rosja juz inna sprawa. choc teraz Rosja w syrii nie ma jakiejs wiekiej potengi. kikadziesiat samolotow (ok 30 chyba). No zobacmzy kto pierwszy peknie i ustapi. obie strony licza ze przeciwna strona

Jacek
niedziela, 1 marca 2020, 09:55

Turcja jest zdecydowanie silniejsza. W wojnie pełnoskalowej pokonałaby armię syryjską wspomaganą przez rosyjski kontyngent pewnie w tydzień. Pytanie co potem. Okupacja terytorium Syrii, w którym działa mnóstwo bojówek i milicji sponsorowanych przez różne grupy interesów? Miałaby chaos na okupowanym terytorium, uchodźców na swojej granicy, konflikt z Rosją, dozbrojonych Kurdów i kryzys u siebie. Wypadłaby też z rozgrywki o złoża węglowodorów na morzu śródziemnym. W perspektywie niezbyt długiej, Erdogan straciłby władzę.

Turek
piątek, 28 lutego 2020, 22:54

Jeżeli Turcja działa przeciwko rosji to takie działanie należy popierać. Tu nie ma miejsca na sentymenty, tylko zminą kalkulację i czy Tureckie działania mogą odwrócić uwagę rosji od Ukrainy. Wielu komentujących zadaje pytanie czemu tureckie wojska są w Syrii, a ja zadaję pytanie czemu ruskie wojska są na Ukrainie.

Turek
sobota, 29 lutego 2020, 11:53

Dodam jeszcze co robią ruskie w Gruzji, co robili w Czeczeni, czemu destabilizują Naddniestrze?

gegroza
sobota, 29 lutego 2020, 20:17

Ale prawie wszyscy zgadzają się, zę rusków nie powinno być na Ukrainie. Analogicznie Turków w Syrii !

Are
sobota, 29 lutego 2020, 18:38

Bo mogą. Bo potrzebują tego ze względów propagandowych, by swym poddanym wmawiać że są potęgą, by poddani nie interesowali się ich posiadłościami i interesami. Inna sprawa, że wspieranie Asada na tym etapie jest ze strony Putina nielogiczne. Zaogniać stosunki z Turcją? Co mu to da? Zablokowanie Cieśniny Bosforskiej dla floty wojennej, potencjalna wojna handlowa i wpychanie Erdogana z powrotem do NATO, takie mogą być koszta.

...
sobota, 29 lutego 2020, 00:05

Bo chruszczow podarwal Krym Ukrainie - choc 90% mieszkancow to Rosjanie.

Turek
sobota, 29 lutego 2020, 11:51

i to jest ruskie myślenie, nadać paszporty i nazwać obywateli rosjanami i od razu jest pretekst do wyzwolenia spod okupacji. To samo moga nam zrobić, nazwą polaków rosjanami i nas wyzwolą. Prymitywna argumentacja mieszająca fakty z fikcją, żeby się jakoś to zgadzało, tak działa rosja i tak argumentuje swoje agresywne działania wobec sąsiadów.

Danisz
sobota, 29 lutego 2020, 10:38

A nam Stalin podarował Szczecin choć 100% mieszkańców to Niemcy - i co z tego? to byłoby usprawiedliwienie gdyby Niemcy nas zaatakowały?

fifi
sobota, 29 lutego 2020, 09:34

Myślisz że Ukrainiec o tym nie wie?

Jacek
piątek, 28 lutego 2020, 22:00

Rosja dla pokoju zrobi wszystko. W tym zapewni, dołoży starań, potwierdzi pełne zaangażowanie na rzecz, jest gotowa współpracować oraz wesprze. Jeszcze nie raz Turcy się o tym przekonają co to naprawdę znaczy.

mlas
piątek, 28 lutego 2020, 20:17

Ławrow uważa, że okłamie Ankarę. Ławrow jest tak zadufany w sobie, nie wie że Turcy to mistrzowie kłamstwa, przy których on, to niewinny dzieciuch.

Jacek
sobota, 29 lutego 2020, 11:07

Jedno, kto jest mistrzem kłamstwa a drugie, kto ma większa siłę i faktyczne możliwości. W tym wypadku Rosja pociąga za sznurki. Turcji pozostaje tylko wydawanie okrzyków wojennych.

gegroza
piątek, 28 lutego 2020, 17:49

Skąd tam tureccy żołnierze ?

Turek
sobota, 29 lutego 2020, 11:57

A skąd ruskie w Gruzji, Ukrainie?

gegroza
sobota, 29 lutego 2020, 20:19

Czyli to dobrze ze ruscy są na Ukrainie a Turcy w Syrii ? Jedni i drudzy powinni byc w domu ale cóż jedni i drudzy to imperialiści

Kapustin
piątek, 28 lutego 2020, 17:45

Ruski bojownik o prawa Alawity NONSENS Ale rosja już zabrnęła i trzeba wypchac Turcję

rED
piątek, 28 lutego 2020, 17:20

No to fajnie Turki mogą odetchnąć z ulgą bo Rosja zapewni im bezpieczeństwo.

drugi Davien?
piątek, 28 lutego 2020, 22:52

A kto zaopatruje tureckie "posterunki obserwacyjne" otoczone przez SAA i znajdujące się teraz kilkadziesiąt kilometrów poza linią frontu jak nie Rosjanie pisklaku?

Bond
piątek, 28 lutego 2020, 23:50

Z powietrza, w szczególności w bomby i pociski artyleryjskie.

trzeci Davien?
sobota, 29 lutego 2020, 12:49

Tak to jest jak zapalczywość i chęć zabłyśnięcia za wszelką cenę-nawet kompromitacji przeważa nad zdrowym rozsądkiem. Gdyby było jak w twoich wynurzeniach te tureckie punkty już by nie istniały. Nie pomyślałeś o tym?

Max
piątek, 28 lutego 2020, 17:05

Tak się kończy "przyjaźń" z Rosjanami.

ma chłop fantazję
piątek, 28 lutego 2020, 16:56

"Minister poinformował również, że w wyniku tureckiego odwetu zginęło 309 syryjskich żołnierzy z armii prezydenta Baszszara al-Asada, wspieranego przez Rosję." Jajcarz z niego jeszcze większy niż z Erdogana który kilka dni temu "meldował" o ponad 100 zabitych żołnierzy SAA,

Tweets Defence24