Reklama

Prezydent Uzbekistanu w Białym Domu. Zacieśnienie współpracy i kontrakty na dostawę uzbrojenia

17 maja 2018, 11:15
DdVgrj7U8AAGtIO
Fot. Twitter

Prezydent Donald Trump przyjął w Białym Domu, w środę prezydenta Uzbekistanu Szawkata Mirzijojewa. Tematem rozmów, w których uczestniczył także amerykański Sekretarz Stanu Mike Pompeo było zacieśnienie współpracy amerykańsko-uzbeckiej. W wyniku spotkania zostały m.in. zawarte kontrakty na dostawę uzbrojenia dla sił zbrojnych Uzbekistanu oraz określono zasady dalszej kooperacji w zakresie korytarza zaopatrzeniowego dla wojsk NATO w Afganistanie.

Mirzijojew, nazywany "uzbeckim Gorbaczowem" ze względu na to, że po objęciu władzy wprowadził ostrożne reformy, nazwał rozmowy z Trumpem "historycznymi" i zapowiedział początek “nowego etapu strategicznej współpracy Uzbekistanu ze Stanami Zjednoczonymi".

Uzbecki przywódca, poinformował, że dzięki zaangażowaniu amerykańskiego prezydenta, Uzbekistan podpisał z czołowymi amerykańskimi firmami, w tym z producentami sprzętu militarnego, kontrakty o wartości 5 mld dolarów. Podczas wizyty zostały także zawarte w Departamencie Stanu dwa porozumienia o współpracy naukowej pomiędzy uczelniami Uzbekistanu i USA.

Wysoka ranga spotkań Szawkata Mirzijojewa w amerykańskiej stolicy jest dowodem wagi jaką Stany Zjednoczone przywiązują do zacieśnienia związków ze strategicznie położonym Uzbekistanem. Uzbekistan graniczy z Afganistanem i posiada znaczące bogactwa naturalne w tym złoża miedzi, uranu i gazu ziemnego. Z tych samych powodów o wpływy w Taszkiencie rywalizują ze Stanami Zjednoczonymi Chiny i Rosja. Zdaniem amerykańskich ekspertów Uzbekistan może stanowić regionalną przeciwwagę dla Pakistanu, z którym stosunki Waszyngtonu poważnie się pogorszyły w ostatnich latach.

Z tych samych powodów wzrosło znaczenie wiodącej przez środkowoazjatycki kraj tzw. Północnej Sieci Zaopatrzenia dla dowodzonych przez Stany Zjednoczone wojsk NATO w Afganistanie. Wykorzystanie tej sieci i zgoda Uzbekistanu na loty amerykańskich samolotów transportowych w uzbeckiej przestrzeni powietrznej poważnie zmniejszają koszty i czas transportu wojsk i sprzętu militarnego do Afganistanu.

Uzbekistan odgrywa także ważną rolę w próbach pokojowego zakończenia konfliktu w Afganistanie. W marcu b.r. z inicjatywy prezydenta Mirzijojewa w stolicy kraju, Taszkiencie, odbyła się konferencja pokojowa państw regionu z udziałem amerykańskiej delegacji. Taszkient jest także najczęściej wymienianym miejscem ewentualnego spotkania przedstawicieli rządu w Kabulu z przywódcami talibów.

Uzbekistan znajduje sie na czarnej liście krajów, w których notorycznie łamane są prawa człowieka. Nowe otwarcie w stosunkach zagranicznych może także wpłynąć na poprawę sytuacji wewnętrznej w kraju. Zaledwie w ub. tygodniu, na pięć dni przed spotkaniem Mirzijojewa z Trumpem, rząd wydał zakaz stosowania pracy przymusowej. Także w ubiegłym tygodniu władze w Taszkiencie wydały zgodę na akredytację dziennikarzy amerykańskiej rozgłośni "Głos Ameryki" i zwolniły z więzienia kilku działaczy opozycyjnych.

Przedstawiciele kilkunastu organizacji praw człowieka, w tym Stowarzyszenia Na Rzecz Praw Człowieka w Azji Środkowej i Amnesty International, w liście otwartym zaapelowali do amerykańskiego prezydenta, aby podczas spotkania z Mirzijojewem zwrócił uwagę na konieczność poprawy sytuacji w Uzbekistanie w dziedzinie przestrzegania elementarnych praw człowieka. Jednak te apele - jak poinformował w czwartek dziennik “The New York Times” - nie odniosły spodziewanego rezultatu bowiem Trump nie poruszył tego tematu podczas rozmów z Mirzijojewem.

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Heheszek
piątek, 18 maja 2018, 22:47

Ale nie, nie ma żadnej blokady w USA na spotkania z polskimi politykami najwyższego szczebla. Ani Duda, ani Morawiecki nie są uznawani za persona non grata.

Naiwny
czwartek, 17 maja 2018, 16:24

Co się dziwicie. Przecież USA wyraźnie zapowiedziały, że do czasu zmiany sławetnej polskiej ustawy zakazującej głoszenia, że uczestniczyliśmy w holokałście jest szlaban na spotkania na najwyższym szczeblu naszych władz z przedstawicielami administracji USA szczególnie z prezydentem i wiceprezydentem USA. Należy się cieszyć, że Duda w ogóle dostał wizę na wjazd. Ponadto obecnie to Nam zależy na kontaktach i współpracy z USA. Oni już wszystko u Nas mają pozałatwiane. Uzbekistan to nadal rosyjska i chińska strefa wpływów i dlatego są tak ważni dla USA.

zauważyłeś?
piątek, 18 maja 2018, 01:54

Z Rosją trzyma tylko ten kto jest do tego zmuszony. A prezydent Duda pojechał na zasadzie szybkiej decyzji i nie zabiegał o spotkanie z Trumpem więc o co ci chodzi?

Podporucznik rezerwy wojsk kwatermistrzowskich
piątek, 25 maja 2018, 19:24

A Izrael szpiegujący w USA, to nie jest zmuszony trzymać z USA? Chiny są zmuszone trzymać z Rosją? Polska napadła nielegalnie na Irak (wbrew wielomiesięcznej walce Jana Pawła II i całego Kościoła światowego o niedopuszczenie do tej napaści) i wynajmowała się na amerykańską izbę tortur, bo była zmuszona, czy nie? ______ Taiwan należy do państw założycieli ONZ, ale został z ONZ wyrzucony na rzecz Chin - Taiwan trzyma z USA, bo jest do tego zmuszony? ______ \"USA i IWF chodziło w Korei Płd. przed wszystkim o ratowanie amerykańskich banków. Jak tylko USA wycisną z niej ostatniego dolara, to szybko stracą zainteresowanie Koreą\" - Kenichi Ohmae, 1972-1994 szef na Azję firmy doradczej McKinsey, w: Der Spiegel, 1/2000, str. 80 i następne. Korea Płd. jest zmuszona trzymać z USA, czy nie? ________ \"USA zamieniły swą polityką finansową Japonię w niewolnika i zadały nam, że tak powiem, drugą porażkę po tej z 1945r. Od kryzysu w Azji pozycja Japonii w regionie obniżyła się. USA powinny przestać narzucać pozostałemu światu swoją wersję globalizacji.\" - gubernator Tokio, pan Shintaro Ishihara, w: Der Spiegel, 5/2001, str. 127 -- Japonia jest zmuszona trzymać z USA, czy nie?

PL
czwartek, 17 maja 2018, 13:33

Jesteśmy mniej ważni niż Uzbekistan ....... Gdzie my zmierzamy?

Wawiak
poniedziałek, 28 maja 2018, 22:24

To nie jest kwestia mniejszej ważności, tylko braku umiejętności asertywnego negocjowania oraz świadomości np. atutów naszego położenia geograficznego oraz wiedzy o tym, jakie USA ma tu interesy i pomysłu na to, co w zamian można wytargować. Nasi politycy albo nie wiedzą, albo nie potrafią - albo jedno i drugie :-/ Jeśli nie chcą - to powinien im się przyjrzeć kontrwywiad, czy przypadkiem nie chodzą na czyimś postronku.

zły
czwartek, 17 maja 2018, 13:24

Czyli Trump spotkał się z prezydentem Uzbekistanu a Duda podczas swojej wizyty w USA spotkał się z burmistrzem Chicago. To chyba mówi wiele o naszej obecnej pozycji międzynarodowej.

Patcolo
piątek, 18 maja 2018, 09:25

Czyli znaczenie Polski sprowadzasz do rangi miasta

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama