Reklama
Reklama

Premier Japonii chce postępów w sprawie traktatu pokojowego z Rosją

4 stycznia 2019, 12:06
ZAkqezJ0u2UykJiIloSjP1XBt7gg9G6A
Premier Japonii Shinzo Abe i prezydent Rosji Włądimir Putin / Fot. kremlin.ru

Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że na spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem pod koniec stycznia zamierza doprowadzić do postępów w sprawie traktatu pokojowego z Rosją, który nie został zawarty po II wojnie światowej w związku ze sporem terytorialnym.

Abe spotka się z Putinem, aby rozmawiać o zakończeniu sporu między Tokio a Moskwą dotyczącego Wysp Kurylskich, opanowanych przez wojska radzieckie w ostatnich dniach wojny. Szef japońskiego rządu zastrzegł na konferencji prasowej w piątek, że chociaż osiągnięcie porozumienia będzie trudne, to on będzie chciał poczynić jak największy postęp w tej sprawie. Abe dodał, że od ponad 70 lat w sprawie sporu o Wyspy Kurylskie nie osiągnięto "absolutnie żadnego postępu".

Wskazał jednocześnie, że chociaż nie ma gwarancji na osiągnięcie porozumienia, to Japonia i Rosja współpracowały w ciągu ostatnich dwóch lat, "jak nigdy wcześniej", zarówno w kwestiach związanych z wyspami, jak i na polu gospodarczym. Agencja Reutera przypomina, że we wrześniu Putin zaskoczył Abego, kiedy na konferencji we Władywostoku zasugerował podpisanie traktatu pokojowego do końca roku "bez żadnych warunków wstępnych". Abe później odrzucił propozycję, powtarzając stanowisko Japonii, że w pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć kwestię suwerenności wysp.

image
Wyspa Matua należąca do Wysp Kurylskich / Fot. mil.ru

Po kolejnym spotkaniu obu przywódców w listopadzie w Singapurze premier Japonii powiedział, że wraz z rosyjskim prezydentem zgodził się przyspieszyć negocjacje w oparciu o oświadczenie z 1956 roku, na mocy którego Moskwa zgodziła się przekazać Japonii dwie mniejsze wyspy po zawarciu traktatu pokojowego.

"Nie chcemy, aby sprawa przeciągnęła się na kolejne pokolenie"

Premier Japonii Shinzo Abe o kwestii Wysp Kurylskich

Według niektórych ekspertów Putin może być teraz otwarty na zawarcie porozumienia z Tokio, oczekując, że lepsze relacje z Japonią będą stanowić przeciwwagę dla Chin i przyciągną więcej japońskich inwestycji i technologii - podaje Reuters. Z kolei inni eksperci wątpią, czy Putin faktycznie chce porozumienia, po części dlatego, że większość rosyjskiej opinii publicznej jest przeciwna zwróceniu jakichkolwiek wysp Japonii.

Rosja i Japonia formalnie od czasów II wojny światowej są w stanie wojny. Do tej pory nie doszło do podpisania traktatu pokojowego z powodu sporu terytorialnego o Wyspy Kurylskie. Rosyjska obecność na tych wyspach, gdzie mieszka ok. 19 tys. ludzi, to sprawa drażliwa dla Japonii, która w dalszym ciągu rości sobie pretensje do archipelagu. Rosja nazywa sporne wyspy Kurylami Południowymi, a Japonia - Terytoriami Północnymi. ZSRR zajął je w 1945 roku, przyłączywszy się do wojny z Japonią. W latach 1947-1949 japońska ludność czterech wysp, licząca przed wojną 17 tysięcy, została wysiedlona do Japonii.

Pod koniec grudnia Rosja poinformowała o wybudowaniu nowych koszar na Kurylach. Zapowiedziała też zbudowanie tam baz dla pojazdów opancerzonych oraz przeniesienie żołnierzy i ich rodzin do dwóch nowych osiedli na wyspie Iturup (jap. Etorofu) i do dwóch kolejnych na wyspie Kunaszyr (Kunashiri). W odpowiedzi na te działania szef japońskiego MSZ zapowiedział protest. Podkreślił, że "założeniem nadchodzących negocjacji (z Rosją) jest rozwiązanie kwestii wysp i zawarcie traktatu pokojowego". Według Tokio na Kurylach przebywa już 3,5 tys. rosyjskich żołnierzy

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
xyz
sobota, 5 stycznia 2019, 18:58

Przed zawarciem tzw. traktatu pokojowego należało by w pierwszej kolejności rozliczyć Państwo Japońskie z masowych zbrodni wojennych popełnionych na terytoriach Chin i Rosji w czasie II wojny światowej. Te zbrodnie były o wiele bardziej krwawe i nieludzkie niż hitlerowskie i stalinowskie

AWU
sobota, 5 stycznia 2019, 15:31

Posiadanie Kuryli czyni Morze Ochockie wewnętrznym akwenem Rosji. Twierdzą iż jest to strategicznie ważne pod wzgl ich SSBN's wychodzących na Pacyfik co nie jest prawdą gdyż japońskie klasyczne OP klasy Soryu nie mają problemu w przechwytywaniu Rosjan (wielu uważa Soryu za najlepsze na świecie OP w swej klasie). Rosjanie nie zajęli wysp "w ostatnich dniach 2 w.ś." lecz już po kapitulacji Japonii. Podobnie jak desant na Bornholm dokonany już po kapitulacji Niemiec stanowi DWA udane desanty morskie w całej historii państwa moskiewskiego :))

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama