Reklama

"Produkcyjny" IBCS w rękach US Army

6 maja 2019, 15:36
IBCS EOC
Fot. Northrop Grumman.

Northrop Grumman poinformował o przekazaniu armii amerykańskiej pierwszego Bojowego Centrum Operacji (Engagements Operations Centre – EOC) systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS w konfiguracji reprezentatywnej produkcyjnie.

Jak czytamy w komunikacie Northrop Grumman, dostarczona stacja IBCS EOC przeszła funkcjonalne audyty konfiguracji pod kątem głównych elementów konfiguracji oraz weryfikacji systemu i jest reprezentatywna dla konfiguracji produkcyjnej sprzętu i oprogramowania, które zostaną poddane testom kwalifikacyjnym przed przystąpieniem do IOT&E (Initial Operational Testing and Evaluation – wstępne testy operacyjne i ewaluacji). Od wyników tych ostatnich będą zależeć dalsze decyzje dotyczące produkcji systemu.

Dan Verwiel, wiceprezes i dyrektor generalny ds. obrony przeciwrakietowej i systemów ochronnych Northrop Grumman zaznaczył, że planuje się dostawy kolejnych systemów EOC, jak również jednostek łączności IFCN. Northrop Grumman zamierza dostarczyć do końca tego roku 11 EOC i 18 przekaźników IFCN dla programu IBCS.

System IBCS pozwoli na połączenie różnych sensorów i efektorów obrony powietrznej US Army w ramach jednej sieci, pozwalając na działanie na zasadzie „każdy sensor, najlepszy efektor”. Przykładowo, możliwe stanie się wskazywanie celów pociskom Patriot PAC-3 MSE przez radary Sentinel zintegrowane z siecią dowodzenia, podczas gdy wcześniej do kierowania ogniem niezbędne były dane z radarów Patriot.

Z IBCS będą też integrowane inne elementy przyszłej architektury obrony powietrznej US Army, na przykład system krótkiego zasięgu IFPC Inc 2-I. Amerykanie zamierzają również tworzyć wspólne bataliony (dywizjony) obrony powietrznej, zawierające zarówno jednostki Patriot, jak i IFPC. Długofalowe plany armii, zawarte w nowej strategii obrony powietrznej, mówią też o wykorzystaniu danych IBCS do kierowania ogniem artylerii dalekiego zasięgu (w tym rakietowej). Dzięki temu łatwiejsze byłoby zwalczanie środków ogniowych potencjalnego przeciwnika, a nie tylko wystrzelonych przez nie rakiet.

Obecnie armia amerykańska planuje, że IBCS wejdzie do produkcji małoseryjnej w roku 2020 (po podjęciu decyzji Milestone C, wyznaczającej przejście z fazy badawczo-rozwojowej EMD, w której znajduje się obecnie, do fazy produkcji i rozmieszczenia). Dwa lata później, zgodnie z założeniami US Army, system osiągnie wstępną gotowość bojową. W sierpniu br., a więc jeszcze w ramach prac rozwojowych, planowane jest strzelanie próbne zestawu rakietowej obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej z wykorzystaniem IBCS.

System IBCS został pozyskany przez Polskę w pierwszej fazie programu Wisła. Dwie baterie IBCS/Patriot mają być dostarczone do 2022 roku, a wstępna gotowość ma być osiągnięta w latach 2023-2024. MON informował wcześniej, że w sierpniowym strzelaniu z wykorzystaniem systemu IBCS będzie uczestniczyć polska delegacja. W drugiej fazie Wisły wstępnie zaplanowano integrację systemu z polskimi sensorami: radarami wstępnego wykrywania - pasywnymi (PCL/PET) i aktywnymi (P-18PL).

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Zenek
wtorek, 7 maja 2019, 12:42

Przeplacilismy i przeplacamy za amerykański sprzęt np szwedzi 10 mln a my 20 mln szt za rakietę, a o ilu ani ja ani ty nie mamy wiedzy bo to tajemnica handlowa jak z ceną amerykańskiego gazu

prawieanonim
wtorek, 7 maja 2019, 23:22

Skąd te ceny wyciągnąłeś? Z kapelusza?

Frank
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:06

Niech nikt nie mówi, że przepłacamy za amerykański sprzęt, bo nie każdy może kupic taki system jak IBCS.

Marek1
wtorek, 7 maja 2019, 10:34

Wg. źródeł amerykańskich koszt IBCS to nie więcej jak 15% ceny za I etap Wisły.

MaG
wtorek, 7 maja 2019, 12:45

Każdy pisze że 1 etap Wisły a czy macie pewność że będzie ten drugi etap Wisły ??? bo miał być podpisany już pod koniec zeszłego roku a nadal cisza......Do tej pory nie namyślili się czy chcą pocisk Skyceptor a USA już nam proponuje kolejne PAC-3..... Ba,w MON już widzą F-35 u nas więc ten drugi etap wcale nie jest taki pewny.Ale będą dwie baterie do pokazania na paradzie a to najważniejsze :)

prawieanonim
wtorek, 7 maja 2019, 23:23

Mamy pewność że będzie drugi etap Wisły bo cały program Wisła składa się z dwóch etapów.

Extern
środa, 8 maja 2019, 17:32

Drugi etap Wisły wręcz być musi, ponieważ sam pierwszy w zamówionej postaci nie ma większego sensu. W pierwszym etapie kupiono elementy które będą potem rozdysponowane na więcej baterii.

MaG
środa, 8 maja 2019, 14:28

Ja jeszcze do niedawna miałem pewność że kupimy 3 dywizjony HIMARS ,kupiliśmy jeden a zrobili z tego wydarzenie jakbyśmy kupowali bombę atomowa.Już majaczą o zakupie F-35 to ten drugi etap Wisły zobaczymy za X lat tak samo jak kolejny dywizjon Himars

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 20:21

Panie MaG, kilka sprostowań: Z drugim etapem czekamy na wybór radaru dla Patriota przez USA bo chcemy taki sam. Co do SkyCeptora, to nie USA nam proponowało dalsze PAC-3 ale Lockheed, a Raytheon chce wybudowac w Polsce własnie fabryke SkyCeptorów.

n@ti
poniedziałek, 6 maja 2019, 19:51

Dobra informacja

chateaux
poniedziałek, 6 maja 2019, 19:27

W końcu będzie można wpiąć choćby radary MJR do krajowego systemu kontroli przestrzeni powietrznej, bo do tej pory sensory Nabrzeżnych Dywizjonów Rakietowych nie mają jakiegokolwiek połączenia informacyjnego z resztą systemu obrony. W konsekwencji jeśli któryś z radarów NDR wykryje obcy samolot, nie jest w stanie przekazać tej informacji do systemu obrony obszaru powietrznego kraju, nie mówiąc o transferze danych namiaru bojowego. W odwrotną stronę również. NDRy nie są ws tanie przyjąć jakiejkolwiek informacji ze źródeł zewnętrznych.

-CB-
wtorek, 7 maja 2019, 03:26

Ale najpierw trzeba za to zapłacić. Jak na razie nie kupiliśmy żadnych możliwości integracyjnych z naszymi systemami i sprzętem. A jeśli kupimy, będzie trzeba to i tak zlecić amerykanom.

Wojciech
wtorek, 7 maja 2019, 01:56

Jak to nie? Zawsze dowódca dywizjonu może zadzwonić do znajomego sierżanta z opl kraju :-)))

Extern
środa, 8 maja 2019, 17:53

To niby miał być żart, tak? Ale jeszcze niecałą dekadę temu na jakimś materiale nadawanym w TV a dotyczącym jakiś ćwiczeń artylerzystów naszej dzielnej armii, widziałem jak operator ze stacji pogodowej przez krótkofalówkę rozmawiał z operatorem siedzącym w wozie dowodzenia baterią dział i czytając z ekranu własnego monitora po kolei dyktował mu jakie prędkości i kierunki wiatru ma wpisać do formularza systemu Topaz. Pamiętam że dla mnie programisty wtedy już w światku cywilnych rozwiązań tworzącego systemy rozproszone oparte na usługach sieciowych był to przezabawny widok.

Gość
poniedziałek, 6 maja 2019, 17:54

To dobra oferta.

poniedziałek, 6 maja 2019, 21:01

Dziękuję, teraz jestem spokojny. Tak bardzo się bałem, że to zła decyzja

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama