Reklama
Reklama

Gen. Skrzypczak: Wojsko potrzebuje nowego niszczyciela czołgów. Podwozie: BWP-1

December 18, 2018, 10:44
BWP Mniedło
Fot. st. chor. Rafał Mniedło/11 LDKPanc.

Wojsko Polskie definitywnie potrzebuje nowego niszczyciela czołgów. Uważam, że powinien to być pojazd na podwoziu wozu BWP-1, wyposażony w trzy-, lub czteroprowadnicową wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych nowej generacji – mówi w rozmowie z Defence24.pl Gen. broni rez. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

Jakub Palowski: MON podjął decyzję o odbudowie 14 pułku artylerii przeciwpancernej w Suwałkach. W praktyce oznacza to, że Wojsko Polskie powinno zyskać nowy typ niszczyciela czołgów. Panie Generale sprzęt powinien trafić do tej jednostki?

Gen. broni rez. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych: Obecnie 14 dywizjon ma na wyposażeniu system przeciwpancerny 9P133 Malutka na podwoziu BRDM-2, który jest przestarzały i w zasadzie nie ma wartości bojowej na współczesnym polu walki. Przypomnę, że nowsze zestawy przeciwpancerne 9P148 Konkurs zostały z Suwałk wycofane kilka lat temu, po wyczerpaniu resursów rakiet, gdy pułk został przeformowany w dywizjon. Dziś ewentualny powrót do tego systemu z różnych powodów nie ma sensu. 

Wojsko Polskie definitywnie potrzebuje nowego niszczyciela czołgów. Uważam, że powinien to być pojazd na podwoziu wozu BWP-1, wyposażony w trzy-, lub czteroprowadnicową wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych nowej generacji. Takie połączenie zapewni dobre zdolności zwalczania celów opancerzonych, przy zachowaniu bardzo wysokiej mobilności i niezawodności, a także przy ograniczonym koszcie.

Dlaczego nowe pojazdy powinny być osadzone na podwoziu BWP? 

W Polsce mamy obecnie ponad 1200 wozów tego typu. Ich podwozia mają – pomimo upływu czasu – bardzo dobre parametry, przystosowane do polskich warunków terenowych. 

W przyszłości, dzięki wprowadzaniu na wyposażenie KTO Rosomak z wieżą bezzałogową i BWP Borsuk pojazdy BWP-1 będą mogły być wycofywane z czynnych jednostek zmechanizowanych. Wciąż mają one jeszcze duży potencjał i nie powinny trafić do lamusa, a niszczyciel czołgów jest jednym z najlepszych zastosowań dla podwozia BWP.

Pojawiają się koncepcje oparcia niszczyciela czołgów na nowej platformie gąsienicowej, lub na pojeździe kołowym 4x4. 

Moim zdaniem nie ma potrzeby wprowadzania nowej platformy do zastosowania, do którego Polska dysponuje dużym zapasem dobrych i niezawodnych pojazdów. Byłoby to też nieracjonalne ekonomicznie. 

Powtórzę, że – w przeciwieństwie do obecnego uzbrojenia – same podwozia BWP, ich układy napędowe mogą być jeszcze długo i z powodzeniem eksploatowane. Niektóre cechy BWP-1, jak na przykład pływalność, powodują że są one szczególnie przydatne do działań na terytorium Polski. Naprawdę nie ma potrzeby poszukiwania innej platformy dla jednostek wsparcia na szczeblu związku taktycznego, czy dla nowo formowanego pułku artylerii przeciwpancernej. 

A transportery Rosomak? 

Jeżeli natomiast chcielibyśmy wprowadzić niszczyciele czołgów na poziom batalionu, powinny one być na takim samym podwoziu, jak dany batalion. Należy rozważyć wprowadzenie takich pojazdów na przykład do batalionów zmotoryzowanych, na KTO Rosomak. Obecnie ich obrona przeciwpancerna jest bardzo słaba, to tylko nieliczne przenośne wyrzutnie Spike-LR. 

Takie pojazdy mogłyby otrzymać armatę 105 lub nawet 120 mm, wraz ze zdolnością do odpalania przeciwpancernych pocisków kierowanych. Przypomnę, że wcześniej realizowano program Wozu Wsparcia Ogniowego Wilk, wyposażonego między innymi w ppk Falarick. Mamy więc doświadczenia w tym zakresie. Transportery uzbrojone w podobny sposób mogłyby nie tylko wzmacniać obronę przeciwpancerną, ale też wspierać pododdziały zmotoryzowane ogniem pośrednim, podobnie jak ma to miejsce np. z moździerzami Rak. To byłoby więc znaczące wzmocnienie ich potencjału. 

Czym powinien się charakteryzować przeciwpancerny pocisk kierowany, znajdujący się na uzbrojeniu niszczyciela czołgów?

Moim zdaniem Wojsko Polskie powinno dążyć do wprowadzenia ppk nowej generacji, o zasięgu do około pięciu kilometrów. Oczywiście nowy pocisk musi być zdolny do zwalczania ciężko opancerzonych celów, przede wszystkim czołgów z zaawansowanymi pancerzami kompozytowymi i reaktywnymi.

Jestem natomiast sceptyczny wobec możliwości wprowadzania na platformy lądowe pocisków przeciwpancernych o zasięgu powyżej 5 km. W warunkach, jakie mamy w Polsce, uwzględniając ukształtowanie i pofałdowanie terenu, trudno o użycie podobnego uzbrojenia w sposób skuteczny.

Dziękuję za rozmowę. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 96
Reklama
Anakonda
Sunday, December 30, 2018, 12:11

Gustlik byłem na MSPO stałem obok ASCOD a koło Kraba i naszego Borsuka i z tego towarzystwa podwozie Kraba jest najniższe a ASCOD uważany przez wielu za najlepszy BWWP na świecie jest z tego towarzystwa najwyższy.BWP 1 został opracowany w 66 r dla taktyki szybkiego rajdu i zaskoczenia przeciwnika ,taktyka ta przy tak szerokim nafaszerowaniu sprzętem wykrywającym po prostu się zdezaktualzowała i trzymanie się jej kurczowo niema po prostu najmniejszego sensu a jedynie wystawia nasze wojsko na straty w ludziach.Owszem podczas działań wojennych każdy sprzet się przyda ale nie można tak kurczowo trzymać się przestarzałych technologii ( bWP 1 rozebrać i na półki lub do OT ).Wieczne rozpamiętywanie tego co było cofa nas w rozwoju a świat cały czas idzie do przodu.

Piotr ze Szwecji
Friday, December 28, 2018, 16:44

@Gustlik. Podwozie K9 oryginalnie pochodzi z koreańskiej adaptacji amerykańskiego wozu bojowego piechoty, więc pierdół dla ciemnoty o byciu za wysokim na to zadanie to sobie daruj. BWP1 to złom, który nawet nie udźwignie ciężkiego pancerza dla ochrony załogi i desantu, który jest konieczny dla wozów bojowych piechoty Wojska Polskiego. Niemcy budują Pumy. Obejrzyj sobie! Opamiętaj się! Zastanów się! Puma jest o pół metra wyższa od obu haubic K9-Krab i K9-Thunder. To, że lepszy o całe nieba IFV jest wyższy od bwp1 nie oznacza, że nie nadaje się na IFV zadanie. To tylko oznacza, że jest lepszy o całe nieba od bwp1 z niższym profilem i ma większy silnik. WP zasługuje na coś lepszego niż bubel z niskim profilem. Tutaj chodzi o dłuższy czas przeżycia żołnierzy na polu walki. Niższy profil nie gwarantuje grubszego opancerzenia przedniego, a kąt uderzenia pocisku nadal pozostaje ten sam.

Gustlik
Tuesday, December 25, 2018, 18:28

@Adam, podwozie k9 jest zbyt wysokie nawet dla czołgu a co dopiero dla BWP-a. Takie pomysły to mają dzieci w przedszkolu. Poza tym Spike`a nie można na niczym postawić bo producent (producent, nie polski składacz podzespołów) zażądał takiej kasy za prawa do integracji z Hitfist i ZSSW że generałom czapki pospadały. Lepiej i taniej wyjdzie kupić inny system PPK i uruchomić produkcję w Polsce niż dalej pchać się w Spike`a który jest niewyobrażalnie drogi.

Rocky
Sunday, December 23, 2018, 19:04

Hi hi hi. Pan Generał obudził się po 10 letniej śpiączce i "wymyślił" ... BWP-1M PUMA RCS. Hahahaha. Ja tam generałem nie jestem ale te Pumę widziałem coś 7 lat temu? Ale wtedy się Panu generałowi zupełnie nie podobała.

MAZU
Sunday, December 23, 2018, 12:31

Panie Siedzik, dzięki za twórczy udział w dyskusji. Szczególnie za przypomnienie, że "T-90 nie szuka celu na podstawie optyki swojej wierzy, bo armia FR ma od tego zwiad, drony, lotnictwo, specjalsów, WRE itd. Optyka i pancerz przydają się dopiero w ostatnim etapie. By wyrównać szanse można( ...)". Pozwolisz zatem, że twórczo dokończę. By wyrównać szanse można i należy zainwestować w porządne rozpoznanie i sieciocentryczność. To absolutna podstawa i od lat o tym piszę. W tak powstały system można wpinać różne elementy, w tym zmodernizowane BWP-y. Modernizacja do standardu BWP-PL powinna polegać na wymianie starej wieży na nową, bezzałogową, z działkiem 30 mm, granatnikiem 40 mm oraz możliwością montażu różnego rodzaju pocisków rakietowych, przykładowo: 1. Spike MR 2. Helflfire 3. Spike NLOS 4. grom/piorun. Daje to dużo większe możliwości, i to dla wszystkich BWP-PL. Każdy z BWP-PL powinien mieć na pokładzie drony rozpoznawcze oraz być zaopatrzony w pancerz prętowy (siatkowy). Wtedy będzie to sprzęt o klasę lepszy niż rosyjskie modyfikacje. Mocno w to wierzę. Wesołych Świąt. M

Adam
Saturday, December 22, 2018, 13:27

BWP1 to rozlatujący się złom, mamy licencję na k9 na tym podwoziu zamontować armatkę Bushmaster 30mm plus 4 spike.

Siedzik
Saturday, December 22, 2018, 00:44

Niezmiernie wdzięcznym Ci Panie MAZU, że dzięki Tobie „uruchomiłem myślenie” - nie wiem jak inni czytelnicy D24, ale mi zdarzyło się to po raz pierwszy ;-) Odpowiedź na Twoje pytanie jest natomiast taka: T-90 nie szuka celu na podstawie optyki swojej wierzy, bo armia FR ma od tego zwiad, drony, lotnictwo, specjalsów, WRE itd. Optyka i pancerz przydają się dopiero w ostatnim etapie. By wyrównać szanse można oczywiście przerabiać postsowiecki złom na niesamowicie skomplikowane i drogie urządzenia, ale sądzę, że lepiej stworzyć po prostu dobrze działającą armię: z rozpoznaniem, z dronami, z możliwościami technicznymi i nawykiem przekazywania przez jedne formacje uzyskanych informacji o pozycjach przeciwnika do innych jednostek itd. Gen. Skrzypczak poddaje pod rozwagę prosty pomysł jak wyrównać szanse, gdy wszystko zawiedzie (bo takie sytuacje zawsze się zdarzyć mogą) - jak niewielkim nakładem sił i środków sprawić, by T-90 nie natrafił na stado kaczek, tylko na równorzędnego przeciwnika. By w bezpośrednim kontakcie każdy miał szansę zniszczyć tego drugiego. Jak wiadomo od co najmniej 2,5 tys. lat już samo istnienie takiego potencjału diametralnie zmienia obraz wojny. Niestety Twoja przeciwna koncepcja, by przerobić kaczkę na maszynę zagłady w „technologi impulsowej” o której nie wolno Ci pisać kupy się nie trzyma i stąd tyle odpowiedzi. Pozdrawiam

MAZU
Friday, December 21, 2018, 16:19

Cieszą mnie komentarze do moich postów, bo "uruchomiono myślenie". A zatem, kto lepiej widzi cel, radar pola walki z wysokości 7 metrów (na BWP-PL) szukający tanków, czy wieżowa optyka czołgu t90 która ma znaleźć BWP-PL ? W takiej sytuacji 10 km dla BWP-PL to chyba niezły wynik, jakieś 5 km przewagi nad T90. To że np Spike NLOS ma zasięg do 25 km nie oznacza, że nie może stuknąć na krótszy dystans. Jak już pisałem, do wykrywania celów na dalszych dystansach, lub zasłoniętych np. wysokimi drzewami, są drony. Żeby "widzieć" na 30 km wystarczy że polecą na wysokość 300 m. Poza tym dyskutujemy o modernizacji BWP, do wersji p.panc, co nie zamyka tematu pocisków ppanc wszelkiej maści na innych platformach gąsiennicowych, kołowych i latających. Zauważyć i zniszczyć można wszystko, to prawda, dlatego tak ważną rzeczą jest zwiad i dobra łączność oraz sieciocentryczność. Dlatego wroga trzeba odstrzelić z jak najdalszej odległości, a jak podejdzie bliżej to poczęstować go termobaryką i EFP. Co do "Gwiazdy Śmierci" to celowo nie poruszam tematów technologi impulsowych, bo (1) nie jest to temat tej dyskusji (2) byłby to wykład z fizyki kwantowej (3) nie o wszystkim wolno mi pisać. Poza tym, więcej optymizmu i wiary, w końcu idą święta. Pozdrawiam. M

Lord Godar
Friday, December 21, 2018, 12:56

Koncepcji tyle ile komentarzy ... Nie będę się powtarzał 2 razy , tylko się odniosę do kwestii jakiej klasy pociski . Niszczyciel który miał by ewentualnie powstać na podwoziu BWP-1 to pojazd który miał by działać w bliskości pierwszej linii , czasami nawet na pierwszej linii gdyby taka konieczność zaszła. Natomiast jak już pisałem wskazane było by wyposażenie go w drona na "uwięzi" , po to aby konieczność bycia "oko w oko" z przeciwnikiem naprawdę ograniczyć do minimum , a pociski wystrzeliwać zza przeszkód z ukrycia. Do takiego zastosowania na BWP-1 wystarczą pociski o zasięgu 6-8 km , które będą mogły po wskazaniu celu czy początkowym prowadzeniu pocisku same przejąć naprowadzanie się na cel , bo to bardzo istotne . Takim pociskiem może być Spike LR 2 , a jego naturalnym uzupełnieniem wersja ER . Dodatkowo wskazane by było aby taki pojazd był uzbrojony w cięższe drony np. Warmate 2 , które mogły by też służyć do atakowania pojazdów pancernych , ale generalnie dzięki większej różnorodności stosowanych głowic , które mogły by być dobierane przed wystrzeleniem do wykrytego celu uzupełniały by drogie dedykowane ppk , bowiem mają/mogą mieć głowice odłamkowe , termobaryczne czy nawet zapalające . Natomiast pociski kierowane o większym zasięgu jak NLOS czy Brimstone to już inna bajka , inna kategoria . Tutaj niezbędna jest sieciocentryczność , systemy sterowania na dalszą odległość , większe APU itd. Taki pojazd nie będzie działał na pierwszej linii , nie musi być na gąsienicach. Tutaj spokojnie można zastosować pojazd kołowy np. ciężarówkę czy nawet "zakamuflowaną" furgonetkę z nadwoziem z dyskretną zabudową kontenerową i to w zupełności wystarczy , a też sama obsługa będzie miała bardziej ergonomiczne miejsce pracy , nie tak jak w ciasnym spartańskim BWP-1 , gdzie każde dodatkowe wyposażenie to jeszcze mniej miejsca. Takie pojazdy mogą działać z ukrycia , ładnych kilka kilometrów od pierwszej linii , pod parasolem opl . Tutaj atutem będzie mniejszy koszt pozyskania , czy eksploatacji , większa szybkość w przemieszczaniu się , możliwość działania na większej głębokości i szerokości frontu , w tym w skrajnych przypadkach na naszym zapleczu jeśli zaszła by pilna potrzeba w likwidacji desantu czy dywersji .Piszę w skrajnych , bo pociski tej klasy to broń raczej na "grubego zwierza" , na specjalne , ważne cele . Generalnie powinniśmy w maksymalnym stopniu stawiać w naszej taktyce na walkę na odległość , bez kontaktu z przeciwnikiem , dlatego powinniśmy stawiać na wszelką artylerię , pociski kierowane , drony , minowanie narzutowe czy inteligentne pola minowe. Nie stać nas na walkę przede wszystkim w zwarciu , w ringu , bo przeciwnik będzie liczniejszy i dostaniemy po 4 literach . Zanim dojdzie do zwarcia musimy go maksymalnie osłabić i skruszyć , a być może tym samym do zwarcia nie dopuścić ...

superglue
Friday, December 21, 2018, 12:33

A kiedy to zlikwidowano Andersa z armata 120 mm po udanych próbach ogniowych? Co wtedy robił p. W. Skrzypczak? Czy nie był wtedy w dowództwie wojsk lądowych? Co robił jak był v-ce szefem MON'u? A co z rakietami piechoty czy wojsk zmechanizowanych? A co z ppk na rosomakach - ciągnie sie sprawa od 2001 r. czy pan coś robił w tej sprawie wtedy? Nie tak dawno mogliśmy produkować na spokojnie 50 czołgów rocznie i co pan na to? Gdzie pan był? Protestował pan?

Piotr ze Szwecji
Friday, December 21, 2018, 12:30

Problem z bwp1 to nie modernizacja samego wozu bojowego czy wymiana na nim wieży na automat o większej sile ognia. Ten problem to zupełnie za cienki pancerz. Modernizacja BWP1 wymagałaby wielokrotnego wzmocnienia jeśli nie całkowitej wymiany pancerza na ciężki pancerz. To oznacza też wymianę silnika i utratę zdolności pływania. BWP1, tak jak Borsuk, nadaje się jedynie dla jednostek zwiadu, a te do obrony nie używają ani pancerza czy wieży, lecz antenek. Jedyna sensowna modernizacja bwp1, to eksportowa. BWP1 czym prędzej winny być zastąpione wozami bojowymi z lepszym pancerzem. Preferencyjnie osadzonym też na nowoczesnym koreańskim podwoziu, które używa K9-Krab. Co do samego pomysłu użytkowania 105mm dział dla niszczycieli czołgów, to jest to chyba krok w tył. Niszczyciele czołgów zawsze winny mieć działo o większym kalibrze niż to, które używają czołgi. Mamy w Polsce zdolność konstrukcji haubicy K9-Krab z działami o kalibrze 155mm. Czemu więc nie być mądrym przed szkodą i połączyć K9 podwozie z 155mm działem, lecz w formie gąsienicowego niszczyciela czołgów w miejsce samobieżnej haubicy? A dla kołowego niszczyciela czołgów, które by pasowały z Rosomakami nie można współpracy nawiązać z Czechami produkującymi 152.4mm haubice Dana? A ta wieża z 4 ppk o której wspomina generał Skrzypczak, to można zamontować na Husarze 4x4 od Cegielskiego, który ma zawieszenie Tatry i może poruszać się w każdym terenie tak jak pojazdy gąsienicowe i nie będzie to lepszym rozwiązaniem? Trzeba wykorzystać fakt, że w Polsce rządzi konserwatywna partia, która nie oszczędza na wojsku czy zbrojeniówce, tak jak to czyniły socjalistyczno-liberalne poprzednie rządy ostatnich 25 lat. Trzeba postawić na sprzęt, który będzie wypełniał swoje zadania nawet za 100 lat pomimo wynalazków nowych materiałów, taktyk i rodzajów sprzętu. Szczególnie, jeśli socjaliści czy liberałowie ponownie dopchają się do rządzenia Polską to będzie to wręcz konieczne. BWP1 to sowiecka żenada, którą z wielką przykrością idzie widzieć na tych międzynarodowych poligonowych ćwiczeniach. Borsuk to godny pływający następca bpw1 w lekko opancerzonych jednostkach zwiadu i jeśli trzeba jego wersję z inną wieżą dla jednostek zwiadu to chyba można to zrobić. Borsuk jak i bwp1 nie są wozami bojowymi piechoty dla Polski przy tym otwartym równinnym terenem z wyłączeniem terenów zurbanizowanych. Użytkowanie bwp1 to pewna epoka, która winna dawno się skończyć w WP.

Patriota
Friday, December 21, 2018, 12:26

Z teho co wiem to byl kiedys prezenyowany Rosomak z wierza ktora byla wyposarzaona w rakiety przdciwlotnicze i przeciwancerne. Mysle ze takie poloczenie na bwp-1 duzo by dalo. Zakladajac ze kazdy mial bu na wyposarzeniu po 4 rakiet grom\piorun , dontegoze 4 spike a jako wskaznik celu i rozpoznania mogly by sluzuc drony.

hmm
Friday, December 21, 2018, 12:24

MAZU, tylko w praktyce taki napakowany masztami i radarami BWP zostanie szybko wykryty i siwy dymek z niego będzie. Najlepszą opcją odstraszania przeciwpancernego i w dodatku finansowalną, byłoby utworzenie 1000 kilkuosobowych drużyn niszczycieli czołgów, świetnie wyszkolonych w maskowaniu, wykorzystaniu systemów sieciocentrycznych, małych dronów i strzelaniu ppk "spod krzaka", a posługujących się małymi szybkimi lekko opancerzonymi pojazdami.

Siedzik
Friday, December 21, 2018, 11:50

@MAZU, jak rozumiem chcesz strzelać na 30 km mając możliwość wykrywania i wskazywania celów na mniej niż 10 km i to w idealnie płaskim terenie - przyznaję, ciekawa koncepcja. Podobnie jak maszt, który nie będzie wystawał nawet ponad drzewka owocowe. Z Twojego posta wnioskuję również, że drony mają zapewnić zwiad, choć "od zwiadu bezpośredniego są oczywiście inne jednostki i inny sprzęt" czyli nie niszczyciel czołgów, a jednostka artylerii rakietowej do której trzeba dołożyć inne jednostki by mogła funkcjonować. Jak rozumiem te 4 osoby mają nawigować, prowadzić, obsługiwać maszt, radar optoelektronikę, uzbrojenie, kilka dronów, pracować w środowisku sieciocentrycznym i oczywiście dowodzić - proponuję by robić to jednocześnie. Fajnie, że dodajesz kilogramy, bo rozumiem, że ani systemy rakietowe, ani radarowe, ani głowice na maszcie nie potrzebują takich głupot jak poziomowanie i stabilizacja. Rozumiem też, że cały sprzęt będzie zasilany z wyrafinowanego APU z których słyną BWP-1, a także, że planujesz przebudowywać te cudo dalej i wstawić do niego powerpack, bo jak wiemy jest to operacja i prosta i tania. I tak oto prosta koncepcja gen. Skrzypczaka doposażenia posiadanego, sprawdzonego i pływającego pojazdu w skuteczne ppk zmieniła się w budowę Gwiazdy Śmierci. Pozdrawiam i również życzę Wesołych Świąt.

say69mat
Friday, December 21, 2018, 10:57

@Siedzik ... Rosjanie, w trakcie walk w Donbasie udzielali efektywnego wsparcia jednostkom naziemnym wykorzystując do koordynacji ostrzału artylerii lufowej i rakietowej tzw 'drony'. Jaki jest problem aby w warunkach naszego kraju, jednostka poruszająca się na pojazdach terenowych, uzbrojona w pociski p-panc o zasięgu > 8 km. Wykorzystywała do rozpoznania i naprowadzania pocisków p-panc rzeczone drony v/s UAV-y.

olo
Friday, December 21, 2018, 10:27

Po pierwsze trzeba wymienić silnik i już najwyższa pora pozyskać licencję na silnik, który również byłby do części Jelczy. Kolejna sprawa to opracowanie bezzałogowej wieży z armatą 23 mm /myślę, że wystarczy/ z możliwością dopinania po obu stronach zasobników z nowym Pociskiem Spike z zasięgiem 5-6 km. Podstawa to tak opracować tą wierzę by swobodnie można było np. z jednej strony zamienić je na podwójną wyrzutnię Piorunów lub innego sprzętu. Taki wóz byłby bardziej wszechstronny. Trzeba brać pod uwagę, że żołnierz zawodowy powinien sobie poradzić z obsługą większej ilości wyposażenia. Podstawą takiej wierzy mogą być rozwiązania z Tarnowskiego Sopla. Ogólnie oprócz zakupów nowego sprzętu trzeba modernizować to co jeszcze ma potencjał i się sprawdza.

Gliwiczanin
Thursday, December 20, 2018, 23:33

A może lepiej te Bwp-1 jakie mamy zmodernizować w sensowny sposób. A nie na siłę wciskać w rolę niszczyciela czołgów. Zwłaszcza przy tak cienkim pancerzu i chęci wprowadzenia wieży zssw-30 z wyrzutnią ppk spike na Rosomaki. Swoją drogą mam nadzieje, że mon wyposaży wszystkie rośki w tą wieżę w miejsce Hitfist. A co do niszczyciela czołgów to może lepiej byłoby w te miejsce wstawić Andersa z działem 120mm i wyrzutnią spike bo szkoda pieniędzy wpompowanych w ten pojazd, a on zły nie był. Co o tym sądzicie?

MAZU
Thursday, December 20, 2018, 17:06

BWP-1 ma realny "udźwig" rzędu 2 ton. Po wywaleniu karuzelowego automatu ładowani, działa i amunicji 73 mm, zyskujemy kolejną tonę. Mamy zatem możliwość dołożenia sprzętu warzącego 3000 kg. Rakiety Spike NLOS ważą po 70 kg, 12 sztuk waży 840 kg, a z kompozytowymi kontenerami startowymi to będzie razem około 1000 kg. Wariant z 16-a rakietami (plus kontenery) waży ok. 1300 kg. Kolejne 200 kg to stalowe klapy osłonowe (góra dół). Kontenery mają przekrój prostokątny 40 x 40 cm. Są ustawione skośnie więc 16 sztuk zajmuje 160 cm x 250 cm. To 2/3 przedziału desantowego. Teleskopowy maszt 5,5 m waży ok. 120 kg z mechanizmem hydraulicznym, radar pola walki to ok. 20 kg, głowica optroniczna ok. 15 kg, czyli łącznie nie więcej niż z 150 kg. 5,5 m plus wysokość bwp-a to ponad 7 m. Zatem horyzont optyczny/radarowy to ok. 10 km. Drony (quadrokoptery) ważą po 10-15 kg, w zależności od kofiguracji głowicy optycznej/optronicznej. Łączna ich waga nie przekracza 50 kg. To one zapewniają daleką obserwację, wychodząc na ponad 1000 m w górę. Od zwiadu bezpośredniego są oczywiście inne jednostki i inny sprzęt, ale od tego jest zwiad i sieciocentryczność. Nowe uzbrojenie – wkm, granatnik i ammo, waży ok. 150 kg. W środku bwp-a siedzi czteroosobowa załoga, ważą ok. 400 kg z kamizelkami. Mają naprawdę sporo miejsca. Nowe elektro dla nich to max. 100 kg. Pancerz prętowy to ok. 250 kg. Teraz zsumujmy w wersji max: 1300 + 200 + 150 + 50 + 150 + 100 + 250 2200 kg (2,2 tony). Dotarło? I to bez wymiany silnika na nowszego i lżejszego power packa. Jeszcze raz życzę wszystkim forumowiczom zdrowych, pogodnych, szczęśliwych i bezpiecznych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam. M

Ernest Treywasz
Thursday, December 20, 2018, 16:29

Słuszna w pomyśle gen. Skrzypczaka jest idea wykorzystania podwozi BWP-1 do zamontowania na nich jakiegoś potrzebnego i przydatnego uzbrojenia. Pomysł by to były rakiety ppanc uważam za chybiony, bo rosyjskie czołgi dzięki swoim systemom ASOP sa w coraz większym stopniu odporne na działanie rakietowych ppanc. Tym co może je faktycznie uziemić jest albo skoordynowany atak saturacyjny małych dronów, albo celne trafienie pociskiem ppanc APFSDS, przed którym SZTORA nie obroni. Moim zdaniem bardziej od niszczycieli czołgów potrzebny jest nam mobilny zestaw SHORAD/VSHORAD - "PANCYR" lu choćby na początek "wróbel" z piorunami i jakąś stacją optyczno-radarową, do czego podwozia od BWP-1 świetnie się nadają.

Dalej patrzący
Thursday, December 20, 2018, 15:48

Pan Skrzypczak żyje jeszcze w realiach technicznych POPRZEDNIEJ zimnej wojny. Nie słyszał o rakietach pozahoryzontalnych, o środowisku sieciocentrycznym, o rozpoznaniu real-time i pozycjonowaniu celów real-time - przez drony. Nosiciel to tylko nosiciel - jego cel to przenieść jak najszybciej efektor w rejon odpalenia "wystrzel i zapomnij" - bo to środowisko sieciocentryczne, pozahoryzontalne, przechwytuje efektor, decyduje o skuteczności inteligentnej broni precyzyjnej.

Siedzik
Thursday, December 20, 2018, 15:09

@say69mat, chciałbym nieśmiało zauważyć że jest zasadnicza różnica między pociskiem ziemia-ziemia a powietrze-ziemia. Główna to taka, że statek powietrzny (załogowy czy nie) ma własne systemy naprowadzania i z odpowiedniej wysokości może odpalić pocisk w stronę wskazanego celu i o nim zapomnieć. 25 km to daaaaleko poza zasięgiem możliwości wykrywania z ziemi, więc albo myślimy o niszczycielach czołgów czyli jednostkach przeznaczonych do walki w kontakcie z przeciwnikiem (lub kilka km od niego) albo o jednostkach artylerii rakietowej dedykowanej do zwalczania celów pancernych z własnym rozpoznaniem i naprowadzaniem. Myślę, że generałowi chodziło o pierwszą możliwość, a dokładniej o to, że obecnie inne formacje WP niż pancerne nie mają możliwości podjęcia jakiejkolwiek walki z choćby najbardziej przestarzałym czołgiem przeciwnika. Drugą opcję można rozważać, ale jako uzupełnienie możliwości lotnictwa szturmowego (w tym śmigłowców i dronów, które być może kiedyś jednak kupimy) czy już istniejących jednostek artylerii. Tak czy siak to dwa zupełnie inne kalosze.

Siedzik
Thursday, December 20, 2018, 14:03

@MAZU, przedstawiasz się tu jako ekspert, więc powiedz mi proszę jak chcesz wykryć z ziemi czołg z 30 km? przecież teleskopowy maszt o którym piszesz musiałby mieć 70 metrów wysokości, a na jego szczycie chcesz jeszcze umieścić radar pola walki i głowice optoelektroniczną. Przecież taka instalacja wymagałaby pojazdu o gabarytach autobusu! W dodatku chcesz tę maszynerię umieścić w BWP-1 razem z 16-ma wewnątrz kadłubowymi wyrzutniami pocisków rakietowych, załogą i dronami. Jeśli od 30 lat zajmujesz się wymyślaniem takich koncepcji, to życzę sukcesów również na K-PAX.

ZZZ
Thursday, December 20, 2018, 13:37

@MAZU Cóż, jesteście tak wiarygodni jak kambodżański inwestor w Wiśle Kraków :)

kończ waść, wstydu oszczędź
Thursday, December 20, 2018, 12:47

Skoro osobistość pokroju Schroedera mogła zostać kupiona przez Putina i reprezentuje obecnie Rosję a nie Niemcy, to były generał chyba też został przez kogoś kupiony, żeby działać na naszą szkodę siejąc te brednie. Ciekaw jestem kto go kupił i kto ma interes w tym, żebyśmy utopili miliardy w wycofywany złom muzealny.

Ernst Junger
Thursday, December 20, 2018, 11:09

Za podwozie mógłby spokojnie robić BWP, ale też przyszły Pegaz (np: Hawkei) lub Żubr (kwestia jakości, bo jako wóz rozpoznania dla Krabów odpadł na testach), albo wybrany przez Łotwę fiński GTP 4x4. Osadzenie Spike-er 2/Nlos/Brimstone na trzyosiowym Rosomaku (MSPO2017) to najdroższa opcja, choć nie mniej ciekawa.

MAZU
Thursday, December 20, 2018, 10:31

Panie Davien, cyfry biorę z portalu Def24 na którym się produkujesz. "Firmy" 7M nie znajdziesz w necie, choć działamy od prawie 30 lat. Robimy co umiemy i lubimy a czasami co musimy, dla dobra wspólnoty jaką jest Polska. Planujemy, inspirujemy i pomagamy, ale tępimy też szkodniki np. krety i trolle. Na tym konkretnie forum staram się skłonić czytelników do samodzielnego myślenia, co czasem się udaje. Nie ograniczam się zatem do tego co już jest, tylko kreuję przyszłe rozwiązania. Potocznie nazywa się to rozwojem. Miałem i mam pewność, że Polacy są mega zdolnym Narodem i możemy samodzielnie tworzyć polską nowoczesna technikę militarną. Czy się to naszym sąsiadom podoba, czy nie. Trzeba robić swoje i tyle. Życzę wszystkim forumowiczom zdrowych, szczęśliwych, spokojnych, obfitych i bezpiecznych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam, M

say69mat
Thursday, December 20, 2018, 00:21

@Stalker ... dystans 25 km to według ciebie problem??? W dobie istnienia i funkcjonowania spektrum narzędzi radioelektronicznej i optoelektronicznej detekcji przy wykorzystaniu całej galerii UAV-ów??? Przecież zasięg pocisków przeciwpancernych Brimstone to circa 12/20 km i 40/60 km, bijąc na głowę zasięg pocisków NLOS.

BRZDĄC
Wednesday, December 19, 2018, 23:05

@era....widzę zaślepiony niemocą jaką opanowane jest wojsko warczysz ...widzę nie czujesz mojego sarkazmu więc ci dopowiem ...Polska ma potencjał by stworzyć "novum"..jest tylko "ale" brak woli politycznej i wsparcia decydentów i brak " politycznych wizjonerów" by stworzyć silną Polską armię ...wszak programy/projekty strikte wojskowe ..dla szarego obywatela raczej nie są "czytelne i nie przemawiają do mas które nic z tego namacalnego nie mają" więc dla politycznych decydentów tego typu projekty to raczej "produkt uboczny" wszak nie podniosą im wskaźnika popularności a elektorat który zna się mówiąc w uproszczeniu na "wojsku" to "marginalny elektorat" mało istotny procent we wskaźnikach dla ich popularności ...więc jest jak jest ..ja nie neguje zachodniego sprzętu wręcz marzy mi się byśmy mieli go dużo ..ale mamy co mamy ...i jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ...i dlatego szedłbym na dzień dzisiejszy drogą ścieżki odnowy armii tak jak to robi Ukraina ze swymi systemami bojowymi .( bo też mamy dużo sprzętu poradzieckiego)..równoległe nawet w wymiarze symbolicznej produkował systemy i efektory odpowiadające najwyższym standardom zachodnim ... A u nas "odnowa armii" polega na zakupie kilku sztuk zachodniej techniki bojowej a resztę "ubierą się w niekończące się historie " zwane "dialogami polskimi" .. coby narodowi a przede wszystkim znawcom tematu wydawało się że coś w trawie piszczy ...wiele mieliśmy projektów odnowy naszych BWP-1 wiele było pokazanych projektów/publikacji w Defence 24 odnowy BWP-ów wydaniu Ukraińskim /Rosyjskim .....w czym problem pisałem wyżej...apropo BWP to świetna maszyna tylko zaniedbana zaniechaniem ale już jest jest namacalna rzec można jest punktem odniesienia by na jej podstawie coś stworzyć własnego Polskiego .... ....a Borsuk to pobożne życzenie które w fazie koncepcyjnej może jest nowoczesne ale zanim go zaczną produkować dla armii za jakieś 10-12 lat już będzie przestarzałą koncepcją ..tak na marginesie zachód ( Francja ,USA,Szwecja,) i Rosja pracują nad 60 mm działkiem z którego można wystrzeliwać również opracowywane do tego typu działka typy rakietoweych ppk o charakterze przeciwpancerno-kumulacyjnym , przeciwpancerno-zapalającym ..dla Rosjan punktem odniesienia była Armata 100 mm 2A70 z BWP-3 która pełni dodatkowo rolę wyrzutni ppk Bastion.....to tak na marginesie ... u nas w gotowego BWPa..nie potrafią wpakować power -packa i obłozyć go systemami bojowymi i pancerzem i skonfigurowac pancerz tak by był czysto Polskim produktem .....zresztą nasz Rosomak zaniedbany zaniechaniem jest już przestarzałą konstrukcją

Hipokryci daremnie ukryci
Wednesday, December 19, 2018, 22:15

Skoro Pan gen. uważa że 40 letnie rupiecie są dobre, tylko dlatego, że są to dlaczego Pan woził się nowym terenowym Mercedesem a nie np 40 letnim UAZem? A Wy drodzy miłośnicy inwestowania w BWPy, jeździcie kilku czy kilkunastoletnimi zachodnim atutami, dlaczego nie macie 40 letnich, zmodernizowanych Ład? Odp : bo nadają się do muzeum. Szkoda kasy i czasu na BWPy.

m p
Wednesday, December 19, 2018, 22:02

@aha "BWP, pojazd niezgrabnie się prowadzący, stosunkowo powolny, otępiający zmysły swoich załogantów hałasem i wibracjami oraz odorem paliwa" - Zapomina Pan/Pani, że w kraju projektantów wozu żołnierz jest już wstępnie otępiony spirytusem, może dla naszych zmecholów trzeba też wprowadzić ten rodzaj znieczulenia ;)

Okręcik
Wednesday, December 19, 2018, 21:24

I trudno generałowi nie przyznać racji. Podwozie wykorzystane, to spore oszczędności, a zainstalowanie odpowiednich systemów to pestka, a niszczyciel są potrzebne na wczoraj. Podobnie proponowałem już tu wykorzystać T-72 [podwozia] bo żadna modernizacja nie zrobi z niego czołgu XXI w., a przynajmniej nie za rozsądną cenę.

skąd się biorą fakenewsy?
Wednesday, December 19, 2018, 18:21

Czy mi się wydaje, czy obecni tu fantaści mają problem ze zrozumieniem czytanego tekstu? Czy T-72 pływa? Czy mamy tysiąc wolnych Żubrów na stanie? Czy istnieje gdziekolwiek coś takiego jak niszczyciel czołgów z odległości 30 km? To nie ruscy agenci tylko mitomani są największym problemem Polski i naszej armii

era
Wednesday, December 19, 2018, 15:46

@Brzdąc ...masz rację, całe zagraniczne - zachodnie uzbrojenie to jeden wielki złom, zupełnie nie przystaje do realiów IIWS. Najlepsze uzbrojenie to tylko nasze MIG29 i SU22 oraz wszelkie T72M1, T55, Twardy, wyrzutnie Malutka i BM21, NAJLEPSZE MODYFIKACJE zabójczo skuteczne dla współczesnego pola walki robi tylko Ukraina, wielkie wschodnie mocarstwo, nasz brat. Jak się czyta takie BREDNIE to ręce, uszy i wszystko inne OPADA. Jak się jest wielkim biedakiem i nie stać cię na zakup nawet jednej współczesnej jednorazowej rakiety o hełmie czy nowoczesnym mundurze nie wspominając to przynajmniej nie wolno z siebie robić kompletnego ignoranta wymyślając bzdurne teorie aby tą biedę uzasadnić.

Davien
Wednesday, December 19, 2018, 15:01

Panie MAZU, po pierwsze Rosja ma całe 12700 BWP -1/2/3 z czego całe 2750 w słuzbie i 6500 w rezerwie, reszta to magazyn czesci zamiennych. Maja nie 2000 ale kilkaset BWP-2 zmodernizowanych do standardu Berezok wiec skad ty w ogóle bierzesz te liczby?? A tak w ogóle co to za twór te twoje 7M, bo jakos takiej firmy nigdzie nie znalazłem:)

Troll i to wredny
Wednesday, December 19, 2018, 13:25

Po pierwsze Pan generał Skrzypczak jest pancerniakiem -ja nie. Czyli wie więcej niż ja. Jednak pojazd wsparcia ogniowego powinien towarzyszyć formacjom pancernym /zmechanizowanym/zmotoryzowanym...O ile trakcja kołowa (poczciwe ,,Rośki") jest w zasięgu , to towarzyszenie nowoczesnym czołgom w natarciu ,staje się ciut problematyczne... Po kolejne uzbrojenie wyłącznie w ppk o to o zasięgu do 5 km rodzi kolejne problemy. Przeniesienie starcia na teren płaski jak czołgowisko (np. kontratak wspierający Ukraińców) spowoduje, że ten system uzbrojenia polegnie w konfrontacji z nowoczesnym uzbrojeniem FR. Same pociski, również bardzo ograniczą możliwości takiego systemu uzbrojenia. Nie do wszystkich celów strzela się z drogich ppk. W mojej ocenie budowa niszczyciela czołgów w oparciu o podwozia którymi dysponujemy może mieć sens, o ile będą sensowne założenia taktyczne do użycia tego żelastwa. Jeśli chodzi o uzbrojenie, to optował bym i bardzo postulował, za ciut szerszą koncepcją - armata szybkostrzelna do obrony bezpośredniej, ppk o większym zasięgu (do 8 km -walka bezpośrednia, +8 km -wsparcie np. niszczenie artylerii, stałych punktów obrony , czy wreszcie wsparcie artylerii, lub substytut brakującej artylerii np. naprowadzanie z dronów przy ataku na punkty koncentracji wojsk ). Wszystko zależy jak szeroko spojrzymy - czy chcemy pojazdu wysoce specjalistycznego, czy uniwersalnej platformy mogącej pełnić różne funkcje...dzisiaj niszczymy czołgi, jutro schrony, po jutrze... ,,termobaryką" rozminowujemy i likwidujemy piechotę z osłony....Tyle laik i ignorant.

skiud
Wednesday, December 19, 2018, 13:04

Zrobienie z BWP-1 niszczyciela czołgów, uważam za bardzo dobry pomysł. Przerobienie je też na inne pojazdy wsparcia jak najbardziej. Zanim nowe Borsuki pojawią się w wojsku w większej ilości, minie jeszcze kilkanaście lat. Ludzie kilkanaście lat jeszcze na BWP-1! Trzeba coś z tym zacząć robić. Panu generałowi zapewne chodziło o to, że taki pojazd będzie działać na styku z linią wroga. Więc zasięg ppk do 5 km, jak najbardziej wystarczający. A mobilność takiej platformy(BWP-1) jest do takich działań genialna. Wstawianie SPIKE-NLOS, Brimstone na BWP-1 mija się z celem, ponieważ jak większość tu zauważyła są to pociski dalekiego zasięgu, pozahoryzontalne. Czyli stosowane są, NIE w bezpośredniej styczności z nieprzyjacielem. Czyli podobnie jak np. RAK, GOŹDZIK. Są to ciężkie pociski, dużo ich BWP-1 nie zabierze i straci swój podstawowy atut-mobilność. Poza tym koszt-efekt, jak i sens, przerobienia platformy. Lepiej umieścić je na Jelczach lub Pegazie. Uważam, że wojsko powinno zainteresować się, wprowadzeniem na uzbrojenie, zarówno tych 'lżejszych' jak i "cięższych" pocisków, a co za tym idzie - niszczycieli.

Grzes
Wednesday, December 19, 2018, 12:52

Kolejny koncert zyczen ma sie dobrze ale coz swieta tuz tuz. Wesolych Swiat.

Piter NZ
Wednesday, December 19, 2018, 12:23

BWP-1 są zbyt stare. Wykorzystanie 35-40 letniego podwozia przez kolejne 20 lat oznacza, że służyłoby 60 lat i nie ma sensu - najmłodsze BWP-1 pochodzą z 1988 a modernizacja rozpoczęłaby się najwcześniej za 3 lata. Przy tak nie wielkim zamówieniu na niszczyciele czołgów powinniśmy użyć zunifikowanego z resztą naszego parku pojazdów podwozia. Można pomyśleć o podwoziu Rosomaka lub Żubr. PS. Z punktu widzenia sztabu podwozie ma parametry ale awaryjność i eksploatacja 35-40 letniego podwozia przez kolejne 20 lat to masakra.

MAZU
Wednesday, December 19, 2018, 12:23

Uwaga, uwaga, nadchodzi! „Rosjanie wprowadzają "przeciwpancernego" BMP-2 (19 grudnia 2016, Def24). Rosjanie planują dokonać modernizacji floty posiadanych przez siebie bojowych wozów piechoty BMP-2 poprzez wyposażenie ich w moduły wieżowe Bereżok – pisze agencja TASS. Rosjanie według różnych danych mają na stanie i w rezerwie prawie 25 000 BMP-1/BMP-2 oraz dodatkowo ok. 700 BMP-3 (w tym docelowo 300 BMP-3M).” Do chwili obecnej Rosja zmodernizowała około 2000 BMP do standardu p.panc z czterema rakietami 9M133 Kornet na wierzy (plus działko 30 mm i granatnik 30 mm). I dalej modernizują. Jeśli więc dojdzie do wojny, to za każdym t72/t-90 będzie jechał „przeciwpancerny” BWP z rakietami o zasięgu 5-6 km. Zatem to co proponuj Generał to zaledwie „wyrównanie” do standardu jaki wprowadza Rosja. Nie jest to zatem nic nowego, więc się forumowicze nie podniecajcie i nie wychwalajcie jaki to Generał genialny, bo doprawdy ręce opadają. Po raz setny przypomnę, że największym problemem w WP jest ruska agentura która skutecznie blokuje każdą sensowną modernizację. Polsce potrzebna jest asymetryczna doktryna obronna, zatem rakiety p.panc o zasięgu 25-30 km są NIEZBĘDNE. Takie rakiety można przewozić w zmodernizowanym BWP-1 wyposażonym w radar pola walki na teleskopowym maszcie, głowice optroniczną i kilka dronów rozpoznawczych. Proponowana modernizacja (opracowana daaawno temu w 7M) to 12-16 wewnątrz kadłubowych wyrzutni pocisków rakietowych o zasięgu 30 km (na światłowodzie) – to najdroższy i najdeliktniejszy element zestawu. Wyrzutnie są całkowicie zakryte (są w środku, ale nie są wysuwane) pochylone pod kątem 45 stopni, gazy startowe wychodzą pod spód BWP-a. Na wysuwanym maszcie podnoszony jest radar pola walki i głowica optronczna (na wysokość 5,5 m). W zestawie są drony (quadrokoptery) z głowicami optycznymi. Ich zadaniem jest wyjście na 2-3 km i obserwacja (lecą w górę i „patrzą”). Kadłub BWP-a pokryty jest pancerzem prętowym. Wieża ma wywalone stare uzbrojenie które jest zastąpione wkm-em 12,7 mm i granatnikiem 40 mm. Wieża jest bezzałogowa, sterowana zdalnie z wnętrza pojazdu. Załoga to dowódca, kierowca i dwóch rakietmistrzów. Zalecana jest też wymiana silnika na nowszego power paka. A teraz możecie się już podniecać i pisać. Ale pamiętajcie, wszelkie prawa zastrzeżone. Pozdro, M

bender
Wednesday, December 19, 2018, 11:57

Niszczyciel czołgów tak, ale czy na ślepym, głuchym, paliwożernym, zużytym i słabo opancerzonym BWP1? To jakaś abberacja. Jak nieopancerzony to niech będzie na podwoziu samochodowym, np. Żubr jak Poprad czy Bystra. Jak opancerzony to niech dzieli podwozie z Roskiem i przyszłym Borsukiem. A BWP1 do huty.

SAS
Wednesday, December 19, 2018, 01:00

Pan Skrzypczak jest optymistą, zupełnie jakby nie znał realiów, które sam współtworzył. WP jak na razie nie używa współczesnych PPK na żadnej platformie mobilnej, a tu takie fantastyczne wizje.

Pewnie tego nie zrobią, ale:
Wednesday, December 19, 2018, 00:46

Też uważam, że niszczyciel czołgów jest potrzebny, ale nie na podwoziu BWP tylko na podwoziu T-72. Wszystkie T-72 powinny mieć zdjętą wieżę, na jej miejsce wstawioną nową wyposażoną w wyrzutnie nowoczesnych rakiet ppanc, dodatkowo działko plot 35mm i KM. Dopancerzyć przednią półsferę podwozia. I 500 szt. takich pojazdów wprowadzić do służby.

aha
Wednesday, December 19, 2018, 00:24

BWP, pojazd niezgrabnie się prowadzący, stosunkowo powolny, otępiający zmysły swoich załogantów hałasem i wibracjami oraz odorem paliwa, wysyłający masę podczerwieni i dźwięków, spalający mnóstwo paliwa, przy tym słabo opancerzony ma być nośnikiem ppk które są praktycznie przenośne, a z łatwością dają się transportować małym cichym quadem. BRAWO za (odmienną)inteligencję.

BRZDĄC
Tuesday, December 18, 2018, 23:53

@ nikt ważny...wiem czym strzela niskociśnieniowa armata 73 mm Grom dlatego zamiast niej widzę zamontowany granatnik SPG-9 w wersji i amunicją Bułgarską ....myślę że to "polski miś potrafi opanować i zbudować ..bo mamy niejako już "gotowe produkty"...bo zachodnie wynalazki na dzień dzisiejszy to fanaberia...wszak decydenci tego typu zachodnimi modyfikacjami nie zyskają elektoratu a i kasy może zabraknąć na programy socjalne...:) ...a naprawdę będzie tak że zabierany przez BWP-1 zespół żołnierzy będzie uzbrojony w trzy- cztery RPG-7 i będzie to się nazywać grupa przeciwpancerna ..bo chyba nie wierzysz że "Karabele" czy "Piraty" powstaną w tej dekadzie .. i tu nasuwa się myśl a może modyfikować rpg-7...zwiększyć zasięg i dać większą głowice ..ale ta polska ułomność -przebijalność ... to może budować głowice zapalające a nie iść na przebijalność pancerza ...wszak rozpalone ognisko na wieży czołgu przez taki pocisk ..oślepia go czyli czyni niezdolnym do walki ..a ile też taniej kosztuje taki pocisk niż przeciwpancerny -kumulacyjny ..tylko czy PGZ to potrafi..:)

Gort
Tuesday, December 18, 2018, 23:27

Pomysł dobry i tani. Spike może być dynamicznie naprowadzany i do ostatniej chwili zmieniać cel. Potrzebujemy kilkadziesiąt takich maszyn zanim zostaną upowszechnione Bwp z ppk najnowszej generacji . Czyli przez najbliższe piętnaście lat. Te same bwp piwinno się wykorzystać jako bazy dla systemu hibneryt i Poprad.

Mg
Tuesday, December 18, 2018, 23:26

Stalker zobacz na YT jak się strzela Spike NLOS. Korea Południowa też kupiła - zobacz jakie tam są pagórki ;))

BRZDĄC
Tuesday, December 18, 2018, 23:25

marzyciele .....tylko moja opcja jest zasadna ( czytaj niżej) resztę to pobożne życzenia...PGZ wam cudu nie zrobi z wyrzutniami ppk , opancerzeniem i modyfikacją techniczną ...tylko rewitalizacja po radzieckiego sprzętu ..na zasadzie montowania i scalania tego co ma na stanie wojsko zbuduje się "cuś na miarę polskiego misia"...dlatego warto zapatrzyć się na Ukrainę i ich modyfikacjami sprzętu wszak mają taki sam sprzęt jak my ..tylko jest małe ale oni potrafią modyfikować my już niekoniecznie ...a zagraniczne zachodnie wynalazki to nie na te czasy ...trzeźwo trzeba patrzyć...ale cóż rzec lepiej potknąć się o prawdę niż ją ominąć...

Zyga
Tuesday, December 18, 2018, 22:57

Ja bym użył podwozia T34. Znają teren od lat 1940tych.

Victor
Tuesday, December 18, 2018, 22:04

Niestety nasze bwp-1 mają grubo ponad 30 lat. W takim wieku nawet Mercedes się sypie a co dopiero produkt "made in cccp". Do tego trzeba dodać kilka lat na opracowanie, kilka - kilkanaście na wyprodukowanie i przewidywany cykl eksploatacji. Nawet bez dialogów technicznych i fazy analityczno - koncepcyjnej to grubo ponad pół wieku, a bliżej 70-80 lat. Może i bwp były solidne ale tyle nie wytrzymają.

Stalker
Tuesday, December 18, 2018, 20:54

Wojcech ale nie ppk umieszczonych na tego typu pojazdach. Skąd te satelity? Mamy takie? Drony jako element naprowadzania i owszem ale nie dla tego typu broni. Od tego jest arta co pokazali Rosjanie w Donbasie młócąc banderowców. Drony idzie zakłócić co Rosjanie świetnie pokazują. Proste jest skuteczne. Pomysł zrobienia niszczyciela czołgów opartego o BWP1 jest świetny, prosty i tani na szybko

Maciek
Tuesday, December 18, 2018, 20:30

Za chudzi w uszach jesteśmy. Nie damy rady z taką modernizacją. Trzebaby od podstaw opracować system mocowania ppk na wieży, bo zakładam że wieża zostaje. Do tego naprowadzanie z wewnątrz wozu, jak słusznie pisze kilka osób, wymiana silnika. To poważna sprawa. Praktycznie cały środek nowy. Gdyby ppk miały być wysuwane z obecnego przedziału desantowego, to już w ogóle tego nie widzę. Prościej będzie bwpy przekazać WOT, jak już będą nowe borsuki, a obecne brdm zastąpić czymś kupionym od Żydów czy USA. Jest też oczywiście opcja, że jednak zrobimy użytek z bwp, ale potrzebny będzie jakiś wsad z zagranicy (Izrael?).

Ernst Junger
Tuesday, December 18, 2018, 20:26

Stalker, zobacz filmik na którym nasi żołnierze strzelają ppk spike na tzw. azymut, nie widząc celu, tylko strzelając na namiary. W końcu zobaczyli cel t-72, który został trafiony w bok wieży, trochę poniżej wieży. Podobnie wyglądałoby to z użyciem spike-er 2 czy Nlos. Brimstone sam wyszukuje cel za pomocą radaru milimetrowego 94ghz.

tut
Tuesday, December 18, 2018, 20:25

Wszystko fajnie, ale pociski SPIKE NLOS są poza horyzontalne (i dobrze). A o tych pociskach mówimy w naszych realiach (politycznych). Pojazd powinien być zdalnie sterowany lub/i autonomiczny. Niema sensu i nie stać nas na to by wsadzać tam żołnierzy. O wymianie napędu czy o innych szczegółach nie będę nawet pisać, bo to oczywiste. Czy jesteśmy w stanie coś takiego szybko i tanio zrobić? Tak. Czy PGZ to zrobi szybko i tanio? Nie.

Mirek
Tuesday, December 18, 2018, 18:53

Powiedzieć to obecnemu MON

Wojcech
Tuesday, December 18, 2018, 18:44

Pan generał szczęśliwie już jest emerytem bo najwyraźniej nie nadąża za technologią. Teraz się strzela nie do celu widocznego w celowniku tylko do celu ZANIM pojawi się w celowniku a wstępne naprowadzanie na cel jest wykonane z drona lub satelity. W końcowej fazie pocisk sam się naprowadza.

Szuwarek
Tuesday, December 18, 2018, 18:41

Bardzo dobry pomysł. Wzm z Poznania powinien zamontować nowy silnik. Kwestia uzbrojenia to wieża z czterema pociskami ppanc. Oraz kolejnymi jednostkami ognia. Łącznie 12 a najlepiej 16 pocisków (4 x4). Taka wieża powinna być w wyposażona w karabin napędowy 12,7 mm ( a może napędowy 23mm). Można by się pokusić o inną wersję takiej wieży, poprzez wymianę rakiet na pioruny stworzyć odmianę plot.

JSM
Tuesday, December 18, 2018, 18:40

Chociaż raz coś mądrego powiedział. Tylko niech wymienią te ruskie silniki. Dla przypomnienia, rosyjskie 9M119 Refleks i 9K120 Swir mają zasięg co najmniej 5km o ile nie więcej (Rosjanie często nie ujawniają prawdziwych zasięgów swojej broni) więc wszystko poniżej 6 km zasięgu mija się z sensem a najlepiej by było 8 km + naprowadzenie z dronów.

Marek1
Tuesday, December 18, 2018, 18:23

Od co najmniej 5 lat trąbię wszędzie gdzie się da, ze należy wykorzystać podwozia do BWP-1 po stos. niewielkiej ich modernizacji jako nośniki ciężkich ppk klasy np. Spike 2. Po zdjęciu archaicznej wieży i modernizacji przedziału desantowego zamontować tam podnoszoną, 4-prowadnicową wyrzutnie wraz z nowoczesną głowicą optoelektroniczną. Załoga powinna składać się z 4 żołnierzy(d-ca, kierowca i 2 operatorów ppk. W części desantowej zapas kolejnych 12 rakiet. Operatorzy powinni mieć możliwość zdalnego naprowadzania ppk również z zewnątrz pojazdu. Niezbędny byłby zasięg ppk co najmniej 5 km, tak, aby możliwe było również rażenie celów niewidocznych bezpośrednio z pojazdu. WSZYSTKIE komponenty poza CLU(wyrzutnia+syst. naprowadzania) i rakietami mogą być już od dawna wyłącznie rodzimej produkcji. Pozyskanie dla WP ok 200 takich wysoce mobilnych, pływających pojazdów mogłoby nareszcie ruszyć do przodu naprawę katastrofalnej sytuacji polskiej armii w kwestii obr. ppanc, zwłaszcza vs ciężko opancerzone MBT. Niestety, kolejny już MON z kuriozalnym uporem NIC nie robi w tym kierunku poza trwającymi latami i całkowicie jałowymi pracami koncepcyjno-analitycznymi.

Stalker
Tuesday, December 18, 2018, 18:22

Jurgen a gdzie ty chłopie chcesz wykorzystać możliwość rażenia celów z odległości 25 km w Polsce? Mg o losie a gdzie tu 25-40 km :-/ 5 km to już daleko. Polska to pagórki, górki, wzgórki, zabudowania, lasy i rzeki. Smukła i niska sylwetka przy dobrym kamuflażu w zupełności spowoduję że ta stara konstrukcja może stać się groźnym przeciwnikiem do zwalczania sił pancernych których potencjalny przeciwnik ma mnogość. Wycofać taką ilość sprzętu nie mając w zanadrzu widoków na szybkie zastąpienie ich nowym sprzętem wręcz to grzech. Będzie i szybciej i taniej niż miałoby to miejsce w przypadku opracowania WWO od podstaw pokroju Wilk, a już robiąc go na Rosomaku to ... ała. To naprawdę jest dobry pomysł by szybko tanio i skutecznie zwiększyć możliwości odstraszania. BWP 1 to mobilny pojazd który w przypadku obecnych reali pola walki jest podstawą. W czasie kiedy Borsuk będzie zastępował je można przerabiać na takie bewupy w niszczyciele. Aaa oparcie niszczyciela na podwoziu będzie droższe a niekoniecznie bardziej skuteczne. nie widzę sensu. Jednym słowem wykorzystajmy to czym obecnie dysponujemy a co przedstawia w obecnej swej formie niewielką wartość bojową.

werte
Tuesday, December 18, 2018, 18:19

BWP + armata AG-35 + ppk i po problemie na ziemi i w powietrzu na dystansie 5km...

Robert
Tuesday, December 18, 2018, 18:00

Zgodze sie z Panem Skrzypczakiem. Szczerze powiedziawszy utworzył bym 5 Dywizji. Dwie na zachodzie i trzy na wschodzie. Kazda dywizja dysponowała by jednostka zmechanizowano - pancerna (200-300 czolgów, tyle samo Borsuków, do tego 30-50 Krabów, Raki na podwoziu gasienicowym, z ,20-30 jednostek Himars na podwoziu gasienicowym, i jakies 100 szt wyspecjalizowanych i wzmocnionych BWP 1 przystosowanych do pociskow ziemia-ziemia.) dodatkowo w skład takirj dywizji wchodziły by dwie jednostki zmotoryzowane z 60 Rosomakami , 20-30 Borsuksmi z wieżą 120 mm, 20 Rakow, 30 Langusta 2, oraz rakietowy niszczyciel czołgow na podwozju Rosomaka.) Reszte BWP1 po modernizacji przekazał WOT

Dropik
Tuesday, December 18, 2018, 17:56

Bzdura. Rakiety o takim zasięgu powinny być na borsukach i rosomakach. Jeśli jakie takie nosiciele są potrzebne to dla rakiet o większym zasięgu.

NJW
Tuesday, December 18, 2018, 17:55

Przeczytałem artykuł i komentarze do niego. Wnioski- generał wie o czym mówi czego nie można powiedzieć o większości komentujących. PPK o zasięgu onad 5km to wyrzucenie pieniędzy w błoto! A BWP jako podwozie jest idealny. Rosomak kupiliśmy by realizować zadania misyjne! Czy sprawdzi się w zadaniach obronnych, raczej nie - pojazd o wielkiej bryle, a więc łatwy do trafienia. To wystarczy za komentarz i to nie do artykułu a do komentarzy.

GRD
Tuesday, December 18, 2018, 17:30

Krotko, zwięźle i na temat. Szkoda, że tacy jak Pan, nie zostają MON. Zamiast fachowców - decydentów mamy dyletantów, nie mających NIC wspólnego z wojskiem.

thhthrh5h
Tuesday, December 18, 2018, 17:27

tylko taki "niszczyciel czołgów" nie służyłby sam, też jest celem choćby dla strzelców npla wyposażonych w np. 12,7 mm karabiny i podwozie i tak musiałoby ulec zmodyfikowaniu, przebudowie i dopancerzeniu i zapewnie wymianie silników które wiecznie "niezawodne" nie będą

Dalej patrzący
Tuesday, December 18, 2018, 17:22

Z całym szacunkiem wo pomysł przypomina mi kopiuj-wklej z dyskusji na forum, gdzie ja i koledzy od dawna postulujemy wykorzystanie podwozi BWP-1 do innych celów, jak od dawna robili to z dobrym skutkiem Niemcy, czy współcześnie Izrael, konkretnie dla BWP-1 zmiana funkcji - od transportera piechoty, przez stanowisko "zwykłego", moździerza 120 mm, przez wóz rozpoznawczy z ZSMU [ze zdemontowanym Gromem 73 mm], po rakietowy niszczyciel czołgów. Co ważne - jako wóz, który w terenie dotrzyma czołgom tempa, a dzięki zachowaniu pływalności - umożliwi rozładowanie przepraw i samodzielność operacyjną. I nie 3-4 wyrzutnie ale więcej - bo saturacja czołgów wymusi, że będzie okno czasowe tylko na jedną serię odpalenia. No i jak kppanc [ja typuję Brimstone 450 m/s i nowoczesne naprowadzanie i wpięcie sieciocentryczne] - to razem z dronami dającymi precyzyjne rozpoznanie i pozycjonowanie celu - pozahoryzontalnie - bo wtedy słaby pancerz podwozia BWP-1 bez znaczenia. Zresztą - to kwestia także oparcia się o amunicję krążącą, też z wpięciem sieciocentrycznym i operowaniem pozahoryzontalnym na dronach. Podobnie z Rosomakami, ale bez sztucznych ersatzów w rodzaju 6x6. Trzeba maksymalizować liczbę wyrzutni i saturację ppanc - bo to jest polski teatr wojny, a nie konflikt o niskiej intensywności. Najmniej sensu ma pomysł instalacji armaty 120 mm na Rosomaku do ognia bezpośredniego. Jak już - to kolejna seria Raków na podwoziu Rosomaka - z amunicja precyzyjną ppanc w trybie "top attack" - oczywiście z rozpoznaniem i pozycjonowaniem sieciocentrycznie przez drony. Oczywiście naturalne byłoby wykorzystanie podwozi BWP-1 jako wozów sztabowo-dowódczych, czy nawet WEM, ale także jako PŁYWAJĄCEGO Poprada z Piorunami - bo takiego pływającego nośnika brakuje. Jak trzeba - nawet boczne panele dla zwiększenia pływalności, pancerz siatkowy itd. I w kolejnym etapie wykorzystania powiedzmy 600+ podwozi BMP-1 - koniecznie lepszy, bardziej ekonomiczny power-pack.

cooky
Tuesday, December 18, 2018, 17:17

biorąc pod uwage nasze możliwości ekonomiczne to uważam pomysł za dobry, jesli można coś wykorzystać w sensowny sposób to to zróbmy

Olender
Tuesday, December 18, 2018, 16:43

Jak najbardziej... krótka i szybka modernizacja w sposób znaczący poprawiająca siłę ognia... Praktycznie można by było kilkadziesiąt zestawów zrobić od ręki...

nikt ważny
Tuesday, December 18, 2018, 16:30

@BRZDĄC Nie że się czepiam ale czy sprawdziłeś czym strzela 2A28 Grom obecna w wieży BWP-1 bo mam wrażenie graniczące z pewnością że nie. Polecam sprawdzić i nie proponować w miejsce armaty instalowania "granatnika".

men
Tuesday, December 18, 2018, 16:17

Sensowny pomysł, za wyjątkiem ograniczenia zasięgu do 5 km, dodajac do cięzkiego ppk drona np na uwięzi lub samodzielnego, mamy znakomity srodek masakracji kolumn pancernych nawet na 25-30km (brimstone/NLOS), mozna pomyslec o wysięgniku itp, ale.... nic z tego nie wyjdzie, dlaczego? bo nie zarobią pośrednicy którzy obsiedli MON jak muchy na g...e

Lord Godar
Tuesday, December 18, 2018, 16:04

Już od dawna piszę , że jest możliwe technicznie i zasadne skonstruowanie i wprowadzenie do naszej armii niszczyciela czołgów opartego o podwozie BWP-1 , który to jako typowy bwp na obecnym polu walki ma już niewielkie szanse aby sprostać wymaganiom tego pola walki. A wręcz może być pułapką dla żołnierzy w swej oryginalnej roli na pierwszej linii. Natomiast jako podwozie pod "drugoplanowe" role doskonale się jeszcze sprawdzi . W takich rolach jego słabe opancerzenie nie będzie już problemem , natomiast jego właściwości terenowe na niezłym poziomie w tym pływanie to niezaprzeczalne atuty i bardzo przydatne w tej roli. Samo podwozie gdyby nawet wymagało inwestycji na poziomie proponowanym w projekcie Puma , w tym ostatecznie nawet wymiany silnika na nowoczesnego power-packa , to było by to warte do zaakceptowania , bo i tak czekało by go 10-15 następnych las służby. Jak można by go przezbroić? Otóż wskazane by było rozpatrzenie kilku opcji. Pierwsza to pozostawienie i przerobienie obecnej wieży poprzez demontaż armaty 2A28 73 mm i pozostawienie km 7,62 mm do samoobrony i zamontowanie na jej korpusie z tyłu po obu stronach po dwie wyrzutnie nowoczesnych ppk plus odpowiedni system wykrywania celów i kierowania ogniem ppk . Druga opcja to ZSMU z wkm 12,7 mm i 4 wyrzutniami ppk plus odpowiednie systemy , na miejscu obecnej wieży , a operatorzy na miejscu desantu. Jest jeszcze możliwa bardziej zaawansowana przeróbka polegająca na przebudowie kadłuba ( być może potrzebna by była lekka nadbudowa) , tak aby aby móc na miejsce obecnej wieży też dać ZSMU , ale wtedy z tyłu w tej nadbudowie można by schować wysuwaną wyrzutnię z większą liczbą pocisków , lub obok klasycznych ppk można by też zastosować dodatkowo wyrzutnię cięższych dronów klasy Warmate , aby zwiększyć możliwości bojowe i wszechstronność pojazdu. W opcji na "bogato" można by co też już kiedyś pisałem wyposażyć taki niszczyciel czołgów w dron obserwacyjny pionowego startu i lądowania "na uwięzi" na światłowodzie , co zwiększy możliwości obserwacji , wykrywania celów i kierowania ogniem , umożliwi prowadzenie ognia zza przeszkód terenowych samemu pozostając w ukryciu oraz zapewni niezakłócony przepływ danych i kierowanie dronem dzięki światłowodowi . Jeśli chodzi o ppk to widział bym tu najnowsze wersje pocisku Spike LR , ER lub nowy francuski MMP .

GI
Tuesday, December 18, 2018, 16:04

Koncepcja jest sensowna. Tylko biorąc pod uwagę stan techniczny tych BWP, które są mocno wyeksploatowane, a ponadto nie przeszły nigdy głębszych remontów, wykorzystanie ich w nowej roli pociągnie za sobą nie tylko integrację z nową wierzą ale również poddanie ich generalnemu remontowi. Koszty mogą okazać się znacznie wyższe niż planowane. Środki na tak szerokie prace MON może pozyskać tylko redukując zamówienia na produkcję Borsuka. Ja bym rozważył wykorzystanie jako platformy podwozia Goździków, które są nowocześniejsze i spełniają wymóg pływalności.

fgh
Tuesday, December 18, 2018, 15:59

Część BWP1 powinna zostać zmodernizowana np. dwa wozy w plutonie poprzez wymianę wieży na lekką bezzałogową z armatą mk44 + ppk(w przyszłości można ją przełożyć na inne podwozie), dopancerzenie(z zachowaniem pływania) i wymianę elektroniki (z taka wieżą można zrobić nawet wóz bezzałogowy). Modernizacja 50szt rocznie powiedzmy po 4mln zł/szt to 200 mln zł 0,5% budżetu MON, te wozy podobnie jak goździki czy T/PT będą w armii jeszcze co najmniej 15 lat a można skokowo podnieść ich wartość bojową za niewielkie pieniądze które w większości i tak wrócą do budżetu państwa przy okazji zwiększając PKB.

Tom97
Tuesday, December 18, 2018, 15:44

O zasięgu wykrycia nie powinien decydować człowiek z lornetką a radar pola walki na maszcie teleskopowym. Wtedy można całkowicie wykorzystać zasięg Spike NLOS lub Brimstone taki zestaw BWP-1+ radar + 4 do 8 pocisków to prawdziwy tank kiler i dużo tańszy od Kruka

Gulden
Tuesday, December 18, 2018, 15:25

Rany Boskie,czyli mój pomysł,który przedstawiłem na łamach tego forum.Czyli w sumie niszczyciel czołgów na podwoziu gąsienicowym(w tym wypadku BWP-1)ma szanse na realizację,bo nawet generalicja raczyła na to wpaść.K.......że też mi nie płacą,za takie hmmm"projekty"na które może co bardziej logicznie myślący facet wpaść.Opinia jest na tym forum.W temacie modernizacja T72.Autor,czyli ja,nickujący się jako "Gulden".Troszkę to tam zbyt prosto,za prosto napisałem,ale to się w sumie zgadza z tym,co ten mundurowy proponuje.Czyli moderka BWP,montaż tego co zdolne ustrzelić czołg,plus to co zdolne ustrzelić to,co lata w powietrzu,a zagraża takiemu niszczycielowi czołgów.Plus namierzanie radarowe,optolektryczne,też zamontowana na takim zmodernizowanym BWP.Że też nikt na to wcześniej nie wpadł,dziwne.Wszystko mamy,nic, tylko klepać takie BWP-y.I mamy się czym bronić.

MAZU
Tuesday, December 18, 2018, 15:14

"Jestem natomiast sceptyczny wobec możliwości wprowadzania na platformy lądowe pocisków przeciwpancernych o zasięgu powyżej 5 km. W warunkach, jakie mamy w Polsce, uwzględniając ukształtowanie i pofałdowanie terenu, trudno o użycie podobnego uzbrojenia w sposób skuteczny." Tym samym Generał pozbawia WP najskuteczniejszej w naszych warunkach broni przeciwpancernej jakim są pociski rakietowe o zasięgu poza horyzontalnym. Czy Generał słyszał o dronach rozpoznawczych, o rozpoznaniu lotniczym i w ogóle o rozpoznaniu? W Izraelu furorę robi Spike NLOS o zasięgu 25 km wystrzeliwany z poczwórnej wyrzutni montowanej na pół ciężarówce. 25 kilometrów Generale!! 25 km!!

jurgen
Tuesday, December 18, 2018, 14:26

w sumie Spike NLOS 25km można oprzeć nawet o rower ... ale gen opowiada tylko o ppk 5 km, więc słabo ... W każdym razie jakoś te BWP trzeba wykorzystać i może nie jest to najgorszy pomysł, zwłaszcza , że nie będzie nimi wożona piechota, co powoduje wstrząs mózgu :)

Hammerhead
Tuesday, December 18, 2018, 14:20

Super pomysł wykorzystania setek BWp-1 które mamy na stanie. Idealna platforma pod niszczyciel czołgów. Sylwetka i mobilność idealne. Możliwość pokonywania cieków wodnych na duży plus. W naszych warunkach faktycznie możliwości rażenia celów z ponad 5 km będą ograniczone. Kamuflaż z Lubawy 4 ppk i hajda w teren. A raczej 4 ppk plus coś do samoobrony kalibru 7,62 mm. Natomiast nie widzę większego sensu pracować nad WWO Wilk. Zostawcie Rosomaka w spokoju. Zintegrujcie tylko z Spike w końcu

turpin
Tuesday, December 18, 2018, 14:16

Dobry pomysł. Jakby się jakie popsuły albo by nam zabrakło, można zawsze dokupić od obecnych użytkowników tego sprzętu: Demokratycznej Republiki Konga, Wybrzeża Kości Słoniowej i Albanii.

Extern
Tuesday, December 18, 2018, 14:13

No i to jest teza którą z rok już tu powtarzam, Szkoda wyrzucać takich fajnych podwozi jak BWP-1. Wsadzić na nie dobre rakiety i mamy świetny i groźny pojazd. Jednak z tezą generała że nie warto na nich umieszczać nic o większym zasięgu niż 5 km, się nie zgadzam. Gdyby tam były rakiety o dużym zasięgu i torze optycznym (coś jak spike) takie które potrafią wznieś się ponad las a potem zaatakować cele niewidoczne z nosiciela. To takie pojazdy mogły by błyskawicznie wspierać ogniem odcinki gdzie akurat idzie większy atak a to cecha niezwykle przydatna. No i takie wozy mogły by atakować cele z bezpiecznego dystansu poza ogniem czołgowego działa nawet spoza widoczności tylko po wstępnym namierzeniu przez wysuniętego obserwatora, tak więc chyba nie warto już na wstępie się aż tak ograniczać że strzelamy tylko do pierwszej linii drzew panie generale.

Stary Grzyb
Tuesday, December 18, 2018, 14:03

Rzadki przypadek sensownej propozycji, na dodatek krótko przedstawionej i uzasadnionej.

Stalker
Tuesday, December 18, 2018, 13:58

Brawo generale. Świetny pomysł na stworzenie niszczyciela czołgów z wykorzystaniem już posiadanych przez nas bardzo mobilnych BWP-1 a mamy ich sporo. Opancerzenie nie będzie w tym przypadku czynnikiem najważniejszym bo i tak będzie odpalał ppk spoza zasięgu armat czołgowych (kamuflaż ważny) a mobilność (w tym pływalność) pozwoli mu na szybką zmianę pozycji. Popieram w 100%! Pozdrawiam

Harry 2
Tuesday, December 18, 2018, 13:57

Jeżeli już wojsko ma posiadać niszczyciele czołgów, to tam gdzie Rosomaki powinny być zastosowane jako nośnik ppk Rosomaki 3 osiowe. Jest już opracowana taka wersja. Najlepszym jednak rozwiązaniem jest Rosomak z wieżą i działkiem 30mm z czterema ppk. Jest to najlepsze, najskuteczniejsze uniwersalne zastosowanie KTO. Ppk na polu walki szybko się skończy i jest drogie. Pozostaną znacznie tańsze, łatwiejsze w produkcji i w dużej ilości pociski 30mm. A że wojsko liczy każdy wystrzelony pocisk więc tym bardziej moja opcja jest właściwa. "Jestem natomiast sceptyczny wobec możliwości wprowadzania na platformy lądowe pocisków przeciwpancernych o zasięgu powyżej 5 km." A ja jestem zdania, że generał się myli. Powinny być pociski p/panc o zasięgu nawet 16km (też dla uzbrajanych śmigłowców) naprowadzane także za pomocą krążących dronów lub w inny podobny sposób. Inżynierowie i decydenci mają pole do popisu.

Aaa
Tuesday, December 18, 2018, 13:54

Lepiej zrobić niszczyciela na podwoziu wwb Anders

T.
Tuesday, December 18, 2018, 13:52

Bardzo dobry pomysł. Plus ppk na podwoziu samochodowym i jest elegancko

Ernst Junger
Tuesday, December 18, 2018, 13:30

IDF posadził pociski NLOS na transporterze M113, więc wykorzystanie podwozia BWP do posadowienia Spike ER 2 (10 km zasięgu), Nlos (30 km) lub nawet Brimstone (co najmniej 25 km) jak najbardziej. Nie tak dawno miały miejsce pomyślne próby odpalenia Brimstone z platform lądowych. Natomiast nie zgodzę się na pogląd, że ppk o zasięgu powyżej 5 km nie mają sensu na naszym teatrze działań. Przede wszystkim takie pociski jak spike czy brimstone pozwalają atakować cele daleko spoza zasięgu wzroku, przy wykorzystaniu przeszkód terenowych.

Gość
Tuesday, December 18, 2018, 13:24

Jeżeli chodzi o wykorzystanie BWP to zgadzam się , natomiast w sprawie ppk już nie. W mojej ocenie jednostka powinna dysponować ppk o różnym zasięgu, trudno przewidzieć gdzie będzie walczyła.

mosze
Tuesday, December 18, 2018, 13:12

<> To prawda. Polska to nie Irak, nie mamy kilometrów otwartej przestrzeni w postaci pustyni. Natomiast rozumiem, że komentarz ten dotyczy platform lądowych, bo z powietrza taki zasięg jest idealny. Pozwala razić cele, spoza zasięgu MANPADS i lufowej artylerii p-lot.

Mg
Tuesday, December 18, 2018, 13:10

Można przecież ''zalockować'' cel po wystrzeleniu. Co z tego, że teren pofałdowany? Moim zadaniem idealne połączenie to kilka wozów z pociskami NLOS (zasięg 25-40 km) i zestaw dronów rozpoznawczych (np. Flyeye, które już mamy). Jeżeli chodzi o pojazdy to poszedłbym w to o czym wcześniej pisałem - m.in. ucharakteryzowane na cywilne furgonetki opancerzone pojazdy 4x4 z 4 wyrzutniami i 4 zapasowymi pociskami. W ten sposób można by szachować wroga w promieniu prawie 80 km!!! W ten sposób można by niszczyć nie tylko pojazdy opancerzone ale i artylerię przeciwnika. Panie generale, pewnie czyta Pan te posty - może się by Pan wypowiedział, co o tym sądzi?

BRZDĄC
Tuesday, December 18, 2018, 12:58

na miarę "polskiego misia" i przy "bieda finasowaniu WP" w oparciu o BWP-1 ....można zbudować polskiego Ontosa ..a idee zaczerpnąć z amerykańskiego niszczyciela ONTOS -M50A1........na BWP posadowić trzy granatniki SPG-9 ..z tym że jeden umieścić w systemie wieżowym na stałe w miejscu armaty grom 73mm a pozostałe dwa umieścić na kadłubie na zaczepach jako zdejmowalne ... i tak będziemy mieli 3 stanowiska ogniowe ( przeciwpancerne ,wsparcia itp ) co istotne mogące wykonywać zadania strzeleckie z trzech różnych pozycji ...a żeby było lepiej ..zaczerpnąć z modernizowanych bułgarskich SPG-9...gdzie zasięg amunicji odłamkowej i odłamkowo zapalającej wzrósł ponad dwukrotnie i oscyluje w zasięgiem 7-8km a przeciwpancernej -kumulacyjnej również prawie dwukrotnie i oscyluje jako efektywny na odległość 1,5 km przy przebijalności rzędu 400-450 mm...a przy odległości 500m w granicach 550mm co ważne bułgarskie modernizacje SPG-9 zmniejszyły pierwotną wagę granatnika z 60 kg (z podstawą) do 35 kg po zastosowaniu kompozytów ......i tak będziemy mieli niszczyciel czołgów i wóz wsparcia bojowego ...zbudowane z elementów które posiada Wojsko Polskie a co PGZ potrafi zrobić

Montormel
Tuesday, December 18, 2018, 12:54

BWP1+Hitfist

Hmmm
Tuesday, December 18, 2018, 12:47

Pomysł z wykorzystaniem podwozia BWP 1 bardzo mi się podoba i chętnie widział bym go w innych projektach . 1.Jako pojazd z rampami dla warmate 2 2. Pojazd zdalnie sterowany coś na zasadzie Goliata 3 Pojazd całkowicie bezzalogowy uzbrojony w jakiś moduł z wkm od Tarnowa Wszystko mojej propozycje są chyba całkiem sensownymi propozycjami wykorzystania Tych dobrych pojazdów które na pierwszej linii ze względu na brak sensownego pancerza się nie nadaje ale w drugiej linii już jak najbardziej.

GUMIŚ
Tuesday, December 18, 2018, 12:45

Ukraińcy modernizują BMP-1 i 2 wymieniając w nich układ napędowy na silnik Deutz i skrzynię biegów Allison oraz modyfikując zawieszenie. Nasze najbardziej wyeksploatowane BWP-1 też można zmodernizować , montując w nich nowoczesny układ napędowy i poprawiając zawieszenie. Na tak unowocześnionej platformie można byłoby montować różne uzbrojenie np. 4 wyrzutnie Spike LR lub wieżę np. słowacką Turrę z armatą 30 mm Bushmaster i wyrzutniami Spike LR lub moduł uzbrojenia z armatą 23 mm. Wymiana układu napędowego jest konieczna , gdyż stary silnik jest najczęściej zużyty i paliwożerny , a przez to awaryjny. Pomysł budowy kołowego Wilka z armatą 120 mm jest bardzo dobry , ale obecnie niewykonalny ze względu na to ,że nie produkujemy KTO o masie około 30 ton. KTO nawet z lekką wieżą taką jak Hitfact i armatą OTO Melara 120/45 , musi mieć masę powyżej 30 ton , aby mógł z niej bezpiecznie strzelać.

As
Tuesday, December 18, 2018, 12:21

To za proste i za tanie rozwiązanie.

asf
Tuesday, December 18, 2018, 12:14

W sumie sensowny pomysł

MAZU
Tuesday, December 18, 2018, 12:10

Zatem będziemy "doganiać" Rosję z jej zmodyfikowanymi BWP, do standardu z działkiem 30 mm i czterem ppk. Przypominam, że Rosja zmodyfikowała blisko 1000 BWP do wersji "rakietowych niszczycieli czołgów", o czym pisał niedawno DEF24. Fajnie, że Generał Skrzypczak umie czytać. Poczekajmy jednak, czy umie też przekonywać. M

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama