Dowództwo Operacyjne o stanie polskiej misji w Iraku

5 stycznia 2020, 09:38
840_472_matched__pu0utq_22
Fot. por. Bartłomiej Kulesza

Ze względów bezpieczeństwa działania szkoleniowe w Iraku zostały zawieszone; misja NATO, w której uczestniczy polski kontyngent wojskowy, trwa – poinformowało w sobotę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, któremu podlegają kontyngenty za granicą. Również inne państwa, dotychczas aktywne w ramach działań szkoleniowych w Iraku informują o wstrzymaniu działań swoich wojskowych. 

Zgodnie z postanowieniem prezydenta z 27 czerwca 2019 r. Polski Kontyngent Wojskowy w Republice Iraku, Jordańskim Królestwie Haszymidzkim, Państwie Katar oraz Państwie Kuwejt liczy do 350 żołnierzy i pracowników. Polacy odpowiadają za szkolenie irackich żołnierzy w obsłudze i naprawach poradzieckiego sprzętu i uzbrojenia; polski kontyngent wojskowy służy też szkoleniami i doradztwem siłom irackim i jordańskim w zwalczaniu tzw. Państwa Islamskiego.

W sobotę rzecznik NATO poinformował o zawieszeniu działań szkoleniowych Sojuszu w Iraku w związku z zabiciem przez USA w Bagdadzie Kasema Sulejmaniego, generała dywizji irańskich Strażników Rewolucji, dowódcy brygad Al-Kuds, odpowiedzialnych za działania za granicą.

Misja NATO w Iraku została zainicjowana przez rząd iracki, a jej celem jest wzmocnienie irackich sił i zapobieżenie powrotowi Państwa Islamskiego. Na tę chwilę, ze względów bezpieczeństwa, działania szkoleniowe w Iraku zostały zawieszone.

poinformowała p.o. rzecznik Dowództwa Operacyjnego mjr Adriana Wołyńska

P.o. rzecznika Dowództwa Operacyjnego dodała, że misja NATO trwa, a "jako że bezpieczeństwo personelu stacjonującego w Iraku jest priorytetem, podjęte zostały wszelkie niezbędne środki ostrożności". "Sytuacja w regionie jest monitorowana".

Po dokonanym przez USA w nocy z czwartku na piątek ataku na konwój samochodowy w Bagdadzie, w którym zginęli Sulejmani oraz jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis, Iran zapowiedział, że "USA poniosą odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje tego zbójeckiego awanturnictwa".

W związku z wydarzeniami w Iraku prezydent Andrzej Duda zwrócił się w piątek o szczegółowe informacje do szefa MSZ; prowadzi też bieżące konsultacje z ekspertami ds. Bliskiego Wschodu. Prezydent zlecił BBN monitorowanie sytuacji w ciągłym kontakcie z MON i MSZ, polskim przedstawicielstwem przy NATO oraz miejscowymi placówkami dyplomatycznymi. BBN informowało, że nie ma sygnałów o zagrożeniu dla Polski i jej obywateli.

Należy podkreślić, że inne państwa zaangażowane w działania szkoleniowe w Iraku, również poinformowały, niezależnie od NATO, że zawieszają tam swoją aktywność. Przykładem może być misja niemieckich sił zbrojnych (ok. 120 wojskowych), które prowadziły szkolenia zarówno dla Kurdów, jak i wojsk podlegających bezpośrednio władzom w Bagdadzie. Także Kanadyjczycy poinformowali, że wstrzymano wszelkie działania swojego personelu wojskowego w Iraku, który operował tam w ramach krajowej Operacji Impact (ok. 200 wojskowych w samym Iraku, ale w sumie 850 w rejonie Bliskiego Wschodu). Chodzi oczywiście o żołnierzy z wojsk konwencjonalnych - przede wszystkim saperów, ale również operatorów kanadyjskich wojsk specjalnych. Trzeba przypomnieć, że to właśnie kanadyjski dowódca stał na czele obecnych działań NATO w Iraku. Analogicnzy komunikat popłynął ze strony duńskich władz, które w sumie wysłały do Iraku 200 żołnierzy. Zaś słoweński minister obrony podkreślił, że żołnierze z tego państwa są bezpieczni w bazie w Irbilu na północy Iraku (stolica irackiego Kurdystanu).

PAP/JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
ito
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:40

Jeden prosty ruch- atak czysto terrorystyczny (facet przybywa oficjalnie, z immunitetem, cywilnymi liniami do jednostek będących sojusznikami gospodarzy, zostaje zamordowany bez zgody gospodarzy, w sposób powodujący straty uboczne- no gorzej to byłoby chyba zrobić nalot dywanowy. Nawet nie można się pochwalić, że wrogów sięgnie się wszędzie, bo został dopadnięty na terytorium Iraku, czyli kiedy się ruszył z Iranu- prosty wniosek- na terytorium Iranu był nie do sięgnięcia) i tyle zabawy. Irak nie ma dość sił i środków żeby zwalczać choćby ISIS, nie jest też dość stabilny żeby sobie radzić sam. Możliwi sprzymierzeńcy- Iran. Kumple Iranu- czyli Chińczycy i Rosjanie. Kurdowie, czyli sprzymierzeńcy (chyba już byli) USA pp w czarnej dziurze- Iran nie zgodzi się na wzrost ich znaczenia, bo ma ich za dużo. Turcja to samo, Rosja ma ich gdzieś, w Syrii są na celowniku, choć może jakoś będą funkcjonować jeśli staną murem za Assadem. Turcy chcą ich dorwać, ale równocześnie chcą utrzymać dobre stosunki z Rosją, a tym zależy na Assadzie. Generalnie- sytuacja zaczęła się jakoś stabilizować. Dzięki genialnemu posunięciu Trumpa to już przeszłość. Teraz tylko pytanie, czy gnój się bardzo wyleje na Europę. USA raczej są bezpieczne. Chyba, żeby nie.

-CB-
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 01:41

Żeby było śmieszniej, to USA atakuje teraz dokładnie te same siły, które my oraz reszta NATO szkolimy i które brały też udział w walkach z ISIS. Zresztą USA je samo uzbroiło...

Yugol
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:29

Ile jest warta niepodległość z obcymi wojskami na terytorium? ??

krzys
niedziela, 5 stycznia 2020, 19:09

W świetle ostatniej "prośby" irackiego parlamentu, juz chyba powoli możemy zacząć mówić o polskich wojskach okupacyjnych w Iraku. Wejście w jakąkolwiek awanturę z Iranem wypadało by już chyba określać jako jawne pogwałcenie prawa międzynarodowego i zbrodnie.

Ron
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:48

Nasi żołnierze powinni wrócić do Polski. Jeśli Duda włączy się do wojny to należy mu się trybunał stanu. W Iranie mieszkają Irańczycy pochodzenia polskiego których Iran w czasie drugiej wojny światowej przyjął. W tamtych czasach było to 150 tys ludności polskiej. Po 4 pokoleniach może w Iranie żyć prawie milion Polaków !!!!

Pan Nikt 001
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:45

Ron nie siej propagandy że Iran przyjął polskich emigrantów uciekającyh z ZSRR z Armią Andersa. Polacy przeszli do lub bardziej przeszli przez Iran bo Anglicy się na to zgodzili a Stalin pozwolił. Jeśli zapomniałeś to przypomnę, że Iran flirtował z Hitlerem i za to ZSRR i UK przejęły nad nim kontrolę i władze w Teheranie to sobie mogły.... Proszę nie powtarzajcie tego kłamstwa które ktoś parę lat temu wymyślił na potrzeby uzasadnienia przyjmowania muzułmańskich imigrantów.

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:05

Jesteśmy w sojuszu nie jesteśmy Francuzami. Jestem wdzięczny ludności irańskiej za pomoc . Niech będzie że to było 150 tys.większość wyjechała do nowej Zelandii, Afryki, portudali, Meksyku z cywilów zostało max.10 tys. Reszta to byli źolnierze, za wszystko zapłaciliśmy złotem zdeponowanym w Anglii można sprawdzić w archiwach brytyjskich

Gam
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:45

Nasi żołnierze powinni być tam gdzie są potrzebni. Trybunał stanu to jednorożec który jedyne co robi to przepala pieniądze. Na poziomie geopolityki nikogo nie obchodzi co kto zrobił i kogo przyjął 70 lat temu. W Iranie nie ma nawet jednej dziesiątej liczb które podajesz więc nie siej propagandy. Jeśli mamy wchodzić do Iranu z USA to oczekuje (optymista ze mnie) twardych negocjacji ze stroną Amerykańską w sprawie kosztów armii USA w PL, obniżenia cen/kosztów ekspolatacji (USA poniesie część) sprzętu który nabywamy, ewentualnych cen gazu czy bezpośrednich inwestycji w PL, inaczej powinniśmy stanąć po stronie Niemiec czy Francji które będą przeciw inwazji.

Frenchie
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:05

Coś czuję że Niemcy odmówią ze względów historycznych a Francuzi mają po prostu własne misje i są zaangażowani w zachodniej i centralnej afryce.

AZIA
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:50

Akurat my mamy lub mieliśmy dobre relacje z Iranem ale co będzie dalej to już zdecydują wielcy my tylko wykonujemy rozkazy.

Tweets Defence24