Reklama
Reklama

Deklaracja Duda-Trump. Kluczowe wnioski [ANALIZA]

June 13, 2019, 15:55
Abrams Anakonda
Fot. US Army

Jakie znaczenie ma dla naszego kraju podpisanie przez prezydentów Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa wspólnej deklaracji o współpracy obronnej Polski i USA? Dokument zawiera kilka bardzo konkretnych założeń, dotyczących obecności amerykańskich wojsk nad Wisłą, ich organizacji i wyposażenia. Wymienia również konkretne liczby żołnierzy, mających trafić dodatkowo do Polski, między innymi wraz z bezzałogowcami rozpoznawczo-uderzeniowymi MQ-9 Reaper.

Deklaracja podpisana 12 czerwca 2019 w Waszyngtonie zawiera wiele słów o wsparciu USA dla bezpieczeństwa Polski, współpracy wojskowej i zobowiązaniach sojuszniczych. Kluczowy element dokumentu stanowi jednak siedem punktów nakreślających konkretne zobowiązania w ramach tej współpracy.

I. Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją aktualną obecność wojskową w Polsce, wynoszącą około 4500 rotujących się członków personelu wojskowego. Ta trwała obecność wzrośnie w najbliższej przyszłości o około 1000 dodatkowych żołnierzy i będzie skoncentrowana na zapewnieniu w Polsce dodatkowych zdolności obrony i odstraszania.

Jest to punkt deklaracji o najbardziej jasnym brzmieniu, który wprost deklaruje zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce o tysiąc żołnierzy, mających „zapewniać Polsce dodatkowe zdolności obrony i odstraszania”. Miejmy nadzieję, iż oznacza to faktycznie zwiększenie obecności w naszym kraju, gdyż z wymienionych w umowie 4,5 tys. żołnierzy amerykańskich przez znaczną część czasu stacjonuje około 1,5-2 tysiąca. Reszta, stanowiąc w większości personel Brygadowej Grupy Bojowej, bierze udział w ćwiczeniach odbywających się w innych krajach wschodniej flaki NATO, choć swoją „bazę macierzystą” mają oni faktycznie w naszym kraju, w trakcie prawie każdej rotacji w Polsce odbywają się zaś okresowe ćwiczenia całością sił brygady.

Zwiększenie liczebności amerykańskich wojsk w Polsce jest kluczowym elementem podpisanego dokumentu, na którym szczególnie zależało prezydentowi Dudzie i jego gabinetowi. Jest to krok, na którego zawarcie w umowach międzynarodowych administracja USA nie zgadza się lekko. Można to uznać za realny sukces. Wiąże się on jednak z kosztami, które znajdziemy w drugim punkcie deklaracji.

II. Uznając wspólnie, że utrzymanie zwiększonej obecności wojskowej USA w Polsce jest możliwe przy wsparciu ze strony Polski, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych projektów wymienionych poniżej, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA. Polska planuje również zapewnić dodatkowe wsparcie Siłom Zbrojnym USA, wykraczające poza obowiązujący w NATO standard wsparcia przez państwo-gospodarza.

Temat szczegółowych inwestycji związanych ze zwiększaniem obecności USA w Polsce zostanie rozwinięty w podpunktach, jednak powyższą treść można zdefiniować w jednym zdaniu - koszty (umownego) „Fort Trump” ponosi całkowicie strona polska. Waszyngton zapewni żołnierzy i uzbrojenie, ale to Warszawa opłaci „budowę, remont i czynsz”. Koszty tworzenia infrastruktury i jej utrzymania poniesiemy w całości, ale - co ważne - będziemy mogli korzystać z niej wspólnie z siłami zbrojnymi USA. Szczegółowe zobowiązania obejmują:

A. Utworzenie Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA w Polsce

"Z uwagi na rosyjską strategię polegającą na błyskawicznej operacji wojskowej, w Polsce powinno na stałe stacjonować dowództwo amerykańskiej dywizji" – już w marcu głosił w raporcie zatytułowanym "Strenghtening the Defence of NATO’s Eastern Frontier" wpływowy amerykański ośrodek analityczny Center for Strategic and Budgetary Assessments (CSBA).

Zgodnie z sugestią CSBA, a także innych ośrodków analitycznych np. Atlantic Council, utworzone zostanie dowództwo dywizji w Polsce, najprawdopodobniej w Poznaniu, gdzie już dziś znajduje się centrum dowodzenia (Mission Command Element) poziomu dywizji, którego zadaniem jest koordynacja działań dla ponad sześciu tysięcy żołnierzy U.S. Army prowadzących treningi bilateralne oraz wielonarodowe ćwiczenia w krajach wschodniej flanki NATO: Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Niemiec, Słowacji, Węgier i Rumunii i Bułgarii. Wysunięte Dowództwo Dywizyjne będzie stałym elementem systemu dowodzenia, który w przypadku konfliktu będzie w stanie skutecznie dowodzić i koordynować amerykańskie siły na całym teatrze działań.

B. Utworzenie i wspólne wykorzystywanie przez Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych i Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim oraz docelowo w kilku innych lokalizacjach w Polsce. Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować wsparcie dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w utworzeniu CSB przez zapewnienie obecności amerykańskich doradców.

Ten punkt ma istotne znaczenie dla możliwości szkoleniowych, ale i współpracy z wojskami lądowymi USA. Z angielskiej wersji deklaracji wynika, że w Polsce może powstać tzw. Combat Training Center, czyli centrum pozwalające na pełne szkolenie amerykańskich brygad pancernych, włącznie z ich certyfikacją. To powinno Amerykanom ułatwić „trwałą” obecność tych jednostek w Polsce, jak i szkolenia w ramach współdziałania obu armii. Już obecnie trwa proces modernizacji poligonów na terenie całego kraju a w szczególności ośrodka szkoleniowego w Drawsku Pomorskim, który jest intensywnie wykorzystywany do szkolenia sił NATO, w tym również wojsk amerykańskich. Prowadzone są dziś np. postępowania dotyczące digitalizacji systemu szkolenia, instalacji laserowych systemów treningowych i innych rozwiązań podnoszących realizm i skuteczność szkolenia.

W obecnej sytuacji można się spodziewać, że amerykańska współpraca może skutkować m. in. wyborem systemów stosowanych przez U.S. Army, takich jak MILES CVTESS.

C. Utworzenie w Polsce eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, przeznaczonych do działań wywiadowczych, zwiadowczych i rozpoznawczych. Stany Zjednoczone zamierzają udostępniać Polsce, stosownie do okoliczności, informacje uzyskane w wyniku działań tej eskadry w celu wspierania naszych założeń obronnych.

Punkt ten można streścić w jednym zdaniu – eskadra bezzałogowców klasy MALE MQ-9 Reaper będzie na stałe bazować w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu i przekazywać zebrane dane, ale w zakresie określonym przez Pentagon. Istotnym i dość mało znanym faktem jest to, że amerykańskie drony latają z Mirosławca od maja 2018 roku.

W marcu 2019 zakończono w Mirosławcu rozbudowę infrastruktury przeznaczonej dla bezzałogowców, a stacjonująca tam 52. Ekspedycyjna Grupa Operacyjna U.S. Air Force osiągnęła pełną gotowość operacyjną. Można się więc spodziewać, że stanie się ona zalążkiem opisanej w deklaracji eskadry bezzałogowców. Ma ona realizować misje rozpoznawcze i zwiadowcze, szczególnie w rejonie Kaliningradu. Warto jednak zwrócić uwagę na zastrzeżenie, iż informacje zebrane przez amerykańskie Reapery będą „udostępniane Polsce, stosownie do okoliczności”. Trzeba jednak pamiętać, że obecność Amerykanów w żaden sposób nie powinna zwalniać Polski z zakupów bezzałogowców mniejszych klas, np. taktycznych średniego zasięgu Gryf, jak i niezbędnego zwiększenia nasycenia wojsk lekkimi systemami zdolnymi do współdziałania z istniejącymi i rozpowszechnionymi krajowymi systemami dowodzenia, jak FlyEye/ZZKO Topaz.

D. Utworzenie bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej w celu wspierania przemieszczenia się wojsk dla odbycia ćwiczeń lub na wypadek kryzysu.

Jak pokazały niedawne ćwiczenia związane z przerzutem do Europy dużej liczby amerykańskich żołnierzy, jest to szybka metoda na znacznie zwiększenie obecności w zagrożonym rejonie. O ile jednak samoloty z żołnierzami mogą wylądować w dowolnym cywilnym porcie lotniczym, o tyle lądowanie ciężkich maszyn transportowych, takich jak C-17 Globemaster i wyładunek sprzętu wymagają odpowiedniej infrastruktury.

Powstanie bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej jest logicznym rozwiązaniem, szczególnie w połączeniu z planowaną w Powidzu infrastrukturą magazynową dla sił działających na wschodniej flance NATO. W tym kontekście lokalizacja tego lotniska to niemal z pewnością okolice Poznania, możliwe – choć nie przesądzone – że ten punkt kryje pod swoją treścią właśnie rozbudowę bazy w Powidzu.

E. Utworzenie grupy wsparcia na teatrze w celu zabezpieczenia obecnych i przyszłych Sił Zbrojnych USA w Polsce.

Punkt ten jest powiązany z planami związanymi z rozbudową infrastruktury magazynowej, składowaniem sprzętu, planowaniem operacji przerzutu znacznych sił U.S. Army i szerzej, wojsk tak zwanej „szpicy NATO”, w przypadku ewentualnego konfliktu z Rosją, ale też wsparcie codziennej służby wojsk USA w określonym obszarze. Grupa wsparcia na teatrze działań to struktura, której celem jest planowanie, organizowanie i wspieranie wojsk USA na danym teatrze działań.

F. Utworzenie w Polsce zdolności sił specjalnych USA w celu wsparcia operacji powietrznych, lądowych i morskich.

W tym enigmatycznie brzmiącym punkcie kryje się, de facto, obecność amerykańskich wojsk specjalnych w Polsce i ćwiczenia z polskimi jednostkami. Oznacza to również opracowanie planów ewentualnościowych oraz ćwiczenie scenariuszy związanych z realizacją misji specjalnych na teatrze działań, jakim jest wschodnia flanka NATO. Może to oznaczać przemieszczenie na terytorium polski części jednostek specjalnych USA stacjonujących dziś np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, wraz ze sprzętem, śmigłowcami czy zmiennowirnikowcami CV-22 Osprey.

G. Utworzenie infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Zgodnie z tym ostatnim podpunktem w Polsce ma powstać infrastruktura pozwalająca na stacjonowanie obecnej już brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego. Oznacza to stworzenie zarówno bazy koszarowej, jak też baz, parków maszynowych czy baz lotniczych dla funkcjonowania powyższych sił na terytorium Polski. Brygadowa grupa bojowa, czyli de facto brygada pancerna U.S. Army już obecnie funkcjonuje na terytorium Polski w ramach obecności rotacyjnej, korzystając np. z infrastruktury w Orzyszu, czy poligonu w Drawsku Pomorskim. Jest to ponad 4 tys. żołnierzy wyposażonych w czołgi M1 Abrams, bojowe wozy piechoty M2 Bradley, artylerię samobieżną i inne towarzyszące formacje.

Lotnicza brygada bojowa to ciężka formacja lotnictwa wojsk lądowych USA, której główną siłę stanowi 48 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache, wspieranych przez około 50 maszyn wielozadaniowych Black Hawk i tuzin ciężkich transportowców CH-47F Chinook. Jej zadaniem jest wsparcie sił naziemnych w zakresie zadań uderzeniowo/rozpoznawczych, ale również transportu czy ewakuacji medycznej. Większość brygad lotniczych przypisanych jest do określonych dywizji U.S. Army, ale w Europie funkcjonuje samodzielna 12th Combat Aviation Brigade.

Wraz z batalionem wsparcia logistycznego formacje te mają prawdopodobnie stanowić trzon obecności USA na całej wschodniej flance NATO, mając Polskę jako centralny ośrodek aktywności i główną bazę.

Podsumowując opisane powyżej elementy deklaracji, jej podpisanie sankcjonuje część już realizowanych działań oraz gwarantuje dalsze zwiększenie aktywności sił zbrojnych USA w Polsce. Na płaszczyźnie politycznej i militarnej jest to dalsze ugruntowanie Polski jako głównego partnera Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO i jednego z kluczowych sojuszników w Europie. Ceną jaką przyjdzie nam zapłacić jest ponoszenie kosztów rozbudowy i utrzymania infrastruktury związanej z tą obecnością, jak również inne powiązane z tym działania. Jednym z nich jest z pewnością zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego, jak pokazuje przykład F-35, często z pominięciem procedur zapewniających optymalizację stosunku koszt/efekt. Otwartą kwestia pozostaje ocena tego typu zależności militarno-wojskowej i jej wpływ na stosunki z innymi sojusznikami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
Zyzio
Tuesday, June 18, 2019, 20:14

Mirosławiec, Powiedz, a kto będzie bronił linii Wisły kluczowej dla naszej niepodległości? Niech Niemcy sami dbają o siebie

andys
Tuesday, June 18, 2019, 10:11

Jaka różnica, czy 1000 zołnierzy-sojuszników bedzie stacjonować w Polsce czy Niemczech?

info
Tuesday, June 18, 2019, 17:58

taka jakbyś ty dostał w "pape" a ochraniacz na twarz miał kolego stojący obok.

tatar
Tuesday, June 18, 2019, 01:37

Kiedy ostatni raz Polska była niezależna?

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:15

II RP. Przedtem końcem XVII wieku. Na historii się spało?

tom
Wednesday, June 19, 2019, 01:50

Obstawiam rok 965.

any
Sunday, June 16, 2019, 11:22

@Tomasz POLSZA CHYBA MY WCALE NIE CHCEMY DARMOCHY... a za poniesione nasze wydatki zapłacą nam nasi sąsiedzi z NATO UE ponadto wzrasta może złudne poczucie równowagi wobec poczynań RUSa… Należy RUSowi obywatelom RUSkim pokazywać animacje co się stanie w razie konfliktu aby zmusić Ich do nacisków wewnętrznych i dać szansę RUSowi aby nie tylko Petersburg ale zwłaszcza Kaliningrad zamienił w wizytówkę RUSa na Zachód co zrobił był z Sochi SOCZI za prawie 60 miliardów dolców... a więc uwikłać Społeczeństwo RUSkie w żądania dobrobytu dla wsiech obywateli i any Trump nazbyt Kina China nie zdławił wzrostu gospodarczego który RUS się rzeczywiście boi jako demonstracja tych katiusz na Syberii co Kina pokazali 2018 znaczy się w RUS ma eksplozje w zakładach produkcja trotylu nie nadążajom ?! co wystrelały na Syberii 2018...

Tabarttab
Saturday, June 15, 2019, 19:26

Teraz tylko pytanie co z roszczeniami żydowskimi. Z jednej strony zakłamana narracja historyczna ze strony Izraela a z drugiej senatorowie w USA naciskający na Trumpa w sprawie roszczeń bezspadkowych. Trochę jesteśmy w kropce bo z jednej strony sojusz ze stanami jest krytyczny a z drugiej możemy stracić wolność ekonomiczną. Ciekawe czy ten komentarz przejdzie hehe ;)

Tomasz
Saturday, June 15, 2019, 10:56

Jeżeli ktokolwiek myśli że dostaniemy cokolwiek za darmo to jesteście w wielkim błędzie. Tutaj nie ma opcji negocjacji, tutaj jest albo chcecie i płacicie? Albo nie płacicie i nie macie. Jak może państwo które nie ma żadnego przemysłu zbrojeniowego, liczyć że cokolwiek dostaniemy po zniżce, albo za darmo? To są realia, trzeba zacisnąć zęby i płacić za ten sprzęt. Historia niczego nie nauczyła, jak się nie ma własnego przemysłu to trzeba kupować, a zakupy muszą kosztować.

Okręcik
Saturday, June 15, 2019, 00:38

tak na chłodno analizując to, zafundowaliśmy sobie za własne pieniądze niewielka obecność USArmy, a całość przypomina brytyjsko-francuskie gwarancje z 39 r.; "udostępnią Polsce stosownie do okoliczności". I co te 5 czy nawet 15 tysięcy amerykanów ma nas obronić? A za ile dostaniemy te F35, co z kodami, serwisem, częściami? Trzeba było się zastanowić dlaczego Turcja fe facto z nich zrezygnowała. Kto kupuje niesprawdzony sprzęt do którego nawet USArmy ma zastrzeżenia? Tak kupujemy bo to PR przed wyborami, patrzcie co my kopiliśmy a co oni. Tylko za ile, ile i dlaczego bez offsetu? Wszak przy Caracalach był on niezbędny a teraz już nie? Mamy, sorry będziemy mieć Patrioty, tylko co z tego jak rakiet do nich jak kropla wody na pustyni potrzeb. Pewnie to samo z F35, będą tylko bez uzbrojenia, a jak coś to USA je zdezaktywuje, bo to w 90% elektronika. To tak jak Indianom sprzedawali stare karabiny i po 5 kul do nich i w sumie robiły za maczugi. zakupy robione pod potrzeby kampanii wyborczych a nie pod potrzeby Polskiego Wojska.

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 18:01

Pomijasz treść, skupiając się na pozorach. Turcja zrywa więzy z USA. To nie jest problem militarny, ani jakość F-35, tylko polityczny. Tak samo ta umowa z USA, jest POLITYCZNA w swej istocie. Po prostu Polska staje się częścią amerykańskiego systemu bezpieczeństw, lub inaczej po prostu częścią imperium amerykańskiego, na zasadach zbliżonych do Korei, Tajwanu...

andys
Friday, June 14, 2019, 23:51

Co mysli o tym Białoruś?

kołalsky
Friday, June 14, 2019, 22:26

Ta umowa to przyznanie pośrednio że przez lata rządów nie zdołano dźwignąć z kolan polskiego przemysłu obronnego. Wyszkolono natomiast specjalistów od brania wysokich odpraw i karuzeli lukratywnych stanowisk. Każda rządząca partia miała swoje "widzimisię" w zakresie obrony które kolejny "zwycięzca" wyrzucał do kosza tworząc swoje koterie w MON-ie ..

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 18:01

Co racja, to racja. Niestety...

Cezz
Friday, June 14, 2019, 21:34

I za to lubie ta strone , art. na poziomie obiektywny i merytoryczny. Brawo dla redaktora

jowisz
Friday, June 14, 2019, 19:18

świetny zakup F35. Będzie można przenikać wgłąb terytorium nieprzyjaciela i razić go zanim ten się zorientuje co jest grane.

comet
Monday, June 17, 2019, 22:56

Tak jest. Ciekawe tylko czym będziesz strzelał i jakie straty mogą zadać 32 samoloty w przypadku wojny pełnoskalowej, w środowisku nasyconym systemami OPL przy zanczącej przewadze liczebnej wroga.

Jan Sobieski
Friday, June 14, 2019, 17:45

Przepłacimy za F35, JASSMy I inne cuda ktorych funkcji w pełni nie jestesmy w stanie wykorzystac. W dodatku nie jestesmy w stanie tego serwisowac, jak dzieci we mgle.

wieslaw nowak
Friday, June 14, 2019, 15:15

Główne lotniska do przyjęcia wojskowego cargo, to Powidz, Okęcie, Pyrzowice - pas 4km Mirosławiec, Szymany, Rębiechowo, Babimost, Goleniów, Zegrze Pom, Biała Podlaska, Bydgoszcz, Jesionka, Krzywa - pas 3 km Nowe lotniska i odbudowane dla C-130, C-295 z pasem 2 km Suwałki, Kętrzyn, Białystok, Orneta, Żagań, Czaplinek

rotuA
Friday, June 14, 2019, 14:47

Ja mam pytanie, czy wiadomo może, czy samolot F-35 będzie wspięty w polski system obronny. Czy może będzie wspięty w amerykański system, a nasz pilot nawet nie będzie wiedział kiedy i w co zostanie odpalona rakieta?

ale jaja
Tuesday, June 18, 2019, 21:57

sprawa jest prosta bo nie mamy systemu obronnego

marcin
Saturday, June 15, 2019, 15:21

Wspiąć tawariszcz,to można się na pagórek.Co do drugiej części Twej wypowiedzi,to dawno mnie nikt tak nie rozbawił...

elikskir
Friday, June 14, 2019, 13:59

bardzo dobra wiadomosc

terroi
Friday, June 14, 2019, 12:24

wazna sprawa. zaraz obok wstapienia do nato i eu.

Macorr
Friday, June 14, 2019, 11:18

Podsumowanie tej analizy jest jedno z ostatnich zdań. Czyli że umowa nie przewiduje nic nowego ponad to co jest już w mocy, oprócz tego że od teraz przyjdzie nam za to zapłacić te 2 mld dolarów... Genialne posunięcie ze strony Amerykanów

marcin
Saturday, June 15, 2019, 15:18

Pewno,powinniśmy przekazać Amerykanom 200 hektarów ugoru i powiedzieć im,że tam mogą sobie zbudować koszary,drogi dojazdowe,widociągi ,kanalizacje i jeszcze kazać im płacić czynsz...

Macorr
Sunday, June 16, 2019, 09:56

Albo zapłacić (Amerykanom i innym) za nowoczesny sprzęt dla naszej wlasnej armii

Macorr
Saturday, June 15, 2019, 19:29

Albo nie prosić się o większą obecność Amerykanów tylko zapłacić za większą ilość nowoczesnego sprzętu (również amerykańskiego) w naszej armii..

Podejrzliwy
Friday, June 14, 2019, 10:54

A co z realizacją ustawy 447??? Na pewno o tym rozmawiali.

Rotua
Friday, June 14, 2019, 00:15

Ręce opadają! My im będziemy płacić za broń, którą użyć będziemy mogli, gdy nam pozwolą! No genialne!!! Za własne pieniądze i na własne życzenie zostaliśmy wasalami... Dobry pan, dobry! Umieraliśmy już za Napoleona, za Churchilla, teraz przyjdzie ginąć za Trampa!!!!!!!!

marcin
Saturday, June 15, 2019, 15:10

Najważniejsze to,że nie będziemy już umierać dla Ruskich i przez Putina...

Wertyu7666
Thursday, June 13, 2019, 23:34

A gdzie informacja o rozwoju energetyki jądrowej i budowie alektrowni atomowej. I o 49% partycypacji Amerykanów w budowie tej elektrowni ?

kola
Friday, June 14, 2019, 02:21

tam gdzie powinna być czyli na siostrzanym portalu energetyka24.pl

Stary Grzyb
Thursday, June 13, 2019, 22:55

"Jednym z elementów kosztów amerykańskiej obecności jest zakup F-35, i to z pominięciem procedur umożliwiających optymalizację relacji koszt/efekt"? Szanowny panie autorze, osłabł pan pod koniec tekstu, czy jak? Po F-35 stoi długa kolejka państw, które uczestniczyły w jego programie rozwojowym (Polska nie uczestniczyła, choć Amerykanie nam to proponowali), alternatyw brak, rosyjska generalicja uważa ten samolot za broń strategiczna, mogącą dosięgnąć dowolnego celu w europejskiej części Rosji, nad Syrią izraelskie F-35 okazały się całkowicie niewidzialne dla rosyjskiej OPL, a pan pisze o zakupie tych maszyn przez Polskę jako o "koszcie" pogłębiania sojuszu Polski z USA? Toż to byłoby bardzo ważne beneficjum tego umacniania relacji polsko-amerykańskich, i żebyśmy tylko potrafili te 32 (a potem oby więcej) samoloty sprawnie kupić i wdrożyć do służby.

Komentator
Friday, June 14, 2019, 12:20

F-35 nie zostały nigdy wykryte nad Syrią, bo nad nią po prostu nie latają, wszystkie ataki prowadzone są z terenów Libanu i Izraela. Co do osiągnięcia przez ten samolot "dowolnego punktu w europejskiej części Rosji", Stary Grzybie, europejska część Rosji kończy się na Uralu. Wiesz jaki jest zasięg tych maszyn? Wiesz jaka jest odległość od granic NATO w Europie do Uralu? Davien niedawno pisał o lotach F-35 nad Teheranem, Ty jak widzę postanowiłeś pobić go jego własną bronią. Czy tak trudno jest sprawdzić podstawowe fakty zanim zasiądzie się do klawiatury?

Marek
Friday, June 14, 2019, 09:47

Dokładnie

Hanys
Friday, June 14, 2019, 06:44

Który z rosyjskich generałów tak uważa ? Może gen. Nawalny ? I pewnie obsługiwałeś razem z Davienem S-400 w Syrii, nic się nie działo, wyszliście na papierosa, aż tu nagle nad waszymi oświeconymi i pełnymi wiedzy (głównie z Wikipedii) głowami zawisł F-35. Tak to było ? :))

AP
Friday, June 14, 2019, 13:02

W ogóle dziwna sprawa, od kiedy to stary grzyb wierzy w twierdzenia jakichś niesprecyzowanych rosyjskich generałów ? Z zasady ruskim sie nie wierzy przecież... To może być taka ruska gierka, kolejna propaganda, żeby Amerykanie tłukli F-35 wierząc że jest dobry i stary grzyb dał sie złapać jak widać :)

Michallo 73
Friday, June 14, 2019, 01:57

10/10 rzeczowo i w punkt

Friday, June 14, 2019, 01:08

Ty chyba zamieniłeś się z czymś na rozumy chłopie. Chciałbym widzieć jak osobiście poniesiesz koszty tego zakupu. Tylko 32... może jeszcze ze 100? Tak nam potrzebny jest samolot do przenikania rosyjskiej OPL - bzdura. Nam potrzebny jest samolot do airpolicing i odstraszania w obrębie naszej A2D2 - nikt sie nigdzie nie wybiera, ani my na Rosje, ani Rosja na nas. Wdrożyc... chłopie wyłożymy sie na kosztach, wdrożenie będzie polegało na nieustannym zamawianiu podzespołow, o które poprosi ALIS. 40 tys usd FHC to nie jest w kij dmuchał. Owszem u nas może być taniej bo nie bedziemy wliczać pensjo pilotów i obslugi. Ale dalej może to być i 3x wiecej niż za F-16 Nie wiem czy się podszywasz pod Grzyba czy upał ci zaszkodził. Nikt nie neguje możliwości F-35. Za to bardzo wielu krytykuje relizację zakupu i jego efekt kosztowy oraz brak efektu ofsetowego.

Mniej niż 10 sekund
Friday, June 14, 2019, 13:25

Ta? To ciekawe gdzie wybierają się kraje Europy Zachodniej, które już kupiły F-35? Przestań powielać w nieskończoność te ruskie bujdy.

Tom
Thursday, June 13, 2019, 22:31

Ja tylko czekam jak Trump pojdzie do Niemiec i pokaze zobacz Polacy placa a wy? A my nie - mozecie jechac do PL. Nikt nie placi za to by miec wojska US. To oni maja stanowic dochod dla panstwa gospodarza. Nie wiem dlaczego kilka tysiecy US blisko zachodniej granicy ma odstraszac Rosje z jej zasobami. To wojsko nie podlega PL. PL na pewno w wypadku agresji by dostala pomoc lotnicza z NATO ale nie wojska ladowe wiec nie wiem po co F-35 kupowac za 5B+ jak za te same mozna kupic nowoczesne czolgi dla calej armi PL - cos czego PL nie ma. 800 nowoczesnych Leo 2 + 400 odnowinych T-72 dla WOT + 2000 innych pojazdow.

ljhkhgsad
Friday, June 14, 2019, 12:32

Po co ci najpierw inwestować w czołgi w jaki sposób czołg może zwalczać rakiety, najwazniejszy obecnie element pola walki? Wzmocnienie rozpoznania (Rapery) + manewr ogniowy (Apache), to całkiem niezły wybór. Jest to nam bardziej potrzebne w tej chwili niż czołgi.

Greg
Friday, June 14, 2019, 11:35

"Nikt nie placi za to by miec wojska US." - mocno mijasz się z prawdą. Niemcy płacą 20% wszystkich kosztów utrzymania. Japonia 75%. Gdzie jest więc to "niepłacienie"?

Karol
Friday, June 14, 2019, 21:55

Niemcy i Japonia przegrały II WS, i płacą bo są to kraje okupowane przez USA.

Friday, June 14, 2019, 11:23

Zgadza sie. W razie kryzysu dostaniemy wsparcie lotnicze. A nam czolgow brak. Zamiat f35 i 2 baterii patriot to bym 400 leo2a7 kupil

Trzeźwy
Friday, June 14, 2019, 09:46

Coś mało wiesz, zatem grzecznie ci podpowiem. Jakikolwiek atak na Polskę że strony Rosji może skutkować śmiercią Amerykanina, a na to USA jest mocno uwrażliwione. Ktoś zaryzykuje jakąś prowokację wobec US Army mogąc szybko otrzymać bolesny rewanż? Wątpię. Pomoc ze strony NATO w razie otwartego ataku pewnie nadejdzie, ale przy prowokacjach granicznych, akcjach "zielonych ludzikow" itp "bandytów" wlatujacych w naszą strefę powietrzną NATO się nie ruszy. Więc musimy mieć własne, najlepsze możliwe samoloty. Nie możesz kupić nigdzie 800 nowoczesnych Leo, bo ich po prostu NIKT nie produkuje! Nie masz takiej szansy. 400 odnowionych T72? Nawet nie skomentuje. Nasz MON wymianę BWP-1 planuje od 1992 roku. Sprawnie im to idzie ? A od 3 lat nie potrafią kupić następcy Honkera. A ty piszesz 2000 nowych pojazdów? Żartowniś!!

comet
Monday, June 17, 2019, 23:02

Przypomina, że w czasie wojny Rosyjsko - Gruzińskiej na terenie tej ostatniej były amerykańskie oddziały? I co? I nic! Rosjanie do nich nie strzelali. Amerykanie ani nie mysleli walczyć tylko czem prędzej się z tamtąd ewakuowali.

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:33

Dobry argument, ale niezupełnie. USA nie miało z Gruzją takich relacji, jak na przykład z Tajwanem, czy Koreą. I właśnie o ten specjalny status, który rodzi skutki POLITYCZNE, tutaj chodzi. Jeśli Polska stanie się elementem amerykańskiego systemu bezpieczeństwa (NATO jest tylko jakby pierwszą warstwą tego systemu), to USA będzie tego elementu pilnowało. Gruzja jest traktowana jako strefa rosyjskich wpływów. Polska jednak nie.

chateaux
Friday, June 14, 2019, 09:43

Trump nie pojedzie do Niemiec i nie powie "patrzcie, Polacy płaca a Wy nie", bo Niemcy płacą. Kazde państwo w którym stacjonują wojska amerykańskie uczestniczy w kosztach ich utrzymania.

Marek1
Thursday, June 13, 2019, 21:59

"Najfajniejszy jest zapis umowy - " eskadra bezzałogowców klasy MALE MQ-9 Reaper będzie na stałe bazować w 12. Bazie BSP w Mirosławcu i przekazywać zebrane dane, ale ... w zakresie określonym przez Pentagon". Krócej mówiąc - pokażą TO co chcą i CO im pasuje. Oczywiście MON już sobie odpuści pozyskanie własnego rozpoznania na tym poziomie(bo po co jak USA ma ??). Ps. Wyznawcą rządowej teorii o ewentualnej możliwości zakupu(docenieniu Polski) za horrendalne pieniądze F-35 dla PSP przypominam, ze możliwość ta zniknie natychmiast jak tylko Turcja zrezygnuje z zakupu S-400 od FR. Po prostu jesteśmy dla Waszyngtonu planem B w razie fiaska dealu z Turcją. Rezygnujemy z suwerenności w tempie i zakresie wręcz niebywałym ...

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:38

My nie jesteśmy suwerenni. Zejdź na ziemię. I długo nie będziemy mieli, choćby takiego zakresu suwerenności, jak amerykański stacjonarny lotniskowiec, zwany Zjednoczonym Królestwem. Trwa walka o usunięcie wpływów niemieckich i rosyjskich, na rzecz ustanowienia nad Polską nowego i silnego hegemona zza Atlantyku. Marzenia o suwerenności, to mrzonki. Plany, by wzmacniać się pod opieką USA, które ma interes w blokowaniu osi Berlin-Moskwa-Pekin, są realne.

Adam
Friday, June 14, 2019, 11:03

Rzadko kiedy można tu przeczytać porównywalny stek bzdur.

Etam
Friday, June 14, 2019, 09:48

A gdzie to nasza suwerenność jest ograniczana? Niebywale jest to co piszesz, w szczególności że Turcja właśnie potwierdziła zakup S-400.

w.muszedodacwiecejliter
Friday, June 14, 2019, 01:21

dziwi Cie to? oczywiscie ze jak moga to chca rozgrywac ponad naszymi glowami. Dlatego musimy budowac wlasne, autonomiczne systemy rozpoznania.

hym108
Thursday, June 13, 2019, 21:18

A jednak trszke szkoda ze POlska nie jest na tyle nie podlegla ze nie mamy zadnych obcych wojsk (ani Rosyjskich ani Amerykansich) na swym terenie , czy nie bierzyemy udzialu w wojnach w Iraku Afgastanie. No szkoda.

chateaux
Friday, June 14, 2019, 09:44

W takim razie jedynie dosłownie kilka państw NATO, jest niepodległych. Na palcach jednej ręki mozna je policzyć.

AlS
Thursday, June 13, 2019, 21:09

"Otwartą kwestia pozostaje ocena tego typu zależności militarno-wojskowej i jej wpływ na stosunki z innymi sojusznikami". Nasz odwieczny sojusznik pewnie niezbyt jest szczęśliwy z takiego obrotu sprawy, gdyż siłą rzeczy tak duża obecność Amerykanów niesie z sobą także spore oddziaływanie polityczne. A tutaj, jakby nie było, rościł sobie wobec nas spore nadzieje. Innymi słowy, Plan Mitteleuropa trzeba mu będzie odłożyć ad calendas graecas. Inny z sojuszników, ten sprawdzony w boju, który ma w zwyczaju "umierać za Gdańsk", pewnie wzruszy ramionami i powie, że znów zmarnowaliśmy okazję, aby siedzieć cicho. On ma dostatecznie dużo do roboty w swoim ex-imperium kolonialnym, gdzie ma gros swoich interesów, żeby przejmować się krajem, o którym przeciętny obywatel sądzi, że "il toujours fait froid" (zawsze jest zimno - tak mówią, wiem bo mieszkałem ponad 2 lata). Ja bym się aż tak bardzo nie martwił. Jak to mówił W.Churchill, nie ma odwiecznych sojuszy, są odwieczne interesy. Naszym interesem jest zapewnić naszemu krajowi spokój na kolejną dekadę, po której nie będziemy być może już nikogo prosić o wsparcie wojskami. A teraz jest to już niemal załatwione.

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:42

Dobre myślenie. Ale jeden błąd. Dekada to za mało, by się wzmocnić. I drugi błąd. Zainstalowanie militarne i polityczne USA w Polsce, będzie oznaczało, że tego nie będzie dało się łatwo rozłączyć. Będziemy raczej w sytuacji Tajwanu, Korei. Mamy hegemona i musimy uczyć się wyzyskać z tego jak najwięcej. Amerykanie mają określone oczekiwania polityczne i militarne, ale już nie ekonomiczne jak Niemcy, dla których zawsze będziemy terenem eksploatacji.

Marek
Friday, June 14, 2019, 10:06

To o czym piszesz jest bardzo miły dodatkiem, ale obawiam się, że rodzimi pseudoropejscy zegarmistrze jeżdżący po wskazówki do sojusznika od Mitteleuropy mogą jeszcze próbować zrobić zamieszanie.

Michallo 73
Friday, June 14, 2019, 02:03

Tak niewiele i aż tak dużo trzeba było zrobić, żeby taki stan jak opisujesz nastał - zacząć myśleć o sobie podmiotowo i podnieść głowę w rozmowach z dużymi graczami

Maciek 4
Thursday, June 13, 2019, 21:08

Czyli krotko Fortu Trump nie bedzie.

Etam
Friday, June 14, 2019, 09:51

No właśnie jest! Nowa baza, nowi żołnierze, nowy sprzęt, nowa taktyka, magazyny sprzętu, centrum szkoleniowe, siły specjalne, brygada lotnicza. Co Ty rozumiesz przez "fort"?

maciek 4
Friday, June 14, 2019, 12:14

Miala byc ciezka dywizja lub brygada a mamy logistykow !!!

Box123
Thursday, June 13, 2019, 20:36

Jak to ktoś już napisał w przypadku USA mamy 50% szansę że nas zdradza i zostawia samych sobie - w przypadku naszych sojuszników europejskich w tym w szczególności Niemiec i Francji mamy 100% pewność że to zrobią. I tyle w temacie

pol
Friday, June 14, 2019, 15:17

Zgadzam się tylko że jak nas zostawią - to jakie później nakłady musieli by ponieść żeby nasze ziemie / nas odzyskać > Lepsza prewencja

Gts
Friday, June 14, 2019, 01:18

Mylisz się co do Francji i Niemiec. Badania pokazują, że społeczeństwa i politycy udzieliliby pomocy Polakom. Owszem to tylko badania, ale pokazuja jaka przepaść jest, była po rządach platformy a w latach 90. Jeśli myślisz, że państwa NATO najwzwyczajniej w świecie sobie odpuszczą to jesteś w błedzie. Mamy więc pewność, że zachowają się lepiej niż myślisz. Byłbym naiwny gdybym napisał, że na pewno... ale nie dał bym mniej niż 30%, szanse były większe gdy planowaliśmy zakupy w krajach europejskich. Co więcej kontyngenty francuskie i niemieckie są obecne cały czas w krajach bałtyckich lub Polsce.

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:51

Jakie badania? Moje badania wskazują, że w USA uświadomiono sobie, że właśnie tracą Niemcy, jako wiarygodnego sojusznika. Utrata Niemiec, to utrata kontynentu. Niemcy suwerenne wobec USA, to Niemcy budujące całe sieci powiązań z Rosją. To oznacza wypchnięcie USA z kontynentu europejskiego na dekady i ryzyko wzmocnienia Rosji i Chin. Wreszcie się zorientowali i budują Fort Trump, czyli wmontowują Polskę w amerykański system polityczny i militarny. Jeśli przejdziemy pewien, może niezbyt czytelny dziś punkt w relacjach politycznych, to nie będzie już powrotu i USA nie zostawią Polski, nie z miłości, tylko z wyrachowania. Tak to działa. Problem nie polega wyłącznie na ryzyku wojny z Rosją. Problem polega bardziej na ryzyku trwałej współpracy Niemiec z Rosją, przeciwko naszym interesom. To już było i tylko zewnętrzny czynnik może to przeciąć. Wreszcie jest i nazywa się USA.

Marek
Friday, June 14, 2019, 13:18

W europejskim kraju zaplanowaliśmy sobie silniki do Feniksów. Efekt planów jest taki, że MON zamroził zakupy pocisków na ładnych parę lat.

fsdfasdfdasg
Friday, June 14, 2019, 12:41

No to mamy 30% szans na pomoc Niemców i Francuzów i 50% Szans na pomoc Amerykanów. Co więcej jeśli Amerykanie zdecydują się nam pomóc szanse na pomoc Niemiec i Francji wzrastają do powiedzmy 60%-80%.

Eckard Cain
Thursday, June 13, 2019, 19:46

Bardzo dobra analiza - choć oczywiście żądło tkwi w ogonie - kilka ostatnich zdań jest równie ważnych co wszystko napisane powyżej. Najważniejsze dla nas tak naprawdę są punkty B,E i G - B ponieważ pozwoli nam trenować w przyszłości siły lądowe na równie wysokim poziomie co US Army, natomiast E i G to prawdziwy sprawdzian dobrych intencji USA - jeśli poprzestaną na zaplanowaniu wsparcia dla tej jednej brygady na "czas W" to kiepsko, ale jeśli przygotują infrastrukturę pod możliwy szybki przerzut chociaż 3 dywizji to będzie znaczyło że podchodzą poważnie do tematu zagrożenia rosyjską inwazją. A po to właśnie płacimy teraz jak za zboże żeby wreszcie skończyć z tą obawą...

oyeah
Wednesday, June 19, 2019, 17:55

Należy patrzeć na militaria z perspektywy politycznej. Armia jest po to, by realizować cele polityczne. Zatem jeśli USA chcą, abyśmy byli fragmentem ich systemu politycznego panowania nad Europą (rozbicie sojuszu Niemcy - Rosja i wysunięta placówka na wchód, przeciw dominacji Rosji), to militaria będą już tylko nieuchronną konsekwencją. Racze wygląda na to, że chcą. Ale jestem ostrożny, bo na razie jesteśmy na początku.

pragmatyk
Thursday, June 13, 2019, 19:33

Podoba mi się to wszystko pod warunkiem że cena jaką zapłacimy nie będzie wygórowana. Jeśli kupujemy F-35 to należy wstrzymać inne kosztowne zakupy sprzętu aby nie kumulować wydatków.

fsdfsdgjlhlg
Friday, June 14, 2019, 12:43

Przesadzasz z kosztami, F-35 są pewnie droższe od F16, ale całe NATO przechodzi na F-35, także państwa z mniejszym budżetem wojskowym niż my.

chateaux
Friday, June 14, 2019, 09:47

Zawsze przy każdych zakupach zbrojeniowych, wiekszość komentarzy to "kiedy w końcu?!" W przypadku tych samolotów - i tylko tych - wszystkie miejsca w internecie zalane są komentarzami na "nie" - i w 4/5 podającymi kłamliwe informacje. Te F35 musi budzić szczególna atencję w Olgino.

Gts
Friday, June 14, 2019, 01:19

I co, każesz żolnierzom kupować samemu mundury?

Tomasz
Thursday, June 13, 2019, 18:49

A co z zabezpieczeniem F35 i baz przed atakiem z powietrza / rakietowym

malikos
Thursday, June 13, 2019, 18:34

warto bylo kupowc sprzet tylko u nich. w przyszlosci nastawiac sie na nuclear sharing. idziemy dobra droga.

Eryk
Friday, June 14, 2019, 09:57

Trump jest otwarty na stosowanie broni atomowej. Po to uruchomiono w USA program "małych" głowic/bomb atomowych. Sprzedając nam F35 zyskuje kolejne wierne, choć nieco skromne, siły lotnicze wyposażone w samoloty zdolne (teraz czy później) do przenoszenia amerykańskich pocisków nuklearnych. Bez F35 u nas, takiej opcji nie było. A nas w razie czego nie będzie trzeba zachęcać by nasze F35 zaryzykowaly jakiś rajd lotniczy, prawda? Stąd zaś juz tylko decyzyjny krok do 'nuclear sharing'!!

ljkljhlkg
Friday, June 14, 2019, 13:59

Trump, nie jest otwarty na stosowanie broni atomowej, Trump musi szybko odpowiedzieć na to co już mają Rosjanie i po to właśnie uruchomiono w USA program małych głowic.

Mniej niż 10 sekund
Friday, June 14, 2019, 13:42

F-16 są "nuclear capable".

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama