Amerykańska dywizja w Polsce? J. Kaczyński: jest szansa

4 kwietnia 2018, 15:42
1 ID

Fot. Chad L. Simon, 1ST INF. DIV. PUBLIC AFFAIRS


Być może jest szansa, że zamiast brygady będzie w Polsce dywizja wojsk USA, nie ma natomiast szans na przeniesienie do Polski stałych baz amerykańskich, które są w Niemczech – ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Lider obozu rządzącego mówił o tym w opublikowanym w środę wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Padło tam pytanie, czy jest szansa na przeniesienie stałych baz amerykańskich z Niemiec do Polski.

W mojej ocenie w najbliższej perspektywie nie ma takiej możliwości. Chciałbym się mylić, ale taka jest moja ocena sytuacji. Jest za to być może szansa na dywizję wojsk USA zamiast brygady i o tym rozmowy już były. Zastąpienie brygady dywizją to znaczące wzmocnienie naszego bezpieczeństwa. Dzisiejsza obecność żołnierzy amerykańskich jest politycznym komunikatem dla Rosji – uderzenie w Polskę jest równoznaczne z uderzeniem w USA. Ale pod względem bojowym to nie jest siła znacząca. Jeżeli na naszym terytorium znalazłaby się dywizja, to komunikat z przede wszystkim politycznego przekształci się również w zmianę sytuacji militarnej. Na to liczymy i o to zabiegamy. Ale to naprawdę nie jest łatwe.

prezes PiS Jarosław Kaczyński

Pierwsze pododdziały amerykańskie zaczęły stacjonować w Polsce w 2012 r. w ramach tzw. Aviation Detachment. W 2017 r., w efekcie postanowień potwierdzonych na szczycie NATO w Warszawie obecność ta została zdecydowanie rozszerzona. Cały czas jednak nie jest to obecność stała, lecz rotacyjna, chociaż między kolejnymi zmianami kontyngentów nie ma już przerw (stąd mówi się o ciągłej obecności wojskowej).

Do Polski przybyła licząca ponad 1100 żołnierzy wielonarodowa batalionowa grupa bojowa NATO, której trzon stanowią Amerykanie. Oddział ten stacjonuje w Bemowie Piskim i współpracuje z 15 Giżycką Brygadą Zmechanizowaną.

Jeszcze większa jest pancerna brygadowa grupa bojowa (ABCT) wojsk amerykańskich, która jest w Polsce dzięki deklaracji władz w Waszyngtonie i o której najpewniej mówił w wywiadzie prezes PiS. Jednostka ta liczy ok. 3,5 tys. ludzi i dysponuje 400 pojazdami gąsienicowymi i ponad 900 kołowymi, w tym czołgami M1A2 Abrams, samobieżnymi haubicami Paladin, samochodami Humvee i bojowymi wozami piechoty Bradley.

Dowództwo amerykańskiej brygady zazwyczaj jest rozmieszczane w Żaganiu, a jej pododdziały biorą udział w ćwiczeniach nie tylko w Polsce, ale i w innych państwach regionu.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
Pit
piątek, 6 kwietnia 2018, 15:59

Wszyscy tylko narzekają jak rasowi Polacy . Nasza armia się modernizuje wolniej lub szybcie,j ale jednak. Są wdrożone plany modernizacyjne na każdym szczeblu . Zobaczcie ile się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat . Amerykanie może mają tu tylko brygade ,ale co by było gdyby ta malutka brygada została zniszczona przez Rosjan . Stany musiałyby zareagować .Nawet gdyby w Polsce było kilka dywizji to i tak przy ataku Rosjan nie dały by rady !!!! Ruskie muszą dwa razy pomyśleć żeby teraz uderzyć . I tylko o to tu chodzi .Narzekanie ,narzekanie i tylko narzekanie !!! Pamiętacie marudzenie kilka lat temu ,odnośnie stadionów , że nie zdążą że zabraknie pieniędzy itd . To samo autostrady ,kolej itd. I po czasie wyszło że to narzekanie było nic nie warte .

kołasky
wtorek, 10 kwietnia 2018, 21:49

Chyba że w wypadku agresji na Polskę będzie zastosowany \"wariant gruziński\" - immunitet nietykalności w zamian za niewłączanie się do konfliktu. Nikt nie będzie \"umierał za Gdańsk\" ...

Sławigrom
piątek, 6 kwietnia 2018, 10:40

Zamiana brygady na dywizję to oczywiście kierunek dobry ale stałe bazy armii USA w Polsce to jeszcze lepsze rozwiązanie w sytuacji kiedy za granicą naszą jest agresywna Rosja .

poważnie pytam
sobota, 7 kwietnia 2018, 20:42

W czym wyraża się agresja Rosji wobec Polski?

user1
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 22:32

Agresja Rosji przeciw Polsce wyraża się : - środki aktywne - wojna informacyjna - rozbudowana agentura , śpioszki , śpiochy i ich rodziny , firmy itd pozostałe w Polsce po wycofaniu wojsk ZSRR - wrogie działania na Bałtyku ( Zalew Wiślany użycie środków aktywnych by udupić przekop mierzei , \"problemy\" z kablami na dnie Bałtyku , torpedowanie budowy gazoportu ) - - rozmieszczenie rakiet Iskander w Kaliningradzie z głowicami jądrowymi i straszenie nas w mediach EMP i zniszczeniem infrastruktury - różne wyssane z palca restrykcje w sprowadzaniu polskiej żywności ( ciekawe czemu nie podjęto do tej pory kontrakcji blokując możliwość sprowadzania węgla z Rosji ????!! ) - prawdopodobne prowadzenie gier agenturalnych w obozach większości polskich partii politycznych poprzez lipne fundacje i dotacje pochodzące niby od zachodnich instytucji , a także agenturę . - wpływanie na polskie media i osoby publiczne I masa innych podobnych akcji.....

bender
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 19:44

Skoro poważnie pytasz... W ostatnich latach, tak na szybko z głowy, to cala masa nieprzyjaznych gestów: groźby przykręcania kurka z gazem, za który przecież płacimy im jak za złoto, wypowiedzi jakby nie było deputowanego do Dumy, o atomówkach na Warszawę, ba oficjalna doktryna wojenna dopuszczająca taktyczne uderzenie jądrowe na państwo nie posiadające broni jądrowej, notoryczne sankcje na naszą żywność, utrudnienia dla naszych przewoźników, nieprzychylne kremlowskie media, prowokacje ichniego lotnictwa wojskowego, czy to podczas naszych misji u Bałtów, nad Bałtykiem, czy nawet w naszej własnej strefie odpowiedzialności i na koniec przetrzymywanie tego nieszczęsnego Tupolewa. Dodaj do tego agresywną retorykę rosyjskich władz, solidnie zintensyfikowane przygotowywania do konfliktu militarnego, udział w wojnie na Ukrainie. Jest się czego obawiać.

daro
czwartek, 5 kwietnia 2018, 17:25

pamiętam układ warszawski i wojska rosyjskie stacjonujące w Polsce i na siłę próbuje się powrócić do lat minionych zastępując je wojskiem US zamiast inwestować w polską armie pytam gdzie nasza duma narodowa a przecież świat się zmienia w zawrotnym tempie być może układ sił międzynarodowych wymusi na nas inne bezpieczniejsze koalicje jak np z chinami kto wie i co wtedy

ojej
czwartek, 5 kwietnia 2018, 22:52

Żeby wydać więcej na armię, muszą komuś zabrać. Zapodaj propozycję komu? A co do Chin to chyba raczej żartujesz?

SOWA
środa, 11 kwietnia 2018, 19:30

10 miliardów dolarów wydają na armię Algieria i Grecja czyli tyle co my. Proponuję teraz porównać naszą armię do algierskiej i greckiej. Marynarka Wojenna dno, lotnictwo dno bo chyba nikt nie wierzy w zaledwie 48 F16. Wojska lądowe tu nie jest tak źle ale i tak nie wypadamy najlepiej.

Sat00
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:33

Jedyne realne wsparcie to Abramsy (choć mamy LeoA5). Reszta to śmiech na sali, Avengery ze Stingerami o pułapie 4000m, Palladiny które przy Krabach są jak Dana/Goździk, Humvee chyba do ucieczki z pola walki. Amerykanie NIE zapewniają wzrostu zdolności obrony przeciwlotniczej Polski nawet rozbudowa Avengera o Sidewindery nie podniesie zdolności bardziej niż 1 kanałowa zmodernizowana polska Osa. Słowem Amerykanie są ale to bardziej wsparcie polityczne niż militarne. Amerykanie co najwyżej lekko powielają polskie zdolności a nie wypełniają luk w polskiej obronie. Gdzie chociaż jedna bateria Patriot (pomostowo, do ochrony swoich wojsk do czasu dostarczenia Wisły) ? gdzie artyleria rakietowa nawet kilka wyrzutni ATACMS lub nawet GMLRS ? Wyposażenie wojsk USA wskazuje że Amerykanie nie zamierzają się angażować w aktywną obronę np. w ogień kontrbateryjny o zasięgu większym niż zasięg Palladinów. Gdzie amerykańskie radary artyleryjskie ? Liwców za dużo nie mamy. IBCS nie potrzebny skoro amerykańskiej obrony przeciwlotniczej krótkiego i średniego zasięgu w Polsce nie ma. Brak zdolności to kontrataku (brak AH64) .. itp. Obecność Amerykanów to niestety wydmuszka, politycy są zadowoleni - Miś na miarę naszych możliwości jest i nie jest to nasze ostatnie słowo. A pierwsza bateria Wisły za 4 lata, Skyceptor może za 10 a GaN nie wiadomo czy wogóle.

opek
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:01

polska musi zabiegac caly czas o stale bazy i nuclear sharing. tylko takie podejscie zapewni stabilizacje i pokoj w europie.

say69mat
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:33

A jaka to w sumie różnica, czy stacjonuje na terytorium naszego kraju brygada czy też dywizja US Army??? Kiedy punktem odniesienia dla poziomu i skali zagrożeń powinny być. Po pierwsze, zdolność do generowania głębi technologicznej. Czyli głębi determinującej kondycję przemysłu zbrojeniowego. W efekcie kształtującej kondycję intelektualną i techniczną sił zbrojnych. Jak na razie możemy się poszczycić wąską specjalizacją w dezubekizacji sił zbrojnych i wywiadu oraz wysiłkach intelektualnych w dekomunizacji cmentarzy. Tak na marginesie, ponieważ rzeczywistość peerelu kształtowały generacje naszych rodaków zrodzone na przestrzeni XIX i XX wieku. Zabawa w dekomunizację cmentarzy może zająć sporo czasu. Stąd może nie \'styknąć\' - rzeczonego czasu - na budowę głębi technologicznej, jako kluczowego elementu strategii polityki odstraszania.

Rytel61
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 18:35

Szanowny jako ten który musiał być w wojsku wytłumaczenie ci jaka jest różnica pomiedzy brygada a dywizja brygada to od 2 - 3 tys dywizja od 10 tys - do 30 tys i to zależy od czasu w jakich działa

dropik
czwartek, 5 kwietnia 2018, 07:24

Sondaże spadły, to prezes dał wywiad, w którym wynalazł tą obiecaną 4 dywizję tj amerykańską oraz 500 zł na każde dziecko czyli ponad 40 mld wydatków rocznie. Tymczasem BBN sugeruje zmniejszenie ilości aktywnych brygad , wycofanie T-72 i części goździków. dokument dostępny na stronach BBN.

Mateusz
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:52

Bo w końcu ktoś zobaczył, że utrzymywanie sprzętu bez wartości bojowej kosztuje.. I mamy brygady z obstawą 60-80% ludzi wiec kasując np. 3 brygady oszczędny na bezwatościowym sprzęcie i zmniejszymy ilość \' papierowych\' brygad..

racjus
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:46

I to co sugeruje BBN nie było by głupie. Realnie żeby utrzymać odpowiedni poziom ukompletowania przy wydatkach w okolicach 2%, stać nas w porywach na 3 dywizje (po 3 brygady) i 2 brygady przy założeniu redukcji w innych miejscach (administracji, MW itd.). Teraz to fikcja brygady na poziomie 20%, BWP-1, T-72 nie mają żadnej wartości to tylko zachowanie iluzji żeby wszyscy się cieszyli ile to mamy wojska. Realnie ile potrzeba będzie aby rezerwiści z tych brygad osiągnęli gotowość bojową jak i cała brygada? Miesiąc?

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 5 kwietnia 2018, 06:46

Dość infantylne są głosy porównujące charakter stacjonowania wojsk USA do rosyjskich w Polsce. Jest to zapewne spowodowane pewną ułomnością związaną z percepcją postrzegania świata wynikiem, której jest niedostrzeganie różnicy pomiędzy wojskami okupacyjnymi a sojuszniczymi. Przy całej obecnej złożoności stosunków Polska-USA, nikt nas jednak nie zmusza do zacieśniania wzajemnych relacji z tym zamorskim państwem. Przypominam, że wojsk rosyjskich długo nie mogliśmy z Polski wyprosić, a problem z Amerykanami polega na tym, że długo nie mogliśmy się ich doprosić...

sdf
piątek, 6 kwietnia 2018, 10:00

I wojska radzieckie i wojska amerykańskie miały i mają charakter sojuszniczo-okupacyjny. I jedne i drugie miały na celu zapewnienie właściwego zachowania \"sojusznika\" i skorzystania z zaplecza przyfrontowego umożliwiające rozwinięcie wojsk w ew. konflikcie. Jeśli tego nie rozumiesz to czas zmienić perspektywę.

marian
sobota, 7 kwietnia 2018, 08:50

Ale większość Polaków woli być na miejscu Korei Południowej niż Północnej.

Javo
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:14

Szczerze ? obecność wojsk USA nie podniesie zdolności obronnych Polski bardziej niż bezpośrednia osłona wojsk (Narew) i artyleria rakietowa (Homar). Jak na razie systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu spełniającego wymogi współczesnego pola walki nie ma, artylerii rakietowej z pociskami kierowanymi i taktycznymi nie ma również. Stajemy się skansenem odświeżanych posowieckich technologii do którego może przyjadą Amerykanie a może jednak nie przyjadą. W przypadku Homara Lockheed w ostatniej chwili wycofał się z transferu technologii przestarzałego GMLRS o i tak niewystarczającym zasięgu. To najlepiej świadczy o jakości relacji Polska-USA a wymiar offsetu Wisły i cena 2 baterii dostarczanych dopiero za 4 lata niestety ten stan potwierdzają. Tylko postęp technologiczny polskiego przemysłu, realizacja własnych programów zbrojeniowych podniesie nasze zdolności operacyjne oraz naszą pozycję w NATO z petenta który prosi o stacjonowanie obcych wojsk na gracza z którym warto współpracować, organizować ćwiczenia, gry wojenne, symulacje. Amerykanie nie obronią nas za nas, natomiast będą nas realnie wspierać gdy będziemy dostatecznie silni by obronić się sami. Przykład ? Przed 2gą wojną w Zatoce Perskiej Amerykanie napraszali się żeby tylko przyjechać do Polski gdyż posowieckie uzbrojenie (atut ale dla amerykanów) imitowało warunki w jakich przyjdzie wojskom koalicji walczyć w Iraku (inna sprawa że polscy żołnierze w czasie symulowanych walk dali amerykanom niezły wycisk). Dziś nie mamy Amerykanom nic do zaoferowania a opóźnienie budowy el. tarczy w Redzikowie jest efektem zmian geopolitycznych i zmiany amerykańskich priorytetów na Azję,Pacyfik i Bliski Wschód (bliżej Rumunia). Obecność sił USA może paradoksalnie usprawiedliwiać dalsze opóźnianie modernizacji polskich sił zbrojnych dając przy okazji złudne poczucie bezpieczeństwa. Co z tego że budząc zadowolenie Trumpa przeznaczamy 2% PKB na zbrojenia skoro nie przekłada się to w wystarczającym stopniu na modernizację armii. Mamy własną radiolokację, nie mamy GaN (może za 10 lat), mamy wszystko do Narwi nadal nie mamy efektora (z transferem technologii) (Skyceptor ? może za 10 lat), zmarnowaliśmy ponad 2 lata na negocjowanie Homara który nie wypalił bo Amerykanie tuż przed podpisaniem umowy odmówili transferu i tak przestarzałej technologii, czekamy ponad 5 lat i zaczekamy jeszcze 2 na dostawę AAMRAMów (mamy tylko C5 kupione z F16), mamy bardzo ograniczoną zdolność do modyfikacji F16 mimo że kupiliśmy fabrycznie nowe maszyny co częściowo uniemożliwia zakup jakiegokolwiek HARM (o ile go nam sprzedadzą w co wątpię), kosmiczna cena 10 mld dol w LOR na Wisłę i efekt w postaci mikroskopijnego offsetu oto podejście USA do PL na dziś. Jeśli nie zapewnimy transferu technologii z zewnątrz (CAMM, była szansa na Lynxa) to naiwnie postrzegana proamerykańskość ani nas nie zmodernizuje ani nie obroni. Amerykanie szanują silnych i zaradnych, nie układnych i miłych.

Marek1
środa, 4 kwietnia 2018, 23:41

Czy może mi ktoś rzeczowo i bez politycznych, wyssanych z palucha bzdetów o czyhających tuż za granicą ruskich dywizji, wytłumaczyć PO CO nam DYWIZJA US Army ??? Mamy łącznie brygadę i w zupełności wystarczy. Polska ma budować własne, nowoczesne siły zbrojne, a NIE ściągać na swoje terytorium kilkunastotysięczną, potężnie uzbrojoną jednostkę, która NIE będzie podlegać polskiemu dowództwu. Czyżby komuś marzyła się Polska jako protektorat, czy kolonia USA ze słabym i w pełni zależnym sprzętowo/logistycznie od US Army wojskiem w rodzaju \"armii sipajów\" ??

sdf
piątek, 6 kwietnia 2018, 10:03

nam po nic. Dodatkowo ponosimy koszt ich pobytu no i mają swoją exterytorialność.

Adam S.
czwartek, 5 kwietnia 2018, 10:10

\"Czy może mi ktoś rzeczowo i bez politycznych, wyssanych z palucha bzdetów o czyhających tuż za granicą ruskich dywizji\" W zasadzie już samym pytaniem sobie odpowiedziałeś. Właśnie na poligonie pod Brześciem, tuż za polska granicą szkolą się \"ruskie dywizje\" zaprawione w zajęciu Krymu i wojnie na Donbasie. Przewaga militarna Rosji nad Polska jest tak duża, że każda pomoc jest na wagę złota.

Sat00
czwartek, 5 kwietnia 2018, 15:22

a NATO jest po co ?

autor
czwartek, 5 kwietnia 2018, 18:37

nie ma NATO, nie ma przymusu poświęcania swoich żołnierzy, NATO polega na dobrej woli państw członkowskich

bender
piątek, 6 kwietnia 2018, 14:11

Jest wspolnota interesow. To lepsze niz przymus

gość
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:46

żeby przyspieszyć modernizację to trzeba zlikwidować dużą część przestarzałego sprzętu, a to osłabia armię, ale gdyby w tym czasie stacjonowali u nas amerykanie to moglibyśmy bardzo szybko wycofać stare jednostki i fundusze przeznaczone na ich coroczne utrzymanie zaoszczędzić i przeznaczyć na zakup nowego sprzętu

sdf
piątek, 6 kwietnia 2018, 10:07

przecież niedawno armia była w gorszym stanie niż teraz i nikt nas nie zaatakował....

poseł - nadprezydent
środa, 4 kwietnia 2018, 23:16

panie prezesie, już w latach 80tych ten \"znienawidzony\" przez pana Wałęsa zapodał pomysł by wypowiedzieć wojnę Stanom Zj., a następnie szybko się poddać. I przy tym ta pana dywizje czy coś, jest niczym \"mały pikuś\"

MSBS
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:08

Niestety, dzwoni tylko w którym kościele? Żart o wypowiedzeniu wojny USA i poddaniu się pochodzi z kabaretu TEY Smoleń i Laskowik. Bolek niczego nie wymyślił od myślenia byli oficerowie prowadzący.

Box
czwartek, 5 kwietnia 2018, 01:28

Na początku lat 90tych to wałęsa nie chciał nawet żebyśmy wchodzili do nato, tylko żebyśmy utworzyli tzw nato -bis, które by nie miało żadnej siły przebicia i zostało by wzięte przez Putina pod but przy pierwszej okazji. To kregi Jarsowala Kaczynskiego i porozumienia centrum opowiadały się za podjęta później przez inne środowiska koncepcja wejścia do nato. Pod koniec lat 70 tych jako pierwsi napisali o tym w liście do prezydenta Cartera, Antoni Macierewicz (inicjator listu), Piotr Naimski (obecnie podsekretarz stanu w rządzie) oraz były premier Jan Olszewski

gabon77
czwartek, 5 kwietnia 2018, 13:28

Wałęsa wyskoczył z tzw. NATO-bis tylko dla tego gdyż na zachodzie nikt się nie kwapił do przyjęcia Polski i pozostałych postsowieckich państw do sojuszu, zwłaszcza Niemcy,Francja i Holandia nie czekali na Nas z otwartymi ramionami i warto o tym pamiętać zanim zarzuci się Wałęsie niechęć do NATO

run
środa, 4 kwietnia 2018, 22:00

Hmm... Czu US mają w Europie całą dywizję?

123
środa, 4 kwietnia 2018, 23:44

PAncerną nie bo pancerne wojska w zasadzie wycofali. Mają natomaist jeszcze sporo lotnictwa i piechoty

ooo
środa, 4 kwietnia 2018, 20:10

Po ostatnich wydarzeniach w USA - konkretnie przepchnięcie przez senat ustawy 447 mającej na celu stworzenie podstawy prawnej do wywierania przez USA nacisków w sprawie tzw. roszczeń - i listu 59 senatorów do Morawieckiego - nie sądzę, aby bytność jakichkolwiek wojsk USA w Polsce była dobrym pomysłem.

Nadwiślańska Republika Ludowa
czwartek, 5 kwietnia 2018, 06:11

Gdy wkroczą tu wojska strony przeciwnej to roszczeń już nie będzie, nie będzie niczego...

karo
czwartek, 5 kwietnia 2018, 01:10

Zgadzam się z Tobą...

AWU
środa, 4 kwietnia 2018, 19:08

Amerykanie podczas wojny w Iraku zagrozili przeniesieniem baz z Niemiec do krajów które przystąpiły do koalicji w tym Polski. Spotkało się to z paniczną reakcją władz lokalnych gdzie znajdują się amerykańskie bazy. W rezultacie Niemcy zwiększyli kontyngent do Afganistanu.

Nieździwiony
czwartek, 5 kwietnia 2018, 07:17

Ciekawe z czego Niemcy go ubierają he he

Ponury Pałkarz
środa, 4 kwietnia 2018, 18:51

Oby jak najprędzej.

King
środa, 4 kwietnia 2018, 18:10

Panie Kaczyński, na razie robicie dobrą robotę i oby tak dalej. Właściwie to wojska amerykańskie zostały sprowadzone do Polski w ciągu ostatnich dwóch lat, dzięki postanowieniom szczytu NATO w Warszawie (co potwierdzają Amerykanie). Trzymam kciuki aby udało się z całą dywizją.

Boczek
czwartek, 5 kwietnia 2018, 14:22

Amerykanie niczego takiego nie potwierdzają, bo nie są debilami, aby zaprzeczać temu co sami podpisali w Walii. Istnieje oficjalny dokument NATO z Walii - Wales Summit Declaration i tam są dokładnie opisane owe decyzje i że są one reakcją na wydarzenia na Krymie i w Donbasie. ### Na samym pojedynczym szczycie nie może zapaść jakakolwiek decyzja, bo w przytłaczającej większości mamy do czynienia za armiami parlamentarnymi. Na taki szczyt przedstawiciele państw muszą przywieźć w kieszeni zgodę parlamentów - dotyczy nawet prezydenta USA.

dropik
czwartek, 5 kwietnia 2018, 07:25

tak całe 14 czołgów ktore się ostały w Polsce po sprowadzeniu tej dywizji

Marek
czwartek, 5 kwietnia 2018, 06:59

Pewnie tak samo jak sprowadzili wrak do Polski :)

Bartek 1
czwartek, 5 kwietnia 2018, 02:05

Szczyt NATO poczynając od miejsca i terminu a skończywszy na wszystkich głównych ustaleniach został przygotowany przez poprzednią ekipę. Zgadzam się z posłem Kaczyńskim, że dla ekipy której zwierzchnik sił zbrojnych do tej pory ma zakaz wstępu do Białego Domu, zorganizowanie dywizji będzie baardzo trudne.

Marek1
środa, 4 kwietnia 2018, 23:44

King - a potem CO - 2 dywizja ? Korpus ? Może w ogóle zaoszczędzić dużą kasę i rozwiązać WP, MON i MSZ, bo przecież to wszystko jest w USA ?

King
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:42

Wojska USA nie są u nas aby nas bronić przez następne 100 lat. Obecność tych wojsk jest nam niezbędna tu i teraz abyśmy mieli czas rozbudować nasze siły zbrojne. Rozbudowa trwa, ale na to potrzeba czasu i pieniędzy. Poprzednia ekipa (poza ostatnim rokiem swojego urzędowania) siły zbrojne zwijała, obecna rozwija. A więc jak już będziemy mieli odpowiednio wzmocnione siły własne, to obecność wojsk USA nie będzie nam niezbędna, choć zapewne wciąż przydatna.

dropik
piątek, 6 kwietnia 2018, 09:01

ta ekipe też zwija tylko jeszcze się nie rozpędzili i nie potrafisz wychwcić prawdy z mgły propagandy o 4 dywizji i 500 krabach

Niepodległość
środa, 4 kwietnia 2018, 17:57

Cieszy mnie to jak cieszyło stacjonowanie Sowietów w Polsce...

bbb
czwartek, 5 kwietnia 2018, 08:18

Mnie także cieszy...jest to stara polska tradycja sięgająca XIII wieku i Konrada Mazowieckiego.Ściągniemy sobie obcych i będą nas bronić!

Myśliciel
czwartek, 5 kwietnia 2018, 07:18

Sowietów nikt nie lubił, a z Amerykanami jest odwrotnie i to widzą

Odwrotnie czy przeciwnie?
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:31

Odwrotnie to będzie \"nie lubi nikt amerykanów\" chyba nie o to chodzi :)

Tweets Defence24