Reklama
Reklama
Reklama

"Pogromca Guam" i amerykańskich lotniskowców po testach

1 lutego 2019, 09:47
16817dffc9048336040137
Fot. Ministerstwo Obrony Chińskiej Republiki Ludowej / mod.gov.cn

Wraz z końcem stycznia br. chińskie media ujawniły garść wcześniej niepublikowanych informacji na temat rakiety balistycznej Dong Feng-26, prezentowanej światu jako nowej generacji system bojowy pośredniego zasięgu zdolny do rażenia okrętów i baz USA rozlokowanych w rejonie Pacyfiku. Pocisk przeszedł też kolejne próbne wystrzelenie.  

Przekaz zbiegł się w czasie z niedawnym upublicznieniem wojskowych materiałów prezentujących ostatnie próbne wystrzelenie tego typu rakiety. Zgodnie z deklaracjami chińskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, pocisk DF-26 może przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i nuklearne.

W miarę narastania napięcia na linii Chiny-USA, do opinii publicznej przedostaje się stopniowo coraz więcej materiałów prezentujących najnowszy chiński pocisk balistyczny Dong Feng-26 i jego domniemane możliwości jako instrumentu mocarstwowego odstraszania w posiadaniu Chin. Wspomniana rakieta balistyczna pośredniego zasięgu, okrzyknięta w chińskich mediach „pogromcą Guam” (terytorium zależnego USA, ucieleśniającego amerykańską obecność militarną na Pacyfiku), przedstawiana jest również jako oręż przystosowany do zwalczania największych okrętów US Navy. Przedstawiciele resortu obrony Państwa Środka deklarują wprost, że może ona zostać użyta w pierwszej kolejności do precyzyjnego likwidowania amerykańskich lotniskowców stacjonujących w regionie.

Nowy raport na temat osiągów DF-26 zamieścił wraz z końcem stycznia chiński państwowy serwis Global Times – kilka dni po wydaniu przez Pekin oświadczenia o przeprowadzeniu kolejnego testu wspomnianego pocisku balistycznego. W raporcie Global Times ujawniono zdjęcia przedstawiające szczyt rakiety zwieńczony charakterystycznymi czterema wypustkami przypominającymi stateczniki i będącymi prawdopodobnie płatami sterującymi nadającymi DF-26 pewne zdolności manewrowe niezbędne do precyzyjnego rażenia ruchomych celów morskich. Cytowany przez Global Times domniemany były funkcjonariusz chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, Song Zhongping, wskazał z kolei, że ​​mechanizm ten gwarantuje pociskowi "podwyższone parametry stabilności, prędkości i niewykrywalności, co utrudnia przechwycenie".

Jak wskazuje się w komentarzach do chińskich materiałów na temat DF-26, większość obecnych pocisków przeciwokrętowych, takich jak indyjsko-rosyjski BrahMos lub amerykański Harpoon, to rakiety cruise, które działają w niższych partiach atmosfery. W porównaniu z pociskami samosterującymi, pociski balistyczne – przemieszczające się po trajektorii balistycznej – są znacznie szybsze i trudniejsze do zestrzelenia, chociaż z zasady znacznie mniej dokładne. Trudności związane z używaniem pocisków balistycznych przeciwko celom morskim pogłębiają się z powodu trudności w dokładnym uchwyceniu przemieszczającej się jednostki nawodnej.

Chiński DF-26 został po raz pierwszy zaprezentowany publicznie w 2015 roku – prawdopodobnie w tym samym roku wszedł też do czynnej służby. Skuteczny zasięg pocisku mieści się prawdopodobnie w przedziale od 3500 do 5700 km. Statystyczny promień odchylenia od zadanego celu (CEP) szacowany jest w przedziale od 150 do 450 m.

Chiny testują nowe typy pocisków balistycznych. "Wypełnianie ostatnich luk"

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
anda
niedziela, 3 lutego 2019, 23:24

oj Davien ty jak zwykle bajki opowiadasz Oriony to sobie latają ale jak najdalej od Chin tak mniej więcej 1000 km a jak się zbliżają to muszą uważać, bo znowu im się katastrofa przytrafi a jak wpłynął amerykański niszczyciel to mu Chińczycy dali do zrozumienia, że może mieć zderzenie i spieprzał aż się kurzyło a jak się zbliży następny do pewno już o własnych siłach nie dopłynie do portu a tak na poważnie to Tramp drogą dyplomatyczną dostał ostrzeżenie,że jak jeszcze raz jakiś amerykański okręt przekroczy wody terytorialne które Chińczycy uważają za swoje to po prostu go zatopią/ pisała o tym prasa azjatycka /. Chińczycy w pewnych sprawach się nie certolą i tyle w temacie. Tramp spróbował i się przekonał, że z Chińczykami nie ma żartów - nie zaryzykuje utraty okrętu ani też nie wywoła wojny z Chinami bo do tego jest za słaby.

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 15:09

Anda jeszcze co do bajek z Orionem, to wyladował sobie spokojnie na chińskim lotnisku a wraka chińskiego kamikaze nie znależli do tej pory:) A co do zderzenia kutra z niszczycielem to współczuje temu kutrowi, jak Burke przezywa wybuch ponad tony trotylu przytknietej do burty to taki kuterek ...

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 15:05

Panie ty no dawno takich bajek nie widziałem, zupełnie jakby pisał anda lub obalacz:) A latac lataja jak latali, Orion i załoga wrócili a chiński kamikaze dalej lezy na dnie. Podobnie pływaja jak chca i kiedy chca a ta eskorta to moze sobie poogladac nowoczesne okrety:) Policz sobie ile jest aktywnych LGU zamiast się osmieszać,natomiast co do wojny jadrowej z USA to Ciny doskonale wiedza że same tymi kilkunastoma ICBM-ami niewiele zrobia za to z ich kraju zostanie radioaktywny parking. bajek o Osamie nie widze nawet sensu komentować, tak załosnej manipulacji nawet obalacz by nie wymyslił:)

anda
niedziela, 3 lutego 2019, 12:42

Oj werte aleś się rozpisał szkoda, ze nie temat, ale jakoś Amerykanie nie zaatakowali Chin za Oriona ani za niszczyciela, za to przestali latać a jak wpływają na morza chińskie to mają taką asystę, że im się odechciewa, zresztą stan ich floty jest taki, że sami się zatopią zanim dopłyną. Ile z tych słynnych lotniskowców jest na chodzie 1 - 2 no może w porywach trzy - a jak Chińczycy odetną im dopływ części zamiennych to żaden. A ty myślisz, że w Waszyngtonie to co nie chcą wygodnie żyć? Jaki kolwiek atak atomowy na Chiny skończy się z ripostą i po zachodnim wybrzeżu tylko popiół zostanie / z resztą z pozostałej części świata też - eksplozja tylu głowić naraz jest to koniec świata /. A co do reszty to zanim zaczniesz pisać głupoty to się doucz - bo z tym u ciebie krucho, czytaj trochę więcej niż nagłówki gazet i to tych z dolnej półki. A co do Osamy to długo go szukali - no ale swojego człowieka się nie zabija a ponadto czy naprawdę go zlikwidowano? czy naprawdę on odpowiadał za atak?

niki
niedziela, 3 lutego 2019, 11:39

Niuniu - chińska gospodarka to już jest od kilku lat najwieksza gospodarka świata. Największy też rynek świata. W ubiegłym roku już nawet pod względem ilości sprzedanych samochodów Chiny wysunęły się na 1 miejsce. Chińska marynarka wojenna ma już więcej okrętów niż US Navy. Amerykanie już nie pływają bezpośrednio przy chińskich wodach terytorialnych. Były próby staranowania amreykańskich okretów więc US Navy odpuściło. Chiny nie będą pierwsze atakować Stanów Zjednoczonych bo wiedzą że czas pracuje dla nich. Ameryka wie że Chiny to potężne państwo z licznymi rakietami o dużym zasięgu i głowicach atomowych więc nie popełnią tej głupoty i nie rozpoczną ataku. Nie wszczyna się wojny wiedząc że samemu zostanie się zniszczonym i to kompletnie.

dim
niedziela, 3 lutego 2019, 08:55

@Infernoav - wyjaśnij mi proszę jak USA zablokują skutecznie Chiny od strony morza, jeśli za dziesięciolecie, może 20-lecie, same mogą mieć marynarkę wojenną znacznie mniej liczną i nie bardziej nowoczesną, niż Chiny ? Państwo najwyraźniej tkwicie przekonaniami w minionych dziesięcioleciach, gdy przyszłe będą zupełnie inne. Co już dokładnie widać. A w naszym interesie leży nie dać się wplątać... gdyż jeśli dziś USA, faktycznie bez pytania, ogłaszają za nas konferencję w Polsce przeciw Iranowi, to jasne, że pojutrze zechcą ogłosić ją też bez pytania się i w Polsce, ale przeciw Chinom. A propos baz amerykańskich... Grecy mają je. Broń kupują od każdej strony, w tym amerykańską dość tanio. A słyszałem też od ministra (w ub.r.) że zażyczyli sobie Grecy USA akceptacji na dalsze importowanie 25% swej ropy z Iranu. I dostali ją. Czyli ktoś na tym zarabia, że ta ropa jest najtańsza. A produkty naftowe, to najważniejszy grecki asortyment eksportowy. Gdy Polacy sami deklarujecie się, że będzieci posłuszni, ropy nie kupicie, do baz będziecie dużo dopłacać. A w zamian dostaniecie naparstek, na samo spróbowanie po bardzo wygórowanych cenach, amerykańskiej nowoczesnej broni. Czy to aby nie jest ciut za głupie ? W każdym razie nieadekwatne do tego, co osiągają postawą wobec USA inne kraje ?

dim
niedziela, 3 lutego 2019, 08:40

@Niuniu. Właśnie według większości prognoz, za 10-12 lat Chiny będą większą gospodarką, niż USA. A nie zapominaj i o znacznie niższych kosztach wdrożeń i inwestycji. Tyle, że nas to naprawdę ani ziębi, ani grzeje, a jeśli ktoś w przyszłości może być w stanie popchnąć światową gospodarkę, to na pewno Chiny, już nie USA. Zwyczajne procesy historyczne.

dim
niedziela, 3 lutego 2019, 08:29

@tak tylko... (Michał Rakowski) - Ale czyja to wina, że Amerykanie nie chcieli w Azję inwestować, ani wkładać grama własnej pracy ? a tylko sprzedawać towary, najniższym kosztem własnym, z najwyższą ceną i trudną dostępnością części zamiennych ? Tak wybrali. Pracuję z chińskimi kupcami co dnia, od kilkunastu lat i to ja na nich zarabiam - normalni ludzie, znacznie bardziej do nas podobni, niż ci ze "starej Unii".

miki89
niedziela, 3 lutego 2019, 02:22

Niuniu ale to już się dzieje, w kwestii marynarki jedyna przewaga USA dotyczy lotniskowców, jeżeli Chiny zdobędą kompetencje- co też już się dzieje- wyeliminowania US NAVY z gry to pozamiatane na Pacyfiku.

werte
sobota, 2 lutego 2019, 18:01

@anda Ubawiłeś mnie serdecznie a skoro mam chwilkę odpowiem i choć to strata czasu bo ciemności w twojej piwnicy są zbyt głębokie aby je rozjaśnić jednym wpisem. Po pierwsze - nieważne czy i jakie amerykanie mają antyrakiety na te czy inne rakiety chińskie czy dowolnego innego kraju. Wyobraź sobie że nie ma to ŻADNEGO znaczenia. Dwie wieże w NY kosztowały USA jakieś 3000 ofiar - świat kosztowały dwie wojny i upadek reżimów w wielu krajach regionu. A to tylko odpowiedź na atak terrorystyczny. Odpowiedź na atak militarny to historia z zupełnie innej bajki. Na jednym lotniskowcu klasy np Nimitz jest jakieś 5000 marynarzy + kolejny tysiąc w osłonie. Na Guam nawet więcej. Nie będzie żadnych alternatyw dla Waszyngtonu nieważne jaka administracja będzie w nim zasiadać. Przypomnę że demokrata i pokojowy noblista Obama na spółkę z miłującą pokój demokratką Clinton oglądali przekaz z likwidacji Osamy ponad DEKADĘ po ataku na WTC. Bo USA nie odpuszczają. Gdy taka okazja trafi na Trumpa czy innego republikanina nie będzie dzielenia włosa na czworo. Będzie wojna i całkowity upadek komunistycznych Chin i każdego kto będzie na tyle głupi żeby poważnie traktować wojskowe sojusze z Pekinem. Ponieważ po pierwszym skutecznym ataku Chin na jakikolwiek obiekt militarnych USA na świecie skończy się historia CHRL jaką znamy. Po prostu USA rozniosą ten reżim bez oglądania się na cenę i będą miały pełne wsparcie całego tzw demokratycznego świata i zapewne nie tylko, bo Chiny stanowią problem dla zbyt wielu krajów aby nie skorzystać z okazji. Zatem zapewniam cię że ŻADEN decyzyjny komunista który siedzi sobie wygodnie w Pekinie nie zamieni życia w jedwabiach na pewną śmierć, bo poligrafia w USA jest na niezłym poziomie i talii kart z gębami chińskich komunistów amerykanie mogą drukować nieskończenie wiele Po drugie do jakich to niby strategicznych części Chiny są jedynym dostawcą dla USA żeby amerykanie kwiczeli z ich braku? Poniosło cię i to daleko... Po trzecie. Przeraziłeś mnie nie na żarty informacją o moście na Zambezi. Teraz wiem że USA nie mają żadnej szansy i każda akcja skończy się o jeden most za daleko ;-)).

anda
sobota, 2 lutego 2019, 15:25

Nuniu Chińczycy pływają gdzie chcą wzdłuż wód terytorialnych USA też. A jak Amerykanie zaczynają podskakiwać to im się trafiają wypadki np z Orionem, czy zderzenie kutra z niszczycielem no co Amerykanie na to ano nic pokrzyczeli i tyle a wrak Oriona wydobyli Chińczycy zbadali i dopiero oddali amerykanom.

Davien
sobota, 2 lutego 2019, 13:37

Panie Mosad pociski DF-21D/C zostały wyposazone w zupełnie odmienną głowicę bojową z systemami sterowania i aktywnym radarem, DF-26 nic takiego nie ma. DF-21 to stary pocisk a wersji pokr maja ok 20 sztuk z ogólnej liczby 60 DF-21 I w końcu zasieg: DF-21 to 1400-1700km, DF-26 to 5400km, pocisk balistyczny zgodny z traktatem MTCR ma zaledwie 300km zasięgu i nie może byc to ani DF-21 ani DF-26 bo by łamały kolejny traktat zabraniający sprzedaży pocisków zdolnych przenosić głowice jadrowe. Chiny tak tego przestrzegaja ze opracowały specjalna odmiane DF-3 bez mozliwości przenoszenia głowic jadrowych dla AS..

Niuniu
sobota, 2 lutego 2019, 00:43

No i co z tego? Nikt o zdrowych zmysłach nie zaatakuje największego mocarstwa militarnego świata. I dlatego amerykańskie okręty wojenne nadal będą pływać po wodach które chińczycy uważają za swoje a chińska marynarka wojenna nie zbliży się do amerykańskich wód terytorialnych. I nic nie zmieni fakt kostuowania nowych rakiet w Chinach czy budowa tam kolejnych lotniskowców. Sytuacja mogła by się zmienić jeśli Chiny zdetronizowały by USA jako najwjększą gospodarkę świata i hegemona finansowego. Ale na to z koleji USA nie pozwolę nawet jeśli by musiały użyć siły militarnej. I to jest zamknięty krąg dla Chin.

Polanski
sobota, 2 lutego 2019, 00:01

Te powierzchnie sterowe mogą działać w atmosferze, nieprawdaż? I to w jej dolnych warstwach. powiedzmy od 40-50 km. Lecąc z prędkością 22 Mach taką odległość głowica pokonuje w 5-6 sekund. Czy te manewry się na coś zdadzą? Zostanie zestrzelona o wiele wiele wyżej.

anda
piątek, 1 lutego 2019, 22:56

werte a jaki to sprzęt ma USA aby zniszczyć chińskie rakiety? z starymi scudami ledwo sobie radzą a jak sobie poradzą z najnowszymi rakietami. A poczytaj sobie ile było faktycznie udanych prób antyrakietowych? Chiny nie muszą atakować USA wystarczy, że odetną im dostęp do części i armia USA lezy i kwiczy. tut a co Chiny wyprawiają w Afryce? inwestują na potęgę w infrastrukturę - linie kolejowe, mosty, drogi lotniska itp ku zadowoleniu miejscowego społeczeństwa / ostatnio oddano duży most na Zambezi /.

Infernoav
piątek, 1 lutego 2019, 21:43

Chiński potencjał nuklearny jest mizerny w porównaniu z USA czy Rosją. Skuteczność tego pocisku jest ograniczona, a użycie broni nuklearnej grozi uderzeniem odwetowymi USA np na ośrodki miejskie, bazy marynarki wojennej Chin ect. Wojna USA-Chiny będzie wojna polegająca na blokadzie handlu Chin z resztą Świata. W zasadzie zadusi to handel międzynarodowy.

Mosad
piątek, 1 lutego 2019, 20:46

@macorr Podany CEP powyżej to tylko estymacja jednego komentatora USA, pewnie lubiącego chować głowę w piasek. Chińczycy zaprezentowali na ZHUHAI airshow 2018 przeciw okrętowy pocisk balistyczny na eksport.(zasięg zgodny z traktatami). Tak więc CEP zapewne jest mały, jeśli już proponują na eksport takie rozwiązania, także nie ma powodu brać w wątpliwość możliwości pocisków rakietowych typy DF21D oraz DF26.

droma
piątek, 1 lutego 2019, 20:27

dla rozumnych w chinach rzadza komuchy /u nas brak s,raj tasmy jak rzadzili / ledwie poradzili sobie z glodem /rosja skamielina nie / ,to powielacze i kopiarze do poziomu techniki zachodu jak z szanchaju do ksiezyca i tak bedzie bardzo dlugo ,przeszli na modle rossji tivi i oierwsi na swiecie -jeszcze dlugo nie ...

AWU
piątek, 1 lutego 2019, 19:51

"Pogromcy Guam" ? Przypomina się historia "pogromców" Pearl Harbor którzy w 1941r proporcjonalnie mieli o wiele bardziej zaawansowaną flotę i siły zbrojne niż dziś chińscy komuniści?

Kot
piątek, 1 lutego 2019, 19:48

To ma trafiać w lotniskowiec. Żeby zatopić lotniskowiec trzeba głowicy atomowej ,, a wtedy 150 m jest mało istotne...

Harry 2
piątek, 1 lutego 2019, 19:04

@xawer- " Adam: Nawet taka prosta rzecz a i tak błąd!:-) WR-40 Langusta: "Zasięg ostrzału wynosi od 40 do blisko 70 km (pociski FENIKS)" Tylko wasza BM-21 Grad ma zasięg 20 km:-)" Niestety, o ile mi wiadomo, FENIKS ma zasięg ok 40km, a nasza armia ma na stanie pociski do 20km.

Gts
piątek, 1 lutego 2019, 18:56

Sami eskperci zeby przeciwstawic sie chinom ameryka musi dogadac sie z rosja? Daj pan spokoj za 10 lat bedzie was polowa, nikt juz nie zamierza sie z wami dogadywac mozecie sie zbroic, machac szabelka, ale jest juz nikt sie z wami nie liczy. Bedziecie dalej naoadac 100x slabszych od siebie zeby udowadniac ze sie liczycie. Brawo Chiny? Puknij sie pan w glowe. Chiny moxe sa zayrozeniem militarnym w swoim regionie ale z USA walczyc nie maja szans. Chiny sa gospodarczym zagrozeniem dla Europy. Myslisz ze jak Europa w imie ekologii i tolerancji wysle wszystkie farbyki do Chin to co sie z nia stanie? Juz teraz cala gospodarka europejska zaczyna byc nie tylko powaznie uzalezniona od Chin, ale zaczyna byc zakladnikiem chinskiej polityki gospodarczej. Chinczycy nie sa glupi, wiedza ze nie kupia np niemieckich koncernow samochodowch, wiec kupili firmy stawiajace linie produkcyjne. Jak myslisz jak bardzo zdrozeja europejskie samochody kiedy linie produkcyjne beda serwisowac Chinczycy? Ile tansze beda samochody Chinskie? Myslisz ze niepracujacego europejczyka bedzie stac na jakilolwiek samochod?

Gryzli
piątek, 1 lutego 2019, 18:44

Do Xaver: Od kiedy feniksy są produkowane seryjnie i są na uzbrojeniu langust? Ja pierwsze o tym słyszę.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 18:40

Razparuk małe porównanie: 20-25 wyrzutni DF-26 kontra 450 Minutemanów III i jakieś 200-260 Tridentów Ii D5. Ty naprawdę sądzisz że USa przejeło sie typi paroma rakietami jak moga bez problemu wymazać Chiny z mapy???

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 18:38

panie brawo Chiny, to tak pare porównań: Chiny maja ok 20 wyrzutni tych pocisków, USA ma ok 4000 BGM-109, do tego jak uzyja głowicy jądrowej to po odwecie Xi będzie rządził radioaktywnym parkingiem.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 18:34

Przy CEP min 150m to bez głowic jadrowych to w lotniskowiec czy Burke'a trafia raczej przypadkiem a Chiny nie są takie głupie by ryzykować odwet jadrowy.

df
piątek, 1 lutego 2019, 18:26

Polska również mogła używać pocisków balistycznych do zwalczania okrętów przeciwnika na Bałtyku. MON wybrał jednak przestarzałego ATACMS bez głowicy aktywnej ani elektrooptycznej. Tymczasem nawet Iran buduje pociski Fars a USA które wciska nam przestarzałe efektory Himarsa przeskakują z ATACMS na LRPF.

Marick
piątek, 1 lutego 2019, 18:20

@ tak tylko... "proces modernizacji polskiej armii może potrwać nawet 10 lat" To ubawiłeś mnie po pachy, chyba zjadłeś jedno 0, bo w tym tempie modernizacji 100 lat to za mało. Pozdrawiam

Młody Grzyb
piątek, 1 lutego 2019, 18:01

Tak właśnie kończy się era lotniskowców, jak kiedyś pancerników, są dobre na III świat a każde państwo dysponujące dobrymi rakietami p-okrętowymi śmie się USA w nos.

tak tylko... (Michał Rakowski)
piątek, 1 lutego 2019, 17:13

@dim Zgadzam się, choć nie do końca z uwagi na to, że Chiny dokonują w Azji Środkowej podbojów gospodarczych, a w takim wypadku czołgi są bezużyteczne, nie są w stanie zatrzymać budowy autostrad, koleji , lotnisk i hubów transportowych. Chińczycy to mądry i przebiegły naród...

robo
piątek, 1 lutego 2019, 17:11

Komuniści chińscy podobnie jak ich rosyjscy kuzyni lubią dużo mówić na temat swoich wyimaginowanych "przewag" .. prawda jest taka iż na dzień dzisiejszy zarówno marynarka jak i lotnictwo "Ludowej Armii ChRL" nie byłoby w stanie pokonać Japonii o USA nie mówiąc. Wystarczy przypomnieć jaką panikę wzbudziło w Pekinie i Moskwie rozmieszczenie THAAD w Korei o zakupie Aegis Ashore przez Japonię i planowanym przez ten kraj zakupie THAAD nie wspominając. I dla przypomnienia Japonia na dzień dzisiejszy wydaje na zbrojenia nieco powyżej 1.5 % PKB .. w porównaniu z 15% dla komunistycznych Chin czy Rosji.

Racjonalista
piątek, 1 lutego 2019, 16:57

@Michał Rakowski... No to chyba najwyższy czas na realne zbrojenia, a nie dialogi techniczne, dyskusje, redefinicje i bujanie w obłokach i patrzenie na USA jak na jakąś nadprzyrodzoną siłę, która nigdy nie pozwoli zrobić nam krzywdę. Pobudka! Tu brutalna rzeczywistość!

werte
piątek, 1 lutego 2019, 16:34

Kolejny bezużyteczny sprzęt. Pierwsze skuteczne zastosowanie przeciwko US Navy skończy erę Chińskiej Republiki Ludowej w historii. A tego żaden sekretarz partii komunistycznej w Pekinie raczej nie chce. Zatem podobnie jak broń atomowa będzie się toto kurzyło w magazynach i hangarach...

tut
piątek, 1 lutego 2019, 16:03

Panie Rojek. Żadne mocarstwo nie jest dobre dla nas. Bo my jesteśmy wasalem. Ale, czy wie Pan jak się pracuje w Chinach? Jak są przestrzegane prawa człowieka? Co Chiny wyprawiają w Afryce? W jednym z tych krajów kandydat na prezydenta wygrał elekcję pod hasłem "Biali wyzyskiwacze wrodźcie". W szczegółach mogę nie być dokładny, bo pisze z pamięci. Fajnie nie? Brak hegemona też nie jest dla nas dobry. Nie będę się nad tym rozwodził. Na prawdę Pan tego che? Przemyślał Pan to?

dim
piątek, 1 lutego 2019, 15:33

@tak tylko... - Rosjan też będą odciągać, nie tylko Amerykanów. Teraz zapytaj jeszcze: A czyje siły lądowe w większym stopniu Chińczycy odciągać będą od nas ? Może amerykańskie ?

Mosad
piątek, 1 lutego 2019, 15:31

A na zdjęciu DF-16. Kto chce, to wyszuka najnowsze zdjęcia z prób DF-26, tylko parę minut trzeba poświęcić.

Paweł P.
piątek, 1 lutego 2019, 14:31

@Adam - ktoś tego bardzo chciał. Proste. Możemy marudzić, albo coś z tym zrobić – i wydaję, się że jest robione. Może jak zawsze, za wolno i za mało i za drogo ale to tylko kwestia, już stosunkowo niedługiego czasu.

xawer
piątek, 1 lutego 2019, 14:10

Do Adam: Nawet taka prosta rzecz a i tak błąd!:-) WR-40 Langusta: "Zasięg ostrzału wynosi od 40 do blisko 70 km (pociski FENIKS)" Tylko wasza BM-21 Grad ma zasięg 20 km:-)

Brawo Chiny
piątek, 1 lutego 2019, 13:24

I to jest dobra wiadomość. Może USA w końcu zrozumieją że nie są żandarmem świata i nie wszystko mogą, nie wszystko im się należy. Nie wszyscy są tacy jak oni. Nie wszyscy myślą jak oni i nie wszyscy chcą żyć jak oni. Człowiek to nie maszyna na jedno kopyto jak maszyna zrobiona. To wielokulturowość która trzeba szanować a nie narzucać innym.

Macorr
piątek, 1 lutego 2019, 13:14

CEP od 150 m do 450? To jak to ma trafić w płynący okret?

Słonina
piątek, 1 lutego 2019, 13:08

@tak tylko... (Michał Rakowski) chyba każdy to widzi. Wielu udających patriotów uważa,że Rosja od lat tylko się broni, jak w 39'- atakiem wyprzedzającym i tak naprawdę nigdy nie zagrażała Polsce...a co tam rozbiory (bo wówczas na Kremlu rządziły "niemieckie", nie "czysto" rosyjskie dynastie) , rusyfikacja (bo przecież z całą siłą nastąpiła ona dopiero po Powstaniu Styczniowym) , sowieci - wywózki, modry, na Katyniu kończąc ( bo to też nie Rosjanie , tylko ideologicznie skrzywieni marksiści ,z nadreprezentacją innej nacji), itd., itd.USA ma swoje wady, niestety coraz bardziej widoczne są one i wobec nas,a stawianie wyłącznie na Amerykę może Polskę naprawdę drogo kosztować.Nie zmienia to jednak faktu,że po dzisiejszej, imperialnej Rosji, z nostalgią wspominającej czasy "koncertu mocarstw",mocno współgrającej w tej kwestii z podobno przyjaznym nam Berlinem , niczego dobrego spodziewać się nie możemy.

Razparuk
piątek, 1 lutego 2019, 13:02

No i mamy prawdziwą przyczynę wywalenia INF do kosza..a nie pompowanie balonika o Iskanderach

Szalom
piątek, 1 lutego 2019, 12:59

@tak tylko..., Amerykanie żeby uporać się z Chinami muszą albo dogadać się z Rosją albo ją wyeliminować (znacząco osłabić). Chiny wsparte rosyjskimi dostawami i uzbrojeniem są nie do pokonania. Dogadywanie się z Rosją jest słabą opcją bo Rosja NIGDY nie dotrzymuje umów jeśli ma siłę.

Tylko tak...
piątek, 1 lutego 2019, 12:53

Zwrocilbym jeszcze uwagę że nie widzę możliwości pokonania Chin bez udziału Rosji. Rosja na pewno tego nie zrobi nic za darmo. Czego więc będzie oczekiwała - tzn. jakich terytorow "zachodnich" ??

volverine
piątek, 1 lutego 2019, 12:51

ja tylko wspomnę odnośnie przedostatniego akapitu, że nowoczesne pociski balistyczne (a nawet już od dawna) mimo ogólnie znanej zasady ze środkowa część lotu idzie bezwładnie po krzywej balistycznej nie są kamerdolcami miotanymi przez trebuscheta i spadającymi jak popadnie, tylko w trzeciej fazie lotu po wejściu w atmosferę stają się pociskami mniej lub bardziej manewrowalnymi więc należało się spodziewać, że celność będzie wystarczająca do zwalczania okrętów. To że okręt się przemieszcza nie będzie miała wielkiego znaczenia zwłaszcza przy wielkości 3 boisk piłkarskich (lotniskowiec) i prędkości niespecjalnie przerażającej...

dim
piątek, 1 lutego 2019, 12:13

Wydaje się nieprawdopodobne, by USA zaatakowały i pokonały Chiny. A wobec tego (wydaje się, że) nic nie może już przeszkodzić dalszemu chińskiemu marszowi ku topowej technologii. Czyli okres dominacji Europy, następnie USA, faktycznie kończy się na naszych oczach. Czy to dla nas lepiej, czy gorzej ? Myślę, że obojętne. Dla nas ważne jest co robimy my i... dlaczego to co robimy, to jest prawie nic ? Utracimy tak niepodległość, znów staniemy się towarem, przedmiotem handlu (przykład długo niekomentowanej w PL konferencji w Moskwie 9-10 X 1944).

tak tylko... (Michał Rakowski)
piątek, 1 lutego 2019, 11:23

To niedobra wiadomość dla Polski. Silniejsze Chiny będą bardziej absorbowały potencjał USA na Pacyfiku, tym samym odciągając je od wschodniej flanki. Na obecną chwilę nasze siły zbrojne jeszcze nie zapewniają nam bezpieczeństwa, proces modernizacji polskiej armii może potrwać nawet 10 lat. To krytyczny okres, w którym rosyjskie zagrożenie będzie bardzo realne. Oczywiście Kreml twierdzi inaczej, według moskiewskiej propagandy tylko osamotnieni i pozbawieni wsparcia sojuszniczych wojsk możemy czuć się bezpieczni, tezę tę powiela wielu ludzi piszących po polsku...

Rojek
piątek, 1 lutego 2019, 11:16

I to jest bardzo dobra wiadomość na początek dnia. Może jankesi powstrzymają dzięki takim wynalazkom swoje wodze fantazji o zapakowaniu nad grobem.

Adam
piątek, 1 lutego 2019, 11:02

A my mamy Languste która strzela rakietami na całe 20 km :) Różne kraje 3-ciego świata mają dużo lepszą artylerię rakietową niż Polska

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama