Reklama

Narastają pytania wokół integracji Rosji i Białorusi

5 listopada 2019, 15:02
840_472_matched__pzkf62_VladimirPutin4April20051
Fot. kremlin.ru

Korespondencja rządu Białorusi z innymi instytucjami dotycząca programu pogłębienia integracji z Rosją została utajniona – poinformowali w poniedziałek aktywiści kampanii Świeży Wiatr, powołując się na pismo ministerstwa gospodarki.

„Korespondencja dotycząca programu działań w ramach realizacji Umowy o utworzeniu Państwa Związkowego i sektorowych map drogowych posiada klauzulę +do użytku służbowego+” – poinformowali w oświadczeniu cytowanym przez portal Naviny.by aktywiści inicjatywy społecznej Świeży Wiatr.

Powołali się na oficjalną odpowiedź ministerstwa gospodarki na ich apel o upublicznienie treści „programu działań” i map drogowych integracji z Rosją. Powołana niedawno grupa Świeży Wiatr domaga się przejrzystych informacji na temat toczących się obecnie negocjacjach Białorusi i Rosji o pogłębionej integracji. Według nich ustalenia te mogą potencjalnie zagrażać białoruskiej suwerenności i powinny być publicznie dostępne.

W swojej odpowiedzi na apel aktywistów i „masowe wnioski o podobnej treści” ministerstwo wskazało, że parafowany przez rządy obu krajów program działań ma charakter roboczy, w związku z czym „nie można go przedstawić jako pełnej i aktualnej informacji”. „Ponadto pragniemy zaznaczyć, że prośba dotycząca udostępnienia map drogowych nie może być zrealizowana, m.in. dlatego, że 6 września 2019 r. mapy drogowe nie były podpisywane ani parafowane” – czytamy w załączonym skanie dokumentu.

Moskwa nalega na „pogłębianie integracji” i uzależnia dalsze gospodarcze wsparcie dla Białorusi od realizacji zapisów umowy o powstaniu państwa związkowego z 1999 r. 6 września program integracji Białorusi i Rosji parafowali wstępnie szefowie rządów obu krajów. Jego treści nie ujawniono. Po uzupełnieniu ogólnego programu o 31 sektorowych „map drogowych” ma on być w grudniu zatwierdzony przez prezydentów obu krajów, Aleksandra Łukaszenkę i Władimira Putina.

Innymi słowy według ministerstwa gospodarki zapoznanie się przez obywateli z treścią podpisanych dokumentów może "zaszkodzić bezpieczeństwu narodowemu Białorusi, porządkowi publicznemu, moralności, prawom, swobodom i interesom osób fizycznych, ich honorowi i godności, życiu prywatnemu i rodzinnemu, a także prawom i interesom osób prawnych" (Powyższy cytat to fragment definicji prawnej dotyczącej „informacji służbowej, której rozpowszechnianie jest ograniczone”- przyp.red.)

Komunikat aktywistów kampanii "Świeży wiatr"

 Aktywiści organizacji zapowiedzieli, że zaskarżą stanowisko ministerstwa w sądzie.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Adam S.
środa, 6 listopada 2019, 13:49

To jest sytuacja, której wielkim społecznym wysiłkiem udało się ( póki co) uniknąć Ukrainie. Tak się kończy wybór "trzeciej drogi" pomiędzy Rosją a Zachodem. Rosja jak Czarna Dziura, ściąga do siebie wszystko, co nie jest dostatecznie chronione. Przestroga dla wszelkich antyunijnych i antyamerykańskich "wodzów". Integracja we współczesnym świecie jest nie do uniknięcia, można wybrać jedynie z kim się integruje.

Taka prawda !
środa, 6 listopada 2019, 13:35

– Trójmorze to jest 114 milionów ludności, 28 procent PKB Unii Europejskiej i 12 państw, które jednocześnie są członkami Unii Europejskiej. – Po raz pierwszy dzięki Polsce oczywiście, Niemcy były obecne na szczycie Trójmorza i tutaj pierwsza uwaga. Niemcy wysłały, jako swojego przedstawiciela ministra spraw zagranicznych - Heiko Maas. Otóż Heiko Maas jest autorem tzw. nowej polityki wschodniej. – No więc jak Niemcy i Rosja ''przywrócą zaufanie'' to my nawet nie piśniemy. Dzięki prezydentowi Dudzie Heiko Maas znalazł się na szczycie Trójmorza. Tam zabrał głos i przede wszystkim mówił o tym, że Europa musi być zjednoczona i nie można dzielić Europy, bo Europa jest tylko jedna. Ogólnie nawoływał do zgody, a wiecie państwo co oznacza, kiedy Niemcy nawołują do zgody? To oznacza, że wszyscy mają im się podporządkować. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, bo w prasie niemieckiej uzasadniano obecność Heiko Maasa na szczycie Trójmorza w ten sposób, że Niemcy mają pilnować, by w Unii Europejskiej nie doszło do rozbieżności, czyli mają pilnować żebyśmy my nie mogli realizować własnych interesów. – Na samym szczycie zarysował się pierwszy podział. Z jednej strony premier Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu nie wspomniał w ogóle o Niemczech, a z drugiej strony mieliśmy wystąpienie Junckera, oczywiście przysłanego przez Angelę Merkel i prezydenta Rumuni Klausa Iohannisa, który jest z pochodzenia z Niemcem, należy do Niemców Saskich w Rumunii i który co ważniejsze jest przedstawicielem opcji proniemieckiej w Rumuni. – Zarówno prezydent Iohannis i Juncker nawoływali do tego, żeby Niemcy zostały stałym członkiem szczytów Trójmorza, czyli miały taki sam status jak wszyscy inni . – Co więcej prezydent Iohannis bardzo się cieszył w rozmowie z Heiko Maasem, że o to Niemcy będą uczestniczyły w tym porozumieniu państw Trójmorza i co ważniejsze niemieckie koncerny rozszerzą swoją działalność na Europę środkową i wschodnią. – O ile wiem niemieckie koncerny już wystarczająco działają w Europie środkowej. A teraz jak zgodnie z obietnicą prezydenta Iohanissa zaczną tę działalność rozszerzać, to niebawem okaże się, że wszystkie rurociągi i autostrady prowadzą do Berlina, zamiast jak to pierwotnie miały łączyć północ i południe.

Marek1
wtorek, 5 listopada 2019, 22:55

Na 80% Białoruś przestanie istnieć jako samodzielny byt państwowy w przeciągu 10 lat. Problematyczne pozostaje jedynie nie CZy, ale KIEDY i w JAKI sposób nastąpi integracja BY z FR. Dla RP to dramatyczne pogorszenie sytuacji geostrategicznej i KONIEC marzeń o realnej integracji krajów Międzymorza. NIE dlatego, że to było niemożliwe, ale z powodu totalnej dyletanctwa "elit" politycznych i braku jakiejkolwiek asertywności w stos. do hegemona.

andys
środa, 6 listopada 2019, 15:07

"Dla RP to dramatyczne pogorszenie sytuacji geostrategicznej i KONIEC marzeń o realnej integracji krajów Międzymorza. NIE dlatego, że to było niemożliwe, ale z powodu totalnej dyletanctwa "elit" politycznych i braku jakiejkolwiek asertywności w stos. do hegemona." Mylisz się, integracja krajów Międzymorza (Miedzymorze - a właściwie, to co to takiego?) z Białorusią obiektywnie nigdy nie była możliwa, przynajmniej z istniejacym NATO .

bkb2
środa, 6 listopada 2019, 14:50

Nie jest to pewne że Białoruś skończy żywot. Zachód w 2014 roku kiedy Rosja najechała Donbas i Krym mógł rzucić Rosję na łopatki blokując system rozliczeń SWIFT i zastosować prawdziwą blokadę tego kraju.. Zachód wybrał jednak drogę ewolucyjną... Rosja wcześniej czy później ulegnie pod naporem Chin... choć ten kraj samodzielnie nie będzie w stanie opanować Świata i pokonać dominację USA... Stąd obawy USA sojusz Chin z Rosją i stąd ich działania w ostatnim czasie w Europie Środkowej i Wschodniej na rzecz wzmocnienia militarnego Ukrainy i zwiększanie obecności wojsk USA w Polsce, czy otwarty dla naszego kraju program F-35.... Nie bez znaczenia jest zniesienie wiz dla Polaków...

Y
środa, 6 listopada 2019, 12:00

W dniu w którym się Białoruś połączy można zakładać że konflikt o państwa bałtyckie jest nie do uniknięcia. Osobiście wątpie aby Białoruś przyłączyła się dobrowolnie. A jeśli faktycznie mamy jak piszesz 10 lat to chyba damy rade się przygotować...

zeus89
środa, 6 listopada 2019, 13:14

10 lat to bardzo niewiele czasu. Przeciwnik musiałby przez ten czas spać, a i to nie wiem czy pozwoliłoby nam zdążyć.

andys
czwartek, 7 listopada 2019, 11:11

Teraz rozumiesz, że zbrojenia to pic na wodę, fotomontaż. Zawsze ktoś nie zdąży. My w 1939 nie zdażylismy, i Francuzi w 1940, i Rosjanie w 1941r też. Może więc lepiej pomyśleć o procesie odwrotnym, czyli rozbrojeniu?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama