Reklama
Reklama

Morawiecki: "Niemcy powinny szybciej zwiększać wydatki na obronę"

22 sierpnia 2019, 12:19
7_199
Fot. Krystian Maj/KPRM

Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla dzienników koncernu medialnego Funke zaapelował do Berlina o szybsze zwiększanie nakładów na obronność. Opowiedział się też za rozmieszczeniem większej liczby żołnierzy USA w Polsce, ale bez osłabiania obecności USA w Niemczech.

"Nie powiedziałbym, że Niemcy są pasożytem, ale ich nakłady nie odpowiadają zobowiązaniom. Niemcy powinny szybciej zwiększać wydatki na obronę" - powiedział Morawiecki tytułom grupy wydawniczej, w której skład wchodzą, m.in. największy regionalny dziennik RFN "Westdeutsche Allgemeine Zeitung" oraz gazeta "Berliner Morgenpost".

Przypomniał, że państwa NATO zobowiązały się w 2014 roku, że w ciągu 10 lat będą przeznaczać na obronność kwoty w wysokości co najmniej 2 proc. PKB. "Wszyscy powinni się tego trzymać" - podkreślił polski premier.

Opowiedział się też za rozmieszczeniem większej liczby żołnierzy USA w Polsce, ale bez osłabiania amerykańskiej obecności w Niemczech. "To nie jest kwestia +albo-albo+. Potrzebujemy bazy NATO w Ramstein i potrzebujemy nowej stałej bazy NATO w Polsce" - oznajmił szef rządu.

USA chcą wysłać dodatkowo do Polski co najmniej 1000 żołnierzy. Rozważają w tym celu uszczuplenie swojego kontyngentu w Niemczech.

Morawiecki oznajmił też, że Polska nie weźmie udziału w misji wojskowej pod wodzą USA, której celem jest ochrona żeglugi w Zatoce Perskiej. "Nasze stanowisko zostało tutaj nadinterpretowane. Prowadziliśmy rozmowy, ale w żadnym wypadku nie zgodziliśmy się na udział naszych wojsk, czy w jakikolwiek inny sposób, w misji USA w Zatoce Perskiej. Do tego nie dojdzie" - zadeklarował premier. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Urko
niedziela, 25 sierpnia 2019, 20:53

Niemcy nie mogą wydawać 2 % PKB na armię bo wydają 3 % na naukę. Nas stać wydawać na wojsko nawet na 3 %, bo na naukę wydajemy tylko 1 %...

kriss
sobota, 24 sierpnia 2019, 12:55

A Polska jak wydaje pieniadze?Pudrowanie starych czolgow T-72 setki starych bwp 1 nieuzbrojone MI 24,zlom w postaci samolotow SU 22 nieloty F 16 w koncu okrojone zakupy nowej broni wszystkiego po lepkach byle jak byle pokazac na defiladzie moze niech tym sie zainteresuje premier bo Niemcy sobie poradza.

ucho hamana
sobota, 24 sierpnia 2019, 11:58

A co będzie jak Niemcy zaczną zwiększać wydatki na atak, a nie na obronę?

Marcin
piątek, 23 sierpnia 2019, 21:41

Zgadzam się z Panem Premierem! Słuszna decyzja!

ooo
piątek, 23 sierpnia 2019, 11:43

To jest chichot historii - polski premier apeluje do Niemiec, żeby więcej wydawały na wojsko. Cytując klasyka: los ironii dalej posunąć nie chciał a może i nie śmiał.

andys
piątek, 23 sierpnia 2019, 11:40

Zawsze wydawalo mi sie, że Morawiecki to premier Polski , a nie USA. Gdyby zaproponował Niemcom wspólną produkcje np. okretów , radarów czy czołgów to owszem "gut" - dobry gospodarz, myśli o poważnych interesach z najbliższym sasiadem.

vic
piątek, 23 sierpnia 2019, 03:09

Premier Morawiecki w tym samym dniu żąda zwiększenia wydatków na armię niemiecką i reparacji wojennych też od Niemców. Pięknie pomyślane ! Czy nikt mu nie powiedział że Niemcy powszechnie uważają nasze ziemie odzyskane za spłacone odszkodowanie za ich zbrodnie, bo Stalin nie oddał swoich tylko ich ziemie i oni z tym się pogodzili. Takie gadki o odszkodowaniach tylko wzmacniają antypolskie opinie w Niemczech nie tylko na skrajnej prawicy. A może o to chodzi rządowi? Może marzy im się mała wojenka o nasz Szczecin i Zgorzelec? Tylko po co żądać zwiększenia armii niemieckiej? Żebyśmy szybciej dostali łupnia?

Ciekawy
czwartek, 22 sierpnia 2019, 22:37

Czy rzeczywiście chcemy, żeby Niemcy mialy silną armię?

chateaux
piątek, 23 sierpnia 2019, 05:47

Chcemy całego NATO silnego, w tym Niemiec.

CiotkaKlotka
czwartek, 22 sierpnia 2019, 22:15

Wydatki Niemiec w 2018 roku 37,54 mld euro. a Polski 41,144 mld zł. Śmiesznie troszkę.

Marek1
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:44

Kolejny raz p. Premier nie ma pojecia o czym mówi - przy niemieckim PKB dla Polski zdecydowanie lepiej/bezpieczniej będzie, gdy Berlin pozostanie przy swoim 1,3%. Nie wiem jak wy, ale ja zdecydowanie jestem spokojniejszy jak czytam/słyszę, ze Bundeswehra jest słaba i niedofinansowana. Uprzedzając tezy o mojej ewentualnej germanofobii - wcale nie postrzegam obecnej RFN w kategoriach III Rzeszy.

Tak myślę
piątek, 23 sierpnia 2019, 18:20

"wcale nie postrzegam obecnej RFN w kategoriach III Rzeszy." To jest już IV Rzesza. Niemcy wyciągnęli wnioski z historii i już nie atakują krajów/narodów wojskiem, a gospodarczo, podstępem, tworząc taki sztuczny twór jak UNIA EUROPEJSKA w której chcą być hegemonem.

Lis
czwartek, 22 sierpnia 2019, 17:14

Po pierwsze wiem, że nie popełnianiem do zatoki perskiej bo nie mamy czym. Po drugie to może i wydajemy 2% ale często w tak głupi sposób, że krew zalew.

Pawel
czwartek, 22 sierpnia 2019, 17:14

czy aby napewno w interesie narodu polskiego jest aby Niemcy byly silne??Taki komunikat mozna wyslac np za namowa lobbystow np z Rayethona. Raczej lepiej zeby sie zajal gospodarka polski i obnizeniem ZUS dla pracownikow malych i srednich polskich firm

iras
czwartek, 22 sierpnia 2019, 16:50

Za takie słowa powinno się żądać dymisji. W interesie Polski nigdy nie było i nie będzie istnienie silnej niemieckiej armii.

taka prawda
czwartek, 22 sierpnia 2019, 16:37

- Rząd PiSu tak rozbudowuje polską armię ,że według wysoko notowanego instytutu GlobalFirepower (GFP) nasza armia spadła z 19 miejsca na 24 na świecie pod względem potencjału a to wszystko w ciągu czterech ostatnich lat . Wnioski wyciągnijcie sami wyprzedził nas Wietnam i Pakistan , obydwa państwa wydają mniej na MON niż Polska .Pytanie na co idą pieniądze w MON bo raczej nie na sprzęt .

łuna
piątek, 23 sierpnia 2019, 01:45

GlobalFirepower, choć uznany, nie jest do końca precyzyjny, a jego dane są bardzo szacunkowe i odzwierciedlają tylko z grubsza siłę armii poszczególnych państw. Dam przykład. Śledzę wnikliwie GFP od kryzysu na Ukrainie, a więc 5 lat. W tym czasie pewne wartości dotyczące Polski nie uległy zmianie chociaż w rzeczywistości się zmieniły. Np. długość dróg od 5 lat pozostaje taka sama 423 tys km, podczas gdy co roku oddajemy nowe odcinki dróg. Budżet obronny - bez zmian /5 lat/ podczas gdy wzrósł z 9 do 11 mld usd, liczba lotnisk - bz - a przybyło. Nie uwzględniono równierz ilości żołnierzy rezerwy - teraz wykazują 0, a 2 lata temu wykazywali sporą ilość. Liczba czołgów - to samo - od czapy. Wynika z tego, że nie wszystkie dane są aktualizowane i wystarczająco rzetelne. Nie należy więc traktować GFP, pomimo znacznej wartości poznawczej - jak wyrocznię, a jedynie jako dane przybliżone.

Marek1
sobota, 24 sierpnia 2019, 12:06

Zgadza się GFB to taki wskaźnik dla "ubogich(wiedzą)", a nie miarodajne dane. Dlatego lepiej czytać opracowania np. SIPRI lub Jane"s. Ale nie trzeba nic czytać, by śledząc w ciągu ost. lat "modernizację" PSZ stwierdzić pogłębiający się upadek zdolności bojowych WP prawie w KAŻDEJ dziedzinie.

Rzyt
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:51

HAHA będzie Niemców pouczać haha. Oby było prawda, że naszych na persow nie wyslecie

Taka prawda !
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:13

Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Macron negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

Łużyce
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:12

1/3 interesów gospodarczych robimy z Niemcami. Czy tak się funkcjonuje z wrogiem , czy przyjacielem? Twoje poglądy na rolę Niemiec zweryfikowało ostatnio "obrażenie" się min. Maciarewicza na części zamienne i remonty Leopardów na zasadzie dotychczasowych umów z Niemcami. Po dwóch latach patriotycznego focha, musieliśmy niestety podpisać umowę z Niemcami z ceną za wznowienie o około 20 % pierwotnej ceny części. Niestety Twój post świadczy o tym , że Polak może być głupi przed i po szkodzie.

Pawel
piątek, 23 sierpnia 2019, 13:17

Myslisz ze interes idzie w parze z byciem przyjacielem? Niestey ale polityka jest jak zycie czyli jedna wielka gra.

Zbycho
czwartek, 22 sierpnia 2019, 19:07

Popieram w 100%.

zeus89
czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:07

Nie wierzę. Przecież od początku USA mówiła, że nie przeznaczy więcej żołnierzy do Europy i możliwa jest tylko relokacja do Polski. Obudzili się teraz?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama