Jak odwołać Paradę Zwycięstwa i na tym zyskać? [ANALIZA]

20 kwietnia 2020, 16:58
Putin odprawa 17 kwiecień
Prezydent Władimir Putin osobiście dowodzi zwalczaniem epidemii w Federacji Rosyjskiej. Fot. kremlin.ru

Większość Rosjan wcale nie uważa, że Władimir Putin musiał odwołać Paradę Zwycięstwa z powodu koronawirusa. Zostali oni bowiem przekonani, że Prezydent Rosji zgodził się odwołać Paradę – chociaż wcale nie musiał. I wbrew pozorom jest to bardzo duża różnica.

Aparat propagandowy Kremla zrobił wszystko, by epidemia koronawirusa w Rosji nie zaszkodziła wizerunkowi Władimira Putina. Było to bardzo trudne zadanie, ponieważ pomimo sygnałów od służb medycznych i dziennikarzy (w tym z Defence24.pl) rosyjskie władze centralne długo lekceważyły tą chorobę. Z tego powodum nie podjęto na czas skutecznych kroków ograniczających liczbę zachorowań.

Przykład dawali sami politycy, którzy zachowywali się tak, jakby COVID-19 nie mógł ich zarazić. W sposób bezmyślny organizowali grupowe spotkania i imprezy masowe, blokowali informację o rzeczywistym rozmiarze choroby (np. opóźniając informacje o zachorowaniach, ograniczając liczbę testów i ukrywając ich wyniki). Dawali też zły przykład, nie nosząc środków ochrony indywidualnej. Ponadto, politycy i generałowie pogardliwie odnosili się ludzi w maseczkach i rękawiczkach, co podwładnym nie pozostawiało wyboru i zmuszało do podobnego zachowania.

image
Wiceminister Minoborony generał Junus-biek Jewkurow podczas wizytacji poligonu Mulino w obwodzie Niżnonowogrodzkim 14 kwietnia br. występował bez maseczki. A więc jego podwładni również. Fot. mil.ru

Dobitnym przykładem takiej nonszalancji połączonej z brakiem rozsądku były działania rosyjskiego ministerstwa obrony (Minoborony) związane z obchodami 75 rocznicy zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. I kiedy w całej Europy ludzie zaczęli być izolowani w domach, rządy zamykały szkoły, miejsca użyteczności publicznej, odwoływano imprezy kulturalne i sportowe, to w Rosji rozpoczął się exodus kilkusetosobowych grup żołnierzy. Już w marcu br. zaczęli oni być przerzucani na kilkusetkilometrowe odległości i zbierani w miastach garnizonowych, by tam przygotowywać się do Parad Zwycięstwa zaplanowanych zgodnie z tradycją na 9 maja.

image
Przejazd wyrzutni systemu „Iskander-M” w asyście milicyjnej przez Woroneż do zgrupowania przygotowywanego na Paradę Zwycięstwa. Fot. mil.ru

Nie rezygnowano też z organizowania całego szeregu imprez towarzyszących, które polegały m.in. na spotkaniach młodzieży z kombatantami w ich domach, przeprowadzaniu pokazów sprzętu wojskowego dla mieszkańców miast, wystaw, konkursów, koncertów a nawet mini-defilad dla tych weteranów, którzy z powodu stanu zdrowia nie mogliby się udać na uroczystości centralne. Wszystko zmieniło się 31 marca br., gdy lekarz Denis Procenko otrzymał dodatni wynik testu na koronawirusa. I nikt by się tym nie przejął, gdyby tydzień wcześniej to właśnie nie on witał się bez żadnych zabezpieczeń z prezydentem Putinem, podczas jego „gospodarskiej wizyty” w specjalistycznym szpitalem w podmoskiewskiej wiosce Komunarka.

Zmiana postawy i zmiana polityki propagandowej

Choroba Procenki uświadomiła wszystkim, że Putin przez swoją nonszalancję znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. To poczucie zagrożenia pogłębił jeszcze przypadek premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, który „pomimo posiadanej władzy” z powodu koronawirusa musiał zostać skierowany 6 kwietnia br. na oddział intensywnej terapii. W Rosji zadziałano natychmiastowo. Przede wszystkim błyskawicznie odseparowano Władimira Putina, który zaczął rządzić korzystając z telekonferencji i praktycznie przestał opuszczać budynki Kremla.

Do akcji ruszyła też cała machina propagandowa, której głównym celem stało się tuszowanie wcześniejszych błędów, ukrywanie nieprzygotowania rosyjskiego systemu zdrowotnego na tego rozmiaru epidemię oraz pokazanie, że przyszłe zwycięstwo nad koronawirusem to wynik tylko dużego zaangażowania Władimira Putina i rosyjskiego rządu. Od tego momentu zaczęły się codzienne wystąpienia rosyjskiego prezydenta w mediach lub relacje z odpraw, na których Putin z zatroskaniem wysłuchiwał raportów o rozmiarach epidemii i wydawał polecenia.

image
Odprawa zorganizowana w „starym” stylu przez rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu w dniu 7 kwietnia br. Fot. mil.ru

Nastąpiło więc całkowite odwrócenie sytuacji. Ludzie władzy, którzy wcześniej lekceważyli jakiekolwiek działania ograniczające możliwość zarażenia uznając je za oznakę słabości nagle zaczęli nawoływać do samoseparacji, korzystania ze środków ochrony osobistej do podporządkowania się nowym reżimom. Systemowo ucina się też jakąkolwiek krytykę dotychczasowych działań, które wcześniej polegały głównie na odseparowaniu Rosji od krajów sąsiednich (zaczynając od Chin i Mongolii). Trudno jednak było znaleźć informacje o separowaniu rosyjskich miast i regionów lub o ograniczaniu ruchu wewnętrznego pomimo, że pierwsze rosyjskie przypadki COVID-19 wykryto już w styczniu br.

image
Odprawa zorganizowana w pełnym trybie „telekonferencji” przez rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu w dniu 17 kwietnia br. Fot. mil.ru

To właśnie dlatego rosyjska propaganda zaczęła tak odwracać sytuację, by za początek epidemii w Rosji uznano dopiero połowę marca - a więc moment, kiedy na polecenie Władimira Putina teoretyczne zaczęto ograniczać liczbę zgromadzeń, pracę ośrodków kulturalnych i niektórych szkół (16 marzec) oraz przygotowano plan minimalizowania skutków epidemii dla przemysłu (17 marzec). Ucina się natomiast jakąkolwiek dyskusję na temat tego, dlaczego takie działania zostały podjęte tak późno i „delikatnie” – szczególnie w sytuacji, gdy już wiedziano z Włoch i Hiszpanii, co może przynieść nonszalancja i lekceważenie zagrożenia.

Do tej „nakierowanej cenzur”y celu wykorzystano już istniejące agencje i aparat nadzoru (przede wszystkim Roskomnadzor – Federalna służba do nadzoru w sferze łączności, informacyjnych technologii i masowej komunikacji), jak również nowy twór jakim jest Centrum Informacyjne do monitoringu sytuacji w związku z pandemią. Oficjalnym zadaniem tego centrum było przekazywania na bieżąco danych odnośnie sytuacji epidemicznej, jednak wykorzystywano go również do przeciwdziałania rozpowszechnianiu informacji wywołujących panikę i pogarszających nastroje. Przypadki blokowania danych dotyczących koronawirusa w mediach społecznościowych przez Roskomnadzor zauważono zresztą już na początku marca br., co oznacza, że rosyjskie władze wiedziały o zbliżających się masowych zachorowaniach już w lutym br.

Dużym problemem propagandowym okazała się Parada Zwycięstwa, którą w Rosji konsekwentnie przygotowywano, pomimo ostrzeżeń o niebezpieczeństwie grupowych zarażeń zarówno wśród uczestników, jak i widzów. Co gorsza władze wojskowe odgrażały się wcześniej buńczucznie, że koronawirus na pewno nie może przeszkodzić tak ważnym uroczystościom, starając się jakby udowodnić, że rosyjskiej armii wirus nic nie może zrobić. Jak się jednak okazało sytuacja epidemiczna w Rosji zaczęła się powoli wymykać spod propagandowej kontroli.

 

image
Wiceminister Minoborony generał Junus-biek Jewkurow podczas wizytacji jednostek wojskowych w Obwodzie Riazańskim 16 kwietnia br. występował bez maseczki. A więc jego podwładni również. Fot. mil.ru

Rosyjska propaganda i na to jednak znalazła sposób. Najpierw zaczęto eliminować wszelkie newsy na temat przygotowań do Parady Zwycięstwa. Nie było więc już informacji o nowościach, które mają być zaprezentowane, o zaproszonych gościach, którzy pojawią się na Placu Czerwonym oraz raportów o przygotowaniach poszczególnych pododdziałów. Ostatnim newsem na temat centralnej uroczystości była informacja o przeprowadzonej 6 kwietnia br. w miejscowości Ałabino pod Moskwą pierwszej wspólnej próby komponentu naziemnego oraz powietrznego. Jeszcze 8 kwietnia br. władze rosyjskie zaprzeczały, by uroczystości z okazji 75. rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej miały zostać przełożone na późniejszy termin, skrócone lub nawet anulowane.

Z drugiej strony zaczęto przygotowywać tło pod wycofanie się z tej imprezy. Pojawiły się więc pierwsze przekazy niższych rangą polityków, że Parada Zwycięstwa: owszem się odbędzie. ale „przy dobrej sytuacji z pandemią”. Przykładem może być komunikat rzecznika prasowego prezydenta Putina – Dmitrija Pieskowa z 6 kwietnia br., który informując o braku zmian w planach organizacji Parady Zwycięstwa w Moskwie w związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa zastrzegł jednocześnie, że sytuacja jest cały czas monitorowana i Kreml ma rozważyć wszelkie możliwości. Później ten sam Pieskow poszedł jeszcze dalej wskazując, że defilada na Placu Czerwonym się odbędzie, ale być może nie 9 maja, ale później.

image
Zastępca szefa wojsk obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej rosyjskich sił zbrojnych generał dywizji Siergiej Kikot, tuż po przylocie do Włoch z grupą rosyjskich specjalistów 27 marca br. - bez maseczce. Fot. mil.ru

Pozostał jednak problem, jak się z tego wszystkiego wycofać z twarzą. Wykorzystano w tym celu kombatantów, którzy mieli się zwrócić do Władimira Putina o przełożenie Parady Zwycięstwa. W rzeczywistości pod listem podpisali się nie weterani II wojny światowej, ale proputinowscy politycy: przewodniczący Komisji Obrony Dumy a zarazem prezydent rosyjskiego Stowarzyszenia Bohaterów Władimir Szamanow, przewodniczący ogólnorosyjskiej, publicznej organizacji weteranów (emerytów) wojny, pracy i sił zbrojnych Władimir Epifanow oraz szef ogólnorosyjskiej, publicznej organizacji weteranów sił zbrojnych Wiktor Jermakow. Przypomnijmy, że tym samym politykom nie przeszkadzały wcześniej wizyty w domach kombatantów żołnierzy i młodzieży, jak również zapraszanie wiekowych już ludzi na uroczystości okolicznościowe.

Teraz „organizacje weteranów” zwróciły się do Putina „o podjęcie trudnej, ale, naszym zdaniem, uczciwej decyzji, by przenieść wojskową paradę na inną datę, kiedy zgodnie z sytuacją epidemiologiczną parada nie będzie zagrożeniem, ale naprawdę triumfem pokoju i bezpieczeństwa dla wszystkich jej uczestników”. I rosyjski prezydent się oczywiście na taką prośbę zgodził, przesuwając termin Parady Zwycięstwa na później. Odsunięty w czasie został również przemarsz „Nieśmiertelnego pułku” a więc akcja społeczna polegająca na przejściu mieszkańców ulicami swoich miast ze zdjęciami członków rodzin walczących w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. 

Prezydent Putin powiadomił o swojej decyzji 16 kwietnia br. na spotkaniu z członkami Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (oczywiście zorganizowanej w formie telekonferencji) stwierdzając przy tym, że nie ma prawa do rozpoczęcia przygotowań do parady i innych masowych wydarzeń przez ryzyko związane z epidemią.

„Aby przygotować paradę 9 maja, jej przygotowanie powinno rozpocząć się teraz, właśnie teraz. Ale ryzyko związane z epidemią, której szczyt nie został przekroczony, jest nadal bardzo wysokie. A to nie daje mi prawa do rozpoczęcia przygotowań do parady i innych masowych wydarzeń teraz. Polecam Ministrowi Obrony, szefom organów ścigania i władzom na wszystkich szczeblach, aby zmienili harmonogram i odłożyli przygotowania do defilady wojskowej na Placu Czerwonym, do defilad w regionach, aby odroczyć wszystkie masowe wydarzenia publiczne, które miały oznaczać 75 Wielkie zwycięstwo ”.

Władimir Putin - Prezydent Federacji Rosyjskiej

Wbrew pozorom zaskoczenie w Rosji było duże ponieważ jeszcze tego samego dnia resort obrony poinformował o próbach do Parady Zwycięstwa pododdziałów i sprzętu Flotylli Kaspijskiej, w których wzięły udział kolumny zmechanizowane z takimi pojazdami jak: BTR-82A, Ural-4320 „Broniekapsuła”, GAZ-2330 „Tigr”, Ural-63095 „Tajfun” oraz wyrzutnie rakietowe S-300, „Bał” i BM-21 „Grad”.

Krajobraz po bitwie

Wizerunkowo sprawa została więc załatwiona przez propagandę, ale nadal pozostało posprzątanie tego, co już zepsuto. Oczywiście Władimir Putin odwołując Parady Zwycięstwa tłumaczył, że robi tak, ponieważ nie może dopuścić do rozpoczęcia ich przygotowania. Problem polega na tym, że te przygotowania już się rozpoczęły, a nawet w niektórych etapach już zakończyły. W trakcie trwania epidemii Rosjanie już dokonali bowiem przegrupowania większości żołnierzy oraz sprzętu i to w całej Federacji Rosyjskiej.

Teraz do swoich garnizonów trzeba było rozesłać z powrotem z dużych miast tysiące żołnierzy i setki sztuk sprzętu wojskowego, co przy założonej ogólnonarodowej samoizolacji może być przedsięwzięciem bardzo karkołomnym. Najgorzej będzie z kilkunastotysięcznym zgrupowaniem wojska utworzonym w podmoskiewskim Ałabino. Stworzono go dla potrzeb centralnej Parady Zwycięstwa w Moskwie wiedząc, że to stolica będzie centrum epidemii COVID-19. Teraz z tego centrum zarazy trzeba będzie rozesłać po całej Rosji setki żołnierzy, angażując w to transport lotniczy, kolejowy i samochodowy. Przykładem, na czym mogą polegać takie logistyczne problemy, może być ponad pięciusetosobowa grupa żołnierzy piechoty morskiej z Bałtijska („Czarnych beretów”), która najpierw została przerzucona drogą lotnicza do Moskwy, a teraz będzie musiała wrócić do Obwodu Kaliningradzkiego.

Z Moskwy będzie też musiała wyjechać duża ilość sprzętu wojskowego, którą w całości już zdążono przerzucić – często na bardzo duże odległości. Oczywiście były wśród nich stosunkowo łatwe do transportu lekko opancerzone pojazdy „Tajfun” i „Tigr”, ale do podmoskiewskich jednostek wojskowych przebazowano już również ciężkie czołgi, bojowe wozy piechoty i trudne do przegrupowania systemy rakietowe „Bastion, „Iskander-M”, S-400 „Triumpf” oraz strategiczne wyrzutnie rakiet balistycznych „Jars”.

Lepiej późno niż wcale

Sposób, w jaki próbuje się teraz tłumaczyć przesunięcie daty Parady Zwycięstwa pomimo wcześniejszych przygotowań i buńczucznych deklaracji może oczywiście wywoływać uśmiech zażenowania. Jednak już sama decyzja Władimira Putina powinna wzbudzać szacunek. Ostatecznie postawił on bowiem nad swoimi celami politycznymi dobro obywateli oraz … służby zdrowia, która później musiałaby walczyć z negatywnymi skutkami masowych wydarzeń z 9 maja.

Tylko częściową prawdą jest to, że Putin został w jakiś sposób został przyparty do muru wynikami testów, które w ciągu tylko 10 dni wykazały pięciokrotny wzrost liczby wykrytych przypadków zakażeniem koronawirusa. Kiedy bowiem 7 kwietnia br. rzecznik prasowy Kremla zaprzeczał by termin Parady Zwycięstwa został przesunięty to na specjalnej stronie - стопкоронавирус.рф - informowano, że na ogólną liczbę 7497 wykrytych zachorowań, na ostatnią dobę przypadają aż 1154 wykryte przypadki a liczba zmarłych na koronawirusa to 58 osób. Po odwołaniu tegorocznej, majowej Parady Zwycięstwa 19 kwietnia takich zachorowań było już pięciokrotnie więcej bo 36793, zmarły 313 osoby, a w ciągu doby wykryto 4795 nowych przypadków COVID-19.

image
Rozbudowa wojskowego szpitala na Kamczatce odbywa się zgodnie z wytycznymi Prezydenta Putina. Fot. mil.ru

Pomimo tych wyników Putin mógł jednak przeprowadzić Paradę Zwycięstwa ograniczając ją np. do przejazdu kolumny pojazdów i defilady lotniczej lub nawet odseparowując wszystkich żołnierzy biorących udział w defiladzie na kilkutygodniowej kwarantannie (dzięki temu miałby pewność, że wszyscy są zdrowi). Mógł, ale tego nie zrobił. Liczy się też sposób, w jaki teraz zaczął walkę z epidemią przejmując nad tymi działaniami nie tylko medialną kontrolę, ale również odpowiedzialność.

Co więcej, przesuwając Paradę Zwycięstwa z 9 maja Rosjanie wcale nie zapomnieli o weteranach. Zmieniono jedynie sposób działania w odniesieniu do starszych ludzi, zgodnie z przesłaniem Putina „Każda rodzina będzie pamiętać i szanować swoich bohaterów tego dnia. Zrobimy wszystko, aby weterani poczuli naszą troskę i wdzięczność, wykorzystali wszystkie nasze możliwości”. Ten nowy sposób widać szczególnie w przypadku mini-parad.

image
Mini-parada zorganizowana w mieście Tawda 18 marca br. dla niepełnosprawnego weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Fot. mil.ru

Kiedy 18 marca br. Rosjanie organizowali specjalną defiladę dla weterana Wielkiej Wojny Siemiona Blaginina w mieście Tawda to małe pododdziały defilowały przed kombatantem, który w otoczeniu sąsiadów i rodziny został wyprowadzony przed dom bez żadnych środków ochrony. Co więcej poczty do tej mini-parady wystawiały jednostki z różnych miejsc i instytucji: kompania gwardii honorowej i połączona orkiestra wojskowa Centralnego Okręgu Wojskowego, młodzieżowa organizacja paramiltarna Junarmia oraz pododdział Głównego Dowództwa Federalnej Służby Penitencjarnej w obwodzie Swierdłowskim.

image
Mini-parada zorganizowana online 17 kwietnia br. dla rosyjskiego weterana w Jekaterynburgu. Fot. mil.ru

Miesiąc później, 17 kwietnia br. taką samą mini-paradę zorganizowano dla weterana artylerzysty Michaiła Czechowa na dziedzińcu jego domu w Jekaterynburgu. Kombatant obserwował już jednak uroczystość z balkonu w asyście pojedynczego żołnierza. Defilada odbywała się dodatkowo nie na miejscu ale online, dzięki rozstawionemu na dworze przewoźnemu telebimowi. W komunikacie resortu obrony opisującym to zdarzenie wyraźnie dodatkowo zaznaczono, że wszyscy uczestnicy ceremonii byli w maseczkach (w tym żołnierze z kompanii honorowej pokazywani na ekranie).

image
W czasie mini-parady zorganizowanej online 17 kwietnia br. w Jekaterynburgu, rosyjski weteran obserwował uroczystość z balkonu w asyście pojedynczego żołnierza, który był w maseczce. Fot. mil.ru

Swoistą metamorfozę, choć z bólami, przeszła też generalicja. Dobitnym przykładem jej wcześniejszego, lekceważącego podejścia do koronawirusa był rosyjski generał Siergiej Kikot, który po wylądowaniu samolotów z pomocą we Włoszech podszedł do stojących w maseczkach, zaskoczonych Włochów bez żadnych środków ochronnych. Dziesięć dni później udzielając wywiadu na jego twarzy znalazła się już maska – i wcale nie wojskowa.

image
Zastępca szefa wojsk obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej rosyjskich sił zbrojnych generał dywizji Siergiej Kikot, kierujący grupą rosyjskich specjalistów wojskowych we Włoszech 7 kwietnia br. już w maseczce. Fot. mil.ru

W Rosji zaczęto już bowiem wprowadzać w armii „zmilitaryzowane” środki indywidualnej ochrony. Wprowadzają je zresztą nie tylko Rosjanie, ale również Serbowie. Przykładowo serbscy żołnierze współpracując z udzielającymi im pomocy rosyjskimi specjalistami od zwalczania epidemii pojawili się w maseczkach maskujących – dodatkowo ozdobionych symbolem jednostki.

image
„Militarna” maseczka u serbskiego żołnierza współpracującego z rosyjską grupą medyczną wysłaną przez Rosję z pomocą do Serbii. Fot. mil.ru

Maseczki z kamuflażem zaczęli również nosić rosyjscy żołnierze stacjonujący w kontrolowanej przez Rosję części Mołdawii. I być może właśnie to rozwiązanie może przekonać generalicję w Rosji do noszenia środków ochrony osobistej.

image
Maseczka z kamuflażem u rosyjskich żołnierzy w Naddniestrzu. Fot. mil.ru
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 119
Reklama
Rzyt
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 14:27

Jak odwołać modernizacje zwyciestwa i zyskać na tym poparcie popisowców

AWU
sobota, 25 kwietnia 2020, 13:25

Mamy już post scriptum do powyższego artykułu. Putin brał pod uwagę przeniesienie parady na rocznicę tej pierwszej 27.06.1945 lub na rocznicę zakończenia 2 w.ś. która przypada 02.09. Czerwiec raczej niemożliwy jako że wg najnowszych danych centralnego laboratorium w Moskwie może być nośnikami wirusa już nawet 10% ludności, ale wczoraj podpisał dekret ustanawiający dzień TRZECIEGO września oficjalnym świętem z okazji zakończenia wojny. Z jednej strony chęć aby nie celebrować z krajami demokratycznymi (aczkolwiek obchody na zachodzie ograniczają się głownie do składania wieńców) z drugiej najprawdopodobniej chęć zdewaluowania Dnia Pamięci Ofiar Biesłanu przypadającego właśnie 03.09. Operacja w Biesłanie podręcznikowym przykładem nieudolności rosyjskich sił specjalnych, tradycyjnego braku poszanowania dla życia własnych obywateli z dziećmi włącznie, oraz wszechobecnego bardaku będącego częścią narodowej tradycji i mentalności państwa moskiewskiego. Decyzja o ustanowieniu nowego święta właśnie w tym dniu krytykowana szeroko przez rodziny ofiar tragedii, a dziennikarz jednego z ostatnich niezależnych dzienników w Rosji "Wiedamosti" zasugerował aby obchody przełożyć na 27.10 czyli rocznicę ewakuowania z Moskwy władz centralnych do Kujbyszewa w 1941r.

Wania
piątek, 24 kwietnia 2020, 02:02

Na 17 września powinni przesunąć paradę. Z zapisków oficerów armii czerwonej, którzy wkroczyli na tereny Polski wynika, że Polska to dziki kraj bo.... na dworcach kolejowych nie było wszobijek. I chleb nie był na kartki. Gdy zszabrowali polskie mieszkania Rosjanki chodziły na bale w polskich sukniach balowych którymi okazały sie koszule nocne. Rosja to kraj umysłu, co jak widadać po artykule nadal jest aktualne. Propaganda tam rządzi, a absurd goni absurd. Przed wojną w czasie głodu na Ukrainie eksportowali zboże, teraz w czasie pandemii przygotowywali parady i sprzedawali sprzęt medyczny do USA. Wszyscy Rosjanie na tym forum mam nadzieję, że widzą tę rosyjską beznadzieję.

HeHe
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:10

Wtedy nie było ROSJI tylko Rosyjska Federacyjna Republika Radziecka wchodząca w skład ZWIĄZKU SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK RADZIECKICH tak jak inne republiki. Głód o którym mowa panował w latach 1932 oraz 1933 nie tylko w ówczesnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej ale także w Rosyjskiej Federacyjnej Republice Radzieckiej i np. w Kazachskiej Republice Radzieckiej i wynikał z manii Josifa Dżugaszwili "Stalina", bezwzględnego dyktatora ZSRR, na punkcie przymusowej kolektywizacji rolnictwa, idei porzuconej przez Włodzimierza Uljanowa "Lenina". Ogólna ilość ofiar tego głodu osiągnęła ok. 10 milionów ludzi z czego ok. 4 milionów na Ukraińskiej SRR. PANIE - przestań Pan bredzić wyprowadzając znak równości pomiędzy ZSRR a współczesną Rosją BO GO NIE MA. Jeżeli ruscy, jak Pan pisze "powinni przełożyć paradę na 17 września" to tak samo na ten dzień paradę powinni przełożyć UKRAIŃCY, BIAŁORUSINI CZY KAZACHOWIE. W tych wszystkich krajach 9 maja są także parady zwycięstwa.

Wania
piątek, 15 maja 2020, 23:23

Negujesz ostatnią poprawkę Putina do konstytucji, której głosowanie ma być formalnoscią? Poprawka oprócz wydłużenia dożywotnio władzy Putina ma podkreślać, że Rosja jest kontynuacją ZSRR. I tyle z twoich rewelacji zostało.

zyg
piątek, 24 kwietnia 2020, 17:57

Nie łżyj, "wszystko wina Stalina co był Gruzinem" ... stara śpiewka, ale Niemcy jakoś nie usprawiedliwiają swych zbrodni (na małą skalę w porównaniu z Rosją sowiecką) "bo Hitler był Austriakiem". Pierwsza klęska głodu jeszcze za Lenina m.in. na Powołżu , Amerykanie wysyłali pomoc w ramach Misji Hoovera, 300 wysłanych Amerykanów nadzorowało pracę 120 tysięcy zatrudnionych Rosjan którzy żywili do 10.5 miliona ludzi dziennie. Skończyło się w 1923r w momencie gdy wyszło na jaw że komuniści sprzedają zboże za granicą w celu finansowania zakupów broni.

AWU
środa, 22 kwietnia 2020, 15:52

Generalnie należy wyjść z założenia "nie nasz cyrk nie nasze małpy", a obchody 9 maja w Moskwie sprowadzają się do propagandowego cyrku, połączenia szowinistycznego festiwalu z baletem mongolskim w wykonaniu gwardii kremlowskiej. Festiwal promujący kłamstwo i obłudę, gdyż obłudą jest wykorzystywanie weteranów do celów uwiarygodniania kultu Putina podczas gdy rosyjskie agencje rządowe (MON oraz CAW podległy temuż MON) nie mogą nawet ustalić liczby poległych wojskowych i różnią się w swych kalkulacjach o 5 MILIONÓW (MON 9 milionów a CAW 14 milionów), miejsca pochówku na terenie b. ZSSR w większości nieznane a ponad 90% w grobach bezimiennych. Pisząc o rosyjskich przygotowaniach do parady światowe agencje przytoczyły przykład Pskowa gdzie wbrew protestom mieszkańców WOJSKOWA agencja mieszkaniowa buduje bloki na terenie gdzie może być pochowanych nawet do 10 tysięcy żołnierzy sowieckich. Identyfikacji szczątków nie pomaga fakt że od 1942r zaprzestano wydawania rosyjskiej wersji nieśmiertelników (bakielitowa tubka w niej kartka z danymi). Nie chodziło o ukrycie rozmiarów strat, Stalin lubił wysokie straty gdyż wg niego dowodem że "chcą się bić" (straty były kryterium klasyfikowania oddziałów jako "gwardyjskie"). Chodziło o to aby oficjalne indywidualne powiadomienia o śmierci nie docierały masowo do rosyjskich miast i wiosek w obawie że ich ilość może podkopać morale, po prostu było normą że pewnego dnia listy z frontu przestały przychodzić a rodzina pozostawiona w niepewności i z nadzieją. Stąd jeszcze przed zaprzestaniem wydawania nieśmiertelników te zebrane z poległych NKWD niszczyło. Jest jak najbardziej uzasadnione że Rosjanie obchodzą "dzień pobiedy" 09 maja gdyż to ich zwycięstwo mające diametralnie inne znaczenie niż dla cywilizowanego świata. Niemcy podpisali akt kapitulacji 07 maja wkrótce po 02:00 rano. Wg postanowień ostateczne zakończenie działań wojennych wyznaczono na godz 23:59 08 maja, był to również ostateczny termin do którego jednostki niemieckie walczące przeciwko Rosjanom mogły poddawać się wojskom alianckim. Wyjaśnia to wydarzenia które miały miejsce 08 maja w Czechach gdzie skuteczne powstrzymanie sił sowieckich przez Niemców i dojście głównych oddziałów Grupy Armii Schoernera do linii amerykańskich jest obok nieco wcześniejszych walk 12 Armii i niedobitków 9 Armii pod Berlinem (przebicie się z lasu Halbe do Łaby w Tangermunde) podręcznikowym przykładem doskonałości taktyk osłony odwrotu wojsk niemieckich wobec druzgoczącej przewagi liczebnej Sowietów. Zwłaszcza w przypadku Tangermunde historycy (A. Beevor, N. Davies) podkreślają że nie tylko 25 tys żołnierzom udało się wyrwać z lasu Halbe ale fakt że zdołali uratować ze sobą ponad 7 tysięcy ludności cywilnej głownie starców kobiet i dzieci oraz kobiecego personelu sanitarnego/pomocniczego. Fakt ten podkreślił we swych wspomnieniach ówczesny młody żołnierz 12 Armii "generała młodziaka" gen Wencka. Już 01 maja 12 Armia gotowa była złożyć broń przed oddziałami amerykańskiej 9 Armii. Gen Wenck (najmłodszy gen WH) zwrócił się do żołnierzy z apelem: "Proszę was o pójście ze mną do ostatniego ataku, już nie dla Fuehrera, nie dla Reichu lecz w celu uratowania naszych braci i sióstr" wkrótce po tym sztab 12 Armii wysłał do otoczonej armii gen Busse krótką wiadomość "Wir kommen". Nazwisko żołnierza wspominającego te wydarzenia: Hans Dietrich Genscher. Niezwykle edukacyjne są dostępne w sieci godziny nagrań filmowych kręconych w tych dniach na żywo przez amerykańskich operatorów filmowych przy zniszczonym moście w Tangermunde a zwłaszcza w okolicach Pilzna. Detale wyposażenia uzbrojenia i umundurowania wojsk niemieckich (w tym popularne we wczesnym Perelu ciężarówki na Holzgas), czy ostatnia defilada i kapitulacja 512 Schwere Panzerjäger Battalion Otto Cariusa w okolicach Paderborn. Natomiast co do polskiej perspektywy tych dni, byłem wczoraj bardzo mile zaskoczony że przynajmniej niektóre polskie media pamiętały o rocznicy zwycięstwa które było chyba największym zwycięstwem Wojska Polskiego podczas II w.ś. a mianowicie wyzwolenie Bolonii. Największym w znaczeniu że w operacji brał największy związek taktyczny WP po 1939r czyli II Korpus, polscy sztabowcy współtworzyli plany na szczeblu strategicznym a na szczeblu taktycznym plan opracowany w 100% przez polskie dowództwo. Gen Szyszko - Bohuszowi który faktycznie dowodził operacją podporządkowano również kilka jednostek alianckich w tym elitarną brytyjską 7 BPanc "Szczurów Pustyni", jednostki Gwardii Królewskiej jak 14/20 pułk huzarów i zmot brygadę Gurków oraz włoską Brygadę "Maiella" (pod rozkazami II KP już od Ankony) i szwadron brytyjskiego 20 pułku ułanów. N.b. korpus dysponował również swoim własnym lotnictwem: Polski 663 Dywizjon Artylerii którego pilotami byli oficerowie artylerii przeszkoleni w pilotażu w Pretorii RPA, oraz brytyjskim 651 Dywizjonem AOP. Mało znany fakt zarówno pułk Queen's Royal Hussars jak i dywizjony 651 i 654 "Maid of Warsaw" RAF na lewym rękawie No 2 Service Dress (wyjściowy) noszą oznakę syrenki warszawskiej II KP prawo nadane rozkazem Naczelnego Wodza WP. Wg założeń miasto miało być zajęte przez oddziały amerykańskie które wyszły do natarcia z o wiele bliższej odległości bezp na południe miasta. Jednak na wskutek doskonale przeprowadzenia natarcia Polacy nacierający ze wsch i płd wsch dotarli do miasta wcześniej o 06:12 rano żołnierze 9 batalionu Strzelców Karpackich zawiesili polskie i włoskie flagi na ratuszu i wieżach Torre Assinelli będących symbolem miasta. Pierwsze oddziały amerykańskiej 5 Armii dotarły do miasta o godz 0800. Bitwa o Bolonię jest podręcznikowym przykładem doskonałego planowania oraz taktyki a zwłaszcza logistyki z systemem ewakuacji medycznej i organizacji szpitali polowych włącznie.O doskonałości wyszkolenia żołnierza polskiego walczącego przeciw elitarnym spadochroniarzom 1 Korpusu Spadochronowego czy 23 DPanc (która jako 23 DP walczyła na Pomorzu i Mazowszu w 1939r a następnie pod Mińskiem Smoleńskiem i Moskwą) świadczą stosunkowo niskie straty podczas 12-to dniowej operacji: 249 zabitych (w tym 34 podczas omyłkowego zbombardowania przez własne lotnictwo) 12 zaginionych i 1219 rannych. Straty niemieckie podawane są zwykle jedynie całościowo dla operacji jednak wg zródeł włoskich na cmentarzach wojennych w miejscowościach na osi polskiego natarcia pochowanych jest 1427 żołnierzy niemieckich, jednak w tej liczbie również ofiary lotnictwa. Największe polskie zwycięstwo a jakże gorzkie, gdyż dokonane już gdy postanowienia konferencji jałtańskiej były znane. Gen Anders poważnie brał pod uwagę wycofanie korpusu z boju, jednak poczucie obowiązku żołnierskiego, chęci zemsty na Niemcach do których nienawiść była tylko nieznacznie niższa niż nienawiść do Sowietów i przede wszystkim poczucie honoru zwyciężyło. Na pewno w tej decyzji pomogło wsparcie gen McCreery d-cy słynnej 8 Armii, który jako kawalerzysta szybko znalazł z gen Andersem wspólny język oraz listy od wielu parlamentarzystów brytyjskich jak Lord Dunglass (pózniejszy premier), komandor Southby, Lord Willoghby i inni, którzy ryzykowali kariery polityczne aby protestować w Parlamencie sposób w jaki potraktowano Polskę. Zresztą poseł Henry Strauss z Norwich na znak protestu zrzekł się mandatu. Decyzja pójścia do boju o Bolonię okazała się dobrą, czego potwierdzeniem m.in. zdjęcia kręcone na żywo z jednego z pojazdów polskich wkraczających do miasta. Festiwal radości i ekstaza szczęścia pośród tłumu Włochów na ulicach. Podobnie jak w Bredzie czy Ankonie tylko na o wiele większą skalę. Ten film również jest dostępny w sieci. Tragiczne jednak jest że żołnierz który wyzwalał Europę nie mógł powrócić do własnego domu. I tragiczne jest że ludności polskiej nie dane było przeżyć momentów prawdziwego wyzwolenia. Niezmiernie wymowne: jedynym filmem kręconym NA ŻYWO podczas wkraczania Rosjan do polskiego miasta jest "Wyzwolenie Częstochowy" (również w sieci) Rosjanie idą przez opustoszałe ulice strzelając z pepesz do zamkniętych okien. Polecam porównanie obydwu filmów a komentarz zbędny. Natomiast rosyjskie i komunistyczne ekipy filmowe nakręciły po fakcie kilka propagandówek. Najważniejsze było oczywiście "Wojsko Polskie" wkracza do Lublina, kręcony wiosną 1945 na deficytowej kolorowej kliszy z lend leasu, następnie mamy słynny wiec w Krakowie ok tydzień po wkroczeniu sowietów, wiec który rzeczywiście zebrał tłumy ze wzgl na obecność przedwojennych polityków zwłaszcza z PPS. Natomiast z samego wkroczenia Rosjan zachowały się jedynie zdjęcia pustych ulic, co na podstawie archiwalnych zdjęć i wspomnień Krakowian najlepiej ukazał A.Wajda w filmie "Katyń". I jeszcze jak najbardziej wymowna defilada pośród gruzów Warszawy oraz "wyzwolenie Łodzi" czyli wjazd do miasta oddziału Polaków ok 4 dni po zajęciu miasta przez Rosjan. I prawdziwe tłumy mieszkańców przekonanych że jedzie prawdziwe Wojsko Polskie. A przed ich przybyciem ... protokół rewizji daczy Żukowa przez NKWD (w okresie gdy znów popadł w niełaskę) m.in wyszczególnia "3.5 kg złota oraz łącznie 12 karatów kamieni szlachetnych ukradzione jubilerom w Łodzi". Podsumowując 08 V dla Polaków to raczej gorzka rocznica, nasz prawdziwy Dzień Zwycięstwa trudno określić. Rocznica 1-szych demokratycznych wyborów? Rocznica wyjazdu ostatniego transportu wojsk rosyjskich? Trzymajmy się dat jak 11 XI, 15 VIII i 3 V, a 8 V niech pozostanie dniem pamięci o Żołnierzu Polskim 2 w.ś. jego wspaniałej postawie i o często tragicznym losie włącznie z bardzo tragicznym losem żołnierza byłego zesłańca czy żołnierza AK którzy zmuszeni byli walczyć pod dowództwem sowieckich oficerów i zdrajców narodowości polskiej.

Stary Grzyb
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:12

Dzięki za wyjątkowo sensowny, rozbudowany merytorycznie i napisany dobrą polszczyzną tekst - prawdziwa rzadkość. Pozdrawiam.

andys
czwartek, 23 kwietnia 2020, 02:15

1. W tym miejscu powiedzieć należy tylko jedno - największym zwycięstwem oręża polskiego w calej naszej historii było, wspólnie z Armią Czerwoną, zdobycie Berlina. Berlin zdobywalismy tylko my i Rosjanie (Sowieci , jesli ktoś woli), broniła natomiast , prócz Niemców , cała miedzynarodówka europejska - Francuzi, Walonowie, Belgowie, Norwegowie, cała brać nadbałtycka . Dlatego właśnie, zazdoszcząc nam tego udziału, Europa próbuje umniejszyć znaczenie omawianego wydarzenia, przy pewnym udziale niezbyt rozumnych Polaków. 2. Należy również przypomnieć, że Polacy uczestniczyli w czerwcu 1945r w Moskwie w pierwszej Defiladzie Zwycięstwa . Mozna to sprawdzić na YT, na ówczesnej kronice. 3. Zwyciestwo nad Niemcami w 1945 było dla nas bardzo ważne z historycznego punktu widzenia. Otóz , po raz pierwszy od 1000 lat nasze zachodnie granice od 1945 były i są bezpieczne. Zastanówmy się, gdyby w Poczdamie zafundowano nam pokój typu wersalskiego?

czwartek, 30 kwietnia 2020, 13:14

Jestem ciekaw ilu z tych gerojów wyzwalających Berlin w 45 paradowało razem z Niemcami w Brześciu ledwie kilka lat wcześniej, na terenie Polski którą rozebrali kolejny raz....

andys
wtorek, 5 maja 2020, 18:27

Jesli jesteś ciekaw to powiem, że był przynajmniej jeden taki gieroj. Był nim dowódcą brygady pancernej Kriwoszein i to on stał obok Guderiana na ceremonii wycofania sie Niemców z tamtego terenu.

andys
środa, 6 maja 2020, 11:39

Dokładniej mówiąc, Kriwoszein w 1939 był dowódca brygady pancernej, a w 1945 - korpusu pancernego.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:34

Panei Andys, zdobycie Berlina nie było zadnym epokowym wydarzeniem, nawet nei był to koniec wojny w Europie. Tak wiec załosna propagande z Kremla prosze sobie darowac, bo Polacy brali udział w swojej historii w bitwach które zmieniały dzieje, jak chocby pogonienei bolszewików spod warszawy z powrotem do Rosji, Grunwald , Cedynia itp. Ale dla pana jak widze wychwalanie Rosji, państwa które napadło na Polskę, razem z Niemcami, państwa które mordowało i zsyłało Polaków do obozów to jakiś widac cel życiowy.

HeHe
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:03

Na Polskę w 1939 roku NIE NAPADŁA ROSJA tylko ZSRR na rozkaz GRUZINA Josifa Dżugaszwilego i przestań wypisując kłamstwa szczuć uczestników tego forum wyprowadzając znak równości pomiędzy ZSRR rządzonym przez tego bezwzględnego gruzińskiego dyktatora a współczesną Rosją.

pamiętamy
czwartek, 30 kwietnia 2020, 13:18

Współczesna Rosja bardzo troszczy się o pomniki Zsrrowskich "bochaterów" na terenie Polski i innych okupowanych krajów. Rosja również bardzo broni zsrrowskiej narracji o ocaleniu świata przed faszyzmem przez zsrr, co niestety dość często jest nam dane tu obserwować :(

zyg
piątek, 24 kwietnia 2020, 18:23

HA HA HA !!! "Współczesna Rosja" dopiero co stacje TV pokazywały jak w Moskwie zebrała się duża grupa - a biorąc pod uwagę kwarantannę olbrzymi tłum - ludzi z czerwonymi flagami i portretami Lenina i "DŻUGASZWILEGO" aby pod mauzoleum świętować urodziny Lenina :))))) Tak jak neonaziści po lasach urodziny Hitlera tylko że w Moskwie o wiele więcej wyznawców i robią to oficjalnie. Fakt że pomimo zakazu zgrupowań nie interweniowała milicja szczególnie liczna pod Kremlem wskazuje że dostali oficjalne zezwolenie a raczej glejt Putina od wirusa.

saddasfds
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:14

Największym zwycięstwem polskiego oręża były całe wieki X do tak początku XVIII, włączając w to oczywiście Grunwald i Wiedeń. Chyba nawet przysłowiowy 'ruski troll' zaprzeczyć nie może, ze mężniejszego narodu w tej części świata nie było. No chyba, że trollowi z powodu spadku ceny ropy nie wystarcza zwykła dniówka w rublach i musi przekraczać kolejne granice absurdu i głupoty i bezczelności.

Szach mat w jednym ruchu
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:21

Myślę,że w dalszym ciągu nie ma. To wynika z pewnych cech narodowych. Jedni tak jak my mają a inni nie. Taki mały przykład ale dający dużo do myślenia. To ćwiczenie czy też trening w Gujanie Francuskiej . Gdzie nasi i nie tylko są regularnie. O podobnych ćwiczeniach za kołem podbiegunowym w Norwegii też można nadmienić. Oczywiście można też nadmienić o państwach których wojska nigdy niczego nie wygrały bez przewagi min.3-1 ! Pewnie wszyscy wiemy o kogo w tym przypadku chodzi!

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:35

Powiedziałbym ze raczej to drugie bo rubel nurkuje jak Su-57 w ostatnim locie:)

HeHe
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:05

A skąd wiesz kiedy odbył się ostatni lot SU-57 i jakie manewry on wtedy wykonywał? Pisali w "Kijowskiej Prawdzie"? :)

czwartek, 30 kwietnia 2020, 13:20

jakie manewry mógł wykonywać?

AWU
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:42

OSTRZEŻENIE: DŁUGI TEKST. U OKREŚLONYCH OSÓB MOŻE SPOWODOWAĆ "MĘTLIK W GŁOWIE"/ CONFUSIONE TROGLODYTAMIS ! Panie andys, nie jestem zdziwiony że uznał Pan tekst za "męczący", jak słusznie zauważył kol robo poniżej na tym forum udziela się kilka osób których on "zmęczy" i wprowadzi "mętlik w głowie" tak jak forumowiczowi "Robert". Jak łatwo sprawdzić całkiem niedawno uważał Pan za stosowne przypomnieć nazwiska NIEMAL wszystkich marszałków i kilku generałów sowieckich którzy wg Pana "wyzwalali" Polskę: marsz. Rokossowski , Żukow, Koniew,Wasilewski oraz gen Zacharow i Czerniachowski (ostatni na marginesie to ten od pacyfikacji wileńskiej AK). Napisałem NIEMAL gdyż jak zauważono pod Pańskim komentarzem "wygodnie" zapomniał Pan o marsz Kowaljowie d-cy frontu białoruskiego oraz marsz Timoszenko d-cy frontu ukraińskiego którzy jako pierwsi wyzwalali (jak Pan to nazywa) wschodnią Polskę we wrześniu 1939r. Aby było ciekawiej pisał Pan to w przeddzień dnia gdy Polacy pamiętają ofiary zbrodni katyńskiej? Następnie powtórzył Pan tezę że za wybuch II w.ś. odpowiedzialne są najbardziej demokracje zachodnie podpisujące układ monachijski co jest co najmniej uproszczeniem aczkolwiek popularnym w propagandzie Perelu. Wiem że to Pana męczy ale zanim Pan zacznie krytykować proszę przeczytać tekst powoli i ze zrozumieniem, gdyż wyjaśniłem w szczegółach dlaczego Operacja Bolońska jest największym POLSKIM zwycięstwem: największa polska jednostka taktyczna, polski plan, polscy dowódcy, polskie wykonanie. W Berlinie walczyło 12 tysięcy Polaków pod dowództwem oficerów sowieckich i biorąc pod uwagę bardzo niskie straty (539 zabitych czyli 8% dla 1 DP) w porównaniu z Rosjanami których w ostatnich dniach wojny wysyłano tysiącami do samobójczych ataków aby "podarować" Stalinowi miasto na 1 maja,(Polacy wspierali działania m.in. rosyjskich 19 i 35BZmech obydwie jednostki zanotowały 90% strat) Polacy wykazali się zdrowym rozsądkiem. Przykładem tego jest fakt że nie przeszkadzali zbytnio m.in. wspomnianym przez Pana Francuzom z dywizji Charlemagne w przebiciu się przez teren Politechniki, wychodząc ze słusznego założenia że daleko i tak nie uciekną a nie ma sensu ginąć w ostatnich dniach wojny. Chętnie opowiadali o tym ("off record") weterani tych walk których wielu jeszcze żyło pod koniec XXw. Zdaję sobie sprawę że w pewnym sąsiednim kraju niemal od początków istnienia czyli od 530 lat, traktaty, porozumienia i Prawo Międzynarodowe traktuje się jedynie jako sugestie działań i tylko tak długo jak działają na korzyść tego państwa i jego sympatyków. Jednak prawo międzynarodowe jest jednoznaczne, formowane w Rosji sowieckiej z więzniów i jeńców a na terenie Polski z nielegalnego poboru (nielegalność tych działań stypulują Konwencje Genewskie ale również Haska której Rosja była sygnatariuszem) jednostki tzw "Wojska Polskiego" były prawnie oddziałami Armii Czerwonej złożonymi z nielegalnie wcielonych obywateli polskich POD DOWÓDZTWEM SOWIECKIM. Podkreślił to rząd RP w nocie do mocarstw sojuszniczych z sierpnia 1943r jak również podjął działania aby zapewnić tym żołnierzom ochronę Konwencji Genewskich jako obywatelom RP w przypadku dostania się do niewoli, ochrony która nie przysługiwała innym jeńcom sowieckim. W rezultacie rząd Szwajcarii jako Państwo Protektor jeńców rozszerzył ochronę prawną na Polaków w służbie sowieckiej i wystosował odp notę dyplomatyczną do Berlina. Wbrew temu co Pan sobie wyobraża świat bynajmniej nam nie "zazdrości udziału" w walkach o Berlin. Po pierwsze większość o tym po prostu nie wie, a po drugie fakt że siły alianckie nie dotarły do Berlina był świadomym wyborem. Wyborem po pierwsze politycznym (Rosjanie naciskali aby to im pozwolić zająć miasto) ale przede wszystkim wyborem podyktowanym zdrowym rozsądkiem. Zamiast na Berlin siły Montgomery'ego skręciły na północ. Dzięki temu Rosjanie nie tylko nie usadowili się w Danii ale na wskutek faktu że Dania zachowała niepodległość zmuszeni byli do opuszczenia Bornholmu po rocznej okupacji. Również brano pod uwagę potencjalną wysokość strat. Jest pewne że Alianci nie wysyłaliby wojska do bezsensownych walk miejskich, otoczono by miasto i cierpliwie bombardowano z powietrza i artylerią aż do skutku, jednak w procesie okrążania miasta Niemcy stawialiby twardy opór co skutkowałoby w wysokich stratach (jak na standardy krajów cywilizowanych) aczkolwiek NA PEWNO nie byłoby to 75 000 poległych w samym mieście jak w przypadku Rosjan. Jest Pan bardzo dumny z udziału "Polaków" w moskiewskiej defiladzie w czerwcu 1945r. Przyjrzyjmy im się? Na trybunie: szer. Rola - Żymierski (wł nazwisko Łyżwiński, zmienione gdyż brat Jan sprawcą głośnego morderstwa rabunkowego w Krakowie) W Wojsku Polskim gen bryg wyrokiem Sądu Wojskowego w 1927r zdegradowany i wydalony z wojska i skazany na 5 lat więzienia za malwersacje finansowe. Po odbytym wyroku wyjechał do Francji gdzie rozpoczął współpracę z sowieckim wywiadem przekazując informacje na temat organizacji i uzbrojenia WP a także usiłował werbować innych polskich oficerów. Po powrocie do Polski od 1942r ponownie współpracował z siatką NKWD i w 1943 wstąpił do PPR gdzie wg J. Światło zajmował się przekazywaniem Gestapo informacji dot Armii Krajowej. Po wojnie szef Państwowej Komisji Bezpieczeństwa podpisał ponad 100 wyroków śmierci na działaczach niepodległościowych. Przed śmiercią zdążył jeszcze poprzeć wprowadzenie stanu wojennego. Defiladę w Moskwie prowadzili "polscy" generałowie: W. Korczyc, Białorusin obywatel ZSSR od 1917r w Armii Czerwonej gdzie osiągnął stopień kombryga a następnie gen majora w 1944r wysłany do "Wojska Polskiego". Wśród Polaków weteranów miał opinię "przyzwoitego Rosjanina" Powrócił do ZSSR w 1954r. S. Popławski, syn polskiego chłopa spod Mohylowa obywatel ZSSR, w Armii Czerwonej od 1920r , we wrześniu 1944r skierowany do "Wojska Polskiego". Po wojnie szef Woj Komitetu Bezpieczeństwa we Wrocławiu dowodził oddziałami tłumiącymi protesty w Poznaniu, wkrótce po tym powrócił do ZSSR do końca życia występował w mundurze sowieckim. K.Świerczewski... komentarz zbędny... oprócz zbrodni wojennych w Hiszpanii winien hekatomby Polaków nad Nysą i na terenie Łużyc gdzie dowodził w pijanym widzie przeważnie ubrany jedynie w kalesony, ale lubiany przez Stalina. J.Rotkiewicz, Białorusin obywatel ZSSR w ACz od 1918r, w lipcu 44 przydzielony w stopniu płk do "Wojska Polskiego" szef Woj Kom Bezpieczeństwa w Rzeszowie do ZSSR powrócił w 1954r. Chyba żadnego z "Polaków" nie pominąłem? Panie andys BZDURY : "po raz pierwszy od 1000 lat nasze zachodnie granice od 1945 były i są bezpieczne" wskazują że się pan naczytał za dużo "Trybuny Ludu"/"W Służbie Narodu"/"Żołnierza Wolności" albo może rodzice/dziadkowie przynosili to do domu????? Gorąco polecam zakup ATLASA HISTORYCZNEGO i niech pan sobie obejrzy jak na przestrzeni wieków powiedzmy od XIVw do dziś zmieniała się granica zachodnia Polski, a potem w tym samym przedziale czasowym granica wschodnia Królestwa Polskiego i Wlk Ks Litewskiego a następnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Łatwo zauważyć że granica zachodnia RP przez większość historii (oprócz rozbiorów) aż do 1945r była niemal identyczna z tą ustanowioną traktatami granicznymi ze Śląskiem i Pomorzem w poł XIVw, natomiast nie da się nie zauważyć że granice wschodnie od momentu pojawienia się na mapie niepodległego od Mongołów Ks Moskiewskiego w 1490r w każdym stuleciu konsekwentnie przesuwają się na zachód. Jako ciekawostka w.wspomniane traktaty Kazimierza Wlk są rekomendowaną lekturą studentów elitarnej Szkoły Prawa Uniw Harvard jako przykład ponadczasowego precyzyjnego języka prawnego który do dziś nie stracił na aktualności. Na zakończenie skoro uważa pan moje komentarze za "długie, nudne i nie na temat" nikt nie zmusza pana do ich czytania? Proste rozwiązanie "strzałka w dół". Widząc podpisy niektórych na tym forum sam to robię? A mam nadzieję że wielu znajdzie w mych komentarzach coś interesującego gdyż niektóre z informacji które przekazuję pochodzą od uczestników i świadków tych wydarzeń których już pośród nas nie ma. Życzę zdrowia.

wtorek, 28 kwietnia 2020, 11:10

@AWU - jak zwykle świetnie merytorycznie i bardzo dobrym polskim, miło się czyta. Natomiast dla trolli pokroju Andysa zawsze to będzie męczące - chłopaki z Ołgino męczą się, udowadniając, że czarne jest białe a Pan im całą tą robotę psuje... I muszą się męczyć jeszcze bardziej za parę marnych rubelków... :P

andys
piątek, 24 kwietnia 2020, 00:45

Znowu męczący tekst. Ustosunkowanie sie do wszystkich podjetych spraw wymagałoby strasznej pracy, a ja jestem leniwy, dlatego wybiórczo: 1. Za życzenia zdrowia - dziękuję. 2. Kowaliow nie był marszałkiem. 3. Zdobycie Berlina w tak krótkim czasie to ewidentny sukces wojskowy. Straty, relatywnie nie były duże. 4. Zachodnia granica Polski przesuwała się na wschód (aby wrócic na zachód w 1945r) , w stronę Warszawy , wschodnia zaś w stronę Moskwy. 5. Po III zaborze, do Rosji nie należał nawet kilometr etnicznie polskiej ziemi. 6. "Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, integralność terytoriów tego państwa powinna być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową." To 13 punkt programu Wilsona. Widać wyraźnie, że i USA stały na stanowisku uznania później ustalonej linii Curzona. Ach ci Amerykanie! W 1918 roku przyznali nam prawo do stworzenia państwa polskiego, a 5.09.1939 roku ogłosili neutralność w sprawach europejskich. 7. Żymierski nie stał na trybunie, a maszerował na czele polskiej kolumny. Zresztą, nawet gdyby stal na trybunie, to i tak należałoby uznać to za gest rosyjskich sojuszników, szczególnie w kontekście defilady w Londynie. Przy okazji , Rosjanie nie bali sie włączycć naszych przedstawicieli, mimo ,że nie było to wojsko uznane przez polski Londyn. Wspólnie przelana krew w okopach była wyznacznikiem naszej obecności na defiladzie. 8. O ile wiem, nie bylo w Polsce w 1944/1945 rosyjskich Wojenkomatów, a polskie Komisje Poborowe. Uchylanie sie przed ówczenym poborem,i wówczas i teraz jest traktowane przez Rosjan jako niechęć do walki z Niemcami.

Szach mat w jednym ruchu
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:29

Zdobycie Berlina w tak krótkim czasie to sukces i zarazem małe straty? Mój Boże gratuluję wiedzy! Jestem pod wrażeniem! To tak jakbym czytał epokowe dzieło pseudo historyczne z PRL! Dzieło , którego polskim narratorem był R.Dżipanow? Gratulacje jestem pod wrażeniem!

AWU
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:23

"Wojenkomat" to po polsku "Komisja Poborowa"? Pod alternatywnymi nazwami działające na ziemiach polskich w latach 1939-41 i od 1944, powołane na rozkaz Stalina. "Niechęć do walki z Niemcami"? To wyjaśnia "przypadkowe" ostrzały artyleryjskie pozycji polskich podczas Powstania Warszawskiego oraz ostrzał alianckich w tym polskich samolotów z pomocą. Co do reszty bez komentarza.

Robert
środa, 22 kwietnia 2020, 19:32

Przeczytałem uważnie komentarz AWU. Od "deski do deski", daję słowo. AWU nie zawsze, moim zdaniem, ma rację, ale przecież nie musi. Ma prawo reprezentować poglądy oryginalne i to mu tylko przydaje smaku, wyróżnia ten komentarz w gronie innych, nadzwyczaj słusznych, lecz nudnych. Komentarz AWU jest ciekawy i jednocześnie pożyteczny. Pożyteczny, ale nie jako zbiór wiedzy, w którym można znaleźć co potrzeba. Jest pożyteczny dlatego, że kto po jego przeczytaniu poczuje mętlik w głowie, to będzie miał okazję zrobić sobie porządki. A jest co porządkować i pracy mu starczy na długo. Treść powyższego komentarza dowodzi jednoznacznie, że jego autor jest utalentowanym miłośnikiem historii. Dlatego spodziewam się, że w przyszłości, AWU da się namówić i ostatecznie wyjaśni nam na forum problem, który nurtuje mnie już od dawna. Otóż pragnę wiedzieć, czy Fryderyk Chopin skomponował w roku 1831, Etiudę Rewolucyjną czy Etiudę Kontrrewolucyjną?

p.o. Oberkapelmeister
czwartek, 23 kwietnia 2020, 07:58

Twoje wątpliwości odnośnie Chopina rozwiążą na forum muzycznym ale odpowiedz też ci się nie spodoba, gdy Chopin komponował Etiudę w dzienniku pisał bardzo niemiłe rzeczy o "plugawych Moskalach" (zresztą Mickiewicz też tyle że wierszem: "//Już bym tej nocy nie zasnął//A czekałbym na kaprala.//Gdyby znowu w ramię klasnął//Krzycząc: "Pódźwa na Moskala! //") . Natomiast na rusnet znajdziesz wielu utalentowanych miłośników historii po których komentarzach na pewno nie będziesz musiał porządkować myśli.

robo
czwartek, 23 kwietnia 2020, 02:03

na tym forum znamy wszyscy co najmniej kilku takich którzy po przeczytaniu dostaną "mętlik w głowie" bo komentarz podważa wiele rzeczy w które święcie wierzą a przynajmniej mają płacone żeby w to święcie wierzyć, i to koniecznie z entuzjazmem bo premia zależy od stopnia entuzjazmu ! Lubię poznawać ciekawe fakty które są mało znane poza wąskim gronem specjalistów i za to dziękuję. Mamy tyle pięknych tradycji o których nie wiemy, w muzeum WP byłem zaskoczony gdy zobaczyłem że jeden z pułków naszej kawalerii ma prawo wystawiać dudziarzy w tartanach jak powyżej jednostki brytyjskie z godłem Warszawy na rękawach.

andys
czwartek, 23 kwietnia 2020, 01:56

Również i ja przeczytałem ten tekst. To bylo bardzo męczące zajęcie. Elementarne zasady pisania na forum , również na Defence 24 wymagają jasnego formułowania mysli, przedstawianie wniosków i podsumowania. Nie może być taki tekst zbiorowiskiem plotek, nieporozumień i propagandy. Należy szanować dyskutantów oraz nie zapominać wywołujacego dyskusję artykułu, czyli pisać na temat.

bender
środa, 22 kwietnia 2020, 18:18

Długie, ale bardzo ciekawe. Szacunek.

Jato
środa, 22 kwietnia 2020, 17:57

Jakże to smutne, ale niestety prawdziwe, Dzień Zwycięstwa, nie był Dniem Zwycięstwa dla Polaków. Nas, dawni sojusznicy Hitlera potraktowali tak, jabyśmy to MY, nie ONI byli tymi sojusznikami. A nasi zachodni alianci temu przyklaskali. Polska po II WŚ nie znalazła się w obozie zwycięzców, ale niestety znalazła się w obozie przegranych. Dzięki za ciekawy komentarz.

Orthodox
środa, 22 kwietnia 2020, 15:17

U nich ta defilada to świętość, a jednak da się przesunąć. W przeciwieństwie do naszych wyborów, angażujących nie kilkanaście tysięcy osób, ale większość społeczeństwa.

Jato
środa, 22 kwietnia 2020, 17:24

W Rosji Putin ma władzę dożywotnią i nic tej władzy nie może zagrozić, natomiast w Polsce obecna władza robi wszystko, by władzę zatrzymać już na zawsze. By w Polsce było tak jak w Rosji. Więc czemu tu się dziwić ?

Jato
środa, 22 kwietnia 2020, 13:46

Zauważyłem pewną prawidłowość, krytyka Putina i Rosji na Defence24 jest dopuszczalna, a nawet wskazana, ale krytyka rządzącego Polską PiS-u, nawet bardzo merytoryczna, już na Defence24 nie przechodzi. No, chyba, że robi się to w bardzo zawoalowany sposób. Bo krytykować wprost nie można. Domniemywam, że podobnie jest w Rosji, tam krytkować Polskę można, ale krytyka Putina i jego władzy jest niemile widziana, a wręcz zabroniona. Ile dzieli jeszcze Polskę od Rosji ?

etrwet
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:56

To jest portal o polityce zagranicznej, nie o wewnętrznej. To jest na pewno duży problem dla forumowych gości ze wschodu, którzy (jak najbardziej naturalnie) bardziej cenią interes Rosji niż Polski.

bender
środa, 22 kwietnia 2020, 16:06

Niestety mniej niż myślimy. Weźmy ten oto cytat z artykułu: "Przykład dawali sami politycy, którzy zachowywali się tak, jakby COVID-19 nie mógł ich zarazić. W sposób bezmyślny organizowali grupowe spotkania (...). Dawali też zły przykład, nie nosząc środków ochrony indywidualnej." Naszym dążącym do autokracji politykom jest mentalnie bardzo blisko do postkomunistów Putina.

Kapustin
wtorek, 21 kwietnia 2020, 16:34

Ale ruski nie rozstawil polowego szpitala dla tych żołnierzy Czyli cala kwarantanna to LIPA

K30
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:59

Dogodnym terminem parady wydaje się być... 17 września. Rocznica międzynarodowej wycieczki do centralnej Polski. Dziadkowie weterani ze łzami w oczach przypomną sobie, że każdy miał co najmniej 2 zegarki otrzymane "od Polskich Panów"

hahahaha
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:34

Odnośnie zegarków, to przypomniało mi się opowiadanie kolegi. Mówił on, że dziadkowie opowiadali jemu, że jak Ruscy "wyzwalali" Polske, to jeden sołdat przyszedł do jego dziadków i zobaczywszy złoty zegarek "wymienił" go na pudełko zapałek :)

andys
czwartek, 23 kwietnia 2020, 02:22

Doświadczenie mojego dziadka było zgoła inne - nie stracił zegarka , a pozyskał jedno ogniwo gasienicy czołgowej, które służyło mu wiele lat do klepania kosy. Zostawili mu je oficerowie rosyjscy, którzy kwaterowali u dziadka. Byli to dowódcy polowej bazy remontowej czołgów, ukrytej w lesie.

Bez pół litra nie rozbierzesz
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:56

Mój dziadek zawiadowca PKP przeczekał "wyzwolenie" w 1945r w piwnicy a babcię z moją ciotką ukryto w schowanej za krzewami budce na narzędzia ogrodowe. Na drugi dzień dziadek ubrał się w mundur kolejarski i pojechał rowerem do pracy. Kilkaset metrów od domu stracił zegarek (nagroda za służbę z 1938r) rower służbowy z plakietką "Własność PKP" oraz podkute buty służbowe. Miał szczęście bo dalej na zachód na Śląsku Rosjanie mordowali wszystkich w mundurach z kolejarzami, listonoszami i strażakami włącznie.

andys
czwartek, 23 kwietnia 2020, 15:46

Znowu pozwole sobie opowiedzieć historię z zycia mojej rodziny. Dziadek miał córkę (moją ciocie), dziewczyne ok 18 lat . Jak pisalem wcześniej , stacjonowali u dziadka oficerowie rosyjscy (prawie pół roku). Byli oczywiscie w okolicy zolnierze - nie przypominam sobie jednak , aby krewni wspominali o jakichś ekscesach w okolicy. Oficerowie ci , tylko jeden raz chcieli "ukarać" mego stryja, gdy ten podpowiedzial dziadkowi ruch w szachach, dzięki któremu , oficer przegral partię. Dziadek toczył z oficerami dyskusje, również polityczne i światopoglądowe, wielu rzeczy nie mogli zrozumieć, ale agresji nie przejawiali. Powiem szczerze, gdybym miala córkę (a nie mam) to pilnowalbym ją , niezależnie od tego jaka armia zawitałaby w moje strony, nawet polska.

HeHe
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:02

Nie chodzi oczywiście o ROSJAN tylko o SOWIETÓW z armii czerwonej która składała się ze wszystkich narodów Związku Sowieckiego.

Szach mat w jednym ruchu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 22:02

Ze wszystkich narodów tylko nie rosjan? Rozumiesz co piszesz?

HeHe
środa, 22 kwietnia 2020, 00:00

Piszę, że chodzi o wszystkie narody Związku Sowieckiego a więc m. in. także Rosjan ale NIE TYLKO Rosjan. Chyba jasne ... .

12k
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:36

Sens tego był taki, że jak mu złota nie dadzą to ich dom tymi zapałkami ruski gieroj podpali.

Laki
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:04

Wytrzepie im korona trochę "bohaterów" wojny "ojczyźnianej". Rozumiem , że siepacze i mordercy z NKWD też są tymi bohaterami ? i ludzie z dywizji SS Własowa to również "bohaterzy". "Bohater " na "bohaterze" pogania "bohatera". A prawda jest taka, że prawdziwych bohaterów w Rosji już dawno zakopali w piachu, strzelając im wcześniej w plecy lub w tył głowy.

andys
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:26

"...ludzie z dywizji SS Własowa..." nie było czegoś takiego jak "dywizje SS Własowa"

Palmel
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:11

ludzie z dywizji SS Własowa to również "bohaterzy" na szczęście już dawno wąchają kwiatki od spodu po tym jak 1945 roku Anglicy ich przekazali Rosjanom ale najbardziej to się cieszę że dopadnie to ludzi z 15 i 19 dywizjii waffen ss Łotewskich z których bandyci w 1945 roku na Wale Pomorski w Podgajach spalili żywcem 32 naszych z 1 DP im Tadeusza Kościuszki

zyg
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:01

Widzę że podsumowania dochodzenia IPN w którym Łotyszy oczyszczono z zarzutów jeszcze nie przetłumaczono na cyrylicę i nie czytałeś? Czy twój post to tylko kontynuacja nadal aktualnej strategii podżegania na siebie obywateli różnych krajów UE i NATO? Wracając do Podgajów IPN ma protokoły przesłuchań czterech Polaków którym udało się uciec.

środa, 22 kwietnia 2020, 02:33

Czyli wzięci do niewoli przez esesmanów z dywizji "Lettland" żołnierze 3 pułku piechoty najpierw sami się powiązali drutem kolczastym, a potem sami się podpalili? Od IPN innych wyników śledztwa nie oczekuję.

zyg
środa, 22 kwietnia 2020, 14:15

trollu anonimie dochodzenie wykazało że Polacy zostali wzięci do niewoli przez narciarski patrol Łotyszy a następnie przekazani niemieckiej SS. Zamordowano ich po nieudanej próbie ucieczki a czterem udało się uciec i pow wersję potwierdzają protokoły ich pierwszych zeznań które odnaleziono po upadku komuny. Popularny w waszej propagandzie motyw "ręce związane drutem kolczastym" po prostu kup sobie pół metra concertiny w sklepie z demobilem i spróbuj owinąć wokół cienkiego pnia drzewka? Nie bardzo praktyczne co? Sznurek konopny równie skuteczny i prosty w użyciu co wiedzą również twoi pracodawcy, gdyż udowodnili to w Katyniu.

HeHe
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:09

Czy oczyszczono może także z zarzutów likwidujący powstanie na Czerniakowie Ukraiński Legion Samoobrony płk. Petro Diaczenki który za swoje zasługi, na wniosek Poroszenki został bohaterem Ukrainy a dzień jego urodzin jest tam świętem? Zasłużył bardzo solidnie bo jego ULS był sprawcą masowego mordu ok. 600 cywilnych mieszkańców Czerniakowa.

wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:56

A moze tak rosyjskich "bohaterów" co pacyfikowali Powstanie Warszawskie?

HeHe
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:48

Powstanie warszawskie to głównie pacyfikowali ukraińscy "bohaterowie" z Ukraińskiego Legionu Samoobrony płk. Diaczenki który został bohaterem wspólczesnej Ukrainy dzięki wnioskowi złożonemu przez Poroszenkę oraz cała mieszanina ze wschodu w składzie RONA podległej SS - Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini czyli byli czerwonoarmiści, ochotnicy z obozów jenieckich.

Davien
środa, 22 kwietnia 2020, 01:42

Panie HeHe w Powstaniu Warszawskim wybitnie"odznaczyły " sie akurat rosyjskie oddziały z 29 dywizji SS wiec daruj sobie żałosna rosyjska propagandę.

HeHe
środa, 22 kwietnia 2020, 17:56

Skończ Davien ze swoją dramatyczną banderowską agitką. W armii niemieckiej nie było żadnych "rosyjskich" jednostek a jedynie złożone z byłych żołnierzy armii czerwonej a nazwa RUSSKAJA (jak "Russkaja Oswoboditielnaja Armia" Własowa czy "Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armia" Kamińskiego) nie oznaczała, że składa się ona z ROSJAN tylko właśnie z byłych CZERWONOARMISTÓW którzy ochotniczo zgłosili się do ROA i RONA. Byli wśród nich zarówno Rosjanie, Ukraińcy z przedwojennej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, Białorusini z przedwojennej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej czy nawet Kazachowie lub przedstawiciele narodów kaukaskich. Żaden Niemiec nie "chrzanił się" z "narodową" selekcją ochotników z obozów jenieckich :)

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:47

Panie Hehe, rozumiem ze w Rosji newygodnej prawdy ze to własnei Rosjanie ze wszystkich okupowanych narodów najcześciej wstepowali do armii III rzeszy nie dotarła jeszcze. A le dobije jeszcze mocniej:Kamiński dowodził jednostka złożona z Rosjan i policjantów białoruskich, Ukraińxcców czy Kazachów tam nie było co łatwo sprawdzic w 20 sek. No ale ci się nei chciało i w swojej obronie RONA wpadłes po uszy. RONA dziecko powstała w czysto rosyjskim rejonie ale jak widać....

HeHe
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:34

Prawda Davien jest faktycznie dla ciebie niewygodna bo do kolaboracyjnych formacji najczęściej wstępowali Ukraińcy i to zarówno ci (a właściwie przede wszystkim) zamieszkali przed wojną w Polsce oraz ci z ukraińskiej SSR. RONA Kamińskiego natomiast stan miała zapełniony przez tych "czerwonoarmiejskich" ochotników którzy do niej zostali wysłani przez obozy jenieckie które w danym czasie do niej rekrutowały. Te które w innym czasie rekrutowały ochotników z "krasnoarmiejskich" jeńców swój "urobek" wysyłały do ROA. I nie chrzań o nazwie "russkaja" bo dla Niemców wszyscy czerwonoarmiści byli "ruskimi" i nikt ich nie selekcjonował pod kątem narodowym lub miejsca zamieszkania.

j1
środa, 22 kwietnia 2020, 15:12

Ktokolwiek się "odznaczył", w ZSRR i w obecnej Rosji miał przewidziane tylko dwie nagrody. Wybitnie "zasłużeni" z Własowem na czele dostali stryczek, a trochę mniej "zasłużeni" obeszli się co najmniej dziesięcioma latami zwiedzania miejsc cokolwiek oddalonych. Przeciwnie niż w obecnej Ukrainie i państwach bałtyckich, gdzie bandytom z Waffen-SS, UPA i od różnych "leśnych braci" stawia się pomniki i wręcza ordery za walkę o wolność. Daruj sobie zatem tę banderowską propagandę.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:49

Panie J1, najwięksi zbrodniarze akurat tacy jak Stalin, Mołotow czy Beria do dzis są w Rosji otaczani czcią. Aha, gdzie napisałem cos o banderowcach trollu, udowodnij lub milcz.

HeHe
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:20

Nie pociskaj banderowskich kitów Davien. Otóż w Rosji wszystkie pomniki GRUZINA Josifa Dżugaszwilego "Stalina" zostały zniszczone na polecenie UKRAIŃCA Nikity Chruszczowa, następnego po "Stalinie" genseka KPZR. NIKT także nie "otacza czcią" Mołotowa ani kolejnego Gruzina, Ławrentija Berii, zbrodniarza rozstrzelanego także na polecenie Chruszczowa.

bender
środa, 22 kwietnia 2020, 16:28

Dla kronikarskiej dokładności warto dodać, że rozkaz Stalina dotyczący rozstrzeliwania jeńców i prześladowania ich rodzin miał na celu zmniejszenie katastrofalnej skali dezercji w Armii Czerwonej. Co do bandytów z pomnikami, to Lenin i Stalin mają się wciąż nieźle w imperium na wschodzie podobnie jak ich siepacze. Ileż wrzasku podnosi rosyjska propaganda gdy np.niejaki Koniew traci postumenty. Rosja to państwo, które wciąż nie rozliczyło się z własną przeszłością. A nawet gorzej: to kraj, w którym wciąż historia jest fałszowana.

j1
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:52

W swoim zacietrzewieniu mylisz podstawowe fakty. Stalinowi można wiele zarzucać, ale nigdy nie wydał on rozkazu rozstrzeliwania jeńców. W sławnym rozkazie 227, popularnie znanym jako "Ani kroku wstecz", nie ma ani słowa o jeńcach.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:54

Doprawdy?? To przeczytaj sobie rozkaz 270 wydany pzrez J Stalina. a potem wypisuj swoje kłamstwa.

HeHe
środa, 22 kwietnia 2020, 19:23

Proponuję nie tworzyć mostów pomiędzy Uljanowem "Leninem", Dżugaszwilim "Stalinem" a Koniewem bo o ile pomniki Uljanowa faktycznie można spotkać w całej Rosji to o "destalinizację" już w Związku Sowieckim zadbał Ukrainiec Nikita Chruszczow, kolejny po Dżugaszwilim "Stalinie" gensek KPZR nakazując po XX zjeździe KPZR w 1956 roku NISZCZYĆ w całym ZSRR pomniki tego najbardziej znanego Gruzina na świecie. Tak więc wbrew temu co Pan pisze "pomnikowy" Stalin w Rosji ma się fatalnie. Np. w Moskwie jest prawie ukryta w skromnym miejscu, równie skromna tablica ufundowana przez komunistów Ziuganowa. Dużo bardziej okazałe tablice wraz z muzeum Dżugaszwilego widziałem za to w Gruzji w której, jak widać polecenie Chruszczowa zostało potraktowane dość pobieżnie :)

zyg
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:03

oraz tych na drugim brzegu którzy strzelali do alianckich w tym polskich samolotów dokonujących zrzutów dla Powstania.

środa, 22 kwietnia 2020, 16:41

Poproszę o bliższe informacje o takich przypadkach (kto i kiedy został ostrzelany, gdzie o tym informowano), bo żyję już trochę lat, w tym 30 w "tej" Polsce, i nie natknąłem się na taką informację, ale to napewno dlatego, że niedokładnie szukałem?

zyg
środa, 22 kwietnia 2020, 19:35

O proszę troll "podaj źródło" znów nadaje ! Piszesz na internecie czyli możesz wyjść z rusnetu ... no to użyj sieci? Gdybyś znał angielski polecam strony SAAF Assn lub wydane wspomnienia dowódcy RAF na Morze Śródziemne który najlepiej to podsumował "Po Warszawie trzeba być skończonym głupcem aby zaufać Rosjanom (...) Rosjaninowi można zaufać jedynie w stopniu zezwalającym mu na podejście na odległość umożliwiającą aby go skopać". A po polsku polecam pracę prof N.Daviesa o Powstaniu, dostępna w bibliotekach przy wielu polskich placówkach konsularnych.

?
środa, 22 kwietnia 2020, 23:07

zyg znam angielski doskonale i nie znalazłem na ten temat nic

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:59

Znaczy że twój angielski jest na poziomie kołchozu gdzieś za uralem

Xd
wtorek, 21 kwietnia 2020, 07:55

Panie autorze pan wie jakie pytanie chcę zadać

j1
wtorek, 21 kwietnia 2020, 04:22

Przerzucić 500 żołnierzy ze Szczecina do Rzeszowa to może być olbrzymie wyzwanie logistyczne w Polsce, ale transport 500 żołnierzy z Moskwy do Kaliningradu to ile jest wylotów An-124? Zmieszczą się wszyscy do jednego czy muszą wysłać dwa? Ił-76 musiałby obrócić ze trzy razy. To ma być duży problem? Proszę mnie nie rozśmieszać.

Jacek
wtorek, 21 kwietnia 2020, 16:54

W przypadku COVID-19 lepiej wysłać jednym czy kilkoma maszynami?

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:01

An-24 zabiera zaledwie 88 pasażerów bo ładownia nei jest hermetyczna wystarczająco dla ludzi A dla nas to przelot 7 C-295 i zołnierze przerzuceni.

andys
środa, 6 maja 2020, 12:06

Kolego Davien, dlaczego z uporem , godnym lepszej sprawy piszesz "nei", a nie "nie"? Moze w "zwykłym " zyciu piszesz "nein"? Pozwoliłem sobie przeanalizować twoje wpisy, jet duzo "nei" , ale i "nie " pojawiają sie? Wiec jak to jest? Oczywiście dopuszczam pewną języjową niechlujnośc w pisaniu komentarzy na forach internetowych internetowych, sam nie jestem bez grzechu , ale gdy błąd staje sie zasadą

j1
środa, 22 kwietnia 2020, 15:49

Jakich pasażerów geniuszu wikipedii? Pasażerowie to mogą być w cywilnym drimlajnerze. Tylko skończony dyletant nazywa wojsko "na pace" samolotu transportowego pasażerami. Dla każdego człowieka cokolwiek zorientowanego w temacie nie są to żadni pasażerowie, lecz albo spadochroniarze, albo żołnierze z oporządzeniem, zależnie od danego przypadku. Do An-124 wchodzi ładnych kilka setek takich żołnierzy (źródła podają odpowiednio ponad 400 skoczków, względnie ponad 800 żołnierzy). Oczywiście nikt tych 500 żołnierzy z Moskwy do Kaliningradu nie odprawi jednym Anem-124, bo to nie ma sensu w danych okolicznościach, ale trzy kursy Iła-76 wystarczą z naddatkiem, a Iłów-76 Rosja ma jak mrówków. I wcale nie potrzeba hermetyzowanej kabiny do transportu wojska, gdyż lot nie musi się odbywać na dużej wysokości. Na ca. czterech kilometrach nie ma najmniejszego problemu lecieć bez żadnej hermetyzacji. Uprzedzam ewentualny atak: desantowanie skoczków z An-124 jest zabronione i nie praktykuje się go. Próby jeszcze w ZSRR wykazały, że są problemy z otwieraniem spadochronów ze względu na bardzo silne ruchy powietrza za samolotem, spowodowane ciągiem silników. Zwyczajny transport wojska z lotniska A na lotnisko B tym samolotem jest natomiast jak najbardziej technicznie możliwy i dopuszczalny, chociaż w praktyce również tego się nie robi.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:59

Dziecko, samolot AN-124-100 zabiera do 88 pasazerów w górnej częsci kadłuba i czy to zołnierze, czy cywile( bo An-124 sa tez cywilne jakbyć biedaku nei wiedział) to akurat wiekszej róznicy nie robi. Więcej osób nei załadujesz, ale jak zwykle wiesz lepiej od Antonowa i samych Rosjan)) O ił-76 nic nie pisałem wiec znowu masz zwidy i halucynacje jak rozkazem 270 Stalina:) NO ale prawda zabolała i od razu płacz i zmyslanie:))

R
wtorek, 21 kwietnia 2020, 17:20

Ale wymysliles.

Xno
wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:43

Ropa juz po cenie ujemnej, ciekawe jak flugo ruscy przetrwaja.

HeHe
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:49

Przynajmniej drugie tyle ile do tej pory przetrwali :)

ascdasc
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:49

Ale licząc od powstania Federacji, czy Zssr, czy moze caratu?

EhEh
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:32

Wybuchnie jakaś nowa ichniejsza rosyjska rewolucja, bo z tego sa znani i sami się wymordują - z tego tez sa znani

środa, 22 kwietnia 2020, 21:04

Rewolucja

Stefffan
wtorek, 21 kwietnia 2020, 00:17

Teraz pora na analizę o amerykańskich zaniedbaniach w przygotowaniach do pandemii. Przypominam, że jeszcze w połowie marca prezydent Trump krytykował pomysły o ograniczaniu życia gospodarczego twierdząc, ze koronawirus nie jest wcale groźniejszy od zwykłej grypy.

robo
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:02

No i wszystko jasne. To amerykańska administracja i osobiście Trump winien że w Moskwie parady niet.

Hmmm
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:54

A może Sam napiszesz bo widzę że dużo wiesz.

zyg
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 23:29

Rosjanie potwierdzili że 15 tys żołnierzy zgrupowanych do ćwiczeń przed paradą będą wysłani na kwarantannę. Chiński wirus pokrzyżował taki piękny scenariusz: 22.IV naród namaszcza w referendum Putina na Dożywotniego Najwyższego Przywódcę czym dołączyłby do takich Wielkich Ludzi jak dynastia Kimów w KRLD i Gensek Xi w ChRL. WIELKA TRÓJKA !. No i 9.V z udziałem światowych przywódców jak Xi, Maduro, Castro (albo przynajmniej nominalny prezydent Kuby Diaz-Canel), a polityków zachodnich w miejsce tradycyjnego Zemana z Czech miał reprezentować Macron (Zeman po incydencie obrzucenia granatami dymnymi ambasady Czech w Moskwie miałby problemy aby wyjasnić obecność swym wyborcom). Podobno Rosjanie biorą pod uwagę paradę w czerwcu (rocznica pierwszej parady zwycięstwa w Moskwie) oraz 02 IX rocznica oficjalnego podpisania aktu kapitulacji Japonii, aczkolwiek przeciw Japonii zbyt dużo się nie nawalczyli (n.b również z Japonią mieli podpisany pakt o nieagresji do 13.04.1946), główne operacje desantowe na Sachalin, w Korei i na Kuryle miały miejsce już po mowie Cesarza 14 VIII (15 VIII w Japonii) w której ogłosił kapitulację. Z drugiej strony te rosyjskie operacje desantowe obok desantu na Bornholm (również już po kapitulacji Niemiec) pozostają JEDYNYMI UDANYMI dużymi desantami w historii Rosji tak że jest co celebrować. A nieistotny fakt że dokonano je okrętami i statkami w 100% dostarczonymi w ramach lend lease a załogi przeszły ponad 6 mies szkolenia na Alasce od podstaw radiokomunikacji i nawigacji poczynając jak zwykle można dyskretnie pominąć aby nie psuć nastroju.

Szach mat w jednym ruchu
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 21:14

Po lekturze artykuły nasuwa się pytanie. Czy rosja to normalny kraj?

Robert
środa, 22 kwietnia 2020, 17:49

Tak, Rosja to jest normalny kraj. W przeciwieństwie do wielu innych krajów świata.

Szach mat w jednym ruchu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:06

W ostatnich 10 latach spędziłem tam blisko 4-mce. Powiem tak jeśli ktoś kto podpisuje się polskim imieniem uważa,że Rosja to normalny kraj. To po pierwsze gratuluję wiedzy po drugie intelektu?

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:17

Odpowiem wprost: nie wiem kim pan jest, co robił i gdzie przebywał w Rosji w ciągu ostatnich 10-ciu lat oraz jaką ma rzeczywistą wiedzę na temat tego kraju? Niestety, nie raczył pan tego ujawnić na forum. Dlatego w przeciwieństwie do pana, nie mogę panu pogratulować wiedzy, ponieważ pan jej nie ujawnił. Podkreślam raz jeszcze, panie szach: Rosja to jest normalny kraj, w przeciwieństwie do wielu innych krajów świata! Pan może mieć inne zdanie na temat Rosji. Ale nie powinien pan czepiać się na forum mojego polskiego imienia ani moich poglądów dot. Rosji ani mojej wiedzy. Jak pan być może zauważył, ja nie czepiam się pana nicku, którym pan podpisuje swoje komentarze, ani pana wiedzy, ani pańskiego intelektu. Nie mnie oceniać pana wiedzę oraz intelekt, ponieważ pana w ogóle nie znam. Dla mnie to jest zupełnie oczywiste. Natomiast jeżeli pan tego, w żaden sposób nie rozumie, a są to sprawy elementarne, to nie mogę panu niczego pogratulować: ani wiedzy, ani intelektu. Chociażby dlatego, że pan nie wykazuje na forum wspomnianych wyżej cech. Natomiast moją wiedzę dot. Rosji oraz mój intelekt, panie szach, to proszę zostawić w spokoju. Po prostu.

Szach mat w jednym ruchu
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:49

Przerabiam to odkąd tutaj jestem czyli od 3 lat. Przyzwyczaiłem się powiem więcej nie robi to mnie wrażenia. Obrona dobrego imienia matuszki! Radzę jeszcze raz przeczytać artykuł na spokojne,a potem mój kom. Myślę,że nie wiele to zmieni,ale spróbuję. Normalny kraj z dożywotnim władcą? Jak trzeba to przy aplauzie gawiedzi zamieni się na kilka lat z pierwszym zastępowym! Jedna partia jeden wódź! Ochydna propaganda i manipulacja! Kłamstwa historyczne przemoc wobec inaczej myślących w kraju i poza! Totalna korupcja bieda i zacofanie! Jeśli dla ciebie to normalny kraj. To jeszcze raz gratuluję wiedzy i intelektu!

Szach mat w jednym ruchu
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:00

Co wobec ciebie jest normalnego w takim państwie? System polityczny? Z dożywotnim prezydentem? Czy może likwidacja wszystkich, którzy myślą innymi kategoriami niż car?Czy może system gospodarczy? Czy może wszechobecna korupcja? Może propaganda i kłamstwa na każdym kroku? Czy może specyficzna historia i narracja historyczna? Czy może zatrudnianie internetowych klakierów, których zadaniem jest pisanie głupoty czego doświadczamy na tym forum codziennie? Czy może podszywanie się pod Polaków na tym forum? Jeśli to jest dla ciebie normalne to jeszcze raz gratuluję wiedzy i intelektu! Na koniec za nim coś napiszesz następnym razem to jeszcze raz przeczytaj artykuł i dopiero mój komentarz do niego!

Antex
wtorek, 21 kwietnia 2020, 03:44

Takie pytanie mam od dawna ... niezależnie od lektury tego artykułu. Rosja to nie jest kraj, to jest stan umysłu ...

Obalaczmitow
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 20:42

To naprawdę żenujące co codziennie piszecie ale cóż rozumiem taka praca. Rosjanie wykonują tyle samo testów co Niemcy na 1mln mieszkańców 14 tys , w USA 11 tys a w Polsce całe 4 tys i to według woldmeter i stad ta ilość zakażonych a nie z powodu zaniedbań. Do tego Rosja już dawno kontrolowała wszystkich termowizja na lotniskach i zamknęła granice z chinami a później cała przestrzeń powietrzna. Do tego buduja sieć szpitali zakaźnych na setki łóżek a ich firmy kret produkują już respiratory na ich użytek. Szkoda to wszystko nawet komentować już od dawna maja własne testy , testuja własne szczepionki i nowe leki. Ale zawsze można to opluć bo to takie popularne teraz. Nie musza robić szopki z przylotu jednego samolotu transportowego z maseczkami a skorzystali z pomocy i rad chińczyków - do nich właśnie przylecieli specjaliści i lekarze z Chin aby pomoc i dzielić się informacjami. A jeżeli uważacie ze polska tv nie uprawia propagandy w ich stylu to gratuluje. Nie mówiąc o USA z ich tysiącami bezdomnych żyjących na ulicach. Do tego pokazywali jak rozdają paczki z żywnością bo ludzie nie maja co jeść ale po paczki podjeżdżają leksusem - oczywiście na kredyt - za który zaraz przestaną spłacać raty - bo ten cały kraj jest na kredyt i jak widać można jeździć leksusem i nie mieć za co kupić jedzenia ale większość tego nie ogarnia

Terminus Est
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:21

Mi z kolei ręce "opadajom" na myśl o tym, że ktoś w ogóle w obecnej sytuacji ma czas i ochotę spłodzić taką gramotę (rymnęło mi się). Żenada. Żenadą jest fakt, że ktoś za to płaci. Ja rozumiem, że autor pewnie mógłby się popisać jeszcze większym rozmachem w swej niewinnej słabości do grafomaństwa. Wiadomo - system wierszówkowy - system akordowy a pecunia non olet (pewnie autor wie co to znaczy, bo grafomani mają też niewinną słabość do powierzchownej znajomości łaciny). W sumie to kapitalny sposób na życie. Taktyka przetrwania godna pasożyta. Zamiast wziąć się do uczciwej roboty, można wymyślić jakiś temat - byle o RaSSiji. To samograj. Żywiciel doskonały. Co Ci doornie by bez tej biednej Rosji zrobili? Musieliby się chwycić jakiegoś sensownego zajęcia, a to czasami męczące. A tak, to można smarnąć jakiś bezsensowny tytuł, jeszcze bezsensowniejszy lid a potem hajda - walić w guziki ile wlezie. I tak nikt przyzwoity ani rozgarnięty nie będzie przecież tego czytał (o czym autor wie doskonale). Nawet uczucie wstydu odpada w tej sytuacji a pieniążki przyzwoite. P.S. Eh, piękne czasy kiedy Trybuna lub inna czerwona gadzinówka mogła posłużyć przynajmniej jako surogat papieru toaletowego niestety minęły ;(

wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:35

Piękna samokrytyka...

Terminus Est
środa, 22 kwietnia 2020, 13:30

Ejże. Napisałem wyraźnie, że grafomania to niewinna słabość - podobnie jak seks. Nie ukrywam, że ulegam ich urokom jak każdy normalny facet. Ale widzisz Kolego, czerpanie z tego korzyści materialnych to już inna sprawa ;) Słabość do łaciny mam z kolei solidnie podlewarowaną, bo 5 lat uczyłem się języka Cycera na studiach :)

Azzazel
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:49

Brawo, lepiej bym tego nie ujął.

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 11:58

A w dwa dni więcej zachorowań oficjalnie niz w Polsce od początku epidemii . Cos jeszcze do dodania?

andys
środa, 6 maja 2020, 11:58

Statystyka w tym przypadku nie działa. Ilość stwierdzonych zachorowań zalezy od ilosci wykonanych testów, a tutaj Rosjanie biją nas na głowę

R
wtorek, 21 kwietnia 2020, 17:21

Czyli dokladnie tak samo jak u was w Montanie.

Terminus Est
wtorek, 21 kwietnia 2020, 12:25

Davien. Powiedz mi jak się nabywa immunitet antymoderacyjny? W dobie covid-19 to bezcenna wiedza? Pytanie za 100 pkt.? Czy kiedykolwiek twój post był zbanowany przez moderatora? Tylko szczerze penie złotousty.

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:03

Terminus jak widać raczej tobie by się to przydało azem z obalaczem do spółki:)

Paranoid
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:41

Rosja już dawno kontrolowała, Rosja chwalona przez WHO, Rosja ma szczepionki, ..., ... - a cóż wirus jakoś się tam znalazł i chorują jak inni

Fgu
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:28

I tak podają 0 tego co jest...

chateaux
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:14

Tak, rosyjskie szczepionki. Tak jak rosyjskie smartfony reklamowane z dumą w TV przez Putina. Po tygodniu okazało się że wewnątrz technologia z USA, wyprodukowane w Chinach, a rosyjska była jedynie plastikowa obudowa.

ehhehh
wtorek, 21 kwietnia 2020, 03:47

Faktycznie, w Rosji nie ma bezdomnych, bo co roku zimą wszyscy zamarzają. Żyć i nie umierać w takim kraju! Za pabiedu! Za putina! Za rodinu! hurra hurra hurra

mosze
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 23:26

Jesteś niezawodny. USA i ich tysiące bezdomnych... Dla każdego, kto był w Rosji i widział coś więcej niż Plac Czerwony i Arbat, to brzmi jak żart.

chateaux
wtorek, 21 kwietnia 2020, 09:12

Jasne że niezawodny. Pod każdym artykułem o Rosji, nie zapomni skomentować USA. Największego wroga Rosji w historii, większego od III Rzeszy.

Xd
wtorek, 21 kwietnia 2020, 07:53

Dla każdego kto był w usa gdziekolwiek mowa o ich bogactwie to żart

Stecz
wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:32

Przynajmniej nie żyją na sztucznym PKB w 70% chińskim I na największym długu publicznym (też w większości chinsko-rosyjsko-europejsko unijnym) i są odporni na kryzys mając krytyczne fundusze awaryjne, dodatkowo jako jedni z niewielu stale redukują dług publiczny (który i tak jest 7-dmy od końca na liście) więc średnio w porównaniem Od-do Rosji (Pomijając że jest druga na liście militarnym mając 2x-mniejszą ludność niż US, pomóżmy potęcjał x2 i us jest w tyle) Głupi lekceważy wroga bo "piszom w gazecie gdzie mondry pan powie że jest slaba"

wtorek, 21 kwietnia 2020, 15:38

Zapomniałeś o pszenicy. Będą punkty karne;)))

!!!
wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:04

Byłem w Rosji i USA i wiesz mi że w USA widziałem więcej ludzi bezdomnych nisz w Rosji a zwiedzałem od Moskwy do Władywostoku a w USA byłem tylko w 4 dużych miastach

Obieżyświat
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:30

Byłeś?Bo ja bywam i rodzinę tam posiadam oraz na Białorusi.W kablówce mam 1tv ru i to co poprzekręcał autor artykułu śledzę na bieżąco.W Polsce mam w rodzinie lekarzy i wiem jak jest.Wiem tez jak jest w USA bo też mam tam rodzinę i zanich boimy się bardziej niż za tych na wschodzie.Jak będzie tu trwoga to Rosja pomoże bez względu na głupie artykuły i komenty.

Wwp
wtorek, 21 kwietnia 2020, 14:30

Kłamiesz towarzyszu, a za pomoc braci Rosjan to ja podziękuję niezależnie od sytuacji.

Kopara
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 20:02

Rosyjska sluzba zdrowia odnotowała 5tys zachorowań na zołaczkę co jest 25%mniej Odtrabiono SUKCES

Tweets Defence24