Reklama
Reklama

Izraelska „żelazna pięść” [ANALIZA]

23 lutego 2018, 14:24
Bradley Polska
System Iron Fist mogą otrzymać m.in. BWP Bradley. Fot. Sgt. Shiloh Capers

Ministerstwo Obrony Narodowej stoi obecnie przed realizacją programu Borsuk. Jego celem będzie pozyskanie bojowych wozów piechoty na platformie gąsienicowej, zastępujących przestarzałe pojazdy BWP-1 pamiętające jeszcze czasy Układu Warszawskiego. Wraz z generacyjną zmianą nowy pojazd może zostać wyposażony w technologie dotychczas niedostępne dla Wojska Polskiego. Jedną z nich są systemy ochrony aktywnej. Wśród możliwych dostawców tej kategorii wyposażenia jest izraelska firma IMI Systems, która posiada w swojej ofercie system Iron Fist wdrażany własnie na holenderskich CV-90, a Izraelczycy już teraz oferują swój system Polsce z myślą o KTO Rosomak.

Aktywny System Ochrony  Pojazdu (ASOP) znajduje się wśród wymogów w programie Borsuk. Co należy podkreślić ASOP traktowany jest obecnie jako jeden z ważnych elementów systemu osłony współczesnych pojazdów wojskowych, znacznie podnoszący ich przeżywalność na współczesnym polu walki, zwiększając przez to potencjał i możliwości bojowe. Nie dziwi więc zainteresowanie tego typu systemami ze strony polskiego MON. Potencjalną platformą na którą może trafić taki system jest przy tym także Rosomak. Podczas MSPO 2017 w Kielcach izraelska firma IMI Systems pokazała wizualizację wyglądu tego kołowego transportera opancerzonego z dodanym systemem Iron Fist, któremu poświęcony jest ten artykuł.

Aktywne Systemy Ochrony Pojazdu są ciągle jeszcze nowością na współczesnym polu walki, a dostępne systemy są innowacyjnymi rozwiązaniami, które ma na swoim wyposażeniu zaledwie kilka armii świata. Nie inaczej jest z systemem izraelskim, którego koncepcja została zaprezentowana przez IMI Systems w 2006 roku. Powstanie Iron Fist było odpowiedzią na doświadczenia izraelskiej armii z kolejnych konfliktów zbrojnych toczących się na Bliskim Wschodzie, podczas których pojazdy były ostrzeliwywane m.in. z RPG oraz pocisków Kornet używanych przez Hezbollah w trakcie II wojny w Libanie w 2006 roku. 

Celem programu rozwojowego realizowanego przez IMI Systems było zapewnienie pojazdom bojowym armii izraelskiej ochrony przed szeroką paletą zagrożeń występujących na współczesnym polu walki. Od pocisków z RPG i ręcznych wyrzutni rakiet przeciwpancernych po amunicję czołgową zarówno z głowicami kumulacyjnymi, jak i tą podkalibrową.

Podczas testów system Iron Fist udowodnił zresztą swoją skuteczność w zwalczaniu wspomnianych zagrożeń. Odpalany z zamontowanej na pojeździe wyrzutni pocisk był w stanie eksplodować na tyle blisko lecącego wrogiego pocisku by zapewnić jego zniszczenie lub zakłócenie trajektorii lotu. Wystarczającą celność udawało się uzyskać zarówno strzelając z wyrzutni stacjonarnej, jak i tej pozostającej w ruchu. Stosowne testy były prowadzone przez IMI Systems oraz TARDE i udowodniły dojrzałość systemu. W przypadku tej klasy systemu bardzo ważne jest także zapewnienie użycia systemu obronnego w taki sposób by nie zagrozić własnym jednostkom znajdującym się w pobliżu bronionego pojazdu. Prowadzone próby wykazały, że Iron Fist jest zdolny do działania bez powodowania niebezpieczeństwa dla własnych sił znajdujących się w pobliżu pojazdu.

Warto przy tym podkreślić, że to właśnie izraelskie firmy są obecnie światowym pionierem ASOP, a w przyszłości Iron Fist ma trafić na nowej generacji izraelskie wozy bojowe Eitan. Innym izraelskim systemem jest Rafael Trophy. Ten ostatni jest stosowany m.in. na Merkawach Mk 4 i był już używany bojowo, m.in. przeciwko pociskom Kornet. Trophy jest też instalowany na ciężkich transporterach Namer, powstałych na bazie Merkawy.

undefined
Standardowa odmiana systemu IRON FIST. Fot. IMI Systems.

Wraz z pracami zmierzającymi do wprowadzenia Iron Fist do służby w izraelskich siłach zbrojnych IMI Systems szukał także odbiorców eksportowych. W 2016 roku testy systemu prowadziła US Army, która planuje montaż systemów obrony aktywnej na różnego typu pojazdach: od czołgów M1 Abrams przez Bradleye i Strykery po lekkie wozy bojowe. Przynajmniej część z tego zamówienia chciałaby pozyskać firma IMI Systems. Według informacji portalu Defense News w ramach pilnego wdrożenia systemów ochrony aktywnej dla US Army w Iron Fist miałyby zostać wyposażone BWP Bradley. Z kolei czołgi M1 Abrams mają otrzymać wspomniany wcześniej system Rafael Trophy.

Pierwszą armią NATO, która wprowadzi system typu ASOP do służby będzie jednak najprawdopodobniej Holandia, która zdecydowała się na integrację bojowych wozów piechoty CV-90 produkowanych przez BAE Systems właśnie z Iron Fist. Holenderskie Ministerstwo Obrony planuje podjąć decyzję o rozpoczęciu następnej fazy programu zmierzającego do wprowadzenia Iron Fist do służby w 2018 roku.

undefined
Iron Fist prezentowany na MSPO 2017 w Kielcach. Fot. Defence24.pl.

Działanie systemu obrony aktywnej (Active Protection Systems - APS) polega na wykorzystaniu czujników radarowych o polu działania 360° wokół pojazdu zarówno w dzień jak i w nocy , których dane przetwarza komputer. W momencie wystrzelenia wrogiego pocisku, dane są analizowane i kiedy trajektoria lotu pocisku zagraża pojazdowi odpalane są systemy ochronne, których zadaniem jest jego przechwycenie. Iron Fist bazuje na koncepcji „miss-to-kill”, a więc do zniszczenia celu nie jest wymagane bezpośrednie trafienie. Taka zasada działania stwarza też mniejsze zagrożenie dla własnych wojsk mogących znajdować się w rejonie rażenia Iron Fist.

Iron Fist jest systemem automatycznym, wykorzystującym radiolokator i sensor podczerwieni IR w procesie wykrywania i śledzenia różnego rodzaju zagrożeń. Zaprojektowany jako wielofunkcyjny system obrony, zapewnia załodze wczesne ostrzeganie, zobrazowanie sytuacyjne zbliżających się zagrożeń oraz ich przechwytywanie i eliminowane zdalnie detonowaną amunicją. Może on zwalczać wiele celów jednocześnie, w tym dwa cele w tym samym sektorze. Ładowanie kolejnych pocisków odbywa się ręcznie.

Zdaniem przedstawicieli BAE Systems, którzy odpowiedzialni byli za integrację Iron Fist z holenderskimi CV90, a także oferują podobne rozwiązanie także innym krajom izraelska firma IMI Systems stworzyła skuteczny system obrony aktywnej, który jest w stanie przeciwdziałać zagrożeniom oraz wydatnie zwiększyć bezpieczeństwo pojazdu i jego załogi.

Iron Fist w wersji IF-LC jest systemem lekkim, co umożliwia jego montaż nie tylko na bojowych wozach piechoty ale też na mniejszych pojazdach, a jego skuteczność została udowodniona podczas wielu testów. Jednocześnie to właśnie Iron Fist ma szansę stać się pierwszym systemem ochrony aktywnej stosowanej przez kraj NATO.

Iron Fist występuje w dwóch podstawowych wersjach. Pierwsza, cięższa z nich pozwala zwalczać wszystkie typy zagrożeń, do których przystosowany był system łącznie z amunicją czołgową zarówno z głowicami kumulacyjnymi, jak i tą podkalibrową poruszającą się z prędkością do około 2 tys. m/s, a podstawowymi nosicielami systemu mają być czołgi oraz ciężkie, bojowe wozy piechoty. System w tej wersji wyposażony jest także w urządzenie zakłócające przeciwdziałające kierowanym pociskom przeciwpancernym, co stanowi pierwszą linię obrony przed tym zagrożeniem. Jedna bateria waży ok. 600 kg. 

undefined
Odmiana lekka IF-LC. Fot. IMI Systems

Lżejszą wersją jest IF-LC (Light Configuration), która waży tylko 250 kg, zajmuje dwa razy mniej miejsca i może być w związku z tym montowana także na lżejszych pojazdach takich jak np. KTO Rosomak i inne lekkie pojazdy, w tym 4x4. System montażu zapewnia przy tym minimalny wpływ na konstrukcję pojazdu nosiciela. W tej wersji system może jednak zwalczać RPG i pociski przeciwpancerne, ale nie amunicję czołgową.

IMI Systems ma też w ofercie wersję IF-LD, która łączy w sobie podstawę Iron Fist z wyrzutnią pocisków IF-LC, a więc stanowi wersję pośrednią między dwoma systemami o wyższych własnościach niż „Lekka konfiguracja”.

Podczas targów MSPO 2017 w Kielcach IMI Systems zaprezentowała wizualizację Iron Fist na KTO Rosomak. Docelowo jednak systemy ASOP, takie jak ten zaprojektowany przez izraelczyków mogą trafić także na przyszłościowe systemy Wojsk Lądowych takie jak bwp Borsuk czy nowy czołg podstawowy.

Artykuł przygotowany na podstawie materiałów IMI Systems.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 95
Reklama
hobbystamilitarysta
czwartek, 8 marca 2018, 21:35

Widać że MON jest niewydolny. Kolejna modernizacja z kolejnymi przetargami i wyjdzie jak zawsze, czyli po sowiecku. Szkoda czasu.

dysproporcja
piątek, 2 marca 2018, 02:55

Czytam komentarze o Izraelskim położeniu geograficznym i ciągłych konfliktach, tylko że to Izrael rozpycha się brzuchem przesuwając granicę państwa. Przypomnę że o państwowości mowa gdyż Brytyjczycy jak i cała Europa zmagająca się z obudową gospodarki nie kwapili się do przyjęcie i wykarmienia setek tysięcy wyzwolonych z obozów Żydów. Nie pytając Palestyńczyków o zdanie Europa i USA uznali że Żydzi powinni wrócić do Jerozolimy i wziąć los w swoje ręce. Izrael technologię ma na najwyższym poziomie, dekady przed Polską i nie ma co się obrażać, bo każde Polskie miasto jest w graffiti obrażającego Żydów, albo wymalowane szubienice z gwiazdą Dawida a w Izraelu ktoś pomalował jedną tablicę ambasady Polski

blee
poniedziałek, 5 marca 2018, 15:01

Jak się dostaje co roku 4 mld USD bez wrotnej pomocy, dodatkowo ma sie klauzule specjalne na handel z USA i 100 mld. DM reparacji + bezpłatne U booty = nuki od USa itp, mozna sie rozwijać, Bez tej pomocy i kryszy Usa znikną w ciągu kilku lat zostanie po nich pył.

gosć
wtorek, 6 marca 2018, 16:19

Nie 4 a 20 poczytaj.

Mirek
środa, 28 lutego 2018, 13:49

Transferować technologie, nie magiczne czarne skrzynki. Nieważne czy od żydów, jankesów, czy ze wschodu.

Courre de Moll
wtorek, 27 lutego 2018, 22:39

O matko. Komentarze dokładnie tak mądre, jak można się spodziewać, przewidywalne do nudności, wystarczy, że pojawi się słowo Izrael. Kody-srody, nic nie kupować itp. klechdy i bajędy. Amerykanie zaś kupują, bo widać głupcy sami nie wiedzą, co czynią? Szkoda komentować. Powiem jedno: oba kraje mają nieszczególne położenie, ale wiedząc kto ma jakie wpływy w USA, to prędzej upadnie Polska, niż Izrael. Tyle na temat \"tymczasowości\".

Bucefal
środa, 28 lutego 2018, 15:05

Być może są w innych relacjach z USA? :) Niestety Polska służy Izrealowi do realizacji hipernacjonlistyczego wychowania młodych ludzi. Krótko mówiąc szczują swoją młodzież Polską i Polakami w celu wychowania bezwzględnych żołnierzy. Chodzi o pokonanie naturalnej niechęci do zabijania, w tym celu używa się strachu przed obcymi, a jako metody pobudzenia tego strachu okrutnej historii, która dotknęła Żydów. Nam przypadła w tym teatrzyku rola potwora jako iż z punktu stosunków międzynarodowych nie znaczymy tyle co np. Niemcy. Jestem w stanie zrozumieć ten mechanizm obronny narodu na maleńkim płachetku ziemi od lat otoczonego wojną ale nie oznacza, że powinniśmy się wpisywać w ten schemat. Zważywszy, że przez ostatnie 25 lat Polska zrobiła dużo by poprawić stosunki z Izraelem (operacja Most, przyznawanie i przywracanie obywatelstwa - paszporty UE), przeprosiny Prezydenta RP i Premiera - wygląda, że wzajemne relacje nie obracają się na obopólna korzyść. Być może pora je ochłodzić z naszej strony. Być może kiedyś przeminą się aktualne władze oraz nastroje w Izraelu i Polsce i będzie można otworzyć relacje na nowo...

Robert
czwartek, 1 marca 2018, 01:01

W punkt. Za bardzo się z Izraelem pieścimy. Patrzmy biznesowo tylko i wyłącznie, bo na razie to wychodzimy z nimi jak Zabłocki na mydle.

Bolko
środa, 28 lutego 2018, 13:40

Nie mieszaj pojęć. Trochę racji masz w kwestii głosu rozsądku. Czemu nie. Kupować technologie, nie czarne skrzynki (magiczne skrzynki). Jestem za. Wszystko polonizować na ile się da i produkować u siebie. Nie chcą dać praw, kupować gdzie indziej. Z bronią nie ma próżni na rynku, kupić można wszędzie. Tyle technicznie. Co do geopolityki Izraela. Oni w swoim położeniu mają przesrane i tylko USA utrzymywało ich na miejscu. Wcale nie jest powiedziane, że potrwa to w nieskończoność. I scenariuszy procesu jest bardzo wiele. Tak czy inaczej to jest wątek poboczny. Skupmy się na TRANSFERZE technologii, nieważne czy od żydków, jankesów czy ze wschodu (np jest pewna współpraca z Ukrainą). Wtedy wyjdziemy na tym najlepiej.

sdf
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:04

zakładają że ok. 2025-35 przewaga demograficzna okolicznych arabów może zagrozić istnieniu Izraela

hyhhhjj7j7j
wtorek, 27 lutego 2018, 08:54

od nich - nic. A poza tym Borsuk i tak skończy jak BWP-2000,Anders czy Loara, zostanie utopiony, razem z kasą. Szybciej potoczy się na gąsienicach Leoclerc

Canada EAST
niedziela, 25 lutego 2018, 00:29

Nie wolno nic kupować od Izraela. Znowu sprzeda kody Rosjanom. Izrael nie jest państwem któremu można ufać. Jako państwo tymczasowe nie gwarantuje stabilności w swojej polityce. Istnienie w przyszłość tego państwa tez raczej stoi pod znakiem pytania.

asf
poniedziałek, 5 marca 2018, 16:06

A kiedy sprzedali kody po raz pierwszy?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 27 lutego 2018, 12:56

Panie Canada ... ! Nie ukrywam, że ze zdumieniem przeczytałem Pana komentarz z dnia 25 lutego. Pomimo tego przyjmuję zasadę, że każdy ma prawo do własnych poglądów. Wobec powyższego proszę jedynie, aby Pan sprecyzował tezy zawarte w swoim komentarzu, a mianowicie: dlaczego nie wolno nic kupować od Izraela; na podstawie czego Pan twierdzi, że Izrael sprzeda kody Rosjanom; dlaczego Izrael jest państwem, któremu nie wolno ufać; na jakiej podstawie Pan twierdzi, że Izrael jest państwem tymczasowym i nie gwarantuje stabilności w swojej polityce oraz dlaczego Pan uważa, że istnienie i przyszłość Izraela - raczej stoi pod znakiem zapytania? Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi. Dziękuję Panu.

Paweł Chomiuk
wtorek, 27 lutego 2018, 23:48

Panie Podpułkowniku może trzeba uczyć się historii ? Kultury danego narodu ? Dotychczasowych z nim doświadczeń ?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 28 lutego 2018, 10:51

Ależ oczywiście, że wręcz należy uczyć się historii i kultury oraz zapoznać się z dotychczasowymi doświadczeniami w relacjach z określonym narodem! To jest zupełnie jasne i zrozumiałe. Co prawda, nie do końca domyślam się - do kogo Pan kieruje swoje, skądinąd słuszne uwagi? Tak czy inaczej, w powyższej sprawie jesteśmy zgodni!

vvv
poniedziałek, 26 lutego 2018, 13:02

tak tak wania! a te kody to jest jedna wielka sciema bo w gruzji drony padaly od rosyjskiej WRE a nie magicznych \"kodów\". tak samo jak tacy \"eksperci\" jak ty pisza o kodach zrodlowych do ppk spike :D lub hard kill :) a od kiedy Izrael to panstwo tymczasowe?

Idi6
wtorek, 6 marca 2018, 16:28

Od 1948

Extern
poniedziałek, 26 lutego 2018, 11:16

O \"sprzedaż kodów\" to bym się aż tak nie martwił o ile pozyskamy technologię a nie \"czarne skrzynki\". Bardziej martwi mnie to że niestety co było dla mnie sporym zaskoczeniem bo sam nie mam podobnych uczuć w ich stronę, że najwyraźniej Żydzi delikatnie mówiąc \"nie lubią Polaków\" za to po prostu że są Polakami. I co gorsza jak udowadniają ostatnie wydarzenia dla tych uczuć są w stanie poświęcić nawet biznes i interes strategiczny. A to nie wróży niestety dobrze dla naszej współpracy, szczególnie gdyby się tak miało zdarzyć że to my będziemy w potrzebie.

Courre de Moll
wtorek, 27 lutego 2018, 22:31

Było dla ciebie sporym zaskoczeniem to, że Żydzi (wielu) w znacznym stopniu odzwierciedlają uczucia naszych rodaków (wielu) wobec nich, ktorym owi rodacy dają wyraz systematycznie od dawien dawna, i nieraz, że tak delikatnie powiem, bardzo dobitnie? Zaskoczony tylko dlatego, że ty osobiście podobno nic do nich negatywnego podobno nie czujesz? I nie czytasz, nie patrzysz dookoła? Ja tam zaskoczony nie jestem. Natomiast znając trochę Żydów wiem, że tak u nas jak i u nich jest jeszcze więcej osób, które nie generalizują, i nadal darzą drugi naród sporą sympatią.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:07

A powiedz no mi, kiedy któryś z polskich polityków czy historyków oskarżał Izrael o udział w holokauście? Kiedy ktoś z ww. użył określenia Źydowskie Obozy Zagłady lub powiedział, że Żydzi w czasie II WŚ wymordowali więcej Polaków niż Niemcy (lub więcej niż Rosjanie w czasach stalinizmu)?. Na drugi raz radzę się zastanowić zanim się palnie jakąs głupotę o rzekomym antysemityźmie. Szczególnie, że znacznie więcej bezpodstawnego antypolonizmu jest i było po drugiej stronie praktycznie od zawsze (i tu polecam zapoznać się z wspólną historią).

Extern
niedziela, 11 marca 2018, 23:09

Tak było dla mnie zaskoczeniem, bo skoro jak twierdzisz Żydzi tylko wtórnie odbijają nasze uczucia, to w takim razie co odbijają, skoro niechęć Polaków do Żydów miała głównie podłoże ekonomiczne i była najczęściej zwykłą zazdrością? Co dziś nie może występować bo Żydów w Polsce po prostu jest bardzo niewielu.

jurgen
poniedziałek, 26 lutego 2018, 16:41

zgadza się

Franz Maurer
sobota, 24 lutego 2018, 21:21

Nasz przemysł zbrojeniowy to relikt komunizmu w porównaniu do izraelskiego.

Junger
sobota, 24 lutego 2018, 14:35

Nasz przemysł zbrojeniowy jest lata świetlne ze przemysłem zbrojeniowym Izraela.

Dumi
sobota, 24 lutego 2018, 13:13

Wiem, że na linii z Izraelem jest gorąco, ale to nie zmienia faktu, że POLSKA NIE POWINNA KUPOWAĆ JAKICHKOLWIEK TECHNOLOGII od Nich. Izraelowi nie wolno w tej kwestii ufać.

Dred
sobota, 24 lutego 2018, 10:57

A w razie W przestanie działać takj jak izraelskie drony w Gruzji...

mosze
sobota, 24 lutego 2018, 18:35

Bzdura. Niby jak to miałoby być technicznie rozwiązane? Czary?

vvv
poniedziałek, 26 lutego 2018, 13:03

a na dodatek w Gruzji dzialalo rosyjskie WRE a nie magiczne kody zrodlowe

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:11

Skąd te informacje? Bo jak na razie to żadna tez nie ma dobrego oparcia w źródłach, dlatego człowiek rozsądny powinien podchodzić do sprawy ostrożnie. Co nie znaczy, że nie można od Żydów kupować. Po prostu patrzeć im na ręce przy każdym kontrakcie na sprzęt skomplikowany sprzęt.

Extern
niedziela, 11 marca 2018, 23:12

Tego nie wiemy co zadziałało, ale fakt jest faktem że drony nie wystartowały. Co samo przez się nie jest dobrą rekomendacją dla przyszłych kontraktów na drony od Izraela.

Maruda
sobota, 24 lutego 2018, 00:01

Ten system to lipa, w warunkach bojowych w powietrzu lata cała masa pocisków, rakiet dronów itp. Radar będzie się mylił - ile wyczai tego śmiercionośnego złomu i który akurat będzie śmiertelny dla pojazdu chronionego?

vvv
poniedziałek, 26 lutego 2018, 13:04

widac ze nie masz pojecia jak dziala radar hard kill bo radar wykrywa zagrozenia i aktywuje aktywna ochrone jedynie jezeli jest zagrozenie bezposredniego trafienia pojazdu. inne cele ignoruje a tym bardziej latajace drony

Maruda
sobota, 24 lutego 2018, 00:00

Ten system to lipa, w warunkach bojowych w powietrzu lata cała masa pocisków, rakiet dronów itp. Radar będzie się mylił - ile wyczai tego śmiercionośnego złomu i który akurat będzie śmiertelny dla pojazdu chronionego?

evo
piątek, 23 lutego 2018, 23:45

Teraz to lepiej niech nowy prezes PGZ sypnie kasą na polską wersję ASOP (podobno jakieś tam prace trwają).

asf
poniedziałek, 5 marca 2018, 16:11

Polska wersja to będzie się składała z metalowej siatki do łapania pocisków i 2 drążków niesianych przez żołnierzy WOT przed atakującym czołgiem.

Jakub
piątek, 23 lutego 2018, 22:31

Chyba jesteście niepoważni. W każdym poważnym przetargu stają koncerny z Izraela by coś nam sprzedać. Jesteśmy dla nich mega rynkiem bo nam trzeba wszystkiego co oni już mają. W ogóle to oni prócz pomarańcz to mają tylko broń na export ;] Ogarnijcie się. Całe te zamieszanie to tylko kwestie finansowe itp... W ogóle nie wpływa na kwestie zbrojeniowe. Jeśli Żydzi się na nas obraża to nic nie zarobią, natomiast my również nie możemy sobie pozwolić na obrażanie się na nich bo zmniejszy nam się opcja zakupy sprzętu na poziomie. Pragmatyzm panowie, pragmatyzm a nie jakieś tu śmieszne teorie...

mosze
sobota, 24 lutego 2018, 18:42

<< oni prócz pomarańcz to mają tylko broń na export.>> To oczywista nieprawda. Izrael to największy rynek startupów na świecie. To także olbrzymi producent rozwiązań informatycznych. Problem polega na tym, że Izrael ma ograniczony potencjał produkcyjny, niewspółmierny do potencjału innowacji. To po prostu za mały kraj z ograniczonym zasobem surowców. Dlatego współpraca z Izraelem byłaby korzystna rzeczywiście dla obu stron. Wbrew propagandzie większość Izraelczyków nie jest wroga Polsce i Polakom. Jeszcze 2 miesiące temu można było wręcz mówić o dużej przychylności. Niestety, geniusze dyplomacji, potrafią zepsuć wszystko.

Harry 2
sobota, 24 marca 2018, 21:53

To nie geniusze dyplomacji zepsuli wszystko tylko nieprzychylne obecnemu rządowi media będące w większości w obcych rękach. Do tego też działania opozycji, która skrytykuje wszystko co rząd tylko próbuje zrobić dla Polski i Polaków.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:16

Ale to nie geniusze dyplomacji zepsuli (chociaż popełnili błąd pisząc bezzębną ustawę, zamiast pozywać do sądów w USA i Izraelu). To Izraelska propaganda robi od lat z Polski najważniejszego winnego holokaustu i wroga nr. 1.

Extern
poniedziałek, 26 lutego 2018, 10:15

Ale co niby Polacy zepsuli? Chciano wprowadzić ustawę która była w żaden sposób nie do zastosowania bo była mocno rozmyta i miała dwa warunki które zupełnie uniemożliwiały jej zastosowanie bo każdy mógł powiedzieć że to co powiedział to działalność artystyczna lub badania. Nagonka jaką na nas za nią rozpętał Izrael była zupełnie niewspółmierna do \"grożności\" tej ustawy dla kogokolwiek. A to oznacza że tą nagonkę na Polskę rozpętano specjalnie. Zresztą przyznała to nawet ambasador Izraela w Polsce która powiedziała że było takie polecenie z najwyższych kręgów politycznych Izraela. Teraz to już oczywiście żyje własnym życiem bo idzie wet za wet, ale za cyngiel pociągnął Izrael nie my.

Harry 2
sobota, 24 marca 2018, 22:01

Cyngiel pociągnął Izrael, a nie my, bo celem Żydów jest obarczenie Polski i Polaków holokaustem. Kiedy już pod naciskami przyznamy się do współudziału, wówczas czekają nas naciski na bardzo wysokie odszkodowania z tytułu reparacji wojennych dla Żydów. Z 65miliardów dolarów kwota urosła już do 300miliardów dolarów. Dopóki Organizacje żydowskie tego celu (kasa) nie osiągną, to będą gnębiły Polskę na arenie międzynarodowej. Powiedział to ktoś z wyżej postawionych osób tychże organizacji.

Idi6
wtorek, 6 marca 2018, 16:37

Nie chodzi o nowelizacje ustawy o IPN. Pani amb. Azari wypsnelo sie, ze dzialania komisji weryfikacyjnej P. Jakiego zagrazaja interesom Izraela. A czemu? Bo mienie bezspadkowe nalezy sie Zydom, a nie jakiemus samorzadowi i tu jest clou sprawy.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:23

A, no właśnie... należy się Żydom. Tylko na jakiej podstawie? To może my też powinniśmy się zwrócić np. do rządu USA o zwrot mienia bezspadkowego Polaków, w tym ziemi na której teraz stoją miasta Chicago i Filadelfia, a która według niektórych, całkiem mocnych, źródeł była własnością Kazimierza Pułaskiego?

jurgen
poniedziałek, 26 lutego 2018, 16:46

drugi raz zgadza się

DW
piątek, 23 lutego 2018, 22:23

Zamiast kupować te drogie zabawki trzeba zapłacić Kimowi za 100 rakiet z głowicami A. Mamy gwarancje nietykalności i mogą nas cmoknąć wszyscy. Problem tylko aby postawić wszystkich przed faktem dokonanym bo inaczej nas zniszczą.

niestety
piątek, 23 lutego 2018, 19:59

tylko i wyłącznie broń atomowa da nam bezpieczeństwo. Kupowanie cokolwiek od Żydów to chyba nienajlepszy pomysł, bardzo niestabilny \"sojusznik\"

asf
poniedziałek, 5 marca 2018, 16:17

koszt wybudowania elektrowni atomowej to kilkadziesiąt miliardów euro. Bo reaktor do pozyskiwania materiałów rozszczepialnych jest niezbędny. do tego jeszcze inne technologie materiałowe i wzbogacania paliwa to następne miliardy których nie mamy i nigdy nie będziemy mieli.

Marco
sobota, 24 lutego 2018, 10:30

W pełni z tym zgadzam się. Ponoć sprzedali Gruzinom drony a później udostępnili Rosjanom kody.

Armymen
sobota, 24 lutego 2018, 00:33

Zupełnie nie masz racji . przynajmniej Izraelskie systemy są sprawdzone i sprawdzane w walce \"na co dzien\" a nie tak jak inne systemy tylko w symulowanych warunkach poligonowych

gru
piątek, 23 lutego 2018, 18:45

Te systemy powinny przede wszystkim zostac zainstalowane na 2A[45]. Turcy udowodnili ze te czolgi nie sa odporne na wspolczesne PPK.

vvv
poniedziałek, 26 lutego 2018, 13:09

turcy traca swoje czolgi w wyniku zlego uzytkowania. w syrii stracono ponad 1000 sztuk czolgow rodziny t-55/62/72 i 3/4 otrzymanych t-90/90a

dim
piątek, 23 lutego 2018, 21:54

tyle,że to nie Turcy udowodnili, a Turkom udowodniono.

rumtumtum
piątek, 23 lutego 2018, 18:37

Za ciężkie, nie będzie pływać.

Jaś
piątek, 23 lutego 2018, 16:51

W obliczu tego, co się dzieje wokół nas ostatnio, może w końcu rozpocząć własny program atomowy? W przeciwnym razie obudzimy się znów 1 września, ale tym razem to może być ostatnie nasze przebudzenie. Szkoda, że rządzą nami tacy ludzie, jacy rządzą.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 23 lutego 2018, 22:10

Taak, no cóż, Pan jest kolejnym niepoprawnym fantastą, który na forum D24 publicznie ujawnia, że oczekuje na rozpoczęcie przez Polskę własnego programu atomowego. Mój Boże, ilu już do tej pory przewinęło się na tym portalu - takich samych lub podobnych fantastów, entuzjastów i miłośników naszej rodzimej broni jądrowej? Zawsze odbieram to w kategoriach fantastyki! Czy Pan naprawdę wierzy w to, że Amerykanie kiedykolwiek wyrażą zgodę na posiadanie przez Polskę arsenału jądrowego? Ale nawet, gdybyśmy - jakimś cudem - pozyskali kilka ładunków nuklearnych, a nawet środki techniczne do ich przenoszenia, to - Pana zdaniem - kogo mielibyśmy straszyć bądź przestraszyć? Tak czy inaczej, zapewniam Pana, że gdyby rządzący nami składali się wyłącznie z samych geniuszy, to nie spowodują, że w dającej się przewidzieć przyszłości, będziemy dysponować arsenałem jądrowym. Niech Pan czegoś takiego - nawet nie zakłada w najśmielszych marzeniach! I na koniec: szkoda, że Pan nie ujawnił, co ostatnio rzeczywiście się dzieje wokół nas i dlaczego?

marian64
środa, 28 lutego 2018, 20:06

a czy amerykanie wyrazili zgodę żydom na broń atomowa? kto ukradł materiał rozczepialny ? zrobili bron jadrowa ,im wolno??

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
czwartek, 1 marca 2018, 04:23

Panie Marian! Tak, Amerykanie z pewnością wyrazili zgodę i Izrael uzyskał dostęp do broni jądrowej - za ich cichym przyzwoleniem. Gdyby Amerykanie nie wyrazili zgody, to bardzo mało prawdopodobne, aby Izrael posiadał arsenał jądrowy. Jednocześnie należy dodać, że w sprawie uzyskania prze Izrael dostępu do broni jądrowej, przynajmniej w początkowym okresie, dużej pomocy Izraelczykom udzielili Francuzi. Ale to są tylko szczegóły techniczno-organizacyjne i logistyczne, których nie ma potrzeby szczegółowo wyjaśniać. Najbardziej istotne jest to, że do chwili obecnej - w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu, broń jądrową posiada tylko Izrael. I niech tak już pozostanie! Chociażby dlatego, że w tamtym regionie świata, Izrael jest jedynym państwem demokratycznym i w pełni przewidywalnym. Nie daj Boże, aby kiedykolwiek broń jądrowa dostała się w ręce któregokolwiek z autorytarnych krajów muzułmańskich! Nie daj Boże! Przypuszczalne skutki tego - dla naszej cywilizacji - byłyby wręcz opłakane. Przy okazji informuję Pana, że od chwili powstania Państwa Izrael, tj. od 1948 roku, przywódcy muzułmańskich krajów arabskich oraz Persowie - w odróżnieniu od Izraela - wielokrotnie zapowiadali publicznie, iż ich podstawowym celem polityczno-militarnym jest fizyczna likwidacja państwa żydowskiego i zepchnięcie Izraelczyków do morza! Panie Marian, na co więc mieli czekać Izraelczycy? Może na to, aż Arabowie i Persowie zrealizują swe groźby wobec Izraela? I na koniec, w żadnym przypadku, nie można porównywać sytuacji politycznej i wojskowej w Izraelu do sytuacji w Polsce. Na szczęście Polsce i Polakom - w przeciwieństwie do Izraela - nikt nie grozi publicznie fizyczną likwidacją naszego państwa i zepchnięciem nas do morza! Mam nadzieję, że Pan dostrzega różnicę.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:27

A kto dał Kimowi zgodę na broń jądrową i środki jej przenoszenia? A, zapomniałem... on nikogo o zdanie nie pytał.

szeregowy kamien
środa, 7 marca 2018, 23:59

Myli sie pan panie podpulkowniku.Izrael nie pytal nikogo o zgode a juz sczegolnie amerykanow.Bron jadrowa uzyskano na przelomie lat 50 i 60 tych faktycznie z lekka pomoca francuzow.zreszta do tej pory nikt nie wie gdzie zniknelo pare ladunkow wzbogaconego plutonu w owym okresie.Wiec koszt uzyskania tej broni nie byl dla Izraela kosmiczny.Amerykanie wowczas nie byli sojusznikami izraelskimi.(zostali nim dopiero po 67r gdy przekonali sie sie ze nowy sojusznik sam rowniez doskonale sobie daje rade)Zreszta szok w usa po potwierdzeniu informacji ze Izrael posiada A byl dosc duzy.co do reszty pelna zgoda

marian64
czwartek, 1 marca 2018, 13:01

Panie Wareda, co będziemy owijac w bawełnę, od małego chłopaka wiemy co i kto zagraza Polsce!!!! to znikamy ,to z powrotem pojawiamy się na mapie. Uwazam że wszystkimi sposobami powinniśmy zdobywać wszystkie technologie kazdej broni przydatnej w naszych warunkach. Politycy niech robią swoje, a kazdy polak powinien być przeszkolony przynajmiej w podstawach militarnych. taki mój pogląd na te sprawy.

Jaś
sobota, 24 lutego 2018, 18:06

Program atomowy nie jest nam potrzebny do tego, aby kogokolwiek straszyć. To ewentualny agresor ma mieć świadomość tego, że agresja może mieć dla niego przykre konsekwencje. Nie wiem, czy Amerykanie albo ktokolwiek inny musi nam \"pozwalać\" na cokolwiek, jesteśmy suwerennym narodem, w dodatku mocno doświadczonym przez historię i powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by historia z II WŚ nie powtórzyła się, bez względu na to, czy się to komuś będzie podobać, czy też nie. \"Dzięki\" takim ludziom jak Pan, samoograniczającym się we wszystkim, w dodatku z trudnym do wytrzymania mentorskim podejściem, znajdujemy się cały czas w miejscu, w którym się znajdujemy. Ale nowa generacja Polaków pozbawiona obciążeń, mam nadzieję, to wkrótce zmieni.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
niedziela, 25 lutego 2018, 08:52

Drogi Panie, ze zdumieniem czytam przedstawione przez Pana argumenty, które są - mówiąc najłagodniej - absurdalne! Z jednej strony - deklaruje się Pan jako zwolennik, żeby nie powiedzieć miłośnik, polskiego programu atomowego, a z drugiej strony - pisze Pan, że \"program atomowy nie jest nam potrzebny do tego, aby kogokolwiek straszyć\". To jest nielogiczne! Otóż informuję Pana, że istniejące obecnie arsenały jądrowe nie służą do walki, lecz właśnie do wzajemnego odstraszania. Tak było od początku i nadal taka jest ich rola! Amerykańskie i rosyjskie (a wcześniej radzieckie) arsenały jądrowe - spełniły swoją rolę w zakresie wzajemnego odstraszania. Dzięki temu, przez kilkadziesiąt powojennych lat, mieliśmy tzw. równowagę sił pomiędzy największymi mocarstwami atomowymi i nie doszło do wojny nuklearnej i tym samym - zagłady naszej cywilizacji! Ponadto dziwię się, że Pan ma wątpliwości, odnośnie zgody NATO, a de facto Amerykanów - na to, abyśmy posiadali własną broń jądrową. Zakładanie przez Pana, że nie musimy mieć zgody Amerykanów ani kogokolwiek innego, na posiadanie własnego arsenału jądrowego, ponieważ jesteśmy suwerennym narodem - jest daleko posuniętą naiwnością oraz mrzonką - nie wartą nawet komentowania. Taką samą mrzonką jest również zakładanie, że \"powinniśmy rozpocząć własny program atomowy\" - bez względu na to, \"czy to się komuś podoba czy też nie\"! Gdyby w świat poszła informacja, że Polska dysponuje bronią jądrową, to z pewnością wiele innych krajów na wszystkich kontynentach, także chciałoby mieć u siebie arsenały atomowe - czemu nie należy się dziwić. Czy Pan jest w ogóle świadomy ewentualnych konsekwencji takiej sytuacji w skali międzynarodowej? Jednocześnie jest sprawą oczywistą, że powinniśmy robić wszystko, aby nie powtórzyła się II wojna światowa. Dlatego państwa członkowskie powinny maksymalnie współpracować ze sobą w zakresie polityki obronnej w ramach NATO. I na koniec: w przyszłości daruje Pan sobie stwierdzenia o rzekomym \"samoograniczaniu się we wszystkim\" tych osób, które prezentują na forum D24, poglądy odmienne od Pana własnych poglądów. Musi Pan koniecznie zrozumieć, że ludzie w państwach demokratycznych i cywilizowanych, różnią się w swoich ocenach i opiniach. To rzecz normalna i oby zawsze tak było! I daj Boże, aby - jak Pan stwierdza i ma nadzieję - nowa generacja Polaków, \"pozbawiona obciążeń\", wkrótce wszystko zmieniła. Tylko szkoda, że Pan nie napisał: co konkretnie miałaby wkrótce zmienić nowa generacja Polaków? I uwaga własna: otóż, proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że moje odpowiedzi na Pańskie wpisy na forum D24, nie były i nie są zamieszczane z jakimkolwiek \"mentorskim podejściem\". Mówiąc wprost - moje odpowiedzi miały wyłącznie na celu wykazanie Panu absurdalności, brak logiki, naiwności oraz niedorzeczności w prezentowanych przez Pana poglądach. A szczególnie, w zakresie dot. Pańskich oczekiwań i wiary w to, że Polska mogłaby samodzielnie dysponować własnym arsenałem jądrowym - \"bez względu na to, czy to się komuś podoba, czy też nie\"!

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:32

Panie Wareda, pańskie wypowiedzi odkąd pamiętam mają właśnie to nieznośne mentorskie, pouczające zabarwienie. Jedyne co się zmieniło to to, że odkąd jest pan podpułkownikiem emerytowanym, to nie zaczyna pan już wypowiedzi od \"Internauto!\" - koniecznie z wykrzyknikiem. Niemal jak: żołnierzu! A Jaś ma w dużej mierze rację. Racją jest też to, że gdyby Polska uzyskała broń A to i inni by chcieli. Nie zmienia to faktu, że powinniśmy dążyć do posiadania takowiej, bo zgodnie ze statystyką szansa przetrwania maleje wraz z czasem aż do osiągnięcia 0.

sdf
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:16

a wystarczyło przeczytać wpis @jasia ze zrozumieniem. Użył określenia \"straszyć\" w kontekście \"zagrażać\" co oczywiście jest merytorycznie różne od \"odstraszać\".

Extern
poniedziałek, 26 lutego 2018, 10:28

Trochę się pan myli odnośnie tego że atom służy tylko do straszenia. Tak było gdy rakiety trafiały z cepem kilometr w tą czy w tamtą, więc głowice musiały być ogromne, Niestety ale nowe doktryny na świecie dopuszczają używanie małych taktycznych ładunków nuklearnych w broni precyzyjnej, nawet wobec krajów (pewno głównie) które nie mają własnej broni atomowej. Co do tego że nie mamy szansy obecnie na własną broń atomową bo przede wszystkim nasz \"największy sojusznik\" zablokuje nam taką próbę to pełna zgoda. Bo oni chcą się porozumieć z Rosją (nawet nad naszym trupem) a w tym zbyt silna Polska jako ich sojusznik tylko by im przeszkadzała.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 26 lutego 2018, 12:17

Panie Extern! Nadal twierdzę, że współczesne arsenały jądrowe, które są w dyspozycji państw z tzw. Klubu Atomowego to - przede wszystkim - służą do wzajemnego odstraszania! Ale jednocześnie stwierdzam, że nie mam monopolu na wiedzę. Skądże znowu! Dlatego nie wykluczam, że doktryny militarne określonych państw, dopuszczają możliwość użycia taktycznych ładunków jądrowych o względnie małej mocy na ograniczonym terenie - podczas hipotetycznych konfliktów zbrojnych? Ale przyznam od razu, że nie bardzo wierzę w to, aby jakiekolwiek państwo (nawet głośna ostatnio - Korea Północna!), dysponujące arsenałem nuklearnym, zdecydowało się pierwsze użyć broni jądrowej? Chociażby dlatego, że ośrodki decyzyjne, tj. polityczno-militarne tych państw, nie byłyby w pełni przewidzieć skutków swoich działań. Powiem wprost: osobiście jestem przekonany, że użycie podczas jakiegokolwiek, współczesnego konfliktu zbrojnego - nawet jedynie taktycznej broni jądrowej na ograniczonym terenie i o względnie małej mocy - spowoduje skutki, trudne dzisiaj do przewidzenia! Najprawdopodobniej (zakładam teoretycznie!) największe mocarstwa jądrowe, tj. USA i Rosja - nie pozostałyby z boku i włączyły się do tej konfrontacji zbrojnej. A wówczas, świat i nasza cywilizacja, stanęłyby na skraju fizycznej likwidacji. Podkreślam: nie wiem, czy rzeczywiście by tak nastąpiło, ale tego rodzaju scenariusz wydarzeń polityczno-militarnych na arenie międzynarodowej jest - moim zdaniem - bardzo prawdopodobny?

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:37

Scenariuszy może być wiele. Natomiast Extern słusznie zwrócił uwagę, że doktryna użycia broni A się zmieniła, szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat (a właściwie to Rosja ją zmieniła). Amerykanie też już, za Rosją, uruchomili program stworzenia taktycznych głowic atomowych o małej sile rażenia. I myślę, że akurat takie byłyby dla nas najbardziej przydatne i najbardziej możliwe do osiagnięcia. A poźniej możnaby pomyśleć o czymś większym, co dałoby nam faktyczną nietykalność. Jedno jest pewne, jeśli nie podejmiemy prób w tym kierunku, chociażby zaczynając od sfery politycznej, to nigdy nie będziemy atomówek mieli.

b.w.a
środa, 21 marca 2018, 09:58

To teraz ja zapytam. Po co? Po co \"taktyczne, małe głowice\"? Użycie broni A (jakiejkolwiek) to trudne do oszacowania reperkusje. Takie zaś łatwiej odeprzeć mając broń A strategiczną a nie taktyczną. Czyli odstraszającą. Jeśli więc już mieć w Polsce broń A (mrzonka, jeśli mówimy o broni własnej, a nie tylko rozlokowanej na naszym terytorium) to znacznie lepiej, jeśli będzie to właśnie broń strategiczna. \"A później można by pomyśleć o czymś większym\" - to nie jest kupno mieszkania ani samochodu.

aasqw
piątek, 23 lutego 2018, 16:31

chyba należy ewentualny zakup uwarunkować od zmiany stanowiska rządu Izraela w kwestiach politycznych

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 23 lutego 2018, 21:41

Pan jest naiwny czy zupełnie niezorientowany? Otóż proszę przyjąć do wiadomości, że jakakolwiek sugestia ze strony Polski i oczekiwanie przez nas na zmianę stanowiska rządu Izraela w kwestiach politycznych lub innych, jest klasyczną naiwnością i mrzonką! I po drugie, Izrael nie musi nam niczego sprzedawać. Wręcz odwrotnie: to Polska musi intensywnie zabiegać w Izraelu, aby ewentualnie zakupić dla Wojska Polskiego, określone produkty izraelskiego przemysłu zbrojeniowego. Z pewnością, ostatnie - zupełnie niepotrzebne - pogorszenie wzajemnych relacji polsko-izraelskich tego nie ułatwi.

Jerzy
sobota, 24 lutego 2018, 16:55

Czy Szanowny Pan ppłk. pamięta jak dwa myśliwce Mirage z pilotami uciekły z Libii na Maltę na autopilocie? Jak Francja sprzedała Rosji Mistrale?

Jerzy
sobota, 24 lutego 2018, 10:26

Można kupować broń, ale po co? Najpierw trzeba określić cel! Z kim mamy walczyć, tak aby z nim wygrać? Pan jest naiwny, że kupując broń zapewniamy sobie jakiekolwiek bezpieczeństwo! Polska nie musi kupować broni od nikogo.Polska musi się przygotować do nowej wojny. Wojny Informacyjnej!

war is coming
sobota, 24 lutego 2018, 10:18

Nic nie musi nie przesadzaj a wręcz nie powinna. Nie można sobie pozwolić na sytuację gdy staniemy się zakładnikiem współpracy z krajem którego władze zachowują się w sposób wrogi. Jakie mogą być skutki uzależnienia się od dostaw czy współpracy przykłady mamy z mig-29 gdy rosja przestała dostarczać części zamiennych. Powoli trzeba chyba przygotować się do sytuacji gdy będzie konieczna zmiana sojuszników bo obecny sojusz zaczyna Polsce mocno ciążyć a jeśli ustawa związana z mieniem pewnego narodu przejdzie w USA to będzie konieczność... No chyba że W wcześniej nadejdzie.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:43

Dobrze by było, gdyby Polskie władze wreszcie raczyły zauważyć, że są inne kierunki współpracy niż USA, Izrael czy UE. Mam tu na myśli Chiny, czy Koreę Płd. (w większym zakresie, niż ma to miejsce obecnie). Dałoby to nam nie tylko większe pole manewru, ale przede wszystkim pokazało dotychczasowym \"sojusznikom\", że nie mają już monopolu na interesy z Polską i że mamy wybór. Nie wspominając o po prostu większej suwerenności. Niestety nie mam nadziei, że amatorom którzy nie rozumieją zasad polityki, dyplomacji, czy nawet prowadzenia negocjacji da się cokolwiek wytłumaczyć.

Levi
piątek, 23 lutego 2018, 22:17

Szanowny Panie. Nie musimy kupowac wszystkiego co ktokolwiek nam chce sprzedac. Sa zakupy ktore nie podnosza bezpieczenstwa albo podnosza tylko iluzorycznie postrzegany poziom bezpieczenstwa (bo np. kody sie sprzedadza naszemu wrogowi). Oczekiwalbym raczej na szybkie zaproponowanie rownowaznika naszej konstrukcji w oparciu o kontrukcje polskich malych radarow na fale milimetrowe.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
sobota, 24 lutego 2018, 14:27

Panie Levi, zgadzam się z Panem, że nie musimy kupować wszystkiego, co ktokolwiek nam chce sprzedać - ze szczególnym uwzględnieniem produktów przemysłu zbrojeniowego! Skądże znowu! Podkreślam: w tym jesteśmy zgodni. Proszę jedynie, aby Pan w przyszłości, wyjaśnił i sprecyzował swoją sugestię dot. \"sprzedaży kodów naszym wrogom\". Mówiąc kolokwialnie: \"niech Pan wyłoży kawę na ławę\". Dziękuję Panu.

dim
piątek, 23 lutego 2018, 21:57

@PJ (R) Wareda ============ To raczej Pan jest niezorientowany ? Rzecz idzie o circa 65 mld dolarów roszczonych odszkodowań, gdy reszta imprezy to tylko aktorzy i dekoracje.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
sobota, 24 lutego 2018, 14:17

Panie dim! Zauważyłem już wcześniej, że na forum D24, uwielbia Pan odbijać przysłowiowe piłeczki. Zupełnie niepotrzebnie, nie znając całości zagadnienia. Ale nie robię z tego jakiegokolwiek problemu, ponieważ ostatecznie nie ma w tym nic złego. Stwierdzam jedynie fakt. No ale skoro uważa się Pan za w pełni zorientowanego ... . Ponadto, nie wiem o jakich Pan pisze imprezach, o jakich dekoracjach i kim są ci nieznani, tajemniczy aktorzy? Szkoda, że Pan o tym nie poinformował w swoim wczorajszym komentarzu! I na koniec, proszę przyjąć do wiadomości, że do chwili obecnej - Państwo Izrael nie wysunęło wobec Polski żadnych roszczeń i odszkodowań finansowych. Dlatego też zastanawiam się, czym jest tutaj - skądinąd spora kwota 65 miliardów dolarów - wymieniona przez Pana?

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:49

Panie Wareda. Tym komentarzem się pan skompromitował. Nie ma nic gorszego niż udawanie, że coś co ma się przed oczami nie istnieje. Naprawdę przykre. Dim niestety ma rację. A chodzić może o znacznie więcej niż 65 mld $. Tyle, że trzeba odwagi cywilnej, wyobraźni i odrobiny politycznego rozeznania (czy po prostu rozeznania w otaczajacej rzeczywistości - polityka to nie wojsko, że wszystko jest proste i powiedziane wprost), żeby wyjrzeć poza oficjalne deklaracje i puste polityczne gesty. I tak na przykład, jak już dim odpowiedział poniżej, nie było mowy konkretnie o państwie Izrael.

dim
niedziela, 25 lutego 2018, 09:13

@P(R)J Wareda Zachęcam do przejrzenia ustawy 447 US, tzw. Justice for Uncompensated Survivors Today. Plus wypowiedzi polskich ekspertów o możliwych konsekwencjach nękania Polski. Oraz - ale gdzie napisałem, że roszczenia zgłosiło \"Państwo Izrael\"? Pieniądze mają płynąć do prywatnych lobby. Takich z ciężkim wpływem na znacznie więcej rządów, niż jeden.

vvv
poniedziałek, 26 lutego 2018, 13:13

a ja do przeczytania art 55a ktory \"wybiela\" polskie zbrodnie i zakazuje mowic ze Polacy tez mordowali Żydów. skala nie byla duza ale byla, a zadna ustawa tego nie zmieni. dodatkowo Morawiecki strzelil sobie w oba kolana zrownujac nazistow z zydami.

Mroczysław
środa, 14 marca 2018, 17:44

Brednie? Gdzie jest mowa o zakazie mówienia o jakichś rzekomych polskich zbrodniach i o jakie w ogóle zbrodnie chodzi - może sprecyzuj. Bo tak to ja też sobie mogę mówić o wybielaniu np. jakichś żydowskich zbrodni.

dropik
piątek, 23 lutego 2018, 21:06

tak , rząd Izraela uzależnił sprzedaż od zmiany stanowiska rządu RP w kwestiach polityczntych

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:57

Nie wiem skąd masz takie informacje, ale powiem jedno - jeśli to prawda, to nie ma dla nas lepszej wiadomości, niż odkrycie swojej prawdziwej twarzy przez kogoś, kto udawał naszego przyjaciela. Najgorsi są fałszywi przyjaciele i sojusznicy. A tak, przynajmniej wiemy, z kim mamy do czynienia.

chyba jasne
piątek, 23 lutego 2018, 20:27

Odwrotnie: Izrael może ewentualnie rozważyć sprzedaż, ale pod warunkiem, że przestaniemy się nabzdyczać.

Extern
poniedziałek, 26 lutego 2018, 10:41

To się \"nie nabzdyczaj\" tylko się przyznaj do tego czego nie zrobiłeś i oddaj przypadkowym ludziom to czego nie ukradłeś.

MSBS
sobota, 24 lutego 2018, 09:24

ciężko się nie \"nabzdyczać\" gdy amerykańscy żydzi chcą już 300 mld USD

anty
piątek, 23 lutego 2018, 19:26

a niby dlaczego? interes to interes a polityka polityką niech zostanie,nie mieszajmy jedno z drugi,

Boston
sobota, 24 lutego 2018, 09:58

Oczywiście, że tak. Przestańcie straszyć konsewkencjami. Politycy izraelscy są pragmatykami. Gdyby tak nnie było to dawno tego państwa nie byłoby na mapach Świata. Jak jest interes to oni go zrobią. Poza tym w całej tej zadymie właśnie o kase chodzi.

Extern
poniedziałek, 26 lutego 2018, 11:02

To niemożliwe żeby chodziło o kasę, Bo to by znaczyło że Izraelscy politycy są równie mało warci jak nasi. Bo kto normalny w przededniu wojny jaka grozi jego krajowi zraża do siebie swojego jedynego sojusznika w europie, i to za trochę ewentualnych \"drobnych\"? Może bardziej chodzi o politykę wewnętrzną Izraela, tyle że to również znaczy że \"pragmatyzm\" ich polityków jest też tylko mitem skoro nakręcają \"antypolonizm\" dla chwilowego wzrostu wysokości słupków w sondażach. Swoją drogą ciekawa sprawa że tak łatwo było w Izraelu nakręcić ten \"antypolonizm\". Najwyraźniej Żydzi niechęć do Polaków jak udowodniło niedawne publiczne pytanie do Morawieckiego, niejako \"wysysają z mlekiem matki\".

Mroczysław
środa, 14 marca 2018, 17:42

To jest prawdopodobnie najbliższa prawdy opinia na temat stanu mentalnego społeczeństwa Izraela i jego stosunku do Polaków, jaką czytałem od dawna. Dodałbym od siebie jeszcze niewiarygodną wręcz ignorancję mas. Polacy przy nich wydają się wręcz erudytami. Pamiętam jak wiele lat temu widziałem wywiad z jakimś gościem z Izraela, który przyleciał do Polski studiować na którejś z polskich uczelni (tych lepszych raczej). Osobnik ów wierzył, że żeby władać językiem polskim wystarczy do angielskich słów dodawać końcówkę -ski ;) Tutaj też trochę wina Polaków, że ciągle starają się małpować amerykanów. Już nie mówi się \"makijaż\" tylko \"make up\", albo \"proxy-war\" zamiast wojna zastępcza. Żenujace to jest. Co do polityków Izraelskich, to jednak mają bardzo sprawnych, chociaż faktycznie może przecenianych. Niestety jednak nasi to kompletni amatorzy.

pol
środa, 28 lutego 2018, 21:49

Wiadomo, którym państwom zależy na zepsuciu stosunków Polski z USA, Ukraina i Izraelem. Wstyd tylko, że tylu Polaków daje się na to nabrać.

rED
sobota, 24 lutego 2018, 01:05

To kup nowe Mi-8 w Rosji. Bo to jedyna rozsądna alternatywa (technicznie i finansowo).

marian
sobota, 24 lutego 2018, 12:46

Ropę i gaz kupujemy. Dlaczego nie Mi-8? W razie W o wielkich remontach i tak nie będzie mowy, więc o części zamienne nie ma się co martwić.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama