Reklama
Reklama

Gen. Scaparrotti: F-35 nie dla Turcji, jeśli ta wprowadzi S-400

5 marca 2019, 17:31
S-400
Fot. Defence24.pl.

Dowódca sił NATO i Stanów Zjednoczonych w Europie gen. Curtis Scaparrotti powiedział w Kongresie, że opowiada się za dalszym wzmocnieniem wojsk na kontynencie. Zaznaczył jednocześnie, że sprzeciwia kontynuowaniu dostaw myśliwców F-35 do Turcji, jeśli ta przyjmie na wyposażenie rosyjski system przeciwlotniczy S-400.

Podczas jawnego przesłuchania w komisji sił zbrojnych gen. Curtis Scaparrotti powiedział, że opowiada się za dalszym wzmocnieniem obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Europie. Pytany o szczegóły stwierdził, że widzi potrzebę zwiększenia potencjału jednostek lądowych (w tym wsparcia), ale także zdolności cyberbezpieczeństwa oraz sił morskich. To ostatnie ma być konieczne ze względu na rozwój potencjału rosyjskiej marynarki wojennej, i według generała powinno obejmować np. rozlokowanie dwóch dodatkowych niszczycieli z systemem Aegis na teatrze europejskim, a także częstsze rotacje lotniskowcowych grup bojowych.

Generał stwierdził też, że o ile niektóre zdolności sił powietrznych – takie jak myśliwce piątej generacji czy bombowce – są udostępniane europejskiemu dowództwu wojsk USA na zasadzie rotacyjnej, to przynajmniej część z wymienionych powinna być obecna w Europie na stałe. Zaznaczył, że będzie mógł podać więcej szczegółów w trakcie niejawnego przesłuchania.

Generał Scaparrotti opowiedział się w czasie przesłuchania za modernizacją pełnej triady nuklearnej (co jest kwestionowane przez część Demokratów). Z kolei w odniesieniu do dostaw broni dla Ukrainy stwierdził, że tamtejsze siły zbrojne osiągnęły wysoki poziom zdolności wykorzystania przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin. Stwierdził też, że Amerykanie powinni rozważyć szersze wsparcie ukraińskich sił morskich.

Przedstawiciele Senatu zwrócili też uwagę na udział Turcji w programie myśliwca nowej generacji typu F-35, w kontekście zakupu zestawów przeciwlotniczych S-400 przez Ankarę. Odpowiadając na pytanie demokratycznej senator Jeanne Shaheen generał stwierdził, że z wojskowego punktu widzenia opowiada się przeciwko kontynuowaniu dostaw F-35, jeśli Turcja ostatecznie zdecyduje się wdrożyć systemy S-400 do służby.

Zarówno Kongres, jak i amerykańska administracja ostro sprzeciwiają się pozyskaniu systemów S-400 przez Turcję. Ankara otrzymała niedawno propozycję dostaw amerykańskich zestawów Patriot, jednak tamtejsze władze nadal chcą kontynuować program zakupu rosyjskich systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych. Hürriyet Daily News poinformował, że delegacja władz USA udała się do Turcji, w celu prowadzenia rozmów dotyczących możliwości rozwiązania kryzysu i nakłonienia Ankary do rezygnacji z pozyskania rosyjskiej broni.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Davien
piątek, 8 marca 2019, 15:06

Panie Sowa ciąg dalszy: Rapallo to 1922r, wojna polsko-bolszewicka to 2 lata wcześniej . Układ z rapallo został zawarty z inicjatywy Sowietów jakbys panie SOWA nie wiedział A w dodatku wojskowym to Rosja uzyskała dostepo do techniki, najnowszej broni, i inzynierów z niemiec, jedynie za troche gruntu w Rosji gdzie Reichwehra mogła sobie ćwiczyc wiec panie SOWA, naprawde polecam normalna historie.

Rafal
piątek, 8 marca 2019, 14:41

@Davien odnosnie malo waznych elementow F-35 z Turcji. Wystarczy na oficjalne stronie F-35 poczytac, zeby wiedziec, ze poraz kolejny pokazujesz kompletny brak wiedzy w temacie.

bender
piątek, 8 marca 2019, 01:33

Panie SOWA, na to, co Pan nazywa fobią, a ja raczej bym określił zdrowym sceptycyzmem Polaków, to sobie carska i sowiecka Rosja zdrowo napracowała. Przez niemal dwieście lat padaliśmy ofiarą ich krwawych gierek. Dopiero od 30 lat jesteśmy suwerenni. Od 20 lat bezpieczni w NATO. Natomiast nasza tysiącletnia historia z Niemcami miała burzliwe momenty, ale i długie okresy pokoju. Porównując obu sąsiadów, to współczesna Republika Federalna jest naszym bliskim sojusznikiem i największym partnerem handlowym, a Federacja Rosyjska waliła w nas co chwilę obostrzeniami handlowymi i próbowała przestraszyć celowaniem atomówki w Warszawę. Inwazja w Gruzji i na Ukrainie nie zostały w Polsce dobrze odebrane. Doszliśmy więc do przekonania, że Federacja Rosyjska stanowi realne zagrożenie. Nie jest to żadna tajemnica. Z tego właśnie powodu zabiegamy politycznie o obecność wojsk NATO i bilateralnie wojsk USA w Polsce, po to mamy PMT i deklaratywnie zwiększane wydatki na obronność. A co do Turcji... Moja opinia, co przecież wspomniałem, pochodziła od Turków, nie z tabelek. Oficjalne dane z mojego ulubionego rocznika statystycznego online to głupie 11 procent w 2017. Albo w 2018 inflacja znacznie podskoczyła, albo rząd fałszuje dane (znajomi mówią, że tak ustawiono koszyk towarów do mierzenia inflacji). Tak czy siak, to nie jest dobry sygnał. Duża inflacja może mieć kilka przyczyn, ale technicznie zawsze jest to rząd drukujący sobie puste pieniądze. To, co najwyraźniej wymarzył sobie Erdogan, jest celem bardzo ambitnym. Moim zdaniem zbyt ambitnym. A przez swój religijny i nacjonalistyczny charakter nawet absurdalnym. Skończy się to wielką draką.

SOWA
czwartek, 7 marca 2019, 20:09

Panie Davien słusznie pan zauważył, że w 39 to Niemcy pojechali do Moskwy a nie odwrotnie. Tak więc sam pan sobie zaprzecza. Wcześniej było Rapallo, słyszał pan o tym układzie? Znowu Niemcy byli prowodyrami. Jeszcze wcześniej ten dobrze zorganizowany naród, dobrych inżynierów wywołał czerwoną rewolucję w carskiej Rosji. Lenin nie tylko został przywieziony przez Niemców, sam Lenin nic nie znaczył ale jego niemieckie miliony dolarów już tak. Teraz wróćmy do Generalnej Guberni tu niestety znowu się pan myli. GG to było coś zupełnie innego proszę przeczytać książkę "Sojusz Hitler-Stalin" Eugeniusza Guza.

Mika
czwartek, 7 marca 2019, 12:49

Polska powinna teraz zlozyc chec zakupu tych F-35 bo chyba juz ich setke wyprodukowali

Davien
czwartek, 7 marca 2019, 11:23

Anda i co zrobi Turcja?? Pozbedzie sie baz NATO? To wystarczy że NATO wstrzyma dostawy części dla Turcji i jej super armia skurczy sie do kilku piechurów z karabinkami a Erdogana sami Turcy wysla na manowce. nA bazy przeniosą chocby do Rumuni czy Bułgarii.

Davien
czwartek, 7 marca 2019, 11:20

Yugol AS nie jest w NATO i nie musi kupować sprzetu interoperacyjnego ze standardami sojuszy, jakoś nie było sankcji w Korei po zakupie T-80 i BWP.

Davien
czwartek, 7 marca 2019, 11:18

Panie SOWA ,prosze nie ściemniać. W 1920r Rosja nie potrzebowała jakos zgody Niemiec, tak samo w 1939r to Ribbentrop pojechał do Moskwy by układac sie ze Stalinem a nie odwrotnie. To wyimaginowane państwo polskie w 1940r to byłby twór jak GG,bo Stalinowi własnie chodziło o wspólna z Niemcami granicę jak szykował " mrsz wyzwolńczy" na Europe kiedy Niemcy i Alianci bedą walczyli miedzy sobą. Ot tylko sie nie spodziewał ze Hitler przejrzy jego plan i uderzy tydzień wczesniej. Natomiast co do Turcji, to ta inflacja nie ma nic wspólnego z jakąs amerykańska agresywna polityką ale z własnymi działąniami Erdogana tworzacego państywo quasi wyznaniowe z soba w roli nowego Sułtana osmańskiego. Biznes panie SOWA lubi stabilizacje a nie niepewność

Davien
czwartek, 7 marca 2019, 11:12

Panie DSA, produkcje tego co robi Turcja spokojnie moga przejac np Stany czy W. Brytania, maja i technologie i mozliwości. Roczneopóznienie nie oznacza zatrzymania produkcji, cześci są tez robione na zapas a nie tylko na bierzące potrzeby, zreszta nie byłoby to takie zaskakujace, f-35 juz zaliczył parę opóznień. Turcja ma istotnie 2 F-35 w Stanach ale one tam pozostaną, to maszyny do szkolenia. Jak pisałem to czy dostana pozostałe zależy praktycznie wyłacznie od Erdogana( Sprawa S-400 ale tu idzie w zaparte) i Kongresu USA( Słynna CAATSA). Jaka bedzie dyecyzja zobaczymy.

Adam S.
czwartek, 7 marca 2019, 09:21

Wygląda na to, że Erdogan czuje się bardzo pewnie jako sojusznik USA. Myśli że jest niezastąpiony i może sobie lecieć w kulki. W końcu ma kontrolę nad Bosforem i drugą liczebnie armię NATO. Więc może czas przenieść amerykańskie bazy i inwestycje na Ukrainę, a niech Turcja sama żre się z Iranem i Arabią Saudyjską o rolę regionalnego lidera. Regionalnego, czyli bliskowschodniego - co dla Turcji automatycznie jest cywilizacyjną porażką i pożegnaniem z nadziejami na stanie się Europą.

Xd
czwartek, 7 marca 2019, 07:18

Tracą chyba wiarę w lojalność swoich "sojuszników" w europie zachodniej i są zmuszeni przysłać więcej wojska do podtrzymania tego "sojuszu"

DSA
czwartek, 7 marca 2019, 00:52

@Davien Turcja jest jedynym dostawcą PCD. Z tych mało istotnych rzeczy jest ok 100 części silnika w tym tytanowe łopatki, czy elementy optyczne systemu ETOS. Lista jest zresztą dłuższa. Ale nie to jest najważniejsze, bo ktoś tę produkcję będzie mógł przejąć (np: nowe PCD ma w przyszłości produkować Izrael). Ważniejsze jest to jak poszczególne kraje uczestniczące w programie podzielą się tym co dotychczas robiła Turcja. I to wymaga czasu na negocjacje, sprawdzenie możliwości technicznych i zainteresowania firm. Potem dopiero inwestycje, jeśli będą potrzebne, i produkcja. Amerykanie szacowali, że może to spowodować roczne opóźnienie. Na razie Turcy mają dostarczone 2 samoloty. Oba są w USA i trwają szkolenia tureckich pilotów i serwisantów i jeszcze długo potrwają. Z tego co czytałem to żaden z nich nie jest w wersji block 3F. Na wiosnę mają otrzymać kolejne dwa. Do czasu gdy fizycznie te S-400 nie staną w Turcji (zdaje się że dostawa lipiec/sierpień) będą trwały negocjacje.

SOWA
czwartek, 7 marca 2019, 00:12

@bender Niestety Polacy mają jakąś fobię rosyjską, ciągle widzą w niej zagrożenie a niestety Rosja wchodziła do Polski zazwyczaj za zgodą Niemiec. Samodzielnie starała się trzymać z daleka. Nawet Stalin wolał zrobić z Polski PRL niż kolejną sowiecką republikę. Przypomnę bo wielu nie wie, że ZSRR zaproponował Niemcom w 1940 roku utworzenie niewielkiego państwa polskiego-Sowietom chodziło o stworzenie strefy buforowej. Odnośnie Turcji. Wysoka inflacja jest wynikiem amerykańskiej agresji gospodarczej. Patrząc jednak głębiej na dokonania Turcji a nie tylko tabelki Excela wyłania się państwo chcące zostać światową potęgą gospodarczą z własnym know how popartym akspansywną polityką zagraniczną. Turecki przemysł wyprzedza nas min o 10 lat a nasza polityka zagraniczna-to pozostawię bez. komentarza.

Hatek
środa, 6 marca 2019, 22:32

No bo przecież wyszłoby że F-35 wcale nie jest niewidzialny dla S-400. amerykanie się boją że Turcy sprawdzą...

maxxxx
środa, 6 marca 2019, 22:31

Jakiś tam pan Scaparotti może sobie mówić i wyrażać swoje opinie... Już wkrótce skruszony będzie gratulował Turcji że zgodziła się kupić F-35 i rosyjskie S-400.

Yugol
środa, 6 marca 2019, 21:32

A czy Arabii Saudyjskej też wprowadzą sankcję za zakup S-400???

Polewka z Troli
środa, 6 marca 2019, 21:31

Ta Oczywiscie Turcja kupi Su-57 ;-) Rosjanie to skonczeni debile i sprzedadzą swój najnowszy i najtajniejszy samolot jednemu z krajów nalezacych do NATO. ;-) Zaraz potem sprzedadzą Su-57 Amerykanom, Ukrainie i Gruzji ;-)

anda
środa, 6 marca 2019, 20:32

Oj Panwie USA musi dostarczyć samoloty do Turcji bo jak nie to Turcja uzna, że bazy USA są jej zbędne a na to USA sobie pozwolić nie morze.

Davien
środa, 6 marca 2019, 18:25

Panie Rafał, tTurcja na licencji produkuje mało wazne elementy F-35 wiec jej wyłaczenie z cyklu produkcyjnego nie oznacza żadnej blokady, spokojnie ktos inny bedzie to robił. A czy dostana swoje F-35 to juz zależy od Erdogana i Kongresu USA::)

Rafal
środa, 6 marca 2019, 18:06

@real money srututu, Turcja wczesniej czy pozniej dostanie swoje F-35, chocby dlatego, ze biora udzial w produkcji F-35 a my ich nie dostaniemy bo nas nie stac, koniec i kropka.

Normalny
środa, 6 marca 2019, 17:10

Kupią lepsze su 57. F-35 to dno.

rozczochrany
środa, 6 marca 2019, 15:19

>>kjhkhkhgktt<< Jak europejskie państwa wprowadzają "pokój na świecie" pokazały w Libii, Syrii i Iraku. Nie bądź naiwny.

real money
środa, 6 marca 2019, 13:15

Biznes is biznes... Skoro Turcja skręca w stronę Rosji, USA chce ograniczyć ich dostęp do F-35. Jednak plany budżetowe pozostałych uczestników programu F-35 również nie są z gumy i nikt nie przyspieszy realizacji programu zakupów zatem... trzeba w trybie pilnym szukać nowego klienta ;-) a tu jakby przypadkiem kraj w środkowo-wschodniej Europie, będący "najważniejszym sojusznikiem" USA potrzebuje nowych samolotów (bo aktualnie posiadane spadają " jak na zawołanie"), chwile po tym jak podpisał poniekąd "przepłacone" programy Wisła i Homar... Kraj ten może być nadal naszym najlepszym klientem ( tfu, wróć... sojusznikiem), w końcu budujemy ( albo i nie - zależy co kupią ) Fort Trampek... proza życia i biznesu.

Janusz
środa, 6 marca 2019, 12:54

Turcja stoi w rozkroku pomiędzy Rosją a Nato , zależy gdzie zwietrzą interes. Mogą dać "prześwietlić" F - 35 ruskim.

bender
środa, 6 marca 2019, 12:49

@popo: nie tyle chodzi o F-35 i jego stealth, co o fakt, że S-400 nie można będzie z wielu powodów wpiąć w sojuszniczy system OPL. Jeśli Turcja kupi S-400 zamiast Patriotów, czy czegoś kompatybilnego z systemami NATO, to taki wybór może i wzmacnia Turcję, ale osłabia Sojusz. Pieniądze z tego dealu wzmacniają przeciwników Sojuszu, a jego realizacja stwarza dodatkowe zagrożenia kontrwywiadowcze. Jeśli grasz przeciwko Sojuszowi, co obecnie robi Turcja, to raczej nie spodziewaj się, że będziesz dalej traktowany jak ważny filar bezpieczeństwa. Raczej spodziewaj się stopniowej marginalizacji roli Turcji. Szkoda, bo Turcja to wciąż nominalnie 4 siła w NATO. Obecnie turecki okręt razem z amerykańskim odwiedzają Ukrainę i to działa na Rosjan całkiem otrzeźwiająco. Innym pytaniem jest po co Turcji system niekompatybilny z NATO? Mówią, że chodzi o budowanie własnych zdolności przemysłowych, ale może jest to ruch przeciw jakiemuś konkretnemu państwu... Może Grecji? Moim zdaniem raczej chodzi o Izrael.

bender
środa, 6 marca 2019, 12:30

@rozczochrany: no teraz to pojechałeś z tym opatrznościowym Erdoganem. Zwłaszcza, że wyraźnie jego wieloletnie rządy, marginalizacja opozycji i zmiana konstytucji pod siebie jest wzorem dla całej gamy naszych europejskich mikrodyktatorków. Al historia nauczyła nas w Polsce, żeby się strzec każdego głodnego władzy świra, który uważa, że może bezkarnie naginać reguły prawa i ekonomi pod siebie. Jestem Twoją opinią tym bardziej zdumiony, że zazwyczaj reprezentujesz pro-rosyjski, nawet zsowietyzowany punkt widzenia, a tu z taką estymą wypowiadasz się o gościu, który stara się wyplenić reformy Ataturka i zastąpić kosmopolityczną, laicką Turcję religijnym ciemnogrodem. Widać wystarczy kolegować się z Putinem, żeby zyskać u Ciebie miano prawdziwego patrioty, haha. Znajomi Turcy mówią, że prawdziwa średnioroczna inflacja w Turcji to około 50%. Spowolnienie gospodarcze, choć rozwój jest wciąż na plus, w porównaniu do lat z przed 'puczu' jest dobrze widoczne. Za kilka lat zobaczymy, jak fantastyczne rządy super Erdogana wyrzuciły Turcję na obrzeża cywilizacji.

Wolverine
środa, 6 marca 2019, 12:08

te S400 to tylko pretekst, F-35 nie nadaje sie do sprzedaży do krajów niezaufanych bo wyda się ze nie nadaje się jeszcze... do sprzedaży. Na razie jest tylko sposobem na płacenie Amerykanom za wsparcie poprzez kupowanie tego niedopracowanego prototypu

Adam S.
środa, 6 marca 2019, 12:07

To nie rakiet S-400 boją się Amerykanie, tylko rosyjskiej obsługi, która będzie grzebać w NATO-wskich systemach. Rosyjskich "cywilnych" techników w randze pułkownika GRU.

kjhkhkhgktt
środa, 6 marca 2019, 11:08

>>rozczochrany >>Turcy są mądrzy i dbają o interes swojego państwa. Z takich "patriotów" jak Erdogan rodzą się wojny, w tym wojny światowe. Niema co więc go chwalić. Państwa Europejskie i szerzej zachodnie zgrubsza prowadzą politykę stabilizacji i zapewnienia pokoju na świecie. Zaraz oczywiście odezwą się tutaj głosy, że USA jest imperialistyczne, itp, itd. Jednak na zachodzie wśród polityków i społeczeństw istnieje konsensus, że wojna jest złem i należy wojen unikać. Zachód non stop podejmuje inicjatywy mające zapewnić pokój na świecie. Natomiast domorośli satrapi w rodzaju Putina, czy Erdogana, chętnie by sobie jakąś wojenkę wywołali. Podburzają też do wojen swoje narody. W świecie zachodu politycy nie podburzają swoich narodów do wojen, co więcej podburzanie do wojen jest piętnowane publicznie.

Hunter
środa, 6 marca 2019, 08:18

Popo... A co się maja nie bać jak będę sobie badać ruskim radarem sygnature f35 jak i tylko chcą a dane trafia zapewne do Rosji

SOWA
środa, 6 marca 2019, 07:56

Pozyskanie "tureckich" F35 będzie największą głupotą. W pełni sprawna wersja F35 - docelowa będzie dostępna dopiero za 6 lat, sam producent potwierdził, że nie daje gwarancji, iż wcześniejsze maszyny będzie mógł doprowadzić do docelowego standardu. Można więc stwierdzić, że wcześniejsze wersje F35 to takie Eurofightery pierwszej transzy. Niby nowoczesne ale za kilka lat nikt ich nie będzie chciał. Po drugie zakup samolotów tylko z jednego kierunku (USA) jest ryzykownym posunięciem (patrz Turcja, Pakistan). Zacznijmy też myśleć o serwisowaniu maszyn w Polsce. 30 lat eksploatacji nowego samolotu to miliardy złotych, które mogą zostać w kraju lub wypłynąć zagranicę. Wówczas zabraknie pieniędzy na nowe szpitale, służbę zdrowia, edukację itd.

SCYPION AFRYKAŃSKI
środa, 6 marca 2019, 01:33

spokojnie Turcja wzięła to pod uwagę ...dlatego kręci lody z Rosją na pozyskanie SU-35.......a Patriota ma opanowanego po incydentach z niemieckim Patriotem stacjonującym swego czasu w Turcji....pozostałe systemy i efektory bojowe turecki przemysł ma opanowany i produkuje na wysokim poziomie ....cóż Turcji marzy się Imperium Osmańskie ...będąc w strukturach NATO i kontrolą USA nie bardzo może sobie na ten stan rzeczy pozwolić ...więc nadal "gra sojusznika" bo jeszcze parę spraw ma do ugrania...

Andrzej
środa, 6 marca 2019, 00:55

Turcja uczestniczy w projekcie F 35. Dostanie swoje F35 pomimo zakupów w Rosji.

Nemo
środa, 6 marca 2019, 00:20

@xyz - bzdury gadasz. Dostawy do innych krajów odbywają się według ustalonych charmonogramów które są powiązane z płatnościami. Norwegia, UK czy inne kraje nie będą modyfikować swoich budżetów i planów rotacji swojego starego sprzętu żeby przyspieszyć dostawy f-35 o rok czy dwa. Twoja wiedza o produkcji lotniczej jest jak widać żadna.

glog
środa, 6 marca 2019, 00:06

Polscy piloci nie siedzieli w czasie II wojny światowej w kapciach i nie palili sziszy, jak tureccy. Dywizjon 303 grzmocił szkopów. Sprzedaż F-35 Polsce zamiast Turcji będzie dla USA dobrym interesem :)

Ernest Treywasz
wtorek, 5 marca 2019, 23:02

Jeśli USA wstrzymają dostawy F-35 do Turcji, Erdogan przyłączy swój kraj do osi Pekin-Moskwa, zamknie Dardanele dla flot NATO i wpuści strumień uchodźców-nachodźców do Europy. Myślę że taka jest treść ultimatum, które usłyszą Amerykanie w Ankarze. Trump który przestraszył się Kima, tym bardziej nie zadrze z Erdo, tym bardziej że Amerykanie tracą też właśnie Filipiny. Myślę że za radą Eskimosów będą usiłowali przeciągnąć Rosję na swoją stronę, płacąc swoimi aktywami w Europie środkowej: zgodą na finlandyzację Polski (i zmianę ekipy rządowej) oraz pełną izolację Ukrainy (amerykańscy Eskimosi nagle sobie przypomną co robili z nimi banderowcy, zanim wzięli się za Polaków).

chudy
wtorek, 5 marca 2019, 22:09

możemy łaskawie przechować te samoloty, żeby nie korodowały na jakimś parkingu

popo
wtorek, 5 marca 2019, 20:40

Nie rozumiem czemu, aż tak boją się urządzeń z Rosji? Bo może okazać się, że efy35 nie są aż tak niewidoczne i cały sens ich zakupu wyparuje?

xyz
wtorek, 5 marca 2019, 20:35

Ci którzy uważają, że Polska powinna pozyskać po Turcji F-35 niech zejdą z takimi myślami na ziemię. Dostępne, wyprodukowane sztuki F-35 dla Turcji trafią do krajów które już podpisały umowy na zakup myśliwców, czyli do krajów t.j. Norwegia,Izrael czy Wielka Brytania. W ten sposób zostanie rozwiązany problem myśliwców tureckich. W naszym kraju dialog teczniczny trwał by dłużej niż wyprodukowanie wszystkich samolotów dla Turcji, a po drugie nikt za darmo tych myśliwców nam nie da, a my w tym momencie jesteśmy bez grosza. Dla naszych rządzących ważniejsze są programy socjalne niż armia.

cypis
wtorek, 5 marca 2019, 20:09

Rosjanie wystawią niebawem ( potwierdzone ) Su-57 na eksport. Jak Turcja ogłosi zakup to będzie kupa w wentylatorze

mam takie wrażenie
wtorek, 5 marca 2019, 19:55

Zapewne F 35 z puli 100sztuk dla Turcji może trafić w części do Polski..choć nic pewnego ..jestem w stanie sobie wyobrazić że Rosja rezygnuje ze sprzedazy S 400 Turcji aby wydłużyc potencjalny czas nabycia F 35 przez Polskę..lub sprawić że nie zdązymy ich wogóle kupić..

rozczochrany
wtorek, 5 marca 2019, 19:38

Turcy są mądrzy i dbają o interes swojego państwa. Dlatego i tak nie wybrali by F-35 ze względu na ograniczenia w transferze technologii. Wybiorą europejskie, rosyjskie lub chińskie samoloty uderzeniowe, albo wezmą się do własnego projektu prze współpracy z zagranicznym partnerem. Mają ambicje przynajmniej. Szkoda ze w Polsce nie rządzą politycy tego kalibru co Raczep Erdogan. Prawdziwy turecki patriota i mąż stanu.

okm
wtorek, 5 marca 2019, 19:32

o nie musimy juz czekac na f35 4-5 lat tylko poprosic zeby nas bez kolejki do zamowien wspuscili zamiast Turcji i mamy Harpię za 2 lata. chociaz 1 eskadre....

44
wtorek, 5 marca 2019, 19:15

Co tu komentować. Prawda!

Wojciech
wtorek, 5 marca 2019, 19:01

Wszystko zaczyna się układać F-35 wyprodukowane dla Turcji my kupimy i bardzo dobrze, szybko zastąpimy latający złom a raczej nielatający tylko spadający:)

sża
wtorek, 5 marca 2019, 18:58

Co oni się tak boją tych S 400?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama